Dodaj do ulubionych

Poród po terminie

04.02.05, 14:37
Mam pewne obawy co do mojego porodu.Mój wyznaczony termin był na 2 lutego a
ja dalej nie mam zadnych objaw,oprócz bolącego krzyza i od czasu do czasu
obciążonego dołu brzucha.Jestem strasznie niecierpliwa tak bardzo chciałabym
juz urodzic.Nie wiem sama co robic
Obserwuj wątek
    • fasolka31 Re: Poród po terminie 04.02.05, 14:41
      Czekać...i wsłuchiwać sie w swój organizm.
      Masz prawo urodzić do 2 tyg. po terminie, ja urodziłam 4 dni po i sie tym nie
      matwiłam, bo wiedziałam że wiecznie ciąża nie trwasmile))))
      Głowa do góry.
      • anielka25 Re: Poród po terminie 04.02.05, 14:44
        A co na to twój lekarz??? Pewnie jesteś pod dobrą opieką więc jeżeli on by
        podejrzewał że coś jest nie tak pewnie kazałby ci sie zgłosić do szpitala na
        prowokacje. Nic sie nie martw, głowa do góry!
      • 00sebolek00 Re: Poród po terminie 04.02.05, 14:46
        Ha dzieki ja to wszystko wiem tylko wiesz to czekanie jest wyczerpujące
        poprostu ja juz sie nastawiłam na tą date na którą miałam wiem moze to
        śmiesznie brzmi ale mi jest nawet cięzko opisać to co czuje
    • radowinkaala Re: Poród po terminie 04.02.05, 14:45
      Ja miałam termin na 02.10, a urodziłam 18.10 (!). Piłam napar z liści malin,
      umyłam okna, chodziłam na długaśne spacery, kilka razy dziennie wchodziłam na 2
      piętro, mąż mi użyczył swoich hormonków - wszystko na nic. Żadnych skurczy
      przepowiadających, obniżania się brzucha, czopa śluzowego - nic, kompletnie
      nic. Nie podziałała na mnie podana w szpitalu kroplówka z oksytocyną, ani
      tabletki na wywołanie, dopiero masaż szyjki przyniósł oczekiwany efekt. Czekaj
      cierpliwie, licz ruchy, chodź na ktg i kontaktuj się z lekarzem prowadzącym. W
      każdym razie na pewno niebawem urodzisz. Jeszcze troszeczkę cierpliwości.
      Pozdrawiam i życzę rychłego i szczęśliwego rozwiązania.
      • anielka25 Re: Poród po terminie 04.02.05, 14:50
        Wiem że pewnie nie jest ci łatwo tak czekać ale postaraj się być silna i
        cierpliwa a pewnie twoja dzidzia już niedługo będzie z tobą. Być może odpłaci
        ci się to czekanie łatwym i szybkim porodem! Życze ci tego z całego serca!
        • 00sebolek00 Re: Poród po terminie 04.02.05, 16:16
          ooo dzieki bardzo wiesz co szczerze to jeszcze nie wiem co mnie czeka bo to
          jest moja pierwsza ciąza,ale dzieki Ci bardzo za pocieszenie pozdrawiam
      • 00sebolek00 Re: Poród po terminie 04.02.05, 16:19
        O Boze poprstu współczuje Ci tego co przeżyłaś a zarazem podziwiam za
        wytrwałośc i cierpliwośc mam nadzieje ze moje rozwiązanie bedzie krótsze
        pozdrawiam Ciebie i Twoją słodką pociechę!!!!!!!!!
    • blablatka Re: Poród po terminie 04.02.05, 15:51
      Miałam właśnie założyć taki sam wąteksmile Termin miałam na 30 stycznia i
      niestety nadal czekam....dziś byłam w szpitalu i mam zgłosić się w poniedziałek
      (i wtedy okaże się czy mnie zostawią)...ale lekarz mówi, że na dzień dzisiejszy
      cisza....więc możesz być spokojna bo jedno jest pewne - NIE JESTEŚ SAMAsmile
      pozdrawiam
      Beata i uparty synuś
      gg 4975740
      • mw04 Re: Poród po terminie 04.02.05, 16:03
        Mycia okien nie polecam, bo koleżance, ktorej dziadzia uparcie nie chciala
        przyjść na swiat ktoś dotradzil wlasnie mycie okien w celu przyspieszenia i w
        rezulatcie maluszek byl caly obwinięty pępowiną.
        pozdrawiam,
        m 26tc
        • 00sebolek00 Re: Poród po terminie 04.02.05, 16:12
          hahah no dzieki za rade ale nawet w takie zimno jak jest u mnie to nie mam
          ochoty sie zabierac ja równiez pozdrawiam!!!!!!!!!
        • mama5plus Re: Poród po terminie 04.02.05, 18:04
          mw, przepraszam, ze zapytam ale w jaki sposob
          mycie okien mialo wplyw na owiniecie pepowina?
          Nie slyszalam nigdy o takiej zaleznosci wiec mnie to zdziwilo.
          Moje dziecko tez bylo owiniete pepowina choc okien nie mylam wink
          To jakias potwierdzona zaleznosc??
    • carduus Re: Poród po terminie 04.02.05, 17:43
      Ja już od tygodnia miałam się cieszyć dzieckime i... nadal czekam. I coraz
      większy niepokój i złość mnie bierze... W dodatku okazało się, że dziecko jest
      wyjątkowo duże i nie wiadomo, czy nie trzeba będzie cc robić. Może to i lepiej
      (bo strasza córka, mimo że dużo mniejsza przez 12 godzin na ten świat się
      dostawała), ale boję się, że lekarze najpierw będą kazali próbować i próbować i
      dopiero po kilkunastu godzinach dojdą do wniosku, że jednak nic z tego nie
      będzie i zdecydują się na cc. Rany boskie!!! Do szału mnie doprowadza ta
      bezsilność!
      c.
      • 00sebolek00 Re: Poród po terminie 04.02.05, 18:17
        Cóz ci moge powiedziec tylko tyle ze Ci wspolczuje ale i zarazem podziwiam za
        cierpliwosc pozdrawiam!!!!!i trzymam kciuki bedzie dobrze!!!!!!!!
        • m_zb1 Re: Poród po terminie 04.02.05, 18:33
          W zupełności rozumiem wszystkie dziewczyny, którym ciągle towarzyszą
          małe "Leniwce".Przeszłam to samo pół roku temu.Spacery, sprzątanie, całe
          mnóstwo innych czynności,które miały wydobyć moją córeczkę.Nic zupełnie,
          nic.Szalałam ze strachu.Tak się nastawiłam,że urodzę jak inne moje koleżanki,
          które dostały bóle jeszcze przed wyznaczonym terminem.Najgorsze to były te
          nieustające telefony z pytaniami, czy już mamy dzidziusia.A tu nic.Taka byłam
          podminowana, że gdybym wiedziała jak, to bym sobie sama cc zrobiła.
          Położna poradziła mi, bym zgłosiła się do szpitala jeśli nie urodzę do
          terminu.Tak też zrobiłam.Nie było łatwo, bo mojemu dziecku tak się wśrodku
          podobało,że ani czopki,ani zastrzyki nie pomagały.Dopiero kroplówka dała
          rezultat.Urodziłam po trzech godzianch od podania kroplówki.Córka miała 4 kg i
          61 cm.

          Głowa do góry!
          Juz niedługo!
          Trzymam za was wszystkie kciuki!
        • carduus Re: Poród po terminie 04.02.05, 19:27
          Za współczucie dzieki, ale podziwiać naprawdę nie ma czego... Wcale nie jestem
          cierpliwa ani dzielna, ani inne takie tam... Wściekam się i myslę sobie, że
          można to było wszystko jednak lepiej urządzić...
          c.
    • litva Re: Poród po terminie 06.02.05, 18:45
      A w cholerę z tym wszystkim!!! Moja Zuza spóźnia się już 6 dni a ja rzeźka, że
      mogłabym niejedną imprezę zaliczyć. Za 2 dni szpital. Nie powiem żeby była to
      radosna nowina, ale na mojego dzidziorka nic nie działa. Znajomi, rodzina i
      panie sklepowe z osiedla do szału doprowadzają: "Pani ciągle tutaj", "To
      jeszcze nie" "Marta u homosapiens ciąża trwa 9 miesięcy" - to mój ulubiony,
      rozbawił mnie. A ja? Cóż... Od sprzątania i mycia balkonu i okien miałam 2 dni
      zakwasy a nie poród. Czop siedzi jak siedział, a ja dodatkowo wściekam się że
      moje brzucho jest małe - przy wszystkich moich znajomych z tego terminu. Może
      dlatego? EEEEEccchhh... A! SPAĆ NIE MOGĘ!!!I nie z nerwów z bezsenności.
      Okropność.

      Pozdrawiam:
      Marta 41tc - skończony jutro
      • mama5plus Re: Poród po terminie 06.02.05, 21:17
        U mnie najskuteczniej dziala rycyna big_grin
        Odkad mi sie dziecko przetreminowalo
        o 2 tyg i dopiero na ostatnia chwile
        uniknelismy wywolania to jest to moj srodek numero uno wink
        Desperatura big_grin
        • kaja_kaja3 Re: Poród po terminie 06.02.05, 21:47
          cześć.. u mnie też już po terminie i powoli dostaję do głowy ze strachu i
          stresu ogólnie. W jaki sposób działa ta rycyna?? bo nie bardzo wiem

          pozdrawiam
          • mama5plus Re: Poród po terminie 06.02.05, 21:55
            Ha w tym caly ambaras, ze dziala przyjmowana doustnie wink
            Sa rozne sposoby na przelkniecie np takie:
            1) 3/4 szkl soku pomaranczowego lub napoju imbirowego
            1/4 szkl oleju rycynowego

            Wymieszac dobrze i wypic natychmiast



            2) 1/4 szklanki oleju rycynowego.

            mieta lub sok do popicia


            Ja po prostu pije pare lykow bez mieszania z niczym tongue_out
            Jest blee ale mniej do wypicia wink

            Pozniej moze troche przeczyscic wiec, jak ostrzegala jedna ze szczesliwych
            rycynowo rozciazonych, pic na wywolanie ale juz nie na przyspieszenie wink



    • gagunia Re: Poród po terminie 07.02.05, 08:12
      Ja urodzilam 3 dni po terminie. Nie mialam absolutnie zadnych objawow. Rozwarcie
      1-1,5cm od miesiaca, minimalnie sie powiekszalo. Lekarz powiedzial mi, ze jak
      nie urodze 2 dni po terminie to mam sie zglosic do szpitala. Zglosilam sie w 3
      dniu - ktg wykazalo skurcze i zostawili mnie na patologii. Na drugi dzien rano
      odeszly mi wody i kilka godzin pozniej urodzilam.
      Jeszcze pol godz przed odejsciem wod klocilam sie z dziewczynami na sali, ze po
      porannym badaniu na pewno wypuszcza mnie do domu, bo nic sie nie dzieje smile
      • litva Re: Poród po terminie 07.02.05, 13:12
        No! Ja już tydz po terminie usg a za 2 dni tydz po terminie szczelonej na
        chybił trafił ostatniej miesiączki. Jutro mam iść do szpitala i powiedzą mi co
        dalej! Czy zostaję, czy czekam w domu! Beznadziejnie mi z tym, ale chociaż
        wreszcie się coś dzieje. Domniemam że mnie nie zostawią i trzymam się myśli, że
        za tydzień będę już z Zuziakiem w domu!!!
        Pozdrawiam :
        Marta
        • kasiek76 Re: Poród po terminie 07.02.05, 13:29
          Hej! Jak czytam podobne wątki, to trochę mi się śmiać chce. Dziewczyny,
          naprawdę nie ma się czym tak przejmować, jeśli dzidziuś chce dłużej posiedzić w
          brzuszku. Gorzej, jeśli za bardzo mu się na ten świat pospieszy. Moja córa
          uroziła się "tylko" 3 tyg. przed terminem i była baaardzo maleńka i słabiutka,
          miała kłopoty ze ssaniem, za niski poziom cukru itd. To były rzeczywiste
          problemy. Pomyślcie, że Wasze dzidki będą super donoszone i na pewno dorodne,
          na tyle silne, żeby się najadać itd. To są naprawdę ważne rzeczy! Mam nadzieję,
          że to choć trochę pocieszy "przeterminowane". No i trzeba pamiętać o możliwości
          odpoczynku i przespania całej nocy - po porodzie to jest dopiero jazda smile))
          Może jestem trochę nienormalna, ale mnie po porodzie naprawdę brakowało
          brzuszka i żałowałam tych 3 tygodni, bo nie zdążyłam przygotować wszystkiego
          dla dzidzi.
          Pozdrawiam i życzę szczęśliwego rozwiązania,
          Kasia z 2,5 mies. Małgosią
          • iwcia75 Re: Poród po terminie 07.02.05, 13:50
            zgadza sie,ale ja juz rady nie daje. termin mam na czwartek,a nie mam nawet
            rozwarcia, za to coraz czesciej zaslabniecia i mdlosci,zawroty glowy. skurcze
            jakies tam sa,ale chyba nie takie do porodu. w szpitalu juz bylam...i wrocilam
            do dom!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka