Dodaj do ulubionych

Grube przyszłe mamy

13.06.04, 23:37
Szukam dziewczyn, które jeszcze przed ciążą miały nadwagę( powiem szczerze że
chodzi mi o większe "ilości" niz 2 kilo).
Czy ciąża obarczona dodatkowymi kilogramami to ciąża trudna?
Obserwuj wątek
    • anuteczek Re: Grube przyszłe mamy 13.06.04, 23:46
      Niestety
      Trudnasad. Większe ryzyko żylaków, cukrzyce, obrzęków i niestety kręgosłup też
      daje znać o sobie. Problemy z nerkami to też nie jest rzadkośćsad. Nie piszę po
      to, by Cię straszyć.
      Ja w tej chwili po burzy hormonalnej spowodowanej późnym poronieniem ważę za
      dużo jak na skromne możliwości mojego kręgosłupa i to bynajmniej nie o 2 kg smile.
      Ginka radziła to zrzucić, żeby nie było problemów później...
      Witam Cię w naszym gronie
      andzia
      • sizi Re: Grube przyszłe mamy 14.06.04, 00:10
        Ja przed ciążą też miałam zrzucić. Nigdy nie byłam szczupła a po pierwszej
        ciąży sporo zostało. Chodziłam na siłownię, stosowałam diety, ale bez wyników.
        Jestem z gatunku łasuchów, w dodatku jak się denerwuję to mi apetyt rośnie.
        Doczytałam że kobiety z nadwaga mogą(powinny) przybrac na wadze tylko 10 kg.
        Jeśli tu zagląda jakiś tłuścioszek w zaawansowanej ciąży to proszę niech się
        odezwie i uprzedzi co mnie czeka- -jestem dopiero w 4 tc.

        Anuteczek - dziękuję za przywitanie.

        Przeniosłam się tu z forum dla starajacych się, gdzie sobie poczytywałam rady
        dziewcząt - i wiem, ze najwięcej informacji da się uzyskac od praktyków.

        Tak się zastanawiam - może znależć lekarza dietetyka?
        • anuteczek Re: Grube przyszłe mamy 14.06.04, 01:29
          Dietetyk się przyda.
          Ale bez przesady. Pamiętaj o podstawowych zasadach, NIE KUPUJ słodyczy, to nie
          będzie kusić, przestaw się na chlebek razowy i brążowy ryż - mają więcej
          błonnika, więc są bardziej sycące. Możesz spokojnie pozwolić sobie na któryś z
          naturalnych błonnikowych wypełniaczy. Ja stosowałam i stosuję FIBRĘ, ale
          niestety jest jeszcze niedostępna na naszym rynku, ale jakbyś miała kogoś np w
          Hiszpanii, to naprawdę polecam. W 100% naturalna. Nie reklamuję, broń boże, ale
          jest bezpieczna, ginka pozwoliła mi brać nawet w ciąży
          andzia
          • bei Re: Grube przyszłe mamy 14.06.04, 13:45
            ....a jak już dojdziesz..że np dzisiaj zjadłas...to co powinnaś dostarczyć
            sobie i maluszkowi...to zapychaj głód owocami...i to nie banankami- tylko
            kiwi...jabłka...podgryzaj warzywka..marchewki..kalarepki...smile
    • ag.ni Re: Grube przyszłe mamy 14.06.04, 19:25
      Moja nie byla trudna. Ale pozwol ze zaczne od poczatku.Po pierwszym dziecku
      zostalo b.duzo extra kilogramow, a kruszynka nigdy nie bylamsad Druga ciaze
      zaczynalam z duza nadwaga, ale w przeciagu 9ciu mcy przytylam tylko 3 kg.

      W 24 tgodniu okazalo sie ze mam cukrzyce ciazowa. Pare tygodni bylam na diecie-
      zero rafinowanych cukrow, dzemow, ciast. regularne jedzenie, o stalych porach,
      pelnoziarniste pieczywo, zero sokow, ograniczona ilosc owocow(tez cukier)......
      I tak nic nie dalo. do konca ciazy byla dieta + insulina 2x dziennie.

      W sumie wiekszych komplikacji nie bylo, porod lekki,mala w formie.

      A wogole z tego co czytalam to cukrzyca ciazowa nie ma zwiazku z nadwaga mamy.
      Z tym ze cukrzyca ciazowa + nadwaga + czynnik genetyczny zwiekszaja ryzyko
      cukrzycy w pozniejszym wieku.

      zycze powodzenia
      Agnieszka
    • enko3 Re: Grube przyszłe mamy 14.06.04, 19:32
      Wiesz nigdy sie nie zastanawialam nad tym w tych kategoriach.Nie wiem jak czuje
      sie chuda osoba w ciazy bo jakos nie bylam nia.Moja ciaza jest trudna bo naleze
      do grupy kobiet ktorym podczas ciazy drastycznie spadaja plytki i do tego
      stopnia ze jedyny mozliwy porod to kontrolowane CC.
    • balbina11 Re: Grube przyszłe mamy 14.06.04, 23:14
      Nie chcę nikogo straszyć, ale moja siostra z dużą nadwagą (168 cm, ponad 100
      kg),zaszła bez problemów, ale potem już tak słodko nie było. Problemy z
      ciśnieniem, częste wizyty w szpitalu, przedwczesny poród. Mała ważyła 1400 g.
      Kruszynka. Problemy z ciśnieniem jej zostały, waga którą jeszcze zarobiła w
      czasie ciąży też. Aż się o Nią boję...
      • majeczka2310 Re: Grube przyszłe mamy 17.06.04, 14:49
        Witam!
        Ja też mam duużo zbędnych kilogramów, 1 ciąża przebiegała bez zatrucia,
        cukrzycy i obrzęków. Za to były za wcześnie skurcze. Wyniki zawsze w normie,
        żadnych niepokojących rzeczy. Dziecko urodziło się 3580 i 57 cm, ale z wadą
        wrodzoną (niewielką). Nie można przypisywac tego otyłości. Teraz jestem w 2
        ciązy, wcale nie udało mi się schudnąć, wręcz przeciwnie, ponieważ po cc został
        mi flak na brzuchu. Na razie (11 tydzień 2 ciązy) wyniki są dobre, ja się czuję
        ok, natomiast rokowania co do przyszłości niezbyt.
        Lekarza miałam świetnego i nigdy nie dał mi odczuć że mam za dużo tu i ówdzie,
        ponieważ sam do szczupłych nie należy. Teraz chodze do tego samego i jest
        spoko.
        Myślę ze to zależy od indywidualnego organizu kobiety, ponieważ mam koleżanki
        szczuplutkie w ciązy a miały wszystko:obrzęki, cukrzycę, zatrzymaną wodę w
        organiźmie etc, etc.
        Najważniejsze: głowa do góry i nie dajcie się. I nie ma opychania słodyczami
        tylko owockami i warzywami. No ewentualnie od czasu do czasu!!!!!
        • bei :):):) 17.06.04, 14:55
          ...narobiłas mi chętki na słodkosci- co przy moich nudnosciach
          niskocisnieniowych jest troszke dziwne....ale tak sympatycznie napisałas o
          sobie....och..bardzo Cie polubilam za ten wpisiksmile Pozdrawiam ...Ciebie i
          Maleństwosmile..och i Dzieciaczkasmile
          • majeczka2310 Re: :):):) 18.06.04, 09:34
            Dzięki za ciepłe słowa!
            Teraz dla nas dobra pora, bo dużo pycha owoców i można się zapychać bez
            ograniczeń (oprócz tych finansowych) a na obiadek kalafior albo fasolka!!!!!
            Tak serio to z tą czekoladą to jest tak, że jedna pani doktor ze szpitala, w
            którym leżała z 1c. na obchodzie spytała się nas ciężarówek czy jemy czekoladę.
            I stwierdziła, że bardzo dobrze że jemy, bo ma dużo żelaza!!!!!! Pewnie, że
            ciacha z kremem czy ze śmietaną to trzeba poważnie ograniczyć nietylko w ciązy
            i nietylko ciężarne, bo może poważnie wzrosnąć cukier.
            Pocieszeniem jest fakt, ze niektóre szczuplutkie ciążówki potrafią przytyć w
            ciąży nawet 30 kg, więc mają spory problem w ciązy i po. A my? Przecież ubrania
            i tak pasują, a jak schudniemy po porodzie to tylko radość! A i tak najlepszym
            sposobem odchudzenia się jest długie i cieprliwe karmienie piersią.
            Ja w 1c. nie ograniczałam się do przesady, paczuszkę wafelków też potrafiłam
            wciąć jak przyszła chwila, ale miałąm świadomość, że lepiej porządny obiad
            wszamać, to wtedy dziecko jakby spokojniejsze i za pępowinę tak nie ciągnie!!!!!
            Pozdrówka Aga, Maja i Tweety
            • bei :):):) Majeczko:) 18.06.04, 11:24
              ....smilesmile Jak czytam tak optymistyczny tekścik- to przestaję sie bac nadwagi( 17
              tc i waze 49kg przy 170 cm)...nie jestem anorektyczką- ale jem napadami- w
              jedne dni więcej...w inne mniej i wierzę swojemu organizmowi- że upomni sie
              samsmile W ciaży jednak wpycham mu sniadanko....i jem wszystkie posilki...nie
              omijam kolacji.... Pocieszyłaś mnie, że jak przytyję nawet dużo...to
              maleństwo ze mnie wyśsiesmile Powiedz Majeczko...masz pewnie córcię Agniesię.... a
              imię Tweety....tak dasz następnej pociesze...czy tak nazywasz swoje
              maleństwosmile? Podoba sie mismile Pozdrowionka....pozdrawiam słonecznie...za oknem
              mam go duuuuuuużo...aale jeszcze więcej życzę go w Waszym życiusmile
              • bei Grube:)?:)?:)? 18.06.04, 16:44
                ...eee..przecież pod koniec...to wszystkie będziemy grube- to się wyrównasmile
                nawet ja...juz czuję się- jak wypasiony chrabąszczsmile.....
    • iwonka0804 Re: Grube przyszłe mamy 21.06.04, 11:33
      Witam.
      Jak juz sie domyslacie i ja mam nadwage, tzn. jestem gruba!! wzrost 168 waga
      przed ciażą 80 kg. teraz (30tc.) 91 kg. Tak wiec nie jest najlepiej.
      Robilam ostatnio badania na obciazenie glukoza i nie sa zbyt dobre ale nie mam
      cukrzycy ciazowej. Mimo to i tak mam uważać na cukier, sól i białe pieczywo. No
      i w sumie na wszystko. Przed ciaza nie lubialam slodyczy, ale ciąża pokazała mi
      jakie one sa dobre. No i tak jadłam i jadłam, az do tych badan. Aktualnie od
      badań (07.04.04) nie przytyłam ani grama. Waga sie utrzymuje, z czego sie
      bardzo ciesze, ale nie wiem czy to dobrze dla dzidzi. Teraz juz sie pomalutku
      przyzwyczajam do tego ze nie wolno mi wszystkiego i ze zachcianki w ciazy nie
      sa dla wsztskich (ale niesprawiedliwosc).
      Szczerze Wam powiem, ze mam ogromna ochote wziac sie za siebie i waga
      doprowadzic do porzadku. Nie wiedzialam ze to jest taki kłapot w ciazy.
      Mimo wszystko mam nadzieje ze wszytsko bedzie dobrze.
      Trzymam kciuki i za siebie i za Was kochane grubaski. Wszystko bedzie dobrze.
      Pozdrawiam.
      Iwonka i 30 tyg. Oliwia
    • kasia_kp druga strona medalu 21.06.04, 11:51
      A ja przed ciąza wazyłam 59 kilo i ciąza była zagrozona !!!!

      A dlaczego no więc do wagi 59 kilo doszłam po wielu wyniszczających dietach ( w
      sumie trzy lata przed zajsciem w ciąze przez trzy i pół miesiąca schudłam
      prawie 40 kilo . Przez te 3 lata nie przytyłam bo wciąz sie głodziłam i dalej
      doprowadzałam siebie i fizycznie i psychicznie do całkowitej ruiny i tak mój
      wyniszczony organizm kiedy przyszło na największą próbe nie dał rady sad
      Pewnie powiecie ze przyczyn niewydolności szyki macicy jest wiele ale ja i tak
      wiem ze te moje ciągłe diety miały najwięcej tu do powiedzenia

      Pozdrawiam
      kasia

      • bei druga strona medalu 22.06.04, 00:21
        .....zawsze miałam niedowagę- i chcialam przytyć na silę- ale nie
        umialam........ale to nieważnesmile
        Nigdy nie ocenialam ludzi po wyglądzie....tylko po tym...co mają w glówce...i
        nie mam tu na myśli słownikowej wiedzy- tylko mądrość zyciową...i prawdziwość
        siebie.....a gdym teraz miala przeprowadzić "statystykę" charakter- wygląd
        zewnętrzny-...to wśród wielu...b.b.b.b. wielu poznanych osób...to prym
        emanowania pogoda ducha...i ciepłem wiodą osoby....z nadwagą (och....nie
        uogólniam całkowicie)....Rozmawiając z osobami- jeśli ktos jest miły....nie
        zauważam tego- co sam mój rozmówca mógłby poczytywac za wadę w wygladzie...bo
        to nie jest ważne...i nie jest ważny dodatkowy kilogram...czy 10- 20...tylko to-
        czy ktos sie dobrze z tym czuje! Kochane Mamy....tylko nie zamartwiajcie się
        kilogramami....najwazniejsza jest kobiecosc...och.....a tej to zazdroszczęsmile
        Życzę zadowolenia...i uśmiechu...
    • sizi Re: Grube przyszłe mamy 26.06.04, 22:25
      Byłam dziś na pierwszym USG, wszystko w porządku i porozmawiałam sobie z panią
      gin. o mojej nadwadze. Dowiedziałam się że w ciąży mogę starac przybrać na
      wadze do 10 kilo i będzie to bezpieczne dla dziecka. Żadnych głodówek!
      Racjonalna dieta - mogę rzucać się na wszelkie owoce i warzywa.
      Uprzedziła mnie że problemem mogą stać się stawy ( przez obciążenie dużą wagą).

      Na razie dopadły mnie mdłości (oczywiście nie są "poranne" jak obiecują
      podręczniki, tylko całodzienne) i w ogóle nie dam rady zbliżyć się do lodówki,
      no i od dawna odpadło piwko - po słodyczach mój grzeszek numer 2.

      Będę starać się jak najmniej przybrac na wadze. Czekam na wasze opowieści o
      kłopotach i sukcesach puszystych mam.
      • bei .jeszcze troszke...i będę tu sie czuła pewnie.. 27.06.04, 21:12
        Moj Anioł nie chce mi kupić wagi- dba o mój komfort psychiczny...nawet teraz
        nie wiem ile ważę...ale sądząc z powiekszającego sie brzuszka... to chyba za
        szybko tyję...patrzę na ciuszki- przymierzam je- te...w których kiedyś
        ganiałam...i porównuję, że w poprzednich ciążach rozmiary pasowały b.b.b.
        długo...no cóz...nie objadam się...może mi dokucza- do licha- skleroza- i nie
        pamiętam jakie to moje ciałko było....mam troszke cykora- że za dużo
        przytyję...ale niech tylko maluszek będzie zdrowy...och...moje ciało- trudno-
        najwyżej się zdefasonujesmile
        • majeczka2310 Re: .jeszcze troszke...i będę tu sie czuła pewnie 30.06.04, 08:54
          Ja tez mam sporo nadwagi, ale zauważyłam..... że schudłam!!!!!!! to znaczy
          brzuch nie wręcz przeciwnie, bo mimo małej ciązy urósł przynajmniej w moich
          oczach ale ogólnie schudłam! Czuję po spodniach i biustonoszu! Zaczynam powoli
          mysleć, ze moze w ciązy powinnam byc cały czas! W pierwszej ciązy w trakcie
          schudłam jakieś6-8 kilo bo strasznie paliła mnie zgaga i nic nie mogłam jeść,
          poza tym jak już na coś miałam ochote to masowo na czereśnie i tarte jabłka. No
          i wylądowałam w szpitalu na kroplówach z glukozą! Myślę, że w moim przypadku
          działa też podświadomość żeby zbytnio nie przybrać na wadze. A może po porodach
          przeniesiemy się na Mamę Cud i zaczniemy razem jakieś diety cud? smile))) A na
          kiedy dziewczyny macie termin? Bo ja na 1: 15 grudnia jak dzidzia będzie
          odpowiednio duża, zeby przed świętami zdążyć z cc lub 2: 4 stycznia jak będzie
          mniej ok z dzidzią.
          Oosobiście wolę wariant 2, bo to i nowy rok więc dziecko zawsze o rok młodsze i
          jak pomyślę o poście w święta to trochę jestem smutna, zwłaszcza tego karpia i
          pierogów z grzybami!!!!
          Pa Aga, Maja i Groszek
        • enko3 Re: .jeszcze troszke...i będę tu sie czuła pewnie 30.06.04, 11:38
          Taki Aniol to skarb.smileW nniedziele wybralismy sie z tz na spacer po skwerze i
          do oceanarium .No i oczywiscie gofry.Mala chce z cukrem mlody tez no a wiem ze
          tz lubi z smietanka i owocami ..Oki patrze a Ci wcinaja tak smacznie no i sie
          skusilam ale tylko z cukrem...a tz na to:Mojemu dziecku załujesz bitej
          smietanki????!!!
          A tak powaznie to uwierzylam i glebopko wierze ze po porodzie, dzieki zdwojnej
          pracy -wiecej obowiaskow -schudne o wiele wiecej niz przy Kubie.
    • bei Przyszłe mamusie.......:) 30.06.04, 18:39
      ....hm...nie wiem- jak to sie dzieje...nie tyję- a jestem z coraz
      widoczniejszym brzuszkiem....widac już wyłącznie brzuszeksmile ( w poprzednich
      ciazach bardziej widoczny byl biustsmile....dzisiaj obrałam sobie ogóreczki...i
      zjadłam juz chyba beczke...wczoraj też ogórki- ale wyjadlam te świeżo zakiszone-
      mialy dwa dni....hm....ogorkowe dziecko...po kalarepkach..marchewkach...czekam
      czekam czekam0 niech wróci ochotka na frytki....Przed ciażą potrafiłam zjesć
      kilka czekolad na raz...albo 2 opakowania ptasiego mleczka- bezkarnie- ważyłam
      47 kg przy 170 wzrostu....teraz mam niecheć do słodyczy...podchodze tylko do
      warzywek.....Moje dziecko probuje mnie nauczyć rozsadnego odżywianiasmile??? Czy
      dlugo Was trzymają upodobania do jednego rodzaju pokarmu?
      Pozdrawiamsmile
    • bajkare Re: Grube przyszłe mamy 30.06.04, 22:21
      No długo już chyba tego nie wytrzymam ... to znaczy smile
      w całej mojej niezgrabności,
      bardzo zgrabnie i celowo omijam ten wątek szerokim łukiem. smile
      Ale widzę, że moje Drogie WspółForumowiczki - na moje nieszczęście - upodobały
      go sobie i ciągle go podbijają. smilesmilesmile
      Jak tak dalej pójdzie, to :
      - albo popadnę w jakąś obsesję i będę umierać se strachu, że jak tylko wpadnę
      na to forum to natychmiast zaatakuje mnie wątek "grube przyszłe mamy"
      - albo się poddam i po prostu się przyznam, dopiszę i już.
      smilesmilesmile))))))))))))))))))))))))))))))
      Pozdrawiam bardzo serdecznie
      PS. Z dwojga złego już chyba wolę Puszystą niż Grubą
      • sizi Re: Grube przyszłe mamy 01.07.04, 12:32
        Poczułam się -jako założycielka wątku - wywołana do odpowiedziwink
        Sorry za tytuł, może rzeczywiście puszyste brzmiałoby lepiejsmile))))))))

        Czytając ten wątek zauważyłam ,że -jak to na forum często bywa- skręcił trochę
        w innym kierunku niż było to moją intencją. Ja nie boję się że w ciąży
        przybędzie mi tu i ówdzie. Zaszłam w ciążę jako osoba otyła i szukałam osób,
        które borykały się lub borykają z tym problemem. Nie chciałam wzbudzać strachu
        lub wpędzać w depresję. Szukałam pomocy i dziękuję za rzeczowe
        uwagi :anuteczek, ag.ni, majeczka 2310 - dzięki!!!!
        Chciałam się dowiedzieć co jecie, jak dbacie o stawy, o prawidłowe wyniki krwi,
        co robić by ustrzec się przed cukrzycą i drastycznym nadciśnieniem - tego się
        chciałam dowiedzieć i o tym pisać z osobami zainteresowanymi, a nie o obawach
        przed utyciem w ciąży (cytuję:"przestaję sie bac nadwagi( 17
        tc i waze 49kg przy 170 cm" ) A ja przy 168 cm ważę 114 kg.
        Przepraszam z góry jeśli kogoś uraziłam lub żle zinterpretowałam czyjąś
        wypowiedź.
        I przepraszam bajkare , że podciągnęłam wątek do górywink)))) - jeszcze raz
        gratuluję rzucenia palenia.
        • majeczka2310 Re: Grube przyszłe mamy 01.07.04, 13:45
          No właśnie chyba czytasz w moich myślach!
          Sorry, ale ten wątek to nie lek na przyszłe, obecne albo urojone kompleksy
          niektórych dziewczyn.......
          A teraz na temat: mimo nadwagi i to sporej bo prawie 90 kg starałam się i
          staram odżywiać rozsądnie, tzn. z jak najmniejsza ilością słodkiego. Czasami
          się udaje, czasami nie, bo wczoraj z Majcią częstowałyśmy się Nutellą ale
          generalnie ochoty na słodkie nie mam. Ale dla mnie i tak najgorsze jest
          piwo!!!!! Dziewczyny, jak mi się strasznie chce piwa!!!! I to takiego zimnego,
          ze aż rosa po szklance leci, z pianką, na dworze albo obojętnie gdzie!!!!!! I z
          Majcią było to samo co teraz!!!!! Do tego stopnia, ze kiedyś o 12 w nocy
          wstałam i wydoiłam szklankę!!!!!! Trochę przeszło, ale nie na długo! Jak nie
          jestem w ciży to piwo lubię od czasu do czasu na grillu albo imprezie albo w
          gorący dzień wieczorkiem dla ochłody, ale generalnie może w lodówce stać i mnie
          nie ciągnie. A teraz!!!!!! Dobry czas na trenowanie silnej woli!!!!!! Jak widze
          ludzi siedzących w ogródkach i popijających piwo to chyba mam język do pasa w
          oczach!!!!
          A i tak najgorszy będzie 8-9 miesiąc, bo bytu mąz musiał sznurować i z wanny
          pomagać wychodzić! Ale nic to, pamiętajeci o tych słoneczkach w środku, dla
          nich wszystko da się znieść!
          • majeczka2310 Re: Grube przyszłe mamy- do sizi 01.07.04, 13:56
            Mam pytanie z czego wynika Twoja puszystość!
            Bo moja wynika z choroby Hashimoto. biorę w ciązy leki na tarczycę, z Majcią
            nie leczyłam tego i były duże problemy zarówno z zajściem , donoszeniem i
            porodem. A teraz wszystko odbywa się jak Bozia przykazała, czyli zajście
            nieoczekiwane i zaskakujące, z Groszkiem wszystko na razie ok! W czasie od
            zaczęcia leczenia do zajścia w ciążę troszku schudłam to i ówdzie, ale cóż
            widać los nie pozwolił zbyt dużo. Ale i tak się cieszę!
            • bei Re: Grube przyszłe mamy- do sizi 01.07.04, 15:24
              ...to mnie jest głupio- że uraziłam....widzisz...to jest tak...że kolezanki,
              znajome...znajomi- wszyscy mi mówią- ale już WIDAC brzuszek- Ci co wiedzą o
              ciąży...jak powiedzialam że nie mieszczę się w jeansach...to wszystkie wokól
              mnie zapewniają..że one do szóstego miesiąca chodziły w "normalnych spodniach"
              tylko ich nie zapinaly...Będziesz gruba- słysze..oo, zobaczysz jak tak dalej
              pójdzie to "zobaczysz"....najwyżej- ZOBACZĘ...najwyzej będe ważyć więcejsmilesmile i
              juz...ale postaram sie być szcześliwa- teraz jest najwazniejsze- by nie martwić
              sie..by dziecko było zdrowe...mogę za cud powołania życia zapłacic kazdą
              iloscia kilogramów....Pomyślałam teraz z przerazeniem...że każda kobieta ma dni-
              w których przeszkadza jej wszystko...że zamartwia sie "wszystkim" Nie chciałam
              aby tak wyszło "barbiowato"- cholera- jednak te jasne wlosy zobowiązuja do
              głupoty...pisałam jakieś dyrdymaly- o tym..że boje sie utyć...jednak chora-
              anorektyczna głupota...teraz daje tu pokaz czołobitnosci wobez rozsadnej
              dziewczyny....czy moge zwalić to wszystko na moje nastroje w ciaży?smile
              Przepraszam Cię....Muszę powiedziec..że moje żywe znajome niekiedy wpedzaja
              mnie w kompleksy ( bo te na forum to rajskie antidotumsmile- to dlatego- mam
              jakieś zachwiane anomalie apetytowe....po rozmowach z nimi....mam
              jadlowstręt...całe szczeście...że natura walczy po szoku ...i daje napady
              wilczego glodu...Juz nie gniewaj się....ja sie nie chwaliłam wagą...tylko
              czekam...az ona podskoczy do wizji- bo brzuszek jestsmilesmile buuuuuuuuu jest mi
              cholernie przykro, że uraziłam....Podjadam sobie marchewkę i prawie tu
              chlipię...Sorrki
              • bei a Grube- to nieladnie brzmi... 01.07.04, 15:28
                ile by sie nie ważyło....to Mama..nawet ta bez ciaży...to Mama...moze tylko
                więcej ważyc...ale grubą nigdy nie jest...Nigdy nie wiadomo- co może sie
                przytrafić dziewczynie ważącej mniej...przecież tez moze przybrać...a ta
                cieższa- jesli zdrowie jej pozwoli- może zgubić troszke kilogramówsmile
                Życze Ci zdrówka...ZDRÓWKA.......bo to jest najwazniejsze...no..uśmiechnij sie
                już ...pleasesmile
            • janka111 Re: Grube przyszłe mamy- do sizi 10.08.04, 14:02
              majeczka2310 napisała:

              > Mam pytanie z czego wynika Twoja puszystość!
              > Bo moja wynika z choroby Hashimoto. biorę w ciązy leki na tarczycę, z Majcią
              > nie leczyłam tego i były duże problemy zarówno z zajściem , donoszeniem i
              > porodem. A teraz wszystko odbywa się jak Bozia przykazała, czyli zajście
              > nieoczekiwane i zaskakujące, z Groszkiem wszystko na razie ok! W czasie od
              > zaczęcia leczenia do zajścia w ciążę troszku schudłam to i ówdzie, ale cóż
              > widać los nie pozwolił zbyt dużo. Ale i tak się cieszę!

              Witaj Majeczka2310 !
              Jak Długo męczy cie to Hashimoto? Ja borykam sie z tym od niedawna i niewiele
              wiem. Napisz jak wysokie masz przeciwciała i jak tarczyca radzi sobie ztym. I
              jak często robisz badania i jak usg tarczycy? Pozdrawiam i zycze zdrowia

          • anuteczek Piwko:) 01.07.04, 15:35
            Majeczko,
            Moja mama w obu ciążach nie mogła się opanować i podpijała piwko, tata
            twierdzi, że wręcz żłopała. Ginekolog śmiał się z tego, ale nie karcił
            zbytnio. Stwierdził, że małe piwko nie zaszkodzi, a pobudzi pracę nerek i jest
            doskonałym źródłem witamin z grupy B. Obie z siostrą urodziłyśmy
            się "książkowe"... Tak więc nie przejmuj się zbytnio i pij do woli, bylebyś
            tylko była w stanie zachować pion smile
            ściskam
            andzia
            • perissa Re: Piwko:) 01.07.04, 16:31
              Mój Boże, jak dobrze usłyszeć, że nie jestem odosobnionym przypadkiem.. Na
              widok małego zimnego.. dostaję ślinotoku. I.. czasem sobie nie odmawiam wink
              Czuję się potem doskonale, a mój brzuch robi się miękki i odprężony..
              całuję mocno.
    • enko3 Re: Grube przyszłe mamy 01.07.04, 22:04
      Moje drogie..
      Czesto przytaczam wam scenki z mego zycia. Ale jak przeczytalam o piwku to sie
      sporo usmialam .Otóz ostatnio wchodzi do mieszkania maz i pokazuje dumnie
      buteleczke naszeej ulubionej whiski ... cyt.
      - I pomysle se kochanie ona cala jest TYLko dla mniesmile)
      Dawno tak mnie nie rozbawil .
      Za to wieczorkiem pyta..chcesz.........powachac?.. -Nie wczoraj gin wachalam
      juz.
      gdy nie bylam w ciazy to byly moje ulubione trunki na wieczorne pogaduchy gy tz
      w domku.
      Zawsze mowilam o sobie GRUba.Nie puszytsa bo otoczenie takie delikatne nie
      jest .Ale wiecie ja sie nie czuje gruba ..ja naprawde lubie siebie,.Slodyczy
      nigdy nie jadam.Uwielbiam zawsze owoce. Nigdy nie sprawdzalam dlaczego mam
      klopoty z pozbyciem sie nadwagi, bo biorac pod uwage ile jem powinnam wazyc
      mniej od mojej mamy a ta na 155cm wzrostu wazy 43kg.

      Czesto w ciazy slysze , taka pani uroda...No wiec ..to tez TAKA moja uroda.
      Moj przyjaciel czesto mawia ze jestem bardzo ciepla kobieta do ktorej kazdy sie
      prztylic ma ochote.. No coz.Wiecie czesto wydaje mi sie ze wszystko rozbija sie
      o to by jesli cos dala nam natura to znosic to z klasa.
      Sorki jesli sie rozpisalam. mam nadzieje ze zrozumialyscie co chcialam wam
      przekazac..


    • majeczka2310 jesli ktoś tak Wam mówi, to.... 02.07.04, 08:58
      No właśnie, jeśli ktoś ośmiela się mówić ciężarnej kobiecie, obojętnie- chudej,
      grubej, bardzo młodej i mniej młodej, że w ciązy wygląda grubo (albo jeszcze
      gorzej - "wyglądasz jak wieloryb") to niech go piorun w jasny dzień trafi albo
      jeszcze coś gorszego!!!!!! Jak kobieta nosząca swoje ukochane upragnione i
      niepowtarzalne dziecko pod sercem może być gruba! Przecież to jest żywa malusia
      czująca istotka, która musi urosnąć, nabrać ciałka i odpowiedniego wieku żeby
      sobie spokojnie wyjść na ten cięzki świat i ku uciesze swoich rodziców dalej
      rozjaśniać każdy dzień! Na szczęscie nikt z moich znajomych nie wyraża się w
      ten sposób do mnie o mojej "figurze" w ciązy, ale gdyby tak zrobił to chyba
      odwróciłabym się na pięcie i więcej nie chciała rozmawiać, bo po co? o czym?
      Jeśli dla takiej osoby od wyższych uczuć jak macierzyństwo, miłość do dziecka
      i ta niespotykana później radość z oczekiwania na to dziecko są ważniejsze od
      kilku kilogramów tu i tam, to sorry winetuu!
      Wiesz co bei, olej te swoje koleżanki i ciesz się chwilą, bo warto!!!!!! A skąd
      wiesz, może one strasznie Ci zazdroszczą tego dzidziusia w brzuchu i dlatego
      tak mówią?
    • gumecka Re: Grube przyszłe mamy 10.08.04, 16:43
      Hm, ciezka sprawa. Ja mam kuzynke ktora zaszla w ciaze, wazy o wiele wiele za
      duzo no i skutek tego taki ze poronila bo dzidzi utopilo sie w tluszczu. jjj
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka