Dodaj do ulubionych

P. Uszok: Regionalny patriotyzm według Michała ...

IP: 81.168.254.* 13.01.10, 15:13
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • Gość: Podbeskidziak P. Uszok: Regionalny patriotyzm według Michała ... IP: 195.93.135.* 13.01.10, 15:20
      Dzięki, panie Prezydencie, za ten głos.
      • Gość: Żywcok Nie istnieje już żadne śląskie miasto Bielsko !!! IP: 193.193.181.* 14.01.10, 13:24
        NIE ISTNIEJE JUŻ ŻADNE ŚLĄSKIE MIASTO BIELSKO !!!

        Niech wszystkie Hanysy zapomną już o tym fakcie. Jeżeli jeszcze nie
        obudzili się w nowej rzeczywistości to niech grzęzną w niej, w
        swoich problemach związanych z transformacją i kosztów nią
        generowanych. Rozumiem, że to może rodzić frustrację. Ludzka
        przypadłość. Zaglądanie do gara innym też. Obecne miasto Bielsko-
        Biała nie jest już ani Śląskim ani Małopolskim, jest zlepkiem nawet
        większej ilości społeczeństw tworzących tą kolorową mozaikę. Tak się
        składa, że tereny Śląska Cieszyńskiego i Górnego (czyli Ślązacy)
        stanowią mniejszość w tej mozaice a najgłośniej oponują faktom. Jest
        tak, że różnorodność winna wzbogacać. Zatem jeżeli weźmiemy jeszcze
        pod uwagę naturalną od wieków istniejącą przedsiębiorczość lokalnej
        ludności otrzymujemy żyzny grunt pod budowanie społeczności
        zadowolonej z czasu i miejsca w którym żyje.

        Irytuje mnie jeżeli ktoś nazywa mnie Ślązakiem, gdyż
        tak naprawdę z całą tą kulturę spotykałem jedynie w katowickiej
        telewizji regionalnej - najgorszej jaka kiedykolwiek mogła być, z
        infantylnymi śląskimi przyśpiewkami. Mocno dziwię się, że większość
        wypowiadających się tu osób utożsamiających się ze śląskością tak
        usilnie te tereny chce uznawać za swe koronne lenno. Z drugiej
        strony do tej pory nie słyszałem żadnych wypowiedzi krakusów w
        temacie podważania odrębności społeczności ludzi tu mieszkających.

        Dodam jeszcze, że na Podbeskidziu, sprawy regionu tzw. Śląska są
        obce mieszkańcom, ludzie nie czują żadnego związku ze śląskością.
        Pomijam kwestię ludności napływającej za pracą i mieszkaniem ze
        strony Śląska

        Oczywiście gdyby udać się poza miasto na południową stronę bliżej
        Cieszyna, bądź na Zachód w stronę Pszczyny sytuacja ta zmienia się.
        Tak się składa, że te tereny stanowią stosunkowo małą znaczącą część
        regionu Podbeskidzia.
        • Gość: Góral/Krakus Re: Nie istnieje już żadne śląskie miasto Bielsko IP: 81.219.182.* 20.01.10, 20:44
          Z moje perspektywy granice woj. Śląskiego nie były przemyślane i
          stworzyły problemy etniczne, które pokutują do dziś (Częstochowa,
          Zagłębie ,Żywiecczyzna, w pewnym stopniu też Bielsko -Biała)
          Urodziłem się w Żywcu a pochodzę z Rajczy, gwara i kultura
          górnośląska jest dla mnie obca, kulturowo więc Żywiecczyzna jest w
          Małopolsce i nic i nikt tego nie zmieni. Jeśli idzie zaś o Bielsko -
          Biała (miasto w którym prawie trzy lata mieszkałem), krzyżują się
          tutaj drogi Górnego Śląska i Małopolski. Trudo tutaj mówić o jakimś
          wyraźnym przywiązaniu do któregoś z wyżej wymienionych Regionów,
          dlatego nazwa Podbeskidzie i identyfikowanie sie z tą nazwą
          mieszkańców uważam za jak najbardziej zasadne. To co potrzebujemy
          teraz to współpracy i uszanowania lokalnych społeczności ich kultury
          i tradycji. Władze w Katowicach powinny dostrzegać złożoność
          kulturową województwa i wspierać lokalne inicjatywy. Jeszcze raz
          powtarzam współpracujmy i nie dzielmy ludzi na takich czy owakich.
          Małopolska i Górny Śląsk to najgęściej zaludnione obszary w kraju,
          wykorzystańmy ten potencjał, chodź wiem ża te współpraca będzie solą
          w oku Warszawy. Pozdrawiam...
    • Gość: hej co ma uszok do tego???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.10, 15:21
      z tego co wiem to jest tylko przywódca katowickiego grajdołka, a
      wypowiada się jakby był śląskim jakimś głosem sumienia. Odbiło
      facvetowi już całkowicie?
      I Uszkoku - nie ma czegoś takiego jak Podbeskidzie, idź do szkoły,
      jesli tego nie wiesz.
      • Gość: maciek Re: co ma uszok do tego???? IP: 160.44.247.* 13.01.10, 15:34
        Prezydent Uszok reprezentuje największe miasto GZM oraz jeden z
        kilku ośrodków Metropolii Ostrawsko-Śląsko-Małopolskiej (obok
        Krakowa, Ostrawy, Bielska-Białej) zamieszkałej przez 7 milionów
        ludzi. Więc może jednak ważne jest to, co mówi. Szczególnie, że z
        sensem.
        • Gość: taaaaaa Re: co ma uszok do tego???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.10, 20:40
          Uważam, że zbyt skromnie określiłeś granice tej metropolii. Przecież
          to jest faktycznie Metropolia Ostrawsko-Śląsko-Małopolsko-Mazowiecko-
          Pomorsko-Bawarsko-Nowojorsko-Limbursko-Piemoncko-Aragońsko-Alzacko-
          Katalońsko-Walijsko-Galicyjsko-Syberyjsko-Macedońsko-Kalifornijsko-
          Jukatańsko-...
    • ukochanykraj Re: P. Uszok: Regionalny patriotyzm według Michał 13.01.10, 15:35
      Przecież z daleka widać, że napisał mu to Nadworny niedo-Rzecznik.
      Za Smolorzem nie przepadam, ale przy jego tekstach ten jest równie
      głupi, jak reklama środka na prostatę (którego obaj potrzebują -
      pan i jego pies).
    • vito3 P. Uszok: Regionalny patriotyzm według Michała ... 13.01.10, 15:43
      ze smolorza wylazl kieszonkowy nacjonalista,mozna uszoka lubic badz
      nie.nie mozna mu zabronic mowic rozsadnie i nie wazne czy to czas
      kampani,smolorz bywal meczacy ale ten felieton jest kibolski i w tej
      gazecie nie ma na takie miejsca
    • Gość: petrus Sołtysie wsi Katowice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.10, 15:57
      Nie istnieje twór pt. "Podbeskidzie" to po pierwsze,
      po drugie rozumiem, że na AGH nie uczono historii i geografii, jednak
      podstawowe pojęcia z tych przedmiotów powinien pan posiadać.
      Proszę uzupełnić swoje wiadomości w tej dziedzinie, polecam wykład dr.Greinera
      www.gornoslaskie-dziedzictwo.com/index.php?action=wyklad
      • arnold7 Re: Sołtysie wsi Katowice 13.01.10, 16:08
        Wg Uszoka Buzek to podbeskidzianin. Co na to Bucek?
      • Gość: ktoś Smolorz-Uszok na razie 1-0 IP: 89.107.158.* 13.01.10, 16:16
        Na razie to Uszok tylko zbłaźnił się swoim listem. Facet nie dorasta
        nawet do pięt niektórym osobom w regionie, a tutaj palnął takie
        wypociny. Chłopinie z Kostuchny wyraźnie mózg się przegrzał. Liczę
        jednak na jakąś sensowną ripostę Uszoka, a nie kilka nie
        trzymających się kupy zdań napisanych na kolanie. Na razie to
        Smolorz po prostu miażdży sołtysa.
      • Gość: tytus de zoo Re: Sołtysie wsi Katowice IP: 95.178.34.* 13.01.10, 19:15
        Nie ma czegoś takiego jak "Podbeskidzie" czy "Opolszczyzna". To
        nowotwory, czyraki językowe, wymyślone przez goroli.
        Jerzy Kukuczka urodził się w Katowicach-Bogucicach w familoku przy
        ul. Markiefki.
        • Gość: (.)(.) Re: Sołtysie wsi Katowice IP: 89.100.241.* 13.01.10, 19:19
          o tym co jest a czego nie ma decyduja ludzie.
          • Gość: Francik Re: Sołtysie wsi Katowice IP: 62.87.237.* 17.01.10, 17:55
            ...Gorole to nie ludzie.
    • Gość: Ewa P. Uszok: Regionalny patriotyzm według Michała ... IP: 77.255.87.* 13.01.10, 16:51
      Nie spodziewałam się takiego głosu z Katowic! Jestem mile zaskoczona.
      Dziekuje.
      bielszczanka
      • Gość: bielszczanin Re: P. Uszok: Regionalny patriotyzm według Michał IP: *.chello.pl 13.01.10, 18:43
        Też się nie spodziewałem.

        Jakieś wmawianie istnienia podbeskidzia, mnie Ślązaka spod Cieszyna obraża.
    • Gość: wlodwoz P. Uszok: Regionalny patriotyzm według Michała ... IP: *.bielskobiala.vectranet.pl 13.01.10, 17:06
      Odezwali się! Kibole z opcji niejakiego redaktorzyny Smolorza!
    • Gość: pedro haha owczy ped idiotow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.10, 17:07
      dej sie synek pokoj, niy zrozumioles tekstu Smolorza a zabierosz glos. Boze uszok intelektualista biere glos w niy swojyj sprawie. Zresztom niy lon jedyny.

      ARTIKEL NIY BYL O SAMOCHODACH KRADZIONYCH, NIY BYL O WYWYZSZANIU SIE NAD MIESZKANCOW BIELSKA INO O LUDZIACH KIERZY ZE SLUNSKA NIY POCHODZOM A W ZALOSNY SPOSOB PROBUJOM KREOWAC PSEUDO REGION "PODBESKIDZIE".

      O tym byl tyn artikel o glupocie wulcokow przybylych na Slunsk Cieszynski, kierym sie sniom dziwne bojki a myslom, ze to naprawde sie dzieje.

      smiac mi sie chce i plakac :(
      • Gość: pedro a propos wsi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.10, 17:15
        bylech ostatnio zimowom porom w stolycy i takiego syfu takiego wrecz plucia w twarz uzytkownikom chodnikow i drog zech downo niy widziol. Katowice to jest wies, grajdol, zapyzialy burdel rzadzony przez buca bez rozumu. Przepraszam za slownictwo ale to jest cofanie sie w rozwoju to co sie dzieje w Katowicach. Tam juz niy ma akcji odsniezanie ale odkopywanie, niy bylo miejsca w centrum zeby bylo choc troszka odgarniete, drogi chodniki zawalone sniegiem.

        Uszok jestes krolem tego syfu. Dzieki tobie Katowice z lat '30 tamtego wieku wyglondajom lepiyj niz teroz. Do lopaty bucu a niy do rzadzenia i filozofii.
      • Gość: bielitz Re: haha owczy ped idiotow IP: *.dialog.net.pl 13.01.10, 19:27
        nie rozumiem cię hanysie, pewnie dlatego, że jestem z Podbeskidzia i z
        hanysowicami nie mam nic wspólnego. mieszkałem 5 lat w akademiku na zadolu i
        nigdy się z tą nacją nie zintegrowałem.
        • Gość: Menschenfresser Re: haha owczy ped idiotow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.10, 05:46
          Bo widac jestes OBCY.
        • Gość: Ślązaczka Re: haha owczy ped idiotow IP: 77.255.176.* 14.01.10, 08:50
          To Oni z tobą nie mieli wspólnego języka ,podbeskidzianie
          (ninie). "Dziwy ludek "zamieszkał w pięknym,wiekowym ,Śląskim
          mieście ,Bielsku !! Wmawiają Ślązakom cieszyńskim,góralą beskidu
          śląskiego, czy żywieckiego że" podbeskidzianami"są. Ot ,taki kaprys
          mają ,bo dla nich historia Bielska rozpoczeła się po 45 r.
      • Gość: wlodwoz Re: haha owczy ped idiotow IP: *.bielskobiala.vectranet.pl 14.01.10, 00:53
        Nie pisz o starszych znacznie od siebie per - synek. To raz. Dwa - gdyby nie ci
        "gorole", jak piszesz, tobyś nawet pisać nie umiał. Zresztą, i tak żadnego,
        ludzkiego języka pewnie nie znasz. Widać to po wypocinach na forum! Trwaj przy
        tej swojej łopacie. To jest co taki niby ślązak (celowo małą literą) potrafi!
    • Gość: ószoki helmuth P. Uszok: Regionalny patriotyzm według Michała ... IP: 77.223.195.* 13.01.10, 17:34
      Coś się sołtysowi uszokowi popie...ło ks.J.Tischner działał na
      Podhalu i nie miał nic z oszołomami śląskimi!!!Sołtys uszok do
      podstawówki geografi się uczyć.I taki cieć jest sołtysem wsi katowice
      • Gość: bielszczanin Re: P. Uszok: Regionalny patriotyzm według Michał IP: *.chello.pl 13.01.10, 18:44
        Raczej z oszołomstwem podbeskidzkim rodem z kielc.
    • lahdaan Aha, wybory idą 13.01.10, 18:00
      i co rusz to nowe osoby zabierają głos w tej sprawie. Oczywiście, ich prawem
      jest także głosić publicznie głupoty. Czymże jak nie głupotą jest bowiem
      twierdzenie, że ks. J. Tischner pochodził z okolic Bielska. Toż to góral rodem z
      Podhala! To jednak można jeszcze jakoś wybaczyć. Ks. Tischner był postacią
      wybitną, a te należą do całego społeczeństwa.

      Dużo poważniejszy błąd, za który Pan Uszok powinien po stokroć razy się ugryźć w
      język, jest sformułowanie o HISTORYCZNYCH ziemiach Śląska Cieszyńskiego? Czyżby
      moja Mała Ojczyzna (Ojczyzna Prywatna wedle Ossowskiego) już nie istniała? Czy
      ja o czymś nie wiem? Do książek marsz Panie Uszok! Do książek, a nie w politykę
      się bawić!

      Ale Ad Rem. Uważam, że red. Smolorz w słuszny sposób ośmieszył pychę
      "ewangelistów podbeskidianizmu", którzy roszczą sobie prawo do decydowania o
      tożsamości Śląska Cieszyńskiego. Przypominają oni tych pysznych "nauczycieli
      polskości", którzy przybywali w latach 20-tych XX wieku na SCI z Krakowa, by
      uczyć nas patriotyzmu, czytania i pisania. Tymczasem zastali region, który nie
      tylko pozbawiony był analfabetyzmu, ale także ludzi, którzy patriotyzm wynosili
      z domu, szkoły i kościoła. Nie potrzeba nam było takich nauczycieli. Teraz
      obędziemy się także bez owych "ewangelistów podbeskidianizmu".
      • Gość: buzek łobuzek Re: Aha, wybory idą IP: 77.223.200.* 13.01.10, 18:31
        akurat ty jesteś ostatnim który może wypowiadać się w imieniu
        mieszkańców Ślaska Cieszyńskiego. Kim jesteś lahdan? Zwyczajnym
        zausznikiem Gorzelika, górnosląskim nacjonalistą. Trudno ci
        zrozumieć, że sląsk Cieszyński mocno związany jest z Bielskiem Białą
        i okolicznymi terenami zachodniej galicji? Mnie nazwa Podbeskidzie
        nie wadzi jesli stosuje sie ją do regionu miedzy Olzą, Wisłą a
        Skawą. Ale w kontekście samego śląska Cieszyńskiego zostańmy przy
        historycznej nazwie. Sam Buzek najwiekszy ze ślązaków chętnie
        stosuje nazwe Podbeskidzie.
        • Gość: bielszczanin Re: Aha, wybory idą IP: *.chello.pl 13.01.10, 18:47
          Bielsko zawsze śląskie, Biała zawsze małopolska! A kielczanie zawsze kielczanami będą.
          • Gość: buzek łobuzek Re: Aha, wybory idą IP: 77.223.200.* 13.01.10, 19:10
            a pilnuj swego GOPowskiego podwórka i nie godej kim kto ma się czuć.
            Biała też była śląska, a Bielsko to sląsk Cieszyński. Wszystko ma
            gó... wspólnego z Górnym śląskiem przynajmniej od 1750r.
            Oba miasta się zcaliły, mimo róznej historii tak samo stało się z
            regionem Podbeskidzia. Ale wy dalej z uporem maniaka musicie
            stosować tę zoologiczną metododolgię. Tu szlunsk tam altreich i
            połózmy szlaban i rzucajmy sie kamieniami jak namawiał do tego
            komunistyczny reżyser rodem z Szopienic

            Brawo Uszok!
            • Gość: Menschenfresser Re: Aha, wybory idą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.10, 05:51
              Bielsko od 1750 nie ma nic wspolnego ze Slaskiem ?!
              A co ty czytasz ? Gazetke Dmowskiego ? Wszechpolskie swierszczyki ?
            • polsz Re: Aha, wybory idą 14.01.10, 10:15
              a pewnie. Poznań, też był śląski, i Łódź, Gdańsk też
            • Gość: Francik Re: Aha, wybory idą IP: 62.87.237.* 17.01.10, 18:09
              Śląsk Cieszyński czy Górny Śląsk... ale ZAWSZE ŚLĄSK.
        • lahdaan Re: Aha, wybory idą 13.01.10, 20:56
          Kim jestem? Jestem stela. Podobnie jak moja rodzina, która tworzyła piękna kartę
          tego regionu. Dlatego też mam pełne prawo mówić o tożsamości
          społeczno-kulturowej tych ziem. Nie podoba mi się to co robią pewne "wilki za
          Białki", które tę ziemię rozszarpują na potrzeby bieżącej polityki. Nie podoba
          mi się, że chcą mówić za mnie, ba, mówić mi kim jestem (vide porównanie z
          nauczycielami z Krakowa). Mało tego, wręcz mnie irytuje, że chcą śmierci Śląska
          Cieszyńskiego, tylko dlatego, że w nazwie jest słowo "Śląsk", i lansują w zamian
          nazwę "spod Beskidów" (nie znajduję innych tego powodów, choć może być nią
          niekompetencja autorów?).


          Poza tym to, że bronię śląskości Śląska (sic!) Cieszyńskiego, wcale nie oznacza,
          że sympatyzuję z Gorzelnikiem. To tendencyjne porównanie, godne politykierów zza
          Białki.
          • polsz Re: Aha, wybory idą 14.01.10, 10:16
            skoro tak bronisz tej śląskości to napisz na czym ona polega?
            • Gość: aliveinchains Re: Aha, wybory idą IP: 77.223.200.* 14.01.10, 10:28
              ja wiem, to wymachywanie zólłto niebieska "ukraińską flagą

              to podkreślanie negatywnych cech tych innych w przeciwieństwie do
              familijnych, bogobojnych, pożądnych (ha ha ha) górnoślązaków

              to wmawianie że jest jeden niepodzielny śląsk (tylko górny!) bo
              dolny to już ci inni, a podział na pruski i austriacki to już zbyt
              wiele

              to wreszcie mieszanie spraw geograficzno-historycznych z obecnymi
              relacjami regionalnymi społeczno-gospodarczymi...czyli nie ma
              Silesji nie ma Podbeskidzia...

              to wreszcie wmawianie komus rzekomego braku tożsamosci i kultury,
              choć ja sądzę że o tym świadcza inne działania, bynajmniej
              wymagające wiekszej pracy i kultury niż gatki szmatki Gorzelika i
              Smolorza...
        • Gość: Menschenfresser Re: Aha, wybory idą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.10, 05:49
          Buzek = najwiekszy Slazak ?????!!

          Chyba jednak zrezygnuje z nazywania ciebie,
          bo by mnie tu skasowali.....

          Jestes jak Rusek w Estonii czy Lotwie
          abo Chinczyk w Tybecie.
    • Gość: oszuk soltysie won P. Uszok: Regionalny patriotyzm według Michała ... IP: *.sileman.net.pl 13.01.10, 18:26
      a co to wybiorcza jak ktos napisze ze soltys pychol pokazuje i
      kampanie zaczyna to juz zlamanie regulaminu tak ??? obluda az boli

      i45.tinypic.com/6tgs92.jpg
      • Gość: rozsądek Re: P. Uszok: Regionalny patriotyzm według Michał IP: *.chello.pl 13.01.10, 18:58
        Za Smolorzem i jego mędrkowaniem nie przepadam, ale to, co pisze, przynajmniej
        nadaje się do czytania, w odróżnieniu od prezentowanego tutaj bełkotu. Powtórki,
        zdania wielokrotnie złożone, to po prostu makabra. Radzę przed wyborami poszukać
        kogoś z lepszym stopniem z języka polskiego /matura/, żeby się nadal nie
        ośmieszać publicznie!
        • Gość: Ania Re: P. Uszok: Regionalny patriotyzm według Michał IP: *.comnet.3s.pl 13.01.10, 20:59
          Tekst nie jest źle napisany. Zdania wielokrotnie złożone Cię
          przerastają?
    • Gość: Bielszczanin w KC P. Uszok: Regionalny patriotyzm według Michała ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.10, 19:09
      Smolorzowi odbiło całkiem, wstyd i żenua, że GW taką rzecz pościła
      (sylwestrowego bąka...).
      A Uszok niech nie wykorzystuje sytuacji. Kibol bez kultury i smaku bąka
      popuścił, no jest zażenowanie, ale takiemu pierdzącemu kibolowi odpisywać -
      też wstyd.
      Życzę nam/wam nowego prezia. I zapraszam do Bielska - tu nie ma takiego
      fuj-ciśnienia politycznego.
      • Gość: Menschenfresser Re: P. Uszok: Regionalny patriotyzm według Michał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.10, 05:53
        Takk, jest tylko fuj-proznia, bez korzeni i tozsamosci.
    • Gość: tak to jest Uszok- dwie mentalności IP: 83.142.219.* 13.01.10, 19:28
      Ciekawe czy Uszaty to co napisał stosuje do Zagłębia narzucają dla metropolii
      nazwe Silesia ? Bielsko daleko od Katowic i ma to szczęście
    • Gość: z Bielska-Bialej Podbeskidzie IP: *.dip.t-dialin.net 13.01.10, 20:00
      Nie ma Bielska a od co najmniej 60 lat jest jedno miasto
      Bielsko-Biala(Krakowska).Bielsko (Bielitz) bylo zwiazane z Czechami i
      Austria.Bielsko bylo czescia Austro-Wegier .Nigdy nie mialo wiele wspolnego ze
      Slaskiem niemieckim-pruskim.Tu byly inne obyczaje,inna kultura,inne prawo,inny
      pieniadz.Bielsko mialo zawsze blisko do Wiednia czy Krakowa i z tymi miastami
      bylo zwiazane.To wiedenscy architekci budowali to miasto.Juz ponad 100 lat
      temu mialo szybkiebezposrednie polaczenie kolejowe z Wiedniem.To ze
      geograficznie czy administarcyjnie lezy na Slasku nic nie znaczy.Juz dawo temu
      owczesni mieszkancy miasta pisali o Bielsku ...ganz am Rand Schlesien.Dzisiaj
      to zupelnie inne nowe miasto z nowymi mieszkancami w duzej mierze z kresow czy
      wsi i miasteczek malopolski,
      wiec jaki zwiazek ze Slaskem ???Jesli ,ktos uwaza sie za Slazaka to jego wolna
      wola,ale jesli ja chce uzywac nazwy Podbeskidzie funkcjonujacej dobre 30 lat
      to co komu do tego? tym bardziej kogos ,kto tu nie mieszka,nie ma pojecia o
      miescie ,jego okolicach badz historii regionu.A swiat sie zmienia i co bylo
      byc moze kiedys dzis juz takie nie jest.
      • Gość: poka poka Re: Podbeskidzie IP: *.c198.msk.pl 13.01.10, 20:36
        mazeltoff!
        poza tym o czym większość krytyków nazwy Podbeskidzia zapomina jest fakt, iż
        jest to struktura społeczno-gospodarcza, nie wykluczająca w żaden sposób nazw
        historycznych i goegraficznych. Można mieszkać zarówno na ŚCI, zachodniej
        małopolsce jak i podbeskidziu, gdyż te określenia wzajemnie się uzupełniają, a
        nie wykluczają.

        poza tym ponad 300 tys. ludzi (B-B plus okolice) nie może się mylić
        • Gość: silesiamacios Re: Podbeskidzie IP: *.lazurowa.waw.pl 13.01.10, 20:50
          Oni się nie mylą.
          To ty wymagasz psychiatryka!!!
          I do szpitala zapraszam.......albo nie lepiej lecz się w domu szkoda
          pieniędzy z moich podatków na takiego osła co myśli że kijem wisłe zawróci:)))
          • Gość: poka poka Re: Podbeskidzie IP: *.c198.msk.pl 13.01.10, 21:44
            cywilizowana dyskusja jest zazwyczaj prowadzona za pomocą argumentów, czekam na
            Twoje

            > Oni się nie mylą.
            > To ty wymagasz psychiatryka!!!
            > I do szpitala zapraszam.......albo nie lepiej lecz się w domu szkoda
            > pieniędzy z moich podatków na takiego osła co myśli że kijem wisłe zawróci:)))
            • Gość: silesiamacios Re: Podbeskidzie IP: *.lazurowa.waw.pl 13.01.10, 21:57
              A po co mi argumenty jak to małomiasteczkowa błaznopolityka, w której jeden
              drugiemu udowadnia, że jest świętszy od papieża!
              Kuma Wajchę.
        • Gość: tytus de zoo Re: Podbeskidzie IP: 95.178.34.* 13.01.10, 22:17
          @ poka poka
          Nie można mieszkać zarówno na Ślasku Cieszyńskim jak i w zachodniej
          Małopolsce. To nielogiczne. Ślask Cieszyński to część Górnego
          Śląska. Małopolska zachodnia to np. Sosnowiec, Będzin, Czeladź,
          Dąbrowa Górnicza, Jaworzno, Oświęcim. Albo coś leży na Śląsku albo w
          Małopolsce, nie może leżeć tu i tu jednocześnie. A "Podbeskidzie"
          nie jest ani nazwą historyczną ani geograficzną. To słowo wymyslone
          przez komunistów za czasów Gierka.

          Mapa Górnego Śląska
          www.gornoslaskie.pl/files/mapagornyslask.jpg
          • Gość: poka poka Re: Podbeskidzie IP: *.c198.msk.pl 13.01.10, 22:37
            @ tytus de zoo
            tak masz rację, na raz się nie da, chodzi mi o fakt, iż osoba mieszkająca na SCI
            np w Bielsku może zarazem powiedzieć, że mieszka na Podbeskidziu i zarazem to
            samo może stwierdzić inna osoba mieszkająca na zachodnich rubieżach Galicji.
            chodzi mi o stwierdzenie, iż te nazwy historyczne nie wykluczają stosowania nazw
            określających społeczno-gospodarcze powiązania regionalne.

            i w gwoli ścisłości termin Podbeskidzie de facto powstał przed wojną, ale na
            szerszą skalę został spopularyzowany przez Solidarność
          • Gość: silesiamacios Re: Podbeskidzie IP: *.lazurowa.waw.pl 13.01.10, 22:42
            O proszę - kolejny papież:))
            • Gość: poka poka Re: Podbeskidzie IP: *.c198.msk.pl 13.01.10, 23:24
              o proszę kolejny internetowy pieniacz, co poproszony o argumenty nie przedstawia
              żadnego, a sprowadza "dyskusję" do wcale nie śmiesznych docinek. to nie twitter.
              argumenty drogi kolego argumenty
              • Gość: silesiamacios Re: Podbeskidzie IP: 194.50.110.* 14.01.10, 10:23
                Zostaw ta klawiature wyjdź na miasto znajdź sobie jakas laseczke -
                ruchnij coś:)) Potem weź psa na spacer kup sobie GW po sprawdzaj
                oferty o prace - świat wcale nie jest taki zły.
                I uwierz nie kłamie
                wojna dawno temu sie skończyła i nie musimy się wcale dzielić na
                lepszych i gorszych!
                • Gość: poka poka Re: Podbeskidzie IP: *.bielsko.dialog.net.pl 14.01.10, 11:41
                  prosiłem o argumenty dwa razy, takowych nie dostałem, nie dostałem też
                  rzeczowego odniesienia do dyskusji więc powiem tak abyś zrozumiał -
                  co do ru...ia - właśnie wracam od twojej mamy
                  gadanie z gó...arzami nie ma sensu
                  • Gość: silesiamacios Re: Podbeskidzie IP: 194.50.110.* 14.01.10, 12:02
                    Jedź do Wadowic, pomyśl i przejrzyj na oczy.....
                    • Gość: aliveinchains Re: Podbeskidzie IP: 77.223.200.* 14.01.10, 12:11
                      Wadowice to przykład dobrze zarządzanego małego miasta...jest tam
                      nowoczesny przemysł, zadbane centrum, dużo budowanych domów (w tym
                      pręznie działający TBS) dobre kontakty z Karakowem i Bielskiem-Białą
                      plus ciekawa przyroda...to miasto jest świetnym przykładem jak z
                      bidnej miescinki galicyjskiej mozna wyjść na prostą...
                      • Gość: silesiamacios Re: Podbeskidzie IP: 194.50.110.* 14.01.10, 12:47
                        To była sugestia do znalezienia spokoju wewnętrznego duszy a nie TBS!
          • polsz Re: Podbeskidzie 14.01.10, 10:42
            i tu się mylisz. Jak chcesz określić granice Śląska? Historycznie? No to co
            zrobbisz z np. Bytomiem? Był małopolską a potem został śląskiem. Wiec Bytom to
            Śląsk czy Małopolska? A może geograficznie? Bo wyżyna śląska to i małopolska i
            śląsk. To czy miasto lub wieś zaliczymy do jednego czy drugiego regionu to
            sprawa czysto umowna
          • Gość: koborlovag Re: Podbeskidzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.10, 23:36
            Smolorz bluzgnął bzdurę, lemingi bezrefleksyjnie powtarzają. Choć tyle razy już
            to dementowano.
            Skoro słowo "podbeskidzie" wymyślili "komuniści za gierka" to jakim cudem
            znalazło się ono w druku w książce z 1937 roku?
            Jakim cudem istnieje zarówno w języku czeskim jak i słowackim?
            A zresztą nawet gdyby była to prawda - cóż to za argument?
            Co za różnica kto i kiedy daną nazwę wymyślił? Wam się wydaje, że Pan Bóg
            stwarzając ziemię wyrył napis "Śląsk" w okolicach Brynicy i jest on widoczny po
            dzis dzien z kosmosu?
            Nie trzeba być geniuszem ani profesorem historii czy geografii żeby wiedzieć, że
            Celtowie którzy mieszkali na tych terenach tysiące lat temu za Ślązaków się nie
            uważali. Póki w Bielsku mieszkali Ślązacy, Bielsko było śląskie. Biała od zawsze
            była małopolska. Dziś w Bielsku-Białej mieszkają werbusy którzy ze Śląskiem nic
            wspólnego nie mają. Ani z Małopolską. Więc dziś jest Podbeskidzie. A za tysiąc
            lat może być jeszcze coś innego. Równie dobrze moglibyście tłumaczyć w Olsztynie
            czy Mikołajkach że nie istnieją Mazury ani Warmia i że wszyscy tam są Prusami.
            Albo Prusakami.

            "Dziękuje wyborcom ze Śląska, Zagłębia i Podbeskidzia". Kto to powiedział? Jerzy
            Buzek.
            "Cóż złego w tym, że społeczność Podbeskidzia szuka swojego miejsca na nowej
            mapie Europy?" Kto to powiedział? Piotr Uszok.
            "Tożsamość jest dynamiczna". Kto to powiedział? Jerzy Gorzelik.

            Zamiast kisić się w swym szowinistycznym sosie i mówić nam kim jesteśmy i jakich
            słów wolno nam używać, wsłuchajcie się w głos tych spośród Was, którzy mówią coś
            z sensem. Dajcie sobie spokój z zawracaniem kijem Wisły. Ręka was rozboli.
            Podbeskidzie jest, bo my tego chcemy. Za kilka lat będzie Podbeskidzie i w
            atlasach i na mapach. Spokojna czaszka.
            • Gość: z Bielska-Bialej Podbeskidzie IP: *.dip.t-dialin.net 20.01.10, 15:24
              dokladnie

              Zostawcie nas w spokoju i zajmijcie sie swoimi sprawami bo macie ich sporo do
              zalatwienia ,my zas bedziemy sie zajmowac swoimi.Nie mamy ochoty byc pouczani
              jakim jezykiem ,jakie nazwy mamy uzywac.Wy sobie nazywajcie region od Pszczyny
              dalej naPolnoc jak tylko chcecie.Wasza wola.My tez mamy swoje zdanie jako
              mieszkancy i gospodarze o swoim regionie i to nasza sprawa.U nas nikt nikomu nie
              patrzy w papiery i nie sprawdza pochodzenia.Na Podbeskidziu nie ma znaczenia
              kto skad pochodzi ,czy mieszka tu 200 czy tylko 30 lat.Nikt nikomu nie zabrania
              mowic w jego jezyku czy gwara (chociaz w Bielsku-Bialej) gwary sie nie uzywa,ale
              juz no w Skoczowie sporadycznie wystepuje),nawet jesli ktos chce czuc sie
              slazakiem to jego wolna wola.Tyle,ze u nas slazakow praktycznie nie ma .W
              ostatnich wyborach mniej niz 1 % osob uprawnionych do glosowania poparlo listy
              wyborcze slaskie.Komentaz jest zbedny.
            • Gość: silesiamacios Re: Podbeskidzie IP: 194.50.110.* 20.01.10, 15:57
              "Podbeskidzie jest, bo my tego chcemy. Za kilka lat będzie
              Podbeskidzie i w
              > atlasach i na mapach. Spokojna czaszka."

              No pewno tylko jak by tak miało być - to dawno by jakiś byt pod
              nazwą "podbeskidzie" sie na mapach pokazał. A nie jest tak dlatego,
              ponieważ wcale wam w obecnej sytuacji źle nie jest.
              I jako typowi polacy wykazujecie się podstawową cechą naszej nacji
              tj. tzw. "indolencją organizacyjną".:))
              Nie jest to bynajmniej rzecz zła bo np. niemcy piją dużo piwa a
              polacy bez końca dyskutują i każdy wie lepiej jak powinno być....
              I z tego prozaicznego powodu nie powstanie na mapach żadne
              podbeskidzie...:))
      • Gość: Menschenfresser Re: Podbeskidzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.10, 05:56
        Ale wypociny.

        Wiec np. Wroclaw nie jest Slaskiem,
        bo... tego nie chca (czesciowo) jego mieszkancy.


        A co "wynika" z tego, ze Polska lezy w Europie ?
        Slyszac takich jak ty - nic.
        Bo nie chce sie wierzyc.
    • Gość: JJ Podsudecie górą!!!!!!!!!!!!!! i Podtarze też. IP: *.huxnet.pl 13.01.10, 20:17
      -Ks. Józef Tischner wywodził się ze społeczności "Podbeskidzian"? Bardzo
      ciekawa teoria. Jerzy Pilch też chyba nie może się nadziwić skąd w nim tyle
      "Podbeskidziej" tożsamości.

      -"To, że przez pięć dekad próbowano wyrugować w naszym kraju takie pojęcia,
      jak lokalna społeczność, mała ojczyzna czy kulturowa tożsamość regionu, nie
      oznacza, że owe wartości należy schować do lamusa."
      Tyle, że tworzenie "Podbeskidzia" jest efektem właśnie takiej polityki
      rugowania prowadzonej w PRL-u.

      - Podbeskidzianin, Podbeskidzian, Podbeskidzianie.... hmmm, czy wpisałem te
      wyrazy poprawnie??? Bo nie wiem czemu, ale podkreśla mi je na czerwono.

      Tak w ogóle po przeczytaniu dzieła Uszoka rozpiera mnie duma, że stolicą
      Katowic (największego miasta w tzw. regionie) rządzi osoba o takim potencjale
      intelektualnym i z taką wiedzą.
      Panie Prezydencie do pióra!!!
      Proponuje w piątkowej GW felietony Piotra Uszoka. Zamiast o nowej tożsamości
      "Podbeskidzia"(czy jak tam się nazywał felieton Smolorza) będziemy czytać o
      Józefie Tischnerze z "Podbeskidzia", albo o Janie Pawle II z "Podbeskidzia"
    • Gość: silesiamacios P. Uszok: Regionalny patriotyzm według Michała ... IP: *.lazurowa.waw.pl 13.01.10, 20:25
      Paranoja zwykła i do tego małomiasteczkowa:))
      Najlepiej to jebnijta se taki "WIELKI CHIŃSKI MUR" żeby każdy wiedział
      gdzie jest!!
      A hanys obowiązkowo jak go przekroczy z kilofem a gorol z kierpcami i Ćupagą.....
      Żeby każda hójoza wiedziała kto jest kto:)))
    • volflarsen P. Uszok: Regionalny patriotyzm według . 13.01.10, 20:57
      Choć na ogół nie mam nic do Smolorza tekst o Podbeskidziu był
      faktycznie poroniony.Nie mam pojęcia podczas jakiej bezsennej nocy
      on to wydumał.
    • Gość: Bielszczanin P. Uszok: Regionalny patriotyzm według Michała ... IP: *.54.168.5.tvksmp.pl 13.01.10, 21:47
      Tekst Michała Smolorza był tak głupi, że nie chciało mi się go
      komentować. Uczynił to p. Uszok i w imieniu podbeskidzian (ten
      termin zapewne też Michał Smolorz uzna za dziwaczny) składam mu tą
      drogą podziękowanie.
      • Gość: autochton brakuje jeszcze wypowiedzi Czechosłowaków ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.10, 23:39
        albo Prusaków władających od średniowiecza cyrylicą ;-)
    • Gość: z Bielska-Bialej Podbeskidzie IP: *.dip.t-dialin.net 14.01.10, 00:38
      Bielsko-Biala jest jednym miastem od ponad 50 lat razem a i wczesniej wiele
      laczylo oba miasta mimo ,ze nalezyly do innych panstw i roznily sie .Bielsko
      zostalo zalozone przy trakcie solnym z Krakowa na Morawy.Nalezalo do Czech a
      potem az do 1918 roku do Austrii(Austro-Wegier).Miasto bylo w wiekszosci
      niemieckojezyczne 95% ludnosci poslugiwalo sie niemieckim ,takze liczna
      ludnosc zydowska mowila tu w wiekszosci po niemiecku.Bylo jedynym miastem z
      przewaga religi protestanckiej w Ausro-Wegrzech.Biala do 1772 nalezaca do
      Polski(Malopolski)od 1772 do 1918 wlaczona do Galicjii austriackiej
      (Austro-Wegry) Do 1951 Biala (Krakowska ) byla w woj Krakowskim
      (malopolskim).Od 1951 miasta trwale polaczono w jedno miasto Bielsko-Biala.W
      1951 liczylo BB 55 tys. mieszkancow.Nastapil rozrost
      miast,przemyslu,wybudowano wiele osiedli ,do miasta sciagnel dziesiatki
      tysiecy nowych mieszkancow z malopolskich wsi i miasteczek tak ze w 1970
      r.miasto liczylo ok 110 tys. a w 1990r. juz 181 tys.

    • Gość: Ślązak Cieszyński Buzek "Podbeskidzianinen"? Co to w ogóle jest? IP: *.147.1.236.nat.umts.dynamic.eranet.pl 14.01.10, 01:13
      Kto to w ogóle jest "Podbeskidzianin"? I dlaczego robi Pan z Jerzego
      Buzka - urodzonego na Śląsku Cieszyńskim i mieszkającego od lat w
      Gliwicach, kibica Ruchu Chorzów - "Podbeskidzianina"?
      Dlaczego w ogóle miesza Pan w ten płacz Bielszczan za województwem?
      Pochodzę ze Śląska Cieszyńskiego, moja rodzina żyje tu od pokoleń i
      jakoś nikt mi nigdy nie mówił,że jesteśmy "Podbeskidzianami"... To
      jakieś określenie wymyślone za Gierka... Ja jestem Ślązakiem, mój
      Ojciec, Dziadek - też... Mieszkamy na Śląsku Cieszyńskim, który jest
      częścią Górnego Śląska. Dosyć charakterystyczną i nieco odmienną,
      ale dalej częścią Górnego Śląska. Takiego Górnego Śląska, na którym
      leży Opole, Bytom, Katowice, Rybnik, Cieszyn, ale nie ma na nim
      Sosnowca, Będzina, Jaworzna i Dąbrowy Górniczej... Zna Pan taki
      Górny Śląsk? Zdziwiłby się Pan jak w sumie nikłe różnice są między
      gwarą śląska cieszyńskiego, a gwarą północno-wschodniej części
      Górnego Śląska. Może Bielszczano-Bialanie (przepraszam,jeśli
      odmieniam niepoprawnie) nie czują się Ślązakami, ale doprawdy nie
      rozumiem, dlaczego my - z Cieszyna - mamy być
      również "Podbeskidzianami"?
      • polsz Re: Buzek "Podbeskidzianinen"? Co to w ogóle jest 14.01.10, 10:50
        > Pochodzę ze Śląska Cieszyńskiego, moja rodzina żyje tu od pokoleń i
        > jakoś nikt mi nigdy nie mówił,że jesteśmy "Podbeskidzianami"... To
        > jakieś określenie wymyślone za Gierka...
        niby mieszkasz od pokoleń a g..no wiesz o regionie w którym mieszkasz. Termin
        "podbeskidzie" pojawił się jeszcze przed wojną. Piszesz, że mieszkasz na Śląsku
        Cieszyńskim będącym częścią Górnego Śląska jak np Bytom. Ot ciekawostka. Co
        czyni Bytom górnośląskim? To, że w XII wieku ktoś z książąt małopolskich
        odłączył go od Małopolski a włączył do księstwa raciborskiego? To ten Bytom to
        Małopolska czy też Śląsk?
        A co do Twojego gardłowania o górnym Śląsku. To taka sama nazwa jak
        podbeskidzie. Tylko wymyślona wcześniej.
        • Gość: aliveinchains Re: Buzek "Podbeskidzianinen"? Co to w ogóle jest IP: 77.223.200.* 14.01.10, 11:34
          1. Mieszkam na Podbeskidziu, ale jakoś nikt nie nazywa
          siebie "podbeskidzianinem", jak uz coś mieszkańcem podbeskidzia,
          ślązakiem cieszyńskim, góralem, bielszczaninem etc...wiem że chcecie
          nas na siłe osmieszyć, ok - to zrozumcie że to tak jak nazywać
          mieszkańców GOPu - "gopowcami" czy od pewnego czasu "silesianami" od
          silesji...

          2. Przynależność Śl Cieszyńskiego do innego państwa w 19w. sprawiła
          że możemy mówić o innym kulturowo regionie, pomimo kilku wieków
          wspólnej historii z reszta śląska...co więcej, przynalezność do A-w
          sprawiła że region ten zbliżył się do Galicji płd zach jak i samego
          Krakowa...tak to bywa w tych meandrach historii...wystarczy poczytać
          choćby ksiązkę "Bielsko-Biała w zwierciadle czasu" zredagowana przez
          Pana Pollaka..

          3. Górny śląsk to podział wtórny, istniał jak juz cos Śląsk - ze
          stolica we Wrocławiu, po przejęciu znacznej części Śląska przez
          Prusy nie było mowy o czyms takim jak formalny Górny śląsk...był
          ogólnie Schlesien w ramach prus...eksponowanie na siłę górnośląskich
          granic, do tego tych sprzed 1750r., jest dla mnie dziwna
          interpretacją historii, podkreslanie istnienia regionu który de
          facto nie istniał formalnie; no chyba że mówimy o kolejnym juz
          drugorzednym podziale jakie były rejencje, a tych było kilka w
          ramach pruskiego śląska
          pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Al%C4%85sk_(prowincja)

          Co innego Śląsk Austriacki w 2 połowie 19w. dochrapał się swej
          własnej prowincji funkcjonujacej obok królestwa Czech, królestwa
          Wegier, Galicji, Austrii własciwej....
          • Gość: . Re: Buzek "Podbeskidzianinen"? Co to w ogóle jest IP: *.trans.net.pl 14.01.10, 19:58
            to tak jak nazywać mieszkańców GOPu - "gopowcami"

            ale mieszkancy gop nie buduja tozsamosci w oparciu o te nazwe, co ich odroznia
            od (przynajmniej tych glosnych) mieszkancow "podbeskidzia"
            • Gość: aliveinchains Re: Buzek "Podbeskidzianinen"? Co to w ogóle jest IP: 77.223.200.* 14.01.10, 20:48
              Bielszczanie dobrze pamiętają o wiedeńskim i habsburskim charakterze
              miasta i chętnie tę wiedeńskośc kultywują, podobnie mieszkańcy
              Cieszyna, oraz zywca, choć tu podkreśla sie bardziej jego
              galicyjskość....

              Bielszczanie, przynajmniej których znam, utożsamiają się z regionami
              górskimi i ich folklorem. Z uwagi na dwukulturowość miasta nie robia
              prymitywnego podziału na śląską i małopolską częsć Beskidów..zresztą
              świetnie rozumieją to górale śląsccy i żywieccy...jesli oni czują
              wspólnotę kulturową, to dlaczego ja i inni mieszkańcy BB mają
              wybierać między cieszyńskoscią czy galicyjskością?

              Prócz tożsamości kulturowej i historycznej, która w końcu się obu
              części podbeskidzia zazębia (góralszczyzna, przynależność do A-W)
              istnieje jeszcze wspólnota interesów. A ta istnieje poprzez związki
              gospodarcze, społeczne, rodzinne etc BB i okolic nazwanych
              Podbeskidziem...cóż masz inną nazwe prosze podaj, ale zauważ że w
              takiej Francji istnieją takie świetnie prosperujące regiony jak Alpy-
              Rodan, Prowansja-Alpy- Lazurowe Wybrzeże...i czy ktoś tam mówi że
              przez te ahistoryczne nazwy regiony te sa ubogie kulturowo? Lub że
              się nie rozwijają? Mieszasz rózne sprawy....

              Tożsamość GOPowców to też tożsamośc interesów...chcecie stworzyć
              Silesię, tylko dlaczego tak czepiacie się nazwy Podbeskidzie
              (neutralnej historycznie, a bardziej poetyckiej wywądzącej się od
              krajobrazu górskiego), a jednoczesnie uzurpujecie sobbie nazywać
              swoja aglomeracje łacińską nazwą Silezja (mimo że to historycznie
              region wielkości Słowacji gdzie centrum znajduje się we
              Wrocławiu...do tego Śląskiem nazywacie Zagłębie dąbrowskiej...


              A jak chcesz się więcej dowiedzieć o tożsamosci mieszkańców
              Podbeskidzia to proszę....


              PODBESKIDZIE
              Historia Podbeskidzia Jan Jacek Bruski


              SZUKAJĄC ŚLADÓW PRZESZŁOŚCI

              Gdy pniemy się beskidzkimi ścieżkami, wędrujemy po malowniczych
              wsiach, rozłożonych u podnóża gór, zaaferowani dziesiątkiem spraw
              śpieszymy po ulicach Bielska, Cieszyna czy Żywca, rzadko kiedy mamy
              czas przystanąć, pomyśleć że te same ścieżki, trakty, ulice
              przemierzyło przed nami już kilkadziesiąt ludzkich pokoleń. Że i my
              jesteśmy tylko kolejnym ogniwem w ich łańcuchu. Refleksja przychodzi
              czasami - gdy przypadkiem zbłądzimy do muzeum lub podziwiamy jakiś
              imponujący zabytek, najlepiej z certyfikatem odpowiednich władz
              konserwatorskich i tablicą w trzech językach. Czujemy wtedy oddech
              historii. Tymczasem śladów przeszłości nie trzeba wcale szukać
              daleko. Odnajdujemy je na każdym niemal kroku. Jedyny problem, to
              dostrzec je i umiejętnie odczytać.

              Wycieczkę w głąb dziejów zacznijmy w centrum podbeskidzkiej stolicy,
              od przechadzki po moście na Białej nieopodal bielskiego Zamku. Obok
              nas przemykają dziesiątki spieszących się osób, przejeżdżają
              hałaśliwe auta. Większość z przechodniów na pewno pamięta, że aż do
              lat pięćdziesiątych rzeka dzieliła dwa odrębne miasta: Bielsko i
              Białą. Czy towarzyszy temu jednak refleksja, że przez wiele stuleci
              biegła tędy równocześnie granica między dwiema historycznymi
              krainami i dwoma państwami? A pamiętać o tym warto - choćby po to,
              by rozumieć różne, trwające do dzisiaj, odmienności. Czemu rodowity
              Cieszyniak mówi inaczej niż mieszkaniec Żywca, dlaczego dostrzegamy
              szereg różnic - jeśli chodzi o mentalność, zwyczaje, tradycyjne
              budownictwo - pomiędzy wschodnim i zachodnim Podbeskidziem?

              Zacząć wypada od uwagi, że samo pojęcie Podbeskidzie jest stosunkowo
              świeżej daty. W skład tego dzisiejszego regionu weszły części
              historycznego Śląska (Ziemia Cieszyńska) i zachodniej Małopolski
              (Ziemia Oświęcimska z Żywiecczyzną). Przeżywały one w przeszłości
              okresy wspólnych losów, zasadniczo jednak rozwijały się samodzielnie.

              Do północnych i zachodnich podnóży Beskidu Śląskiego sięgało we
              wczesnym średniowieczu terytorium słowiańskiego plemienia Golęszyców
              (czy też: Gołężyców), obszary położone na wschód stanowiły natomiast
              peryferia państewka Wiślan. Prawdopodobnie pod koniec X wieku tak
              jednych, jak i drugich, włączył w skład formującego się państwa
              polskiego Mieszko I. Plemienne odrębności długo jeszcze miały tym
              niemniej dawać znać o sobie.

              Związek zachodnich rubieży Małopolski ze Śląskiem rozpoczął się w
              okresie rozbicia dzielnicowego. W 1179 roku książę krakowski
              Kazimierz Sprawiedliwy przekazał Piastom opolsko-raciborskim m.in.
              grody Oświęcim i Zator wraz z bezludnymi wówczas puszczami Beskidu
              Żywieckiego i Małego. Kolejne działy spadkowe w rozrodzonej dynastii
              piastowskiej doprowadziły przeszło sto lat później do wyodrębnienia
              się księstwa cieszyńsko-oświęcimskiego. Istniało ono w latach 1290-
              1316, obejmując swymi granicami w przybliżeniu te tereny, które dziś
              nazywamy Podbeskidziem. Był to jednak tylko krótki epizod. Efektem
              dalszych działów rodzinnych stało się powstanie samodzielnych
              księstw: cieszyńskiego i oświęcimskiego.

              Pierwsze z nich związało trwale swe losy - podobnie jak reszta
              Śląska - z Czechami, odpadając na kilkaset lat od Polski. W XVII w.,
              po wygaśnięciu rodzimej dynastii, powiększyło ono dobra Habsburgów,
              pod których zwierzchnością lenną - jako władców czeskich -
              pozostawało już zresztą wcześniej. Sytuacja w drugim z księstw (w
              1445 r. zostało ono podzielone na część oświęcimską i zatorską),
              również uzależnionych od Korony Czeskiej, rozwijała się początkowo
              podobnie. Ostatecznej utracie przez Polskę więzi z tymi ziemiami
              zapobiegła jednak zręczna polityka Jagiellonów. W 1462 r. zniesiona
              została zależność lenna Oświęcimia i Zatora od Czech. W ciągu
              następnego stulecia władcy polscy stopniowo wiązali te tereny z
              Koroną, by ostatecznie inkorporować je w roku 1564. Już wcześniej
              została faktycznie do Polski wcielona Żywiecczyzna, historycznie
              stanowiąca część Ziemi Oświęcimskiej.

              Rzeka Biała i grzbiet Beskidu Śląskiego wytyczały od połowy XVI w.
              fragment południowo-zachodniej granicy Rzeczypospolitej. Stan taki
              utrzymał się aż do rozbiorów. Tereny całego dzisiejszego
              Podbeskidzia znalazły się wówczas w składzie monarchii habsburskiej.
              Wschodnia i zachodnia część tego obszaru żyły jednak nadal w
              znacznym stopniu własnym życiem. Wiele wysiłków musieli włożyć
              działacze narodowi z Cieszyńskiego, by ich ziomkowie zaczęli
              dostrzegać, że łączy ich coś z sąsiadami z Galicji. Praktycznie
              dopiero od czasu Wiosny Ludów w 1848 r. możemy mówić o powolnym
              budzeniu się polskości na austriackim Śląsku. Proces ten trwał do
              początków naszego wieku. Jeszcze jednak w dwudziestoleciu
              międzywojennym znaczna grupa Cieszyniaków wolała deklarować się jako
              tutejsi czy Ślązacy.

              Postawa taka - niechęć do określania się w kategoriach narodowych -
              typowa jest dla wielu obszarów pogranicza. Bo trzeba powiedzieć, że
              Ziemia Cieszyńska stanowiła od wieków klasyczne pogranicze. Obok
              śląsko-polskich autochtonów mieszkali tu Polacy napływowi - z
              odległych nieraz rejonów Galicji, Czesi, Żydzi i Niemcy. Jeszcze w
              latach trzydziestych XX stulecia większość mieszkańców Bielska
              uznawała język niemiecki za swą mowę ojczystą. Była to sytuacja
              wyjątkowa w skali całej II Rzeczypospolitej.

              Trudno się dziwić, że jesienią 1918 r. - gdy na nowo kreślono
              polityczną mapę Europy Środkowej - przynależność Śląska
              Cieszyńskiego wywołała spore kontrowersje. Ostatecznie północna
              część tego obszaru przypadła Polsce, zaś tzw. Zaolzie z ostrawsko-
              karwińskim zagłębiem węglowym i ważną magistralą kolejową włączono w
              skład Czechosłowacji. Inaczej było w przypadku wschodniej części
              obecnego Podbeskidzia. Niczyich wątpliwości nie budziło, iż tereny
              te - podobnie jak reszta zachodniej Galicji - stanowić będą część
              odradzającego się państwa polskiego.

              Pomimo odmienności losów ziemie na wschód i na zachód od Białej
              wiele jednak łączyło. Ważnym spoiwem była zwłaszcza gospodarka.
              Połączenie obu części dzisiejszego Podbeskidzia pod berłem
              austriackim pociągnęło za sobą
              • Gość: aliveinchains Re: Buzek "Podbeskidzianinen"? Co to w ogóle jest IP: 77.223.200.* 14.01.10, 20:50
                Połączenie obu części dzisiejszego Podbeskidzia pod berłem
                austriackim pociągnęło za sobą zniesienie ceł, a tym samym ożywienie
                kontaktów handlowych. Większe jeszcze znaczenie miał rozwój
                przemysłu - przede wszystkim tekstylnego. W wyrobie płótna i sukien
                tradycyjnie już od średniowiecza specjalizowało się Bielsko. Pod
                koniec XVII w. wyrósł mu pod bokiem groźny konkurent. Była to
                rzemieślnicza osada Biała (wówczas jeszcze część Lipnika), położona
                po małopolskiej stronie rzeki. Oba ośrodki ostro rywalizowały ze
                sobą, w XIX w. - po zlikwidowaniu dotychczasowej granicy państwowej -
                zaczął się jednak proces ich stopniowej integracji. Na początku
                okresu międzywojennego była ona już tak daleko posunięta, że polski
                Sejm dyskutował nad ewentualnym połączeniem obu miast. Rozważano
                również włączenie do autonomicznego województwa śląskiego powiatów:
                bialskiego, oświęcimskiego i żywieckiego. Ostatecznie od projektów
                tych odstąpiono, co niewątpliwie zahamowało umacnianie się więzi
                pomiędzy obecnym wschodnim i zachodnim Podbeskidziem.

                Tworzenie się nowego regionu to przede wszystkim lata po II wojnie
                światowej. Już w 1951 r. połączono Bielsko i Białą w jeden organizm
                miejski. Największą rolę odegrało jednak utworzenie w 1975 r. nowego
                województwa bielskiego. Nieco upraszczając można powiedzieć, że
                wyznaczyło ono granice istniejącego dziś regionu podbeskidzkiego.
                Poszczególne jego części połączyły różnego rodzaju więzi. Pytaniem
                pozostaje, czy utrzymają się one również w przyszłości, po ostatniej
                reformie administracyjnej, która rozbiła dotychczasowy obszar
                Podbeskidzia.

                Spacer po moście na Białej skłania do refleksji nad granicami
                przecinającymi niegdyś region, nad jego wewnętrznym zróżnicowaniem.
                Warto pamiętać jednak i o innych jeszcze granicach. Od stuleci
                obszary podbeskidzkie stanowiły rubież oddzielającą Polskę i Czechy
                od Górnych Węgier, które dziś nazywamy Słowacją. Ślady tego
                wielowiekowego sąsiedztwa możemy napotkać podczas turystycznych
                wędrówek. Resztki szańców i okopów, które bronić miały Śląska od
                strony węgierskiej, zachowały się w rejonie wsi Jaworzynka.
                Umocnienia te zaczęto wznosić jeszcze pod koniec XVI w., odegrały
                one później ważną rolę w latach wojny trzydziestoletniej (1618-1648)
                i podczas toczonych wiek później wojen śląskich, kiedy to znacznie
                je rozbudowano. O pogranicznym charakterze obszaru świadczą też
                liczne nazwy miejscowe. Na północ od Zwardonia np. znajdujemy
                przysiółek Myto. Nazwa ta świadczy, że nie tylko ostatnio (na
                położonej wyżej przełęczy Przysłop otwarto parę lat temu polsko-
                słowackie przejście graniczne), ale i znacznie dawniej pobierano
                tutaj opłaty celne. Podobny źródłosłów ma nazwa przysiółka
                Jaworzynki - Trzycatek. Wzięła się ona stąd, iż właśnie w tym
                miejscu zlokalizowano trzydziestą (czes. třicet) komorę celną na
                granicy pomiędzy Węgrami a Królestwem Czeskim.

                Skoro już o tym mowa, warto zauważyć, że nazwy miejscowe to zawsze
                bardzo ważny trop wiodący w przeszłość. Spośród nich najprostsze do
                odczytania są dziś te, w których utrwaliły się dawne stosunki
                własnościowe. Hala Radziechowska, Wieprzska czy Rzycka to nazwy
                informujące nas o tym, które z podgórskich wsi (Radziechowy, Wieprz,
                Rzyki) miały prawo urządzać w danym miejscu wypasy. Częściej jeszcze
                toponimy tego rodzaju wskazują na konkretne osoby czy też rodziny
                dawnych użytkowników pastwisk i łąk (np. hale: Juraszkowa, Jaskowa,
                Kupczakowa, Miziowa, Hrobacza Łąka). Inny typ nazw miejscowych
                pozwala nam zorientować się, czym się trudniono w okolicy.
                Przykładowe toponimy z tej grupy to: Hucisko, Tokarnia czy
                Dziechcinka (od wyrobu dziegciu - produktu suchej destylacji drewna,
                używanego w ludowej medycynie). Wiele mówią też takie nazwy jak
                Szyndzielnia i Szędzielny Groń, które świadczą, iż w danym miejscu
                pozyskiwano drewno potrzebne do wyrobu gontów (szyndziołów). W
                nazewnictwie odnajdujemy też ślady dawnej działalności
                kolonizacyjnej człowieka. Nazwami Łazy, Łazki, Łazek - bardzo
                popularnymi w Beskidach - określano w staropolszczyźnie te osady,
                pastwiska, grunty uprawne, które powstały na terenach wypalonych, a
                następnie wykarczowanych. Identyczne znaczenie ma też nazwa Żar
                (ewentualnie Żary). O trzebieży lasu przez kolonistów świadczą
                również takie toponimy jak Poręba, Porąbka, Zakrzos i Odkrzas
                (zakrzosami nazywano znaki, które wyrąbywali na drzewach osadnicy,
                wytyczając granice obszaru przeznaczonego do karczunku).

                Wędrując po Podbeskidziu napotykamy nieraz na nazwy brzmiące obco
                dla polskiego ucha: Barwałd, Gierałtowice, Frydrychowice, Inwałd,
                Rychwałd. Warto pamiętać, iż są to ślady średniowiecznej (XIII-XIV
                w.) kolonizacji prowadzonej na tzw. prawie niemieckim. Osadnicy,
                którzy zakładali wymienione miejscowości, byli w większości
                Polakami, pochodzącymi z różnych stron Śląska i Małopolski, na ich
                czele stał jednak z reguły obcy (najczęściej niemiecki) zasadźca -
                przedsiębiorca podejmujący się założenia w dobrach książęcych
                (czasem też szlacheckich lub kościelnych) nowej wsi i zostający
                później jej dziedzicznym sołtysem. Od jego imienia często urabiano
                nazwę nowo powstałej miejscowości (np. Geralt Ž Geraltsdorf Ž
                Gierałtowice). Mieliśmy też oczywiście do czynienia z sytuacjami,
                gdy obcemu zasadźcy towarzyszyła liczna grupa obcych kolonistów.
                Niemcy przeważali liczebnie np. w Hałcnowie (Alzen), Wilkowicach
                (Wolfsdorf) czy Lipniku. Najciekawszy chyba przypadek stanowi
                miejscowość Wilamowice. Założona została prawdopodobnie przez
                osadników niemieckich, ich potomkowie chętniej wywodzą jednak swe
                pochodzenie z terenu Niderlandów (Holandii, Flandrii lub Fryzji).
                Wilamowiczanie, odizolowani od innych ośrodków niemieckiego
                osadnictwa, wytworzyli z biegiem stuleci własny lokalny dialekt,
                bardzo różniący się od wszelkich znanych nam języków germańskich.
                Językiem tym, tzw. wymysojerysz, powszechnie posługiwano się w
                miasteczku do II wojny światowej. Powstało w nim też kilka utworów
                literackich.

                Kolonizacja na prawie niemieckim zakończyła się na przełomie XIV i
                XV w. zagospodarowaniem terenów najbardziej odpowiednich dla uprawy
                roli - podgórzy, urodzajnych dolin rzek i kotlin śródgórskich.
                Dopiero później (na Podbeskidziu najbardziej intensywnie w wiekach
                XVI i XVII) zaczęto podejmować próby skolonizowania ziem położonych
                w głębi gór. Powstałe wówczas miejscowości i przysiółki (np. Zawoja
                i Jeleśnia na Żywiecczyźnie, Istebna i Jaworzynka w Beskidzie
                Śląskim), mające charakter już nie rolniczy, a rolniczo-pasterski,
                zakładano na tzw. prawie wołoskim bądź z wykorzystaniem jego
                elementów. Uczeni spierają się do dziś nad istotą kolonizacji
                wołoskiej. Według najpopularniejszej na polskim gruncie teorii ten
                etap osadnictwa wiąże się z grupą wędrownych pasterzy, tzw.
                Wołochów, których pierwotne siedziby znajdowały się w dalekiej
                Albanii i Czarnogórze. W XIII-XIV w. z bliżej nie znanych powodów
                (być może chodziło o wyczerpanie się bałkańskich pastwisk bądź
                zagrożenie tureckie) mieli oni wyruszyć wraz ze swymi stadami na
                północ. Wędrując wzdłuż łuku Karpat i mieszając się po drodze z
                miejscową ludnością (rumuńską, ruską, słowacką i polską), którą
                uczyli gospodarki pasterskiej i której pomagali zasiedlać tereny
                górskie, dotarli w końcu Wołosi i w Beskidy Zachodnie. Jako efekt
                ich wpływu tłumaczy się jednolitość kultury góralskiej w całych
                Karpatach - od Moraw po Transylwanię. Rzeczywiście podobieństwa są
                uderzające - na tym olbrzymim obszarze tradycyjna gospodarka,
                budownictwo ludowe, stroje, zdobnictwo mają niezwykle zbliżony
                charakter. Wspólna dla całych Karpat jest też terminologia
                pasterska, takie określenia jak: baca, szałasz, watra, żętyca,
                strąga, perć czy koszar. Prawdopodobnie Wołochom - którzy jako
                pierwsi zasiedlili wnętrze gór - zawdzięczamy również wielką ilość
                nazw miejscowych. Magura, Kiczora, Groń, Runek, Przysłop - te
                • Gość: aliveinchains Re: Buzek "Podbeskidzianinen"? Co to w ogóle jest IP: 77.223.200.* 14.01.10, 20:52
                  Magura, Kiczora, Groń, Runek, Przysłop - te popularne toponimy
                  wydają się brzmieć bardzo swojsko, są jednak nie polskiego, lecz
                  obcego pochodzenia. Odnajdujemy je na całym szlaku hipotetycznej
                  wędrówki Wołochów, począwszy od odległych gór Półwyspu Bałkańskiego.

                  W krótkiej gawędzie o historii Podbeskidzia nie może zabraknąć uwag
                  o duchowości jego mieszkańców. Jej zewnętrznym wyrazem są wrośnięte
                  w górski krajobraz przydrożne krzyże, kapliczki, wiejskie drewniane
                  kościoły i okazałe miejskie świątynie. Tereny Podbeskidzia, podobnie
                  zresztą jak znacznej części Polski południowej i południowo-
                  wschodniej, pozostają do dziś obszarem szczególnie żywej
                  religijności. Idzie z nią często w parze charakterystyczny
                  konserwatyzm, silne przywiązanie do tradycji, przekazywanej z
                  pokolenia na pokolenie. Dzieje regionu od stuleci splatały się
                  ściśle z losami Kościoła. Symbolem tego jest m.in. romańska rotunda
                  na Górze Zamkowej w Cieszynie - jeden z najstarszych zachowanych w
                  Polsce zabytków sakralnych. Szczególną rolę w historii Podbeskidzia
                  odegrał burzliwy okres reformacji. To właśnie on zadecydował o
                  przyszłej specyfice regionu, którego zachodnia - cieszyńska - część
                  stanowi do dziś największą w Polsce enklawę rodzimego
                  protestantyzmu. Idee reformacji dotarły tutaj stosunkowo szybko,
                  zyskując sobie popularność nie tylko wśród poddanych, ale i na
                  dworze książęcym w Cieszynie. W 1545 r. książę Wacław III Adam uznał
                  luteranizm za oficjalną religię krajową. Większość mieszkańców
                  księstwa porzuciła wówczas katolicyzm. Protestantyzm znalazł
                  gorących zwolenników nie tylko wśród szlachty (dążącej do przejęcia
                  dóbr kościelnych) i mieszczan (podatnych zawsze na nowości płynące z
                  Niemiec i skonfliktowanych z Kościołem), ale - co dziwne - również
                  na wsi cieszyńskiej. Dzisiejsze zachodnie Podbeskidzie było jedynym
                  zakątkiem ziem polskich (wówczas, oczywiście, nie związanym
                  politycznie z Rzeczpospolitą!), gdzie reformacja rozpowszechniła się
                  wśród warstw plebejskich. Stąd zresztą prawdopodobnie jej siła,
                  utrzymywanie się luteranizmu do dziś. W drugiej połowie XVI w.
                  ewangelicy przejęli większość kościołów w Księstwie Cieszyńskim,
                  doszło też do sekularyzacji wszystkich tutejszych klasztorów.
                  Sytuacja zmieniła się na początku następnego stulecia - za panowania
                  księcia Adama Wacława oraz jego syna Fryderyka Wilhelma. Władcy ci
                  powrócili na łono katolicyzmu i prześladować zaczęli gorliwie swych
                  protestanckich poddanych. Konflikt religijny osiągnął kulminację
                  podczas wojny trzydziestoletniej. W jej trakcie Ziemia Cieszyńska
                  była widownią kilkakrotnych przemarszów, tak wojsk katolickich, jak
                  i protestanckich, przy okazji których obie strony okrutnie
                  rozprawiały się z przeciwnikami religijnymi, grabiły i pustoszyły
                  podbeskidzkie wsie i miasteczka. Na terenie księstwa grasowali w
                  kolejnych okresach polscy kozacy, zwani lisowczykami, najemni
                  Neapolitańczycy, Szwedzi, różnego rodzaju kondotierzy i awanturnicy
                  wojenni. Ze zniszczeń kraj podnosił się bardzo długo. Efektem wojny
                  stało się też skrajne zaostrzenie stosunków katolicko-ewangelickich.
                  Od 1653 r. działała na terenie Śląska Cieszyńskiego specjalna
                  komisja religijna, której zadaniem było wyrugowanie wszelkich śladów
                  protestantyzmu. Zamykano kościoły i szkoły ewangelickie, stosowano
                  wobec innowierców kary grzywny i więzienia, zakazano im dostępu do
                  urzędów krajowych. Wkrótce okazało się, że prześladowania
                  skonsolidowały jedynie protestantów. Nie mogąc oficjalnie
                  praktykować swej religii, luteranie spotykali się w lasach i
                  górskich ustroniach. Jednym z najbardziej znanych miejsc zgromadzeń
                  stał się szczyt Równicy, gdzie do dzisiaj możemy oglądać głaz, przy
                  którym odbywały się ponoć potajemne nabożeństwa protestanckie. Do
                  złagodzenia kursu wobec ewangelików doszło dopiero po zawarciu w
                  1707 r. tzw. ugody altransztadzkiej pomiędzy cesarzem Józefem I a
                  królem szwedzkim Karolem XII. Zgodzono się wówczas m.in. na budowę
                  nowego kościoła luterańskiego (tzw. kościoła łaski) w Cieszynie.
                  Oficjalnie tym niemniej wyznanie ewangelicko-augsburskie
                  równouprawnione zostało z katolicyzmem dopiero w roku 1781.
                  Luteranizm - choć wyznawany przez mniejszość mieszkańców Śląska
                  Cieszyńskiego - na trwałe wpisał się w oblicze kraju. Istotne wydaje
                  się, iż w odróżnieniu od innych terenów Polski miał on tutaj zawsze
                  przeważająco słowiański, nie zaś niemiecki, charakter. W licznych
                  podbeskidzkich miejscowościach (m.in. Wiśle, Ustroniu, Goleszowie,
                  Cieszynie) ewangelicy stanowią do dziś znaczną część ludności,
                  wzbogacając swymi tradycjami różnorodność kulturową regionu.

                  Inaczej potoczyły się dzieje na terenie wschodniego Podbeskidzia,
                  związanego w dobie reformacji z Polską. Wielką popularnością -
                  głównie wśród szlachty - cieszyły się tutaj nauki genewskiego
                  reformatora Jana Kalwina. Sporo zwolenników zdobył sobie ponadto
                  radykalny arianizm. W XVI w. na zbory protestanckie zamieniono na
                  wspomnianym obszarze blisko trzydzieści kościołów i kaplic, m.in. w
                  takich miejscowościach jak Łodygowice, Spytkowice, Bestwina,
                  Wilkowice czy Mikuszowice. W kościele w Lipniku urzędował wprawdzie
                  proboszcz katolicki, z całej trzody wiernych pozostał mu jednak
                  tylko jeden parafianin. Sukcesy protestantyzmu okazały się tym
                  niemniej przejściowe. Było to spowodowane głównie faktem, iż
                  reformacyjne idee nie zapuściły korzeni wśród szerszych warstw
                  społecznych. Gdy odwróciła się od nich szlachta, porzucili narzucony
                  protestantyzm również jej poddani. Wielkie znaczenie miała ponadto
                  energiczna walka z nowinkami religijnymi prowadzona przez część
                  miejscowych magnatów. Szczególnie zasłużył się na tym polu ród
                  Zebrzydowskich. Na początku XVII w. jego przedstawiciel, marszałek
                  wielki koronny i wojewoda krakowski Mikołaj Zebrzydowski, rozpoczął
                  budowę wielkiego kompleksu kalwaryjnego przy ufundowanym przez
                  siebie klasztorze ojców bernardynów. Dzieło to kontynuowali przez
                  kilkadziesiąt lat kolejni jego następcy. Pielgrzymki do Kalwarii
                  (wkrótce stała się ona najsłynniejszym miejscem pątniczym w
                  Małopolsce) przyczyniły się poważnie do rozbudzenia ducha ludowej
                  religijności i do zahamowania postępów reformacji. O owej
                  historycznej roli warto pamiętać, gdy wędrujemy dziś po dróżkach
                  kalwaryjskich i zwiedzamy przepiękny zespół klasztorny, wpisany
                  niedawno na Listę Światowego Dziedzictwa Kultury, sporządzaną przez
                  UNESCO.

                  Nie było tu miejsca, by poruszyć więcej niż parę zaledwie wątków z
                  bogatej przeszłości Podbeskidzia. Warto tę przeszłość zgłębiać, gdyż
                  dopiero ona pozwala nam zrozumieć dzień dzisiejszy - to, kim
                  jesteśmy obecnie i dlaczego takimi się staliśmy. By poznać lepiej
                  dzieje regionu, nie unikniemy lektury opasłych monografii
                  historycznych. Starajmy się jednak również przy innych okazjach - w
                  czasie spacerów po mieście, turystycznych wycieczek w góry, spotkań
                  z mieszkańcami podbeskidzkich wsi i miasteczek - wypatrywać tropów
                  historii. Uważny wzrok z pewnością je dostrzeże.

                  Jan Jacek Bruski

                  Autor jest doktorem historii, pracownikiem naukowym Instytutu
                  Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Ma na swoim koncie
                  wiele publikacji i książek naukowych. Prowadzi również zajęcia
                  edukacyjne dla dzieci i młodzieży w Stowarzyszeniu "Olszówka".
                  • Gość: silesiamacios Re: Buzek "Podbeskidzianinen"? Co to w ogóle jest IP: *.lazurowa.waw.pl 14.01.10, 21:06
                    No i co się tak produkujesz w te ctrl+v i ctrl+c:))
                    • Gość: aliveinchains Re: Buzek "Podbeskidzianinen"? Co to w ogóle jest IP: 77.223.200.* 14.01.10, 21:32
                      trudno jak widać wobec powyższego tekstu porównywać sytuację na
                      linii Górny ślask - Zagłebie....oba regiony więcej zawsze dzieliło
                      niż łączyło...zwłaszcza w tym niesamowicie waznym dla poczucia
                      tożsamości wieku XIX, bo właśnie wtedy obie częsci dzisiejszego GOPu
                      byłu w 2 niezwykle róznych państwach (w przeciwieństwie do terenów
                      obecnego Podbeskidzia); państwach wrogich wobec siebie innych
                      kulturowo...granice były szczelne, a rosyjska częśc małopolski nie
                      miała tak znaczącego ośrodka który mógł wpływać na inteligencję
                      śląską jak było to w przypadku Krakowa i Śląska Cieszyńskiego...

                      Oba regiony tj gOP i Zagłebie nie miały wspólnego łącznika w postaci
                      jednorodnego dwumiasta jakim było BB za Franza Jossefa...

                      Oba regiony odznaczały się różnym folklorem, nie ma tych powiązań
                      jak między góralami śląskimi żywieckimi..rózna architektura, nie ma
                      tych wspólnych wzroców A-W jakie są dostrzegalne w dawnych ziemiach
                      Austrii....


                      i wreszcie ludzie "śląskiego" GOPu i Zagłebia często podkreślają
                      rznice, traktują je niezwykle poważnie, aż nazbyt poważnie tak że
                      czasem wrecz się obrażają...mieszkańcy Podbeskidzia mimo wszystko z
                      tego co obserwuję wiekszy nacisk kładą na wspólnotę kulturową w
                      ramach dawnej A-W, góralszczyznę, habsburgów, geografię...owszem nie
                      oznacza że nie podkreślaja swych róznic, ale jak widać na
                      przykładzie gawęd w trakcie Tygodnia Kultury Beskidzkiej między
                      Józkiem Brodą z Koniakowa a Panią Jadzią z Milówki te róznice są
                      traktowane jako wzbogacenie pewnej wspólnoty...
                      • Gość: silesiomacios Re: Buzek "Podbeskidzianinen"? Co to w ogóle jest IP: *.lazurowa.waw.pl 14.01.10, 22:05
                        Dziękujemy za wykład z historii A-W Śląska.
                        Ale wybaczcie mili Drodzy - tylko a może niestety nie chodzi tutaj o żaden śląsk
                        a-w, śląsk cieszyński, czeski, górny, dolny, beskid żywiecki.... a tym bardziej
                        tzw. "podbeskidzie".
                        Kolega "BOB" wyjawił całą prawdę jaka za tym stoi i nie chodzi o żadne
                        regionalizmy i tym bardziej o jej kultywowanie - chodzi tylko o to aby utworzyć
                        własną supremację władzy lokalnej w postaci woj. bielskiego!!
                        (kolega BOB niestety okazał się kretem:))
                        Żyjemy dzisiaj wszyscy w POLSCE( a nie w Szwajcarii czy Skandynawii)!! czy tego
                        chcecie czy nie.
                        Rozumiem Waszą wewnętrzną potrzebę "władzy" albo jak kto woli "samorządności".
                        Niestety jak dalece by nie można krytykować polskich polityków trzeba przynać
                        jedną rzecz - że reforma administracyjna państwa była próbą ( w sumie jakoś tam
                        udaną) decentralizacji państwa. Jak się udało każdy wie lepiej.
                        Niemniej w naszym interesie (mówię o nas Polakach, gorolach, ślązakach...) jest
                        utrzymanie możliwie jak najdalej posuniętej decentralizacji. A nie dlatego, że
                        mówi tak np. RAŚ!!
                        Tylko dlatego, że w naszym własnym interesie (społeczeństwa) leży ograniczenie
                        państwowej administracji do minimum. Sorry ale mamy większe problemy niż
                        animozje sub czy nad regionalne ale problemy są i to konkretne jak: NFZ, drogi,
                        koleje, oświata, bezrobocie itd. I niestety z CAŁYM SZACUNKIEM do regionów
                        powiedzmy tzw. "PODZIELONYCH"
                        JA nie mam osobiście ochoty dokładać się z własnych podatków do ich tworzenia!!
                        Niestety te argumenty jak dalece nie byłyby prawdziwe w konfrontacji z
                        rzeczywistością topnieją.
                        I zawsze byłem i będę za możliwie jak najdalej posuniętą decentralizacją urzędów
                        Państwowych (jak Sejm, województwa,powiaty..) ale tylko daltego, że to są nasze
                        podatki i MY powinniśmy mieć wpływ gdzie je WYDAWAĆ.
                        I bez obrazy stójmy na ziemi:)) chociaż krzywa i okrągła..

                        • Gość: aliveinchains Re: Buzek "Podbeskidzianinen"? Co to w ogóle jest IP: 77.223.200.* 14.01.10, 22:47
                          Widzisz, bielszczanie są różni, jedni chcą woj bielskiego, inni do
                          małopolskiego woleli by przystać, jeszcze inni tak jak np. ja
                          twierdzą że zostawmy podział taki jaki jest, może dokonajmy korekt -
                          Cz-wa do łodzkiego (by same zostało wzbogacone o jakiś wiekszy
                          ośrodek), a do śląskiego przyłączyć taki Kędzierzyn-k, Oświęcim,
                          Kęty...

                          Nie zgadzam się z decentralizacją w wersji RAŚ, chce by
                          decentralizacja opierała się na poziomie gmin, powiatów i ich
                          związków; BB ma ambicje stworzyć i poniekąd taki związek z terenami
                          dawnego woj. bielskiego to przecież 1,1mln ludzi...z drugiej strony
                          rozumiemy, że oddziaływanie Krakowa na Wadowce i Oswięcim może być
                          równie silne o ile nie silniejsze...chęć stworzenia woj. obecnie
                          wydaje się utopią, współpraca samorządowa bynajmniej nie, zwłaszcza
                          że społeczeństwo jest ku temu chetne...

                          Innymi słowy niech Silesia ma swój budżet i rozwiązuje swoje
                          sprawy...może do tego wciągnąć opłotki w postaci okolicznych
                          powiatów, a BB niech rządzi się na swoim podwórku, jeśli nie na
                          całym terytorium dawnego bielskiego to przynajmniej w tych 3
                          podbeskidzkich powiatach i mieście BB...
                          • Gość: silesiamacios Re: Buzek "Podbeskidzianinen"? Co to w ogóle jest IP: *.lazurowa.waw.pl 14.01.10, 23:02
                            Ja nie mówie, że nie macie racji..
                            Ale kij zakopany wcale w tym miejscu nie jest.
                            A niech inni to usłyszą to wiecie co będzie...
                            Zaraz się znajdą kolejni chętni do garnuszka (czyt. żłoba) i co wtedy?
                            Kolejne koszty z budżetu państwa ( z naszych podatków)....
                            Sorry!
                            A po co mi to!
                            • Gość: aliveinchains Re: Buzek "Podbeskidzianinen"? Co to w ogóle jest IP: 77.223.200.* 14.01.10, 23:22
                              ??? O czym niby inni usłyszą?

                              Powiem krótko, autonomia to w oparciu na obecnym poparciu społecznym
                              dla RAŚ - a jedynie ta instytucja ją proponuje, to utopia

                              Więcej pieniędzy w metropoliach, powiatach, gminach czy ich
                              zwiazkach mniej lub bardziej formalnych, a co za tym idzie zrzucenie
                              na te organy samorzadowe części obowiązków jest bardziej możliwe...
                              Owszem część tych obowiązków powinna być przekazana województwom,
                              bynajmniej nie chce by RP była rozbita na setki "metropolii" ale też
                              nie widzę, przynajmniej w przypadku BB wspólnego wielkiego skarbu w
                              ramach autonomii śląskiej...poprostu mamy ciut inne potrzeby i inne
                              problemy do rozwiązania, również ciut inny charakter gospodarki,
                              mimo że łączy nas motoryzacja...jeśli już mielibyśmy jednak podział
                              polski na landy z dużymi budżetami, swoim prawem, w rodzaju Niemiec
                              czy prowincji włoskich czy hiszpańskich to widziałbym BB raczej w
                              Małopolsce...
                              • Gość: silesiamacios Re: Buzek "Podbeskidzianinen"? Co to w ogóle jest IP: *.lazurowa.waw.pl 14.01.10, 23:30
                                Miałem na myśli powiaty a nie województwa!
                              • Gość: silesiamacios Re: Buzek "Podbeskidzianinen"? Co to w ogóle jest IP: *.lazurowa.waw.pl 14.01.10, 23:38
                                A dlaczego piszesz o autonomii skoro o niej nie wspomniałem.Jestem owszem "za" i
                                to bardzo państwem federacyjnym tylko dlatego,że jest w stanie zapewnić bardziej
                                równomierny rozwój regionów ale też taki, który uwzględnia inną dystrybucję
                                pieniądza podatkowego. Natomiast inną sprawą jest kwestia udogodności urzędowych
                                w postaci "odpowiedniego" rozmieszczenia zadań dla gmin i powiatów.
                                Przypuszczam, że kwestia niedogodności ich rozwiązań nie dotyczy tylko
                                małopolskiego i śląskiego tylko całej polski i ich zmiany lokalizacji poniosą za
                                sobą konsekwencje w całej Polsce i znowu MY zapłacimy!
                                • Gość: aliveinchains Re: Buzek "Podbeskidzianinen"? Co to w ogóle jest IP: 77.223.200.* 14.01.10, 23:56
                                  Gość portalu: silesiamacios napisał(a):

                                  > A dlaczego piszesz o autonomii skoro o niej nie wspomniałem.Jestem
                                  owszem "za"
                                  > i
                                  > to bardzo państwem federacyjnym tylko dlatego,że jest w stanie
                                  zapewnić bardzie
                                  > j
                                  > równomierny rozwój regionów ale też taki, który uwzględnia inną
                                  dystrybucję
                                  > pieniądza podatkowego. Natomiast inną sprawą jest kwestia
                                  udogodności urzędowyc
                                  > h
                                  > w postaci "odpowiedniego" rozmieszczenia zadań dla gmin i powiatów.
                                  > Przypuszczam, że kwestia niedogodności ich rozwiązań nie dotyczy
                                  tylko
                                  > małopolskiego i śląskiego tylko całej polski i ich zmiany
                                  lokalizacji poniosą z
                                  > a
                                  > sobą konsekwencje w całej Polsce i znowu MY zapłacimy!

                                  Kurde, coś w tym jest....
                                  no cóz, kończyłem Ekonomię na AE krakowskim, ale bynajmniej moją
                                  specjalnoscia nie była administracja publiczna, choc taka
                                  specjalnosc była prowadzona przez Mr Hausnera...nie siedzę aż tak
                                  głeboko w temacie, wiec podział kompetencji na szczeblu woj, powiat,
                                  gmina pozostawiam ekspertom z parawa i ekonomii administracyjnej,
                                  najlepiej zobaczyć jak to robi sie u takich włochów - wydają mi się
                                  bardziej podobni do Polaków niż niemcy...faktem jest że u nich
                                  decentralizacja sprawiła że północ jeszcze nie zbankrutowała na
                                  dobre na rzecz południa, co wiecej Medilan i okolice to jeden z
                                  największych silników Europy...faktem jest że podczas ostatniego
                                  pobytu w Italii lokalne jak i ogólnokrajowe dzienniki niemal co
                                  drugi dzień informowały o jeszcze wiekszej chęci odzielenia płn od
                                  reszty kraju, wiadomo czas kryzysu..tak by samym ustalać np stawki
                                  podatkowe, prawo imigracyjne, czy nawet układać stosunki
                                  miedzynarodowe...
                          • Gość: silesiamacios Re: Buzek "Podbeskidzianinen"? Co to w ogóle jest IP: *.lazurowa.waw.pl 14.01.10, 23:19
                            No okej zgodze się z faktem, że jest paradoksem jeżdżenie z Wadowic do Krakowa
                            aby cokolwiek załatwić...
                            Nie mniej wszyscy za to zapłacimy. Ale to już jest Wasz wewnętrzny problem i
                            pamiętajcie nawet jak będziecie te powiaty zmieniać to i tak będzie niezły opór
                            - chociażby tych, którzy te powiaty stracą...
                            Także jakbyście tego nie zrobili i tak się będzie nazywało, że to skok na kasę:)
                            A poza tym po cholere tyle tych województw,powiatów - GMINA jest od tego i BASTA!
                            • Gość: aliveinchains Re: Buzek "Podbeskidzianinen"? Co to w ogóle jest IP: 77.223.200.* 14.01.10, 23:44
                              Gość portalu: silesiamacios napisał(a):

                              > No okej zgodze się z faktem, że jest paradoksem jeżdżenie z
                              Wadowic do Krakowa
                              > aby cokolwiek załatwić...
                              > Nie mniej wszyscy za to zapłacimy. Ale to już jest Wasz wewnętrzny
                              problem i
                              > pamiętajcie nawet jak będziecie te powiaty zmieniać to i tak
                              będzie niezły opór
                              > - chociażby tych, którzy te powiaty stracą...

                              Ja tam wolę nie mieszać decentralizacji na szczeblu wojewodzkim ze
                              zwiazkami gmin i miast....pamiętam, że w 10 rocznicę nowego podziału
                              adminisytacyjnego współtwórcy obecnego syst. adm. twierdzili na
                              łamach "Trójki", że w obecnej sytuacji prawnej gminy moga takie
                              zwiazki tworzyć bez specjalnej ustawy
                              . Ustawa agl. ma za cel
                              WYMÓSIĆ współprace...nikt 10 lat temu nie przypuszczał, ze trzeba
                              będzie wspołpracę narzucac odgórnie...

                              W wywiadzie z ekspertami mozna było się dowiedziec o funkcji jakie
                              miały pełnic powiaty, odpowiedzialność za szpitale, policję,
                              szkoły...czyli te sprawy, których gminy moglyby nie unieść na swoich
                              barkach...SLD rozmyło potem funkcję powiatów tak jak
                              zdecentralizowaną słuzbę zdrowia:(

                              Zgodzę się, by państwo i województwa lepiej funkcjonowały potrzeba
                              mniejszej liości powiatów...zwłaszcza w takich zaludnionych terenach
                              jak obecne woj ślaskie...podam przykład pana mec Knosala z
                              miesięcznika "sląsk" lip 2008r.Otóżtaki Rein-Ruhr składa się z 3
                              Obszarów Metropolitalnych, np. Essen i jej OM jest określony
                              specjalną ustawa - tak jak chciałby GOP, Aachen przez inną, a Koln-
                              Bonn nie ma określonej dla siebie ustawy tylko dogaduje się w sposób
                              bardziej nieformalny...
                              Tu bym widział analogie dla woj. śląskiego - GOP, ROW, BB...
                              W przypadku Podbeskidzia nie formalizowałbym zbytnio związku ile
                              bardziej związek tworzyłyby pewne konkretne przedsięwziecia np.
                              kolejka beskidzka, szpital onkologiczny, rozbudowa Bielskiego Parku
                              Technologii Lotniczych, czy inwestycje w wyciagi w Wiśle, Bibliotekę
                              w BB etc..każde z przedsięwzięć miałoby postać jakiejś spółki z
                              udziałami zainteresowanych gmin...

                  • Gość: . Re: Buzek "Podbeskidzianinen"? Co to w ogóle jest IP: *.trans.net.pl 15.01.10, 00:37
                    i, pardon, co ten tekst ma udowadniac? ze na poludnie od wisly ludzie mieszkaja
                    od tysiaca lat, z czego przez cwierc wieku mieli wlasne wojewodztwo?
                    to jest dokladnie taki sam bzdet, jak tworzenie dzisiaj "slaska" z wojewodztwa
                    slaskiego
                    • Gość: aliveinchains Re: Buzek "Podbeskidzianinen"? Co to w ogóle jest IP: 77.223.200.* 15.01.10, 09:55
                      Fakty są zgodne z prawdą historyczną. Dr UJ nie może się mylić, w
                      końcu to uczelnia z kilkusetletnią tradycją , w przeciwieństwie
                      do "dziecka komunizmu" jakim jest UŚL

                      nie ten tekst oznacza, że obecne podbeskidzie składa się z 2 części,
                      regonów historycznych, których losy raz jechały na innych torach,
                      raz na tych samych czy równoległych....
                      Ciekaw jestem czy gdy za 10 lat powstanie monografia Silesji to jak
                      niby będziesz chciał przedstawić pewne fakty

                      Jako mieszkaniec krańca "sląskiej" części BB bardziej czuje się
                      związany z żywiecczyzną, czy beskidem makowskim niż ze śląskim
                      Chorzowem Rybnikiem czy Wodzisławiem...taki efekt pogranicza a to co
                      proponuje Gorzelik - woj śląskie w historycznych granicach, to
                      czysty debilizm...miej sobie tożsamośc historyczna jaka chcesz, ale
                      nie mieszajmy do tego budowania wspólnej lokelnej przyszłości...
                      • Gość: . Re: Buzek "Podbeskidzianinen"? Co to w ogóle jest IP: *.trans.net.pl 15.01.10, 10:53
                        > nie ten tekst oznacza, że obecne podbeskidzie składa się z 2 części,
                        > regonów historycznych,

                        swietnie, tylko jakbys tak jeszcze pamietal, ze odpowiadales tym tekstem na
                        stwierdzenie, ze
                        mieszkancy
                        gop nie buduja tozsamosci w oparciu o istnienie takiego umownego tworu
                        ..
                        czyli jednak wkleiles go ni w piec, ni w dziewiec

                        nie zamierzam ci przypisywac zadnej hanysko-chorzowskiej tozsamosci, pytam tylko
                        skad to uporczywe bronienie terminu podbeskidzie, skoro nawet czesc mieszkancow
                        zachodniego podbeskidzia:) zdecydowanie twierdzi, ze mieszka na slasku
                        cieszynskim czy w beskidzie slaskim, a nie na jakims podbeskidziu
                        moglbys tu porownac - dlaczego bielszczanom przypisuje sie slaskosc, ale
                        trzymajac sie twardo faktow historycznych, to istnienie zwartego historycznie
                        "podbeskidzia" to doprawdy mgnienie, w porownaniu z istnieniem takiego czy
                        innego slaska
                        • Gość: aliveinchains Re: Buzek "Podbeskidzianinen"? Co to w ogóle jest IP: 77.223.200.* 15.01.10, 12:48
                          www.goraleslascy.pl/
                          dlaczego górale śląscy tyle podaja wydażeń o zywiecczyźnie? Ano
                          własnie nikt im nie zabrania czuć się mieszkańcami Śląska
                          Cieszyńskiego ale zarazem sami czują zwiazek z żywczanami...

                          Nikt tak samo mieszkańcowi Cieszyna nie zabrania czuć się
                          mieszkańcem śl cieszyńskiego a żywca galicji...problem rzekomego
                          tuszowania tradycji i zastepowania go podbeskidziem jest rozdmuchany
                          przez tych którym nie podoba się chęć stworzenia silnego subregionu
                          przez BB...historycznie Podbeskidzie to Śl Ciesz i Galicja płd -
                          zach...historycznie te ziemie zacieśniają kontakty od dobrych 200 o
                          ile nie więcej lat...ja jako Bielszczanin identyfikuję się z obiema
                          częściami. Nie można jak wczesniej powiedziałem stosować analogii do
                          GOP i Zagłebia bo tu historia potoczyła się inaczej...

                          Co więcej mając wielu znajomych z Ustronia, Brennej Jasienicy,
                          Wapienicy czy Bystrej śląskiej, wiem że i oni też Żywiec i okolice
                          traktują jako "swoje" tereny, znacznie bardziej niż obce im chorzowy
                          czy rybniki...
                          • Gość: . Re: Buzek "Podbeskidzianinen"? Co to w ogóle jest IP: *.trans.net.pl 15.01.10, 20:08
                            Gość portalu: aliveinchains napisał(a):

                            > problem rzekomego
                            > tuszowania tradycji i zastepowania go podbeskidziem jest rozdmuchany
                            > przez tych którym nie podoba się chęć stworzenia silnego subregionu
                            > przez BB...

                            czyli caly koncept podbeskidzia to tylko kwestia urazonych ambicji
                            metropolitalnego bielska

                            > Nie można jak wczesniej powiedziałem stosować analogii do
                            > GOP i Zagłebia bo tu historia potoczyła się inaczej...

                            bledne stosowanie tych okreslen - sprawdz na poczatek co to jest
                            gop

                            a potem zwroc uwage, ze jakkolwiek wsrod bardziej tradycyjnej ludnosci slaska i
                            zaglebia, polaryzacja postaw jest znacznie silniejsza niz pomiedzy slaskiem
                            cieszynskim a galicja zachodnia, to jednak wsrod ludnosci go znajdziesz duzy
                            odsetek ludzi, ktorzy nie widza roznicy pomiedzy dwiema stronami brynicy i
                            traktuja region jako calosc (i nawet nie mam tu na mysli dziennikarzy i innych
                            zwolennikow tworzenia "nowego regionu" i nowej tozsamosci regionalnej w
                            granicach wojewodztwa) - czyli zachowuja sie mniej wiecej jak ty wzgledem
                            "podbeskidzia"
                            ja osobiscie mam akurat silne zwiazki z obiema stronami brynicy, ale nie
                            odczuwam wspolnoty transbrynicznej:)
                            • Gość: aliveinchains Re: Buzek "Podbeskidzianinen"? Co to w ogóle jest IP: 77.223.200.* 15.01.10, 21:41
                              >
                              > czyli caly koncept podbeskidzia to tylko kwestia urazonych ambicji
                              > metropolitalnego bielska
                              >


                              nie to zacieśnianie regionalnej współpracy regionów które tworzyły
                              wspólne województwo, a jeszcze wcześniej BOP - czyli bielski okręg
                              przemysłowy (termin uzywany za A-W)...podBESKIDZIE to też chęć
                              podkreślenia górskości regionu tak jak PACA czy Alpen-Rodan...
                              Nie rozumiem czemu piszesz o urażonej metropolitalności...???
                              Bielski Obszar Metropolitalny znany jako Podbeskidzi istnieje i
                              funkcjonuje nieźle nawet bez "superspecjalnych ustaw", choć mógłby
                              znacznie lepiej...na pewno lepiej niż twór woj śląskiego...

                              • Gość: silesiamacios Re: Buzek "Podbeskidzianinen"? Co to w ogóle jest IP: *.lazurowa.waw.pl 15.01.10, 22:50
                                Powiem szczerze to powątpiewam.
                                Jak sama nazwa wskazuje - "reforma administracji państwowej" dotyczyła
                                administracji a nie regionów historyczno - geograficznych, i praktycznie rzecz
                                biorąc każde województwo może czuć się "okaleczone"
                                Tylko czy praktyka to wykazuje(nie wiem-brak informacji lokalnych). Opieram tę
                                tezę na bazie własnej wiedzy historyczno-geograficznej + fora internetowe innych
                                regionów.
                                Regionalna wspópraca to oczywistość nie tylko na ziemiach tzw"podbeskidzia"
                                dotyczy również pogranicza i starszych lokalnych ziem polski.
                                Natomiast twierdzenie, że woj. śląskie spowalnia rozwój BB i okolic - powiem tak
                                - może być prawdą ale tylko szczątkową(moim zdaniem).
                                Jak wspomniałem jako urodzony od pokoleń Rybniczanin pracuję aktualnie w W-awie
                                i muszę przyznać - na odwrót - twierdzenie, że Warszawa ciągnie resztę
                                województwa jest zwykłym kłamstwem (ale nie statystycznym tylko faktycznym)-jak
                                powiedział ktoś.. mamy prawdę, kłamstwo i... statystykę:))
                                Niestety ziemie mazowsza leżą naprawdę tzw."odłogiem"!! a rozwija się tylko i
                                przede wszystkim "wawa".
                                A to, że mazowieckie jest wysoko w rankingach jest dziełem tylko i wyłącznie
                                "Warszawy" a nie reszty województwa.
                                Dlatego postawię kolejną tezą jeżeli nowa reforma administracji to "tak" ale jaka??
                                Czy nawet rozwinięty powiem przewrotnie "byt 1 mln społeczeności" w kraju 38 mln
                                jest argumentem??
                                A jeżeli tak - z czym powiem szczerze potrafię się zgodzić.
                                To co robimy polskie "włochy"??:) dzielimy na polskę A i B (w sumie i tak już jest).
                                Ale tu pojawia sie "ale".
                                Istota "ale" polegała na stworzeniu takiej reformy administracyjnej która
                                pozwoli stworzyć tzw. model dyfuzyjno - polarny( i podobno funkcjonuje). Jego
                                istota polega na stworzeniu "regionu - pod regionu", który ciągnie słabszego z
                                lepiej rozwiniętymi gospodarczo (w skrócie.)
                                Więc podsumowując skoro jesteśmy beneficjentami tego samego Państwa to w Naszym
                                interesie leży rozwój polski B !!!
                                I moim zdaniem jeżeli powyższy argument zostanie spełniony możemy i "powinniśmy"
                                mówić o nowej administracji regionalnej. Jak wspomniałem wcześniej uważam
                                województwa za sztuczny byt tzw."administarcyjny".
                                Twierdzę że rozwój gospodarczy i "w miarę przyzwoity GOP powinien się zakończyć
                                w przeciągu 5-8 lat (społeczny może być dłuższy...).
                                I dopiero wtedy każdy powinien przynajmniej w woj. śląskim upomnieć się o
                                "swoje" jeżeli oczywiście będzie chciał!
                                Bo ja jestem za maksymalną i możliwie najdalej posuniętą decentralizacją
                                państwa(województw,powiatów i ich ilości) - z przyczyn chyba każdemu ekonomiście
                                oczywistych.


                                • Gość: aliveinchains Re: Buzek "Podbeskidzianinen"? Co to w ogóle jest IP: 77.223.200.* 15.01.10, 23:34
                                  Gość portalu: silesiamacios napisał(a):

                                  > Powiem szczerze to powątpiewam.
                                  > Jak sama nazwa wskazuje - "reforma administracji państwowej"
                                  dotyczyła
                                  > administracji a nie regionów historyczno - geograficznych, i
                                  praktycznie rzecz
                                  > biorąc każde województwo może czuć się "okaleczone"

                                  Zawsze jest tak, że na pograniczach będą "konflikty"..tak więc mi
                                  nie podoba się że pow oświęcimski nie jest w śląskim, choć pewnie
                                  jakbym to rzekł na forum Ośięcimia to częśc ludzi by mnie zabiła,
                                  ale pewnie część by przyklasnęła....nie inaczej sprawa tyczyła się
                                  mojego BB 10 lat temu...część była za małopolską, część za śląskiem
                                  ale generalnie chciano, co zreszta jest naturalne, by woj bielskie
                                  zostało...Rada M jednogłośnie głosowała za małopolską, ale myślę że
                                  dobrze się stało jak jest..emocje z tamtych lat opadły (ale chyba
                                  nie dla smolorza), mało kto wierzy w powró bielskiego a za krakwem
                                  chyba też tęskini już mniejszość...zresztą nie wiem nikt nie robił
                                  nigdy w tej sprawie nawet marnej ankiety.

                                  Poszkodowany może się czuć "portowy" Elblag...niby historycznie
                                  Warmia a co za tym Olsztyn, ale mieszkańcy czują większy związek z
                                  portowym i morskim Gdańskiem; zresztą oba miasta w latach swej
                                  świetności 14-17w. konkurowały ze sobą...co zresztą jest dowodem na
                                  ich podobny hanzeatycki, portowy charakter....

                                  Gdzieś tam Włocławek wolałby być w łodzkim, a takie głosy rownież są
                                  słyszane w "śląskiej" częstochowie....

                                  zawsze będzie ktoś niezadowolony, że tu potraktowano go zbyt
                                  historycznie, tam zbyt pragmatycznie...

                                  > A to, że mazowieckie jest wysoko w rankingach jest dziełem tylko i
                                  wyłącznie
                                  > "Warszawy" a nie reszty województwa.

                                  to wiem, nie jestem fanem Wa-wy i Mazowsza...

                                  > Istota "ale" polegała na stworzeniu takiej reformy
                                  administracyjnej która
                                  > pozwoli stworzyć tzw. model dyfuzyjno - polarny( i podobno
                                  funkcjonuje). Jego
                                  > istota polega na stworzeniu "regionu - pod regionu", który ciągnie
                                  słabszego z
                                  > lepiej rozwiniętymi gospodarczo (w skrócie.)


                                  no właśnie Wa-wa dlatego chce stworzyć Obszar Metropolitalny w
                                  obrebie 50 km...chce to bardziej sformalizować poprzez ustawę...może
                                  faktycznie polepszy wizerunek tych wszystkich kongresowych mieścinek
                                  pokroju Pruszkowa, Wołominia, Żyrardowa, Mińska Maz, czy nawet dalej
                                  Skierniewic...

                                  Chcesz polaryzacj województw, część A cięgnie część B...w takim
                                  razie logicznym byłoby wzmocnienie małopolski poprzez włączenie BB,
                                  łodzkiego poprzez włączenie Cz-y, a biedne opolskie niech wzbogaci
                                  GOP...ja jednak jestem za stworzeniem metropolitalnego woj śląskiego
                                  (z korektami) opartego na obszarach metrop. GOP, ROW i BB,z
                                  naciskiem na decentralizację w ramach tych obszarów, rejencji,
                                  powiatów czy jak to nazwiemy...

                                  Twierdzę że rozwój gospodarczy i "w miarę przyzwoity GOP powinien
                                  się zakończy
                                  > ć
                                  > w przeciągu 5-8 lat (społeczny może być dłuższy...).
                                  > I dopiero wtedy każdy powinien przynajmniej w woj. śląskim
                                  upomnieć się o
                                  > "swoje" jeżeli oczywiście będzie chciał!

                                  hmm, tego akurat nie rozumiem, na czym ma polegać koniec rozwoju
                                  GOP, o co ma się on upominać?
                              • Gość: . Re: Buzek "Podbeskidzianinen"? Co to w ogóle jest IP: *.trans.net.pl 16.01.10, 11:42
                                Gość portalu: aliveinchains napisał(a):

                                > >
                                > > czyli caly koncept podbeskidzia to tylko kwestia urazonych
                                > > ambicji metropolitalnego bielska

                                > nie to zacieśnianie regionalnej współpracy regionów które tworzyły
                                > wspólne województwo, a jeszcze wcześniej BOP - czyli bielski okręg
                                > przemysłowy (termin uzywany za A-W)

                                ja po prostu widze roznice miedzy wspolpraca regionow, a tworzeniem przez nie
                                wspolnej tozsamosci
                                jezeli podbeskidzie to skrot myslowy oznaczajacy pewna grupe jednostek
                                administracyjnych majacych racjonalne wiezi ekonomiczne i podobne, to okej, ale
                                jezeli to ma byc dumny region o swojej budowanej na sile tozsamosci (ponownie
                                przyklad "slaska" w rozumieniu dzisiejszego wojewodztwa), to jest to bzdura

                                > Nie rozumiem czemu piszesz o urażonej metropolitalności...???
                                > Bielski Obszar Metropolitalny znany jako Podbeskidzi

                                no wlasnie dlatego:)
                                bielsko bylo "metropolia" czyli oficjalna stolica regionu, status ten utracilo i
                                rekompensuje to lansowaniem sie jako stolica "podbeskidzia"
                                ja jestem z hanysowa:) ale pytalem o to wielu cieszyniokow i maja wlasnie
                                podobne odczucia
    • Gość: podsudecianin Co robił w szkole? IP: *.adsl.inetia.pl 14.01.10, 01:51
      To zadziwiające, że p. Uszok, prezydent Katowic nie wie, że Bielsko jest
      miastem górnośląskim. Pytamy się co robił w szkole?
    • Gość: hm Trochę poniewczasie ten artykuł IP: *.cable.smsnet.pl 14.01.10, 02:12
      Ale fakt, Smolorz musiał mieć gorszy dzień, obstrukcja albo biegunka.
    • Gość: Menschenfresser P. Uszok: Regionalny patriotyzm według Michała ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.10, 05:41
      Uszok, to nie Smolorz jest populista,
      ino ty - tanim populista ! Slepy widzi,
      ze to twoja rozpaczliwa proba polepszenia wizerunku,
      ze to twoja nibyaktywnosc, ze to juz walka przedwyborcza.
      FUJ.

      Doslownie kopia akcjonizmu-hecy-szczucia
      niejakiego tego, no, Pietrzykowskiego(?)
      w sprawie spolki Giesche.

      OHYDA.


      Tu jest Slask, a nie Mazowsze abo Bialorus.
      Takie ziobrowsko-uszokowskie manewry tukej
      niy przejdom, ludzie to wyczuwajom.
      • Gość: Hann-a Re: P. Uszok: Regionalny patriotyzm według Michał IP: *.centertel.pl 14.01.10, 07:11
        Uszok zabrał się za pisanie wierszówek do GW.
        To teraz pytanie,według jakiej taksy mu zapłacili za te wypociny nie na temat,
        czy też może uszok zapłacił z naszych podatków,żeby mu to zamieścili. Bo ze
        swoich pieniędzy na pewno nie zapłacił.
        uszok!już się nie ośmieszaj, jeżeli nie chcesz odejść to chociaż milcz
      • Gość: aliveinchains Re: P. Uszok: Regionalny patriotyzm według Michał IP: 77.223.200.* 14.01.10, 10:35
        Już się tak nie pluj, bo to 80% katowiczan go wybrało (w tym 100%
        rodowitych górnoślązaków) i zapene ten wynik się powtórzy w tym
        roku:)

        Miłej zabawy :)

        -------------
        Śląsk Cieszyński + płd zach Galicja (dawne księstwa śląskie w woj.
        krakowskim) = Podbeskidzie = Obszar Metropolitalny Bielska-Białej;
        nie mieszajmy regionów gospodarczo-społecznych z historią,
        aczkolwiek ta też miała wspólny mianownik na tych ziemiach poprzez A-
        W...zrozumiałeś prusoku????
        • Gość: Hann-a Re: P. Uszok: Regionalny patriotyzm według Michał IP: *.centertel.pl 14.01.10, 17:27
          coś Ci się pomieszało,nie 80%,a 25. Drobna różnica prawda?
    • aborygen11 P. Uszok: Regionalny patriotyzm według Michała ... 14.01.10, 08:05
      Uszok, społeczeństwo Katowic nie po to płaci ci sowitą pensję żebyś
      czas marnował na pisanie durnych tekstów. Zamiast za pióro, złap za
      szufla i zacznij wygarniać śnieg z ulic i chodników miasta. Ja wiem
      że śnieg jest fajny; zakrywa rozkopane ulice, śmiecie, a i
      niewydolność komunikacyjną miasta łatwiej zrzucić na pogodę.

      Jest rok wyborczy, skup sie chłopie na robocie.
      • Gość: Ślązaczka Re: P. Uszok: Regionalny patriotyzm według Michał IP: 77.255.176.* 14.01.10, 09:05
        Propozycja do Uszoka ; stratuj facet,w wyborach na
        tz "podbeskidziu" ...jeśli znajdziesz taką krainę na mapie !
        Powodzenia !!
        • Gość: aliveinchains Re: P. Uszok: Regionalny patriotyzm według Michał IP: 77.223.200.* 14.01.10, 09:40
          Wystarczy że włączy TVP3, TVS, przeczyta DZ, oraz nomen omen GW...
          A startować, niech nie startuje, nam waszego górnosląskiego burdelu
          nie trzeba:)
          • Gość: Silesiamacios Re: P. Uszok: Regionalny patriotyzm według Michał IP: 194.50.110.* 14.01.10, 09:56
            Jak już wstałeś, to weź podejdź do okna i zobacz czy śląskie czołgi
            gen. Kutza po mieście nie jeżdżą....:))
            • Gość: aliveinchains Re: P. Uszok: Regionalny patriotyzm według Michał IP: 77.223.200.* 14.01.10, 10:12
              Gość portalu: Silesiamacios napisał(a):

              > Jak już wstałeś, to weź podejdź do okna i zobacz czy śląskie
              czołgi
              > gen. Kutza po mieście nie jeżdżą....:))

              Towarzysz Kutz siedzi właśnie w Warszawie i w ten sposób wyraża swą
              miłosc do Silesji:)
              • Gość: silesiamacios Re: P. Uszok: Regionalny patriotyzm według Michał IP: 194.50.110.* 14.01.10, 10:27
                To dobrze znaczy, że sie nie narkotyzujesz:))

                Dr.House
        • Gość: Polak Re: P. Uszok: Regionalny patriotyzm według Michał IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.10, 14:11
          spadaj babo śląska, Bielsko Biała, Wisła i Skoczów to POLSKIE
          miasta, żadnych ślązaków tam nie ma

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka