walus47 Re: Drogie dziecko, nie mów mi "mamo", bo komuś t 11.04.13, 12:42 kermit.dolomit napisał: > Pewnie jakaś gnida z PO chce położyć na tym złodziejskie łapy A ty nie jestes gnida rzucajac oskarzenia bez dowodow?Typowy pisowski jednokomorkowiec. Odpowiedz Link Zgłoś
jutk_a Drogie dziecko, nie mów mi "mamo", bo komuś to ... 11.04.13, 12:44 I tu pojawia się brak zdolności krytycznego myślenia... Historia przedstawiona z jednej perspektywy. A inne racje już się nie liczą. Jak można uwierzyć w to, że pracownicy PCPRu zabraniają mówić dzieciom "mamo, tato" do swoich rodziców zastępczych?! Wątpię, żeby w placówkach urzędniczych zatrudniane były osoby, którym obojętny jest los osieroconych dzieci czy ich rodzin. W końcu nazwa PCPR mówi sama za siebie. Czasami warto zastanowić się nad szerszym aspektem historii takich jak ta... Odpowiedz Link Zgłoś
kot789 Drogie dziecko, nie mów mi "mamo", bo komuś to ... 11.04.13, 12:45 Układ Zamknięty Odpowiedz Link Zgłoś
net_friend Urzędnik powiatowego szczebla to groźna broń 11.04.13, 12:48 Zapewne wg urzędników dzieci powinny zwracać się 'pani matko' i 'sierżancie'. Odpowiedz Link Zgłoś
urssula.inc Re: Urzędnik powiatowego szczebla to groźna broń 11.04.13, 13:12 Wystarczy aby dzieci zwracały sie do tego małżenstwa ciociu,wujku. Aby matka czy ojcem zostac nalzeało by te dzieci adoptować. Ta rodzina zatępcza po prostu nie potrafi mądrze wytłumaczyć dzeciom róznicy pomiedzy nazwaniem kogos matka i ojcem a ciocia i wujkiem. Urzędnicy mają rację,dzieci nie powinny w tak emocjonalny sposob nazywac ludzi,którzy tworza TYLKO rodzinę zastępczą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: faan Skąd tak duza pewność ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.13, 13:55 W praktyce sprawdza się zwracanie: mama, tata . jeszcze 30-latki korzystają z tego i traktują to jako pozytywny dar. Adopcja nie czyni matki , ojca z automatu. Praktyka to potwierdza. Odpowiedz Link Zgłoś
urssula.inc Re: Skąd tak duza pewność ? 11.04.13, 14:02 Adopcja czyni kogos matka i ojcem prawnie i rzadko sie zdarzaaby rodzic adopcyjny zechciał aby dziecko adoptowane mowiło do niego cicia,wujek lub po imieniu. Nazywanie osob tworzacych zastepcza rodzne dla obcych dzieci matka,ojcem jest niezbyt madre,bo w kazdej chwili moze cos wyniknac i dziecko takie moze nawet 2,3 razy zmieniac rodzine zastepcza i co wtedy? Dziecko zatraci sens wyrazu matka,ojciec,bo dla niego wszyscy będą matkami,ojcami. Zwrot ciociu,wujku jest jak najbardziej kompromisowe i nie wywołujące w psychice dziecka spustoszenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: faan Re: Skąd tak duza pewność ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.13, 08:15 W ok. 60% procent dzieci , które zwracają się " mamo, tato " przynosi to wspaniale efekty, zwłaszcza, jeśli małżeństwo ma własne dzieci . Kompromisy to często podła rzecz, coś jak z tym kołem do roweru... Odpowiedz Link Zgłoś
julmar7 Re: Drogie dziecko, nie mów mi "mamo", bo komuś t 11.04.13, 12:53 Weź się ogarnij człowieku i zamiast pisać swoje polityczne wypociny, pomyśl przez moment o tych dzieciakach które ktoś chce skrzywdzić dla własnej korzyści. Odpowiedz Link Zgłoś
laur_ka Drogie dziecko, nie mów mi "mamo", bo komuś to ... 11.04.13, 13:00 Dziwi mnie fakt, że sam artykuł jest tak stronniczy. Czy ktoś w ogóle pomyślał, że tam rzeczywiście może być jakiś problem? Zgadza się, że urzędnicy często działają bezmyślnie. Nie wiem jak w tej sytuacji jest naprawdę, ale dziwię się gazecie (autorowi), że nawet nie postarał się pokazać nam czytelnikom jednej i drugiej strony sprawy. Jak można tak w ogóle publikować?! Co to jest samosąd jakiś? Kształtowanie opinii poprzez manipulację? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Art Re: Drogie dziecko, nie mów mi "mamo", bo komuś t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.13, 13:39 Może dlatego że druga strona nie chce się wypowiedzieć w tej kwestii? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pikuś Re: Drogie dziecko, nie mów mi "mamo", bo komuś t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.13, 15:34 Równie dobrze nikt tej drugiej strony mógł nie pytać. Problem "bo się dziecko oparzyło" - oparzenia I, II, czy III stopnia? Szkoda, że tej informacji nie ma. Pytanie retoryczne - czy jest wśród Was osoba, która się nigdy nie oparzyła? Pewno nie a nikt Was z rodziny nie zabierał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Demon Rex Re: Drogie dziecko, nie mów mi "mamo", bo komuś t IP: *.omi.pl 11.04.13, 16:22 i w końcu jakiś logiczny głos w dyskusji!!! szanowni redaktorzy, jeśli są akcje w stylu dzieci w beczkach skaczą do gardeł pracownikom socjalnym, jeśli zaś zaczyna się poważnie podchodzić do problemów, to mówicie o "bezduszności urzędników"...trochę obiektywizmu proszę...zaręczam, że jeśli za pół roku wyjdzie, że dzieci tam były maltretowane albo molestowane to zapytacie "gdzie był pracownik socjalny?" Odpowiedz Link Zgłoś
seipsam druga szwecja... :( 11.04.13, 13:04 w szwecji jest podobnie, swego czasu pamietam historie kiedy polskie dziecko bylo smutne w przedszkolu po smierci babci w Polsce, tamtejsi urzednicy stwierdzili, ze jest niemozliwe aby dziecko bylo smutne po takim fakcie i odebralo je rodzicom twierdzac, ze chyba jest cos nie tak w polskiej rodzinie, w ktorej wychowuje sie. To jest lewacka metodologia dzialania. ktora jest wymierzona w rodzine. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eeee Re: druga szwecja... :( IP: *.79-160-145.customer.lyse.net 11.04.13, 13:55 to byla NORWEGIA , a po drugie matka z ojcem awantury urzadzali i wciagli w to dziecko, nieraz dziewczyna spala z matka w samochodzie a pijany tatus w domu. jak nie znasz sprawy to sie nie wypowiadaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: titta Re: druga szwecja... :( IP: *.customer.telia.com 11.04.13, 13:56 To akurat historja z Norwegi, co wiecej okazala sie nieprawdziwa (w rodzinie byl alkohol i przemoc; tyle, ze dla wielu Polakow wydaje sie to normalne). Szwecja problemy swoje ma, ale przynajmniej nie ma domow dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
troll_bagienny Coś mi się zdaje, że domy dziecka powrócą 11.04.13, 13:11 Z jednej strony ludzie z sercem i zapałem do tej pracy będą pozbawiani możliwości realizowania się w tej dziedzinie, bo głównym kryterium prowadzenia takich rodzin zastępczych będą układy z miejscowymi decydentami, z drugiej strony ci, którym te układy zapewnią tę pracę nie będą mieli powołania do tej pracy i będziemy mogli mówić jedynie o podziale na duże domy dziecka i małe domy dziecka, ale zawsze zimne, pozbawione empatii i głębszych uczuć maszynki do robienia pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
urssula.inc Re: Coś mi się zdaje, że domy dziecka powrócą 11.04.13, 13:17 Jeżeli tacy ludzie mają aż takei serce i zapał do pracy z obcymi dzecmi,to niechj nie tworzą rodzin zastepczych,tylko niech adoptuja przynajmniej jedno dziecko i opiekują sie nim na swój własny koszt.Wdomach dizecka jest tysiące dzeci,które mogą byc adoptowane i sa to dzeci w róznym wieku,tylko po co taki DOBROCZYNCA ma na swój koszt wychowywac obce dziecko jak moze na tym zarobic i wyrobic sobie przy tym emeryrurę,rentę.Przy adoptowanym tego by nie miał. Rodzina zastepcza to zawód ,do którego dorabua się ideę wspaniałości ludzkiej osób prowdazaacych takie rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
sedaluk Re: Coś mi się zdaje, że domy dziecka powrócą 11.04.13, 13:38 Adopcja z wielu wzgledow czesto nie jest mozliwa. Rodziny zastepcze sa jak najbardziej porzadane i godne poparcia. Sa bardziej efektywne jak "bidule" , o niebo lepiej socjalizuja i sa tez tansze... Ale poniewaz wlasnie tyle sie tam placi i te dzieci tam sa wydane na dobra wole i sumienie opiekunow, to musi byc zachowana kontrola-nawet zwykla rodzina jej przeciez podlega. To moze byc jak najbardziej sposob na zycie-dobre, pozyteczne zycie... Odpowiedz Link Zgłoś
urssula.inc Re: Coś mi się zdaje, że domy dziecka powrócą 11.04.13, 13:43 Owszem,zgadza sie,ze w wielu wypadkach adopcja nie jest mozliwa,ale zuwaz,ze tysiace dzieci bedących w domach dziecka ma wyregulowany status prawny i monzna je adoptowac,tylko,ze są to dzeci w większosci duze,chore. Osoby prowadzace zastepcze rodziny nie adoptuja takie dzieci,bo to dla nich nieopłacalne.Nie ma za to kasy,wysługi lat do emerytury i nie ma pochwał. Odpowiedz Link Zgłoś
indywidualismus Re: Coś mi się zdaje, że domy dziecka powrócą 12.04.13, 00:51 urssula.inc napisała: > Owszem,zgadza sie,ze w wielu wypadkach adopcja nie jest mozliwa,ale zuwaz,ze t > ysiace dzieci bedących w domach dziecka ma wyregulowany status prawny Twoja kolejna ciężka bzdura, czy naprawdę musisz trollować w temacie, o którym nawet zielonego pojęcia nie masz?? Tylko kilka procent dzieci w domach dziecka ma uregulowaną sytuację prawną, znakomita większość ma rodziców o tylko ograniczonych a nie zabranych prawach rodzicielskich. Sądy są bardzo nieskore do pozbawiania praw. I dzieci latami tkwią w bezdusznych, pełnych okrucieństwa "bidulach", jeśli jakimś cudem nie trafią do rodziny zastępczej (zawodowej bądź niezawodowej, ale Ty tego nie rozróżniasz, za to klepiesz ostro). Rodzina zastępcza lub rodzinny dom dziecka to często jedyna możliwość "posiadania" namiastki rodziny, namiastki ojca i matki, gdy ci biologiczni dramatycznie zawiedli... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katolicki kraj Re: Coś mi się zdaje, że domy dziecka powrócą IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 13.04.13, 11:57 Dziwne, że w tak katolickim kraju(ponoć96%katoliczek/katolików) są jakiekolwiek niechciane dzieci(gotowe do adopcji) w przytułkach. Czyżby to były duże, kalekie, a nie rozkoszne, zdrowe noworodki? W Polsce jest ponoć 600tys zajadłych obrońców zygot(tylu podpisało się pod bezwzględnym zakazem aborcji). Zygot po gwałcie, z matek alkoholiczek, zygot, które kiedyś przekształcą się w kalekie, albo chore, dzieci roślinki. W większości nikt takich dzieci i tak nie chce i nie będzie chcieć, więc dlaczego tych 600tys. obrońców zygot nie adoptuje wszystkie niechciane i skazane na wegetację dzieci? No nie naiwna jestem, wszak darcie japy pod sejmem i w sejmie jest dużo bardziej widowiskowe, niż 24godzinna i dożywotnia opieka nad kaleką w domu, za darmochę oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: faan Czy można jaśniej ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.13, 14:22 Nie rozumiem o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mhe Nie ma pasji ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.13, 08:20 Masz coś z przeszłością czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Teofil Re: Coś mi się zdaje, że domy dziecka powrócą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.13, 13:51 jak nie wiadomo o co chodzi - to wiadomo na 100 %, że chodzi o pieniądze. Tu nie liczy sie dobro dziecka, liczą sie układy i forsa. A może sprawdzić tych urzędników z "Bożej łaski Co to sie w w naszym Kraju porobiło? Odpowiedz Link Zgłoś
ordinary.man Drogie dziecko, nie mów mi "mamo", bo komuś to ... 11.04.13, 13:40 A kiedy artykuł "prof." Środy popierający urzędników? Bo przecież jak w wyzwolonym i nowoczesnym świecie można mówić "mamo" i "tato" ? Toż to dyskryminacja płci. Dziecko powinno mówić "rodzicu A" albo "rodzicu B". I będzie politycznie poprawnie. A najlepiej "mamo i mamo", albo "tato i tato". Wtedy Polska będzie dumnym i postępowym krajem. Odpowiedz Link Zgłoś
mieetek Re: Drogie dziecko, nie mów mi "mamo", bo komuś t 11.04.13, 23:57 Jesteś niestety bardzo zacofany. Już dawno w cywilizowanych krajach, np w Szkocji, nie wolno mówić rodzice tylko guardians - opiekunowie. Tak mają się zwracać pracownicy zakładów medycznych do dzieci kiedy mówią o ich... opiekunach \;\9 Odpowiedz Link Zgłoś
czesarna Jak nie wstydzić się być Polakiem? 11.04.13, 13:40 Nic dodać, nic ująć. Taka jest nasza niby ukochana ojczyzna. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrys102 Drogie dziecko, nie mów mi "mamo", bo komuś to ... 11.04.13, 13:41 wczoraj przez 2 godziny pętałem się bezowocnie po korytarzach i pokojach urzędu skarbowego, duch absurdu i niemocy paraliżował tępe twarze ÓŻENDNIKUF ...w latach 1995 - 2005 miałem z nimi na pieńku, w końcu moja głowa spadła...dziś...jest gorzej niż wówczas, gorzej niż można nawet pomyśleć... Odpowiedz Link Zgłoś
mafiapuczajewa urzędnicy liżą śmietane z kolan 11.04.13, 14:10 od wielu wielu lat - kiedys wylizywali kawior - od wielu wielu lat Odpowiedz Link Zgłoś
kraken28 Drogie dziecko, nie mów mi "mamo", bo komuś to ... 11.04.13, 14:11 ludzie oskarżający powinni się wstydzić. może sami mają problemy z własnymi rodzinami. A ludzie ,którzy donieśli cos czego nie było, powinni zastanowić się KIM SĄ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kron Re: Drogie dziecko, nie mów mi "mamo", bo komuś t IP: *.dynamic.chello.pl 11.04.13, 17:18 Przecież wiadomo kim są: zwykłymi pazernymi KU...MI - jest to jedyne określenie adekwatne do tego co oni sobą tak naprawdę reprezentują. Odpowiedz Link Zgłoś
mirarob Drogie dziecko, nie mów mi "mamo", bo komuś to ... 11.04.13, 14:12 przed umieszczeniem w rodzinie tydzień z urzędnikiem - mówimy proszę pani/pana albo do sierocińca!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eee.e.e..e.e Najlepsze lody kręci się na biednych, słabych... IP: *.dynamic.chello.pl 11.04.13, 14:16 ...ludziach potrzebujących pomocy. Odpowiedz Link Zgłoś
jeremiiprzybora Drogie dziecko, nie mów mi "mamo", bo komuś to ... 11.04.13, 15:20 a tutaj można bliżej zapoznać się z sytuacją rodziny: gazetylokalne.pl/a/interes-rodzinny-interes-zastepczy/print Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: i tutaj: Re: Drogie dziecko, nie mów mi "mamo", bo komuś t IP: *.dynamic.chello.pl 12.04.13, 00:44 tawizja.pl/program,36,342.html Odpowiedz Link Zgłoś
atosatos1 Prawdopodobnie chodzi o przejęcie wyremontowanego 11.04.13, 16:36 domu pod płaszcykiem dobra dzieci. Ktoś ze znajomych lub rodziny urzędników potrzebuje lokum. Odpowiedz Link Zgłoś
anasz Drogie dziecko, nie mów mi "mamo", bo komuś to ... 11.04.13, 19:20 Co pół roku zmieniać rodziców zastepczych, a dzieci niech do nich mówią po imieniu i będzie ok Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pytam sie a co ma robic taki urzad? IP: *.net.stream.pl 11.04.13, 23:27 A jakby tak sie dziecku cos stalo podczas tego wypadku czy przez zla i 'hurtowa' opieke opiekonow to kto by za to odpowiedzial? Pewne urzad, jak w wielu innych podobnychsprawach. To co sie dziwic, ze pilnuja. Nie czarujmy sie, ze ktos przyjmuje 8 dzieci nie weszac w tym interesu. 5,6, 7 czy 8? jedno wiecej nie bedzie tak odczuwalne a dotacje plyna. Proste. Pytanie po co pisac o tych dzieciach? zeby im to pol swiata pamietalo jak dorosna? Odpowiedz Link Zgłoś
fortunaima Re: Drogie dziecko, nie mów mi "mamo", bo komuś t 12.04.13, 07:54 Jakie to jest Katolickie! Miłość do Bliźniego! Odpowiedz Link Zgłoś
aaania55 Drogie dziecko, nie mów mi "mamo", bo komuś to ... 12.04.13, 08:58 "Nowiny Gliwickie" , artykuł pt. "Interes rodzinny, interes zastępczy" z listopada 2012 - tutaj znajdziecie więcej na ten temat i sprawa nie wydaje się być tak oczywista :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tak tylko pytam Re: Drogie dziecko, nie mów mi "mamo", bo komuś t IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 12.04.13, 09:58 "Musieliśmy doprowadzić media, wykończyć wszystko w środku, tylko na otynkowanie nam nie starczyło. Wzięliśmy na wszystko ponad 60 tys. zł kredytu - mówią Magdziakowie.", a potem coś o pieniądzach z UK, to w końcu czyje były pieniądze na kupno i wyposażenie domu? Remont byl za prywatną kasę, czy ze zbiórki? Odpowiedz Link Zgłoś
rowno Drogie dziecko, nie mów mi "mamo", bo komuś to ... 12.04.13, 10:39 No i mamy kolejny "Układ zamknięty"... Ja proponuję jednak powiadomić darczyńców, jak ich wykorzystano! Odpowiedz Link Zgłoś
3figa Drogie dziecko, nie mów mi "mamo", bo komuś to ... 20.04.13, 11:40 Kopania to stary wyga i cwaniak. Wie jak na dzieciach ukręcić lody, jak zmontować intrygę, opluwać innych, produkować oszczerstwa. Wielki kato-lik, społecznik i filantrop tfuuuu Nie wiadomo, czy jest tak samo chytry jak i bezczelny...Biurwy z PCPR eskalują prywatny konflikt. Warto przyjrzeć się prawnikowi, który się do nich przykleił. To są jakieś szemrane interesy. Kopania paraduje po Paczynie i pręży tłuste wypasione półdoopki. Chciałby chłopina uchodzić za kogoś ważnego, ale to tylko lokalna kacykoza, chamstwo, dorobkiewiczostwo i prowincjonalne ciułanie. Dyrektorka Terlecka sama ma mega problemy rodzinne i chce doradzać innym ha ha ha, niezly cyrk. Ten prawnik, który bez przerwy z nią paraduje to jej zięciulek. W gliwickim grajdołku nic się nie ukryje. Śmierdzi nepotycznym układem na kilometry. Faworyzowanie członków rodziny przy obsadzaniu stanowisk to norma w polskiej biur(w)okratycznej rzeczywistości. A ludzie łykają głodne kawałki o niepokalanej Terleckiej i świętoszkowatym prezesiku Kopani. Trzeba przyjrzeć się tej jego fundacji. Co takiego zrobiła na naszym terenie poza tym, że ma na własność dom, z którego chce wypiepszyć rodzinę z niepełnosprawnymi dziećmi? Czym się ta fundacja zajmuje? Kim jest jej prezes i członkowie zarządu? Trzeba zajrzeć w ich koryta! Odpowiedz Link Zgłoś