Dodaj do ulubionych

Jak kupić szafkę kuchenną?

IP: 195.116.35.* 18.07.06, 22:12
niby prosta sprawa. potrzebuje szafki pod zlewozmywak. idę do jednego sklepu
meblowego - nie ma kuchennych, idę do sklepu z kuchniami - nie sprzedajemy
szafek pojedynczych, tylko w zestawie. jadę do dużych sklepów, w stylu:
remontujesz, urządzasz, kupujesz i się cieszysz - są 2,w porywach do 3 szafek
pod zlewozmywak, oczywiście obleśne i w nieodpowiednich rozmiarach.
może jestem dziwny, ale zjechałem pół Katowic (dosłownie), byłem w wielu
salonach meblowych i nigdzie nie mogę kupić głupiej szafki pod zlewozmywak o
szerokości 60 cm. tak tak, niestety, producenci chcieliby, żeby wszyscy mieli
szafki pod zlewozmywak o ustalonym rozmiarze, tj. 80 cm szerokości, ale ja
wierzę w wolność wyboru, a poza tym taka mi ni cholery nie pasuje do kuchni!
czy ja oszalałem, czy świat oszalał? tyle sklepów, a nie ma tego co chcę!

(szczytem kretynizmu wykazała się "FONFORAMA", w której rzeczone szafki są,
ale żeby je kupić trzeba czekać 4-6 tygodni!)

macie jakieś przemyślenia co do "polskiego" rynku meblowego?
Obserwuj wątek
    • settembrini Re: Jak kupić szafkę kuchenną? 18.07.06, 22:15
      rynkiem rzadzi tzw. standard. chyba musisz zamowic na wymiar.
      • Gość: poirytowany Re: Jak kupić szafkę kuchenną? IP: 195.116.35.* 18.07.06, 22:19
        standard standardem, ale ja nie wymagam niczego nadzwyczajnego. zwłaszcza, że
        szafkę 60 cm pod zlewozmywak widziałem na własne oczy i dotykałem jej! :)
        nawiasem mówiąc, tak byłem zdesperowany, że myślałem nad tym jakby ją wykraść ze
        sklepu, bo kupić się nie dało :)
        a propos zamówienia na wymiar. też na to wpadłem, ale ja bym chciał mieć ją w
        ciągu kilku dni, a nie za...miesiąc, dwa?
        • marwi75 Re: Jak kupić szafkę kuchenną? 19.07.06, 10:54
          Leroy Merlin - największy wybór mebelków łazienkowych. Mi się tam udało kupić
          ale może byłem mniej wybredny...
          • Gość: poirytowany Re: Jak kupić szafkę kuchenną? IP: 195.116.35.* 19.07.06, 14:45
            ja bym chciał kuchenną szafkę. wiem, że łazienkowych jest od groma.
            a czy jestem wybredny? mam do wyboru albo 80 cm szafkę albo wyjść ze sklepu.
            strasznie wybrzydzam :)
            • Gość: hraaab Re: Jak kupić szafkę kuchenną? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 16:24
              sprawdz w slazaku, jeszcze pol roku temu mieli tam meble i nie bylo problemu z
              pojedynczymi szafkami..ale niewiem czy to stoisko istnieje.
              ewentualnie na gliwickiej84 po lewej przed kosciolem jest sklad meblowy u
              maryli tam napewno zamowisz 1 szafke..sprawdzone!
        • jimmyjazz Re: Jak kupić szafkę kuchenną? 19.07.06, 14:55
          Gość portalu: poirytowany napisał(a):

          > standard standardem, ale ja nie wymagam niczego nadzwyczajnego. zwłaszcza, że
          > szafkę 60 cm pod zlewozmywak widziałem na własne oczy i dotykałem jej! :)

          Widac jednak wymagasz czegoś nadzwyczajnego :) większość ludzi kupuje meble w
          zestawie do całej kuchni - i pewnie z tego wynika meritum problemu.

          A na indywidulane zamówienie wcale nie trzeba długo czekac. Zresztą zawsze jest
          jeszcze wyjazd do Kalwarii Zebrzydowskiej ;)
          • Gość: poirytowany Re: Jak kupić szafkę kuchenną? IP: 195.116.35.* 19.07.06, 18:06
            a może tak większość kupuje w całym zestawie bo nie ma innego wyjścia? byt
            określa świadomość, co? :)

            ja bardzo lubię wolność wyboru, dlatego nie lubię słów "większość to",
            "większość tamto". zresztą nie trzeba być anarchistą, by nie widzieć, że jeden
            wymiar dla wszystkich, to jednak ciut za mały wybór.
            • jimmyjazz Re: Jak kupić szafkę kuchenną? 19.07.06, 23:55
              Gość portalu: poirytowany napisał(a):

              > ja bardzo lubię wolność wyboru, dlatego nie lubię słów "większość to",
              > "większość tamto". zresztą nie trzeba być anarchistą, by nie widzieć, że jeden
              > wymiar dla wszystkich, to jednak ciut za mały wybór.

              Alez masz wolność wyboru - możesz kupić szafkę na zamówienie.
              Drożej - no ale indywidualizm zawsze był kosztowny ;)

              Ale tak na prawde to rozumiem twój ból. Od 2 lat szukam fajnej lampy :)
    • Gość: Kasia Re: Jak kupić szafkę kuchenną? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 12:11
      A w Ikeai sprawdzałeś?
      • Gość: poirytowany Re: Jak kupić szafkę kuchenną? IP: 195.116.35.* 19.07.06, 14:44
        sprawdzałem w IKEI i w innych dużych sklepach meblowych. ogólnie jest tak,że
        zlewozmywaki "na szafkę" są tylko i wyłącznie w rozmiarze o szerokości 80cm.
        więc nawet kupno szafki 60 cm nic mi nie da, bo takiego zlewozmywaka nie kupię.
        jedyne wyjście jakie widzę po 3 dniach poszukiwań, to kupno zwykłej szafki
        kuchennej stojącej z blatem + kupno zlewozmywaka, który zmieści się w tej szafce
        po wpuszczeniu go w blat szafki. podobno zrobią mi to w OBI (tak powiedziała
        obsługa), ale czy im wierzyć? zobaczymy.

        dziś byłem w sklepie "meble na wymiar", stały tam szafki 60cm tylko, że bez
        drzwiczek. już się cieszę, że mi zrobią na miejscu (ile czasu zajmie fachowcom
        przyczepienie drzwiczek do gotowej szafki?). otóż niestety nie. okazało się, że
        są tak "zarobieni", że przez najbliższy miesiąc nie da rady :))))

        czy to nie jest tak, że w sklepach siedzą sprzedawcy za 5-6 zł za godzinę,
        którzy wolą czytać gazety, rozwiązywać krzyżówki, grać w karty! niż zajmować się
        klientem? za nic nie odpowiadają, bo właściciel kazał i m tylko siedzieć i
        sprzedawać to co stoi na sklepie. sprzedawca ma więc wypisane na twarzy: NIE
        WIEM, NIE ZNAM SIĘ, A W OGÓLE TO NIE SPRZEDAJEMY

        paranoja?
        • akwz81 Re: Jak kupić szafkę kuchenną? 20.07.06, 08:47
          A może być coś poza Katowicami??? w Tychach na "starym targu" przy Browarze co
          sobotę wystawia się całe mnóstwo firm prywatnych robiących meble , w tym
          kuchenne, ale u nich czeka się do 2 tygodni na całe meble to może na pojedyncze
          szafki mniej, ale myślę że przy takiej desperacji warto popytać...to są między
          innymi producenci z Kalwarii, sami dowożą ci gotowe mebelki...
          • figo7000 Re: Jak kupić szafkę kuchenną? 21.07.06, 19:19
            w Będzinie w środy i soboty jest targ w oklolicy zamku, popytaj tam, zamawiałam
            wersalkę i czekałam tylko kilka dni, powodzenia!
    • Gość: Kaśka Re: Jak mieć nietypową szafkę kuchenną? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.06, 19:34
      Jest jeszcze takie wyjście: obciąć te 20cm szafki i skleić ponownie, osiągniesz
      swój upragniony wymiar(możliwe tylko przy niezdobionych frontach). Robiłam to
      dwukrotnie z pomocą "złotej rączki" po przeprowadzkach, kiedy ulubione szafki
      nie mieściły się w nowych miejscach, a żal mi się było zozstawać. Z dużej
      wyszły 2 małe, segment typu kowalski też dał się skrócić i zwęzić pod wymiary
      okna kwiatowego.
      Koleżanka przymierza się do nowej kuchni (komplet szafek)za średnie pieniądze,
      jakie firmy macie wypróbowane?
      • Gość: poirytowany Re: Jak mieć nietypową szafkę kuchenną? IP: 195.116.35.* 23.07.06, 17:07
        no i skończyło się na tym, że skróciłem sobie starą 80tkę i stary zlewozmywak i
        teraz mam wszystko na wymiar :) i co ciekawe. skrócenie trwało kilka godzin! a
        fachowcom na to potrzeba bagatela 2-3 tygodni. Polska kraj fachowców, w którym
        najlepiej (nie tylko najtaniej, ale również najdokładniej, najszybciej) zrobić
        wszystko samemu. ech...dzięki za odpowiedzi na mój desperacki post.
        • Gość: Kaśka Re: Jak mieć nietypową szafkę kuchenną? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 08:31
          Cieszy mnie Twój efekt. Następnym razem zawołaj, to mogę pomóc w realu, )))pzdr.
          • Gość: poirytowany real :) IP: 195.116.35.* 24.07.06, 09:59
            dzieki :)
            a w gre wchodzi tylko real, czy inne markety rowniez? ;)
            bo ja mam najblizej do Tesco :D
            • Gość: Kaśka Re: real odręczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 10:25
              W takich sklepach szukam zwykle czegoś, co okazuje się tym 1002-im drobiazgiem,
              dlatego do układania paneli służyły mi kliniki stworzone z resztek dębowych
              trumien od zaprzyjaźnionego stolarza. ))).
              • Gość: poirytowany Re: real podręczny IP: 195.116.35.* 24.07.06, 16:20
                hmm...kliniki mowisz z trumien
                ja w takich sklepach szukam przede wszystkim krokietów lub łazanków w
                promocyjnych cenach, bo gotowanie dla mnie to "podgrzewanie" :)

                • Gość: Kaśka Re: real podręczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 19:17
                  Witaj w klubie! Dobrze karmi Chorzowski AKS w hali spożywczej - polecam placki
                  ziemniaczane i sałatki )))))))))))
                  • Gość: poirytowany Re: real podręczny IP: 195.116.35.* 24.07.06, 20:06
                    swego czasu byłem tam czestym gościem. teraz jednak bliżej mi do tesco. mówisz
                    placki ziemniaczane? hmm...moze sie skusze. to tylko pare przystankow
                    tramwajowych dalej :) a mają łazanki, albo pierogi z kapusta i grzybami? :)
                    • Gość: Kaśka Re: real pierogowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 20:55
                      Aż tak wybredna nie jestem, więc nie wiem, pierogi najlepsze w Gliwicach, bar
                      teatralny. Czy poirytowanie jeszcze Ci nie przeszło? ))).
                      • Gość: już nie poirytowan Re: real pierogowy IP: 195.116.35.* 25.07.06, 09:24
                        do gliwic to jednak kawałek, zwłaszcza na same pierogi.
                        poirytowanie zdecydowanie przeszło. choć jak znam życie odnowi się przy
                        następnej próbie zakupienia czegokolwiek minimalnie odbiegającego od
                        wszechobecnego standardu.
                        a Ciebie nie irytuje brak wyboru?
                        • Gość: Kaśka Re: real męczący IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 10:51
                          Irytuje mnie tak bardzo, że czasem dochodzę do absurdów, choć drobiazgowa nie
                          jestem. Np. prostych łączników progowych do paneli szukałam we wszystkich
                          marketach, znalazłam takie podziurkowane (na śrubki), z czym pogodziłam się z
                          trudem. Za to porządne śrubki (nie na krzyżak, i nie każda inna i im krzywsza,
                          tym dziwsza) znalazłam dopiero w małym, prywatnym sklepiku (boczna od
                          Kościuszki). To się ponoć nazywa mieć za duże wymagania, ale czy jak nie kupuję
                          Mercedesa, to już oznacza, że muszę jeździć wyłącznie na rowerze?
                          • Gość: niepoirytowany Re: real nienormalny IP: 195.116.35.* 25.07.06, 16:05
                            dokładnie. a najbardziej dziwi mnie ostatnio moda na wielkie markety budowlane
                            lub meblowe (te w stylu IKEI). niby wszystko ładnie, pięknie, ale ostatecznie
                            wychodzi na to, że...
                            - sami dowiadujemy się jakich narzędzi potrzebujemy żeby coś wykonać, jakiego
                            materiału itd.
                            - sami jedziemy do sklepu, tam szukamy, zwykle sami, bo obsługa jest zajęta
                            wyładowywaniem z magazynu towaru na półki
                            - sami targamy, nieraz kolosalnie ciężkie zaprawy cementowe, farby, deski,
                            meble! do kasy
                            - ze sklepu musimy to wtargać do samochodu, bo transport oczywiście jest, ale
                            przywiozą nam dopiero jutro, lub nawet za tydzień! w dodatku jak mamy różne
                            rzeczy to już porażka, bo transport musi mieć karteczki z każdego działu, w
                            którym coś kupiliśmy
                            - z samochodu targamy wszystko do domu i tam, po wielu perypetiach, cieszymy się
                            naszym poziomem przedsiębiorczości. wszak sami "wybudowalismy, wyremntowalismy,
                            urzadzilismy itd."

                            wszystko ok. jeżeli ktoś to lubi, ale jest kilka ale
                            - ja nie lubię znać się na hydraulice, elektryce, budowie mebli, transporcie
                            mebli, konstrukcji mebli!
                            - mogę zatrudnić firmę-fachowców, którzy te prace wykonają za mnie, ale...
                            + znaleźć dobrych fachowców, którzy zrobią dobrze i szybko! to graniczy z cudem
                            (wszak wszyscy robią wszystko samemu)
                            + jakikolwiek ciamajda, który cokolwiek potrafi zrobić, bierze za usługę jak
                            neurochirurg za operację na otwartym mózgu

                            a te całe markety wcale nie są tanie! każda pierdółka kosztuje sporo kasy!

                            a mogłoby być tak
                            - idę do firmy budowlanej, mowie co chce, oni robia projekt na miejscu, jutro
                            przyjezdza ekipa, sama wszystko kupuje w skladach budowlanych po normalnych,
                            niskich cenach, remontuja, buduja i po chwili mam wszystko gotowe za normalną
                            cenę (bo nie ładuje sieci marketow szmalu za kazda pie.., a ekipa dobrze
                            zorganizowana remontowa jest tania, bo robi duzo zlecen, szybko i nie zajmuje
                            sie wszystkim i niczym)

                            chyba jestem nienormalny, ale wyglada na to, ze nas zrobili w konia!
                            • Gość: Kaśka Re: real nie dla takich, jak my IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 19:44
                              Żebyś nie czuł się ostatnim, wołającym na puszczy, dodam małe co nieco:
                              szukając nietypowej tarczki do pilarki w Obi, Praktikerach, Castoramach
                              sprzedano by mi wszystko z oprzyrządowaniem za min. 600zł! Uratowała mnie
                              damska obsługa w sklepiku na Warszawskiej, gdzie tarczka była i kosztowała
                              30zł. Ostatnio z koleżanką zrobiłam awanturę o wpakowanie nam na wózek przy
                              stoisku kafelek w paczkach po 20kg - oczywiście dalej dźwigałyśmy to same, bo
                              panom dniówka sie skończyła, zanim dotarłyśmy do kasy Obi. Ja też nie tęsknię
                              do tej wiedzy, ale nabyłam jej z powodu napotykanych głąbów kapuścianych i
                              fuszerów w budowlance wszelakiej(pardon, jeszcze wcześniej na praktykach
                              studenckich w poprzedniej epoce). Na dodatek mam przechlapane u płci przeciwnej
                              za to, że mam pojęcie (i ewentualnie się nie brzydzę)o tak niekobiecych
                              zajęciach!
                              Pozostaje tylko pomarzyć o lepszych czasach (tych ciekawych, w których żyję,
                              już mam powyżej nosa) lub miejscu do życia....
                              • winadajcie Re: real nie dla takich, jak my 25.07.06, 23:28
                                to ja, ten poirytowany/niepoirytowany

                                no to wypadałoby zebrać klub walczących z systemem niedoborów! :) jakoś kurcze
                                brzmi znajomo, nie? :)

                                rynek kuleje, a my razem z nim. czym więcej sklepów, tym więcej powierzchni do
                                przeszukania.
                                • Gość: Kaśka Re: real nie dla takich, jak my IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 08:12
                                  Dziękuję uprzejmie, ja już w czymś takim brałam udział, rozdzielając swego
                                  czasu 20tys. kartek żywnościowych miesięcznie i śpiąc z kluczem od sejfu pod
                                  poduszką, więc uważam, że temat i walkę mam odpracowane dożywotnio!
                                  Co do powierzchni do przeszukiwania masz rację, ale od technicznych wolę
                                  grzeboki. Tam wiem, że nabywam zezłomowane sztuki na własne ryzyko
                                  przerabiania, haftowania itp. I jeszcze na indywidualistkę wychodzę, więc gra
                                  jest warta świeczki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka