mamakubusia9
19.11.08, 22:37
Moje maleństwo dostało jakiejś parszywej wysypki na pupie i wrgach
sromowych, która przerodziła sie w rany. Wygląda to koszmarnie.
Wcześniej miała przez 2tygodnie bardzo często i luźne stolce.
Lekarka zmieniła jej mleko na Nutramigen (wcześniej była na Bebilon
pepti) kup jest mniej i są troche lepsze, ale wysypka koszmarna
została i rany na cipce. Smarowałam tormentiolem, alantanem,
linomagiem i nic. Teraz fiolet gencjany i jakaś robioną maść lekarka
przepisała, stosujemy już 5 dni, niby trochę lepiej ale bez
rewelacji. Malutką to zaczęło boleć i już nie wiem co robić. Mam
wrażenie, że na wargach zaczęło sie lekko sączyć. Wietrze to, ale to
nadal jest brzydkie. Poradzcie coś! A ten fiolet to jakie ma
działanie, zasusza?