Dodaj do ulubionych

Drang nach Osten

19.09.06, 11:23
"NPD kwestionuje granicę polsko- niemiecką"
Skrajnie prawicowa Narodowa-Demokratyczna Partia Niemiec (NPD) kwestionuje
polsko-niemiecką granicę na Odrze i Nysie - pisze dziennik "Die Welt".
Niemiecki dziennik cytuje we wtorkowym wydaniu jednego z neofaszystowskich
deputowanych, Michaela Andrejewskiego, który powiedział, że "dla NPD Pomorze
nie kończy się na Odrze, lecz obejmuje także kraj, który dziś należy do
Polski". Po II wojnie światowej na tych terenach doszło do "poważnych czystek
etnicznych" - twierdzi Andrejewski, który zdobył mandat do landtagu w okręgu
Anklam.

"Granice Niemiec wyznaczyli okupanci. Niemiecki naród nie utożsamia się z
nimi" - powiedział w poniedziałek wieczorem w telewizji ARD inny polityk NPD,
Michael Gielnik.
REKLAMA Czytaj dalej

W niedzielnych wyborach do landtagu Meklemburgii-Pomorza Przedniego NPD
zdobyła 7,3 proc. głosów i wprowadzi do lokalnego parlamentu sześciu posłów.
Meklemburgia jest drugim, po Saksonii niemieckim krajem związkowym, gdzie w
ławach poselskich zasiadają członkowie NPD. W parlamentach Brandenburgii i
Bremy obecni są deputowani innej skrajnie prawicowej partii - DVU.

Na stronie internetowej NPD zaznaczone są granice Niemiec sprzed I wojny
światowej, a także "sudecka" cześć Czech i Austria. "Sudetami" nazywano ziemie
czeskie przekazane Rzeszy na mocy traktatu monachijskiego.

Jak podał "Die Welt", NPD zamierza wytoczyć sprawę sądową sekretarzowi
generalnemu SPD Hubertusowi Heilowi, który nazwał czonków partii "skrajnie
prawicowymi przestępcami". "Nie pozwolimy się obrażać" - powiedział główny
strateg NPD, pochodzący z Kraju Saary Peter Marx.

Marx nie kryje, że celem NPD jest wejście do Bundestagu w 2009 roku.
Wcześniej, w 2008 roku, neofaszyści mają nadzieję na przekroczenie
pięcioprocentowego progu wyborczego w Bawarii, gdzie ich partia liczy już
ponad 1000 członków.
wiadomosci.onet.pl/1405223,12,item.html
czy rzeczywiście naród niemiecki nie utożsamia się z granicami ustanowionymi
po wojnie?
no i te "czystki etniczne", paru znajomych też tak od niedawna nazywa
sprawiedliwość dziejową. wszyscy są z jednej partii, czy to tylko przypadkowa
zbieżność?
Obserwuj wątek
    • eichendorff Re: Drang nach Osten 19.09.06, 12:19
      Mnie najbardziej w całym artykule zainteresowało czysto "aryjskie" nazwisko
      deputowanego - Andrejewski.
      Ciągle słyszymy z ust polskich polityków, że przecież polonia w Niemczech nie ma
      praw przysługujących mniejszościom narodowym, więc dlaczego mniejszość niemiecka
      w Polsce ma takie prawa mieć. A ja pytam: "jak to polonia nie ma praw? wszak
      mają nawet deputowanych w landtagach!!!" :-))))))))))))
          • greg_slask Re: Drang nach Osten 19.09.06, 14:15
            Nie wiem jak to jest w Niemczech, ale czytałem gdzieś artykuł dotyczący
            nacjonalistów we Francji - tam dużą część aktywistów stanowią emigranci z
            Polski lub ich potomkowie.
            • pit-zeolit Re: Drang nach Osten 19.09.06, 14:21
              greg_slask napisał:

              > Nie wiem jak to jest w Niemczech, ale czytałem gdzieś artykuł dotyczący
              > nacjonalistów we Francji - tam dużą część aktywistów stanowią emigranci z
              > Polski lub ich potomkowie.

              No popatrz Greg znowu te Poloki. Naziści antysemici i katolicy.
              • greg_slask Re: Drang nach Osten 19.09.06, 14:24
                Widzisz, ja nie napisałem "Poloki" tylko "emigranci z Polski i ich potomkowie".
                W sumie, goście z *.de, z którymi toczysz regularne wojny słowne na Silesianie
                też się łapią do tej kategorii;)
                • pit-zeolit Re: Drang nach Osten 19.09.06, 14:42
                  greg_slask napisał:

                  > Widzisz, ja nie napisałem "Poloki" tylko "emigranci z Polski i ich
                  potomkowie".
                  >
                  > W sumie, goście z *.de, z którymi toczysz regularne wojny słowne na
                  Silesianie
                  > też się łapią do tej kategorii;)

                  A wiesz Greg, że coś w tym jest. Deklarację ONR podpisywali tacy ludzie jak
                  Todtleben, Mosdorf czy Rossman. A znaczącym dziłaczem skrajnej organizacji NSZ-
                  ZJ był Hubert Jung.
                  • tbb1 Re: Drang nach Osten 19.09.06, 16:31
                    Tadeusz Todtleben, Jan Mosdorf, Henryk Rossman to wielcy Polacy. Całe życie
                    pracowali i walczyli dla Polski. Henryk Rossman zmarł jeszcze przed wojną, bo
                    stracił zdrowie w sanacyjnych obozach koncentracyjnych, Jan Mosdorf zginął w
                    Auschwitz, zadenuncjowany przez folksdojcza, Todtleben walczył całą wojną z
                    Niemcami w NSZ, a po wojnie musiał uciekać z kraju przed Rosjanami(ciekawe, czy
                    na nim też przeprowadzono "czystkę etniczną"?)
                    Wymienianie ich nazwisk w wątku, traktującym o folksdojczach, nazistach i
                    sugerowanie, że są polskim odpowiednikiem nazistowskich mętów jest nie na
                    miejscu. Między nimi i niemieckimi nazistami jest taka różnica jak między katami
                    i ich ofiarami.
                      • tbb1 Re: Drang nach Osten 19.09.06, 19:40
                        Może i jakichś żydów bili, ale żydzi również posiadali swoje bojówki, które były
                        wspierane przez komunistów i niezbyt chętnie się bić dawali. Myślę, że żydom
                        bardziej dopiekł bojkot ekonomiczny organizowany przez narodowców niż to ich
                        rzekome bicie.
                        Mam nadzieję też, że dostrzegasz tą subtelną różnicę pomiędzy okładaniem się
                        nawzajem przez grupy młodych ludzi, a wsadzeniem całego narodu do gazu?
                        W czasie wojny stosunek narodowych-radydałów do żydów się zmienił i często im
                        pomagali. Mosdorf został zabity w Oświęcimiu, właśnie za pomoć żydom.

      • pit-zeolit Re: Drang nach Osten 19.09.06, 12:32
        eichendorff napisał:

        > Mnie najbardziej w całym artykule zainteresowało czysto "aryjskie" nazwisko
        > deputowanego - Andrejewski.

        Zawsze mówiłem że najgorszy element to neofici, nieważne pod jakim znakiem
        występują.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka