Gość: Arnold
IP: 213.186.78.*
18.02.03, 13:05
Ambasador Gierek
Edward Gierek idealnym ambasadorem polskiej sprawy w Unii Europejskiej?
Oficjele z rodzinnych stron byłego pierwszego sekretarza KC PZPR chcą
wykorzystać jego postać do reklamowania Polski za granicą. Za to w Polsce
Gierek ma promować wschodnią część woj. śląskiego.
Doskonale mówił po francusku, jeździł do krajów Europy Zachodniej, pożyczał
pieniądze w jej bankach. Dlatego działacze SLD z Zagłębia Dąbrowskiego, skąd
Gierek pochodził, są przekonani, że jego postać powinna być wykorzystana jako
polska wunderwaffe w staraniach o przyjęcie do Unii Europejskiej.
- Gierek przyjaźnił się z dawnym prezydentem Francji Giscardem d’Estaing. A
ten przewodniczy obecnie Radzie Mędrców, która pracuje nad przyszłym
kształtem Unii Europejskiej - przypomina poseł Wiesław Jędrusik z Będzina.
Mówi się, że stara przyjaźń nie rdzewieje. Dlatego zdaniem posła Jędrusika,
postać Edwarda Gierka może zapewnić Polakom przychylność jednego z
najbardziej wpływowych polityków francuskich. I sympatię innych mężów stanu.
Gdyż Gierka na Zachodzie znano i lubiano. Przeżył kupę lat we Francji i w
Belgii. Był zapatrzony w Europę Zachodnią. Kiedy stanął na czele PZPR, zaczął
rozmawiać z Niemcami z RFN. To za jego czasów kanclerz Helmut Schmidt odbył
pokutną podróż do Polski. Gierek wreszcie zezwolił Ślązakom na emigrację do
rajchu.
- To był człowiek bywały w świecie, przyjmowany na Zachodzie z estymą.
Dlaczego tego nie zauważać? - zastanawia się Bogusław Kabała,
wiceprzewodniczący Rady Miasta Sosnowca. - Tym bardziej, że na początku
przemian mieliśmy na czele państwa kogoś zgoła odmiennego.
Zagłębiowscy działacze SLD proponują, by przypominając zachodnim
Europejczykom postać Gierka, uświadamiać im, że Polska otworzyła się na
Zachód na długo przed przemianami lat dziewięćdziesiątych. A zarazem chcą
przypominać Polakom o zasługach byłego pierwszego sekretarza KC PZPR.
Założyli Stowarzyszenie im. Edwarda Gierka.
- Po okresie przemilczania dorobku PRL należy wreszcie zacząć mówić o tym, co
wówczas było dobre - przekonuje Wiesław Jędrusik.
Pan poseł został prezesem nowego stowarzyszenia. Wśród założycieli znalazło
się wielu innych oficjeli ze wschodniej części województwa śląskiego, m.in.
dwóch wiceprzewodniczących Rady Miasta Sosnowca, prezydent Jaworzna, także
senator Adam Gierek, syn pierwszego sekretarza.
Twórcy gierkowskiego stowarzyszenia podkreślają, że nie chodzi im o stawianie
mauzoleów czy pomników. W statucie zapisali, że zamierzają szerzyć oświatę i
wspierać kulturę. Tu powołują się na to, co Gierek uczynił dla Zagłębia
Dąbrowskiego i Śląska. To za jego czasów został utworzony uniwersytet,
powstały inne uczelnie wyższe i wiele szkół średnich. W planach jest
utworzenie Instytutu Historycznego im. Edwarda Gierka.
- Instytut nie ma zbierać materiałów o Edwardzie Gierku - podkreśla poseł
Jędrusik. - Będzie badał historię ruchu lewicowego w Zagłębiu.
Wschodnia część woj. śląskiego ma swoich dwóch bohaterów. Jednym jest Jan
Kiepura. Gdy w Sosnowcu odsłaniano pomnik sławnego tenora, na uroczystości
zjawiły się tak ogromne tłumy, że między ludzi nie dałoby się wcisnąć
szpilki. Ale tak samo było na pogrzebie Edwarda Gierka. Na sosnowiecki
cmentarz przyszli nie tylko politycy czy byli współpracownicy towarzysza
Edwarda, lecz także zwykli ludzie. Jedna z lokalnych gazet cytowała wypowiedź
mężczyzny, który z aparatem fotograficznym przepychał się w stronę grobu
pierwszego sekretarza: - Chcę zrobić fotografię i pokazać ją dzieciom, bo
umarł wielki Polak. Za Gierka jadłem cztery razy dziennie, a teraz tylko raz.
Podobnie było w listopadzie, podczas święta zmarłych. Przy grobie Gierka
ciasnota. W ciągu godziny przewijało się tam około 200-300 osób. Prawie każdy
przynosił ze sobą znicz, więc wreszcie zabrakło miejsca na płycie nagrobnej i
lampki stawiano na ziemi.
- To był człowiek, który rozumiał takich, jak my, szarych pracowników -
mówiła kobieta, która Gierkowi przyniosła kwiaty. - Dzięki niemu dostałam
mieszkanie, a moje dzieci miały buty.
Kiedy ogłoszono plebiscyt na sosnowiczanina stulecia, wiadomo było, że walka
rozegra się między pierwszym sekretarzem a sławnym tenorem. I z początku
rzeczywiście tak się działo. Organizatorzy plebiscytu stawali na głowie, by
znaleźć innych kandydatów. Dopuszczono nawet zgłaszanie osób, które jeszcze
żyją. Ostatecznie zwyciężył Jan Kiepura, a Edward Gierek zajął trzecie
miejsce. Rozdzielił ich pisarz Jan Przemsza-Zieliński.
Gierek nie został więc sosnowiczaninem stulecia. Został natomiast patronem
ronda, które wybudowano za jego czasów. Na rondzie krzyżują się dwupasmówki
wybudowane w latach siedemdziesiątych. Prowadzą do osiedli mieszkaniowych,
wyrosłych również w tamtych czasach.
- Ile od czasów Gierka wybudowano mieszkań? Ile wybudowano dwupasmówek? -
pyta poseł Wiesław Jędrusik. Pytanie retoryczne, bo każdy wie, że tyle, co
kot napłakał.
Poseł dodaje, że przed Gierkiem Zagłębie Dąbrowskie, to były miasteczka i
miasta budowane wokół zakładów pracy, często bez kanalizacji, bez wodociągów
i z bardzo lichymi drogami. Za niego zaczęły powstawać oczyszczalnie ścieków
i nowe drogi. Sosnowiec czy Dąbrowa Górnicza nabrały wielkomiejskiego
charakteru. A, co nie mniej ważne, dopiero wtedy o Zagłębiu Dąbrowskim
usłyszano w innych częściach Polski.
Dlatego założycieli Stowarzyszenia im. Edwarda Gierka nie dziwi ogromne
zainteresowanie, jakie wywołali. Ludzie dzwonią, chcą się zapisywać.
Wiceprzewodniczący Bogusław Kabała zastanawia się nad jakąś formą weryfikacji
kandydatów. Tłumaczy, że trzeba coś zrobić, aby do stowarzyszenia nie
powpisywali się awanturnicy czy radykałowie. Mimo takich obaw cieszy go
popularność nowego stowarzyszenia. Tym bardziej, że w lokalnej prasie
próbowano je zdyskredytować.
- Chodziło o to, by nie nagłaśniać naszej inicjatywy, by umarła śmiercią
naturalną. Ataki na nasze stowarzyszenie brały się stąd, że apologeci
obecnych przeobrażeń są wściekli na Edwarda Gierka - wyjaśnia Bogusław
Kabała. - Okazuje się, że z tej czarnej dziury, jaką miał być PRL, wyłania
się postać, którą ludzie kochają i szanują. Nie mogąc jej ugryźć, atakuje się
nas.
Andrzej Grudniewski
Zrodlo:
www.sld.silesia.pl/prasa.php