Dodaj do ulubionych

Siła i słabość Platformy

27.09.07, 23:20
Jest zastanawiające, że tak wielu zwolenników PiSu dość bezrefleksyjnie
poddaje się urokowi przywództwa Jarosława Kaczyńskiego niedostrzegające faktu,
iż jego niewątpliwa skuteczność w zdobywaniu władzy okupiona jest powrotem do
XIX-wiecznego wyobrażenia państwa - niemieszcząca się w paradygmacie Unii
Europejskiej oraz w istocie niebezpieczna dla obywateli.

Wyjaśniam punkt pierwszy.

Chociaż Polacy mają trudność z przyswojeniem sobie sensu integracji
europejskiej chętnie czerpią z niej fundusze rozwojowe oraz gotowe schematy
realizacyjne np. dotyczące organizacji przedsiębiorstw czy samorządów.
Niestety, tzw. prawica narodowa (sama siebie nazywająca "patriotyczną")
chętnie te fundusze wykorzystująca, żeruje na pierwotnych lękach i
uprzedzeniach, które powielają schematy filmów PRLu i narosłe wokół nich
stereoptypy, iż głębszym celem Unii jest jakoby destrukcja polskiej
państwowości i wynarodowienie Polaków. Jest to szkodliwe, gdyż nie to jest
celem Unii, lecz Unia jest manifestacją głębszego trendu Europejskiego, którym
jest stopniowa budowa organizmu federacyjnego, który będzie lepiej dostosowany
do wyzwań epoki globalizacji niż poszczególne państwa narodowe. Z wizją tą
można się zgadzać lub nie, ale nie wolno mówić - budząc stare demony - że ktoś
tu chce Polskę zrujnować czy "przejąć". Co gorsza, praktyka taka marginalizuje
pozycję Polski w EU i w istocie osłabia nasz realny wpływ na kształt Unii i
jej stosunki z sąsiadami. W konsekwencji - im bardziej histerycznie Polska
wgłasza swoje lęki - tym mniej świat się nimi przejmuje. Wyrazem tego będzie
podział funduszy w przyszłym budżecie UE, gdzie należy liczyć się, że więcej
środków dostaną te państwa, które nie stają w opozycji do trendu głównego i co
do których Unia będzie mogła liczyć na przyszłe konstruktywne stanowisko w
kluczowych sprawach. Zacznie się wtedy naprawdę gra na osłabienie Polski, gdyż
po co Unii silne państwo kontestujące główny jej sens istnienia? Pozwoli to
czywiści poskim narodowcom na dalece lepsze uzasadnienie rzekomej "wrogości"
Unii i utwalenie poparcia antyunijnie nastawionego elektoratu. Ale czy
naprawdę będzie to dobre dla Polski i jej rozwoju? Ale co nas czeka, jeśli
kraj podąży drogą nakreśloną przez pana Goryszewskiego (biedna czy bogata,
ważne żeby była katolicka...)?

Wyjaśniam punkt drugi:

XIX wieczna wizja państwa jest również niebezpieczna dla Polski z tego powodu,
iż opiera się nie na konurencji wielu sił i struktur demokratycznych w dążeniu
do zdobycia sił i środków potrzebnych do realizacji określonych celów
(mechanizm horyzontalny), lecz na wertykalnej kontroli i centralnym
zarządzaniu tymi środkami przez czynniki polityczne zależne od państwa.
Struktury wertykalne są z natury rzeczy bardziej podatne na konsekwencje
błędnego zarządzania, korupcję i brak kontroli społecznej, gdyż mniejsze jest
grono podmiotów zaangażowanych w proces decyzyjny. Dobrym przykładem jest CBA,
które osiągnęło już ten stopień samowładzy, że ja nie wiem jakie miałyby być
mechanizmy chroniące tę instytucję przed uleganiem wpływom politycznym.
Zwolennicy PiSu mogą się cieszyć, że taka superstruktura "skutecznie rozwala
stare układy", ale niech choć przez chwilę zastanowią się, co będzie, gdy z
jakiś powodów "układ" pojawi się w samym CBA? Jakie mechanizmy będą mogły
wówczas uchronić państwo przed destrukcyjnym wpływem takiej służby? Wydaje
się,że jedyną siłą napędzającą poparcie dla takiej organizacji państwa jest
ślepa wiara w "niezłomną moralność" partyjnych liderów PiS! Ale przecież
historia nieraz już udowodniła, że takia ślepa wiara prowadzi na manowce, gdyż
"każda władza korumpuje, lecz władza absolutna korumpuje absolutnie".

Siłą Platformy jest zatem program państwa horyzontalnego, w którym struktury
samorządowe, państwowe i organizacje pozarządowe konkurują o środki niezbędne
do realizacji celów a istotnym źródłem funduszy jest partnerstwo
publiczno-prywatne. Takie państwo jest oczywiście również podatne na korupcję,
która może być nieraz bardzo uciążliwa, ale która nigdy nie osiągnie poziomu
niebezpiecznego dla rozwoju państwa. oceniam, że w całej Unii poziom korupcji
sięga ok. 5 może 7% inwestycji, lecz "większe przewały" są natychmiast
obnażane przez licznie konkurujące o te same środki podmioty, co prowadzi do
oczyszczenia sytuacji.
Wizja PiS stwarza iluzję państwa z "zerową" korupcją, lecz wizja ta jest
obarczona ryzykiem stworzenia mocarnych struktur całkowicie skorumpowanych.
Wizja PiSu jest prostrza światopoglądowo i łatwiejsza do zrozumienia dla
prostych ludzi, lecz jest to wizja zła.

Słabością Platformy jest natomiast brak skuteczności w zakresie promocji
swojej wizji i wykazania tej zasadniczej przewagi nad wizją PiSu. Platforma ma
zasadniczy problem wizerunkowy i to trzeba koniecznie zmienić. Być może
potrzebna będzie zmiana kierownictwa.

Lecz nic do śmiechu. Zwolennicy PiSu myślą obecnie wyłącznie kategoriami
władzy, lecz umyka im cel nadrzędny - długofalowy rozwój Polski, którego nie
da się dziś osiągnąć XIX wiecznymi metodami. Tak więc może rzeczywiście
Jarosław Kaczyński jest lepszym liderem niż Donald Tusk, ale jego program
wyprowadzi kraj na manowce.

Zbyszek Szczęsny
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka