Dodaj do ulubionych

List Do Tomasza Lisa nr 5

01.10.07, 17:13
Szanowny Panie Tomaszu!
Najpierw zajęto się arcybiskupem, potem znanymi lekarzami, następnie
architekta zakutego w kajdanki ciągano po bruku, teraz zajęto się
Panem, a myślę, że to jeszcze nie koniec, a zaledwie skromny
początek początku. Znalezienie wspólnego mianownika tych zdarzeń nie
było trudne - uderza się w ludzi światłych, stojących w hierarchii
społecznej na tyle wysoko, że obserwowanych przez wielu ludzi, a
bezpośrednim celem jest przestraszenie (czytaj: zamilknięcie,
sparaliżowanie czy dyskredytację) całego środowiska czy grupy
społecznej. Myślę, że sytuacja jest porównywalna z Rewolucją
Francuską, kiedy lud kierowany przez sprytnych socjotechników
wyeliminował warstwę oświeconą. Może przesadzam, a może nie, czas
pokaże, czy celowo eliminuje się klasę oświeconej tego narodu. Tą
techniką posługiwał się także okupant.
Dlaczego nikt nie gra LARUM, dlaczego nikt nie woła TRWOGA.
Czyż Pańscy koledzy, którzy rozmawiali z Panem w TVN czy Polityce
nie wiedzą, że oni będą następni.
Czyż nikt nie rozumie, że toczy się walka, walka o dusze, walka
między prawdą i fałszem, między godnością a upodleniem, między
wiedzą a ciemnotą.
Jedynym radą jaką znam, jedynym lekarstwem na taki stan, jest
światło wiedzy, jest prawda i uświadomienie ludziom tego co się
dzieje, tak by nie dali się oszukiwać, ponieważ manipulatorzy liczą
na naszą ignorancję i zaniechanie. Liczą na to, że ludzie, którzy
wiedzą i widzą pozostaną rozproszeni i milczący, co pozwoli im
utrzymać lud na poziomie ciemnej konsumpcyjnej masy (co było już
głośno powiedziane). Dlatego tak niesłychanie ważną rolę ma Pan do
odegrania jako autorytet dziennikarski w tym kraju. Za Panem pójdą
inni, jeśli Pan się nie podda i będzie walczył, może kilku pójdzie
za Panem. W przeciwnym wypadku wszyscy zamilkną.
Chciałbym być dobrze zrozumiany, co przy moim talencie redakcyjnym
nie jest rzeczą oczywistą. Dlatego pozwolę sobie Panu polecić
artykuł „Skryte plany gabinetu cieni ...” str. 42-52 NEXUS 5 (55)
wrzesień 2007 (aktualny nr), w którym opisany jest podobny mechanizm
manipulacji, lecz realizowany na poziomie całego świata. Myślę, że
jeżeli spojrzy Pan na treści tam zawarte bez uprzedzeń, to dostrzeże
Pan, że jesteśmy małym kółkiem w dużym kole świata, że mechanizmy są
identyczne, tylko skale inne. Znajomość mechanizmu pozwala go
naprawić. Zepsuć można bez wiedzy.
Kończąc zawołam słowami znanego Panu utworu
„O bracia wilcy brońcie się, nim wszyscy wyginiecie!!!”

Z wyrazami szacunku
Jan K.

ps. Gratuluję dostrzeżenia symboliki liczb. Wszak pochodzi ona z
Kabały, a Kabała to sposób opisania i rozumienia Życia. A Panu
liczby sprzyjają.
Obserwuj wątek
    • Gość: Wioletta Re: List Do Tomasza Lisa nr 5 IP: 195.90.102.* 02.10.07, 09:38
      Ktoś wreszcie miał odwagę nazwać rzeczy po imieniu. Panie Tomaszu ja
      osobiście uważam, że może się Pan przeciwstawić temu, tylko w jeden
      sposób - PO brakuje nowej twarzy, człowieka symbolu, bez przeszłosci
      politycznej, a jednocześne tak mocnego jak Pan - Pan jest chyba
      jedyną osobą, która mogłaby znokautować PIS w tak krótkim czasie,
      niech Pan to przemyśli i Panie Tusku Pan też niech coś z tym zrobi,
      jest Pan swietnym człowiekiem, ale medialnie moim zdaniem jest pan
      nijaki i dlatego potrzebuje Pan T. Lisa...
      • emeryt21 Re: List Do Tomasza Lisa nr 5 05.10.07, 09:19
        To bardzo madry list,napisany przez "wyksztalciucha".Jest tak
        madry,ze az go nie rozumiem.Co autor chcial przez to powiedziec?To
        nie jest uszczypliwosc z mojej strony,ale naprawde chcialbym aby
        autor przetlumaczyl tresc listu dla mniej "gramotnych".
        Popieram to co robi i co mowi pan Lis,ale nie zawsze rozumiem co
        pisza komentatorzy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka