Dodaj do ulubionych

Pomozcie prosze

IP: 81.186.235.* 24.05.04, 22:14
Dzisiaj przylapalam moja 9-letnia corke na rzucaniu nasza chomiczka.
Podnosila go do gory i zrzucala do akwarium. Akurat przez przypadek weszlam
do pokoju i zobaczylam.
W pierwszej chwili zajelam sie chomiczkiem. Niestety z pyszczka leciala mu
krew, ale nie bardzo mocno. Zabralam go od corki, opatulilam wata i teraz
chyba sobie spi. Nie wiem, czy konieczna jest wizyta u weterynarza?
Druga sprawa to moje dziecko. Zawsze staralam sie wpoic jej milosc do
zwierzat, ja takze traktowalam cierpliwie i z miloscia. Nigdy nie
doswiadczyla przemocy. Zawsze byla grzeczna, dobrze sie uczyla. Byla tez dosc
uczuciowym dzieckiem - np. martwi sie gdy jestem chora.
Co ja napadlo? Co z tym zrobic? Ukarac, porozmawiac, pojsc do psychologa
dzieciecego?
Napiszcie mi cos prosze bo strasznie sie z tym czuje i nie wiem co zrobic i
czy to moja wina.
Obserwuj wątek
    • Gość: malgosia Re: Pomozcie prosze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.04, 22:19
      z chomikiem do weterynarza - o ile przezyje skoro leciała mu krew

      zas jezeli chodzi o dziecko najlepiej skutkuje pokazanie na wlasnej skórze tego
      co robi innemu - jak ciągnie psa za ogon, najlepiej pociągnąc za uszy albo za
      włosy - niech wie ze to boli

      jezeli chodzi o rzucanie chomikiem - to tez bym była za drastyczniejszą metodą -
      porzucaj nią trochę ma 9 lat to chyba dasz radę?
      małe lanie poza tym nie zaszkodzi
      oraz rozmowa - szczera, zwyczajna oraz bez owijania w bawełnę i oszczedzania
      dzisiusia - powiedz jej ze jest winna smierci moze zywej istoty, chomika ktory
      zylby i czulby sie dobrze gdyby go nie zabiła i to z premedytacją - 9 lat to
      juz nie jest male dziecko ktore nie rozumie - ja w tym wieku juz sama gotowałam
      nawet (oczywiscie pod okiem mamy ale doskonale pamietam ze byłam samodzielna -
      sprzątałam, robiłam zakupy itd - III klasa podstawowki)

      • Gość: malgosia Re: Pomozcie prosze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.04, 22:21
        nie moze zywej istoty bo oczywiscie chomiczek jest zywą istotą
        ale moze smierci - jezeli chomiczek umrze
        • Gość: mama Re: Pomozcie prosze IP: 81.186.235.* 24.05.04, 22:24
          Malgosiu ale jak Ty sobie wyobrazasz rzucanie wlasnym dzieckiem? przeciez to
          nieludzkie by bylo, poza tym jeszcze bym jej cos zlamala
          nawet sie waham, czy dac jej za to lanie, czy to w ogole przyniesie skutek
          chomiczka jutro wezme do weta
          mam nadzieje ze przezyje
          a moja mala teraz placze w swoim pokoju, bo z mezem ja dzisiaj ignorujemy

          dzieki jednak za odpowiedz
          pozdrawiam
          • narysuj.mi.baranka Re: Pomozcie prosze 24.05.04, 22:28
            Gość portalu: mama napisał(a):

            > a moja mala teraz placze w swoim pokoju, bo z mezem ja dzisiaj ignorujemy

            Zaniechajcie ignorowania. Konieczna rozmowa. Bardzo delikatna, czula rozmowa.
          • Gość: malgosia Re: Pomozcie prosze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.04, 22:30
            tak oczywiscie mozesz jej coś złamać
            ona zas rzucajac chomiczkiem nie myslala ze moze mu zrobic krzywdę
            i z tego powodu ze placze i jest taka biedna jeszcze ją pogłasz po głowce
            i nie dziw sie jak innym razem zabije inne zwierze ...... albo nie tylko zwierze
            • sojkas Re: Pomozcie prosze 24.05.04, 22:51
              Czy ty jestes przyglupia?
              Wyjatkowo zgadzam sie z barankiem-podstawa to rozmowa, wyjasnienie, ze takie
              posteopwanie jest bardzo zle. Nie przesadzac z czuloscia, bo mala powinna
              wiedzie,c ze zle postapila, ale metody opisane przez Malgosie->albo prowokacja,
              albo ona jest po prostu glupia.
          • zz_beatka Re: Pomozcie prosze 27.05.04, 11:38
            Gość portalu: mama napisał(a):

            > Malgosiu ale jak Ty sobie wyobrazasz rzucanie wlasnym dzieckiem? przeciez to
            > nieludzkie by bylo, poza tym jeszcze bym jej cos zlamala
            > nawet sie waham, czy dac jej za to lanie, czy to w ogole przyniesie skutek
            > chomiczka jutro wezme do weta
            > mam nadzieje ze przezyje
            > a moja mala teraz placze w swoim pokoju, bo z mezem ja dzisiaj ignorujemy
            >
            > dzieki jednak za odpowiedz
            > pozdrawiam

            Dokładnie tak mamo. Najlepiej wytłumaczyć najpierw dziecku o konsekwencjach
            takiej zabawy.
            Jest to skutek oglądania beznadziejnych bajek gdzie każdy kimś rzuca i nic się
            nie dzieje. Przejechany pies wstaje i żyje dalej. Myślę że dziecko nie zdawało
            sobie sprawy z tego co zrobiło. Problem będzie gdy zrobi to ponownie, wtedy
            zalecam psychologa dziecięcego.
            pozdr
    • narysuj.mi.baranka Re: Pomozcie prosze 24.05.04, 22:25
      To bardzo smutne i wstrzasajace, co napisalas...
      Chomiczek mogl stracic zabek i stad moze byc krewka. Ale mogl tez od upadku
      doznac krwotoku wewnetrznego...

      W zadnym wypadku nie karz corki. Moze to sie skonczyc jakas niechecia do
      zwierzat i gorszymi czynami.
      Sprobuj jej delikatnie wyjasnic, ze nawet takie male zwierzatko czuje i cierpi.
      I ze jak ona byla mala to bylas w obec niej najbardziej troskliwa na swiecie.
      Powiedz jej, ze zycie malej istotki jest delikatne i trzeba byc bardzo
      delikatnym.

      Przemow lagodnie i czule. A potem obserwuj czy jej zachowanie sie zmienilo.

      Na pewno w Twoim wychowaniu nie ma uchybien. Byc moze Twoja coreczka zauwazyla
      na kreskowce jakis negatywny wzorzec...
      • Gość: malgosia Re: Pomozcie prosze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.04, 22:32
        tak - oczywiscie baranku
        delikatnie i czule to juz jej mam ją wychowuje i takie są na razie skutki
      • Gość: mama Re: Pomozcie prosze IP: 81.186.235.* 24.05.04, 22:36
        to juz sama nie wiem czy dac jej jakas kare, zbic, zabrac kieszonkowe czy tak
        delikatnie rozmawiac
        mysle ze ona w tym wieku ma swiadomosc ze takie zwierzatko tez czuje bol i
        robila to z premedytacja wiec moze powinna zostac ostro ukarana - do tej pory
        byla wychowywana liberalnie i nagle tak sie zachowuje
        nie wiem juz co bedzie skuteczniejsze
        • narysuj.mi.baranka Re: Pomozcie prosze 24.05.04, 22:48
          Kara moze spowodowac natezenie niedobych zachowan. Moze znalezc sie zwierzatko
          na ktorym Twoja corka sie odegra. Jesli masz choc cien podejrzenia, ze zrobila
          to zlosliwie - idz do psychologa. Znecanie sie nad zwierzetami nie jest
          normalnym sposobem komunikowania nastrojow przez dziecko.
    • Gość: mama Re: Pomozcie prosze IP: 81.186.235.* 24.05.04, 22:39
      przypomnialo mi sie jeszcze, ze kiedys jak ja bawilam sie z chomikiem i go
      glaskalam, to mala placzliwym glosem pytala, czy ja wole tego chomika od niej -
      moze to z zazdrosci??? ale to przerciez chyba nie jest normalne tak sie
      zachowywac
      • narysuj.mi.baranka Re: Pomozcie prosze 24.05.04, 22:44
        Gość portalu: mama napisał(a):

        > przypomnialo mi sie jeszcze, ze kiedys jak ja bawilam sie z chomikiem i go
        > glaskalam, to mala placzliwym glosem pytala, czy ja wole tego chomika od
        niej - moze to z zazdrosci?

        Tymbardziej nie powinnas jej karac... To spowoduje eskalacje zazdrosci...
    • Gość: Elżbieta Re: Pomozcie prosze IP: *.teleton.pl 24.05.04, 22:45
      Jestem zdziwiona Twoim zachowaniem. Wchodzisz do pokoju i widzisz jak Twoje
      dziecko męczy chomika i co Ty robisz? Zajmujesz sie chomikiem (dobrze) a potem
      zaczynasz kombinować co sie dzieje z Twoim dzieckiem że tak sie zachowuje? Ja
      na Twoim miejscu dałabym córce potężnego klapsa w pupę i jako karę dodatkową
      pozbawienie kieszonkowego na m-c lub pozbawienie innej przyjemności tak aby
      kara była długa i uciążliwa. Kombinowanie co dzieje sie z dzieckiem w sytuacji
      gdy dziecko ewidentnie łamie podstawowe zasady świadczy o Twojej (wybacz)
      infantylności, odniosłam wrażenie że w Twoim życiu nie ma zdecydowanego
      oddzielenie tego co dobre od tego co złe. Przepraszam jeżeli Cię uraziłam ale
      bardzo mnie zdenerwowałaś brakiem natychmiastowej reakcji na krzywdę wyrządzoną
      zwierzatku. Pozdrawiam
      • narysuj.mi.baranka Re: Pomozcie prosze 24.05.04, 22:53
        Elzbieta ma racje. Reakcja powinna byc natychmiastowa. Lecz w zadnym wypadku
        nie kara cielesna. Jesli dziecko znecajac sie nad chomikiem komunikowalo
        zazdrosc to kara moze tylko poglebic agresje wobec zwierzat.
        Na uwage zasluguje fakt, ze dziewczynki z natury kochaja zwierzeta. To czesciej
        chlopcy przejawiaja brak wyobrazni na temat tego, ze zwierzeta czuja.
        • Gość: monika Re: Pomozcie prosze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.04, 23:38
          tak? baranku? dziewczynki kochają zwierzęta?
          corka mojej znajomej juz zabila dwa chomiki i nadal nie dostała zadnej kary
          (takie czule delikatne rozmowy i wychowanie) oraz kolejnego chomika,ktorym
          potrząsa bez powodu itd itp

          to nie zalezy płci ale od dziecka
          a jezeli taki mały potwor jest zawsze w centrum zainteresowania i zawsze sie mu
          uswiadamia ze jest najwazniejszy to rosnie na zazdrosnego egoiste ktoremu sie
          wydaje ze wszystko mu sie nalezy
          • narysuj.mi.baranka Re: Pomozcie prosze 25.05.04, 00:07
            Na pewno wiesz z literatury i filmow a moze nawet z zycia, ze to chlopcy drecza
            koty i zaby w formie podworkowej zabawy...
            Mowiac, ze dziewczynki sa z natury bardziej empatyczne, troskliwe chcialam
            wlasnie uswiadomic dramatyzm czy nawet groze tego wyjatku o ktorym tu mowimy.
            Rozmowa nie musi oznaczac akceptacji zachowania dziecka.
            A to o czym piszesz, rzeczywiscie bardzo zle swiadczy o Twojej znajomej...
            Ktora rzeczywiscie moze doczekac sie strasznych skutkow.





      • Gość: mamo Re: Pomozcie prosze IP: 81.186.235.* 24.05.04, 23:03
        Elzbieto ja oddzielam wyraznie to co zle od reszty i dlatego bardzo mnie martwi
        zachowanie corki
        najpierw zajelam sie chomikiem, bo to w tym momencie bylo najwazniejsze, a
        potem nakrzyczalam na mala i kazalam jej siedziec w swoim pokoju
        kombinowanie co sie dzieje z dzieckiem? ja sie po prostu zastanawiam, jakas
        kare dostanie na pewno, ale nie wiem czy nie zaprowadzic jej do jakiejs poradni
        dodatkowo
        nie urazilas mnie, zbyt jestem roztrzesiona ta sytuacja, zeby posty na forum
        mialy mnie urazac
        pozdrawiam
    • Gość: magpie Re: Pomozcie prosze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.04, 22:51
      ona już wie, że źle zrobiła, i pewnie nigdy więcej coś takiego się nie
      powtórzy. myślę, ze to była trochę bezmyślność, trochę ciekawość (co będzie,
      jak...), może trochę złości. nie znaczy to od razu, że z Twoją córką jest cos
      nie w porządku. sama w dzieciństwie z dużą przyjemnością kąpałam chomika, a
      potem modliłam się gorąco, żeby przeżył (trochę nim telepało).oraz rzucałam
      kotkiem na stertę siana. nie wiem, dlaczego i do dziś mi głupio, chociaż oba
      zwierzaki przeżyły rozrywkę. pewnie zaraz się dowiem od innych forumowiczów, ze
      jestem skrzywiona, ale nie o to chodzi. nie krzycz na nią, i tak ma wyrzuty
      sumienia i pewnie strasznie jej wstyd. pozdrawiam Was wszystkich, w tym
      chomiczka.
      • fion_a Re: Pomozcie prosze 24.05.04, 23:01
        Ja też kapałam i pływał...

        w ogóle to po raz pierwszy zgodze sie z barankiem. Przeciez dziecko jest wazniejsze. System kar jest nieskuteczny, chyba, ze karze sie nagradza dziecko konsekwentie.
        Wydaje mi sie, ze mogła sobie nie zdawac sprawy z tego, ze sprawia chomiczkowi ból....
        Nie wiem jak jest u was w domu naprawde, bo mógł to byc tez podswiadowmy akt zazdrosci??
        a moze jedno i drugie.

        Mysle, ze powinnas przestac ignorowac coreczke i zebrac mysli i porozmawiac z nia spokojnie, niech wyjasniswoje zachowanie, spytaj, co myslala, byc moze faktycznie nie zdawala sobie sprawy....

        I co moge jeszcze poradzic???Przyjrzyj sie dokładiej zachowaniu córeczki, może czegoś jej brak, mysle, ze psycholog nie zaszkodzi, tylko najpierw moze sama sie wybierz, zeby dziecka niepotrzebnie nie stresowac...nie wiem:((

        I przede wszystkim wytłumacz jej, zeto ja kochasz njabrdziej na sweicie:))

        A moi przedmowcy wsydzcie sie!!Wielcy miłosnicy zwierzat, co dzieci bic karza...ciekawe, czy jakby wasz p. pies zaatakowal, to tez byscie mu poprostu wlali, czy zastanowili sie, gdzie lezy przyczyna??I jak w ogole zwierze mozna stawiac ponad dziecko??
        • grazzzyna Re: Pomozcie prosze 24.05.04, 23:16
          fion_a napisała:

          > I przede wszystkim wytłumacz jej, zeto ja kochasz njabrdziej na sweicie:))

          Mysle, ze to najlepsza rada:-)


          > A moi przedmowcy wsydzcie sie!!(...)I jak w ogole zwierze mozna stawiac p
          > onad dziecko??
          >
          Chyba nikt nie mial tego na mysli, po prostu chomik ucierpial i jak najszybciej
          nalezy mu fizycznie pomoc, ale to nie znaczy, ze dzieckojest mniej wazne,
          wprost przeciwnie. Pozdr.
          • fion_a Re: Pomozcie prosze 24.05.04, 23:30
            A rzucanie dzieckiem??ciagniecie za włosy??czy "lanie"??
            To chyba nie sa najlepsze i w ogle żadne metody.
            • grazzzyna Re: Pomozcie prosze 24.05.04, 23:37
              Tych 'rad' w ogole nie bralam powaznie pod uwage, malgosia chyba jeszcze sama
              jest dzieckiem, a juz na pewno nie ma wlasnych.
    • grazzzyna Re: Pomozcie prosze 24.05.04, 23:06
      Przede wszystkim sprawdz, co z chomikiem, i najdalej jutro rano pokaz go u
      weta. Chomiki sa wbrew pozorom dosc silne, wiem to z doswiadczenia, a
      przezylismy kiedys prawdziwy horror, kiedy kotka dobrala sie do naszego
      (pierwszego dnia, kiedy nie mial biedak jeszcze klatki). Myslelismy, ze nie
      przezyje, taki byl napuchniety i poturbowany, ale po serii zastrzykow wrocil do
      siebie. Mysle wiec, ze i z Twoim nie bedzie tak zle.
      A z corka? Wiem, ze latwo jest radzic na odleglosca ale mysle, że musisz jej
      pokazywac bardziej jednoznacznie, co jest dobre, a co zle. To od Ciebie musi
      sie tego uczyc! Faktycznie Twoje reakcje musza byc bardziej zdecydowane.
      Koniecznie trzeba porozmawiac, jasne ze nie owijajac w bawelne, przedstawic
      wszystkie mozliwe nastepstwa, musi miec swiadomosc tego, co zrobila (pewnie i
      tak ma). Osobiscie odradzam lanie, nigdy nie stosowalam wobec wlasnych dzieci,
      uwazam, ze tylko wzmaga agresje. No i kwestia kary, to juz zalezy wylacznie od
      Twojego wyczucia, czy w ogole karac dziecko i w jaki sposob. Mysle, ze tak czy
      inaczej czeka Was dluga rozmowa. Moze dowiesz sie o problemach Twojej corki, o
      ktorych nie mialas pojecia? Powodzenia.
      • Gość: Elżbieta Re: Pomozcie prosze IP: *.teleton.pl 24.05.04, 23:29
        Zapaliłam papierosa i juz mi troche przeszło.
        Córka płacze nie dlatego że zadała ból zwierzątku tylko płacze nad sobą. I tu
        jest chyba sedno problemu. Prawdopodobnie coś złego dzieje sie z dzieckiem że w
        tak drastyczny sposób pragnie chce zwrócić na siebie uwagę. Przjrzyj się
        zachowaniu Twojej córki może coś Ci umknęło, może jakieś kłopoty w szkole z
        koleżankami, może jakaś nieszczęsliwa miłość - w tym wieku dzieci mogą mieć już
        całkiem duże jak na ich wiek problemy.
        Pogadaj z kimś , najlepiej psychologiem dziecięcym. Pozdrawiam i życzę dobrej
        nocy :)
    • annamaria21 Re: Pomozcie prosze 24.05.04, 23:25
      Ja w dziecinstwie tez robilam cos podobnego z chomikiem. Troche z ciekawosci, a
      troche sama nie wiem czemu. Jak mu sie polala krew z pyszczka to sie
      wystraszylam i przestalam. Na szczescie przezyl.
      I dzisiaj jestem zupelnie normalna empatyczna osoba.
      Moja przyjaciolka ostatnio opowiadala mi, ze kiedys w liceum mieszkala na
      stancji u pewnej pani, ktora miala psa. Pies byl denerwujacy, budzil ja rano
      szczekaniem, gryzl jej rzeczy i kiedys kiedy przyszedl do niej do kuchni, a
      jego wlascicielki akurat nie bylo w domu, kolezanka ktora robila akurat
      herbate, niewiele myslac pokropila psa wrzatkiem z czajnika. Mowi ze potem sama
      sie przerazila, ale zrobila to bezmyslnie. Na szczescie pies jej nie pogryzl,
      ale zmierzam do tego ze wiele osob ma w sobie taka mroczna strone i potem mozna
      sie przerazic jak sie o tym pomysli ale czasami tak sie dzieje, wiec nie ma co
      sie przejmowac na zapas.
      Psycholog na pewno nie zaszkodzi.
    • Gość: mama Re: Pomozcie prosze IP: 81.186.235.* 25.05.04, 15:23
      niestety chomik zdechl w nocy :(
      strasznie mi przykro i smutno - nigdy nie trzymalabym zwierzatka w domu, gdybym
      przewidziala, ze wlasne dziecko zameczy je na smierc
      jakos nie moge sie zdobyc teraz na pelna czulosci i milosci rozmowe - moze
      oddeleguje do tego meza
      • fion_a Re: Pomozcie prosze 25.05.04, 15:27
        Skoro nie mozesz sie na to zdobyc i oddelegowyjesz do tego meza, to pewnie robisz tak czesciej, i moze to tu tkwi problem??Moze faktycznie czuje sie mniej kochana??

        Szkoda chomiczka:((((((
        • Gość: mama Re: Pomozcie prosze IP: 81.186.235.* 25.05.04, 15:33
          chyba raczej nie - to jest wyjatkowa sytuacja i nie bardzo potrafie glaskac w
          takim momencie po glowce i spokojnie tlumaczyc bo najchetniej to bym ostro
          potrzasnela mala, a maz jest troche spokojniejszy, ale tez raczej nie bedzie do
          niej czule przemawial tylko jej wytlumaczy jak sie okropnie zachowala
          juz nigdy nie zgodzimy sie na zadne zwierzatko
          chomika szkoda :((( byl kochany :(
          moze gdybym wczoraj pojechala do weterynarza ale juz byl wieczor i nie wiem czy
          bym jakiegos znalazla mialam zreszta nadz\ieje ze nic mu nie bedzie
    • Gość: lw Re: Pomozcie prosze IP: *.crowley.pl 25.05.04, 15:37
      jednak muszą być jakieś błędy wychowawcze-ja zastanawiam się nad tym,np.czy
      córka chciała tego chomiczka,czy to był prezent,może wolala inne zwierzątko,albo
      nie chciała w ogóle(co oczywiście nie zmienia faktu,że zrobiła źle)-jeśli go
      dostała od kogoś to może własnie do tej osoby ma pretensje które przerzuciłana
      chomika
      rozmowa jest ważna ale należałoby zaczac nie od pouczenia ale delikatnego
      zmuszenia słowami do zastanowienia się dziecka dlaczego to zrobiło,jak sama
      sobie uswiadomi że zrobiła źle to pewnie więcej tego nie powtórzy,jeśli zas sie
      ją tylko ukaże to prawdopodobnie będzie takie rzeczy robić dalej ale tak aby
      nikt nie widział
      szczypanie,potrząśnięcie(oczywiście nikt nie karze dzieckiem rzucic o podłogę
      jak ono zrobiło z chomikiem,ale skoro nie doświadczyła przemocy jak piszesz to
      może w tym tkwi problem,że nie zdaje sobie sprawy z tego co to ból,zna go z
      mówienia o tym przez rodziców,może bliższy jest ból gardła,zęba itp.a nie zdaje
      sobie sprawy że działanie innej osoby moze sprawic ból)itp.metody są na pewno
      lepsze od lania albo od zabronienia czegos czy zabrania kieszonkowego(bo to
      wyzwala bunt,jeśli dziecko samo nie poczuło,nie zrozumiało,że źle zrobiło)

      ja oprócz tej rozmowy dałabym karę ale inną-jeśli chomik przeżyje to powinien
      być w pokoju do którego nie wolno wejść dziecku-chodzi o to,zeby nie miała prawa
      za to brac chomikana rece,bawić się z nim itd.-i to samo z innymi zwierzakami na
      dworze np.,po tym czasie zaczac od nakazania jej sprzątania klatki pod Waszym
      nadzorem-te ostatnie rady odizolowania chomika dotyczyć będa tylko wtedy-jesli
      dziecko samo chciało chomika w domu a nie dostało go,jeśli chciało inne
      zwierzątko to kara powinna polegać na nie pozwalaniu jakiś czas na głaskanie czy
      oglądanie takich zwierząt-może nie traktuje chomika jak żyjąca istotę ale trochę
      jak zabawkę bardziej(tzn.nie umie jeszcze pojąć istoty życia[dla niej życie to
      obecnośc rodziców zapewniających bezpieczeństwo i miłość i koleżanki koledzy ze
      szkoły oraz oceny w szkole,bo dobre oceny zapewniają jej aprobatę ze strony
      otoczenia,wyróżniają spośród innych dzieci,unika tez w ten sposób kary za złe
      oceny-ilu 9 latków uczy się tak naprawdę dla siebie?z myślą np.o konkretnym
      zawodzie-zawsze mają co najmniej kilka i dosc czesto je zmieniają:)] i
      śmierci-przecież każdy z nas wie ze jest cos takiego jak śmierć,ale tak
      naprawde,pełniej rozumie ją dopiero od pewnego,starszego niż 9 lat, wieku,
      zwłaszcza kiedy straci kogoś z kim jest silnie emocjonalnie związany,tzn.żal
      jest zawsze ale ten ogomny ból i pełna świadomość tylko w odniesieniu do
      tych,ktorych bardzo się kocha)
      • Gość: mama Re: Pomozcie prosze IP: 81.186.235.* 25.05.04, 15:55
        dziekuje za Twoja odpowiedz
        Chomiczek niestety zdechl :(
        To nie byl prezent, corka sama chciala miec chomika i prosila nas o niego, sama
        go sobie wybrala w sklepie i do tej pory na ogol ladnie siew z nim bawila,
        glaskala, karmila
        • Gość: ela Re: Pomozcie prosze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 21:36
          coz
          czula rozmowa i glaskanie po główce nic nie pomoze
          te metody juz stosowaliscie i one jak widac doprowadziły do smierci bądź co
          bądź zywej istoty - mimo ze to tylko chomik
          dokładnie tak - do śmierci!!! i nie wydaje mi sie zeby to bagatelizowac
        • zz_beatka na razie nie kupuj jej więcej zwierząt 27.05.04, 11:40
          a obserwuj jej kontakt z innymi zwierzętami np sąsiadów.
    • Gość: melmire Re: Pomozcie prosze IP: *.w82-125.abo.wanadoo.fr 25.05.04, 21:50
      Moze ona tak z glupoty? Ja ZABILAM chomiczka (fakt ze bylam mlodsza) bo babcia
      mi powiedziala ze umie chodzic po scianie...no i ja chcialam sprobowac :( Nie
      chodzil, niestety. Pamietam ze bylam przestraszona, i strasznie smutna,
      zwlaszcza ze moja mama plakala, nie wiem czy nad chomikiem, czy nad corka-
      morderczynia, czy nad obojgiem.
      Wiec tez proponowalabym rozmowe , a nie rzucanie i lamanie kosci w odwecie .
      • Gość: Ida Dzieci takie już są..... IP: *.net.wlnet.com.pl / 80.72.34.* 25.05.04, 22:33
        Cóż,nie potrafią myśleć abstrakcyjnie,wczuwać się w czyjeś potrzeby itp.To jest
        zupełnie normalne.Nie obwiniaj się więc o to,że żle wychowujesz swoje
        dziecko.Narazie twoja córka jest na takim,a nie innym etapie rozwoju(poczytaj
        sobie na ten temat),a twoim jedynym obowiązkiem jest ciągłe powtarzanie,że
        zwierzęciu należy się szacunek i nie wolno go krzywdzić.Nic więcej nie możesz
        zrobić.No,chyba,że nie kupować więcej zwierząt do domu....Poczekaj parę lat ,a
        sama zobaczysz jak zgorszona będzie twoja córka,gdy ktoś w jej obecności
        będzie dokuczał zwierzętom.Pozdrawiam.Ida-mama Poli
    • Gość: Maryla Do mamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 01:06
      Faktem jest, że Twoja córka ZABIŁA zwierzę.

      Musisz z nią o tym porozmawiać. Powiedzieć jej to. 9 lat, to nie jest małe
      dziecko. Jestem przeciwna biciu, ale istotnie, powinna poznać, co to jest ból -
      można ją mocno, porządnie uszczypnąc albo mocno ścisnąć za rękę, boleśnie. I
      powiedzieć, ile razy bardziej cierpiał chomik zanim umarł. Będzie płakać? -
      zapewniam Cię, że bardziej ze strachu niż z bólu.

      Nie należy przytulać i głaskać po główce za to, co zrobiła, ale wyraźnie
      powiedziec, że jest Ci bardzo, bardzo przykro i smutno z tego powodu i ze
      absoluttnie nie akceptujesz tego, co ONA zrobiła.

      Najgorszą rzeczą jaką można teraz zrobić, to nie porozmawiac, udawać, że nic
      się nie stało.

      Nie rozumiem tych sugestii o zabraniu kieszonkowego. A co mają wspólnego
      pieniądze ze śmiercią zwierzęcia? Czy wszystko da się przeliczyć na pieniądze?
      Czy bodzcem materialnym załatwić można wszystko?

      I jeszcze jedno, mówisz, że ją "przyłapałaś", więc nie robiła tego - jak
      sugerują niektórzy - żeby zwrócić na siebie Twoją uwagę. Robiła to, gdy była
      sama.

      To nie jest małe dziecko, to jest dorastający 9-letni człowiek, uczń, członek
      naszego społeczeństwa. Nie możesz tegp tak zostawić, uciekać od problemu,
      zwalać go na męza. Tak uważam. Córka musi odczuć i zrozumieć Twój stosunek do
      sprawy, to że Ty ppotępiasz ten czyn. Nie ją, jako człowieka, ale czyn, jakiego
      się dopuściła.
      I, oczywiście, żadnych zwierząt w domu. To tez bym jej powiedziała - ze nie
      narażę juz żadnego zwierzęcia na cierpienie i śmierć.

      Nie zgadzam się, że "dzieci juz takie są". Dzieci sa takie, jakimi je
      ukształtujemy.

      A swoją drogą, psycholog nie zaszkodzi, tylko wypytaj o jakiegoś kompetentnego.

      Pozdrawiam, Maryla
      • anula36 Re: Do mamy 26.05.04, 01:42
        Przeczytalam wszystkie posty i szczerze mowiac jestem troche przerazona, jak
        okrutne potrafi byc dziecko w stosunku do zwierzaka. Zastanawiam sei z czego
        sie to bierze, bo z glupoty raczej nie sadze, za duza ta dziewczynka.
        JA mialam tych zwierzakow mnostwo ( wychowalam sie na wsi) i rodzice i
        dziadkowie, jakos od najmlodszych lat wpajali mi milosc do nich,potrafili
        przekonac ze zwierzeta czuja i cierpia. Mialam kilka chomikow, jeden tez zginal
        tragicznie ( w pysku kota), ryczalam po tym jak bobr, bo wyobrazalam sobie caly
        czas jak musial cierpiec.
        Obserwuje tez corke kolezanki ( 10 lat) ma juz 4 chomika i kazdym zajmuje sie z
        taka radoscia i troska,ze az milo patrzec.
        Szczerze mowiac nei wiem co ci poradzic, nie mam dzieci.Chyba spokojna
        perswazja + faktycznie jakis maly szczyp,zeby poczula jak to nie milo.
        W kazdym razie nie kupuj na razie nastepnego, bo skonczy pewnie marnie jak
        poprzednik.Ja bym sobie na razie w waszym przypadku spokoj ze zwierzetami.
        • gradaczka Re: Do mamy 26.05.04, 01:58
          ja mam 9letnia siostrzenice, ktora placze jak biedronka zdechnie.Moj 8letnie
          siostrzeniec takze.

          w tym wieku, i do tego dziewczynka tak sie zachowala?...I do tego to jej
          zwierzatko. Wlos sie jezy..

          Biedne zwierzatko, ale duzo wiekszy przerazajacy problem to Twoje dziecko.
          Poszukaj dobrego psychiatry.
          Kiedys byl dokumentalny program o dzieciach kore znecaly sie na zwierzetach.
          Psychiatrzy twierdzili ze to alarmujacy znak, i ze czesto z takich ludzi
          wyrastaja ludzie okrutni.
        • Gość: heja Re: Do anuli36 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.05.04, 20:03
          > Obserwuje tez corke kolezanki ( 10 lat) ma juz 4 chomika i kazdym zajmuje sie
          z
          >
          > taka radoscia i troska,ze az milo patrzec.

          Anulko to naprawdę zadziwiające. Ja miałam raz chomika jak miałam hm... z, no
          też te 10-11 lat. I do tej pory nie chce następnego, tzn. bardzo bym chciała
          ale odstrasza mnie fakt że chomiczki żyją tylko około 2 lata (mój żył 2,5).
          Strasznie przecirpiałam tę śmierć. Podziwiam tę małą że się nie zraża... eh...
          dlaczego zwierzaki żyją tak krótko...
    • misiania Re: Pomozcie prosze 26.05.04, 09:12
      tak to czytam i czytam, i się zastanawiam, co się działo z chomikiem zanim ta
      dziewczynka go zabiła. w sensie - tym razem dzieciak przeholował i w dodatku
      ktoś to zobaczył, ale nasuwa mi się pytanie, czy taką zabawę zwierzęciem to
      dziecko urządziło sobie pierwszy raz? wątpię.
    • barteklamch współczuje ci ... 26.05.04, 13:44
      w co drugim poście "miłośnicy zwierząt" zachecaja cię do zadawania bólu swojemu
      dziecku, ze niby wtedy zrozumie... przypuszczam ze dzieciak chciał w ten sposób
      zwrócic na siebie twoją uwage, moze się czuć niekochany, zaniedbywany itd.
      polecam jakiegos dobrego psychologa, rady pseudomiłośników racze puscić mimo
      uszu. pozdrawiam Bartek
      • anula36 Re: współczuje ci ... 26.05.04, 13:56
        ale drugiego chomika na razie nei kupowac.
      • Gość: ELZBIETA Re: współczuje ci ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 16:56
        bartku takie psychologidzne pierd*l*enie to sobie wsadź gdzie słonce nie
        dochodzi

        po 1 - dzieciak :bawil" sie chomikiem wtedy gdy nikt tego nie widzial
        w zwiazku z tym mogl tego nikt nie widziec, chomik mogl z tego wyjsc i nie
        byloby problemu
        wiec wtedy jakie by to bylo zwracanie uwagi przez dzieciaka na rodzicow????
        milosc i milosc i problemy emocjonalne itd
        wszystko pieknie slicznie ale ale ale
        milosc miloscią, tłumaczenia tłumaczeniami a porządne danie w łeb porządnym
        daniem w łeb
        nie uwazam zeby tylko lanie było lekarstwem na wszystko bo niektore dzieci sa
        tak czesto bite o byle co ze te kary sa dla nich jak chleb powszedni i nic nie
        znacza i wtedy z nich wyrastaja wlasnie mali degeneraci

        ja - raz kiedys upiscilam psa malego na ziemie, tez byłam dzieckiem i wtedy raz
        jedyny dostała w dupe od ojca - i pamietam to doskonale - nie tylko dlatego ze
        dal mi male lanie - ale dlatego ze sobie uswiadomilam bol jaki zadałam temu
        pieskowi przez swoja dziecieca nieuwage
        jak ktos czegos nie zna, nie wie co to znaczy - jak sie caly czas głaszcze po
        buźce i liczy tylko na kretynow psychologow to potem wyrarastaja jakies male
        potwory
        nalezy z dzieciakiem porozmawiac normalnie - jak z czlowiekiem i powiedziec ze
        zabilo zywe zwierze!!!! ZABILO i zeby mialo tego swiadomosc
        nie straszyc duchami czy innymi pierdolami - sasiadki corka tez zabila chomika
        i ja straszyli ze chomiczek do niej przyjdzie jako duch to ich wysmiala w oczy
        i powiedziala ze zwierzątka nie maja duchow i nadal meczy chomiki a ma 5 lat!!!!
        poza tym danie bachorowi w leb raz a porządnie - tez by nie zawadziło, sorry
        ale jak powod do porządnego lania jest naprawde uzasadniony to jakas kara musi
        byc
        a gadanie tylko o milosci, czulosci, szacunku i bolu to g*wno bo tak naprawde
        dzieciak uczy sie przez to czego doswiadcza - to trzeba okazywac ale tez nalezy
        pokazac jej co to znaczy ból, cierpienie, i łzy
        sorry ale tu nie chodzi o milosnikow zwierząt ale o to ze ZGINELO ZWIERZE -
        mimo ze to TYLKO chomik ale TEZ az chomik
        nie wydaje mi sie zeby zasadnym było bagatelizowanie problemu tylko dlatego ze
        to był chomik a nie np. rasowy kot

        mam dwoch synow, wiedza co to milosc ale tez wiedzą co to pas, są ciepli,
        kochajacy, dobrzy, wrazliwi, a przede wszystkim wiedzą co jest dobre a co złe

        • misiania Re: współczuje ci ... 26.05.04, 17:27
          aha. z jakichś powodów cieszę się, że nie jestem Twoim dzieckiem.
          • Gość: elzbieta Re: współczuje ci ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 18:45
            misianiu
            oczywiscie niech mamusia pogłaszcze coreczke po głowce i niech jej kupi
            następne zwierzątko:):):)
            niech sie coreczka uczy kochac zwierzatka i niech jej duzo mowią o milosci
            niech kupują chomiczki az do skutku, moze ktoregos nie zabije podczas zabawy:):)
            ciesze sie ze nie jestes moją corką
            • fion_a Re: współczuje ci ... 26.05.04, 19:14
              Ja też sie ciesze, ze nie ejstes moja matka, a ja Twoja córka:))

              Zaraz podziekje Mojej Mamie, ze jest, jaka jest i NIGDY mnie nie biła:))

              tym bardziej, ze jest to najwieksza oznaka słabosci.....
              • Gość: elzbieta Re: współczuje ci ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 19:21
                ja nigdy nie bije moich dzieci!!!
                dostały dwa razy w zyciu za duze przewinienia
                tak samo jak ja dostałam raz w zyciu za psa od ojca i tyle
                a podziękowania sobie wsadz w d
                • fion_a Re: współczuje ci ... 26.05.04, 19:26
                  > a podziękowania sobie wsadz w d

                  cóz za elokwencja i subtelnosc.......
                  A gdzie logika w biciu dziecka, bo niechcacy, ja piszesz, upuscilo psa??znaczy Ty upusciłas??Kazdemu sie to moze zdarzyc....

                  ja nigdy nie bije moich dzieci!!!
                  > dostały dwa razy w zyciu za duze przewinienia

                  Te dwa zdania sa logicznie sprzeczne, znaczy wykluczaja sie....
        • Gość: bartek Re: współczuje ci ... IP: *.ruch.com.pl / *.ruch.com.pl 27.05.04, 09:43
          tyle w tym co piszesz gniewu i nienawisci,... czujesz się skrzywdzona?
      • narysuj.mi.baranka Re: współczuje ci ... 26.05.04, 19:28
        Nie przeczytales wszystkich postow, wiec nie uogolniaj prosze...
    • pejsaty Re: Pomozcie prosze 26.05.04, 20:39
      tak czytam ta dyskusje i przyznam, ze sie dziwie niektorym postom. z jaka
      latwoscia niektorym osobom przychodzi napisanie rad w rodzaju "uszczyp mocno!
      uderz! daj kopa, niech tez poczuje bol itd. itp.". moi drodzy, w ten sposob to
      sie nawet psa nie wychowuje (jesli ktos tak robi, to wspolczuje psu), a co
      dopiero dziecka, ktore jest istota o wiele bardziej rozumna od psa.
      trudno mi mowic jakbym sie zachowal na miejscu matki dziecka, ale wiem ze
      rozmowe z dzieckiem przeprowadzilbym juz tego samego dnia. przede wszystkim
      chcialbym zrozumiec jakie motywy kierowaly dziewczynka oraz wytlumaczyc, ze
      zwierze cierpialo.
      co moge tobie poradzic - sadze, ze rozmowa z psychologiem bylaby dobrym
      pomyslem. moze dziewczynka ma jakis problem o ktorym nic nie wiecie? zwiazany
      np. z szkola czy rowiesnikami, ktorzy jej dokuczaja? a moze sie czuje przez
      rodzicow zaniedbana?
      najlepiej bedzie gdy z nia szczerze porozmawiasz o wszystkim. jak powiesz jak
      ci smutno bylo gdy zobaczylas jak twoja corka bawi sie zywym stworzeniem, ktore
      umarlo w wyniku takiej zabawy....
      nie bij jej i nie krzycz na nia, bo to nic nie da, wtedy zamknie sie w sobie i
      nic sie nie dowiesz. powie na odczepnego, ze przeprasza, a jesli sie rozplacze,
      to nie dlatego, ze uswiadomila sobie to co zrobila, ale dlatego, ze poczula sie
      skrzywdzona.
      • Gość: lw Re: Pomozcie prosze IP: *.crowley.pl 27.05.04, 11:33
        > w ten sposob to
        > sie nawet psa nie wychowuje (jesli ktos tak robi, to wspolczuje psu), a co
        > dopiero dziecka, ktore jest istota o wiele bardziej rozumna od psa.

        Panie Adminie-a widział Pan kiedyś jak np.suczka czy kotka wychowuje swoje
        małe,bo to wstyd,żeby Admin forum o zwierzętach nie widział,kara jest czymś
        normalnym ale trzeba odpowiednio dobrać rodzaj i siłę kary do przewinienia i
        charakteru karanego oraz moment jej wymierzenia(kotka fuczy,suczka warknie,a
        potem albo zębami albo łapą,jak małe są niegrzeczne)-u zwierzat osobniki o
        delikatniejszej psychice,mądrzejsze-wychowująsie prawie same,bez kar,tylko
        słowne karcenie+nagrodą dla nich jest zadowolenie i pogłaskanie przez
        właściciela,ale bez użycia siły u psa dominanta,zwykle o mniejszej zdolności
        lub chęci uczenia się to już się nie da-potem są tylko nieszczęścia psów
        (eutanazja),ich właścicieli i innych pogryzionych

        a o dawaniu kopa to tu nikt nie pisał,bo to już nie kara a przemoc lub znęcanie
        się-to już zupełnie skrajne pojęcia
        • pejsaty Re: Pomozcie prosze 27.05.04, 12:03
          nie zrozumielismy sie.
          sa oczywiscie wypadki, w ktorych mozna na przyklad szarpnac za kark psem,
          wymierzyc mu klapsa czy walnac np. gazeta, ale to musi byc reakcja
          natychmiastowa za przewinienie (ale tylko takie wiekszego kalibru). na pewno
          nie mozna wrocic do domu z psem po spacerze i wtedy go bic na przyklad za to ze
          nie chcial wrocic na zawolanie w czasie spaceru.
          gdyby matka wymierzyla klapsa corce w tym momencie gdy zobaczyla ja bawiaca sie
          tak okrutnie z chomikiem, to byloby to do przyjecia, natomiast absolutnie nie
          popieram tego by po kilku godzinach spedzonych na konsultacjach w internecie
          wezwala corke i zaczela ja szarpac itp. i o tym wlasnie pisalem - o "biciu na
          zimno", po jakims czasie.
          ogolnie rzecz biorac bicie wzbudza agresje, zarowno u zwierzat jak i u ludzi.
          zalozmy, ze jestem w realu policjantem, a ty kierowca samochodu, ktory
          przekroczyl dozwolona predkosc. ktora opcje wybierasz:
          a) podchodze do ciebie i tlumacze spokojnie czym sie moze skonczyc zbyt szybka
          jazda, wlepiam mandat i punkty karne
          b) podchodze do ciebie, krzycze na ciebie i szarpie, wlepiam mandat i punkty
          karne?
          • edzioszka Re: Pomozcie prosze 27.05.04, 12:16
            święte słowa! psa należy karać od razu po incydencie albo wcale.. jestem pewna,
            że jeśli coś przeskrobie na spacerze, po przyjściu do domu dawno o tym nie
            pamięta.. nasiusia na dywan - zareagować natychmiast, bo inaczej nie zrozumie
            za co go strofujemy.. bicie to ostatnia z metod jakie bym polecała: rodzi
            agresję, jest wymuszaniem posłuszeństwa poprzez zastraszanie.. wydaje się być
            najprostszą metodą, a jednocześnie świadczy o słabości czy braku pomysłowości
            właściciela <sadystów nie biorę pod uwagę>..
          • Gość: lw Re: Pomozcie prosze IP: *.crowley.pl 27.05.04, 12:58
            wybieram opcję:
            na ulicy biję kogoś bo jestem chuliganem,podchodzi do mnie policjant
            i
            a)uprzejmie prosi żebym przestał,spokojnym głosem,tłumaczy,że tak nie
            wolno,spisuje moje dane i puszcza wolno
            b)w celu ratowania bitego łapie jak najszybciej mnie chuligana,krępuje ręce
            kajdankami,żebym i jego nie pobił,ładuje do radiowozu i na komisariat mnie
            oczywiście B
            nasza reakcja zależy od obiektywnej oceny sytuacji,ustalonych w tym celu
            przepisów oraz wielkości przewinienia,gdyby dziewczynka upuściła go niechcący
            bo np.się potknęła o róg dywanu idąc do mamy do kuchni(podobnie jak kierowca
            przekroczył prędkość,bo żona rodzi w szpitalu,albo na ulicy mąż pobił
            chuligana,który napadł na niego i żonę)to nie byłoby sprawy-skoro jednak
            dziewczynka rzucała chomikiem to przemoc z jej strony miała już miejsce
            wcześniej niż mama zastosuje ją wobec niej(a wobec dziecka nigdy nie używano
            przemocy fizycznej jak pisze mama)-sprawa była przedstawiana w kilka minut po
            zdarzeniu,a rady miały też być na przyszłość w podobnej sytuacji-czy tylko
            tłumaczyć,czy użyć czasem kary cielesnej,jeśli w ogóle kara to jaka-nie
            odzywanie się,zabranie kieszonkowego-a kara powinna być adekwatna do winy(od
            psychiki zależy jaka będzie reakcja-jedne dzieci bite przez rodziców stają się
            bardziej niejako zastraszone i nie biją rówieśników,inne nie bite w domu czują
            się silne,lepsze i przez bicie i zastraszanie podporzodkowują sobie inne
            dzieci;rodzice którzy byli sami bici albo stosują tą karę bo uważają że jest
            skuteczna,albo inni pamiętając jak sami dostawali-zwykle zbyt często i nie
            adekwatnie do winy-nie stosują kar cielesnych u swoich dzieci)-ja uważam,że
            kara cielesna sprawdza się w wielu przypadkach właśnie jako kara za cielesne
            obrażenia-uświadamia katowi co zrobił swojej ofierze lepiej niż kara
            odbiegająca charakterem od winy(dlaczego np.policja drogowa w wielu krajach
            zaczęła zamiast karnych punktów,mandatów stosować wizyty w prosektorium i
            oglądanie ofiar wypadków samochodowych)

            > na pewno
            > nie mozna wrocic do domu z psem po spacerze i wtedy go bic na przyklad za to
            ze
            >
            > nie chcial wrocic na zawolanie w czasie spaceru.
            u psa nie,bo nie ma rozwiniętego myślenia abstrakcyjnego,ale 9-letnie dziecko
            już taką zdolność posiada,jak inaczej mogłoby się uczyć np.matematyki,albo znać
            pojęcie czasu-chodzić na ósmą do szkoły,"po szkole" umówić się z koleżankami,
            kolegami-a tu właśnie zaświtała mi kolejna możliwa przyczyna-może dziecko ma
            właśnie problem w ogóle z nawiązywaniem kontaktów z innymi osobami poza
            rodzicami-częsty problem u jedynaków,których rodzice są przesadnie dobrzy-
            niemal idealistyczni-wtedy każda inna osoba jest zła,zagraża poczuciu szczęścia
            dziecka,gdyż jedynym jego szczęściem są rodzice i cały swiat sprowadzasie tylko
            do tych rodziców,może to wzbudzić chorobliwą zazdrość o rodziców-jest to
            oczywiście do przemyślenia a nie jako fakt,bo my nie znamy więcej szczegółów
    • karolina.p Uświadom jej 26.05.04, 21:48
      ale tak dobitnie co zrobiła - ZABIŁA. Moze tez warto ją samą spytać, dlaczego
      tak zrobiła. W końcu ma 9 lat i swój rozum. Powiedz jej, jak bardzo was
      zawiodła, udowodniła, że nie można jej ufać (jeśli chodzi o opiekę nad
      zwierzętami), dodaj, że już nigdy nie będzie miała żadnego zwierzaka (bo na
      pewno się jej niedługo zachce psa, kota czy papużkę) i daj jej może do
      zrozumienia, że rozmawiasz z nią jak z dorosłą osobą, być może to uświadomi
      jej, co tak naprawdę zrobiła. A jeśli z rozmowy nic nie wyniknie - cóż, na myśl
      przychodzi mi jedynie pomoc fachowca.. Powodzenia
      ps. Jeżeli córka w trakcie rozmowy zacznie ci płakać - żadnego pocieszania, to
      nie ona jest skrzywdzona, tylko to ona skrzywdziła.
      • Gość: PsowaPani Re: Uświadom jej IP: *.uz.zgora.pl 28.05.04, 11:47
        Pomijając żal z powodu zamęczonego zwierzątka - bo jemu już nic niestety nie
        pomoże - ale co będzie z tą dziewczynką? Na miejscu rodziców bardzo bym się o
        nią martwiła, bo dziecko w tym wieku już nie jest całkiem bezmyślnym małym
        zwierzakiem, już po trosze odróżnia dobre i złe, już powinno wiedzieć, że nie
        może krzywdzić innych. Nie można uważać, że nie wiedziała co robi - bo jeśli
        chomikowi ciekła krew z pyszczka, to przecież to widziała (np, 9-letnie dziecko
        już wie, że to niedobrze, jak komuś leci krew...). Wszelkie dywagacje na temat,
        że czuła się mało kochana, zazdrosna, że ma jakieś problemy - są na nic, bo już
        w tym wieku dziecko MUSI wiedzieć, że z powodu własnej złości nie może się
        wyżywać na niewinnych. A jak się zachowała, kiedy na drugi dzień się
        dowiedziała, że chomik nie żyje? Czy choć trochę zrobiło się jej go żal?
        A swoją drogą - zawsze wszystkim mówię, żeby małym dzieciom nie kupować tych
        różnych malutkich zwierzaczków. Piesek albo kotek, jeśli dziecko bawiąc się z
        nim sprawia mu ból, jest w stanie uciec, wyrwać się, podrapać, a nawet ugryżć,
        przy tym wyraźnie piszczy lub skomli, tak że dziecko - jeśli nie chce mu zrobić
        krzywdy, tylko po prostu nie zdawało sobie sprawy, że "to" może boleć - łatwo
        może pojąć, że zachowuje się niewłaściwie. Często latem obserwuję na dworze
        kilkuletnie dzieci z różnymi chomikami i świnkami morskimi - one je traktują
        jak jakieś maskotki, pluszowe misie, miętolą, kładą "do góry nogami",
        podrzucają itp.
        • kachazebra Re: Uświadom jej 28.05.04, 12:39
          Uprzedzając maltretowanie małego pluszaczka kupiłam do naszego domu psa.
          Dużego. Labradora. Syn ma prawie 4 lata i o półrocznym psie mówi
          teraz "kolega". I syn i pies są karceni za namolność w okazywaniu uczuć, która
          dla drugiej strony jest uciążliwa. Całe szczęśćie agresji nie ma (mleczne zęby
          wypadły psy, a stałych nie ćwiczy na dziecku). Każdy zna swoje miejsce i
          granice zabawy. Nie wyobrażam sobie, że chomik mógłby byc dla syna czymś więcej
          niż pluszaczkiem, jeszcze za wcześnie. 9 lat to też za wcześnie, zwłaszcza dla
          jedynaczki, jesli to pierwsze i jedyne zwierze z jakim miała kontakt, zbyt
          bezbronne.

          • pierozek_monika Re: Uświadom jej 28.05.04, 15:53
            9-letnie dziecko nie powinno traktować zwierzęcia jak pluszaczka. Zresztą, od
            jak najwcześniejszcego wieku rodzice powinni wpajać dziecku, że zwierzę to nie
            pluszaczek, a żywa istota.
            Moja córka - jedynaczka - też 9-cio letnia, wychowuje się od małego ze
            zwierzętami. Dzięki temu kontaktowi to bardzo wrażliwa dziewczynka.
            Pamiętam jak raz,przypadkiemzupełnie wbiła nożyczki kotu w oko (po prostu
            machnęła nimi za siebie, a tam był kot. Dodam na uspokojenie, że kot nie
            stracił oka, miał tylko rozdartą błonkę ( nie wiem jak się nazywa ta część
            oka), która się zregenerowała szybko. Pamiętam też jak córka rozpaczała i
            obwiniała się o cierpienie kota. W zeszłym roku kotka umarła (oczywiście z
            innego powodu), i znowu rozpacz dziecka. Ona od tej pory płacze jak widzi
            pręgowane koty i tęskni za przyjacielem.
            Teraz mamy dwa koty i psa - którymi córka również się opiekuje. Sprzątała kupki
            po szczenięciu, obowiązkiem jej jest wyjście z psem na spacer w południe,
            podczas gdy my-rodzice jesteśmy w pracy, daje zwierzętom jeść i cierpi, gdy one
            cierpią (np. po operacji psa).
            Być może chomiki, myszki dlatego niezbyt się nadają na zwierzę dla dziecka w
            tym wieku, ponieważ nie potrafią tak okazać bólu, cierpienia, złego
            samopoczucia jak koty czy psy. Może jeśli z dzieckiem nikt nie rozmawiał o tym,
            to po prostu nie zdaje sobie sprawy że zwierzę czuje i cierpi.
            • lena_zienkiewicz Re: Monika, nie oszukuj się 28.05.04, 16:15
              Wszyscy wiemy, że Maja wydłubała kocicy oczy, nie oszukuj się , pisząc głupoty
              na forum :-)
              • pierozek_monika Re: Monika, nie oszukuj się 28.05.04, 16:16
                Śmieszne mało
        • zz_beatka niestety dzisiejsze hamerykańskie bajki 28.05.04, 16:22
          uczą takich zachowań. ile to razy ktoś spada, jest rozjeżdżany? i żyje dalej;
          dzieci na to patrzą i próbują to samo robić w życiu codziennym.
          :-((
          • lena_zienkiewicz Re: niestety dzisiejsze hamerykańskie bajki 28.05.04, 16:27
            To prawda.We Włoszech kilka lat temu pięcioletnie dziecko wyskoczyło z balkonu,
            po obejrzeniu Supermana.Przysięgam, to nie jest żart.
            Miejcie swoje dzieci pod stałą opieką i nie próbujcie swoją nieobecność
            zastępować grami komputerowymi.

            Powodzenia
          • pierozek_monika Re: niestety dzisiejsze hamerykańskie bajki 28.05.04, 16:27
            tak. Dlatego ważna jest rola rodziców, rozmowa z dzieckiem, i bynajmniej nie
            odsyłajcie dziecka do rozmowy z psychologiem. Od tego jest rodzic, to nie jest
            aż taki skomplikowany problem, że tylko psycholog tu pomoże. Tu pomoże miłość
            rodzica, wzajemne zaufanie i zrozumienie pomiędzy rodzicem a dzicekiem. Nie
            rozumiem jak obca baba może szukać przyczyny takiego zachowania, i jak obca
            baba może wytłumaczyć dziecku co zrobiło złego, i rozwiązać problem. Od tego
            jest mama i tata.
    • Gość: mika Re: Pomozcie prosze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.04, 00:23
      Mimo ze stara baba jestem mam na sumieniu podobna zabawę...do dzis mam ochotę
      sie za to ukatrupic. Byłam chyba w wieku twojej córy i zrzucałam moja swinke
      morska na kanape, tak z ok 40 cm, kanapa miekka, bidulka odbijała sie od niej
      ale była przerażona...opamiętałam się jak pisnęła, pamietam ze poryczałam sie i
      zaraz utuliłam biedaczke bo dotarło do mojej bezmyslnej dziecięcej łepetyny że
      mogłam ja skrzywdzic. Twoja córka nie zrobiła tego z sadyzmu, pewnie wg niej to
      była swietna zabawa ale że dzieci mają problem z empatią to takie sa
      efekty...szkoda tylko ze nie zauważyła krwi...opamiętałaby sie może szybciej?
      Poza tym wydaje mi się że ona juz wie ze źle zrobiła, musisz jej jeszcze raz
      uswiadomić konsekwencje tej okrutnej zabawy, dobitnie, rzeczowo, jestem pewna
      ze wiecej tego nie zrobi. Mam nadzieje tylko że maleństwo przezyje, moze tylko
      skaleczył sie ząbkiem...
      • Gość: mika Re: Pomozcie prosze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.04, 00:27
        O kurcze...własnie doczytałam...nie udało sie...:(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka