Dodaj do ulubionych

dołki i dołeczki

20.03.06, 19:34
hej dzisiaj pierwszy raz weszłam na ta stronę i z jednej strony mi ulżyło że
jest nas tak dużo i że nie jestem kimś "specjalnym" z drugiej strony
pomyślałam sobie że to straszne że jakieś jedzenie potrafiło zawładnąc naszym
życiem że tak właściwie my nie żyjemy!!!
choruje już ok.5 lat ale leczę sie dopiero od 1,5 roku i właściwie za dużo
sie w moim życiu nie zmieniło. Napoczątku były to wizyty tylko u psychologa a
teraz również u psychiatry który przepisuje mi seroxtat ale i tak nic nie
skutkuje.Najgorsze są takie dni jak dzisiaj bo to już nie chodzi o objadanie
się i wymioty ale o ten cholerny dół kiedy nie chce ci sie wychodzic z domu
kiedy najlepiej zostałabyś sama spósciła żaluzję i zasnąć żeby już nigdy się
nie obudzić. Mam 25 lat otaczają mnie ludzie którzy mnie koczją wszyscy
wiedzą o mojej chorobie ale i tak wiem że nikt z nich nie jest w stanie
zrozumieć że codziennie musze stoczyć ogromną walkę o to aby żyć.
Mam jeszcz prośbę może ktoś zna jakiś lepszy lek który komuś pomógł
Obserwuj wątek
    • ally25 Re: dołki i dołeczki 20.03.06, 20:51
      hej mam do ciebie pytanie czy lekarze ustalili ci jakos specjalna diete przy
      bulimii??
      • tlahna Re: dołki i dołeczki 20.03.06, 21:04
        Hej nie własciwie nikt z lekarzy nigdy nie nazwał tego bulimią to ja idąc do
        nich poprostu powiedziałam że mam bulimie i że nie daje sobie już z tym rady.
        Tak naprawdę to najgorszy okres miałam 2lata temu kiedy ważyłam poniżej 40 kg,
        kiedy potrafiłam mieć ataki przez cały tydzień jeden dzień przerwy i odnowa.
        Teraz wyglądam na zdrową tylko moje zeby i cera wyglądają tak sobie
        • alexxx88 Re: dołki i dołeczki 21.03.06, 18:38
          Mam pytanko , jak sobie radzisz z tym , oprócz tego ,że chodzisz do lekarza, i
          jaki jest teraz obecny twój stan wagi i czy jak wymiotujesz to przypadkiem nie
          zwieksza sie twoja waga?Pozdrawiam
          • tlahna Re: dołki i dołeczki 21.03.06, 21:05
            Czasami jest bardzo ciężko ale staram się wypełniać sobie czas, pracuję od 10
            do 18 więc mam zajęcie chodze też na stepa i na siłownie. Oprócz tego wsyscy
            moi najblisi wiedzą o moim problemie i to jest bardzo ważne żeby mieć wsparcie.
            Czasmi muszę ich okłamać i ukrywać się żeby ich nie martwić.
            Teraz ważę ok.48 kg i wydaje mi się że to dużo.
            Kiedy miałam gorszy stan to raczej chudłam, a teraz mija waga utrzymuje się na
            stałym poziomie bo pilnuje tego ciągle będąc na diecie.
            • tigerina Re: dołki i dołeczki 21.03.06, 23:25
              48 to chyba i tak za malo jak na twoj wiek:/
              a ile masz wzrostu?
              • tlahna Re: dołki i dołeczki 22.03.06, 20:58
                to taka normalna waga bo jestem niska mam 154
    • sandra.k Re: dołki i dołeczki 27.03.06, 14:52
      Witam Ciebie bardzo,
      wiesz co, dokladnie sie z Toba zgadzam! Ja rowniez dzis pierwszy raz weszlam na
      ta strone i stwierdzilam fakt, ze nie tylko ja i ze jest nas tak wiele.
      Najlepsze rozwiazanie by bylo spotkac sie, ze wszystkimi osobami i w gronie
      usiasc i porozmawiac, wyzucic to z siebie. W jakis sposob by ulzylo. Ja w
      porownaniu do Ciebie mam taki problem, ze o mojej chorobie i chwilach, w
      ktorych koszmar przezywam nikt nie wie, nie lecze sie, a chcialabym BARDZO,
      skonczyc z tym! z powazaniem Sandra
      POZDRAWIAM
      • tlahna Re: dołki i dołeczki 28.03.06, 20:13
        Cześć Sandra szkoda że nie masz się komu zwierzyć ze swoich problemów bo to
        jest bardzo ważne żeby mówić o tym co sie dzieje to bardzo pomga kiedy wiesz że
        masz wsparcie i że nikt cie nie potępia. Ważne zeby mówic głośno o tym co
        przeżywamy nie różnimy się od innych ludzi jedynie tym że potrzebujemt trochę
        wiecej miłości i zeby nam te miłość okazywano

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka