Dodaj do ulubionych

pierwszy lot samolotem

27.07.13, 20:21
W połowie sierpnia chcemy lecieć z synkiem do Hiszpanii, będzie miał wtedy 5,5 miesiąca. Jakoś strasznie się stresuję tym lotem (w dodatku podwójnym, bo tam gdzie się wybieramy nie ma połączenia bezpośredniego). Trochę już poczytałam, wiem że trzeba dawać dzidzi picie przy starcie i lądowaniu ze względu na zmiany ciśnienia, ale czy powinnam zwrócić uwage na coś jeszcze? Jakie są Wasze doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • chocolatemonster Re: pierwszy lot samolotem 27.07.13, 21:05
      My też lecieliśmy z 5 mies Bąboliną.Też się stresowałam ale podróż zniosła ok,spała.Dawałam pierś podczas startu i lądowania.Bardziej umęczeni byliśmy my niż Młoda.Lecicie latem więc odpada Wam problem rozbierania,ubierania ale proponuję wziąć jakiś kocyk w razie gdyby klima w samolocie 'ziębiła'. Nie stresuj się,będzie ok.Miłego wypoczynku!
      • dorot10 Re: pierwszy lot samolotem 27.07.13, 21:59
        Nie martw się, spokojny rodzic to spokojne dziecko. Ja podróżuje z moimi maluchami, latamy samolotami i nic złego sie nie dzieje. Napewno przy starcie i lądowaniu dobrze żeby ruszała buzią i przełykała ślinę, bo to pomaga wyrównać ciśnienie. Jeśli młodzi odmawiali akurat picia , to dawałam coś do jedzenia (chrupka) i to załatwiało spawę. Kocyk to dobry pomysł, ja biorę jeszcze zawsze małą poduszeczkę, żel antybakteryjny do rąk to taki niezbędnik, zabieram też zawsze coś przeiwbólowego (syrop nurofen) tak a wszelki wypadek. No i moim zdaniem - jeśli oczywiście jest to możliwe , warto tak pokombinować żeby drzemka wypadła podczas lotu. Ja też lecę z moją dwójką do Hiszpanii, to wspaniały kierunek na podróżowanie z dziećmi. Udanych wakacjismile
        • anjaka1983 Re: pierwszy lot samolotem 28.07.13, 14:13
          Dziękuję za rady i słowa otuchy smile Jest jeszcze jedna ważna rzecz, o której nie wspomniałam: synek złapał teraz wirusa który wywołuje wysypkę (tzw choroba bostońska). Niestety wysypke zainfekowaly bakterie w związku z czym od wczoraj przyjmuje antybiotyk - Zinnat. Skończy go przyjmować tydzień przed wyjazdem. Czy Waszym zdaniem nie jest zbyt ryzykowne, żeby znalazl się wtedy w tłumie ludzi (lotnisko, samolot) a potem przebywał w gorącym klimacie? Lekarka mówi, że nie będzie problemu, ale ja ciągle rozważam odwołanie wyjazdu
          • alinalen Re: pierwszy lot samolotem 29.07.13, 11:48
            spokojnie nie powinno się nic dziać. moje dzieciaki loty znosiły spokojnie, nie było żadnych problemów przy stracie i lądowaniu mimo ze nic wtedy nie piły i nie jadły, większość podróży przespały.
          • illegal.alien Re: pierwszy lot samolotem 31.07.13, 07:15
            Ja bym poleciała. Ale ja lecialam kiedyś z córka w trakcie brania antybiotyku. Nic jej nie było.
    • gazeta_mi_placi Re: pierwszy lot samolotem 29.07.13, 16:58
      Co Twoje dziecko będzie miało z tego wyjazdu? To przecież maluszek, nic nawet nie zapamięta, a podróż dla tak małego dziecka jest mało komfortowa plus zabójcze upały.
      Jesteście egoistami, tak naprawdę myślicie tylko o sobie.
      • d.d.00 Re: pierwszy lot samolotem 29.07.13, 18:29
        ale że niby mają siedzieć na tyłku przez kilka lat bo dziecko nic z tego nie pamięta? Wyluzuj
        • anjaka1983 Re: pierwszy lot samolotem 29.07.13, 18:40
          Spokojnie, ja na takich prowokatorów nie zwracam uwagi smile Ale inna sprawa, że faktycznie podróż będzie męcząca a i tam pewnie upały - choć nie wiem czy lepiej topić się z przegrzania w mieście, czy nad morzem. Ten wyjazd to w zasadzie podróż służbowa męża pod którą mieliśmy się podpiąć, ale ja cały czas mam wątpliwości. Szczególnie że, tak jak pisałam wcześniej, młody będzie tydzień po zakończeniu zażywania antybiotyku, więc nie wiem, czy to nie za bardzo ryzykowne
      • rozalka81 Re: pierwszy lot samolotem 30.07.13, 22:27
        Rodzice są tak samo wazni jak dzieci. Mają ochotę się zrelaksowac w Hiszpanii - niech jada. Dziecko jest szczęsliwe jesli tylko jest blisko rodziców i jest kochane, nieważne gdzie. jest też szczęsliwe jak jego rodzice są zadowoleni. Może i pamiętać wyjazdu nie będzie ale za kilka lat będzie z zainteresowaniem oglądał zdjęcia i może rozbudza w nim ciekawość swiata i chęć podróżowania. Mój mały samolot zniósł lepiej niż podróże samochodem. Zabójcze upały to mamy też w Polsce, w dodatku u mnie w pokoju mam 28 stopni. W Hiszpanii przynajmniej będzie klima.
        • aga.aga21 Re: pierwszy lot samolotem 31.07.13, 00:28
          dziecko mojej koleżanki dwa razy juz zaliczyło lot - raz
          jak małą miała trzy miesiące, drugi teraz, mała ma 8 mcy. żadnych problemów
          tylko jak napisały dziewczyny - daj possać butlę lub piers w trakcie
          lądowania i startu. Nie wiem gdzie zmawiacie bilety, ale moja koleżanka poleciła mi eloty.pl, bez wychodzenia z domu zamawiam bilety dla mnie i dla mojej kruszynki.
        • gazeta_mi_placi Re: pierwszy lot samolotem 31.07.13, 11:54
          Skoro nieważne gdzie więc będzie szczęśliwe (i zdrowsze) zostając w Polsce.
          • illegal.alien Re: pierwszy lot samolotem 31.07.13, 12:35
            Oczywiscie. Pod warunkiem, ze nie w bloku, bo wiadomo - sasiedzi. W miejsca publiczne tez lepiej nie wychodzic, bo bedzie wszystkim przeszkadzac. Jezdzic mozna tylko prywatnym samochodem, z przyciemniana szyba.
            Dzieci w zasadzie powinno sie wysylac do jakichs obozow odosobnienia, zeby nikomu czasem nie przeszkadzaly.
    • fasol-inka Re: pierwszy lot samolotem 31.07.13, 10:05
      z 5,5 miesięcznym synek lecieliśmy pierwszy raz na Kanary i powiem Ci: nic się nie bój, Ty się bardziej stresujesz niż to młodego dotknie wink
      u nas schemat lotu wyglądał tak (lot trwał niemal 6 godzin): o jak fajnie naokoło, no fajnie, ale głodny jestem, dostawał butlę, o jak mi błogo po mleku, spać, i spał dość długo, budził się, rozśmieszał sąsiadów, trochę pooglądał co za oknem, po czym znów stwierdzał, że jeść i szedł spać wink standardem już się stało od pierwszego lotu (a już parę razy udało nam się z młodym lecieć), że w czasie startu buczenie silników go usypia, nigdy nie mieliśmy problemu w czasie unoszenia samolotu czy lądowania, bo młody albo był ciekawy co się dzieje wokół albo zwyczajnie spał
      czego i Wam życzę!
      oczywiście przygotuj coś do picia, gorącą wodę dostaniesz od stewardes, jeśli dzieć jest piersiowy to daj mu possać po prostu w newralgicznych momentach, albo daj smoka; wózkiem możesz podjechać pod samo wejście do samolotu, ale to pewnie już wiesz; w łazienkach są przewijaki, ale nie oczekuj, że będą wygodne i duże wink
      będzie dobrze smile
    • ajserped Re: pierwszy lot samolotem 31.07.13, 11:34
      Mój przy pierwszym locie marudził troche i płakał. Leciałam z nim sama, ale lot tylko godzinę. Jak będziesz miała męża do pomocy, to będzie łatwiej. W tamtą stronę w końcu wstanęłam i uśpiłam na rękach, bo już nic nie pomagało. Spał do lądowania.
      W drugą stronę było już lepiej, uśpiłam wahlując mu przed gazetką pokładową.

      Poza tym większość współpasażerów i personel wyrozumiały dla młodego. Uff, na szczęście.
      • gazeta_mi_placi Re: pierwszy lot samolotem 31.07.13, 11:53
        Dla takiego bydła powinny być oddzielne wyraźne oznakowane loty.
        • ajserped Re: pierwszy lot samolotem 31.07.13, 12:02
          życzę sukcesu prokreacyjnego za 6 dni, a potem samych szczęśliwych podróży specjalnie oznakowanymi bydlęcymi lotami smile
    • anjaka1983 Re: pierwszy lot samolotem 31.07.13, 12:06
      dziękuję za wszystkie porady smile korzystając z okazji zadam jeszcze pytanie trochę z innej beczki. nasza spacerówka ma pompowane tylne koła. producent (Joolz) zaleca, żeby przed lotem spuścić z nich powietrze, bo z powodu różnicy ciśnień coś tam może się stać. wydaje mi się to trochę dziwne, a na pewno kłopotliwe. czy któraś z Was przewoziła wózek z takimi kołami i czy coś się działo?
      • illegal.alien Re: pierwszy lot samolotem 31.07.13, 12:34
        Ja przewozilam wozek na pompowanych kolach, nic sie nie stalo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka