willa regina - zakopane

21.08.05, 20:50
witam
ponieważ ten pensjonat był polecany na tym forum i wiem ze kilka emam
korzystało z jego uslug dlatego bardzo proszę o opinię na temat tego miejsca.
czy rzeczywiście warunki śą tekie jak na zdjęciach, jakie jedzonko, czy
daleko do centrum, czy jest jakieś miejsce na zabawy dla dzieciitp. bardzo
proszę bo chcę dokonać rezerwacji. pozdrawiam
    • daol Re: willa regina - zakopane 22.08.05, 20:58
      Hej!
      My spedzilismy tam w lipcu dwa tygodnie,warunki rzeczywiscie takie jak na
      zdjeciach,sniadania ok,z obiado-kolacji zrezygnowalismy po 4 dniach bo pora nam
      przy dzieciaczkach nie odpowiadala,a Pani kucharce tez tak pasowalo bo nie
      miala chetnych i musiala tylko dla nas gotowac.Do centrum piechotka ok pol
      godzinki.Jest bardzo fajny plac zabaw na terenie willi.
      Pozdrawiam daol.
      ps.w razie jakis pytan pisz
    • yennaxoxo Re: willa regina - zakopane 22.08.05, 23:46
      Pokoje na zdjeciach wygladaja na duze, w rzeczywistosci okazuja sie mniejsze.
      Poza tym slabo posprzatane,kurz za lozkami i na kaloryferach,moze sie czepiam
      ale lubie jak jest czysto.
      co do sniadnek to bardzo smaczne smile
      C.O zawsze wieczorem wlaczone ,jest cieplo i jest ciepla woda bez ograniczen.
      Duzym plusem jest sklepik na "dole" rewelacyjnie zaopatrzony!
      Do centrum dobre 20 minut.
      Pozdrawiam.

    • jr30 Re: willa regina - zakopane 23.08.05, 10:43
      Dla mnie jedzonko nie było rewelacyje.
      Ale reszta ok tak jak opisały dziewczyny.Mi pasowal pokój , którego część była
      odzielona - był to pokoik dla dzici.
      Zawsze można wziąść bez Jedzonkasmile
    • fruzia80 Re: willa regina - zakopane 05.09.05, 11:12
      Wczoraj wróciłam właśnie z Willi Regina. Moje odczucia na temat tego pensjonatu
      są mieszane. Pokoje rzeczywiście są bardzo ładne (chociaż dużo mniejsze niż na
      zdjęciach), łazienki czyściutkie, śniadanka bardzo dobre. Ale pobyt w Willi
      miał też wiele minusów. Było przede wszystkim głośno, ponieważ willa mieści się
      przy ulicy, ale przede wszystkim zaraz obok jest duża budowa, na której
      pracownicy pracują od godz. 7 rano do 22. Nie były to jakieś pojedyncze hałasy,
      głośne maszyny pracowały non stop, do tego walenie młotami i krzyki
      pracowników. Biorąc pod uwagę, że na co dzień sama mieszkam przy ruchliwej
      ulicy a na wczasy wyjeżdżamy tylko na tydzień raz do roku, willa wiele straciła
      w naszych oczach. Po dwóch dniach powiedziałam właścicielce, że hałasy są dla
      nas uciążliwe, tym bardziej, że uprzedzaliśmy, że przyjeżdżamy z małym
      dzieckiem i właścicielka zgodziła się przenieść nas do pokoju z drugiej strony
      budynku, gdzie było dużo ciszej, ale w przedostatni dzień poprosiła nas o
      kolejną przeprowadzkę do trzeciego już pokoju, ponieważ nie dopatrzyła się
      wcześniej, że do naszego pokoju miała umówionych już wcześniej gości. Właściwoe
      postawiła nas przed faktem dokonanym. Zgodziliśmy sie pod warunkiem, że ostanią
      dobę będziemy mieli gratis. Fakt, zwróciła nam pieniądze, ale w ciągu tygodnia
      przenosić się 2 razy z pokoju do pokoju to żaden luksus. Tym razem trafiliśmy
      niestety pokój jeszcze głośniejszy. Kolejna rzecz- byliśmy umówieni, że w willi
      będziemy jedli śniadania i obiadokolację, ale po przyjeździe zostaliśmy
      poinformowani, że będziemy jedynymi gośćmi, którzy będa chętni na
      obiadokolację, więc kucharce nie opłaca się dla nas gotować. No i przez tydzień
      tułaliśmy się z dzieckiem po knajpach.
      Nie mogę zaliczyć tego wyjazdu do szczególnie nieudanych, willa była bardzo
      ładna, gustownie urządzona, fajny plac zabaw, do Krupówek spacerkiem dobre 30
      minut, ale być może my akurat tak pechowo trafiliśmy tzn. ta budowa, hałasy,
      obiadokolacje. Tylko wydaje mi się, że o niektórych rzeczach powinhniśmy być
      uprzedzeni przez telefon, o hałasie przede wszystkim. Poza tym pobyt w Willi
      wcale nie należał do najtańszych - doba 40zł za osobę plus 10 zł za śniadanie,
      więc niektóre rzeczy nie miały prawa mieć miejsca.
      Nie mogę wam napisać, że absolutnie nie polecam wyjazdu do Willi Regina, ale ja
      wstrzymałabym się chociażby do czasu zakończenia tej nieszczęsnej budowy.
Pełna wersja