Dodaj do ulubionych

MATURA 2002!

IP: *.lublin.msk.pl 07.05.02, 08:42
Jeżeli ktos ma jakieś propozycje "pewniaków" to prosze bardzo.Pomagajmy sobie w
tym trudnym czasie.
A tak wogóle to jak samopoczucie przed "egzaminem dojrzałości"?
Pozdrowionka dla wszystkich maturzystów
Obserwuj wątek
    • Gość: dm Re: MATURA 2002! IP: *.kielce.multinet.pl / 195.117.92.* 07.05.02, 08:52
      daaaaaawno to przechodzilam, ale wspominam milo:)
      fajnie bylo w szkole:)
      • Gość: Mała Re: MATURA 2002! IP: 195.117.18.* 07.05.02, 09:05
        Na pewno będzie bohater romantyczny, albo wojna, albo pozytywizm, albo analiza
        wiersza "Bagnet na broń". Żartowałam!!!!!!!!!!!!!!!! Tak na prawdę to nie ważne
        są pewniaki , ale atmosfera pierwszego dnia matury . Moment wejścia do sali,
        strategicznie dobre miejsce i ściągi, no i jeszcze kanapeczki. Ze swojej matury
        pamiętam matme i zadania z kosmosu. Profil mat-fiz. Dwie godziny "pisania", a
        my nie mamy żadnego zadania!!! szok w trampkach. Pisaliśmy w sali z profilem
        ogólnym i oni już po 2 godzinach oddawali karteczki. Słabo nam się robiło. Ale
        powoli, wspólnymi siłami doszliśmy do paru słusznych i nie, jak się później
        okazało, rozwiązań. Acha jeszcze zapomniałam napisać, że komiska siedziała na
        podium-bo to była aula i nasze mamy wpadły na rewelacyjny pomysł zasłonięcia
        widoku piszących szacownej komisji, po prostu szybko nazrywały gałęzi, wielkich
        zielonych gałęzi i wstawiły je do "wazonów" w celu "dekoracji" - to był niezły
        pomysł.Chwała im za to! No , a może wy macie jakieś ciekawe historie ze swoich
        matur.
        Pozdrawiam wszystkich maturzystów i życzę powodzenia!!!!!!!!!!!!
        • Gość: dm Re: MATURA 2002! IP: *.kielce.multinet.pl / 195.117.92.* 07.05.02, 09:34
          Gość portalu: Mała napisał(a):

          > Na pewno będzie bohater romantyczny, albo wojna, albo pozytywizm, albo analiza
          > wiersza "Bagnet na broń". Żartowałam!!!!!!!!!!!!!!!! Tak na prawdę to nie ważne

          :))))) tez mielismy rozne pewniaki:)) okazalo sie ze jest inaczej;) u nas
          pewniakiem byla II wojna, nei wiem dlaczego;))


          > są pewniaki , ale atmosfera pierwszego dnia matury . Moment wejścia do sali,
          > strategicznie dobre miejsce i ściągi, no i jeszcze kanapeczki. Ze swojej matury

          kanapeczki i soczek, mialam tez pluszaka:)

          > pamiętam matme i zadania z kosmosu. Profil mat-fiz. Dwie godziny "pisania", a
          > my nie mamy żadnego zadania!!! szok w trampkach. Pisaliśmy w sali z profilem
          > ogólnym i oni już po 2 godzinach oddawali karteczki. Słabo nam się robiło. Ale
          > powoli, wspólnymi siłami doszliśmy do paru słusznych i nie, jak się później
          > okazało, rozwiązań.


          na matmie to przez caly czas siedzialam i czekalam na sciage, pamietam ze bylam w
          szoku, w koncu na 30 min przed koncem dostalam sciage, uff.....i to w I lawce
          bylam. A na polaku to spoko, mialam chyba 10 malych kieszonek w spodnicy (sama
          przygotowalam) i w kazdej jakas sciaga na rozne tematy. Niewiele z nich mi sie
          przydalo, a podczas robienia sciag wiele wiadomosci mi zostalo w glowie;) Polak
          mi poszedl znakomicie:)
          Ale na ustnym,... nogi mi sie trzesly, tak bardzo chcialam zeby mi temat
          podszedl, no i 2 mi podeszly na 3 sie rozlozylam niemalze, ale od czego jest
          lanie wody... zreszta ci Okrutni, Niemiloserni, Okropni nauczyciele na maturze
          jakby 'miekna':)) no nie?:))
          Na ustym z geografii pan dyrektor we wlasnej osobie mi podpowiadal, a na ruskim
          pomagala mi moja Pani od rosyjskiego ;))

          3mam kciuki za maturzystow i szczerze zazdroszcze Wam atmosfery:))
        • kaczusia_ Re: MATURA 2002! 07.05.02, 09:48
          Ja swoją maturę wspominam bardzo miło. Szczególni tą z matmy. U nas w szkole
          było można wychodzić z sali do łazienki do piero po 2,5 godziny i dopóki ktoś
          pierwszy nie oddał pracy. Niestety zbyt szybko zrobiłem zadania i żeby nie
          zabierać innym możliwości wychodzenia po ściągi do łazienki to bardzo długo
          siedziałem i się nudziłem. Miałem wtedy ubaw z obserwowania nauczycieli. Byli
          tacy co robili wszystko aby pomóc maturzystom. Nie zapomną jak jedna z
          nauczycielek zauważyła, że jej koleżanka zabrała któremuś uczniowi ściągi i
          wyrzuciła je do kosza. Najpierw podeszła do niej i zrobiła jej mały OPR, a
          potem wygrzebała te ściągawki z kosza i oddała poszkodowanemu uczniowi.
          Pamiętam też, swoje kolejna matury z matmy. Jeszcze przez 5 lat pisałem gdzieś
          w szkole, zamknięty w jednej z sal lub na zewnątrz zadania na zlecenie klas.
          Wyglądało to mniejwięcej tak, że z którąś z klas byłem umuwiony, że wyrzucą mi
          zadania przez okno i dadzą odrazu znać. Ja potem musiałem grzebać w trawie i
          odnaleźć pudełko od zapałek lub zawiniątka. Raz skolei klasa pisząca na
          parterzo otworzyła mi okno pod którym siedziałam, tak że mogłem dokładnie
          słyszeć treści zadań. Często też miałem umuwionego nauczyciela, który wynosił
          te zadania. Potem było szybkie ich rozwiązywanie, przepisywanie na czysto i
          hurtowe kserowanie, tak aby do każdej sali zostały wniesione wszystkie zadania.
          Przelicznik był taki 10 kopi każdego z zadań (oprócz tego na 6) na salę.
          Ściągawki później wnosili rodzice z kanapkami, nauczyciele, czasami woźne
          szmuglowały je do łazienek lub kładło się je na parapecie okna łazienki. Potem
          już wszystko zależało od samych maturzystów, którzy potrafili czasami utrudnić
          sobie życie. Pamiętam, że raz zadanie było zrobione na kilku kartkach i każda z
          nich była na górze ponumerowana. Po skserowaniu tworzyło to jedną całość,
          przyczym wyraźnie było widać trzy odzielne ponumerowane części. Okazało się,
          że maturzysta, który zabrał z łazienki ściągawki tego zadania przed wniesieniem
          ich do sali podzielił je zgodnie z numerami myśląc, że są to kolejne zadania. W
          ten sposób wszyscy na tej sali przepisywali tylko fragment zadania. Na
          szczęście ktoś wporę skapną się i większość zdążyła poprawić swój błąd.
    • Gość: binder Re: MATURA 2002! IP: *.lublin.msk.pl 08.05.02, 07:21
      Z tego co mówicie to matura jest taka wieksza klasówka tylko że w garniturze -
      i obyście mieli racje.
      Osobiście juz mam ciśnienie, ale z drugiej strony chce juz to miec za soba.
      Trzymajcie kciuki za wszystkich maturzystów!
      • Gość: Hamster Re: MATURA 2002! IP: 195.117.18.* 08.05.02, 08:14
        Gość portalu: binder napisał(a):

        > Z tego co mówicie to matura jest taka wieksza klasówka tylko że w garniturze -
        > i obyście mieli racje.
        > Osobiście juz mam ciśnienie, ale z drugiej strony chce juz to miec za soba.
        > Trzymajcie kciuki za wszystkich maturzystów!


        Matura to maly pikus ! :-)
        10 razy gorsze sa egzaminy na 1 roku studiów gdy np. musi odpasc 60-70% ludzi.
      • kaczusia_ Re: MATURA 2002! 08.05.02, 08:26
        Gość portalu: binder napisał(a):

        > Z tego co mówicie to matura jest taka wieksza klasówka tylko że w garniturze -
        > i obyście mieli racje.
        > Osobiście juz mam ciśnienie, ale z drugiej strony chce juz to miec za soba.
        > Trzymajcie kciuki za wszystkich maturzystów!

        Zgadza się, o wiele gorsze są egzaminy na studia, a później już sesje.
    • Gość: binder Re: MATURA 2002! IP: *.lublin.msk.pl 09.05.02, 07:49
      Na mnie juz czas.Za godz. zacznie sie! (a za 6 godz bedzie już po wszystkim :))
      Dzieki za wpisy, i jeszcze moja mała prośba - 3majcie za mnie kciuki!
      Pozdrawiam
      • _rafi Re: MATURA 2002! 09.05.02, 08:00
        Nie tylko 3mamy, ale i 3333mamy!
      • Gość: dm Re: MATURA 2002! IP: 195.117.92.* 09.05.02, 08:50
        Gość portalu: binder napisał(a):

        > Na mnie juz czas.Za godz. zacznie sie! (a za 6 godz bedzie już po wszystkim :))
        > Dzieki za wpisy, i jeszcze moja mała prośba - 3majcie za mnie kciuki!
        > Pozdrawiam

        kiedyś sie mowilo 'polamania pior' , tego ci zycze:)
    • Gość: binder Re: MATURA 2002! IP: *.lublin.msk.pl 09.05.02, 19:46
      No i pozamiatane!
      chyba jak większość wybrałem 2 temat, było spoko, tylko te kanapki coś nie
      teges :))
      Jutro angielski, tez powinno być dobrze
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka