Gość: krnąbrny
IP: *.acn.pl / 10.132.128.*
29.05.02, 08:02
Z racji rodzinnej choroby zmuszony byłem w ostatnim okresie porównywac obsługe
dwu świętokrzyskich szpitali.Jeden to szpital jakiegoś tam świętego w Końskich
a drugi wszem znany na Czerwonej Górze.Mam świadomośc ,że ocena może być
nieobiektywna albowiem dotyczy sfer głęboko uczuciowych i indywidualnie przez
pryzmat choroby jednego człowieka postrzeganych.Chce jednak znaleźć gdzieś to
ujście zaweór i wywalić to z siebie.Zaczniemy od Końskich - szpital zaiste
piekny, ładnie połozony i doskonale wyposażony.Tylko ja sie pytam po co ?
Skoro na pielegniarkę trzeba czekać godzinami, prosić o każda pomoc , która
obligatoryjnie się nalezy, płacić łapówy za dodatkowe badania np.tomograf.Co z
tego że się lezy w pałacu skoro służby nie ma ? Co więcej zła diagnoza
wystawiona przez personel medyczny tego szpitala o mały włos nie pomogła mojemu
bliskiemu na trwałe oczków zamknąc.W ostatniej chwili został ewakuowany do
Czerwonej Góry.Wiem jak jest postrzegany ów szpital przez społecznośc
kielecka.Nie zmienia to jednak faktu iz doświadczony pobytem w Końskich tu w
Czerwonej Górze byłem mile zaskoczony.Dobra diagnoza, prawidłowe leczenie, zero
dawania w łapę.Co więcej same piguły pojawiają się w salach chorych pytając czy
mogą w czymś pomóc.Nie trzeba żebrać o laki przeciwbólowe ani czekać godzinami
aż łaskaiw pielęgniara dupsko ruszy i pomoże.Wiem ,że to mało istotne ale mając
to krótkie porównanie tych dwu szpitali tu i teraz dziękuje tym, którzy na
czerwonej Górze opiekują się moim bliskim i zycze im wszystkiego najlepszego
oraz tego by nigdy z usług świętego szpitala w Końskich nie dane im było
skorzystać.
Pozdrawiam
krnąbrny-stroboskopowy