Dodaj do ulubionych

Czy pan Tusk jest magistrem?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 10:38
Nie chcę wzbudzać niezdrowej sensacji, ale słyszałam, że pan Donald Tusk nie
uzyskał tytułu magistra.
Wprawdzie w notce biograficznej na stronach Sejmu przedstawiany jest, jako
magister, ale wiemy, że cuda różne się zdarzają, a ja informację usłyszałam z
poważnych ust.

Czy ktoś wie o tym coś bliższego i czy widział dyplom pana Tuska?

Ostatecznie po „gdańskich szkołach” to prezydenta magistra jeszcze żeśmy nie
mieli i nie byłoby to nic nadzwyczajnego :)
Obserwuj wątek
    • Gość: 666 Re: Czy pan Tusk jest magistrem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 10:42
      mgr czy nie mgr, ale np. tow. Kwaśniewski władał językami... czy Donald jest mgr
      mnie nie interesuje... tak jak Kaczor równie się nie nadaje na stołek w pałacu...
      • Gość: babetka Re: Czy pan Tusk jest magistrem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 10:46
        Pan Kaczyński jest profesorem.
        Wiem, że nie wszystkich może to cieszyć. Bo dla niektórych lepiej mieć na pewno
        za prezydenta swojaka, który np. się uchla w Charkowie, albo chłoppaczka, który
        pogra sobie w piłkę niż człowieka, który się czegoś w życiu nauczył.
        • Gość: 666 Re: Czy pan Tusk jest magistrem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 10:50
          profesor nie musi się znać na "prezydentowaniu". a Kaczor już to udowodnił w
          Stolnicy
          • Gość: babetka Re: Czy pan Tusk jest magistrem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 10:56
            Oczywiście, że nie musi. Ale ktoś, kto nie jest magistrem także się nie musi
            znać.
            Udowodnił to Wałęsa i Kwaśniewski. A pan Tusk, jak dotychczas, nie udowodnił
            niczego, bo nic nie zrobił.
            No, może oprócz tego, że pograł w piłkę, bronił SB-ków, poopowiadał trochę
            bzdur i obraca się w gronie ludzi, którymi jest zainteresowana prokuratura.
        • Gość: Marta Re: Czy pan Tusk jest magistrem? IP: *.uz.zgora.pl / *.uz.zgora.pl 30.10.05, 18:58
          Niestety nie jest doktorem habilitowanym, a nie profesorem :-(
    • Gość: Wiesiek Re: Czy pan Tusk jest magistrem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.05, 10:44
      Jeśli nie jest magistrem to pewnie wygra. Wyborcy nie lubia magistrów.
      • Gość: babetka Re: Czy pan Tusk jest magistrem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 10:48
        Gość portalu: Wiesiek napisał(a):

        > Jeśli nie jest magistrem to pewnie wygra. Wyborcy nie lubia magistrów.

        Tak, mnie się wydaje, że wyborcy nie przepadają za ludźmi wykształconymi i
        mądrymi. Wyjątkiem jest oczywiście znakomity profesor Bronisław Geremek.
        • Gość: kniaż z Bodzentyna Re: Czy pan Tusk jest magistrem? IP: *.globit.net.pl / *.devs.futuro.pl 18.10.05, 11:11
          " Wyjątkiem jest oczywiście znakomity profesor Bronisław Geremek.
          Dlaczego znakomity?. Na czym polega jego znakomitość?
          • Gość: Wiesiek Re: Czy pan Tusk jest magistrem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.05, 11:34
            Znakomici to byli tez moi profesorowie, zwłaszcza ci, co mnie razem z indeksem
            wywalali za drzwi.
          • Gość: babetka Re: Czy pan Tusk jest magistrem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 11:44
            Znakomity dlatego, że jest prezentowany, jako skarbnica mądrości wszelkich i
            mówiąć o panu Geremku nikt nie omieszka poprzedzić nazwiska tytułem "profesor".
            Dlatego musi być znakomity.
            O panu Kaczyńskim nie słyszałam, aby ktoś mówił "profesor". Zwykle jest mówione
            Lech Kaczyński, czasami dodaje się "prezydent". O wypowiedziach na forum nie
            wspomnę.
            Tak więc pan Geremek musi być profesorem znakomitym, a pan Kaczyński profesorem
            miernym.
            c.b.d.u.
            • Gość: Wiesiek Re: Czy pan Tusk jest magistrem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.05, 12:11
              Babetko ! Nic nie mam do prof. Geremkowi, ale kiedy wyliczałem ludzi prawicy,
              zaliczyłas go do komuchów. A komuchy to debile. Ludzie, którzy wstępowali do
              partii charakteryzowali sie niskim poziomem inteligencji. Geremek byl czł. PZPR
              Skąd nagle takie peany pod jego adresem? Bądź konsekwentna. A jeśli już tak
              głaszczesz byłego komucha, to pogłaskaj i innego. Nie gryzą. Przytul do łona
              Gargamela.
              • Gość: babetka Re: Czy pan Tusk jest magistrem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 12:18
                Drogi Wiesiu!

                Jeżeli jeszcze raz przeczytasz, co napisałam, to zauważysz, że nie ja wypisuję
                peany tylko opisuję pełną peanów rzeczywistość. Z tego wyciągam wniosek, że pan
                Geremek jest przez pewną cześć społeczeństwa tak postrzegany.
                Ja swojego zdania o panu Geremku nie zmieniłam. Z tym, że pana Geremka nie mam
                za debila. Jego mam za wyrachowanego, koniunkturalnego i intelektualnego
                oszusta majacego na względzie dobro swoje i swojego otoczenia.
                Inaczej - gardzę panem Geremkiem.
                • Gość: alopicrok Re: Czy pan Tusk jest magistrem?,a babetka.... IP: 81.6.129.* 18.10.05, 13:06
                  Czy ``babetka`` jest ``babetką``? czy też tranwestytą ``kob.....``? vel ``b...``
                  vel ``korc....``? bo styl i znajomość rzeczy tożsama.Czekam niecierpliwie na
                  kolejne wynurzenia naszej-naszego złotoustej-złotoustego ``babetki``? czy jak
                  tam się zwał .....
                  • Gość: babetka To, że czekasz, to dziwne nie jest :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 13:19
                    Dziwne jest natomiast to, że nikt jeszcze się nie oburzył i nie wystąpił z
                    obroną prześwietnego Pana Profesora G.
                    Bo jak można pogardzać "ikoną" PZPR, UD, UW, PD, UE umieszczanym na sztandarach
                    demokracji wszelkiej, od ateńskiej począwszy na socjalistycznej skończywszy?

                    A do tego tak wielkim mężem stanu cenionym w najbardziej zapadłych zakątkach
                    globu :)))
                    • Gość: alopicrok Re: To, że czekasz, to dziwne nie jest :) IP: 81.6.129.* 18.10.05, 13:39
                      uderz w stół a .......
                      rzeczywiście,dziwne nie jest,bo czytając wynurzenia bawię się jak korcipola
                      kiedy myśli o swych nabrzmiałych sutkach
                      • Gość: babetka Re: To, że czekasz, to dziwne nie jest :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 13:51
                        Dlaczego piszesz "uderz w stół"?
                        Przecież odpowiadałeś na mój post. Widzę, że wnikliwie czytasz forum. Ja także
                        czytam "Korcipolę".
                        Ale przypomnę, że nie ja, ani inne osoby są przedmiotem tego wątku.
              • Gość: bylyczlonek Re: Czy pan Tusk jest magistrem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 06:30
                Aż dziwi, że Ciebie pominęli. Przecież spełniasz kryterium przez siebie
                nieinteligentnie zupelnie zakreslone. A może nie odrózniasz słowa inteligencja
                od konformizm bo to byłoby bliższe prawdy?
    • Gość: Radomer Re: Czy pan Tusk jest magistrem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 13:22
      >żeśmy nie mieli>

      Widzę, że z twoim wykształceniem nie jest najlepiej. Zwłaszcza tym prawdziwym,
      a nie tym formalnym, papierkowym. A o Tuska się nie martw, z pewnością jest
      lepiej wykształcony od ciebie.
      • Gość: babetka Re: Czy pan Tusk jest magistrem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 13:42
        Kolego Radomirze!

        A co takiego złego jest w "żeśmy nie mieli"?

        Załóżmy, że pomijamy netykietę. Racz mnie biedną uświadomić. Proszę!

        A tak nawiasem, to ja biedna całkowicie zdaję sobie sprawę ze swoich braków w
        wykształceniu i nie wątpię, że pan Tusk jest bardziej wykształcony. Przecież to
        On, a nie ja, walczy o fotel prezydenta RP.
      • Gość: babetka Przepraszam za pomyłkę w imieniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 13:46
        Ale imię Radomer jest rzadko spotykane.

        Czy pochodzi od Radomia, czy od rad?
        • Gość: Radomer Berliner, Warschauer, Krakauer, Frankfurter... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 15:57
          To nie imię, tylko nick. Wyraz tworzony na takiej samej zasadzie, jak dla
          przykładu Berliner, Londoner, Dubliner, Warschauer, Krakauer, Frankfurter i
          inne.
          Ale jest też podobne polskie imię - Radomir.
          • Gość: babetka Re: Berliner, Warschauer, Krakauer, Frankfurter.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 16:01
            Czyli jest kolega inteligentem z Radomia, który nie słyszał o wyrazie "żeśmy"?
      • Gość: babetka Czy to już norma językowa, czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 17:30
        Ale co tam ja. A co powiesz w takim razie o wybitnym naukowcu, członku elity
        narodu, panu profesorze Jerzym Jaskierni?
        To pan profesor Jerzy mówił, w niedługiej rozmowie, m.in tak:

        „Co więcej, wczoraj przez szereg godzin wielokrotnie żeśmy się spotykali w
        gronie koalicyjnym.
        (...)
        Tutaj żeśmy żadnej decyzji nie podjęli”.

        O Jarosławie Kalinowskim nie wspomnę, bo to ciemny rolnik.
        O senatorach, posłach i prostych funkcjonariuszach np. SLD także nie warto
        wspominać.

        Ale Wanda Rapaczyńska z Agory jest chyba warta skomentowania. A powiedziała tak:

        „I tu mogę powiedzieć tylko tyle, że mnie, kiedy żeśmy się spotkali w lutym,
        no, nie z panią poseł, ale z komisją, ja tych rzeczy w ogóle nie wiązałam,
        znaczy, nie przyszła mi do głowy jakaś taka myśl, że całe państwo jest na
        usługach afery Rywina”.

        I jeszcze ta piosenka nagminnie śpiewana przez uczniów, nauczycieli, studentów
        i profesorów:

        Tak niedawno żeśmy się poznali,
        A dziś już rozstania nadszedł czas.
        Tyle żeśmy z sobą przeżywali,
        Dziś tylko wspomnienia łączą nas.
        • Gość: wątek! Re: Czy to już norma językowa, czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 17:50
          Zgubiliście wątek. Jak to jest w końcu z tym magistrem Tuskiem?
          • Gość: babetka Re: Czy to już norma językowa, czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 17:55
            Czekam na odpowiedź wiedzącego.
            • Gość: Radomer Re: Czy to już norma językowa, czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 18:10
              Powiem dokładnie to samo, co o tobie.
              • Gość: babetka Re: Czy to już norma językowa, czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 18:20
                To muszę powiedzieć, że masz kiepskie zdanie o polskich elitach i to nawet
                językoznawcach. Bo także używają „żeśmy” w różnych kontekstach.

                A co z narodowością Jagiełły?
                Był masonem inteligencie Radomerze?
            • Gość: Wiesiek Re: Czy to już norma językowa, czy nie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.05, 18:13
              "żesmy" to jakas nowomowa. szukałem w slowniku jęz. polskiego i ortograficznym.
              Taki wyraz nie występuje. Ale pan J. to przecież prof. prawa i plskiego znać
              nie musi.
              • Gość: babetka Re: Czy to już norma językowa, czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 18:15
                Cóż, ja nawet profesorem prawa nie jestem. Ale jestem prekursorką. A jeżeli
                ktoś nie ma nic do powiedzenia, to wszystkiego się czepi.
                • Gość: Wiesiek Re: Czy to już norma językowa, czy nie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.05, 18:26
                  "żesmy" to chyba jakies gwarowe? od byliśmy, żeśmy byli czy cos w tym rodzaju?
                  Ale poprawność jzykowa obowiązuje, nawet profesorów i posłów. Na forum mozna
                  wybaczyc literówkę, bo raczej nikt korekty nie robi. Przynajmniej ja, z
                  wrodzonego lenistwa. A jak piszę wiecej, to koncząc nie widzę początku. Tylko
                  to sprawa uboczna. Pytalem co robic z absolwentami wyższych uczelni. Na
                  Kamczatkę, na bazary, czy do mycia garów w Niemczech, bo u nas dla nich trudno
                  o prace. Jak ten problenm rozwiązać? Czy nie szkoda marnowac takiego
                  intelektualnego "materiału" ?
                  • Gość: babetka Tu Wiesiu masz cytat z Mickiewicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 22:00
                    "Biada nam, zbiegi, żeśmy w czas morowy
                    Lękliwe nieśli za granicę głowy!"

                    Z jakimi absolwentami?
              • Gość: babetka Re: Czy to już norma językowa, czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 18:22
                A "żeśmy" Wiesiu, to nie "nowomowa" tylko "staromowa". Mickiewicz i inni też
                pewnie polskiego nie znali :)
      • Gość: babetka A co na to językoznawca nie Radomer? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 19:06
        Postanowiłem zasięgnąć wiedzy u językoznawcy.
        I językoznawca na to tak:

        „żem, żeś, żeśmy, żeście

        Czy poprawne jest potoczne sformułowanie żeśmy, np. żeśmy poszli? Czy jest to
        dopuszczalne, czy można tak mówić?

        Nie budzi zastrzeżeń doklejanie końcówek -(e)m, -(e)ś, -(e)śmy, -(e)ście do
        spójnika że (np. "Wiem, żeście tu byli") ani do postpozycyjnej partykuły -ż
        (np. "Cóżeście tak posmutnieli?"). W języku potocznym bardzo często końcówki te
        dokleja się też do prepozycyjnej partykuły że- (np. "Ale żeśmy się
        napracowali!"), której jedyną funkcją jest stwarzanie podpórki dla ruchomej
        końcówki czasownikowej. Językoznawcy przeważnie krytykują ten zwyczaj, choć
        mogliby spojrzeć nań łaskawszym okiem. To prepozycyjne że- daje bowiem okazję
        do utrzymania tradycyjnej w polszczyźnie ruchomości końcówek czasownikowych
        (dodajmy, że chodzi o tradycję, którą ci sami językoznawcy uważają za cenną).
        Zresztą niech Pan sam popatrzy: ze świecą by szukać kogoś, kto by powiedział
        np. "Gęśśmy złapali". Natomiast zdanie "Gęś żeśmy złapali" brzmi zręczniej.
        Oczywiście w oficjalnej wypowiedzi, zwłaszcza pisanej, lepiej ująć to
        standardowo: "Gęś złapaliśmy" albo "Złapaliśmy gęś".
        — Mirosław Bańko”
        • Gość: Radomer Re: A co na to językoznawca nie Radomer? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 21:50
          Masz, dziecko drogie, zniewolony umysł. Nie kierujesz się swoim rozumem, lecz
          podpierasz autorytetem - w przypadku tej akurat dyskusji raz panem Jaskiernią,
          raz Kalinowskim, to znów Mickiewiczem albo zdaniem językoznawcy, notabene
          którego - podobnie jak moich wpisów - nie rozumiesz.
          Ale to dobrze, że istnieją tacy ludzie jak ty. Bo głucy tak naprawdę nie
          stanowią dla nas żadnej konkurencji.
          • Gość: babetka Re: A co na to językoznawca nie Radomer? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 21:57
            Ja zacytowałam opinie językoznawców i podałam kilka cytatów, w tym z wieszczów.
            Ty nie podałeś nic.
            Ty nie mając nic do powiedzenia w sprawie, której dotyczył wątek próbowałeś
            czepić się czegoś, ale Ci nie wyszło.

            A teraz powiedz kim był Jagiełło. Masonem?
            • Gość: Radomer Re: A co na to językoznawca nie Radomer? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 22:06
              Już raz ci mówiłem, że w tamtych czasach nie było poczucia świadomości
              narodowej. Nie można więc na poważnie mówić, że Jagiełło był Litwinem, Batory -
              Węgrem, a August Mocny - Niemcem. Ale widzę, że tego nie pojmujesz. Spróbuj
              zatem wyobrazić sobie w inny sposób, zadaj sobie na przykład pytanie, jakim
              samochodem jeździł Jagiełło? Oczywiście żadnym, bo wtedy nie było jeszcze
              samochodów. Podobnie jest z poczuciem narodowym.
              • Gość: babetka Re: A co na to językoznawca nie Radomer? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 22:11
                Rzeczywiście kolega przeczytał jedną książkę i dowiedział się, że nie było
                świadomości narodowej, bo powstała po rewolucji :)))
                A kolega wtedy żył i wiedział, że Jagiełło nie miał poczucia narodowego. Chyba
                kolega do tego doszedł metodą dialektyczną pod kierunkiem "naukowca" z ANS. To
                pewnie tak, jak z tym "żeśmy" :)
                To ten Jagiełło był dla żartu Litwinem, czy był masonem?

                Dalejże kolego uczony. Gdzie to się kształci takich uczonych?
              • Gość: babetka A powiedz mi naukowcu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 22:14
                Jak ten gość wyprowadzał Żydów z Egiptu, to miał świadomość narodową, czy nie
                miał?
                Był masonem, czy zwykłym heterykiem?
                • Gość: babetka A powiedz mi naukowcu Radomer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 22:21
                  w jakiej szkółce jesteś specjalistą?

                  Bo ja powołałam się na pana Mirosława Bańko, profesora Uniwersytetu
                  Warszawskiego

                  ŻYCIORYS NAUKOWY
                  2002 - habilitacja na Wydziale Polonistyki.
                  1989 - doktor nauk humanistycznych.
                  1985 - magister informatyki.
                  1983 - magister filologii polskiej.
                  • Gość: Radomer Re: A powiedz mi naukowcu Radomer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 23:23
                    Dziecko drogie, gdybyś studiując historię na dobrej uczelni (np. na mojej -
                    Uniwersytecie Warszawskim) spytał o narodowość Jagiełły czy Batorego, na
                    ćwiczeniach zostałbyś wyśmiany, na egzaminie zaś - odesłany do poprawki.
                    A na pytanie, jakiej narodowości był Jagiełło odpowiem ci wtedy, jak ty powiesz
                    mi jakim samochodem on jeździł albo czy używał Windowsa, czy Linuxa, OK?
                    • Gość: babetka Re: A powiedz mi naukowcu Radomer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 23:37
                      To kim był ten Jagiełło?
                      Czukczem albo Apaczem?

                      Już Ci odpowiadam - używał konia marki ogier lub kobyłka?

                      Osiołka nie uzywał, bo osiołki uważają, że po studiach na UW są mądrzy.
                      Żeście są :)))

                      Zobaczyłeś "żeście"? :)
        • framberg Re: A co na to językoznawca nie Radomer? 18.10.05, 23:47
          Babetka z fiutem?
          Cyt. "Postanowiłem zasięgnąć wiedzy u językoznawcy."
          • Gość: babetka Re: A co na to językoznawca nie Radomer? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 23:50
            A co, fiut Cię Misiu kręci? :)
            • framberg Re: A co na to językoznawca nie Radomer? 19.10.05, 23:22
              Nie. Musisz szukać innych.
      • Gość: babetka I są także czasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 19:12
        czasy dokonane
        przyszły prosty - "zrobimy"
        przeszły (dokonany)
        forma ściągnięta - "zrobiliśmy"
        forma z końcówką osobową doczepioną do innego wyrazu - "żeśmy zrobili", "myśmy
        zrobili", "gdybyśmy zrobili" itd.
        forma z pominiętą końcówką osobową - "my zrobili"
        zaprzeszły (dokonany) - "zrobiłem był", "byłem zrobił", "byłbym zrobił" itd.
      • Gość: babetka Z encyklopedii szkolnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 19:20
        „kolokwializm - element językowy, np. wyraz, forma gramatyczna, konstrukcja
        składniowa, który należy do języka potocznego, np. gadać, odlotowy, normalka,
        kranówa, ubrać buta (zamiast włożyć but), my żeśmy przyszli (zamiast myśmy
        przyszli lub przyszliśmy). Jest używany w kontaktach rodzinnych i
        przyjacielskich, najczęściej w swobodnych rozmowach. Użycie kolokwializmu w
        sytuacji oficjalnej, np. w przemówieniu, w pracy egzaminacyjnej, zazwyczaj
        uważa się za błąd językowy. Kolokwializmy mogą pojawić się w utworach
        literackich jako środek zwiększający ekspresję wypowiedzi lub jako element
        stylizacji środowiskowej. asm”
        • Gość: Wiesiek Re: Z encyklopedii szkolnej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.05, 19:34
          Dziękuję za wykład. Użyłaś rodzju meskiego. To jak z Twoją płcią?
          • Gość: babetka Re: Z encyklopedii szkolnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 20:35
            Całkiem dobrze. Nie narzekam.
    • Gość: człowiek Re: Czy pan Tusk jest magistrem? IP: *.kielce.pl / 193.25.222.* 18.10.05, 13:41
      a nie wiesz co z tatą Panów Kaczyńskich !! moze masz jakies informacje co to za
      Pan Kaczynski !!
      • Gość: babetka Re: Czy pan Tusk jest magistrem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 13:44
        Niestety nie wiem. Z tego, co wiem, to rodzice panów Kaczyńskich walczyli w
        Powstaniu Warszawskim. A co dalej?
        Nie wiem też, co się stało z tatą pana Tuska, ponoć znakomitym stolarzem.
        • Gość: Wiesiek Re: Czy pan Tusk jest magistrem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.05, 15:38
          Babetka wywołała problem i ma radochę, bo zajmujecie sie pierdołami. Tusk
          pewnie ten dyplom ma, bo musiał sie wylegitymowac w sejmie. Gdyby nie miał, juz
          dawno jego przeciwnicy by to wywąchali, tak jak odnaleźli dziadka. Do
          uniwersytetu w G. bliżej niz do archiwum w Berlinie. A gdyby nie mial, to wielu
          magistrów mu pozyczy, po co im dyplomy? do handlu na bazarach? skoro nie ma dla
          nich pracy w wyuczonym zawodzie? Problem tkwi w racjonalnym zagospodarowaniu
          młodej wykształconej części społeczeństwa. Może ktos ma pomysł?
      • Gość: babetka Pan Rajmund Kaczyński IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 13:59
        Ojciec pana Kaczyńskiego zmarł w kwietniu tego roku.
      • Gość: babetka Re: Czy pan Tusk jest magistrem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 14:02
        Dodam jeszcze, że pan Rajmund Kaczyński był kawalerem orderu Virtuti Militari.
        • Gość: człowiek Re: Czy pan Tusk jest magistrem? IP: *.kielce.pl / 193.25.222.* 18.10.05, 15:01
          Dziękuje za info.
    • Gość: Jacek brat Placka Re: Czy pan Tusk jest magistrem? IP: 212.244.153.* 18.10.05, 14:51
      www.orzelpocztowy.pl/tusk_len/index.htm
    • Gość: babetka Niczym dzidziuś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.05, 09:15
      Ponoć pan Donald Tusk zapowiedział, że jako prezydent będzie podpisywał tylko
      ustawy niezbędne dla państwa i prawnie perfekcyjne.

      Całkiem prawdopodobne, że ten dziecięcy idealizm i dziecięcą logikę pan Donald
      odziedziczył po dziadziusiach.

      Ale nadal nie wiem, czy pan Donald jest magistrem podobnie, jak Aleksander
      Kwaśniewski.

      Chociaż pan Aleksander posiada jakiś tytuł w Moiskwie na Uniwersytecie
      Łomonosowa. Ciekawe, czy panu Tuskowi dadzą w Moskwie, czy w Berlinie?
      A może i tam i tam :)
    • Gość: babetka Niech ten prymitywny Tusk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.05, 19:07
      nie przysyła mi wiadomości na pocztę głosową.
    • Gość: mlody Re: Czy pan Tusk jest magistrem? IP: *.mlyniec.gda.pl 28.10.05, 23:54
      wiesz taką jaka liczbe uczelni naukowcow i kadre ma gdansk to soryr ale to
      elita w kraju a nam w kilecach to wstyd w ogole cokolwiek mowic bo to ze
      kwasniewski nei zrobul mgr to tylko dlatego ze gdanskie szkoly byly dla neigo
      za wymagajace jak bedziemy mieli jak oni uniwerek na tak wysokiej lokacie
      politecznike taka jak oni awf akad medyczna akademie muzyczna akademie morksa
      i akademie marynarki wojennej i setki szkol praywatnych to mozemy dyskutowac
      puki co jestesmy kielcami czyli edukacyjna wiochą :( a tusk ma mgr i
      podwazanie tego jest neizgodne z praem acha nei mammy nawet wydzialu prawa :(
      • Gość: realista Re: Czy pan Tusk jest magistrem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 09:51
        mlody! naucz się pisać,jeśli jesteś z Kielc-to jest mi wstyd za ciebie a może
        uczysz się w Gdańsku?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka