Dodaj do ulubionych

WSEiA nie szanuje studentów

IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.03, 08:50
W czerwcu br. ukończyłem studia podyplomowe (informatyka) na WSEiA.
Zapłaciłem łącznie za naukę 1900 PLN, z czego 100 PLN za egzamin końcowy i
świadectwo. Ponieważ świadectwo było mi potrzebne w pracy, po kilku dniach
poszedłem do dziekanatu. Niestety, nie zastałem pani, która wydaje tego
rodzaju dokumenty, więc po kilku dniach ponownie odwiedziłem dziekanat.
Poinformowano mnie, że tym razem pani jest na urlopie i nikt jej nie
zastępuje, więc... zapraszamy za dwa tygodnie. W trakcie następnej wizyty
dowiedziałem się, że co prawda pani wróciła z urlopu, ale nie ma rektora
(urlop), więc nie będzie świadectwa... Zapraszamy pod koniec sierpnia.
Dopiero po licznych monitach i notatce prasowej w "Echu Dnia" udało mi się
wreszcie uzyskać potrzebny mi dokument.
Podejście pracowników WSEiA do klienta uważam za delikatnie mówiąc za
niestosowne. Uczelnia bardzo dba o to, aby wyegzekwować w terminie wszystkie
należne jej od studentów pieniądze, po czym traktuje ich jak intruzów.
Kandydatom na studia tej akurat uczelni nie polecam. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: Gość_2 Re: WSEiA nie szanuje studentów IP: *.eu.org / 192.168.0.* 31.07.03, 22:47
      Ja nie miałam takiego problemu. Skończyłam dwa lata temu na tej uczelni studia
      podyplomowe Informatyka Stosowana, byłam bardzo zadowolona, a świadectwo
      otrzymałam w terminie bez żadnych problemów.
      Z płatnościami też nie było problemu, gdyż parę razy przenosiłam płatności
      na następne miesiące (z powodu braku pieniążków :) )

      Pozdrawiam wszyskich
      Aneta

      Gość portalu: dziopers napisał(a):

      > W czerwcu br. ukończyłem studia podyplomowe (informatyka) na WSEiA.
      > Zapłaciłem łącznie za naukę 1900 PLN, z czego 100 PLN za egzamin końcowy i
      > świadectwo. Ponieważ świadectwo było mi potrzebne w pracy, po kilku dniach
      > poszedłem do dziekanatu. Niestety, nie zastałem pani, która wydaje tego
      > rodzaju dokumenty, więc po kilku dniach ponownie odwiedziłem dziekanat.
      > Poinformowano mnie, że tym razem pani jest na urlopie i nikt jej nie
      > zastępuje, więc... zapraszamy za dwa tygodnie. W trakcie następnej wizyty
      > dowiedziałem się, że co prawda pani wróciła z urlopu, ale nie ma rektora
      > (urlop), więc nie będzie świadectwa... Zapraszamy pod koniec sierpnia.
      > Dopiero po licznych monitach i notatce prasowej w "Echu Dnia" udało mi się
      > wreszcie uzyskać potrzebny mi dokument.
      > Podejście pracowników WSEiA do klienta uważam za delikatnie mówiąc za
      > niestosowne. Uczelnia bardzo dba o to, aby wyegzekwować w terminie wszystkie
      > należne jej od studentów pieniądze, po czym traktuje ich jak intruzów.
      > Kandydatom na studia tej akurat uczelni nie polecam. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka