Dodaj do ulubionych

Cenzura w Internecie?

25.08.03, 12:52
W dzisiejszym "Słowie Ludu" jest podobno artykuł o kontrolowaniu portali
internetowych przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnetrznego. Czy ktos czytał? Co
o tym sadzicie?
Obserwuj wątek
    • Gość: Jakub Reklamujcie się w swoim 'Słowie Ludu' IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 25.08.03, 13:03
      Sądzimy, że ten typowo SLD-owski post jest kryptoreklamą.
    • Gość: Marcin Re: Cenzura w Internecie? IP: proxy / 10.1.0.* 26.08.03, 20:02
      klincz1 napisał:

      > W dzisiejszym "Słowie Ludu" jest podobno artykuł o kontrolowaniu portali
      > internetowych przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnetrznego. Czy ktos czytał? Co
      > o tym sadzicie?

      A ja mam w Słowie Ludu takiego "ulubionego" redaktora, który kiedyś prowadził
      dodatek o komputerach. Niestety nie pamiętam jego nazwiska ale gość był "bardzo
      kompetentny" twierdził że 1 bajt ma najczęściej 8 bitów. Pozdrawiam Pana
      Redaktora. Może przez ten czas liznął troche teorii i zobaczył jak wygląda
      komputer. Może ten artykuł napisał ten sam redaktor? Kto wie ...
      • wojciech.domagala wymienie sie płytami 26.08.03, 21:52
        wymienię Audio CD Czajkowskiego na Mozarta
        • Gość: Jakub Re: wymienie sie płytami IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 26.08.03, 23:29
          Myślisz, że Mozart lepszy?
          • sza_ra_czek Re: wymienie sie płytami 28.08.03, 10:43
            A jednak cenzura. Tekst z Życia Warszawy z poniedziałku. Wziety z forum GW Kraj.

            ABW nas sprawdza

            Służby specjalne zaglądają do maila

            Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego chce podglądać pocztę elektroniczną na
            koszt operatorów

            Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego chce mieć dostęp do naszych e-maili.
            Dlatego nakazała wybudowanie tajnych kancelarii w siedzibach portali
            internetowych. Te są zaskoczone pomysłem i przerażone kosztami operacji.

            Uchwalona w 2000 roku ustawa prawo telekomunikacyjne nakłada na operatorów
            telekomunikacyjnych obowiązek "świadczenia usług na rzecz bezpieczeństwa i
            obronności państwa". To sformułowanie oznacza, że operatorzy mają pomagać
            służbom specjalnym w podsłuchiwaniu naszych rozmów i przeglądaniu
            korespondencji.

            Przez prawie trzy lata był to martwy przepis. Dopiero wydane na początku tego
            roku rozporządzenie ministra infrastruktury spowodowało, że specsłużby mogły
            rozpocząć działania. Teraz chce z tego korzystać Agencja Bezpieczeństwa
            Wewnętrznego. ABW zażądała od właścicieli portali internetowych, aby we własnym
            zakresie stworzyli kancelarie tajne, w których mają być przechowywane e-maile
            osób inwigilowanych przez Agencję. Koszt stworzenia takiej kancelarii to nawet
            pół miliona złotych. Dla niepokornych portali przewidziano karę w wysokości 3
            proc. rocznych przychodów firmy.

            Portale internetowe są zaskoczone. - To pomysł absurdalny i chyba jest
            koszmarną pomyłką - denerwuje się Mariusz Kuziak, rzecznik prasowy Interii.pl.
            Onet.pl nie chce tej sprawy komentować, a według Agnieszki Szwaj z Wirtualnej
            Polski, najlepiej by się stało, gdyby Agencja we własnym zakresie monitorowała
            Internet. - Musi mieć takie możliwości. To w końcu są służby specjalne -
            zaznacza.

            Absurdalny pomysł

            ABW przekonuje, że jej żądanie jest uzasadnione. - Ustawa o ochronie informacji
            niejawnych określa, że wszędzie tam, gdzie występują takie informacje, muszą
            być kancelarie tajne. Dzięki nim będzie wiadomo, kto, kiedy i z jakimi
            zapoznawał się dokumentami - wyjaśnia kpt. Magdalena Kluczyńska, rzecznik
            Agencji. W ten sposób ABW chce uniknąć przecieków.

            Według rzecznik, ustawa o ochronie danych niejawnych nakłada obowiązek
            posiadania kancelarii przez firmy wykonujące usługi dotyczące bezpieczeństwa
            państwa. A w rozumieniu ustawy prawo telekomunikacyjne portale internetowe mają
            takie usługi wykonywać.

            O jakie usługi chodzi? Otóż art. 40 prawa telekomunikacyjnego i rozporządzenie
            wykonawcze wydane przez resort infrastruktury nakazuje wszystkim operatorom
            telekomunikacyjnym instalowanie sprzętu do nagrywania, archiwizacji,
            podsłuchiwania i przeglądania wszystkich transmisji przechodzących przez ich
            sieć, czyli podsłuchiwania rozmów telefonicznych, a w przypadku Internetu,
            wgląd w treść e-maili.

            - Wydatek na kancelarie będzie sporym obciążeniem finansowym dla branży, która
            rozwija się z oporami - uważa Krzysztof Adam Kowalczyk z Polskiej Konfederacji
            Pracodawców Prywatnych.

            Koniec darmowych kont

            Dla Mariusza Kuziaka z Interii.pl realizacja żądań Agencji oznacza koniec ery
            najbardziej popularnych w Polsce darmowych kont pocztowych. - Portale będą
            musiały z czegoś pokryć koszty i wprowadzą opłaty - mówi. - U nas nazwiemy ją
            opłatą z tytułu wymagań Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego - dodaje
            ironicznie.

            Płatna poczta nie cieszy się zbyt dużą popularnością w naszym kraju. Dlatego
            też takie działania mogą doprowadzić do masowego exodusu polskich internautów
            na zagraniczne portale, na których będą mogli korzystać z darmowych kont. -
            Pierwsi wyemigrują ci, którzy najbardziej będą się obawiali inwigilacji, czyli
            przestępcy. Jeżeli już będą musieli komunikować się przez Internet, to założą
            konto choćby na Yahoo; poza zasięgiem Agencji - twierdzi przedstawiciel
            Interii.pl.

            Przestępcy nie są tak głupi

            Zgadza się z nim prof. Andrzej Rzepliński z Helsińskiej Fundacji Praw
            Człowieka, kierownik Katedry Kryminologii i Polityki Kryminalnej na
            Uniwersytecie Warszawskim. - Poważni przestępcy, czyli obiekt zainteresowań
            ABW, nie są tak głupi, żeby słać e-maile o treści: Józek, jutro przywiozę trzy
            kilogramy kokainy z Kolumbii. Czekaj na Okęciu - przekonuje.

            Dodatkowo sytuacja prawna jest nader zagmatwana. Kontrowersyjne przepisy ustawy
            prawo telekomunikacyjne i rozporządzenia ministra infrastruktury są zaskarżone
            przez Polską Konfederację Pracodawców Prywatnych do Trybunału Konstytucyjnego.
            Sprawdzi on, czy nie są łamane konstytucyjne zasady tajemnicy korespondencji,
            wolności gospodarczej i demokratycznego państwa prawa. Zdaniem prawników,
            rozporządzenie jest niejasne i stanowi przykład gniota legislacyjnego. -
            Przytaczając je, można uczyć studentów, jak nie formułować przepisów -
            krytykował je w lipcu prof. prawa Hubert Izdebski. Jak się dowiedzieliśmy,
            Ministerstwo Infrastruktury już pracuje nad jego nowelizacją. Resort powinien
            także wydać jeszcze jedno rozporządzenie, które ureguluje techniczne aspekty
            współpracy operatorów m.in. z ABW. Chce to zrobić jesienią... 2004 roku.

            - W takiej sytuacji działanie ABW to nałożenie uciążliwego obowiązku na
            przedsiębiorcę, który okazuje się nie mieć żadnego sensu - ocenia mecenas Igor
            Ostrowski, partner w kancelarii prawniczej White and Case.

            Nie przekonuje to rzecznika ABW. - Nie będę dyskutowała z przepisami ustawy.
            Jeśli portale zechcą, mogą się odwoływać i prosić o odroczenie terminu budowy
            kancelarii z przyczyn technicznych - mówi kpt. Kluczyńska. W ten sposób mogą
            zyskać nawet 18 miesięcy.

            Na razie portale zastanawiają się, co zrobić z żądaniami ABW. - To wybór między
            większym a mniejszym złem. Nie wiadomo, co Agencja zaproponuje w zamian. Jeżeli
            zechce, aby przesyłać jej codziennie kilka milionów e-maili przechodzących
            przez nasze serwery, to koszty tej operacji nas zeżrą - mówi Jacek Świderski z
            portalu o.2.pl (popularny "tlen").

            Agencja Zagrożenia Wewnętrznego?- Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, jak
            wskazuje jej nazwa, powinna działać na rzecz bezpieczeństwa. Jednak takie
            działania wytwarzają u internautów poczucie zagrożenia. Może więc powinna
            zmienić nazwę na Agencję Zagrożenia Wewnętrznego - komentuje prof. Andrzej
            Rzepliński.

            Data:22.08.2003


            Mariusz Gawrychowski



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka