Dodaj do ulubionych

ktoś był mobbingowany?

07.12.03, 11:09
kto może mi pomóc?
Obserwuj wątek
    • Gość: Obywatel Re: ktoś był mobbingowany? IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 07.12.03, 11:48
      Jeszce nie, ale to może dlatego, że "obijam" się od pewnego czasu
      nie z własnego wyboru...

      Tak wyglada to po amerykańsku:

      ttp://praca.gazeta.pl/praca/1,47391,742848.html

      i tyle na ten temat wiem!

      Napisz coś więcej!Jak to wygląda u nas?

      Pozdrawiam!........
      • Gość: Obywatel korekta IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 07.12.03, 11:52
        praca.gazeta.pl/praca/1,47391,742848.html
    • Gość: bcd Re: ktoś był mobbingowany? IP: *.rasserver.net 07.12.03, 18:48
      Ja bylem a byl to mobbing polaczony z molestowaniem seksualnym w celu
      zweryfikowania mojego czlonka i jego przynaleznosci do sld.Weryfikacja miala
      pomyslny przebieg przed spec komisja, ktorej czlonkowie swoich czlonkow nie
      wystawili do weryfikacji wstydliwie chowajac je pod komisyjnym stolem.Moj
      czlonek pomyslnie przeszedl weryfikacje, uplasowal sie w pierwszej dziesiatce.Z
      radoscia i w podskokach pobieglem zaraz do Jazz Clubu gdzie moj swiezo
      zweryfikowany czlonek zostal serdecznie wysciskany przez stalych bywalcow i
      przyjety w poczet stalych czlonkow klubu i dostalem bezplatna karte wstepu na
      wszystkie imprezy polaczone ze sciskaniem wiadomych rzeczy przez caly rok.
    • Gość: Anika Re: ktoś był mobbingowany? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.03, 19:37
      Wiem że w Kielcach powstało Stowarzyszenie Walki z Mobbingiem. Ma tam m.in.
      dyżury wolontariusz-prawnik. Jeśli chcesz namiary, mogę podać jutro, bo mam je w
      pracy.
      Pozdro
      • zoska8 Re: ktoś był mobbingowany? 07.12.03, 20:07
        bardzo proszę, podaj namiary
        • Gość: Anika Re: ktoś był mobbingowany? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 08.12.03, 17:20
          Punkt Konsultacyjny Ogólnopolskiego Stowarzyszenia antymobbingowego OSA w K-cach
          działa na KSM-ie, ul Kostki 11/1
          w czwartki od 17.00 do 19.00
          tel. 34-22-500
          Działają od marca 2003, sprawdź, może pomogą
          Pozdro
          • zoska8 Re: ktoś był mobbingowany? 09.12.03, 09:51
            dziękuje za adres i telefon kontaktowy. bardzo mi pomogłaś. Ciepłych Świąt
            Bożego Narodzenia.
            • Gość: Anika Re: ktoś był mobbingowany? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.03, 21:00
              Bardzo proszę, i wzajemnie!
              A jakby co, pisz na priv, coś pomyślimy.
              kielce@wolontariat.org.pl
              pozdrawiam
              A.
              • Gość: dick Re: ktoś był mobbingowany? IP: 65.172.164.* 17.12.03, 13:34
                ja nie
    • Gość: Kajtek Re: ktoś był mobbingowany? IP: *.in-addr.octava.net.pl 07.12.03, 23:42
      Ja byłem. Po prostu odszedłem z pracy...
      • Gość: wachi Re: ktoś był mobbingowany? IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 08.12.03, 11:18
        I bardzo dobrze!!!
        Ja też uciekłam z pewnej nieźle płatnej roboty, przez co straciłam możliwość
        posiadania dobrych akcji. Nic to, przynajmniej mam zdrowsze nerwy i poczucie
        że jednak nie wszystko jest na sprzedaż. :-)))
        • Gość: mobbingowany Re: ktoś był mobbingowany? IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 08.12.03, 20:13
          patrz kiosk.onet.pl/art.html?DB=162&ITEM=1142882&KAT=242
    • Gość: behemot mobbingowany pracodawca IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 09.12.03, 21:44
      A jesli pracownicy mobbingują pracodawcę ? Można się jakoś bronić?
      Nie bardzo moge sie zwolnic ...sami rozumiecie.
      • Gość: behemot Re: mobbingowany pracodawca IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 09.12.03, 22:38
        pracownicy mnie ignorują
        • Gość: KurnaOlek Re: mobbingowany pracodawca IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 09.12.03, 22:41
          Kurna, zignoruj ich w odwecie w terminie wypłaty. To jest dopiero kurna
          mobbing.

          Hej.
          • Gość: behemot Re: mobbingowany pracodawca IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 09.12.03, 23:30
            ...i rysują moje karykatury ...w wiadomym miejscu
      • Gość: behemot ...i chichrają się po kątach IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 09.12.03, 23:43
        przykleili mi distalem filiżankę do spodeczka, a na filiżance łyżkę (na płask)
        kiedy poprosiłem o herbatę, to podali mi ją niosąc filizankę za czubek łyżki

        teraz codziennie się pytają czy nie chcę herbatki i chichrają się po kątach bez
        względu na odpowiedź

        nie ma na to żadnego sądu ?
      • Gość: behemot ...macarena toples IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 10.12.03, 00:02
        Jak przyjechał gosc ze Stanów, to namówili tłumaczkę, żeby mu powiedziała, że
        ja kazałem jej tańczyć przed nim toples Macarenę, bo inaczej wywalę ją z roboty.

        Przez trzy dni, gdy tylko zostawaliśmy z amerykańcem sami, to on prosił, żeby
        jej darować, że nie chce zadnej Macareny. Ja mu mówiłem, ze to żart ale ta
        cholera nie chciała potwierdzić i jak tylko podnosiłem głos to łapała się za
        guziki i udawała z rezygnacją, że sciąga bluzkę i idzie tańczyc...
        ...dopiero w ostatnim dniu na lotnisku mu się przyznała. Dodatkowe kredyty
        zostały uruchomione ale ....
        Slowo "Macarena" jest oczywiście w firmie zabronione ale kto by się tam
        przejmował...

        ...czy nie ma zadnej sprawiedliwosci na tych drani ?
      • Gość: ja Re: mobbingowany pracodawca IP: *.alfa.pl 19.11.13, 11:59
        Ludzie ! to co pracownicy wyprawiają z pracodawcami to po prostu skandal , wieczne pomówienia , szykanowania odejściem z pracy , wyrabianie złej opinii .........itp. Kiedy ktoś zrobi z tym porządek !! Straszenie PIP , wmyślanie w jaką to depresje popadł , a przecież podejmując pracę dostała pełną zdolność do jej wykonywania-stanowisko był jasno określone . Czyli to lekarz się pomylił ? Nauczyli się zatrudniać tylko po to by wyłudzać odszkodowania - czas zrobić porządek z tak zwanymi pracownikami
    • Gość: behemot zaświadczenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.03, 10:24
      ...kupują wyłącznie na raty
      każą sobie wiecznie wypisywać jakieś zaświadczenia
      nigdy nie wiedzą czy chcą zaświadczenie o zarobkach netto czy brutto, czy za
      ostatni miesiąc, czy średnia z trzech ? ...więc jak coś jest nie tak,
      przychodzą po trzy razy

      ...zasadziłem drzewo, bo mi sie serce kraje ile papieru zmarnowałem na te ich
      fanaberie...

      ...nie ma na to żadnej sprawiedliwości ?
      • Gość: wachi Re: zaświadczenia IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 10.12.03, 14:14
        To ja już rozumiem skąd u Ciebie takie podejście do pracowników. Mnie spotkał
        mobbing nie tyle ze strony pracodawcy co kierownika. Tak to jest że lepiej
        mieć nadzorcę niewolników bo jeszcze zobaczą w Tobie człowieka.
        Może zapłać komuś trochę więcej, to Ci towarzystwo za twarz przytrzyma i będą
        chodzili jak w zegarku. :)
        • Gość: behemot ....a kierownicy są najgorsi IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 10.12.03, 15:14
          > Mnie spotkał
          > mobbing nie tyle ze strony pracodawcy co kierownika.

          Wypisz, wymaluj - to tak samo jak u mnie. Sam pracodawca (czyli ja) jest
          oczywiscie OK ale ci kierownicy ...o, tak, kierownicy są najgorsi.
          Moj kierownik na każde pytanie odpowiada mi: 'pomidor'.

          Ludzie - mobbing jest straszny ! Nie dajmy się ! Zróbmy jakiś strajk ! Niech
          sobie kierownicy nie myślą !
          • Gość: wachi Re: ....a kierownicy są najgorsi IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 10.12.03, 16:57
            Ty sobie robisz jajka, a ludzie na prawdę przeżywają horrory. Ty byś się nie
            zniżył do noszenia pieluchy, prawda? A panie w hipermarketach owszem, nawet
            muszą. Świetnie że masz firmę i pewnie jakoś sobie radzisz z pracownikami, bo
            inaczej już by wylecieli.
            pozdrawiam :)
            • Gość: MMM MOBBING IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 10.12.03, 17:28
              kiosk.onet.pl/art.html?DB=162&ITEM=1142882&KAT=242
              • Gość: behemot Re: MOBBING IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.03, 18:23
                O, dzięki za link.

                "Często przybiera formy bardzo wyrafinowane, tak że nie wszyscy orientują się,
                kto jest mobbingującym, a kto poddawanym mobbingowi. Jednak zwykle
                mobbingującym, czyli szykanującym (...) jest to grupa pracowników znęcająca się
                moralnie..."

                To jest wlasnie to!
                Wziąłbyś przyjacielu podrzucił jeszcze linka do jakiego sądu abo innego
                sztrasburg'era.
                Jestem u kresu wytrzymałości.
                A odszkodowania dają ?
                • Gość: paranoik Re: MOBBING IP: 213.199.233.* 10.12.03, 19:24
                  wyczuwam u Ciebie dzis doskonaly nastroj. Czyzbys znalazl w tych dniach szczegolne uznanie u plci przeciwnej...?? ;)

                  pozdrawiam
                  PS moze udzielisz jakichs instrukcji jak nie tracic dobrego humoru??
            • Gość: behemot Re: ....a kierownicy są najgorsi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.03, 18:40
              > Ty sobie robisz jajka,

              nie ja, kury robią
              ja się zajmuję mniej poetycką produkcją ...niestety
              ale wolałbym jajka

              > Ty byś się nie
              > zniżył do noszenia pieluchy, prawda?

              Chodzi Ci, ...eee, ze musiałbym sobie ...ten ...tego ...instalować w spodniach ?

              Czy może myslisz, że moje dzieci same sie przewijały? Zona mnie mobbingowała
              codziennie, kupa, nie kupa - musiałem śmigać ...a przy pierwszym dziecku na
              pampersy niestety nie starczało...

              > A panie w hipermarketach owszem, nawet
              > muszą.
              A ja musze się codziennie golić.

              > Świetnie że masz firmę i pewnie jakoś sobie radzisz z pracownikami, bo
              > inaczej już by wylecieli.

              Pewnie Ci sie wydaje, ze tak latwo podjąc decyzję o zwolnieniu pijaka, który
              narobił czwórke dzieci, a jego żona prawie na kolanach prosi, zeby wyplate
              dawac jej do reki bo nikt w rodzinie nie ma pracy, a ten skurwiel potrafi w
              jeden dzień 500zł przepic.
              Jest mobbing czy go nie ma ?

              pozdrawiam
              behemot

              P.S. Piłaś kiedyś herbatę z filiżanki z przyklejoną w poprzek łyżeczką ? No to
              co ty wiesz o mobbingu... :D
              • Gość: paranoik Re: ....a kierownicy są najgorsi IP: 213.199.233.* 10.12.03, 19:29
                ".S. Piłaś kiedyś herbatę z filiżanki z przyklejoną w poprzek łyżeczką ? No to
                co ty wiesz o mobbingu... :D"

                a Ty podales kiedys swojemu pracownikowi herbate???. Nie Ty zawsze czekasz, az Cie obsluża... ;)

                PS
                pomysl jak zrobic interes na tej filizance z przyklejona lyzeczka, moze to genialny pomysl. Tylko jak zaczniesz na nim zarabiac to pamietaj i odpal dzialke temu kto to wymyslil....wiesz prawa autorskie itd..
          • Gość: KurnaOlek Mobbing jak ta lala IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 10.12.03, 17:52
            No kurna, Behemocie wyraźnie jesteś mobbilingowany przez podległy
            administracyjnie personel, abyś im dał podwyżki na święta, albo chociaż
            nagrody.

            Pozdr.
            • Gość: behemot Re: Mobbing jak ta lala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.03, 18:48
              ...ech, człowiek niknie w oczach poddawany psychicznym torturom,

              w czerwcu, kiedy sezon rusza i jestem uwiązany w firmie, kiedy pracuje się 12
              godzin na dobę, dostałem kartkę z Egiptu od pracownika - własnie jest po
              kąpieli w Morzu Czerwonym

              ...a oni zamiast doradzić to tylko o pieniądzach potrafią mówić
              pieniądze szczęścia nie dają
              ...no chyba, że jakies odszkodowanko dla mnie
              • Gość: paranoik Re: Mobbing jak ta lala IP: 213.199.233.* 10.12.03, 19:32
                no prosze to twoi pracownicy Cie lubia....albo sa dobrze wychowani i mimo, ze ich gnebisz to staraja sie byc mili...

                paranoik
                PS zastanow sie ile wyrozumialosci maja dla Ciebie twoje "pomidory"
          • Gość: paranoik Re: ....a kierownicy są najgorsi IP: 213.199.233.* 10.12.03, 19:18
            to Ty zadajesz pytania???....
            A ja myslalem, ze tylko wydajesz polecenia, a twoi zadowoleni z roboty i z Ciebie pracownicy w podskokach spelniaja wszelkie oczekiwania....

            pozdrawiam
            PS jakim cudem zatrudniles sobie takie "inteligentne pomidory"???
    • Gość: behemot niechże się ktoś zgłosi bo aż głupio samemu... IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.03, 21:57
      Niechże się ktoś zgłosi - ja tylko jestem mobbingowany ?

      A te magistry, co do reichu jeździły - nie wrzeszczeli na was w
      kapuście 'raus' ?
      • Gość: paranoik Re: niechże się ktoś zgłosi bo aż głupio samemu.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.03, 12:57
        to bylo dawno i nieprawda. Siedz cicho jak chcesz do unii. No nie! zebym musial przykladac reke do mobbingowania Behemota....cholera...

        :)
      • Gość: behemot skanery od sknery IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 15.01.04, 18:55
        Właśnie mi się przypomniało, ze kiedyś przyszło do kupna skanera do stanowiska
        projektowo-graficznego w firmie. Zaproponowałem jeden z popularnych sprzętów
        marki Agfa, bo mi się wydawało, że będzie dobry (dwa razy droższy od
        najtanszych wtedy skanerów). Wywołałem jednak tą propozycją nieskrępowaną
        wesołość Panów: Architekta, Grafika i Inżyniera. Radość trwała dobre 5 minut.
        Uśmiali się do łez po czym wyrazili oburzenie taką obraźliwą propozycją.
        Ubolewali też nad sknerostwem 'pewnych osób' z kierownictwa i pytali czy 'pewne
        osoby z kierownictwa' mają zamiar skanować tylko swoje zdjęcia rodzinne, bo
        do prawdziwej pracy taki skaner się nie nadaje. Pan architekt zaczął nawet
        odkręcać kij od szczotki twierdząć, że nie można puścić płazem takiej
        profanacji jego godności zawodowej.
        Kupiliśmy w końcu okazyjnie z drugiej ręki sprzęt za duuuzo pieniedzy. Okazał
        się nie za bardzo 'plug and play' (a wręcz przeciwnie) ale jakoś został
        ujeżdżony i służy do tej pory.
        Dlaczego piszę o tym w tym wątku?
        Otóż zyskałem ksywkę "dwieście" - od kwoty w dolarach, którą byłem pierwotnie
        skłonny wyłożyc na skaner. Komórka graficzna jakiś czas temu sie
        usamodzielniła, ale nadal mówią: "zadzwocie do dwieściego, czy ma jakieś
        zlecenia".
        Kiedyś przyjeli nowego pracownika, który mnie jeszcze nie znał. Zadzwoniłem z
        jakąś sprawą, a ten odmówił przyjęcia zamówienia, bo 'teraz nie możemy,
        dwieście dał chłopakom jakąś pilną robotę - nowe rzeczy możemy zacząć dopiero w
        przyszłym tygodniu'.

        Czy mobbing rozciąga się na moich usamodzielnionych pracowników, którzy żyją z
        moich zleceń ?
    • Gość: behemot Re: ktoś był mobbingowany? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.04, 13:21
      Ostatnio byłem swiadkiem sprzeczki dwóch sąsiadów. Łysy pracował w firmie u
      Kurdupla. Remontowali budynek. Wszystko było cacy dopóki Łysy nie dowiedział
      się ile Kurdupel weźmie za ten remont. Zaczął się dopominać, że mało zarabia.
      Potem rzucił robotę.
      Teraz Łysy jest na wypowiedzeniu, chodzi po sąsiadach i nadaje na Kurdupla, a
      jak go tylko zobaczy na ulicy to wyzywa go od ...takie słowo na s.
      Żeby było ciekawiej - Łysy jest po zawodówce i nigdy nigdzie nie pracował.
      Bieda w domu aż piszczy, więc go Kurdupel wziął z litości. I ma teraz za swoje
      codziennie rano i wieczorem.

      mobbing?
      • milanka1 Re: ktoś był mobbingowany? 18.05.04, 13:55
        Wiesz behemot, jak czytam twoje wypowiedzi, to mi Cię szkoda. Jak ja miała bym
        takiego szefa to też bym go nie szanowała. W firmie w której ja pracuję
        kierownik działu, dyrektor, a co dopiero naczelny cieszą się ogólnym
        posznowaniem. Oczywiście zdarzają się żarty i różńe ksywki, ale nigdy
        oficjalnie. Jesteś po prostu złym menagerem, a takie biadolenie i ubolewanie
        nad swoimi pracownikami tylko pogarsza Twój i tak ciapowaty i nieudaczny
        wizerunek jako szefa. A tak poza tym ja sama jestem kierownikiem dużego 15
        osobowego zespołu, jakieś 3 lata temu było w moim dziale dwóch mądrali, którzy
        to zadurzo sobie pozwalali. Sprawa prosta trzy upomnienia i dostali wilcze
        bilety. Z tego co wiem jeden z nich do dziś podpisuje się na Kolberga. Kielce
        to Ameryka, tu dba się o pracę i współracowników, nieważne szef, kolega,
        prezes, darzy się szacunkiem. Pozdrawiam.......
        • Gość: behemot o blondynkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 13:16
          Świat bez blondynek byłby nic nie wart. Dzięki za chwilę zadumy nad marnym
          losem mobingowanego behemota niedorajdy. Dało mi to dużo radości.

          Zaczęło się wesoło ale kończy się niestety smutno. Bywa niestety i tak.
          Mam nadzieję, ze nie ma w twej wypowiedzi dumy z wystawienia mądralom wilczych
          biletów, ani satysfakcji z tego, że nadal są bezrobotni. Rzadko się spotyka
          ludzi, którzy się do niczego nie nadają. Zadaniem managera jest odkryć w nich
          talent. Pracuje tu taki jeden. Wyjątkowa ciamajda. I nagle patrzę w gazecie -
          nagrodę dostał. Piosenki pisze. Przesunięto go na inne stanowisko, między
          ludzi - brylant nie człowiek. Geniusz doradztwa bezpośredniego. Parę tygodni
          temu nową bryką podjechał.
          Ale czasami szef jest blondyna. Nadety. Sztywny. Ograniczony. Zawzięty ...i
          jeszcze się cieszy, że człowiek pracy nie moze znaleźć.
          Pozdrawiam
          • milanka1 Re: o blondynkach 25.05.04, 09:55
            Oj behemot, szkoda mi ciebie pomimo wszystko. Szkoda, że masz takie złe zdanie
            o blondynkach - osobiście znam kilka i to całkiem rozsądnych. Sama nie
            reprezentuję tego koloru i mimo twoich pochopnych sądów wcale nie cieszę się z
            tego, że ktoś nie ma pracy. Czasami tak bywa, że ludzie sami
            wybierają "wolność". I oczywiście masz rację, ludzie mają różny potencjał i po
            przesunięciu na inne stanowisko odnajdują się, ale w branży w której ja działam
            nie ma miejsca na śpiewaków, artystów czy innych tam potencjalnych gwiazdorów.
            Po Twojej wypowiedzi, że gość podjechał niezłą bryką- ręce opadają, niezły
            wyznacznik oceny ludzi no i pracowników. Ten co ma brykę jest ok. Ja też jeżdżę
            niezłą bryką, Ty pewnie też i co ja jestem " NADĘTĄ BLONDYNKĄ", a Ty... no cóż
            zwykłym ignorantem i prześmiewcą, który gdzieś tam w podkieleckiej wiosce kręci
            interesy i zatrudnia miejscowych tubylców, którzy na sobotnie dyskoteki
            podjeżdżają BRYKAMI. Miłego dnia SZEFIE...........
            • Gość: behemot Re: o blondynkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 10:08
              Przeczytałem post z zainteresowaniem. Oczywiście trudno mi się równać z
              prawdziwymi szefami. Prawie wszystko zrozumiałem, z wyjątkiem tylko tego, o co
              chodzi z tą bryką i jak to się ma do mojego postu?
          • milanka1 Re: o blondynkach 25.05.04, 10:43
            O zajęty jesteś bardzo. I znowu w tojej wypowiedzi pełno ukrytego szyderstwa.
            Może i Ty jesteś menagerem, albo nawet jakimś prezesem, ale powiem Ci masz taką
            chorą pozę i to nie tylko w tym temacie, dość często czytam Twoje wypowiedzi i
            zastanawiam się czy to Twój sposób na życie ??? Ludzi strasznie wkurza jak
            osoba włąnczająca się do dyskusji nie potrafi sklecić jednego zdania nie
            będącego wyśmianiem i przekręceniem danej sytuacji. Jeszcze łatwiej było by mi
            zrozumieć Ciebie gdybyś pojawiał się sporadycznie na tym forum, ale Ty jesteś
            tutaj częstym gościem i nie męczy Cię takie stwarzanie otoczki wokół zadanej
            sprawy ?? Musisz generalnie być jakiś zakompleksiony skoro wolisz być pozerem
            niż jawnie zajmować swoje stanowisko. A tak poza tym to mino wszystko jesteś
            cholernie inteligentny i tylko dlatego chce mi się odpowiadać na Twoje
            dzisiejsze posty, a za SZEFA nie chciała by Cię mieć. Pozdrawiam
            • Gość: behemot Re: o blondynkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 11:13
              > Ludzi strasznie wkurza
              No cóż, jak sie wchodzi do rzeki to się trzeba liczyć z tym, że się człowiek
              zmoczy, a jak się mnie atakuje, to się trzeba liczyć z tym, że się oberwie.
              Jeśli chodzi o naszą dyskusję, to mam dodatkowo ten komfort, że nie dałem
              powodu do tych komentarzy, które właśnie czytam.
              • milanka1 Re: o blondynkach 25.05.04, 12:12
                O rany ale oberwałam. Straaaaasznie mi łyso. Czujesz się komfortowo bo nie Ty
                wywołałeś tę dyskusję. A kto inny jak nie behemot nazwał mnie nadętą, sztywną,
                ograniczoną i zawziętą blondynką. No chyba sobie Pan zapomniał...
    • Gość: behemot z życia wyższych sfer kierowniczych IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 11.10.04, 22:51
      No, może pora na coś z życia wyższych sfer kierowniczych. Własnie sobie uciąłem
      pogawędke z jednym takim - pracownik mu rano przyszedł w garniturku i
      powiedział, że się zwalnia. Zamówień od groma, a pracownik kluczowy.
      Konkurencja go podkupiła. Dali mu ponad dwa razy więcej niż zarabiał. Lojalność
      wobec firmy nagle się ulotniła. Kilka poprzednich lat poszło w niepamięć.
      Szkolenia, premie, terminowe wypłaty okazały się nieważne.
      Nie było też mowy o żadnym wypowiedzeniu. Pracownik zabrał swoje rzeczy i
      wyszedł. Już sobie wyobrażam, co by było, gdyby pracodawca tak postąpił.
      • Gość: pampers Re: z życia wyższych sfer kierowniczych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 22:58
        A tak w ogole... to o co Ci chodzi? Serce Ci krwawi? Tesknisz za nim? A on nie
        pisze, nie dzwoni?:P
        • Gość: behemot Re: z życia wyższych sfer kierowniczych IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 11.10.04, 23:15
          > Serce Ci krwawi?

          No właśnie - coś za poważnie nadaję, a w sumie dla mnie było to dość korzystne
          zjawisko bo facet jutro musi zadzwonic do kontrahenta, że terminy się
          przesuną ...i przyszedł do mnie, żeby się znieczulić.

          W sumie facet ma szczęście, bo mnie kiedyś jednego dnia opuścił pracownik ..i
          portfel, a jego tylko pracownik ...nie licząc tego pół litra.
          • olds_reader Re: z życia wyższych sfer kierowniczych 25.01.05, 19:06
            To temat na czasie. Pracodawcy, korzystając z duzego bezrobocia, traktuja
            często pracowników jak śmiecie. W Krakowie jest jakies stowarzyszenie
            antymobingowe. Podobno pomagaja.
            • Gość: apostata Re: z życia wyższych sfer kierowniczych IP: *.kielce.net.pl 19.11.13, 12:28
              Ja czuję się mobingowany od ponad 65-ciu lat przez CZARNYCH FUNKCJONARIUSZY obcego państwa Watykańskiego. Na całe szczęście nie byłem przez nich "wykorzystany seksualnie".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka