Niestety w tej instytucji panują jeszcze klimaty z czasów zamierzchłych i pracownicy są tam często mało przyjemni. Syn chodził tam w pierwszej klasie i po pierwszym semestrze tak się zraził do bab na basenie, że przestał chodzić. Do tej pory na słowo KSOS reaguje alergicznie, a muszę go zapisać, bo ma duże problemy z kręgosłupem. Czy mógłby mi ktoś polecić jakiegoś fajnego instruktora, najlepiej pana

dla starszych dzieci, bo wiem że tacy też się zdarzają, ale nie pamiętam żadnych nazwisk.