lecznica na Powstańców w Chorzowie

17.02.09, 07:00
Mój synek ma mieć operację wodniaka powrózka nasiennego. Czy
decydować się na tą lecznicę? Jakie tam są warunki. Wiem, że
operacja bylaby popoludniu , a do domu na drugi dzień. Czy mama może
być w nocy z dzieckiem? Jakie są wasze wrażenia z tego miejsca?
    • tolka11 Re: lecznica na Powstańców w Chorzowie 17.02.09, 09:06
      No wiesz to prywatna lecznica, mama moze być z dzieckiem. Warunki
      raczej bez zastrzeżeń.
      Ale mój młody był jednak operowany w Centrum pediatrii i Onkologii
      500 m dalej. W sumie 2 razy: usunięcie laparoskopowe przepukliny
      pachwinowe i wodniaka i usunięcie przepukliny z drugiej strony. rano
      przyjęcie na oddział, potem operacja, wieczorem do domu. Jesli ktos
      boi się wyjść tego samego dnia mozna zostać z dzieckiem na noc.
      czemu wybrałam szpital? Ano OIOM, dobrze wyposazona sala
      pooperacyjna.
      A porównanie miałam, bo mój syn przechodził też ciężkie operacje w
      prywatnej klinice w Warszawie.
      Ale zbierz info i sama dokonaj wyboru. Powodzenia.
      • agusiaer2008 Re: lecznica na Powstańców w Chorzowie 03.03.09, 23:20
        Ja polecam lecznicę na Powstańców.Warunki bardzo dobre,dobrzy
        specjaliści,świetne podejście do pacjenta.Nie mam czego się przyczepić.Ja jestem
        bardzo zadowolona.
        • lillyofthevally Re: lecznica na Powstańców w Chorzowie 04.03.09, 19:30
          równiez polecam lecznice - za miesiąc bedzie miał mój syn 2 raz tam zabieg.
          od 2 lat jesteśmy pod opieką dr Mosia.
          Jedyny minus to ceny - leczymy sie prywatnie.
          jednak personel lekarski, opieka pielęgniarska, "zakwaterowanie" opiekuna
          REWELACYJNE!!!
          • agusiaer2008 Re: lecznica na Powstańców w Chorzowie 04.03.09, 23:32
            Ceny to fakt ale to jak w każdej prywatnej klinice a tu jest możliwość na kasę
            chorych.
    • bolm-owa Re: lecznica na Powstańców w Chorzowie 05.03.09, 11:16
      Moja córka miała tam operowaną dwa lata temu przepuklinę. Warunki
      dobre i fachowo. Polecam.

      Pozdrawiam
      • tolka11 Re: lecznica na Powstańców w Chorzowie 05.03.09, 17:00
        Z ciekawości zapytam: jaką metodą? Laparoskopowo czy tradycyjnie? I
        jak długo to trwało? Jeden dzień z przyjęciem, zabiegiem i wypisem
        jak na Tru...a czy dłużej?
        • bolm-owa Re: lecznica na Powstańców w Chorzowie 05.03.09, 19:18
          Metodą tradycyjną. W lecznicy mieliśmy się stawić o g. 13. Sam
          zabieg odbył się koło 16 (troszkę się przesunąła godz. bo coś się
          przedłużyło przy wcześniejszym zabiegu). Około g. 21-22 zostaliśmy
          wypisani do domu.
          Z tego co wiem teraz trzeba zostać na noc i rano dnia następnego
          wypuszczają do domu.

          Pozdrawiam
          • listkp Re: lecznica na Powstańców w Chorzowie 06.03.09, 07:41
            dziękuję za informacje. Chyba zdecyduje się na lecznice. Na razie
            mamy wizytę 30 marca i ciągle mam nadzieję, że jednak ominie synka
            operacja. Najbardziej się boję narkozy. Jak to wygląda? Czy można
            być z dzieckiem zanim narkoza zacznie dzialać. Nie mogę sobie
            wyobrazić, że go zabierają placzącego ode mnie. Maly zawsze
            histeryzuje przy lekarzach.
            • malgorzatorstwo Re: lecznica na Powstańców w Chorzowie 06.03.09, 09:31
              Mój synek miał rok temu operowanego wodniaka jąderka w tej lecznicy u dr.
              Kudeli. Lekarz super, opieka super, tyle, że narkoza to nic miłego, co tu mówić.
              Też się bałam tego, ze zabiorą mi dziecko przed narkozą, ale oni dają syropek ,
              takiego "głupiego jasia", po którym dziecku sie robi sennie i wszystko mu jedno.
              Gdy synka wywozili po tym syropku, to powiedział "papa" i pojechał, spokojnie.
              Gorzej było, jak wywieźli go po operacji, bo był ledwo wybudzony, jęczał,
              stękał, trząsł się, ale to trwało kilka minut i koniec, uspokoił się i tyle.
              Widok nieprzyjemny i do dziś go pamiętam. Syn nie pamieta totalnie nic. A po
              narkozie są to zupełnie ponoć objawy normalne, niektóre dzieci jeszcze
              wymiotuja. Przeżycie ogromne, ale dzięki profesjonalizmowi - do przeżyciasmile
              Pozdrawiam
              • tolka11 Re: lecznica na Powstańców w Chorzowie 06.03.09, 13:36
                Muszę się zapytac na tru...a dlaczego wola i robia tylko
                laparoskopowo. W sumie nie wyszło nam to na złe, bo przynajmniej
                młody nie ma śladu po nacięciach.
                Warunki wiadomo jak w szpitalu, opieka za to bez zastrzeżeń.
                Powodzenia.
Pełna wersja