purchawka2020
08.08.25, 09:21
Wczoraj wieczorem ( około godz. 19) wracałam samochodem przez wioski do domu, gdy na drodze zobaczyłam koziołka sarny. Szedł powoli przez drogę, ciągną za sobą nogę ( ranną lub złamaną - widać było ranę w stawie kolanowym). Wszedł do rowu przy drodze i tam "się grzebał". Zatrzymałam się kawałek dalej i zaczęłam szukać w internecie, co zrobić. Mam zawiadomić odpowiedniz służby - wyczytałam - dzwonię wieć na 112 i pytam jakie są odpowiednie służby.
Pani w telefonie odpowiada mi, że miejscowy weterynarz lub urząd gminy lub komisariat policji. W praktyce - o 19 na wsi - niemożliwy jest kontakt z ww. instytucjami.
Patrzę w telefon na ośrodki dla dzikich zwierząt - najbliższy w Poleskim Parku - 90 km.
W tym czasie sarenek przepadł gdzieś w porzeczkach i chaszczach. Wróciłam się jeszcze, przejechałam w te i na zad polnymi drogami, przeszłam przez te porzeczki żeby sprawdzić czy gdzieś nie leży, żeby podać ewentualnie lokalizację ale przepadł.
Z komisariatem dałam sobie spokój - był w miasteczku ok. 15 km od miejsca zdarzenia, w miasteczku tłumy ludzi - zawody balonowe - już widzę jak szukają sarenka po krzakach.
Przyszedł mi do głowy jeszcze kontakt z myśłiwym ( tfu!) żeby ktoś nieszczęśnika dobił ( ale to trzeba wiedzieć kto tam jest myśliwym).
Co powinnam była zrobić?
Chyba zawinił brak wiary w ludzi i instytucje - z góry założyłam, że policja nie będzie szukać po krzakach sarenki z nogą?
Internet mówi co poniżej ale dotyczy to dużych miast albo wypadków drogowych albo zwierzęcia przebywająćego na drodze.
"Sytuacje związane z zagrożeniem lub ratowaniem życia zwierząt zgłaszamy następującym służbom:
Policja 997 – jeśli ma miejsce poważny wypadek drogowy lub zachodzi podejrzenie popełnienia przestępstwa wobec zwierzęcia.
Numer alarmowy 112: gdy znalezione zwierzę znajduje się poza obszarem ruchu drogowego np. w las, polana, pole – od dyspozytora uzyskamy informację o prawidłowym postępowaniu i kogo powiadomić.
Animal Patrol Straży Miejskiej 986: jeśli znalezione zwierzę jest ranne. Straż Miejska skieruje zgłoszenie do odpowiedniej placówki z którą miasto ma podpisaną umowę np. schroniska, gabinetu weterynaryjnego, ośrodka rehabilitacji zwierząt
Straż Pożarna 998: bezcenna, gdy trzeba pomóc w uratowaniu zwierzęcia np. z kanału czy z drzewa (ach, te koty…)
Nadleśnictwa, Straż Leśna: nie muszą pomóc, ale warto spróbować. W przypadku gatunków chronionych np. bielik, ryś są zobligowani do pomocy.
Zarządcy dróg: utrzymanie porządku na drodze należy do ich obowiązków. W przypadku autostrad i dróg ekspresowych w celu zapewnienia bezpiecznego przejazdu samochodów, powinni mieć podpisane osobne umowy z firmami zajmującymi się zabieraniem zwierząt z jezdni.
Kliniki weterynaryjne, zwłaszcza w dużych miastach, mają doświadczenie w udzielaniu pomocy zwierzętom powypadkowym, także nieudomowionym.
Ośrodki rehabilitacji dzikich zwierząt: ich listę znajdziesz tu: www.gov.pl/web/gdos/wykaz-osrodkow-rehabilitacji-zwierzat
Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska: jeśli masz problem ze skontaktowaniem się z powyższymi służbami, na stronach GDOŚ znajdziesz adresy i telefony lokalnie działających fundacji, ośrodków rehabilitacji zwierząt i lecznic weterynaryjnych."