stalynick
06.01.04, 18:27
Białe noce we Wrocławiu
O godz. 1 w nocy do teatru? A może galerii? Potem na tańce lub w rejs
statkiem po Odrze? Nad pomysłem jednej nocy, która zamieni się w dzień, od
kilku tygodni pracuje pięć osób w Biurze Promocji Miasta
- W wielu krajach Europy znane są tak zwane białe noce, podczas których
otwarte są instytucje kulturalne: teatry, muzea, kina - mówi Paweł Romaszkan,
dyrektor Biura Promocji Miasta. - Chcemy, żeby Wrocław też ożył w jedną noc.
Żeby ta noc rozsławiła nasze miasto. Żeby turyści planowali weekend właśnie
we Wrocławiu, w noc świętojańską.
Na razie nie wiadomo, jak miałaby się nazywać ta wyjątkowa noc w roku,
wiadomo jednak, że miałaby wieńczyć coroczne Święto Wrocławia. Czy od
zmierzchu po świt wrocławianie będą się bawić już w tym roku?
- Tego jeszcze nie wiemy. Pracujemy nad programem. Chcemy go skończyć jeszcze
w styczniu. Dopiero wtedy będziemy znali całkowity koszt imprezy - opowiada
szef biura.
Urzędnicy rozpoczęli już wstępne rozmowy ze sponsorami. Organizacji białej
nocy nie ma w tegorocznym budżecie gminy. Jeżeli w tym roku pieniądze na to
się nie znajdą, pomysł zrealizowany będzie dopiero w 2005 roku.
- Zorganizowanie białej nocy to spore koszty: trzeba uruchomić komunikację
miejską, postawić na nogi odpowiednie służby, otworzyć szpitale - wylicza
Romaszkan.
W tym roku wrocławska impreza przypadłaby na noc z 26 na 27 czerwca. Szef
promocji nie chce na razie zdradzić, jakie atrakcje prócz otwartych muzeów i
teatrów czekałyby na mieszkańców.
za gazetą wyborczą
Może by tak w KRaku też? W końcu tak bardzo brakuje pomysłów na promocję
miasta (to taka przewrotna rzecz, bo potencjał jest ogromny. Czyżby
przytłaczał umysły i ich myślenie?).
Ale takie noce nie powinny być raz w roku, tylko powinny być stałym planem
przewidującym spędzenie czasu przez turystę....