Dodaj do ulubionych

Błędy w zbiorach Polskiej Biblioteki Internetow...

IP: *.centrum.gliwice.pl / *.gl.digi.pl 20.01.04, 21:24
Informatycy czy specjaliści? Ale takie błędy to wina przepisywaczy czy
wklepywaczy tekstów. Powinni nimi byc bibliotekarze.
Obserwuj wątek
    • Gość: magplus Błędy w zbiorach Polskiej Biblioteki Internetow... IP: *.75.56.190.brzesko56.ptc.pl 20.01.04, 21:24
      będzie dobrze! nie ma się co załamywać :) a przy okazji jak lubicie humor to
      zapraszam na www.MAGPLUS.prv.pl
    • Gość: Jan Błędy w zbiorach Polskiej Biblioteki Internetow... IP: 157.25.138.* 20.01.04, 21:29
      To cenny i przydatny projekt nie wolno go zniszczyć ani zniechecać się
      trudnymi początkami - będzie dobrze!
      • Gość: patafian Re: Błędy w zbiorach Polskiej Biblioteki Internet IP: *.kabelA.oprit.rug.nl 20.01.04, 21:50
        gallica.bnf.fr - polecam dla porownania; doskonale skany (tak skany)
        poszczegolnych stron, mozliwosc sciagniecia calosci jako pdf'a i te metadane
        (ah!...) poczekamy jeszcze dlugo na cos takiego. prof. szczur ma racje: to nie
        jest robota dla informatykow.
        • Gość: Marc in Re: Błędy w zbiorach Polskiej Biblioteki Internet IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 09:58
          A mnie się podoba to co jest na www.polska.pl; moze nie ma takiej ilosci ale
          ciagle jest cos nowego:)
        • Gość: bramm Re: Błędy IP: 138.227.189.* 21.01.04, 11:29
          Masz racje, nie dla informatykow. Choc wielu z nich uwaza sie za elite. Troche
          zalosna i dyletancka ta elita.
    • Gość: aja za dużo teorii na UJ może dodać im łacinę:) IP: *.73.140.234.Dial1.Chicago1.Level3.net 21.01.04, 08:50
      rotfl - a może to jednak wina wprowadzających, a nie informatyków?
    • Gość: Bibliotekarz Re: Błędy w zbiorach Polskiej Biblioteki Internet IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 21.01.04, 09:29
      Brawo!Do nadzoru nad prawidłowym katalogowaniem jest potrzebna: a)fundacja, b)
      jej prezes, c)rada nadzorcza, d)rada programowa
      Nie dziwi też fakt, że Biblioteka Jagiellońska nie wycofuje się z projektu,
      skoro dyrektor Pietrzyk "liczy na dotację z budżetu".(Dobry sposób na założenie
      fundacji: Najpierw patronować przedsięwzięciu, później go schrzanić, a później
      założyć fundację z budżetem z ministerstwa.)Pogratulować pomysłu!
    • ivo Re: Błędy w zbiorach Polskiej Biblioteki Internet 21.01.04, 10:03
      pokolenia bibliotekarzy staralo sie jak najdokladniej kazda ksiazke, kazden
      papierek opisac a tu pare jednostronych fachowcow chce zniszczyc prace
      stuleci. Oni musieli by jako kare jakies specialne wydanie ksiazki szukac
      wtedy by zrozumieli dlaczego tak ma byc a nie inaczej.
    • m-p Re: Informatycy? Raczej szef projektu jest nieudol 21.01.04, 10:11
      nieudolny!
      Informatycy zajmują się opracowaniem bazy, interfejsu do niej i zbudowaniem
      strony internetowej.
      Wprowadzanie danych to praca innych ludzi, z informatyką nie mających nic
      wspólnego. To oni powinni znać się na przysłowiowej łacinie. Nota bene więcej
      informatyków niż polonistów zna łacinę, większość dobrych informatyków miała z
      j. polskiego oceny b. dobre, gdy 'humanistom', którzy poszli na różne
      językoznawstwa zaledwie dobre. Pod warunkiem, oczywiście, że nauczyciel
      oceniał za formę i treść, nie objętość prac. Śmiem twierdzić, że informatycy
      takich błędów nie popełniliby.

      A za organizację ludzi wprowadzających dane (TO NIE SĄ INFORMATYCY!!!!)
      odpowiada szef. I to o powinien ponieść konsekwencje. Bo informatyczna strona
      przedszięwzięcia funkcjonuje w miarę poprawnie.

      PS.
      Do Misiów z krakowskiej redakcji 'Gazety Wyborczej':
      Wasza niekompetencja naprawdę zadziwia. Co Wy robiliście w liceum i na
      studiach? Imprezki, knajping, a 'wiedza' z TV???
      Proszę Państwa, nawet brukowca można robić z sensem, a GW ma chyba większe
      ambicje niż konkurencja z SE czy Faktem?
      Na miejscu Michnika całą krakowską redakcję wyrzuciłbym na zbity pysk i
      kompletował bardziej kompetentny zespół. Podstawowych braków wykształcenia i
      inteligencji nie da się nadrobić.
      • Gość: stefanku11@op.pl Re: Informatycy? Raczej szef projektu jest nieudo IP: 62.233.144.* 21.01.04, 14:04
        A może by tak informatycy chcieli wspólpracować z bibliotekarzami, a
        bibliotekarze z informatykami i robili cos dobrze, zamiast wzajemnie obrzucać
        się oskarżeniami i obelgami i udawadniać sobie, kto jest cacy a kto be.
        Ta, pożal się Boże, dyskusja dyskredytuje (prawie0 wszystkich jej uczestników
    • toja3003 uczeni czy niedouczeni profesorowie? 21.01.04, 10:18
      Zwalanie winy za szczegolowe tresci bazy danych
      na informatykow jest zenujace i kompromituje
      bibliotekarzy, ktorzy kieruja projektem.

      Zaden informatyk nie zajmuje sie
      kontrolowaniem nazwisk autorow ksiazek
      a jest jedynie odpowiedzialny za
      udostepnienie technologii dla uzytkownikow.
      • Gość: maruda Re: uczeni czy niedouczeni profesorowie? IP: *.gdynia.mm.pl 21.01.04, 10:48
        nnego zdania są bibliotekarze. Podkreślają, że Polską Biblioteką Internetową
        rządzą informatycy, którzy o katalogowaniu księgozbiorów nie mają pojęcia, i to
        oni są odpowiedzialni za kompromitację Uniwersytetu Jagiellońskiego i Biblioteki
        Jagiellońskiej. - Ci ludzie nie znają łaciny nawet z widzenia - ironizuje
        profesor Szczur.
        ***********************

        Cieszymy się, że prof. Szczur jest ekspertem od wszystkiego z informatykami
        włącznie.

        Mam kilka książek ściągniętych właśnie z PBI. Błędy są w samej treści książek, i
        to błędy kompromitujące. Jaka jest odpowiedzialność informatyków za te błędy?
        Pojęcia nie mam. Chyba, że za informatyka uważa się każdego, kto umie włączyć
        komputer.

        I najciekawsze: wcięło chyba cały poprzedni zbiór PBI. Dla przykładu: był Verne,
        Defoe, Leśmian, Sofokles, Makuszyński, Wesele - Wyspiańskiego, Szewcy -
        Witkacego. Gdzie oni są? Co tu się odp...dala?
        • Gość: Piotreq Re: uczeni czy niedouczeni profesorowie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.04, 10:57
          Jak to, przecież wszystko trzeba na nowo zeskanować :) Na czyms trzeba skrecic
          ta kase.
          • Gość: maruda Re: uczeni czy niedouczeni profesorowie? IP: *.gdynia.mm.pl 21.01.04, 12:22
            Gość portalu: Piotreq napisał(a):

            > Jak to, przecież wszystko trzeba na nowo zeskanować :) Na czyms trzeba skrecic
            > ta kase.
            ****************

            Obawiam się, że jest jeszcze gorzej. Niektóre dzieła trzeba dać do ponownego
            tłumaczenia. A jak przegną pałę, to nawet polskich pisarzy przetłumaczą.

            PS
            Przeglądając powieści autorów niepolskojęcznych, zauważyłe, że nie są
            publikowane uznane tłumaczenia. Te z którymi się zapoznałem są nijakie.

    • Gość: rr E-biblioteka.pl IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.04, 10:25
      To jest prawdziwy projekt biblioteki internetowej z aktualnymi zbiorami, a nie
      z ramolami z przeszłości.
      • Gość: fuga Re: E-biblioteka.pl IP: *.pkobp.pl 21.01.04, 11:33
        Ignorant!!!
    • Gość: gaduła nie ma kasy korektorów ? IP: *.iod.krakow.pl / *.IOd.krakow.pl 21.01.04, 10:25
      widąc brakło kasy na sprawdzanie co weszło do sieci !!
      napiszcie też adres strony !!
      pomysł jest bardo dobry !!!
    • Gość: kamien no to jak sie w Krakowie zbierze rada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 10:30
      i zacznie radzic, to 20 lat jak nic ...
      • Gość: radoperewan Co sie zbiera najpierw? IP: *.acn.waw.pl 21.01.04, 12:31
        Terrorysci zdetonowali potezna bombe na uniwersytecie. Na ziemi leza
        porozrzucane starodruki i pieniadze. Co sie zbiera najpierw?

        Najpierw zbiera sie Rada Uniwersytetu.
    • Gość: ksin Re: Błędy w zbiorach Polskiej Biblioteki Internet IP: 80.50.5.* 21.01.04, 10:32
      takie same błedy jak w gw:

      >nie było planów "dygitalizacji" zbiorów
      • Gość: ahooy Re: Błędy w zbiorach Polskiej Biblioteki Internet IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.01.04, 10:47
        Niestey, grupa informatyków wprowadzająca projekt jest zwykle bardzo
        despotyczna, zarozumiała i odporna na uwagi zgłaszane językiem
        nieinformatycznym, jak czegoś nie potrafią, mówią np że tego się nie da zrobic,
        a bibliotekarzy mieli zapewne za nieuków. Sa to najczęściej ludzie
        młodzi, "pochopni", nie zwracający uwagi na takie duperele jak szczegóły
        inputu.Wiem to z doświadczenia. Są to mądrale a nie mędrcy, a materia
        bibliotekarska wymaga mędrców a nie mądrali, zafascynowanych techniką,
        narzędziem, zabawką. Oj, wiele jeszcze spieprzą, i to nie tylko w Krakowie.
        • Gość: querko Re: Błędy w zbiorach Polskiej Biblioteki Internet IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 22.01.04, 14:48
          ...mieli zapewne..., wiem z doświadczenia..., mądrale nie mędrcy...,
          - lanie wody i demagogia.
          Jakieś fakty?
    • Gość: Lech Taczka Komputer wszystkiego nie wychwyci... sic! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.01.04, 10:43
      Typowe podejście. Przypisywanie cech bytu inteligentnego maszynie do
      przetwarzania danych. Ta pani nie powinna w ogóle brać udziału w opisywanym
      projekcie, bo nie wie o co chodzi.
      Chyba, że na UJ skonstruowano pierwszą w świecie sztuczną inteligencję, na
      odadatek rozmiłowaną w literaturze.
      • Gość: Edziak Dobre checi IP: *.rutc.ac.uk 21.01.04, 10:59
        Idea swietna ale szambo jak czytam o wiele wieksze, szkoda zeby to sie teraz
        rozlecialo, poczatki sa zawsze trudne ale warto sie pokusic o wytrwanie w idei
        bo wtedy naprawde wiecej dziel by bylo ogolnie dostepnych a zwlaszcza
        srarodrukow ktore jako zrodla sa bezcenne a ich drukowanie nieoplacalne i
        ciagle ogladanie stare wydania niszczy. Co jest typowe jedni zrzucaja wine na
        drugich. Czy zna sie lacine czy nie to umiejetnosc dokladnego przepisywania
        powinna byc brana pod uwage nieprawdaz.
        Pozdrawiam
    • Gość: Monika Specjaliści... IP: *.ists.pl / *.kra.cdp.pl 21.01.04, 11:02
      Niestety, wina leży bardziej przy zadufanych w sobie i swojej twórczości
      informatykach. System powinnien automatycznie indeksować wprowadzane dane i to
      naprawde da się zrobic. Naukowa część projektu leży po stronie naukowej kadry,
      bądź współpracowników po stronie np. bibliotekarzy. Większość nadętych Panów
      (lub Pań) lekceważy całą pracę. Wychodzą z założenia "ja wielki informatyk,
      specjalista i cała banda pseudo naukowców - nic nie wiedzących". Współpracuję w
      wielu projektach, gdzie łączy sie pracę naukowców z informatykami i zapewniam,
      że wiele źle przeprowadzonej kreacji systemu wynika ze złej pracy informatyków
      ( a propos z renomowanych, międzynarodowych firm). To nie jest bolączka tylko
      nas, Polaków. Trochę skromności komputerowcy. Komputer potrafią włączyć już
      wszyscy:)Chyba?......
      • m-p Re: Specjaliści... 21.01.04, 11:33
        "System powinnien automatycznie indeksować wprowadzane dane i to
        naprawde da się zrobic"
        Co to właściwie znaczy? Podejrzewam, że wymagasz, aby komputery zgadywały
        intencje humanistów... Jednak, choć średnio inteligentny człowiek jest w
        stanie tego dokonać, komputery jeszcze niestety tego nie potrafią.

        Moniko, informatyk to ten kto zbiera specyfikacje (inaczej: MUSI
        Humanistę 'zrozumieć', czyli zgadnąć czego on/Ona chce) projektuje,
        programuje, testuje i poprawia oprogramowanie. Od wprowadzania danych do bazy
        takiej jak PBI i ich weryfikacji są małpy humanistyczne...
        Innymi słowy informatyk odpowiada za błedy typu: klikasz na indeks autorów, a
        pokazuje się alfabetyczny spis książek. Nie odpowiada za przypisanie autorstwa
        Biblii Gutenbergowi...
      • Gość: Zadufany Re: Specjaliści... IP: 5.5R2D* / *.pg.com 21.01.04, 11:50
        dla tych co mnie zrozumieja i do Pani Moniki ;)))

        jesli chodzi o techniczna strone to stawiam baaardzo duzo ze wprowadzone dane
        sa automatycznie indeksowane (o ile w back-endzie jest baza danych a nie
        tabelka XLa ;) ale chyba nie mowimy o tym samym indeksowaniu... Ale Pani
        Monika na pewno wie co mam na mysli... (buahaha)

        a tak w ogole to buahhahaha jak czytam ten artykul i spora czesc wpisow

        pozdrowienia dla wszystkich
        'zadufanych w sobie'
    • Gość: czas Re: Błędy w zbiorach Polskiej Biblioteki Internet IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.01.04, 11:26
      zgadza sie...
      popatrz na pierwsza strone, lewa kolumna na samym dole pod
      Polecamy!

      www.pbi.edu.pl/index_.php
      przypisywanie Pana tadeusza Slowyckiemu to juz ponizej poziomu dobrej podstawowki....takich bledow nalezy sie wstydzic... nie ma zmiluj sie!!
    • Gość: czas Re: Błędy w zbiorach Polskiej Biblioteki Internet IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.01.04, 11:31
      zgadza sie...
      popatrz na pierwsza strone, lewa kolumna na samym dole pod
      Polecamy!

      www.pbi.edu.pl/index_.php
      przypisywanie Pana Tadeusza Slowackiemu to juz ponizej poziomu dobrej podstawowki....takich bledow nalezy sie wstydzic... nie ma zmiluj sie!!
    • Gość: jerjar Informacja jest zbyt poważną sprawą, aby oddawać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.04, 11:35
      ją w ręce informatyków. Dotyczy to każdej dziedziny wiedzy. Tak jak wojny nie
      można oddawać w ręce generałów (albo władzy w ręce elektryków).
    • Gość: czas Re: Błędy w zbiorach Polskiej Biblioteki Internet IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.01.04, 11:41
      zgadza sie...
      popatrz na pierwsza strone, lewa kolumna na samym dole pod
      Polecamy!

      www.pbi.edu.pl/index_.php
      przypisywanie Pana Tadeusza Slowackiemu to juz ponizej poziomu dobrej
      podstawowki....takich bledow nalezy sie wstydzic... nie ma zmiluj sie!!
      • Gość: Robert Przeczytaj wyjaśnienie w tej samej kolumnie... IP: *.mennica.com.pl 21.01.04, 11:54
        tylko trochę wyżej.
        Trudno mieć pretensje do polskich szkół za to, że informacja o "Panu Tadeuszu"
        Słowackiego nie jest podawana, ale upowszechniający się zanik umiejętności
        czytania u młodzieży (czytanie wybiórcze, niedokładne, "ogarnianie wzrokiem")
        świadczy jednak o poważnym kryzysie szkolnictwa.
    • synaps INORMATYCY DAJĄ NARZĘDZIA... 21.01.04, 12:04
      ... do przetwarzania i udostępniania danych. Jeśli "ktoś" - pożal się Boże - o
      tym nie wie, to niech w końcu to sobie uświadomi. Natomiast właściwym
      wykorzystaniem instrumentarium inforamtyki powinni zajmować się
      biblitekoznawcy. Dlaczego tego nie zrobili - nie wiem. Mogę się domyślać, że
      szwankują umiejętności użytkowe jak to ma często miejsce w podobnych
      projektach. Wiedza ta jest konieczna choćby z dwóch powodów. Po pierwsze
      pozwala na sformułowanie wymagań dla systemu, po drugie sprawnie sie nim
      posługiwać. Takie reguły narzuca wspólczesny świat.

      Szukanie winnych wśród informatyków, choćby przez stwierdzenie, że nie znają
      łaciny (nie słyszałem jeszcze o takim języku tworzenia aplikacji) jest jakimś
      kosmicznym nieporozumieniem. Świadczy o braku wyobraźni i ignoracji władz UJ w
      tej materii. Być może znowu mamy do czynienia z jakimś awansem krewnych lub
      znajomych kogoś ważengo z UJ - jak to w Polsce.
    • Gość: Jokasty Re: Błędy w GW to jeszcze gorsza kompromitacja IP: 212.14.60.* 21.01.04, 12:06
    • Gość: Sceptyk Błędy w zbiorach PBI IP: *.skynet.be 21.01.04, 12:06
      Nieznajomosc laciny to jedno... Druga sprawa jest to, iz znajomoscia polskiej ortografii owi
      'specjalisci' z PBI rowniez nie grzesza.
    • Gość: koment Re: Błędy w zbiorach Polskiej Biblioteki Internet IP: *.tele2.pl 21.01.04, 12:36
      Blędy nie sa tu zupełnie ważne,co najwyżej przeszkadzają jakims malkontentom i
      szperaczom znacznie ważniejsze jest to czemu cała akcja miała służyć. Jeżeli
      celem mialo być danie zatrudnienia ludzim odstawionym na boczny tor (rezerwie
      kadrowej prawicy)to chyba akcja się powiodła.
      • Gość: Pri Re: Hmm Informatycy nie znaja laciny IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 21.01.04, 14:45
        Mam tylko jedno pytanie...
        Jakiego poziomu jest ten jezyk programowania? Ta lacina ?
    • Gość: Observer Re: Błędy w zbiorach Polskiej Biblioteki Internet IP: *.ub.Uni-Osnabrueck.DE 21.01.04, 12:50
      "Kto napisal Pana Tadeusza? Pyta Dyr. Pietrzyk
      Ja nie! Odpowiada Pani Gruszka
      Jesli nie Pani to Slowacki. Stwierdza Pan Pietrzyk
      Tez jestem tego zdania. Dodaje Pani Gruszka. A jesli nie on tylko Biernat z
      Lublina to zwalimy wine na Informatykow."
      Powodzenia
    • Gość: Wodnik Szuwarek Re: Błędy w zbiorach Polskiej Biblioteki Internet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.04, 12:55
      A może zamiast realizować nowy projekt z błędami, należało dofinasować
      realizowany od 2001 roku zatytułowany LITERATURA POLSKA W INTERNECIE (INSTYTUT
      FILOLOGII POLSKIEJ WYDZIAŁ FILOLOGICZNO-HISTORYCZNY UNIWERSYTETU GDAŃSKIEGO),
      tym bardziej, że Polska Biblioteka Internetowa i tak korzysta ze zbiorów
      Wirtualnej Biblioteki Literatury Polskiej stworzonej przez dr Marka Adamca.
      A tak powstał bubel, dzięki któremu znuwu kilka milionów złotych zostało
      wyciągniętych z budżetu podobno ubogiego Ministerstwa Oświaty. A biorąc pod
      uwagę, że praca nad tworzeniem zbiorów będzie wymagała nakładów, również w
      postaci utrzymania mającej powstać Fundacji, to duża część z nich
      zostanie "utopiona" w kosztach działań pozamerytorycznych.
      Gratulacje.
      • Gość: Wodnik Szuwarek Kopiowanie pomysłów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.04, 12:58
        A może zamiast realizować nowy projekt z błędami, należało dofinasować
        realizowany od 2001 roku zatytułowany LITERATURA POLSKA W INTERNECIE (INSTYTUT
        FILOLOGII POLSKIEJ WYDZIAŁ FILOLOGICZNO-HISTORYCZNY UNIWERSYTETU GDAŃSKIEGO),
        tym bardziej, że Polska Biblioteka Internetowa i tak korzysta ze zbiorów
        Wirtualnej Biblioteki Literatury Polskiej stworzonej przez dr Marka Adamca.
        A tak powstał bubel, dzięki któremu znuwu kilka milionów złotych zostało
        wyciągniętych z budżetu podobno ubogiego Ministerstwa Oświaty. A biorąc pod
        uwagę, że praca nad tworzeniem zbiorów będzie wymagała nakładów, również w
        postaci utrzymania mającej powstać Fundacji, to duża część z nich
        zostanie "utopiona" w kosztach działań pozamerytorycznych.
        Gratulacje.
    • rudy102_t_34_85 DZIADOSTWO DO KWADRATU. 21.01.04, 13:01
      Na początku były szumne deklaracje i zapowiedzi.Obiecywano powszechnie
      dostępną,bezpłatną biblotekę z tysiącami pozycjii.Mówiono o wielkim projekcie
      nowego tysiąclecia,o przełomie w upowszechnianiu wiedzy...Oczywiście wiadomo
      było że bibloteka nie będzie zawierać nowości tylko klasykę (prawa autorskie &
      tantiemy) ale akurat tego właśnie potrzebowałem,dlatego moja radość była duża...
      Na początek ukazało się jedynie ok.250 pozycjii,przeważnie wierszy i krótkich
      nowel(sześciowersowa rymowanka figurowała jako osobny utwór a nie jako element
      dzieł zebranych).No ale początki zawsze bywają skromne...Poczekamy,zobaczymy.Po
      upływie roku liczba pozycjii zwiększyła się o...20 sztuk.Góra urodziła mysz.Ale
      w dalszym ciągu wierzyłem że to prowizorka i w końcu ruszy wreszcie
      wspaniała,zapowiedziana PBI,tym bardziej że wymęczono wreszcie przetarg na
      zrobienie skanów.W styczniu 2003 wreszcie coś ruszyło,podobno mają ponad 9000
      pozycjii! Był mi właśnie potrzebny "Na Srebrnym Globie-Rękopis z Księżyca"
      Żuławskiego,postanowiłem sprawdzić czy to mają...Weszłem na stronę PBI z
      rozbudzonym apetytem i ciekawością.PO 20 MINUTACH CHCIAŁO MI SIĘ WYĆ Z ROZPACZY
      NA WIDOK TOTALNEJ PARTANINY I NIECHLUJSTWA JAKIE TAM ZASTAŁEM.Pomijam już
      kwestię skandalicznych błędów merytorycznych bo o tym napisali już
      przedmówcy,choć już za to samo autorzy PBI powinii być żywcem upieczeni na
      wolnym ogniu(PRZEŁOM W EDUKACJII!!???).Ale sam repertuar...szkoda gadać.Groch z
      kapustą + pomieszanie z poplątaniem.Dzieła ważne i marginalne utwory,asy i
      blotki powsadzane bez ładu,składu i myśli przewodniej.Piosnka "Do
      jaskółki"(krótki wierszyk znów liczony jako osobna pozycja) obok roczników
      podziemnego pisemka studenckiego "Grizzly"(1987-89) a dalej "Kciuk inżyniera"
      Conan Doyle'a(a gdzie reszta przygód Sherlocka Holmesa?!) i pamiętniki
      Franciszka Rakoczego...To ja się pytam dlaczego nie dodać "Kuchni Polskiej"
      Ćwierczakiewiczowej albo roczników "Łowczego Polskiego" z lat 1988-96..? Całość
      wygląda jak Piwnica-Śmietnica zbójcy Gębona(miłośnicy Stanisława Lema wiedzą o
      co chodzi).No,ale jak się w śmieciach pogrzebie to czasem coś ciekawego można
      znależć i przeczytać.PRZYNAJMNIEJ W TEORII bo w praktyce się nie da!!!Strony
      wirtualnej książki prezentowane są jako wielka płachta czystego papieru
      (sorrry,białego okna) z 5-6 wierszami tekstu wciśniętego u góry drobniutkimi
      literkami.Zdania i wyrazy często są przerywane niegramatycznie i wbrew regułom
      składni a końca trza szukać na następnej "stronie"(jak się znajdzie).Po 5
      minutach bolą oczy a dusza jęczy i złożeczy!!! Że można inaczej dowodzi
      ZNAKOMITA "WIRTUALNA BIBLOTEKA LITERATURY POLSKIEJ" robiona pod patronatem
      UNESCO(dostęp wolny i bezpłatny).Tam udałem się w końcu w poszukiwaniu
      Żuławskiego (na PBI go nie było) i zostałem mile zaskoczony.Piękne,tłuste
      litery ustawione w karne rządki na stronie w "ludzkich" proporcjach 1=1/3.Na
      początku spis treści i biografia autora.Zero błędów.Żuławskiego mieli
      choć "Piosnki do Jaskółki" tam nie uświadczysz...Ciekawe ile to kosztowało,czy
      również 3mln. złotych(tj.ok.800 tys dolarów)..? Bo za tą sumę autorzy PBI
      spłodzili bubla nie wartego złamanego grosza!!!Ja nie wiem kto za to
      odpowiada,ale odpowiedzieć powinien...A na razie proponuję zamknać ten kram i
      przed ponownym otwarciem zrobić generalne porządki bo jego obecny wygląd
      kompromituje patronów przedsięwzięcia.Kończcie waszmościowie,wstydu
      oszczędżcie...
      • Gość: Rafal Re: DZIADOSTWO DO KWADRATU. IP: 62.89.73.* 21.01.04, 13:39
        Zgadzam sie z Panem Rudy, jednak oczekiwania oczekiwaniami, ale wydaje sie, ze
        nie ma sie co dziwic, ze zbior jest wybrakowany jak Pan zauwaza. Podobny
        porblem maja tez inne swiatowe biblioteki i to calkiem niezle, jak
        Bibliothèque Nationale w Paryzu, ktora tez ma cos w rodzaju strony
        udostepniajacej teksty, skany i nagrania. Mimo, ze wlasciwie prawie wszystko
        maja zeskanowane, ciezko jest z uzyskaniem praw do publikacji na stronach www.
        Nie kazdy sie na to godzi. I niestety sa to rzeczy najczesciej poszukiwane. I
        tez zbiory powaznych bibliotek wygladaja jak groch z kapusta, czy tez jak kto
        woli czulent. Niestety jezeli sie chce miec pelny dostep trzeba sie nadal
        fatygowac i krazyc po swiecie by dotrzec do poszukiwanego dziela. Poniekad
        uwazam, ze ma to tez jakis sens.
        Natomiast jest rzecza charkterystyczna, i chyba najbardziej oburzajaca, ze nie
        ma odpowiedzialnego za bledy. jezli wszystko bylo by robione jasno i i tak ja
        trzeba, to wskazanie winnego nie powinno zajac wilele czasu i taka osoba
        powinna stracic prace. Ale zapewne taka osoba pracy nie straci, natomiast jej
        nie dostanie wiele bardziej odpowiedzialnych osob. I jest oburzajace, ze nigdy
        nie mozna wskazac na delikwenta.
        na koniec tylko powiem jeszczce jedno, ale niech mnie Pan Rudy nie odczytuje
        personalnie, tylko przyplatal mu sie jeden maly blad, kurcze szkoda, bo fajnie
        to wsyztsko napisal, ale to"weszlem" to tak mierzi, ze szkoda gadac. Ja tez
        robie literowki, wiec odczytuje to jako taka jaks wieksza literowke.
        Pozdrawiam
        • rudy102_t_34_85 Re: DZIADOSTWO DO KWADRATU. 21.01.04, 17:06
          Widzi Pan,Panie Rafale problem polega nie na tym aby w takiej biblotece było
          wszystko co dusza zapragnie(bo jak Pan zauważył to niewykonalne)ale aby były tam
          dostępne utwory uznane za kanon literatury a nie będące już pod ochroną praw
          autorskich.Takich utworów jest cała masa...Oczywiście serwer nie jest z gumy i
          potrzebna jest jakaś sensowna selekcja.Nie może to wyglądać jak uliczny kramik
          dziadka-śmieciarza gdzie za grosze można nabyć wszystko co udało mu się
          wygrzebać z wysypiska(tj.nie stanowi już niczyjej własności) bo akurat leżało
          na wierzchu i nie śmierdziało.Wiersze będące częscią większej całości
          (np.Sonetów Krymskich) powinne być przedstawiane nie jako osobne dzieła,ale
          część owej całości.Nie można wierszyka mającego raptem 5 wersów traktować na
          równi z książką mającą 300 stron,to tak jabyśmy np. z Dzieł Wybranych
          Mickiewicza powyrywali poszczególne kartki,oprawili je i ustawili na półce
          chwaląc się że mamy np.150 książek,zamiast jednej...Podział na
          gatunki;poezję,prozę,beletrystykę,publicystykę jest zupełnie elementarnym
          wymogiem każdego cywilizowanego księgozbioru.Inaczej robi się kompletny bałagan
          tak jak właśnie w PBI.
          Osobną kwestią jest totalnie spartaczony sposób prezentacjii tekstu na
          ekranie.Tego zwyczajnie czytać się nie da! Proszę porównać standarty PBI z-
          chociażby-wspomnianą bibloteką pod patronatem UNESCO.Czy za 3mln. złotych nie
          można było tego zrobić podobnie..? Tekst wyświetlany w PBI wygląda jak arkusz
          kalkulacyjny roztrzepanego buchaltera albo jak gigantyczny SMS.Przyzwoicie
          wyglądają tylko skany...
          Summa sumarum,uważam że PBI w obecnym kształcie to koszmarne
          nieporozumienie,niestety słono opłacone z naszej kieszeni...
          A za uwagę się nie gniewam,myślę że inni piszą jeszcze tragiczniej np.połykają
          po 3-4 litery w wyrazie albo nie umieją po polsku sklecić poprawnego zdania.
          Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka