Dodaj do ulubionych

Dama z gronostajem poza Krakowem przez trzy lata

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.09, 13:08
Skandal.
Obserwuj wątek
    • Gość: oki Re: Dama z gronostajem poza Krakowem przez trzy l IP: 194.78.57.* 20.11.09, 13:14
      a czy dojazd sprawdzony? może ktoś już fedruje pod ulicą ...
    • abba2009 Dama z gronostajem poza Krakowem przez trzy lata 20.11.09, 13:15
      Pani wypowiedz jest skandaliczna! Krakow zawsze siękojarzył z Damą i
      jej miejsce jest w Krakowie!
      • Gość: Ufo Re: Dama z gronostajem poza Krakowem przez trzy l IP: 195.150.133.* 20.11.09, 13:24
        Fundacja ma w nosie zalecenia konserwatorów. Fundacja ma w nosie
        Kraków. Fundacja ma w nosie wolę Fundatora. Dla Fundacji liczy się
        tylko kasa! Rozparcelowana kolekcja trafia pod strzechy... a Dama
        jest traktowana jak jakieś cyrkowe, obwoźne kuriozum! Władysław
        Czartoryski przewraca się w grobie! Izabella zresztą też. Nie chodzi
        o to, że Dama może być "potrzebna" na jakiejś wystawie, chodzi
        wyłącznie o to ile ewentualny wypożyczający zapłaci. Jak tak dalej
        pójdzie to najcenniejszy polski obraz wyląduje na objazdówce po
        Bliskim Wschodzie! Wstydu Panie i Panowie z Fundacji nie macie!!!
        • barbaramd Re: Dama z gronostajem poza Krakowem przez trzy l 20.11.09, 13:37
          Gorąco popieram opinię. Jest i smutno, i straszno.
          • Gość: keke Re: Dama z gronostajem poza Krakowem przez trzy l IP: *.chello.pl 20.11.09, 16:33
            Czytajac tekst gazety nasuwaja sie dwa stwierdzenia - pierwsze: nie ma co liczyc na szlachetne gesty Fundacji Czartoryskich, bo (choc przykro mi to mowic) nikt tam sie nie kieruje mysla patriotyczna, ale suchym i zimnym rachunkiem ekonomicznym - i to nie takim ktory na celu ma np. powiekszanie zbiorow, renowacje dzieł czy badan naukowych. Niestety ma na celu tylko powiekszanie majatkow wlascicieli (co nie byloby naganne w przypadku wlascicieli Biedronki, czy innego sklepiku osiedlowego).
            Drugi: nie ma co grozic wlascieielom odebraniem grantow, manifestacjami czy innymi formami protestow. Fundacja Czartoryskich moze w kazdej chwili wystawic zbiory na sprzedaz i wtedy juz zadne protesty nie pomoga. Sam jestem ciekaw jak wyglada stan i ilosc zbiorow w magazynach muzeum (nie powiem ale wsrod krakowskich historykow rozne informacje kraza na ten temat). Jedyna forma zalatwienia z nimi sprawy, to wykupienie (tak, tak... wykupienie) przez panstwo dzieł z posiadania fundacji. Nie jestem sobie w stanie wyobrazic kwoty, ani sposobu takiej transakcji, ale tylko taka metoda moglaby przemowic do glow osob zasiadajacych w Fundacji.
            Na koniec, w moim przekonaniu, rozproszenie dzieł po Polsce i świecie, ma na celu utrudnienie kontrolowania zbiorów (niech kazdy wyciagnie z tego wnioski)....
            • sanmartino Re: Dama z gronostajem poza Krakowem przez trzy l 20.11.09, 17:12
              Nie masz racji keke. Fundacja skutecznie wyprzedawała przedmioty z tzw. depozytów prywatnych, czyli obiektów stanowiących odrębną własność rodziny Czartoryskich. Dlatego w domu aukcyjnym Altius w Warszawie i w paru jeszcze innych miejscach szczycono się, że oferowane obiekty pochodzą ze zbiorów Czartoryskich. Z samą kolekcją już nie jest tak prosto, obwarowana ona jest statutem, wpisem do rejestru, inwentarza itp. Gdyby nawet udało się Fundacji sądowo wywalczyć możliwość zbycia tych obiektów, to zastanówmy się kto by je w Polsce kupił, a za granicę wywieźć nie wolno bez odpowiedniego zezwolenia. Koło się więc zamyka.
              Dziwi mnie też przekonanie, że najlepiej się mają dzieła sztuki w kolekcjach państwowych. To nieprawda, za którą stoi kilkadziesiąt lat indoktrynacji sowieckiej.
              Kwestia jest w wyłącznie w wykonywaniu obowiązującego prawa, w tym kompetencji nadzorczych. Nie popadajmy w jakieś absurdy. Przecież w Polsce dobrze działa Fundacja Raczyńskich, a pewnie niedługo powstanie Fundacja Potockich z Krzeszowic. I to jest w porządku. Gorzej jeżeli minister nie ma pojęcia czym jest zarządzenie zbiorami sztuki.
            • flamengista a niech sprzedają! 20.11.09, 18:28
              Przynajmniej będzie uczciwiej.

              Nie widzę powodu, dla którego państwo ma płacić za konserwację dzieł, które są
              obwożone jak cyrk po całej Europie.

              Nie widzę powodu na opłacanie deficytowego muzeum, w którym najcenniejsze dzieła
              są permanentnie poza Krakowem.

              Część dzieł może uda się odkupić, część pewnie trafi do bogatych kolekcjonerów -
              trudno.
        • Gość: pm co to za kobieta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.09, 19:38
          proste pytanie retoryczne: czy ta pani jest normalna? co to za ton? co to za
          sformułowania? co to za arogancja?

          i to jest właśnie koronny argument przeciwko powoływaniu kolejnych fundacji.
      • Gość: aaa Re: Dama z gronostajem poza Krakowem przez trzy l IP: 195.47.201.* 20.11.09, 14:37
        Z tego co wiem Dama z Łasiczką najbardziej kojarzy się z księżną
        Izabellą i Puławami. Czyż nie z tamtąd przywędrowała pośrednio przy
        współudziale Cara do Krakowa?
      • turek1972 no wlasnie 20.11.09, 15:29
        Takie typowo polskie dziela jak ta Dama z lasiczka nie powinny byc
        nigdy wywozone poza granice kraju.
        To Polski skarb i typowy przyklad polskiej kultury :)
      • Gość: R Re: Dama z gronostajem poza Krakowem przez trzy l IP: *.skynet.net.pl 20.11.09, 17:54
        Po co Krakusom taki rarytas, przecież Kraków to wiocha
        • Gość: witus A twoja matka to kur.a IP: *.104-92.cust.bluewin.ch 20.11.09, 23:29
          ale kogo to obchodzi.
    • Gość: Kasia Dama z gronostajem poza Krakowem przez trzy lata IP: *.chello.pl 20.11.09, 13:18
      "Zbiory zostaną rozproszone po innych muzeach w Polsce" taaa....k a
      czy w ogóle mają zamiar wracać do Krakowa? To jak zaczyna działać
      tak zwana fundacja Czartoryskich zakrawa na kpinę i woła o pomstę do
      nieba.
    • kruk51 Dama z gronostajem poza Krakowem przez trzy lata 20.11.09, 13:37
      Krakusy będą wołowymi dupami jak sobie dadzą odebrać Damę z łasiczką !
      A baba co tak się wymądrza winna sprzedawać precelki na rynku w Krakowie. A
      nie zajmować tak ważne dla kultury narodu stanowisko !
      • Gość: MA-JA Re: Dama z gronostajem poza Krakowem przez trzy l IP: *.171.137.175.static.crowley.pl 20.11.09, 13:46
        Nie precelki tylko obwarzanki. Zaraz widać że nie jesteś
        krakowianinem :)
        • Gość: witus Gdzie on to twierdzi? IP: *.104-92.cust.bluewin.ch 20.11.09, 23:32
          Ludzi, czy nikt w Bolandi juz szkoly nie konczy?
      • Gość: dociekliwy Re: Dama z gronostajem poza Krakowem przez trzy l IP: *.c.softax.pl 20.11.09, 17:37
        a jakie mają do niej prawo ?

        ukaz carski stracił ważność i obraz może wrócić do Domku Gotyckiego w Puławach
        • Gość: maniura Re: Dama z gronostajem poza Krakowem przez trzy l IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.09, 11:55
          To nie powinna być walka miast tylko współpraca. Fundacja ma prawo decyzji o tym, gdzie obraz będzie się znajdował.
          Zawsze chodzi o fundusze a Puławy musiałyby przedstawić konkretne plany, które wykażą dochód zarówno dla miasta jak i fundacji. Najlepiej jakby cały zespół parkowy przeszedł rewitalizację - a pałac w pełni udostępniany jako obiekt muzealny. Wtedy to ma sens. Kazimierz i obraz z pięknym parku byłoby wspaniałym miejscem przyciągającym turystów.
    • doktor104 W kapitaliżmie właściciel może robić co chce 20.11.09, 13:44
      W kapitalizmie właściciel może zrobić co zechce ze swoja własnością. To dla
      przypomnienia tym co tak oburzali sie na nacjonalizacje dóbr kultury w tym
      "Obrzydliwym PRL-U"
      • Gość: x Re: W kapitaliżmie właściciel może robić co chce IP: *.geod.agh.edu.pl 20.11.09, 14:01
        Nie! to tylko kryptokomuchy i ekskomuchy tak sobie kapitalizm
        wyobrażają ...
        • doktor104 Re: W kapitaliżmie właściciel może robić co chce 20.11.09, 17:02
          Gość portalu: x napisał(a):

          > Nie! to tylko kryptokomuchy i ekskomuchy tak sobie kapitalizm
          > wyobrażają ...

          Nie wiem jak jest z kryptokomuchami czy ekskomuchami, ale właściciel jak będzie
          chciał to może ulokować swój obraz np. w Warszawie a nie w Krakowie albo może go
          zdjąć z ekspozycji i tylko samemu cieszyć nim oczy i nikomu nic do tego.
          • sanmartino Re: W kapitaliżmie właściciel może robić co chce 20.11.09, 17:20
            Zgadza się. Ale Ty chyba ciągle nie rozumiesz, że z cennymi obiektami nie jest tak prosto, w szczególności dotyczy to możliwości wywozu za granicę. Jeśli obraz jest wpisany do rejestru, to jego sytuacja jest monitorowana. Oczywiście Fundacja może zamknąć obraz w sejfie, ale wtedy nie może liczyć na żadną pomoc państwa jeśli chodzi o konserwację, ubezpieczenie itp. Poza tym bieżąca działalność Muzeum opłacana jest przez Skarb Państwa, więc przestań tu opowiadać jakieś tremorele. Jak masz w domu nie-zarejstrowanego Wyspiańkiego to się nim ciesz.
          • psychiatranarodowy Re: W kapitaliżmie właściciel może robić co chce 22.11.09, 17:40
            durniu i nieuku - nie warto z tobą rozmawiać
      • sanmartino Re: W kapitaliżmie właściciel może robić co chce 20.11.09, 15:23
        Nie wiem czego jesteś doktorem ale chyba nie rozumiesz w ogóle otaczającej Cię od 1989 r. rzeczywistości. Masz jakieś sowieckie wyobrażenie o kapitalizmie. Siądź chwilę i się zastanów: czy właściciel nieruchomości przy krakowskim Rynku może ją wyburzyć i postawić tam na przykład piętrowy garaż? Czy właściciel działki w tzn. otulinie parku narodowego może urządzić tam tor crossowy? Czy Ty w końcu mając w domu polską flagę możesz ją bezkarnie zniszczyć? Przykłady można mnożyć i mnożyć. Nie chrzań więc tylko myśl trochę.
        • doktor104 Re: W kapitaliżmie właściciel może robić co chce 20.11.09, 17:32
          sanmartino napisał:

          > Nie wiem czego jesteś doktorem ale chyba nie rozumiesz w ogóle otaczającej Cię
          > od 1989 r. rzeczywistości. Masz jakieś sowieckie wyobrażenie o kapitalizmie. Si
          > ądź chwilę i się zastanów: czy właściciel nieruchomości przy krakowskim Rynku m
          > oże ją wyburzyć i postawić tam na przykład piętrowy garaż? Czy właściciel dział
          > ki w tzn. otulinie parku narodowego może urządzić tam tor crossowy? Czy Ty w ko
          > ńcu mając w domu polską flagę możesz ją bezkarnie zniszczyć? Przykłady można mn
          > ożyć i mnożyć. Nie chrzań więc tylko myśl trochę.


          To chyba ty nic nie rozumiesz, ale twoich wyobrażeń nie bedę komentował.
          Tego co wymieniłeś także przed 1989 rokiem nie mógłbyś zrobić, natomiast obraz
          właściciel może wystawiać w takiej galerii w jakiej zechce, a nawet w ogóle nie
          udostępniać go publiczności. I tobie nic do tego.
      • darkraj Re: W kapitaliżmie właściciel może robić co chce 20.11.09, 17:52
        doktor104 napisał:

        > W kapitalizmie właściciel może zrobić co zechce ze swoja własnością. To dla
        > przypomnienia tym co tak oburzali sie na nacjonalizacje dóbr kultury w tym
        > "Obrzydliwym PRL-U"
        ======================== Pytanie o tyle naiwne, co bulwersujące: czy Czartoryscy
        nabyli ten obraz z pracy włsanych rąk, czy niewolniczej harówy naszych przodków?
        Tylko bez pro-feudalnych hasełek i wybryków "szlachetnie urodzonych" poproszę.

        Zaznaczam, że nie jestem zwolennikiem zwrotu "zagrabinych przez wraży system
        dóbr", bo respektuję zasadę sprawiedliwości dziejowej. Wcale się nie boję i nie
        wstydzę tego napisać w świadomości narażania się na inwektywy i prostackie
        porównania.

        • doktor104 Re: W kapitaliżmie właściciel może robić co chce 20.11.09, 18:01
          darkraj napisał:

          > doktor104 napisał:
          >
          > > W kapitalizmie właściciel może zrobić co zechce ze swoja własnością. To d
          > la
          > > przypomnienia tym co tak oburzali sie na nacjonalizacje dóbr kultury w ty
          > m
          > > "Obrzydliwym PRL-U"
          > ======================== Pytanie o tyle naiwne, co bulwersujące: czy Czartorysc
          > y
          > nabyli ten obraz z pracy włsanych rąk, czy niewolniczej harówy naszych przodków
          > ?
          > Tylko bez pro-feudalnych hasełek i wybryków "szlachetnie urodzonych" poproszę.
          >
          > Zaznaczam, że nie jestem zwolennikiem zwrotu "zagrabinych przez wraży system
          > dóbr", bo respektuję zasadę sprawiedliwości dziejowej. Wcale się nie boję i nie
          > wstydzę tego napisać w świadomości narażania się na inwektywy i prostackie
          > porównania.
          >

          A jak właściciel firmy kupi sobie luksusową willę to z pracy swoich rąk czy też
          z pracy rąk swoich pracowników??? I czy ktoś może dyktować temu kapitaliście w
          jaki sposób ma użytkować swoja własność???
          Jak się chciało kapitalizmu to trzeba także akceptować konsekwencje z tego
          wynikające. A czy się to komu podoba czy nie to jego problem.
          • darkraj Re: W kapitaliżmie właściciel może robić co chce 20.11.09, 18:26
            doktor104 napisał (...)

            > darkraj napisał:

            ======================== Pytanie o tyle naiwne, co bulwersujące: czy Czar
            > torysc
            > > y
            > > nabyli ten obraz z pracy włsanych rąk, czy niewolniczej harówy naszych pr
            > zodków
            > > ?
            > > Tylko bez pro-feudalnych hasełek i wybryków "szlachetnie urodzonych" popr
            > oszę.
            > >
            > > Zaznaczam, że nie jestem zwolennikiem zwrotu "zagrabinych przez wraży sys
            > tem
            > > dóbr", bo respektuję zasadę sprawiedliwości dziejowej. Wcale się nie boję
            > i nie
            > > wstydzę tego napisać w świadomości narażania się na inwektywy i prostacki
            > e
            > > porównania.
            > >
            >
            > A jak właściciel firmy kupi sobie luksusową willę to z pracy swoich rąk czy też
            > z pracy rąk swoich pracowników??? I czy ktoś może dyktować temu kapitaliście w
            > jaki sposób ma użytkować swoja własność???
            > Jak się chciało kapitalizmu to trzeba także akceptować konsekwencje z tego
            > wynikające. A czy się to komu podoba czy nie to jego problem.
            ============================ Mowa jest o dziele sztuki stanowiącym własność
            narodową, a nie o chałupie (niechby i luksusowej) jakiegoś kombinatora.
            Pomijam oczywiście normalnie nabyte lub zbudowane mieszkania i domy np. rolników
            i uczciwych rzemieślników tudzież zapożyczonych na 2 pokolenia zwykłych
            pracowników.

            Bo są w Polsce ludzie, którzy dosłownie nie wiedzą, co robić z forsą.
            Chcesz żeby ktoś uwierzył w krystaliczne czyste źródła ich dochodów? Nie bądź
            śmieszny, od uczciwości tylko garb każdemu urośnie.
            • doktor104 Re: W kapitaliżmie właściciel może robić co chce 21.11.09, 14:12

              > Bo są w Polsce ludzie, którzy dosłownie nie wiedzą, co robić z forsą.
              > Chcesz żeby ktoś uwierzył w krystaliczne czyste źródła ich dochodów? Nie bądź
              > śmieszny, od uczciwości tylko garb każdemu urośnie.

              W kapitalizmie nikt nie pyta o krystaliczną czystość źródeł dochodów. Wystarczy,
              że nie zostały naruszone, dość wąskie zresztą, ograniczenia prawne i zapłacono
              podatki.
              A jak nie wierzysz to przypomnij sobie słowa p.Lewandowskiego, prekursora Tuska,
              który przypomniał popularną w kapitalizmie zasadę; "pierwszy milion często
              trzeba ukraść".
              I nie próbuj mi mówić, że ja to akceptuję.
        • gburiaifuria Re: W kapitaliżmie właściciel może robić co chce 21.11.09, 00:10
          darkraj napisał:
          >Pytanie o tyle naiwne, co bulwersujące: czy Czartoryscy
          > nabyli ten obraz z pracy włsanych rąk, czy niewolniczej harówy >naszych
          przodków ?
          Tu nie o to chodzi, chodzi o to, ze polska arystokracja tak rzadzila, ze kraj
          zostal poddany rozbiorom, nie oni tez wywalczyli niepodleglosc, wiec won! Nic im
          sie nie nalezy. Szlachta innych krajow o swoje panstwa dbala, polactwo nie
          potrafilo nawet stworzyc kolejnej dynastii, zeby swoj kraj chronic, dlatego nic
          im sie nie nalezy i nie powinno sie im niczego zwracac, bo w koncu z jakiej
          racji. Sa bankrutami na wlasne zyczenie i tak powinno zostac.
    • zegmarek Dama z gronostajem poza Krakowem przez trzy lata 20.11.09, 13:47
      Można to skomentować tylko jednym słowem.

      Idiotka

      Obraz jest związany z Krakowem i Muzeum Czartoryskich .
      Kraków to nie tylko obwarzanki. Ale czy idiotka to zrozumie.


      Marek Obtułowicz
    • Gość: kiki Dama z gronostajem poza Krakowem przez trzy lata IP: 77.236.0.* 20.11.09, 13:56
      Kim jest ta pani która się tak lekceważąco wypowiada?Czy ta "dama"sprzedawała
      może wodę z saturatora na rynku?
      • Gość: Szczecinianka Re: Dama z gronostajem poza Krakowem przez trzy l IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.09, 14:18
        Od dziecka jadąc do Krakowa Muzeum było podstawą mojego zwiedzania
        Teraz swoim dzieciom Damy nie mogę pokazać.
        Kraków stracił to co miał najbardziej cennego, bo zamki są piękniejsze w innych
        miejscach a te wypieki niech ta Pani sobie je smacznego
        Nawet laik wie że mikro wstrząsy są i obojętnie jak jest obraz zabezpieczony
        niszczeje.
        Ale dla fundacji liczy się tylko ta mamona którą oni mogą wydać
        Czartoryscy dali zbiory dla narodu polskiego
        a nie innych narodów by Kraków był odwiedzany.
        Ale jak ktoś chodzi na pole a nie na podwórko to ma ramy po obrazach
    • Gość: 21.12.2012 2012- nie koniec świata ale kataklizm IP: *.chello.pl 20.11.09, 14:06
      będzie tak jak w tym filmie 2012 przenoszą dzieła sztuki, w bezpieczne miejsca gdzieś być może pod ziemią żeby je uchronić przed zniszczeniem na ten czas kiedy będzie się działo co ma się dziać...
    • Gość: mirabela Dama z gronostajem poza Krakowem przez trzy lata IP: *.uml.lodz.pl 20.11.09, 14:12
      Skandaliczne jest to, że Pani Prezes neguje zdanie konserwatorów - skrzynia
      to nie wszystko, obraz podczas przewozu i przenoszenia narażony jest na liczne
      wstrząsy, zmiany temperatury, wilgotności, wszystko to szkodzi zabytkowi!
      Oburzająca jest też wypowiedź że obraz nie kojarzy się z Krakowem! Oczywiście,
      że jest jednym z symboli tego miasta!
    • Gość: don pedro Głupoty pani Marii IP: *.esilco.pl 20.11.09, 14:13
      Jak na córkę Juliusza Osterwy i potomkinię książecogo rodu Sapiechów to Pani Maria wypowiada się wyjątkowo głupio. Może to wpływ męża który był z krakowskiego Półwsia Zwierzynieckiego?
    • r_mol Zróbcie zrzutkę i kupcie ten obraz, mądrale 20.11.09, 14:17
      A jak nie, to wara od decyzji WŁAŚCICIELA.
    • Gość: don pedro Głupoty Pani Marii IP: *.esilco.pl 20.11.09, 14:17
      Jak na córkę Juliusza Osterwy i potomkinię książecogo rodu Sapiechów to Pani Maria wypowiada się wyjątkowo głupio. Może to wpływ męża który był z krakowskiego Półwsia Zwierzynieckiego?
    • Gość: autor Dama z gronostajem poza Krakowem przez trzy lata IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.09, 14:30
      To już chyba nigdy tej Damy w Krakowie nie zobaczę, choć za każdym razem się
      na nią zasadzam!
      • Gość: aa Re: Dama z gronostajem poza Krakowem przez trzy l IP: *.tbcn.telia.com 20.11.09, 14:40
        Czy rzeczywiscie wypowiedz tej osoby jest prawdziwa? Przeciez dziela
        takiej rangi nigdzie nie opuszczaja muzeum. Grozi to nieodwracalnym
        uszkodzeniom obrazu. Tych szkod nie da sie odwrocic. Juz od wielu
        lat "Dama" jest w objazdach. Najprawdopodobniej zarabia na potrzeby
        tych ktorzy decyduja o jej podrozach. Przeciez to skrajny wandalizm.
        z drugiej strony nic co dzieje sie w Polsce juz mnie nie zdziwi.
        Czego Niemcy z Rosjanami nie zalatwili dokonczy polski, dziki
        kapitalizm przy aplauzach mas. Miales chamie zloty rog.....
    • Gość: dama Re: Dama z łechtaczką IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.09, 14:32
      Przynajmniej Warszawiacy będą mieli okazję ją zobaczyć :)
    • Gość: Bezpartyjny Dama z gronostajem poza Krakowem przez trzy lata IP: *.pz3-nat.espol.com.pl 20.11.09, 14:38
      Propozycja warta uwagi;Wstrzymać eksmisje do czasu zmiany rządu na rząd
      odpowiedzialny.....
    • drakaina Dama JEST krakowska 20.11.09, 14:39
      Pani Maria Osterwa-Czekaj przez wiele lat zasiadała w Radzie Miasta Krakowa,
      co powinno ją zobowiązywać do dbania o interesy miasta. Lajkonik i obwarzanki
      nie przyciągną do nas turystów na poziomie, a Leonardo owszem. W Krakowie jest
      sporo miejsc, w których można by eksponować czasowo Damę, ale widocznie
      przeważyły jakieś inne względy. Pytanie tylko, czy był to odgórny nakaz, czy
      przekaz pieniężny.

      I radziłabym pamiętać o jeszcze jednym - sporo obrazów, które kiedyś były
      ozdobą krakowskich muzeów, dziś wisi w Muzeum Narodowym w Warszawie. Dobrze by
      było, żeby Dama jednak do nas wróciła.

      --
      Scribere necesse est
      Antiquitates
      Hellenika
      • Gość: J-k Re: Dama JEST krakowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.09, 15:52
        "Drakainie" przypomnę, że obraz ten został zakupiony przez Adama Jerzego
        Czartoryskiego na prezent dla swojej matki Izabeli z Flemingów Czartoryskiej, do
        organizowanego przez nią pierwszego na terenach Polski muzeum w Puławach. Tam
        powinien wrócić. Jest tam doskonałe miejsce do jego ekspozycji; pałac
        Czartoryskich położony nad Wisłą w pięknym parku. W parku stoi Domek Gotycki, w
        którym znajdowało się miejsce tego obrazu.
        • Gość: kuprlli Re: Dama JEST krakowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.09, 17:39
          A ja przypomnę J-K, że decyzje o przeniesieniu Damy z Paryża (nie Puław!)do Krakowa wraz z całą kolekcją podjął Władysław Czartoryski. A ponieważ jego kolejni potomkowie byli patriotami i rozumieli znaczenie Muzeum dla Polaków w Krakowie, to mimo, że Polska odzyskała niepodległość do 1939 roku nikt nie myślał o jej wywozie. Po wojnie takie plany były. Teraz ani Fundator ani główny architekt nowej wizji Muzeum pan prezes o patriotyzmie nie myślą. Jeden myśli o mamonie a drugi wypełnia swoje niespełnione ambicje. Żaden nie czuje się związany z Polską bo ich ojczyzna to Hiszpania i Wielka Brytania. Pani Osterwa-czekaj jest tylko pionkiem na tej szachownicy. A graczem A. Rottermund, dyrektor Zamku Królewskiego w Warszawie i jednocześnie członek Rady Fundacji. Dama nie jest też własnością prywatną rodziny Czartoryskich tylko Fundacji, którą statut obliguje do ochrony dobra narodowego jakim są zbiory.
          • Gość: J-k Re: Dama JEST krakowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.09, 18:20
            Obraz został wywieziony z Puław w trakcie Powstania Listopadowego. Na marginesie
            przypomnę, że po klęsce tego powstania puławianie niezmiernie się zasłużyli w
            ratowaniu części zbiorów, zwłaszcza z tzw. Kolekcji Sybilli. Sam Adam Jerzy
            Czartoryski -syn Izabeli i Adama Kazimierza- za udział w powstaniu listopadowym
            zostaje skazany na śmierć. By uniknąć wykonania wyroku wyjeżdża wraz z rodziną
            na emigrację do Paryża, a dobra Czartoryskich zostają skonfiskowane przez władze
            rosyjskie. Z tego powodu powrót zbiorów Czartoryskich do Puław nie był możliwy,
            tym bardziej, że w 4 ćw. XIX w po upadku Powstania Styczniowego tereny zaboru
            rosyjskiego dotknęła jeszcze silniejsza fala represji. Nie bardzo rozumiem
            dlaczego istnienie muzeum w Krakowie ma znaczenia dla Polaków i jest aktem
            patriotycznym a w Puławach już nie. To może należy zmienić historię muzealnictwa
            w Polsce? Jak dotychczas przyjmuje się, że pierwsze muzeum na ziemiach polskich
            powstało w Puławach. Stworzyła go Izabela Czartoryska. Tam w sali zielonej Domku
            Gotyckiego wisiał obraz Leonarda, Dama z Łasiczką.
            • Gość: Kuprlli Re: Dama JEST krakowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.09, 19:59
              Ale po 1918 roku a przed 1939 chyba już były Puławy w granicach Polski, prawda?
              Czy przeniesiono zbiory? Czy zabraniał wówczas car? Nikt nie odbiera Puławom
              pierwszeństwa w historii zbiorów Czartoryskich, gdzieś Pan/Pani to wyczytał/a w
              moim poście? Natomiast swój złoty okres zbiory przeżyły w Krakowie, gdzie
              znajdują się od 1876 roku. A dlaczego Kraków był i jest symbolem dla polskiego
              patriotyzmu uczyli dawniej w szkołach. Może już nie uczą...
              • Gość: J-k Re: Dama JEST krakowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.09, 10:45
                Puławy nie mogą być oceniane w kategoriach polskiego patriotyzmu bo na początku
                XIX w. nazywane były polskimi Atenami. Puławy to Polska B, czyli już Rosja, w
                najlepszym wypadku Grecja! Zapewne wychowany w Puławach Jerzy Adam Czartoryski
                był patriotą rosyjskim lub francuskim. Z Krakowem wszak nie miał bliższych
                związków, polskim patriotą być nie mógł. No może miał przez osobę Wyspiańskiego,
                który wprowadził jego postać do polskiej literatury.
                Okazuje się, że Polska to kilka dużych miast. Reszta to "Paskowe Gacie".
                • Gość: Kuprlli Re: Dama JEST krakowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.09, 15:51
                  Skoro Pan/Pani tak pisze...nie będę wchodził w dyskusję. Jeśli ma Pan/Pani
                  jakieś kompleksy to współczuję. Chyba nie o tym pisałem. Może jeszcze raz dużymi
                  literami nikt nie odbiera Puławom tego co im się należy (zapewniam, że pamiętają
                  o tym wszyscy w Krakowie), jednak od 133 lat kolekcja jest w Krakowie. I to w
                  Krakowie otrzymała schronienie, kiedy Władysław Czartoryski chciał przenieść
                  kolekcję z niebezpiecznego jego zdaniem Paryża. Miasto Kraków to schronienie
                  dało i dodało budynek Arsenału na rzecz zbiorów. Skoro wspomniał Pan jak to
                  mieszkańcy Puław pomagali ratować zbiory, to przy wielkim szacunku dla nich, nie
                  zapominajmy o pomocy zbiorom ze strony Krakowian w czasie II wojny i w czasach
                  po niej następujących. Każdy dodał swoją cegiełkę. Nie ma się co licytować kto
                  się bardziej poświęcił. Dodam tylko tyle, że w Puławach Pan raczej Damy nie
                  zobaczy, chyba że stanie się cud, Fundacja uzna, ze to dobre pociągnięcie
                  propagandowe albo Puławy znajdą sponsora, który wyłoży odpowiednią sumkę. Taka
                  smutna prawda. Na marginesie problemem nie jest gdzie się wychował Adam Jerzy
                  Czartoryski (wielki patriota), lecz gdzie się wychował Adam Karol Czartoryski i
                  jak ten ostatni rozumie związki z Polską i jak traktuje kolekcję.
                  • Gość: J-k Re: Dama JEST krakowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.09, 11:08
                    Może i mam kompleksy, któż ich z wyjątkiem Kuprilli nie ma? Nie jestem
                    mieszkańcem Puław ani Krakowa. Trudno mi jednak zaakceptować ten rodzaju
                    myślenia, którego wyrazem jest Pana/Pani wypowiedź. Chcę przypomnieć, że Kraków
                    był prawnym właścicielem tej kolekcji jedynie w latach 1939-1949. Władze PRL nie
                    znacjonalizowały tych zbiorów, jedynie wzięły kolekcję Czartoryskich "w zarząd i
                    użytkowanie" W 1991 roku sąd uznał za właściciela zbiorów Adama Karola
                    Czartoryskiego. W gruncie rzeczy w tych protestach nie chodzi o Damę z Łasiczką.
                    Te protesty są raczej przykładem zjawiska nazwanego przez Wańkowicza
                    chciejstwem. Prawda jest bowiem taka, że w tej chwili nie ma w Krakowie
                    odpowiedniego miejsca gdzie można by było wystawiać zbiory Czartoryskich. Nie
                    pamiętam też aby kiedykolwiek Kraków zadbał o jakąś większą promocję tych
                    zbiorów, aby muzeum przygotowało jakąś spektakularną wystawę, czy wydawnictwo.
                    Jednak nikt w Krakowie tego nie chce przyjąć do wiadomości. Dzieła z tej
                    kolekcji mogą być wystawiane jedynie w Krakowie i nigdzie indziej. Lepiej nawet
                    będzie gdyby miały być tylko zamknięte w muzealnych magazynach, oby tylko były w
                    Krakowie. Oczywiście kosztami magazynowania i zabezpieczenia tych dzieł, powinni
                    być obciążeni wszyscy polscy podatnicy.
                    PS. Nieprawdą jest, że o przeniesieniu części dzieł do Puław nigdy się nie
                    mówiło. Głosy takie pojawiły się już w latach 50-tych XX wieku. W tym roku
                    podpisane zostało porozumienie pomiędzy Fundacją a Puławami o stworzeniu Muzeum
                    Czartoryskich w Puławach. Zostało ono otwarte w czerwcu. Ma być rozbudowywane.
                    Konkurencja to jeden ze skuteczniejszych bodźców do działania.
                    • Gość: kuprlli Re: Dama JEST krakowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.09, 22:25
                      Po pierwsze byłbym wdzięczny gdyby Pan/Pani poprawnie pisał/a mój nick jeżeli
                      już jest wymieniany. Jeśli Pan/Pani nie pamięta żadnej promocji czy wydawnictwa
                      to niestety nie znaczy drogi Panie/Pani, że takowych nie było. Świadczy to
                      jedynie o niewiedzy Pana/Pani. Jeszcze raz zapytam kto zabraniał prawowitym
                      właścicielom czyli Czartoryskim zabrać zbiry do Puław w latach 1918-1939? Bo
                      nie doczekałem się dalej odpowiedzi. W latach 50tych to przepraszam to kto miał
                      taki pomysł? Co to za głosy? Adam Karol może i został właścicielem, ale jak
                      wiadomo praktycznie od razu powołana do życia została Fundacja. I to ona jest
                      właścicielem nie Adam Karol. On jest Fundatorem. Fundację zaś ogranicza statut.
                      Nota bene nie przypominam sobie również abym napisał, że Kraków jest
                      właścicielem kolekcji. I tyle w tej kwestii. Dzieła z tej kolekcji nie były
                      wystawiane tylko w Krakowie, ale brały udział w szeregu wystaw, o ile pamiętam
                      zarówno w Polsce, jak i za granicą. To tak jeśli chodzi o rzetelność. Co do Damy
                      , bo jednak to o nią chodzi. W każdym muzeum są jednak takie dzieła, których się
                      nie wypożycza i do tego rodzaju muzealiów powinna należeć Dama. Dama nie jest
                      zamknięta w magazynie, podobnie jak i inne najlepsze dzieła z kolekcji. Na czas
                      remontu Muzeum Narodowe w Krakowie zaproponowało miejsce na ekspozycje tych
                      dzieł. Powtórzę jeszcze raz Damy w Puławach raczej Pan/Pani nie zobaczysz,
                      chyba, ze znajdzie się sponsor i mamona.I na koniec Kraków wypracowuje takie
                      pieniądze, ze naprawdę to nie cała Polska musi się dokładać do utrzymania,
                      zabezpieczenia i konserwacji Damy i innych obiektów z kolekcji Czartoryskich.
                      Bez złośliwości dodam, ze chyba raczej w przypadku Puław zachodzi
                      niebezpieczeństwo dokładania się innych (choć wcale nie jestem tego pewien i nie
                      chciałbym nikogo urazić w tej kwestii). I tu dodajmy jeszcze raz, że to
                      konserwatorzy krakowscy (czyli z Muzeum Narodowego w Krakowie) przygotowują do
                      wypożyczeń muzealia, które wypożycza Fundacja. Nawet Damę, na której
                      wypożyczeniu Fundacja zarabia. Dziękuję za uwagę.
        • Gość: nie-krakus Puławy IP: *.eu.org 20.11.09, 21:23
          Też prawda, tylko za mojej ostatniej tam bytności lwy ze Świątyni Sybilli miały
          domalowanego czarnym sprayem zeza zbieżnego, na pałacu domalowano na białej
          ścianie dużą tarczę z tekstem "Tu pluć", a na ścianie Domku Gotyckiego pysznił
          się napis mniej więcej takiej treści (nie pamiętam dobrze końca): "Uprzejmie
          zawiadamiam, że każdego, kto tu pisze i rysuje, spotka [kara?}: wpie...i do
          lochu. Izabela z Flemingów Czartoryska".
          Może by tak Fundacja zwracała baczniejszą uwagę na takie sprawy, zamiast
          bezmyślnie szkodzić?
          • Gość: J-k Re: Puławy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.09, 10:24
            Puławy, carskim ukazem, przeszły na własność państwa. Polskie Państwo ten ukaz
            respektuje do dzisiaj. Pałac i całe założenie parkowe do dzisiaj pozostaje
            własnością publiczną. Państwo nie ma czasu, ani pieniędzy na takie sprawy. Musi
            zajmować się budową stadionów bo przecież już za trzy lata mamy w piłce nożnej.
            • Gość: Kuprlli Re: Puławy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.09, 15:52
              Nie chciałbym być złośliwy, ale chyba to także sprawa dla lokalnych patriotów?
    • Gość: aaa Dama z gronostajem poza Krakowem przez trzy lata IP: 195.47.201.* 20.11.09, 14:39
      Z tego co wiem Dama z Łasiczką najbardziej kojarzy się z księżną
      Izabellą i Puławami. Czyż nie z tamtąd przywędrowała pośrednio przy
      współudziale Cara do Krakowa?
    • Gość: kicia_kot Dama z gronostajem poza Krakowem przez trzy lata IP: 89.241.149.* 20.11.09, 14:44
      Przykro i strasznie

      Dzieki Fundatorom Dama byla symbolem Krakowa
      Teraz bedzie raczej symbolem upadku ziemianskich tradycji. Gdzie szczodrosc?
      Gdzie troska o dobro publiczne? Gdzie szacunek w rozmowie z innymi?

      Wstyd, Pani Mario - szlachectwo zobowiazuje

      I nad jednym sie zastanawiam - na wywoz obrazow mojej prababki trudno nam
      dostac zezwolenie - a Dame mozna od tak wywiezc? A jedne to rzeczy rodzinne,
      proste a drugie skrab narodowy.
      Toz chyba "Krakowek" sie dogadal.

    • Gość: Konrad Dama z gronostajem poza Krakowem przez trzy lata IP: 83.238.164.* 20.11.09, 14:44
      Przepraszam, że zapomniałem. Oddać wszystko co z Wawelu i każdego innego
      miejsca bo jeżeli nie jest krakowskie = polskie to może być włoskie czy
      austryjackie. Taką wolę ma Fundacja i trzeba się liczyć wszak ma kasę a więc
      jest kształcona w liczeniu srebrników. Dama z gronostajem to szmata, którą
      można przerzucać dowoli.
    • Gość: macbeth Dama z gronostajem poza Krakowem przez trzy lata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.09, 14:57
      Wszystko się zgadza:
      Kraków - obwarzanki, Lajkonik, Matejko, ciupagi w Sukiennicach
      Warszawa - sztuka na poziomie
    • sanmartino Prezes Fundacji może mówić co chce. 20.11.09, 15:11
      Prezes Fundacji XX Czartoryskich może mówić co chce, ale to nie od Fundacji zależy możliwość wywozu obrazu zagranicę. Na to potrzebne jest pozwolenie, zgodnie z ustawą z 2003 roku. Prezes Osterwa-Czekaj podała jakąś historyjkę, że może wyśle obraz do Zamku Królewskiego w Warszawie tylko po to, żeby oprzeć całą sprawę o klasyczny demagogiczny konflikt Kraków-Warszawa. I jak widać po postach na tym forum - to działa. Choć nikt w Zamku o takiej inicjatywie nie słyszał, to już się odzywa grono obrońców krakowskiego charakteru "Damy". Spokojnie! Jeśli faktycznie stan konserwatorski jest kiepski, to dama nie może pojechać ani do Nowego Jorku, ani do Warszawy.
      Wszystko teraz zależy od służb konserwatorskich i Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Kalendarz wystaw musi być z nimi uzgodniony. Jeśli obraz wyjedzie i nie zostanie zatrzymany, to znaczy, że takie rozwiązanie zostało zaakceptowane przez Ministerstwo. Ustawa z 2003 r. w rozdziale XI, przewiduje sankcje karne za nielegalny wywóz, oraz niezabezpieczenie przed uszkodzeniem itd. Trzeba ją tylko wykonywać. Jeśli władze Fundacji miałyby postępowanie prokuratorskie, to żegnajcie granty, publiczne finansowanie, pieniądze norweskie itp. W ogóle się to Fundacji ani Muzeum nie opłaca. Nie będą przecież toczyć wojny, którą i tak przegrają.
      Butne pomruki Prezes Osterwy to tylko sondowanie gruntu, jak daleko się można posunąć - podobnie jak wcześniejsze zmiany statutu Fundacji. Ministerstwo je przełknęło - choć ma wykonywać nadzór na działalnością tego podmiotu, więc może i niekończące podróże przyklepie?
      Wszystko w rękach Zdrojewskiego.
      Ale proszę nie łapmy się na prymitywne chwyty: Warszawa contra Kraków. To naprawdę żenujące!
    • Gość: krakusek Protest pod domem Osterwy-Czekaj IP: *.chello.pl 20.11.09, 15:12
      Robimy protest pod domem tej Wiedźmy, która myśli że jest najmądrzejszą osobą
      w Krakowie? To że się urodziła w tak znamienitej rodzinie -
      pl.wikipedia.org/wiki/Maria_Osterwa-Czekaj powinno ją zobowiązywać do
      zgoła innych wypowiedzi i działań. Już jak słyszę jej głos to mi się niedobrze
      robi, jak widziałem jej programy w TV to przełączałem kanał... wielka paniusia
      przez wielkie ĘĄ
      • sniegbielszy Dama z lasiczka nie wroci... 20.11.09, 16:06
        Z oburzenia zatyka mi gardlo!!! Gdzie jest nadzor konserwatorski i policja w
        Polsce!? Bezczelnosc i arogancja opiekunow obrazu przechodzi wszelkie granice
        przyzwoitosci! I Wy sie na to godzicie?! Tupet tej paniusi jest szczytem
        arogancji i ignorancji! To co, ze pochodzi z tak zwanej "dobrej" rodziny? Te
        "dobre" rodziny wydaly najwiekszych renegatow i zdrajcow Polski i Narodu
        Polskiego! Wiec czym sie tak szczycic! I co Was Krakowianie tak
        oniesmiela!?Jedyna wartosciowa klasa w historii Polski to byla inteligencja
        polska. I to inteligencja wywodzaca sie z kazdej klasy spolecznej i wyznania.
        Bogactwo polskich magnatow zaslepilo ich i nauczylo pogardy dla Polski i
        Polakow. Krakowianie jesli jeszcze macie troche poczucia honoru nie dajcie sobie
        odebrac dziela sztuki, ktore tylko w Krakowie ma odpowiednia oprawe!
        • cleryka Re: Dama z lasiczka nie wroci... 20.11.09, 17:47
          Zamek Królewski jest częściej odwiedzany przez turystów,niż zapyziały
          Krakówek.Krakusy posprzatajcie lepiej swoje miasto i zróbcie protest
          przeciw kocim łbom na ulicach.
    • Gość: krak Re: Dama z gronostajem poza Krakowem przez trzy l IP: *.net.autocom.pl 20.11.09, 16:23
      Warszawka nam zawsze zazdrościła tego obrazu. Mam wątpliwości czy
      kiedykolwiek wróci do grodu Kraka.
    • Gość: konrad.ludwik02 Ta pani Wiceprezes mówi tak, jakby w Krakowie było IP: *.bielsko.dialog.net.pl 20.11.09, 16:30
      Ta pani Wiceprezes mówi tak, jakby w Krakowie było to jedno tylko
      muzeum, a przecież ten klejnot wystawiać możnaby choćby w
      Sukiennicach, nie mówiąc już o Wawelu!
      Obawiam, że w razie ekspozycji Damy w Warszawie, Warszawianie tak by
      się do niej przywiązali, jak do gliwickiego lwa!
      • benedick A pies z ta Dama tancowal i to z lasiczka 20.11.09, 16:42

        szkoda psa
      • Gość: imd przynajemy tytuł: Mistrzyni Arogancji? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.11.09, 16:46
        Fju fju, pani prezes arognacją samego cytowanego tu osatatnio
        złotustego Leszka Białego przebiła - tego co skuwa miozaikę z
        Biprostalu. To może rodzina? Wychowanie w każdym razie podobne. W
        tytule o Aroganta w Roku idą łeb w łeb.
        Ja mam takie oto pytanie, bo wcześniejsze posty już jasno wyraziły
        oburzenie: Jesli Mona Lisa jest łączona z Luwrem, to czemu prosze
        pani Dama NIE JEST łączona z Krakowem?? To nie tworzeniem takich
        asocjacji miała się pani fundacja zajmować? po raz kolejny
        przypominamy statut?
        • Gość: J-k A Puławy!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.09, 17:14
          Kraków z Warszawą bije się o obraz z Puław. Nieładnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka