_hektor
08.02.02, 15:01
dzisiejsza wyborcza:
Prywatyzacja MPK nie musi oznaczać podwyżek cen biletów, likwidacji
nierentownych linii i maksymalnej eksploatacji taboru - mówi prezes miejskiej
spółki Julian Pilszczek
Pomysł sprzedaży gminnego mienia pojawił się w ubiegłym roku. Restrukturyzacja,
a następnie prywatyzacja miałaby objąć trzy spółki, należące do Krakowskiego
Holdingu Komunalnego: Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej, Miejskie
Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji oraz Miejskie Przedsiębiorstwo
Komunikacyjne.
Przeciwnicy szybkiej prywatyzacji twierdzą, że miasto powinno utrzymać kontrolę
nad MPK, przewożącym dziennie milion pasażerów. - Jeżeli komunikacja miejska
pójdzie w prywatne ręce, nastawiona będzie na maksymalny zysk - uważa Marek
Grochal, radny SLD.
Julian Pilszczek uspokaja, że prywatyzacja nie będzie polegała na oddaniu
przedsiębiorstwa w pełne władanie wyłonionej w przetargu firmie. - Przewoźnik
będzie musiał mieć koncesję, utrzymać istniejącą sieć tramwajową i autobusową,
przestrzegać rozkładów jazdy, respektować wszelkie ulgi dla uprawnionych -
wylicza.
Na razie przygotowywana jest dopiero koncepcja restrukturyzacji. Najwcześniej
pod koniec roku analizy wykażą, czy sprzedaż spółek KHK może się miastu opłacić
co sądzicie o prywatyzacji mpk. dla mnie to że np. nowy inwestor będzie musiał
przestrzegać rozkładu jazdy było tak oczywiste, że nie wiem czy ktoś się nad
tym wahał że o tym wspomnieli. myślałem że ten 'nowy inwestor' będzie na tyle
inteligentny że będzie wiedział że poprawienie jakości usług może mu tylko
pomóc. cóż, może w takim razie rzeczywiście nie należy prywatyzować mpk???