Dodaj do ulubionych

Betonowy pawilon w przyklasztornych ogrodach

    • Gość: Edek Betonowy pawilon w przyklasztornych ogrodach IP: *.bj.uj.edu.pl 02.12.09, 12:26
      Trace szacun dla kapucynow;sa juz jak inni a moze tacy byli?
    • Gość: karaczi to będzie magnes dla żulerni IP: 67.159.45.* 02.12.09, 12:29
      teraz bdzie tu zjeżdżać jeszcze wiecej meneli z całej Polski wiedząc że w
      Krakowie i najeść się da i ubrać i wyżebrać na Plantach trochę grosza na wino
      owocowe... raj
    • Gość: krakózka Betonowy pawilon w przyklasztornych ogrodach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.09, 12:46
      Jakie to smutne... "kto ma działkę, ten buduje"...
    • Gość: Krzysztof K. Betonowy pawilon w przyklasztornych ogrodach IP: *.fema.krakow.pl 02.12.09, 12:58
      Prymitywizm duchownych poraża. Niestety co mądrzejsiy odeszli, a ci którzy
      zostali zepchnięci są na margines w strukturach Kościoła.
    • Gość: Marks Betonowy pawilon w przyklasztornych ogrodach IP: *.ghnet.pl 02.12.09, 13:08
      A co mi z ogrodów, do których nie mogę nawet wejsć. Niech zbuduja tam nawet
      biedronke i zabke.
    • Gość: potwór Re: Betonowy pawilon w przyklasztornych ogrodach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.09, 13:15
      Nie wiem, dlaczego ci wszyscy biedni i bezdomni tłoczący się w kolejce na ulicy
      w czasie wydawania posiłków cuchną gorzałą (a nawet widocznie są "pod wpływem"),
      klną (od k...ew gęsto w powietrzu- normalka, przerywnik), kurzą (skąd mają na
      papierosy?? - zresztą, alkohol, nawet denaturat też trzeba kupić!).
      To tak, jakbyś menelowi dał "na bułkę". On jej i tak nie kupi, bo wie, że
      dostanie jeść a pieniądze idą na picie i tak w kółko... Te wszystkie Wigilie na
      Rynku, ta cała dobroczynność to... eeech,...To tak na marginesie; :-P
      • Gość: MaX PIS Re: zapomnijmy o ogrodach IP: *.2.20.195.pp.com.pl 02.12.09, 13:19
        Po co komu ten cały Wawel Kraków? Dla cwaniaków od hoteli i hosteli? Dla tych
        którzy sądzą,że kibicowska złota kura Euro przeniesie im krocie. Złote jaka na
        plantach a ty spieprzaj dziadu bo klocowi rządzą!
        • Gość: potwór Re: zapomnijmy o ogrodach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.09, 13:38
          MaX PIS; czy Ty też jesteś "pod wpływem"?...
    • Gość: ax Betonowy pawilon w przyklasztornych ogrodach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.09, 13:18
      Pomijając aspekt architektoniczny, trzeba przyznać, że tym razem
      czarni robią coś sensownego.
    • Gość: Marta Betonowy pawilon w przyklasztornych ogrodach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.09, 13:37
      To jakieś nieporozumienie.

      Mam dzieciaki w tym gimnazjum i już jakiś czas jest spory problem.
      Żule nagabują dzieci, biją się między sobą, i piją wino bez cienia
      zażenowania (ot tak na ulicy pod murem).

      Najlepszą scenkę widziałam przed wakacjami, kiedy ochydny zaropiały
      żul wywrzaskiwał potworne propozycje w kierunku dziewczynek.
      Oczywiście nikt nie reaguje tam już na takie 'harce'.

      Najciekawsze jest zachowanie zakonników, którym to wszystko zdaje
      się wcale nie przeszkadzać...

      Teraz do tego bunkra zjedzie się jeszcze więcej zapijaczonych żuli i
      policja będzie musiała stać tam non-stop ;) No ale to wszystko
      przeciez w imie miłości bliźniego.

      Szczere, acz niepoprawne politycznie!
    • Gość: Wojtek Jaki tam uroczy ogrod IP: *.plus.com 02.12.09, 14:15
      Pare drzewek tam bylo i do tego troche pola z ogorkami i innymi zielonymi
      warzywami.
      A prawda jest taka ze ludzie sie boja ludzi bezdomnych i potrzebujacych. Wiec
      lepiej nie udawac ze troszcza sie o stary klasztor, tylko o to by miec jak
      najwiekszy spokoj kolo swojego domu.
      Lepiej mowic wprost a nie owijac
      • Gość: dodo Re: Jaki tam uroczy ogrod IP: *.ghnet.pl 02.12.09, 17:03
        Był ogród, ale i był tez zabytkowy schron przeciwlotniczy z okresu
        II wojny swiatowej, o którym nikt nic nie wspomina. W czasie
        przygotowania "placu budowy" został skutecznie i po cichu rozebrany
        (oczywiscie przy aprobacie konserwatora zabytków!)
    • normalniejszy Zabytki w rękach kościelnych prostaków 02.12.09, 15:33
      Zabytkami się nie zarządza, zabytki się chroni!
    • Gość: nie-krakus zaduszone miasto IP: *.eu.org 02.12.09, 16:27
      Uaaaa, to się nie dzieje naprawdę! Gdzie w tym zaduszonym mieście jest tylko
      kawałeczek zieleni, to się go zapycha lub likwiduje w najgłupszy sposób z
      najgłupszymi uzasadnieniami. Ostatnio zdarzyło się to na moim osiedlu i
      zrobiły to władze mojej własnej spółdzielni. I ani rusz, są głuche na wszystko
      -podczas, gdy kawałek zieleni za nasze własne pieniądze naprawdę od początku
      nie nadawał się do niczego innego, jak bycia kawałkiem zieleni.
      • Gość: imd Zaduszane miasto! IP: 82.177.125.* 02.12.09, 16:58
        Bardzo dobry tytuł, tak :zaduszone miasto, ZADUSZANE własciwie, po
        kawałeczku. To nigdy nie jest tak że się za jednym zamachem
        zabudowuje wszystko. To sie robi metdoa małaych kroków: jeden garaż,
        dwa garaże, parking, szopa, dobudówka, blok. Rozjrzyjmy się po
        mieście; zieleń, skrawki zieleni, w samym centrum tak starsznie
        zakorkowanego miasta - nie są w ogóle chronione! jeśli tylko uda się
        na nich upchnąć jakąś mniejszą lub większą budę, to się upchnie!No i
        jakim cudem tereny zielone nagle stają się budowlanymi?
    • Gość: mieszkaniec Betonowy pawilon w przyklasztornych ogrodach IP: *.chello.pl 02.12.09, 17:05
      Brawo... "zabytki trzeba chronić" no to ku... niech wszyscy je
      chronią, ceny za metr kwadratowy będą w dalszym ciągu masakryczne, a
      "jakość" tego metra będzie mierna, mamy piękne miasto które całe
      chronione rozsypuje się, nie odrosło ku... od ziemi a inwestycje na
      biurowce są hamowane przez bandę oszołomów dla których historia jest
      na tyle ważna żeby mogła hamować postęp. Super idź wynajmij biuro w
      tym mieście dostaniesz syf i drogo... może kiedyś ktoś domyśli się
      komu podziękować i ich rozstrzelają :)
    • Gość: JU Betonowy pawilon w przyklasztornych ogrodach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.09, 17:47
      Czy ludzie już do końca powariowali w tym mieście! Miasto jest
      obszarem, który ma służyć ludziom, a ogród o którym istnieniu i tak
      nikt nie ma pojęcia i dostępu nikomu nie służył a pseudo układy
      architektoniczne są wtedy cenne, gdy służą ludziom, szczególnie tym
      najbardziej potrzebującym!
      Krakusi, "naukowcy" i znawcy architektury wszelakiej obudźcie się!
      Mamy już XXI wiek!
    • jackers_ea Betonowy pawilon w przyklasztornych ogrodach 02.12.09, 18:00
      Po pierwsze: "czarni budują na własnym terenie i za własne pieniadze,nikomu
      nic nie przeslaniają i nikomu nie wadzą.Po drugie ta pieprzona obecna władza
      nic dla bezdomnych nie robi i dlatego niektórzy maja za złe "C Z A R N YYYYY
      M", że coś robią
    • guru133 Watykańscy okupanci mają gdzieś polskie władze. 02.12.09, 18:24
      Niestety, Polska jest dla nich lennem i uważają iż mogą w niej szarogęsić się
      bez żadnych ograniczeń.
    • Gość: krakus Betonowy pawilon w przyklasztornych ogrodach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.09, 19:30
      Ojcze Cisowski, z najwyzszym ubolewaniem przyjmuje slowa "jak sie ma dzialke,
      to sie buduje". Oddaje to w pelni arogancje, bute, bezwglednosc i nie liczenie
      sie z opinia innych ktora stala sie w ostatnich latach linia kosciola, i w
      ktora ojciec sie tak malo wdziecznie wpisuje. Chwila refleksji by sie zdala
      hierachowi koscielnemu ktory odzywa sie jak najgorszy burak deweloper, chociaz
      i wiekszosc z nich stac na wiekszy takt. Bo ta dzialka, chociaz jest
      wlasnoscia kosciola, nie przyjmuje kazdej funkcji w takim miejscu Krakowa. W
      USA pilka bylaby krotka; standard zabudowy, wzglad na otoczenie, zakaz budowy.
      U nas zacznie sie mlaskanie nad tematem Waznych Architektow i Konserwatorow
      zakonczone bezradnym rozlozeniem rak. Smutne jest tylko to, ze kosciol od
      ktorego moznaby oczekiwac pewnych wartosci (byc moze mam za duze wymagania)
      zachowuje sie w taki a nie inny sposob.
      • Gość: tez arch Re: Betonowy pawilon w przyklasztornych ogrodach IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 02.12.09, 20:21
        tak, tak, tak
        i ..to bardzo krótka :-)
        tam sa plany zabudowy /zoning ordinances/
        "wypełniasz" je swoim projektem ...i budujesz.
        • Gość: krakus Re: Betonowy pawilon w przyklasztornych ogrodach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.09, 21:53
          Budujesz, jak ci pozwola. Jezeli sie wychylisz poza standardy zabudowy, to pupa,
          i dobrze o tym wiesz.
          • Gość: też arch Re ? IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 02.12.09, 22:21
            Jak budujesz zgodnie z wydanym pozwoleniem (tak jak w tym przypadku)
            to protestów nie ma (jeśli już protestują, to "przed" na etapie
            proj. wstępnego ...a nie "po" gdy fundamenty wyszły z ziemi).
            Po to są przepisy aby je przestrzegać.
            (jeśli tego nie robisz, to masz problemy: sam kręcisz bicz na swój
            projekt - i wiesz o tym od początku :-)
            no ale - jak niemal wszędzie - są tacy, co lubią się "okładać"
            i "podkładać" i o tych pewnie wspominasz ).
            • Gość: krakus Re: Re ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.09, 15:34
              No i dochodzimy do sedna sprawy. Kto wydal na to pozwolenie? Kto sie bal
              przeciwstawic ewidentnej popelinie KK?
              • Gość: też arch Re: odp IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 05.12.09, 16:34
                nikt się nie bał.
                w świetle istniejacych przepisów, innej decyzji nie mógł podjąć :-)
                ( inni wcześniej dostawali, to i oni dostali ).
                ps.
                czytając wpisy, coraz bardziej jestem przekonany, że to
                jednak "menele" są oczkiem w głowie protestantów (w tym przypadku),
                nie "trawa i budynek"
                ( gdyż gdby chcieli mieć więcej zieleni w Krk, to by zaczeli
                postulować o właściwe jej gatunki np. na plantach - dla miejsc
                bardzo zacienionych - bo jak na razie to tylko klepisko szybko się
                tam tworzy) :-)
    • Gość: Pablo Re: Betonowy pawilon w przyklasztornych ogrodach IP: *.60.classcom.pl 02.12.09, 20:30
      Zdecydowanie się zgadzam z Twoim zdaniem. A dla Pana Korneckiego
      widać ważniejsze są zabytki niż ludzie... Cóż. Dobrze, że Pan
      Kornecki jest zaradny życiowo i nie musi korzystać z pomocy tych
      niedobrych czarnych...
      • Gość: imd Re: Betonowy pawilon w przyklasztornych ogrodach IP: 82.177.125.* 02.12.09, 21:51
        Czytanie ze zrozumieniem i wyciąganie wniosków jest w programie
        szkoły podstawowej. Proponuję albo tam wrócić albo skonsultować się
        z jakimś młodym człowiekiem. Przyczyta panu tekst artykułu i pomoże
        wyciągnąć wnioski.
        Na wszelki wypadek parę uwag.
        Ekologia: Ogólnie sytuacja jest taka, że centrum Krakowa się dusi:
        jest dogęszczane przez deweloperów skłonnych zabudować każdy wolny
        skrawek ziemi, przez samochody, jest wciąż przeciążone nadmiarem
        funkcji. Kolejne wielkie budowle tej sytuacji nie poprawią. Nie
        ważne czy inwestorem jest kosciół, pan Z, czy pani O. Jeśli buduje
        niszcząc zielone obszary - działa na szkodę miasta i tyle.Nawet
        jeśli to będzie wycięcie jednego drzewa. w jego miejsce nie wyrośnie
        juz nigdy więcej inne drzewo - będzie budynek, zawsze generujący
        ruch samochodowy
        Forma: Jeśli budowla narusza charakter zabytkowego miasta jest
        zwykłym strupem, nowotworem, naroślą. Bez względu na swą formę.
        Funkcja: Lokalizowanie w ścisłym centrum lokalu dla bezdomnych jest
        nonsensem; przychodzą do "centrum" zjeść a potem zajmuja sie
        żebraniem i piciem na Plantach. Nie na tym powinna polegać pomoc i
        myślę, że istnieje wiele stowarzyszeń, skłonnych to potwierdzić.
        Ludzie stojący pod murem na Loretańskiej to na ogół nie tyle
        bezdomni czy alkoholicy, co raczej żebrzący pijaczkowie.
        Na koniec pytanie retoryczne, tak do przemyślenia: czy wznoszenie
        różnego rodzaju "domów pielgrzyma", "ołtarzy polowych", "parkingów
        dla pielgrzymów" jest wyłącznie działalnością charytatywną?
        • Gość: art Re: Betonowy pawilon w przyklasztornych ogrodach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.09, 11:43
          No właśnie...czytanie ze zrozumieniem jest w programie SP. Zadaniem Centrum nie
          ma być danie głodnemu chleba (tym się zajmie kuchnia dla ubogich na Smoleńsk)
          tylko pomocą psychologiczną i pomocą bezdomnym wyjścia z sytuacji bezdomności.
          Czyli: nie rybka a wędka.
      • konikdrewniany07 Re: Betonowy pawilon w przyklasztornych ogrodach 03.12.09, 00:37
        odwal się od Korneckiego, zabytki są wazne, akurat Domek Loretański,
        czylikaplica jest jednym z ważniejszych miejsc Krakowa - jeśli o tym nie wiecie,
        toświadczy to o was, a nie o zabytku.

        większośc osób która przychodzi do kapucynów jest ubrana w skóry,napita, z
        komórkami, i chodzi po chlebek zamiast do sklepu do klasztoru, bo się wycwaniła -
        poza tym, większośc tych osób nie robi nic, żeby wyleźć z sytuacji, w jakiej się
        znalazła - a w końcu kazdy z nas móglby powiedzieć, że nie chce mu się pracować
        i idzie po jakąś darmochę - tylko mobilizujemy się, stajemy do pionu i walczymy
        - w końcu łatwiej jest ukraśc, dostać, czy wyżebrać, niż pracować
        i każdy mógłby załatwiać się pod najbliższą bramą, a jakoś tego nie robimy
        w zyciu mnóstwo rzeczy jest sprawą WYBORU - zamiast kupić gorzałę można kupić
        chleb - ot, co.
    • Gość: mamajovana Prośba do Pana Korneckiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.09, 21:21
      Mam serdeczną prośbę do Pana Korneckiego: w ogrodzie na rogu ulic Krupniczej i
      Szujskiego powstaje "knajpiany" ogródek.Ponieważ mieszkam za płotem (prawie w
      samym ogródku..) to, oczywiście nie mam ochoty na knajpę obok.Wydawało mi
      się,że ogrody na Krupniczej też są zabytkowe i nie powinno byc w nich
      kawiarni!!!.Proszę o pomoc w ratowaniu ogrodów Krupniczej!!!!
      • konikdrewniany07 Re: Prośba do Pana Korneckiego 03.12.09, 00:01
        nie rób z siebie idioty(idiotki) - NAPRAWDĘ nie widzisz różnicy między twoim
        ogródkiem, a KAPLICĄ LORETAŃSKĄ i ogrodem założonym w 1699 roku ???
    • Gość: rybok Jak by wszyscy ksieza w PLnasladowali zakonnikow, IP: *.midd.cable.ntl.com 02.12.09, 21:22
      to nikt by nieodchodzil od Kosciola.Ale polskim ksieza zalezy tylko
      na kasie.Polscy ksieza widza w ludziach tylko kase!!A mieli
      nasladowac Chrystusa i sluzyc biednym!!
    • Gość: nes Betonowy pawilon w przyklasztornych ogrodach IP: *.adsl.inetia.pl 02.12.09, 23:57
      Tu widac klamliwa wizualizacje:
      www.facebook.com/#/photo.php?pid=30589445&o=all&op=1&view=all&subj=87590490562&aid=-1&id=1449061951&oid=87590490562
    • Gość: kornecki parę słów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.09, 01:20
      Drodzy Forumowicze!
      Przywołany do tablicy pozwolę sobie na parę uwag:

      1. Obywatelski Komitet Ratowania Krakowa od dawna zwraca uwagę na gwałtowne
      zmiany w obrębie Śródmieścia Krakowa. W naszej ocenie nie mają one nic
      wspólnego z pojęciem nowoczesności, a jedynie są wyrazem pazerności i braku
      kultury. Głównym problemem jest nadmierna zabudowa podwórzy śródblokowych
      (czasem zabudowywane jest 100% podwórza) w tym także ogrodów klasztornych.
      2. W 2008 roku zwróciliśmy się listem otwartym do władz świeckich i
      kościelnych z apelem o ratowanie ogrodów klasztornych Krakowa. Otrzymaliśmy
      jedynie odpowiedź Prezydenta, że właściwie jest to poza jego kompetencjami.
      Nikt więcej ani słowa.
      3. Moja rodzina mieszka na przeciwko OO.Kapucynów od 1920 roku, mój ojciec od
      90 lat, ja prawie 60 lat. Pamiętam ulicę Loretańską jako utwardzoną bitym
      kamieniem z kałużami i furmankami stojącymi pod murem klasztoru. W klasztorze
      (z tzw. kwaterunku) mieszkali moi szkolni koledzy toteż często bawiłem się w
      ogrodach. To był rajski ogród. Część od Jabłonowskich piękny sad ze szklarnią
      gdzie braciszkowie hodowali przecudne kwiaty. Zresztą okoliczni mieszkańcy
      przychodzili do klasztoru - otwierali okno do ogrodu i wołali: "Braciszku" .
      Przychodził staruszek ogrodnik i można było kupić kwiaty, sadzonki, czy też
      ziemię ogrodniczą do doniczek. W latach 50-60-tych XX wieku wszystkich
      zakonników było ok. 10-ciu.
      Ogród po stronie północnej był typowym założeniem kontemplacyjnym, z
      żywopłotowymi alejkami - tu Ojcowie odmawiali brewiarze w cieniu drzew. Obok
      kaplicy rosła wspaniała wielka grusza, która każdego roku zakwitała tysiącem
      kwiatów (w jej miejscu postawiono baraki).
      4. Miłosierdzie.
      Codziennie koło południa braciszkowie z menażkami z obiadem udawali się do
      chorych i potrzebujących osób. Znali wówczas wszystkich sąsiadów i dokładnie
      wiedzieli jakie mają potrzeby.
      Dzisiaj, mimo że zakonników jest kilkudziesięciu - potrzebującymi zajmuje się
      kilku braci. Główna działalność to rozdawnictwo: za frajer można dostać coś do
      jedzenia i picia - wystarczy przyjść.
      Godzinę przed wydawaniem posiłków gromadzi się tłum. Są t często starzy,
      zmęczeni życiem ludzie, ale zdecydowana większość młodzi i ludzie w pełni sił
      pochodzący z całej Polski (wiadomo Kraków=spichlerz). W ogrodzie za zamkniętą
      furtą znajdowały się dwa baraki (zresztą w bezpośrednim sąsiedztwie Kaplicy
      Loretańskiej Kacpra Bażanki), a tłum kłębił się na słońcu, w deszczu, czy
      śnieżycy - czasem kilka godzin. Oczywiście starsi nie wytrzymywali to też
      siadali na ulicy czy w okolicznych bramach. Bramy te też służą za toalety.
      Tłum do tego stopnia zajmuje chodnik, że przechodnie muszą wchodzić na jezdnię
      stwarzając zagrożenie dla ruchu. Przechodniami są często dzieci i młodzież,
      bowiem wkoło same szkoły. Są one zaczepiane często wulgarnymi słowami.
      5. W końcu budowa.
      Od jakiegoś czasu słychać było, że braciszkowie będą budować. Na stronie
      klasztoru pokazała się wizualizacja (jak teraz widać była pomniejszona od
      obecnego efektu). W marcu rozpoczęto wycinkę drzew. Parę było owocowych
      (orzechy, jabłonki), ale większość to dość sporych rozmiarów iglaki. Przy
      okazji wygolono w formę pędzli drzewa przed wejściem do kościoła.
      W maju rozpoczęto wykopy. Okazało się, że w miejscu planowanego budynku
      znajduje się przeciwlotniczy schron betonowy z okresu II wojny, a także trzy
      średniowieczne piece garncarskie (dawna osada garncarzy - obok ul.
      Garncarska). Prace zostały wstrzymane i przez wakacje przystąpili do wykopów
      archeolodzy. Bardzo starannie odsłonięto piece i bunkier, po czym je rozburzono.
      Teraz już bez przeszkód ruszyły prace ziemne. Wykopano gigantyczny dół głęboki
      na 3m w odległości 1m od muru klasztornego (mur wysokości 3,40 m) bez
      jakichkolwiek szalunków i zabezpieczeń. W październiku okazało się, że mur się
      wali (dokładnie parę dni po zawaleniu się kuźni Zieleniewskich na św. Krzyża).
      Znów wstrzymano prace. Mur wychylił się ok. 15 cm od pionu. Zabezpieczono mur
      i prace ruszyły. Dopóki płyta stropowa (na wizualizacji 1m poniżej korony
      muru) nie ukazała się powyżej muru była cisza.
      Dopiero teraz zainteresowała się prasa. Zadzwonił do mnie pan redaktor co ja o
      tym sądzę i stąd moja wypowiedź.
      6. Podsumowanie.
      Kraków się zmienia i tego nikt nie powstrzyma.
      Wychowałem się w tej dzielnicy (Piasek No IV), tu chodziłem do szkoły
      podstawowej, średniej, tu w prawie każdym domu miałem kolegę (w moim roczniku
      w podstawówce było nas 120-tu), znałem wszystkich mieszkańców. Dzisiaj mieszka
      nas 4 z tamtych czasów. Mieszkańców wyparły biura, hostele, apartamenty, wiele
      budynków jest opuszczonych - inny świat. Zniknęły całe wielopokoleniowe
      rodziny - niektóre o historycznych nazwiska, inne zwykłych mieszkańców. Ulice
      w dzień zamieniają się w gigantyczny parking. Jezdnie, chodniki - wszędzie
      samochody (w nocy puste ulice). Dawne piękne strzyżone drzewa - zdziczały
      wyrastając ponad dachy. A zamiast dawnych mieszkańców tłumy żuli i nierobów
      sępią po ulicach. A na moich ukochanych Plantach zamiast trawy rosną gołębie
      karmione bochenkami chleba od braciszków.

      Mikołaj Kornecki
      • Gość: imd Re: parę słów IP: 82.177.125.* 03.12.09, 07:50
        pięknie!
      • Gość: Iwona z Krakowa Re: parę słów IP: *.range86-163.btcentralplus.com 05.12.09, 01:19
        Dziękuję Panu za ten tekst-ogromnie mnie wzruszył.Choć to może w tej
        sytuacji niezbyt fortunne,zazdroszczę Panu tych wspomnień...Ja
        pamiętam Kraków czasów komuny:szary,smutny i popadający w ruinę z
        powodu lat zaniedbań,ale...to był mój Kraków!Ciągle było w Nim
        słychać echa przeszłości...i ta atmosfera...Dziś ogarnia mnie
        rozpacz i gniew,gdy widzę co wyprawia się z tym miastem!Tak
        okaleczone konceptami wszelkiej maści "katów" urbanistycznych i
        zaśmiecone koszmarkami pseudoarchitektów-staje mi się coraz bardziej
        obce...To boli...Ale najbardziej przeraża beztroska wszystkich,
        odpowiedzialnych za ten stan rzeczy!To jest oburzające!!!
        Co taki maluczki jak ja może zrobić,by tę postępującą dewastację
        zatrzymać?!Czy ktoś mi odpowie?
        • Gość: kornecki Re: parę słów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.09, 09:46
          Pani Iwono!

          Niestety nie pozostaje nam nic innego jak głośno krzyczeć NIE!!!
          Nasz komitet powstał na fali Solidarności lat 80-tych jako protest przeciwko
          władzy. Mieliśmy mniejsze i większe sukcesy (akcję ratowania grobów prowadzimy
          do dzisiaj), lecz teraz po prawie 30 latach arogancja władzy staje się
          wszechogarniająca. Trzeba walczyć.
          Obserwuję od jakiegoś czasu renesans ruchów obywatelskich np. wokół spalarni,
          czy parku na Woli Duchackiej. Powstaje coraz więcej lokalnych komitetów
          broniących naszych wspólnych spraw.
          Łączą się one w konfederacje. W Krakowie Cracovia Urbs Europea, pod Warszawą -
          Ład na Mazowszu i wspólnie chcemy przywrócić normalność. Dosyć już
          politykierstwa w samorządzie - chcemy żyć w godnych warunkach, a nie wysłuchiwać
          o nowych aferach.
          • Gość: Iwona z Krakowa Re: parę słów IP: *.range86-163.btcentralplus.com 10.12.09, 01:26
            Serdecznie dziękuję za odpowiedź.
            Szczerze powiedziawszy...myślałam,że pytanie będzie retoryczne-bo
            tak było do tej pory...Pozdrawiam
    • Gość: janusz nadzór budowlany i inni IP: 93.159.143.* 03.12.09, 09:54
      Obserwując co się buduje w Krakowie i nie tylko nasuwa się 1 wniosek:
      Architekt = "artysta" ma wizje i ją rysuje
      Inwestor = ma kasę i ją wydaje Nie musi mieć ani gustu ani zdrowego
      rozsądku.

      Jest natomiast cały sztab ludzi którzy ZATWIERDZAJĄ i NADZORUJĄ
      Za zatwierdzanie głupoty. Za brak nadzoru. Za kompletną ignorancję i
      indolęcję NALEŻY TYCH LUDZI dla przykładu i otrzeźwienia innych "mądrych"
      po prostu POSDADZIĆ W "USTRONIU".
      Gdyby choć raz zrobić proces i wykazać im głupotę może przez jakiś czas
      byłoby lepij.
      Przykąłdem takiej niefrasobliwości URZĘDNICZEJ JEST OPREA PRZY UL LUBICZ
    • Gość: Pingu Betonowy pawilon w przyklasztornych ogrodach IP: *.ghnet.pl 03.12.09, 11:50
      Też mi się wydaje, że każdy właściciel działki może z nią zrobić co
      chce. Nie żyjemy w państwie orwelowskim, gdzie to państwo mówi co i
      gdzie można budować na własnym terenie. Popieram Kapucynów
      budujących centrum. Nawet ich podziwiam: mogliby życ sobie
      bezproblemowo i tylko się modlić a ściągają sobie na głowę problem
      jakim jest bezdomność, prowadzenie kuchi dla ubogich, pralnie itp.
      Szczególnie w tym miejscu wielką wartościa jest takie centrum, bo to
      tam - w centrum - jest najwięcej głodnych, bezdomnych i
      potrzebujących. Życzę powodzenia!
      • eeemalia Re: Betonowy pawilon w przyklasztornych ogrodach 03.12.09, 13:26
        nie bądź ŚMIESZNY i NAIWNY !!!
        żule i menele są w centrum dlatego, że tutaj można coś dostać i wyżebrać - od
        turystów, czy przyjeżdżających na zakupy, a Straż Miejska udaje bezradną i
        rozkłada ręce - tutaj łatwiej można być anonimowym, większośc tych ludzi ma
        gdzie spać, tylko woli żyć na koszt innych.
        Nie podlizuj się Kapucynom, oni bezdomnymi się nie zajmują - wszystko to robią
        na pokaz,wynajmują do tego parę osób, a sami zajmują się wygodnym życiem a
        opinie o ich "statutowym" ubóstwie można między bajki włożyć !!!

        Przed laty ze składek zbudowali budynek, który miał służyć wiernym, młodzieży
        (na wprost technikum energetycznego)po czym okazało się, ze słuzy
        klasztorowi.Nie mogli tam zrobić tej kuchni ?? W końcu wejście od ulicy jest.
        Życzę NIEPOWODZENIA !
      • Gość: krakus Re: Betonowy pawilon w przyklasztornych ogrodach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.09, 18:40
        Wiec odpowiem przedmowcy. W miescie, w ktorym w obrebie Starego Miasta
        oficjalnie lub poloficjalnie 80% nieruchomosci nalezy do kosciola (kto nie
        wierzy niechaj zmierzy) nie trzeba chyba budowac garkuchni dla bezdomnych na
        terenie ktory moznaby spozytkowac nieco inaczej. A pytan mam pare:
        a) kto finansuje te budowe? Mam pomroczne przeczucie, ze budzet panstwa.
        b) Jakie beda z ukonczonej budowy profity plynac dla inwestora? Niech mi nie
        karza wierzyc, ze to z dobroci serca.
        • Gość: też arch Re: odp IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 03.12.09, 19:09
          - są na terenie Starego Miasta od ponad 1000 lat - to mają.
          - przeczucia to troszkę za mało, zwłaszcza dla sądu.
          - nikt nie nakazuje ci wierzyć, wiara sprawą bardzo osobistą jest
          (tak jak ich inwestycja: ich sprawa,
          dofinansowałeś? idź i zapytaj co z twoją dotacją zrobili).
          • Gość: imd Re: odp IP: 82.177.125.* 03.12.09, 19:27
            ło rany panowie/panie - nie o to chodzi! chodzi o to, ze nam miasto
            paskudnieje! Że inwestorzy robia co chcą, gdzie chcą i jak chcą. I
            albo się na to będziemy godzić i potakiwać, albo kręcić głowami i
            stekać, albo będziemy na to reagować.
            • Gość: też arch Re: odp na odp IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 03.12.09, 19:59
              protestować należy przeciw przyczynom, nie skutkom.
              ( brak planow zagospodarowania, brak ordynacji regulujących ochronę
              obiektów i miejsc zabytkowych itd. o czym pisano wcześniej w innym
              miejscu )
              przecież przy okazji jakiejkolwiek innej nowej inwestycji sytuacja
              dokładnie sie ...powtórzy: ponownie gazeta da anons, zwolennicy i
              przeciwnicy obrzucą się błotem ... i powędrują do domów
              by poczekać na następne starcie (niczym kibice Wi i Cr).
              • Gość: imd odp na odp na odp IP: 82.177.125.* 03.12.09, 21:26
                tak właśnie jest, protestujemy przeciw przyczynom. Niestety zbyt
                mała liczba "arch" popiera te protesty. Jak mawia jeden ze
                znajomych "arch": "w mętnej wodzie lepiej ryby biorą". Biorą
                więc "arch", urzędnicy, deweloperzy, inwestorzy i tzw.politycy.
                Cierpi na tym "braniu" miasto, czego przykładem betonowy bunkier w
                XVII-wieczym ogrodzie. Ludzie, przez trzysta lat ochroniono to
                miejsce przed zabudową! W XXI wieku uwalono koszmarnego betonowego
                kloca - brawo, niech żyje myśl polska architektoniczna, tu
                egzemplifikowana. Pokolenia was ocenią.
                • Gość: też arch Re: śmiałe uogólnienie IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 03.12.09, 21:57
                  jak masz dowody (że ktoś coś "dostal", "brał") ...to wiesz, co masz
                  robić :-)
                  ( bo inaczej to co piszesz, uznaję tylko za "niezbyt trafiony
                  symbol ..."
                  i raczej rezygnuję z dalszch uwag ... by mieć je z kim wymieniać w
                  przyszłości ).
                • konikdrewniany07 Ha, ha !!! poradnia psychologiczna !!!! 03.12.09, 23:01
                  po ul. Studenckiej idzie pani z pieskiem i pokazując ręką budowę mówi do drugiej
                  pani:
                  - Patrz pani, jaki wielki będzie ten gabinet psychologiczny !!!(autentyczne,
                  sprzed godziny)
                  Ha, ha, ha......
                  a poza tym, naprawdę dziwi postawa p.konserwatora, który użera się o szczegóły,
                  a tutaj....
                  NIECH LEPIEJ POWIE,ŻE NIE POPATRZYŁ NA PLANY, TYLKO PODPISAŁ ZE STRACHU, ZE
                  PÓJDZIE DO PIEKŁA, JEŚLI SIE SPRZECIWI KOŚCIOŁOWI -

                  a ja uważam, że DOPIERO TERAZ należy mu się piekło !!!!!!!!!!!

          • Gość: gosc Re: odp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.09, 23:56
            Dofinansowalismy wszyscy, bo przeciez to wszystko idzie z naszych podatkow. A
            pytania o finansowanie tego typu inwestycji pozostana bez odpowiedzi, bowiem jak
            wszyscy wiemy, finanse koscielne nie sa w zaden sposob ewidencjonowane.
    • michal_zieba Re: Betonowy pawilon w przyklasztornych ogrodach 03.12.09, 23:27
      Zwłaszcza, że ów ogród, którego tak strasznie żal wszystkim zatroskanym jest po
      drugiej stronie działki Kapucynów, bliżej murów V LO. Budynek Centrum Pomocy
      jest niepokojąco duży, ale niewidoczny zza murów, oby tylko dach był udany...
      • zegareek Re: Betonowy pawilon w przyklasztornych ogrodach 04.12.09, 00:36
        jasne, ogród (a raczej resztka) TERAZ jest już TYLKO przy liceum V, resztę
        zajmuje, jak napisano wyżej "bardzo duży gabinet psychologiczny"
        dach będzie baaardzo udany, wysoki na dwa piętra - a w nim dużo pomieszczeń dla
        psychologów
        ogrodu żal, bo w tym mieście nie ma już czym oddychać
        zabytku żal, bo tyle lat wytrzymał - zabory, wojnę, komunę, i dopiero za
        wolnej Polski przyszedł jakiś zakonny developer, z awansu społecznego, dla
        którego wszystko co stare to rupieć i w.......ł tuż obok Loretu jakąś karczmę -
        gigant

        przed laty w klasztorze przełożonym był ksiądz Mońko - to był ostatni
        wykształcony i rozumiejący, jaki skarb mu powierzono przeor - nie zgodziłby się
        na taką dewastację - walczył o pieniądze na remont Kaplicy Loretańskiej i
        odratowano ją kosztem 2mln. złotych, a teraz znowu pęka - górna część jakby
        "odrywa" się od dolnej - ciekawe, co z tym będzie
      • Gość: imd niewidoczny zza murów? IP: 82.177.125.* 04.12.09, 07:15
        Człowieku, czy Ty masz oczy? NIEWIDOCZNY? dach udany? to znaczy
        niedzurawy, czy jaki? jaki ma byc "udany dach" Twoim zdaniem?Rany,
        jednak brak kształcenia na poziomoie podstawowym z zakresu sztuki
        sie kłania. Byleby "majca" była..Co do ogrodu, proponuję najpierw
        zapoznac się troszkę z historią lub choćby poczytać wcześniejsze
        posty.
    • Gość: pikuś Cóż winni braciszkowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.09, 00:16
      Oni jak mówi Ojciec Dyrektor Cisowski są tylko właścicielami działki i
      skromnymi zakonnikami.
      Ale ktoś się zdecydował wykonać projekt i tu główny sprawca.
      Załatwić taką sprawę nie prosta rzecz - wręcz majstersztyk (WZ-tka,
      konserwator, "dobre sąsiedztwo"?) Państwo Doktorostwo to wszystko przebyli,
      tylko zabrakło rozumku, a może forsa przyćmiła umysł?
      Kiedyś istniało takie pojęcie - etyka zawodowa - dziś staroświecki zabobon.
      Ciekawe, że kolejny pasztet przygotowany przez ludzi z tytułami naukowymi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka