Dodaj do ulubionych

Powstaje internetowy sklep spożywczo-alkoholowy...

IP: *.aster.pl 29.01.04, 21:50
rozpijanie studentów z użyciam najnowszych technologii, ojciec Rydzyk by na
to nie pozwolił
Obserwuj wątek
    • Gość: ben dżonson wiedziałem że tak się skończy internetyzacja akade IP: *.aster.pl 29.01.04, 21:51
      mików - tylko pijanstwa i swawole w głowie tym studencinom, ciekawe skąd mają
      na to pieniądze - pewnie z moich podatków
      • Gość: Marysia Re: wiedziałem że tak się skończy internetyzacja IP: *.um.krakow.pl 30.01.04, 08:58
        Jak to skad ? Ze stypendiow.
        Posdatnicy dopalacaja im do darmowej nauki,do dostepu do Internetu,do biletow
        MPK, itd...
        Moze wladze powinny pomyslec o nizszej akcyzie na alkohol dla biednych
        studentow?

        Ciekawe co na to wladze uczelni?


        ps
        ciekawe czy narkotyki tez beda w 'sklepie', bo dostawa bedzie na 100% darmowa...
        • Gość: goblin Re: wiedziałem że tak się skończy internetyzacja IP: *.acn.waw.pl 30.01.04, 13:10
          jasne, przyczepiajcie sie do studentow, utrudniajcie im zycie, ale potem jak
          wiekszosc z nich wyjedzie z Polski, zeby dostac normalne pieniadze i zyc, a
          zostana tu sami gornicy i zwiazkowcy i nikt nie bedzie pracowal na wasze renty
          i emerytury, to miejcie pretensje do siebie... powodzenia.
          • Gość: maniac Re: wiedziałem że tak się skończy (DLUGIE) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.04, 14:55
            ALkochol jest dla ludzi i studenta tez. Student ze stypendium socjalnym ma nie
            wiele kasy na to zeby zyc nie mowiac juz o piwie czy wodce. Wiec czy to zle ze
            ktos otrzymuje stypendium ktore umozliwia mu studiowanie? Bo mnie sie nie
            wydaje. Moze sie przyczepicie do stypendiow nauklowych? Bo te dostaja nie tylko
            ci biedniejsi ale wszyscy ktorzy wykazuja porzadne wyniki w nauce. Ale to jest
            wspanialy bodziec ktory sprawia ze zdolny student nie imprezuje caly czas i nie
            jedzie rowno z minimum programowuym tylko opusci uczelnie jako lepiej
            wyksztralcony czlowiek zdolny do konklurowania na europejskich rynkach pracy.
            czy to zle ze jest taki bodziec? Bo ja uwazam ze bardzo dobrze. Chociaz sam ani
            jednego ani drugiego stypendium nie otrzymuje. Nie mieszkam tez w akademiku bo
            moi rodzice za duzo zarabiaja. Zeby dostac akademik trzeba sie wykazac dochodem
            nie wieszym niz 560zl/os (przynajmniej na moim wydziale). Wiec studenci
            mieszkajacy w akademikach to nie bog wie jacy bogacze tylko soby raczej
            niezamozne. A ze pare razy w miesiacu ktos pojdzie na piwo czy piwo wypije w
            akademiku to juz wielkie halo. Inna sprawa ze z mojego doswiadczenia wynika ze
            imprezuja najwiecej ci z pierwszego roku studiow. Najwiecej ich z tego powodu
            wylatuje z uczelni. Na wyzszych latach pozostaja juz tylko ci ktorzy i mniej
            imprezuja oraz i potrafia i chca sie wiecej uczyc. Co do MPK to sa studenci
            ktorzy maja kasy w ciul ,i sa tacy ktorzy utrzymuja sie ze stypendium i
            dorywczej pracy. Czasem musza przezyc za 400zl/m-c oplacajac przy tym akademik.
            Fakt ze ulgi sa adresowane i do biedniejszych studentow i do bogatszych chociaz
            powinny byc tylko do tej drugij gruupy. Raz ze nie ma jak sprawdzic ktory
            stdent jaka jkasa dysponuje, dwa aze nierowne traktowanbie bylo by nie fair. w
            zwizku z tym ulgiu poiwinny byc utrzymane.
            Co do internetu na miasteczku. To jest on zeczywiscie dla studentow darmowy, no
            prawie bo placi sie z regoly jakas ssymboliczna oplate na poczatku roku. Ale
            jest tak tylko dlatego ze studenci kozystaja z sieci NASK'u (siec akademicka
            ktora nie jest siecia komercyjna ktora jest tak na prawde wlasnoscia wszystkich
            uczelni) i sami wlasna siecia zarzadzaja nie pobierajac za to zanych oplat od
            siebie nawzajem (bo i po co).
            Prawda jest taka ze gdyby nie stypendia socjalne i akademiki dla
            najbiedniejszych to mieli bysmy rozwarstwienie spoleczne i ostry podzial na
            biednych i niedouczonych oraz bogatych i wyklrztalconych. Gdyby nie internet w
            akademikach to w dodatku jeszcze zacofanych. Gdyby nie znizki na srodki
            transportu (i tak jzu bardzo okrojone) rodzina widzial aby studenta chyba tylko
            rpzy okazji wiekszych swiat. Gdyby nie stypendia naukowe dla wszystkich
            zdolnych to mielibysmy slabiej wykrztalcone spoleczenstwo.
            Co do skelpu to mimo wszystjko uwazam ze to dobry pomysl. Tam gdzie jest
            zapotrzebowanie tam jest i odpoiedz rynku, ze na miasteczku jest okolo 7000
            studentow i powiedzmy ze kazdy z nich w ciagu miesiaca kupi 3 piwa to jest w
            ciagu miesiaca 21000 sprzedanych piw. w przeliczeniu na studenta to jest 10zl
            wydane. Czy to jest duzo, raczej nie po prostu na miastezcku jest
            prawdopodobnie jnajwieksze zageszczenie ludnosci na metr kwadratowy. W 15-o
            pietrowym akademinku mieszka okolo 750. Dzieje sie tak poniewaz ci studenci
            mieszkaja w malych pokoikach 2-u i 3 osobowych. W jakim normalnym bloku
            mieskzlnym jest takie zageszczenie? bo ja sadze ze w zadnym. Tak ze taki pomysl
            nie powinien nikogo bulwersowac. A jedyne zdziwnie jakie powinno miec miejsce
            to takie ze stalo sie to tak pozno.
        • Gość: luk Re: wiedziałem że tak się skończy internetyzacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.04, 14:39
          o prosze Pani Marysia z Urzedu Miasta sie odezwala,
          ladnei to w pracy siedziec sobie w sieci,
          a petenci za okienkiem stercza,
          do roboty, a nie pierdolami sie zajmowac, bo kasa idzie z naszych podatkow!!!
          • Gość: Marysia Re: wiedziałem że tak się skończy internetyzacja IP: *.um.krakow.pl 30.01.04, 17:07
            Nie kazdy w UM pracuje przy okienku...
            ... a polgodzinna przerwe kazdy pracownik
            ma zagwarantowana w kodeksie pracy i moze ja wykorzystac
            chcby na dlubanie w nosie i czytaniu forum gazety.pl

            • Gość: luki Re: wiedziałem że tak się skończy internetyzacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.04, 22:17
              Gratuluje kreatywności Pani Marysiu,
            • Gość: luk Re: wiedziałem że tak się skończy internetyzacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.04, 22:27
              i jeszcze jedno,
              owszem nie mam nic do zarzadzania Pani wolnym czasem, dlubac kazdy moze, nawet
              urzednik, ale problem polega na tym ,ze na prawde nie rozumiem zarzutow jakie
              kieruje Pani do studentow, ze co znizek miec nie moga, sklepu pod nosem etc
              Czy Pani studiowala, mieszkala w akademiku. Przeciez to normalne ze ludzie
              jedza, pija, a jesli ktos chce w tym im pomoc, przywiezc jedzenie, czy alkohol
              na impreze, to co w tym zlego???
              Nigdy Pani nie imprezowala, badz imprezuje - to juz nie moj problem.
              Wracaja jednak do znizek, to moze zabierzmy je dzieciom ze szkoly,
              kombantantow, starym dziadkom, a co niech placa tak jak Pani caly bilet....

              ehhh szkoda gadac, milego dlubania...... za nasze pieniadze
            • Gość: student IV r AGH jaka przerwa? do roboty! IP: *.kolornet.pl / *.kolornet.pl 02.02.04, 04:29


              no i wlasnie tym sie rozni student od urzedasa, ze nie pierdzi w stolek, tylko
              stara sie podniesc swoje kwalifikacje zawodowe poprzez nauke.

              co do kodeksu: zamiast slodko pierdziec o prohibicji dla studentow stuknij sie
              w czerep i pomysl, czy kodeks pracy w obecnym ksztalcie jest oka? bo mnie sie
              wydaje, ze jest do dupy: chroni takich darmozjadow jak ty, a wlasciciela firmy
              traktuje jak zloczynce. wiec nie powoluj sie (z ta przerwa) na kodeks pracy, bo
              sie osmieszasz. to moze ja sie powolam na napisy w kiblu?

              a czytac forum mozna. kazdy moze, ale jak sie juz za komentowanie zabiera, to
              powiem tak: umiejetnosc czytania ZE ZROZUMIENIEM ma kolosalna przyszlosc. nawet
              na biurowym, cieplym stolku. zreszta tego ucza juz w podstawowce.

        • Gość: student IV r. AGH a co na to rodzina? mamuska, nie zalewaj! IP: *.kolornet.pl / *.kra.cdp.pl 02.02.04, 04:00
          doplacaja? darmowa nauka? nie zalewaj! gadasz jakbys miala 10 lat i krecone
          zeby. w urzedzie pracujesz ale chyba jako sprzataczka.

          to ciekawe na co ten aparat urzedniczy, w ktorym pracujesz, chcialby
          przeznaczac te podatki (przeciez rodzice, dziadkowie, wujkowie itd. studentow
          tez placa)? na coraz to nowe samochody sluzbowe? moze laptopy sluzbowe, ktore
          po skonczonej kadecji mozna bedzie odkupic za bezcen (bo na papierze juz sie
          zamortyzowaly)? albo nie: doplacmy do nierentownych kopalni i wegla, ktorego
          nikt nie potrzebuje!
          wez sie kobito puknij w glowe. czy ty wogole wiesz jaki jest w polsce system
          finansowania uczelni publicznych?

          dostep do internetu na agh jest za friko, bo serwery CYFRONET naleza do agh i
          ta spolka dzierzawi lacza np. kafejkom internetowym, ktore dalej dystrybuuja,
          itd. wiec kasa plynie i z niej jest finansowany dla studentow agh dostep do
          neta.

          co do mpk - jestem za skasowaniem ulg i doplacaniem w gotowce. ale tylko
          dlatego, zeby takie pasozyty i uzedasy jak ty nie mogly na tej kasie polozyc
          rak. bo: spoznie sie z indexem, to na uczelni nie podbija legitki. dostane kare
          za brak dokumentu uprawniajacego do ulgi, a jak juz legitka bedzie podbita, to
          uczelnia i tak zaplaci mpk za mnie z tym, ze nie od momentu podbicia, tylko od
          poczatku semestru. czyli mpk dostanie to, co i tak by dostalo plus kare. kto
          przepieprzy te dodatkowa kase? jakies glupie urzedasy i biurwy.

          studenci sa sola tego kraju czy sie to komus podoba, czy nie.

          i przestan gadac glupio o wladzach uczelni: w d... to maja. studenci to sa
          dorosli ludzie i maja prawo chlac ile wlezie. zabronione jest natomiast to co
          zawsze: burdy, zaklocanie porzadku publicznego, niszczenie mienia, itd.

          agh to uczenia inzynierow a wiec ludzi inteligentnych i myslacych racjonalnie,
          a nie klasztor pseudo-humanistow. nikt tu nie bedzie matkowal studentom. jak
          chcesz, to sie zapisz do wolontariatu i plataj po miasteczku jak smrod za
          wojskiem. moze ci jakis student otworzy (ale chyba w pijanym widzie).

          p.s. widac, ze jestes zielona i wiedze o zyciu studenckim i narkotykach
          czerpiesz z brukowcow i tanich sensacyjnych historyjek w tv.
          kobito: idze do nocnego albo na stacje i zapytaj ich czy maja narkotyki. to ci
          sie kaza w glowe puknac. co ma nocny z dostawa do domu wspolnego z narkotykami?
      • Gość: student IV r AGH a kim ty jestes, pierdzielu, ze gadasz jak zgred? IP: *.kolornet.pl / *.kra.cdp.pl 02.02.04, 02:33
        PO PIERWSZE
        co to za slowo 'internetyzacja' - chyba z polskiego miales pale.


        PO DRUGIE
        ciekawe co robi twoje dziecko. bo z moich obserwacji wynika, ze studenci -
        wbrew powszechnej opinii - pija malo, nie mowiac o narkotykach.
        programy tvn o tym co to sie zekomo dzieje na miasteczku sa po to, zeby byla
        duza ogladalnosc i kasa z reklam.
        cpaja niektorzy, owszem, ale nie ma sie co bac, ze 'tacy beda polscy
        inzynierowie'. odsieje ich firma podczas rekrutacji, to taki cpun ma pewne
        cechy charakteru, ktore da sie wylapac.


        PO TRZECIE
        pieniadze sie biora z tad, ze:
        a/ agh jest zajebiscie gospodarna uczelnia (nie to co jakies tam nierentowne
        kopalnie) i nie wydaje pieniedzy na pierdoly, tylko na nowe sprzety, remonty,
        STYPENDIA itd.
        b) wielu studentow pracuje (i to nawet nie wiesz jak ciezko): w dzien nauka, po
        poludniu praca
        c) robia rozne prace (w krakowie praktycznie polowa dyplomowek, magisterek i
        nieraz prac doktorskich z roznych uczelni, to robia wlasnie studenci z agh).

        PO CZWARTE
        jak juz ktos trafnie zauwazyl na tym forum: studenci sa przyszloscia. bo kogo
        niby chcesz zatrudnic na odpowiedzialnych stanowiskach? chlopkow roztropkow
        oderwanych od pluga (jak pawlak czy kalinowski), aferzystow (jak lepper),
        zwiazkowcow, ktorzy maja wszystko w dupie (w szczegolnosci prace)?
        poza nimi to zostaja juz tylko marsjanie i ludzie po studiach.
    • Gość: Prawda Powstaje internetowy sklep spożywczo-alkoholowy... IP: 157.25.138.* 29.01.04, 21:53
      Studenci mają przede wszystkim studiować! ale cwaniaki chcą zarabiać na nich
      nawet nocą - rozpijając, a więc niszcząc ich na dłuższą metę - liczy się
      zysk a nich tam studenty piją - im głóbszy naród tym lepiej nimi manipulować
      Ciekaw jestem co na to "środowisko akademickie".......???
      • Gość: Doncu Re: Powstaje internetowy sklep spożywczo-alkoholo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.04, 15:44
        To zasadniczo dobry pomysł. Rewelacyjny. A co do niszczenia, to statystyczny
        student ma chyba więcej szrych komórek od statystycznego nie-studenta, ma więc
        zapas :)
    • Gość: Prawda Powstaje internetowy sklep spożywczo-alkoholowy... IP: 157.25.138.* 29.01.04, 21:55
      Studenci mają przede wszystkim studiować! ale cwaniaki chcą zarabiać na nich
      nawet nocą - rozpijając, a więc niszcząc ich na dłuższą metę - liczy się
      zysk a nich tam studenty piją - im głupszy naród tym lepiej nimi manipulować
      Ciekaw jestem co na to "środowisko akademickie".......???
    • Gość: sadek Re: Powstaje internetowy sklep spożywczo-alkoholo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.04, 13:27
      no w koncu ktos pomyslal na zachodzie to normalne ze dostrczaja zakupy do
      domu , ja tez mieszkam w okolicach miasteczka i prawda jest taka ze jakby nie
      sklep na krolewskiej albo statoil to mozna w nocy uschnac z pragnienia:), nie
      jest to moze najblizej ale lepszy rydz niz nic . Więc tylko pogratulowac
      pomyslu podejrzewam ze bedzie dobrze zarło :)) A my juz nie bedziemy musieli
      kupowac wodki na zapas tylko jak braknie to zadzwonimy :)))
    • Gość: POLO Re: Powstaje internetowy sklep spożywczo-alkoholo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.04, 17:49
      Wydaje mi sie ze to bardzo dobry pomysl - przeciez bedzie mozna zamowic
      jedzenie -pieczywo,nabial , wedliny - bedzie to porostu zwykly sklep a to ze
      przy okazji alkohol to i tak nie ma znaczenia jak ktos bedzie chcial pic to
      pojdzie sobie na statoila i tak sobie kupi- MI sie wydaje ze to jest super
      pomysł - LUDZIE -
      • Gość: s za moich czasow jak sie chcialo czytac ksiazki to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.04, 01:46
        trzeba bylo je sobie samemu napisac
        hehehe
        • Gość: student ksiazki vs rekopisy IP: *.kolornet.pl / *.kra.cdp.pl 02.02.04, 04:32
          teraz tez sie pisze. i ksiazki, i rekopisy.
          a do tego jeszcze zostalo otwartych mnostwo punktow kserograficznych, gdzie
          mozna odbitki porobic.

          hahaha
    • Gość: diabelek Re: Powstaje internetowy sklep spożywczo-alkoholo IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 31.01.04, 18:14
      KRAKOW NA STOLICE!!! :)))))))) ja studiuje na politechnice w czestochowie i
      porypany prezydencik objol serce czestochowy strefa bezaklocholowa !!!! i chce
      odpalic tam swoja dyskoteke skor*** wykozystuje stanowisko dla wlasnych
      biznesow ale wracajac do tematu wspanialy pomysl My nawet piwa niemozemy
      kupic!!! co to za studia!!! BLAGAM odpalcie fiie u Nas w czestochowie do
      prosby dolacza sie bez wahania inni studenci polibudy!!! pozdrawiam i takich
      pomyslow wiecej zycze:)))))
      • Gość: student IV r AGH prohibicja IP: *.kolornet.pl / *.kra.cdp.pl 02.02.04, 04:35


        prohibicja nie wyszla nawet w usa, gdzie przeciez mieli duzo kasy na walke z
        alkoholem...

    • Gość: G. Do p. Magdaleny Kuli IP: *.ds14.agh.edu.pl 04.02.04, 00:18
      Szanowna Pani Magdaleno
      Z punktu widzenia tzw. "dziennikarskiej rzetelności" Pani "artykuł" można
      określić tylko w jeden sposób - DNO.
      Przedstawiam wybrane przykłady perfidnych przeinaczeń i niedomówień mających,
      jak rozumiem, podnieść "atrakcyjność" "artykułu":
      Poczynając od nagłówka: "Powstaje internetowy sklep spożywczo-alkoholowy dla
      studentów" - rozumiem, że w statucie sklepu wyraźnie zazanczono, iż klientami
      mogą być wyłącznie studenci oraz że w innych sklepach internetowych
      działających na terenie Krakowa studentom pod żadnym pozorem niczego kupować
      nie wolno (sklep, o którym mowa nie jest nawet na terenie MS - przyp.).
      "Dodaje, że nie ma żadnych ograniczeń w ilości zamawianych trunków(..)" - to
      rzeczywiście wyjątkowo zaskakujące biorąc pod uwagę fakt, że przecież prawie w
      każdym sklepie SPOŻYWCZO-alkoholowym (w tym tych internetowych) występuje
      ograniczenie do co najwyżej 2 piw lub 0,25 l wódki przy jednym zamówieniu,
      doprawdy nie rozumiem, jak właściciel śmie łamać te zasady...
      "Choć zgodnie z regulaminem do akademika nie wolno wnosić alkoholu(..)" - droga
      Pani, szczerze dość mam już propagowanej przez ludzi Pani podobnych wizji
      Miasteczka jako obozu koncentracyjnego. To takim, jak Pani "życzliwym"
      Miasteczko zawdzięcza m.in. kraty w oknach i brak dostępu do balkonów, tylko
      patrzeć, jak pojawią się kamery w pokojach...(ubolewam nad konformizmem Zarządu
      MS). Chciałbym zwrócić Pani i innych uwagę, że pokój w akademiku to w zasadzie
      nic innego, jak rodzaj wynajmowanego mieszkania z opłatami (biorąć pod uwagę
      powierzchnię i standard) identycznymi jak w przypadku wynajmu od właściciela
      prywatnego. Czy wyobraża sobie Pani sytuację, gdy właściciel wynajmowanego
      przez Panią mieszkania zabrania Pani wnoszenia do niego piwa ? A jeśli nawet,
      to czy nie wniesie go Pani ? Czy piwo to naprawdę trucizna ? Czy student to
      jakiś rodzaj wroga publicznego ? I czy to aby nie "martwy" przepis ?
      "Niby możemy wpuszczać tylko dostawców z pizzą" - oczywiście, natomiast
      dostawców pieczywa, przesyłek, klocków Lego itp nie wolno wpuszczać pod żadnym
      pozorem, pozostaje konspiracja i wciąganie tych rzeczy na sznurku przez okno.
      <W tym miejscu pomysł dla właściciela sklepu - proponuję zorganizować swoim
      dostawcom gustowne kurteczki z napisem "PIZZA" (tudzież "pIssA" - nikt nie
      zauważy)>
      "A my nie jesteśmy od kontrolowania, tylko od pomagania" - i to (uprzedzam, że
      Panią zaskoczę) jest zdrowe podejście człowieka, który wie dlaczego i dla kogo
      pracuje (polecam pod rozwagę).
      "O stoisku monopolowym w tutejszym supermarkecie mówi się, że to najbardziej
      oblegane miejsce w miasteczku." - "mówi się" też, że tacy Marsjanie to są
      zieloni i mają czółki...szanowna Pani, ile godzin spędziła Pani na obserwacji
      tego stoiska w rzeczonym (super?)markecie ? Gdzie są zdjęcia ? Była Pani w nim
      przynajmniej, lub chociaż wie, gdzie się znajduje ? Nie wie Pani.
      Coż by to była za rewelacja z tym śmiesznym internetowym sklepikiem, gdyby Pani
      i kilka innych osób raczyło łaskawie zauważyć, że od conajmniej 10 lat W SERCU
      MIASTECZKA ZNAJDUJE SIĘ JUŻ SKLEP ALKOHOLOWY czynny od 07:00 do 22:00, w którym
      to sklepie SPRZEDAJE SIE ALKOHOL głównie STUDENTOM (uwaga, uwaga...) BEZ
      OGRANICZEŃ ILOŚCIOWYCH (naprawdę, można kupić 3 butelki a nawet 5, 7 też można
      a i z 12-ma nie będzie problemu).

      Podsumowanie: bardzo Panią (jako "żałosnego, szukającego sensacji pismaka,
      któremu na domiar złego się nie chce") proszę o zmianę barw redakcyjnych na coś
      w stylu "Życie na gorąco" itp, abym nie musiał już Pani czytać, nawet
      przypadkiem, pod markami gazet, które do tej pory uważałem za poważne.
      A będąc na miejscu właściciela opisanego sklepu kategorycznie żądał bym
      przeprosin i sprostowania, nawet tylko w celu jego(sklepu) dalszej reklamy.

      Pozdrawiam
      G.
      • Gość: Mike www.issa.net.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.04, 10:43
        to chyba ten adres ...
        • Gość: Marek Re: www.issa.net.pl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.04, 15:15
          Nie jest to żadna nowośc. Od ponad roku działają Internetowe Delikatesy firmy
          ziko. www.ziko.pl Obsługują nie tylko studentów, ale cały Kraków
    • Gość: student Re: Powstaje internetowy sklep spożywczo-alkoholo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.04, 03:56
      a jakis adres do tego sklepu???albo numer kom???pisze o sklepie a dzisiaj
      chcialem zkorzystac, i lipa niemoglem znalesc!!sa w necie jeszcze sklepy
      internetowe,ale tam sie czeka dwie godziny,a jak sie chce do 60 min miec zakupy
      to kosztuje drozej.mam nadzieje ze tutaj niebedzie jakas kosmiczna cena za
      dowoz,no i ze niebedzie trzeba czekac tak dlugo.bo na miasteczku czekac na piwo
      dwie godziny to jest nie do przyjecia,pozdro all,szczegulnie AGH!!!!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka