Gość: Piotr
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
11.01.10, 15:53
Nic dodać, nic ująć. Po zamknięciu poczty na rogu Limanowskiego i
Lwowskiej, na Węgierskiej rzeczywiście rozgrywają się dantejskie
sceny. Powstał gigantyczny rejon, który obsługują dwa okienka! W
zeszłym tygodniu czekałem z awizem ponad 2 (dwie) godziny. W kolejce
cały czas wybuchają karczemne awantury, urzędniczki pracują w
wielkim stresie i trudno się dziwić, że są nieuprzejme. Na dodatek:
1. W rejonie listonoszom nie chce się nosić większych listów, które
(sprawdzałem!) mieszczą się w szczelinie skrzynki - zostawiają
awiza, a to powiększa kolejki.
2. Czemu na poczcie nie ma nalepek "Priorytet"? Co z tego, że kupię
pakiet znaczków, skoro i tam muszę odstać swoje po samo przybicie na
liście stosownej pieczątki, generując kolejkę (ludzie przecież nie
przepuszczą).