gregry
11.03.04, 14:49
Powiem Wam wszystkim szczerze, że kiedy Zenon obejmował rządy, to nie miałem
o nim i jego przeszłości zbyt wielkiego pojęcia. I dlatego właśnie stał się
wtedy na moment moim idolem (mimo, że na niego nie głosowałem). Stał się nim
dlatego, że zaczął od samego dołu a skończył na samej górze. Pomyślałem: „ten
facet będzie rozumiał całe społeczeństwo”.
Niestety. Idolem przestał być już po miesiącu. Popełniłeś wielki błąd kolego,
bo przez te lata mogłeś zbudować potężną Polskę. Teraz sypano by Ci kopce jak
Piłsudskiemu. Tak. Mogłeś być drugim Piłsudskim. Zastanów się teraz? Co z
tego wszystkiego masz? No?
Widzisz – tym się różnimy, mój drogi były idolu, że Ty jesteś karierowiczem,
a ja nie. Prędzej mi do Wałęsy – z tą różnicą, że ja nawet, kiedy „muszem”
to „nie chcem” (kto by się chciał ośmieszyć – albo zostać ośmieszonym przez
Was i przez media jak Wałęsa.). Ale co się odwlecze to się nie uciecze.
Wałęsa jest dziś moim największym po JP2 żyjącym bohaterem, a Ty mój
mistrzu.... (pan Ziobro nim nie jest / ale jest nim Kwas).
Spadaj że póki naród ma jeszcze cierpliwosć. A odchodząc powiedz
choć: „przepraszam”. (wybaczymy ci – bo tacy już jesteśmy miłosierni – jak
żaden naród i system na tym świecie).