Dodaj do ulubionych

Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla Mil...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.10, 06:41
ale prymitywne babsztyle.
Obserwuj wątek
    • Gość: art a wy? swiętojebliwi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.10, 07:24
      przecież wychowawczynie można zrozumieć!!! gdyby się coś stało-byłaby ich
      wina!!! natomiast wpychanie na siłe , dziecka, które jednak wymaga odrobine
      więcej uwagi-też nie jest w porządku!!jeżeli NFOZ nie refunduje leczenia, leków
      itd. prowadząc LUDOBÓJSTWO, tak ludobójstwo!! i państwo ma to w nosie[czytaj
      jego urzędnicy], oczywiscie tak jest tylko dla pospólstwa, bo już mama pana
      kaczynskiego jest podtrzymywana za nasze pieniądze, czy sw. pamięci pan religa
      miał zdiagnozowanego raka i zooperowanego w ciągu 2 tygodni, więc martwienie sie
      JAKIMŚ DZIECKIEM , przez prywtną firme? sorry że to pisze ale polska jest krajem
      wrogim dla swoich obywateli.......może jak Milenka byłaby małym murzynkiem......
      • pfg Re: a wy? swiętojebliwi? 14.07.10, 08:26
        Art, nie wiem, co bierzesz, ale ci to szkodzi. To chyba nie jest środek
        refundowany przez NFZ?
        • lucusia3 Re: a wy? swiętojebliwi? 14.07.10, 15:01
          Oj, szkodzi mu. A nawet niewykluczone, ze zrobiło już nieodwracalne zmiany. I takiego puszczą na wczasy, NORMALNE! i taki wygolony, podtyty mądrala, będzie żarł ile wlezie (wszystko inclusive), żłopał alkohol, i darł się na swoje "normalne" dzieci, żeby przestały dusić pieska, bo skowyt mu przeszkadza. Tyle, że oni są "normalni".
    • Gość: Lisek Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M IP: *.237.spine.pl 14.07.10, 08:19
      A ja myślę, że dobrze się stało. O chorobie powinno być poinformowane biuro. Wychowawczynie byłyby odpowiedzialne za to dziecko, a nikt ich nie uczył, jak się takimi dziećmi opiekować. To nie była kolonia dla chorej dziewczynki, nie była dla niej przystosowana. Ktoś mógłby coś zaniedbać, nie wiedząc, że dziewczynka może potrzebować więcej uwagi.
      Obawiam się, że to mama Milenki zachowała się nieodpowiedzialnie. Gdyby poinformowała biuro o chorobie córki, miałaby szansę wyjaśnić, jakiej opieki dziecko potrzebuje. Nie bała się, że dziewczynce będzie źle, gdzieś, gdzie nikt nie wie jaka ona jest?
      Biuro postąpiło słusznie. Skoro wychowawczynie nie wiedzą, jak się opiekować chorymi dziećmi, to chore dzieci nie mogą z nimi jechać, bo mogłaby im się stać krzywda. I wtedy wszyscy obwinialiby wychowawczynie, że są nieodpowiedzialne i próbują robić coś, na czym się nie znają.
      • pfg Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M 14.07.10, 08:40
        Gość portalu: Lisek napisał(a):

        > Skoro wychowawczynie nie wiedzą, jak się opiekować ch
        > orymi dziećmi, to chore dzieci nie mogą z nimi jechać, bo mogłaby
        > im się stać krzywda.

        Wychowaczynie, jak rozumiem, zawodowe nauczycielki, mają chyba wyższe
        wykształcenie pedagogiczne? To czego ich na tych studiach uczono?!

        Tak, Lisek, to jest właśnie polskie podejście: zamknąć chorych w domach, niech
        się nie pokazują publicznie. To wszystko oczywiście dla ich dobra, no a poza tym
        swoją obecnością mogliby zepsuć samopoczucie zdrowym Liskom. Chorzy są tacy
        nieestetyczni, brr. Głupi Jezus Chrystus, głupi filozofowie, głupia Europa I
        USA, skoro twierdzą, że miarą naszego człowieczeństwa jest to, jak postępujemy z
        najsłabszymi.

        A poza tym masz chyba problemy z czytaniem ze zrozumieniem: Matka *poinformowała
        wychowaczynię*. Była opinia szkoły i lekarza, że dziecko nadaje się na kolonie.
        No ale chore dziecko to kłopot, lepiej niech zostanie w domu. Dla jego dobra,
        rzecz jasna.
        • Gość: jane Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.10, 12:24
          "Wychowaczynie, jak rozumiem, zawodowe nauczycielki, mają chyba wyższe
          wykształcenie pedagogiczne? To czego ich na tych studiach uczono?!"

          Nie każdy nauczyciel ma uprawnienia pedagoga specjalnego ( a właściwie większość
          nie ma), a takich właśnie uprawnień wymaga się przy pracy z dziećmi
          autystycznymi. Moim zdaniem wychowawczyni miała prawo odmówić wykonywania
          obowiązków niezgodnych z jej kwalifikacjami. Nauczyciel, a pedagog specjalny to
          są dwie różne rzeczy. W Anglii np dzieci autystyczne w szkole mają
          przydzielonego specjalnego asystenta, który ma uprawnienia SEN (Special
          Educational Needs). U nas po prostu nie ma stworzonych warunków dla takich
          dzieci, nie tylko w szkole ale również na koloniach, a to wszystko przez źle
          pojęte oszczędności
          • lucusia3 Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M 14.07.10, 15:06
            W Polsce nie mają. Chodża do zwykłych szkól, gdzie uczą zwykłe nauczycielki. I te zwykłe nauczycielki w większości sobie doskonale radzą. Nie dośc,że miały pedagogikę na studiach, to jeszcze mają rozum i doświadczenie. Tyle, że niestety paniusie zatrudnione przez biuro, nie mają nic, poza chęcią zysku i świętego spokoju. Ja bym się zastanawiała nad jakością opieki na tych koloniach. Skoro panie mają takie nastawienie, to murowane są wielogodzinne "cisze" poobiadowe (tzn. zamkniecie dzieci na siłę w pokojach, żeby panie miały spokój), murowane zakazy kąpieli, a co się mają mordować i stale patrzeć gdzie gó...arzeria lezie, czasy wolne - siedzenie w zamkniętym ośrodku. Równie dobrze mogłyby zostać na podwórku. Jak się ta firma nazywała?
            • Gość: da Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M IP: *.mas.abpl.pl 14.07.10, 16:53
              lucusia3 co Ty wiesz?! Akurat moja znajoma, super nauczyciel, lubiany przez
              Ciebie, odpowiedzialna osoba, pojechała na ta kolonię! Płacą jej 500 zł za 2
              tygodnie. Od 5 dni nie odbiera telefonu, bo jest ZAJĘTA. Nie wiesz to nie pisz!
              Po za tym, gazeta Wam wciska kit. Ona nic wcześniej nie wiedziała. Poza tym,
              nauczyciel który na co dzień ma pod opieką "zdrowe" dzieci nie jest omnibusem.
              • unhappy Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M 15.07.10, 00:42
                Gość portalu: da napisał(a):

                > lucusia3 co Ty wiesz?! Akurat moja znajoma, super nauczyciel, lubiany przez
                > Ciebie, odpowiedzialna osoba, pojechała na ta kolonię! Płacą jej 500 zł za 2
                > tygodnie. Od 5 dni nie odbiera telefonu, bo jest ZAJĘTA. Nie wiesz to nie pisz!
                > Po za tym, gazeta Wam wciska kit. Ona nic wcześniej nie wiedziała. Poza tym,
                > nauczyciel który na co dzień ma pod opieką "zdrowe" dzieci nie jest omnibusem.

                Dziecko z "aspergerem", zwłaszcza jeśli nie musi korzystać ze specjalistycznej
                pomocy jest z punktu widzenia wychowawcy kolonijnego absolutnie normalne.
                Przykro, że osoby mające opiekować się dziećmi na kolonii są prymitywnymi
                niedoukami. Ciekawe jaka uczelnia wyższa dała im dyplomy? Spokojnie te panie
                mogą te dyplomy wyrzucić do kibla.
                • Gość: shal Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.10, 06:49
                  weź nie popuść. Na studiach pedagogicznych nikt pewnie o tym nie
                  uczy. Taki jest program. Prawda jest taka a wy jesteście za głupi by
                  ją zrozumieć. Matka zataiła informację przed PRYWATNĄ FIRMĄ a ta nie
                  jest fundacją co bądź chorych dzieci. Więc niestety to ich święte
                  prawo że odmawiają.
                  • unhappy Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M 15.07.10, 10:43
                    Gość portalu: shal napisał(a):

                    > weź nie popuść. Na studiach pedagogicznych nikt pewnie o tym nie
                    > uczy. Taki jest program. Prawda jest taka a wy jesteście za głupi by
                    > ją zrozumieć. Matka zataiła informację przed PRYWATNĄ FIRMĄ a ta nie
                    > jest fundacją co bądź chorych dzieci. Więc niestety to ich święte
                    > prawo że odmawiają.

                    Czytaj. Czytaj. I jeszcze raz czytaj. Jak ci się nie uda za pierwszym razem
                    próbuj dalej. Trening czyni mistrza panie "nie popuść". Matka poinformowała
                    wychowawczynię dziecka DWA TYGODNIE przed wyjazdem. W dwa tygodnie to można
                    kilkadziesiąt książek o Aspergerze przeczytać. Ale już po pierwszej wiadomo, że
                    nie trzeba czytać kolejnych i spokojnie dzieciaka można na kolonię wziąć.
                • dominikjandomin Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M 15.07.10, 15:04
                  unhappy napisał:


                  > Dziecko z "aspergerem", zwłaszcza jeśli nie musi korzystać ze
                  specjalistycznej
                  > pomocy jest z punktu widzenia wychowawcy kolonijnego absolutnie
                  normalne.

                  Nie jest.

                  Miałem na obozie 2 chłopców z zespołem Aspergera. W sumie było
                  super., ale trzeba wiedzieć, jak do nich podejść.

                  Zwykłe "idź do domu" może się skończyć tym, że dzieciak na piechotę
                  ruszy do swego domu kilkaset km dalej. I to jest normalne dla niego:
                  wszak wychowawca kazał, robi DOKŁADNIE to, co mu powiedziano...

                  > Przykro, że osoby mające opiekować się dziećmi na kolonii są
                  prymitywnymi
                  > niedoukami. Ciekawe jaka uczelnia wyższa dała im dyplomy? Spokojnie
                  te panie
                  > mogą te dyplomy wyrzucić do kibla.
                  >
                  • madziulec Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M 15.07.10, 15:14
                    Ale to oznacza tylko to, ze to TY wyrazasz sie niejasno i to TY
                    wypowiedziales swoje polecenie nie tak, by zostalo zrozumiane
                    wlasciwie ;)
                    • dominikjandomin Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M 16.07.10, 01:13
                      madziulec napisała:

                      > Ale to oznacza tylko to, ze to TY wyrazasz sie niejasno i to TY
                      > wypowiedziales swoje polecenie nie tak, by zostalo zrozumiane
                      > wlasciwie ;)

                      Nie.

                      W języku istnieją zwroty o znaczeniu "niedosłownym". Dzieci z ZA mają
                      problem z ich przyswojeniem.

                      Miałem na obozie 2 chłopców z ZA. Byli super. Tylko trzeba było
                      uważać, co się mówi, aby zrozumieli właściwie. To może być problemem
                      dla wychowawczyni, któa nie ma pojęcia o ZA.
            • Gość: d. Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M IP: *.adsl.inetia.pl 15.07.10, 00:36
              W większości sobie radzą? Ja bym raczej wolał "wszystkie są do tego przygotowane
              i wiedzą co robić". W szkole i poza szkołą.
          • Gość: bartek Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M IP: 188.33.207.* 15.07.10, 00:26

            Jak już coś piszesz to zastanów się co piszesz. Zespół Aspergera to nie jest
            autyzm, więc do opieki na d dziećmi mającymi ten zespół wcale nie trzeba
            pedagogów specjalnych. Tym bardziej, że wychowawczyni tego dziecka wiedziała co
            i jak i nie robiła problemów. To niestety krakowska dulszczyzna tak powszechna w
            Polsce. Jak ktoś inny albo chory, czy kaleka to zamknąć w komórce albo klatce,
            niech nie psuje widoku tym normalnym bezkarkowcom, co to psa w samochodzie
            zamykają na upale, albo dzieci tłuką bo im przeszkadzają. Oczywiście te kolonie
            są dla "normalnych" a nie jakichś kalek, wariatów, niedorozwojów czy innych
            idiotów z Downem. Gratuluję świetnego samopoczucia.
          • Gość: zibi Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.10, 00:35
            Autyzm w tym artykule był przytoczony dla porównania, a choroba
            nazywa się inaczej.Czytaj ze zrozumieniem.Jako "NIE-pedagog" nie
            widzę tutaj jakichś ogromnych problemów z opieką nad tą dziewczynką.
            Poprostu panie bały się, że będą miały za wiele pracy i nie będą
            mogły się spokojnie np. opalać
            • unhappy Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M 15.07.10, 00:46
              Gość portalu: zibi napisał(a):

              > Jako "NIE-pedagog" nie
              > widzę tutaj jakichś ogromnych problemów z opieką nad tą dziewczynką.

              Nie ma ŻADNYCH problemów. To są absolutnie normalne dzieci. Miałem na kilku
              zielonych szkołach właśnie "aspergera" - tyle ile się od niego dowiedziałem o
              liniach kolejowych, typach pociągów i szczegółach konstrukcyjnych lokomotyw,
              wagonów i całej reszty (to był dziesięciolatek) to już 99 procent z tego
              zapomniałem :)

              Teraz koleś studiuje na polibudzie.

              > Poprostu panie bały się, że będą miały za wiele pracy i nie będą
              > mogły się spokojnie np. opalać

              Nie. Po prostu są niedouczonymi [censored].
              • Gość: kotek Miau Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.10, 01:03
                Dziękuję !

                Nie powiedziałeś wprost...
                On zamęczał Cię tymi swoimi opowiastakami ?
                Żyją w swoim świecie, nie licząc się z opinią innych !
                Tak, jak autystyczne dzieci.
                Bywało gorąco, prawda ?

                Pozdrawiam ^ ^
                Miau ;)
                • zorbea Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M 15.07.10, 01:18
                  Dziekuje za wspaniala dyskusje. Byla mi potrzebna.

                  zorbea
                • unhappy Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M 15.07.10, 01:20
                  Gość portalu: kotek Miau napisał(a):

                  > Dziękuję !
                  >
                  > Nie powiedziałeś wprost...
                  > On zamęczał Cię tymi swoimi opowiastakami ?

                  Nie. Generalnie wejście w nowe środowisko sprawiało mu trudność. Zamiast iść na
                  wycieczce z grupą szedł z wychowawcami (to się zmieniło po kilku dniach i wtedy
                  już nie było żadnych różnic). Nie zamęczał ale jak widzę, że idzie sam i
                  uśmiecha się do swoich myśli (w przenośni) to zagadałem i zeszło na
                  zainteresowania. No i poszło. Co mnie zaskoczyło to cierpliwość tłumaczenia
                  laikowi (czyli mnie) rzeczy, które dla niego były oczywiste. Tłumaczenie tego
                  sprawiało mu wyraźną radochę :)

                  > Żyją w swoim świecie, nie licząc się z opinią innych !

                  Jeśli chodzi o jego maksymalną koncentrację na temacie zainteresowań, to
                  spokojnie nie musiałby się liczyć z opinią nikogo poniżej magistra kolejnictwa
                  (o ile są tacy) :D

                  > Tak, jak autystyczne dzieci.

                  Zupełnie nie tak. Jakbym nie wiedział, że ma ten zespół to bym się nie domyślił.
                  Znałem dużo bardziej od niego wycofane dzieci. Tym bardziej, że po kilku dniach
                  się zintegrował. Miałby jak podejrzewam dużo większy problem, gdyby miał wejść w
                  zgrany już zespół. Ale kolonii to nie dotyczy :D

                  > Bywało gorąco, prawda ?

                  To był sierpień :)

                  > Pozdrawiam ^ ^
                  > Miau ;)

                  Pzdr
            • dominikjandomin Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M 15.07.10, 15:06
              Gość portalu: zibi napisał(a):

              > a choroba
              > nazywa się inaczej.Czytaj ze zrozumieniem.Jako "NIE-pedagog" nie
              > widzę tutaj jakichś ogromnych problemów z opieką nad tą dziewczynką.

              Problemów? Na ogół nie ma. Tylko trzeba ostro zmienić podejście. To
              trudniejsze niż dziecko z problemami.
        • Gość: Be Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.10, 20:05
          > Wychowaczynie, jak rozumiem, zawodowe nauczycielki, mają chyba wyższe
          > wykształcenie pedagogiczne? To czego ich na tych studiach uczono?!


          To, ze na koloniach często są nauczycielki nie oznacza, ze akurat na tej były. Równie często w ramach opieki jadą osoby, które są w trakcie studiów, bo wystarczy przejść odpowiedni kurs na wychowawcę kolonijnego, a nie sądzę, aby o tej chorobie na nim wspominano.

          Moim zdaniem matka postąpiła po prostu głupio. Co z tego, że powiedziała jednej wychowawczyni? A co w sytuacji, gdy np. dwie grupy razem przebywają i ta akurat wychowawczyni by wyszła nawet do toalety, zostawiając dziewczynkę pod opieką innej nieświadomej wychowawczyni? Kto wtedy byłby odpowiedzialny?Sprawę można było załatwić, tylko trzeba było to zrobić z głową. Nikt z dnia na dzień nie bedzie szukał informacji o chorobie dziecka. O tym biuro powinno być poinformowane znacznie wczesniej.
          • unhappy Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M 15.07.10, 00:48
            Gość portalu: Be napisał(a):

            > Nikt z dnia na dzień nie bedzie szukał informacji o chorobie dziecka.

            Żartujesz prawda? Można być po uczelni i nie wiedzieć co to jest zespół
            Aspergera? Co to było? Wyższa Szkoła Lansu i Bouncu?
            • Gość: byłam Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.07.10, 10:08
              Zrobiłam kiedyś kurs dla wychowawców kolonijnych, bo chciałam z własnymi dziećmi
              jechać, gdy były małe. Dzieci dziś są bardzo rozbrykane, trudne do ujarzmienia,
              wymagają 24 godzinnej uwagi. Jeżeli nauczycielka bierze dodatkowo dziecko, które
              wymaga więcej troski, bo nie tylko samo sobie zrobi krzywdę, ale inne dzieci
              mogą go szykanować, to jest duży problem i odpowiedzialność. Mama Milenki mogła
              się zgłosić do pomocy na tę kolonię, mogła zamieszkać obok w wynajętym
              mieszkaniu i spotykać się z grupą młodzieży kolonijnej. Mogła poszukać innych
              kolonii. Ktoś kto organizuje kolonie, bierze za nie odpłatność, ma prawo do
              takiej organizacji i regulaminów jakie sobie ustali, bez oczywiście
              dyskryminacyjnych. Jeżeli nie zapewnia opieki dodatkowej, ma prawo odmówić. Mama
              Milenki mogła dać zaświadczenie od lekarza, że córka nie wymaga dodatkowej
              opieki. Dlaczego tego nie zrobiła? Dziennikarze patrzą bardzo powierzchownie.
              Aby była afera!
              • yula Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M 15.07.10, 10:22
                Matka wyraźnie powiedziała że dziecko NIE WYMAGA więcej uwagi niż zwykłe
                dziecko. Jest samodzielna. Matki najlepiej znają swoje dzieci, a nie
                wychowawczyni którzy przeczytali na urywki kartki z książki. Podejrzewam że to
                ich jedyna wiedza na temat ZA i na tych kartkach były opisane skrajne przypadki :/
              • d.o.s.i.a Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M 15.07.10, 12:38
                > Jeżeli nauczycielka bierze dodatkowo dziecko, które> wymaga więcej
                troski, bo nie tylko samo sobie zrobi krzywdę,

                Jaka krzywde sobie to dziecko zrobi? Zyly sobie podetnie?


                ale inne dzieci> mogą go szykanować,

                Za co ja beda szykanowac? Na czole ma napisana diagnoze czy jak?


                Ludzie, zadajcie se w koncu trud i przeczytajcie czym jest to
                zaburzenie. TO NIE JEST CHOROBA. Wokol Was zyja tysiace ludzi z
                Aspergerem, a Wy nawet o tym nie wiecie. Czy oni tez maja nosic ze
                soba dokumentacje stwierdzajaca, ze nie zrobia sobie krzywdy? A moze
                kazda niesmiala osoba powinna taka dokumentacje przedstawiac zanim
                pojedzie na kolonie? Puknijcie sie w glowe!
            • dominikjandomin Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M 15.07.10, 15:09
              unhappy napisał:


              > Żartujesz prawda? Można być po uczelni i nie wiedzieć co to jest
              zespół
              > Aspergera? Co to było? Wyższa Szkoła Lansu i Bouncu?

              Do bycia wychowawczynią na kolonii wystarczy kurs 36h i matura...

              A jeśli nawet skończyła studia kilka - kilkanaście lat temu... to się
              mogła nie załapać...
        • Gość: xxx Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M IP: *.toya.net.pl 14.07.10, 23:30
          pfg napisał:


          > Wychowaczynie, jak rozumiem, zawodowe nauczycielki, mają chyba wyższe
          > wykształcenie pedagogiczne? To czego ich na tych studiach uczono?!

          czemu zakladasz, że w ogóle są to nauczycielki, w tekście chyba nic o tym nie
          było? moga to rownie dobrze być jakieś gó...ary po skończonym kursie na
          wychowawcow kolonijnych i z pedagogika nie mieć nic więcej wspólnego
        • viking2 Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M 15.07.10, 00:30
          pfg napisał:
          > Tak, Lisek, to jest właśnie polskie podejście: zamknąć chorych w domach, niech
          > się nie pokazują publicznie. To wszystko oczywiście dla ich dobra, no a poza ty
          > m
          > swoją obecnością mogliby zepsuć samopoczucie zdrowym Liskom.

          To nie tu jest pies pogrzebany. Podnosi mnie, kiedy czytam "...caly rok
          podtrzymywania dziecka, tlumaczenia jej, ze jest jak inne dzieci, zmarnowany...".
          Wlasnie o to chodzi, ze nie jest "jak inne dzieci" i udawanie, ze jest tylko
          zrobi jej krzywde. Najprawdziwsze sa nastepne dwa zdania, ktore piszesz - ci
          najslabsi potrzebuja specjalnej troski, nawet jesli tylko minimalnie wiekszej,
          niz inni. I ktos te troske powinien okazac - a ze w Polsce systemowo chorych
          zamyka sie w czterech scianach, by "nie psuli ogolnego nastroju", to smutna
          rzeczywistosc. Zla, wykrzywiona i niesprawiedliwa, ale rzeczywistosc. Dopoki
          system nie zacznie dostarczac czynnej opieki z prawdziwego zdarzenia tym, ktorzy
          jej potrzebuja, bedzie jeszcze duzo Milenek.
          W moim odczuciu, wina jest systemowa, a nie po stronie nauczycielek - opiekunek
          turnusu. Nawet jesli maja skonczone studia pedagogiczne, to jakiej specjalnosci?
          Nie na darmo jest tak, ze "zwykle" studia pedagogiczne nie przygotowuja do
          wspoldzialania z dziecmi specjalnej troski, potrzebna jest specjalizacja.
          Przypuszczam, ze zadna z tych opiekunek jej nie ma i dzialaly mieszanina strachu
          ("a co bedzie, jak sobie nie damy z nia rady? a co bedzie, jak narobimy wiecej
          szkody, niz pozytku?"), niewiedzy ("zespol Aspergera? a co to takiego?") i
          wygodnictwa. Ale to system nie zmusil nikogo do przyjecia do pracy kogos z
          wiedza, zdolnosciami i przygotowaniem do tego zadania. To system nie dostrzegl,
          ze miedzy dziecmi sa tez i Milenki...
      • Gość: Biały Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.10, 09:41
        Mama Milenki postąpiła prawidłowo, poinformowała o chorobie córeczki właściwe
        osoby. Należy się Jej i tak olbrzymie podziękowanie za dotychczasowe wychowanie
        dziecka, które jak pokazuje ten przypadek, nawet w naszym katolickim
        społeczeństwie nie jest za łatwe. To brak empatii ze strony innych osób sprawił,
        że tak skandalicznie potoczyła się ta sprawa. Zanim ktoś skrytykuje Mamę
        Milenki, niech sam sobie wyobrazi, co czułoby, gdyby było potraktowanym jak
        "trędowaty".
        • Gość: marina Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M IP: 62.121.135.* 14.07.10, 11:59
          > Należy się Jej i tak olbrzymie podziękowanie za dotychczasowe wychowanie
          > dziecka,

          Należy jej się podziękowanie za wychowanie swojego dziecka??? to już teraz nie
          jest obowiązek rodzicielski, tylko jakaś szczególna zasługa?

          a a propos postu powyżej, nie wiem czego uczą na pedagogice, ale wiem, ze jest
          coś takiego jak pedagogika specjalna.
      • Gość: kamcza Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M IP: *.chello.pl 15.07.10, 00:22
        Lisku a czytales artykul? Pani wychowawczyni cos jednak musi
        wiedziec bo na codzien prowadzi klade integracyjna, wiec mysle ze na
        koloniach tym bardziej nie byloby to dla niej problemem...
        • Gość: kamcza Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M IP: *.chello.pl 15.07.10, 00:28
          miało być klasę:)
      • Gość: zibi Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.10, 00:30
        skoro wychowawczynie nie wiedzą jak opiekować się dzieckiem, które
        nieco się wyróżnia wśród innych, to co robiły podczas studiów? O ile
        mi wiadomo powinny mieć odpowiednie przygotowanie pedagogiczne.Wszak
        tu nie chodziło o jakąś szczególną opiekę.Głupi ludzie w tym kraju.
        • Gość: KGB Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M IP: *.xdsl.centertel.pl 15.07.10, 02:33
          Takie szkolnictwo, szczególnie zaoczne kupa debili się z tego tworzy ale za to
          wykształconych
    • pfg Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M 14.07.10, 08:31
      Powiem tak: W krajach cywilizowanych wychowawczynie i biuro podróży nie wyszłyby
      z długów do końca życia. Za dyskryminację Milence przyznanoby gigantyczne
      odszkodowanie.

      I gdzie są feministki?! Dziecko i matka są dyskryminowane, nie mogą liczyć na
      pomoc urzędów państwowych (Kuratorium, Rzecznik Praw Dziecka) - przeciwko
      takiemu traktowaniu kobiet trzeba protestować. Ale nie, na tym się kariery
      politycznej nie zrobi, po co się tym zajmować?
      • Gość: sad Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M IP: *.chello.pl 14.07.10, 09:01
        Powiem tak:
        W krajach cywilizowanych matka poinformowałaby o tym że jej dziecko jest chore i
        wymaga wiekszej opieki, a nie zatajała takich rzeczy. Bo jeżeli coś by sie stało
        z tym dzieckiem to kto byłby winni ? Oczywiscie że biuro podróży i
        wychowawczynie, a mamusia i tak napisałaby do Gazety że to "dyskryminacja
        chorych dzieci / wypadek to ich wina"
        • pfg Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M 14.07.10, 09:10
          Gość portalu: sad napisał(a):

          > W krajach cywilizowanych matka poinformowałaby o tym że jej
          > dziecko jest chore
          > i
          > wymaga wiekszej opieki, a nie zatajała takich rzeczy.

          Ty też masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem? Jakich fragmentów poniższych
          zdań nie rozumiesz?

          Poinformowała za to kolonijną wychowawczynię Annę Żurad. Ta - na prośbę matki
          - dwa tygodnie przed planowanym wyjazdem nawet spotkała się w dziewczynką.


          Pozytywną opinię o dziewczynce w karcie kolonijnej napisali też jej
          wychowawczyni i pediatra.
          • Gość: art ad. pfg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.10, 09:49
            chyba Ty jesteś czub!!! uwzględniając polskie zwyczaje, biuro podróży miało
            prawo odmówić, i tak w porównaniu ze zwyczajami zagranicznych lini lotniczych
            [względem chorych] to tu biuro wykazało sie wysoką kulturą,tam nikt sie nie
            cacka, gwarantuje ci że za granicą NIKT nie przyjąłby chorego dziecka, chyba że
            wyspecjalizowany w tym zakład. no cóż, walke Mamy Milenki można zrozumieć, ale
            firme też trzeba zrozumieć.a co do nfozu-nieprawda że są równi i równiejsi??
            • lucusia3 Re: ad. pfg 14.07.10, 15:11
              Byłeś gdzieś za granicą poza robotą na czarno?
              Gwarantuję Ci, że tam się cackają ile wlezie.Zarówno w szkołach, jak i na wyjazdach.
              Tam wystarczy nawet nie sąd, ale skarga do urzędy zajmującego się dziećmi, żeby taka firma miała kontrole, sprawdzenia, tłumaczenia się, zaświadczenia o kompetencjach pań opiekunek (jak nie mają uprawnień, to na jakiej podstawie je zatrudniono, jak mają, to dlaczego nie wzięto dziecka). Duże kłopoty murowane.
              Ale w Polsce specjalnej troski wymagają jedynie kibole i alkoholicy.
              • Gość: Artur Re: ad. pfg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.10, 00:02
                Jestem rodzicem mającym chore dziecko na autyzm, z racji pracy mam firmę w
                Niemczech i tam płacę większość podatków, poza dochodowym - bo ten jest
                zdzierany tu w kraju. W Niemczech, jak syn mój tam przebywa to ma raj na ziemi,
                żadna instytucja , lekarz czy przychodnia nie odmówi jego przyjęcia. Na wyjazdy
                to ma zawsze wolne miejsce, natomiast w kraju, gdyby nie duża nasza determinacja
                to nie miałby nic, nawet prawa do podstawowego miejsca w przedszkolu, nie
                wspominając o nauce. Tu dziecko chore jest traktowane jako kolejny pionek w
                układance pana dyrektora aby zamknąć budżet szkoły. Mało kto wie, ale na każde
                dziecko chore na autyzm szkoła czy też przedszkole otrzymuje subwencje oświatową
                9 razy większą niż na zwykłe dziecko. Spotkałem się z klasami gdzie dzieci chore
                na autyzm były dosłownie przetrzymywane na zajęciach, aby tylko były w szkole,
                bez żadnej nauki. W ciągu roku szkolnego te dzieci nie były uczone niczego. W
                Polsce nie ma żadnego programu pomocy ani dzieciom chorym na autyzm ani ich
                rodziną. I powiem szczerze, od 2 lat naprawdę się zastanawiam poważnie czy nie
                pożegnać ten kraj i przenieść się na stałe do bardziej cywilizowanego kraju.
                Podatki mogę płacić też w innym kraju - nawet wyjdzie taniej. A dziecko, cóż,
                znając realizm życia o języku polskim szybko zapomni.
              • Gość: KGB Re: ad. pfg IP: *.xdsl.centertel.pl 15.07.10, 02:37
                Z własnego życiowego doświadczenia to wiesz.Alkoholizm jest chorobą tempa
                kobieto.....
            • Gość: ryyyjek7 Re: ad. pfg IP: 87.254.79.* 15.07.10, 00:31
              czy ty kiedykolwiek byłeś dłużej w europie zachodniej???mieszkam od wielu lat w
              Wielkiej Brytanii i zapewniam ciebie że tutaj słowo integracja ma szczególne
              znaczenie i każdy nie tylko dzieciaki jest widziany jako pełnoprawny członek
              społeczności..w Polsce dzieci z pewnymi niedostatkami w nauce upycha się na siłę
              w szkołach badź klasach "specjalnych",tutaj są częścią zwykłych klas(jeżeli
              braki bądź upośledzenie są znaczne wtedy klasy czy grupy są pod opieką większej
              liczby pedagogów)w przypadku podobnym do Milenki procedura byłaby standardowa a
              więc pełna integracja a nie spychanie do swoistego"getta"...niestety jak ktoś
              wcześniej zauważył Polska to kraj uprzedzeń,zacofania i cholernie rozwiniętego
              konformizmu,kraj który prędzej zgniecie własnych obywateli niż uczyni cokolwiek
              dla nich....eeeech smutne to acz prawdziwe-niewielu emigrantów wróci na
              łono"ojczyzny" która na nich pluje....
        • Gość: gość Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M IP: 87.254.79.* 15.07.10, 00:19
          sad czy ty wiesz co oznacza czytanie ze zrozumieniem????mama Milenki
          POINFORMOWAŁA o przypadłości córki jedną z opiekunek na tym turnusie.dziecko
          miało pozytywną opinie ze szkoły więc czego jeszcze nie zrobiono,tłuku
          umysłowy????pracownicy biura poszli na łatwiznę a już tłumaczenie że 12 letnia
          dziewczynka z ŁAGODNĄ odmianą autyzmu może im zepsuć opinię i renomę na którą
          "ciężko pracowali" toż to czysty surrealizm rodem z komedii Barei...może by tak
          rozpocząć kampanię negatywną skierowaną przeciw owej "agencji dobrego
          samopoczucia" ????
      • Gość: ja Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M IP: *.chello.pl 14.07.10, 23:11
        to daj jej ze swoich pieniędzy, kto ma dać odszkodowanie i za co?
        odszkodowanie jest za straty, jakie to dziecko poniosło stratę?
        • Gość: www Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M IP: *.105-92.cust.bluewin.ch 14.07.10, 23:56
          "jakie dziecko ponioslo straty?"

          Czy ty jestes opozniony?

          Dziewczynce wlasnie powiedziano, ze jest gorsza niz inni!!! Wiesz jaka to jest
          skaza na psychice dla malego dziecka? Czy zdajesz sobie sprawe ile problemow ta
          dziewczyna moze potem miec jako dorosla osoba.

          Zrozum, ze ludzie, a szczegolnie dzieci, to strasznie kruche twory. Znam osoby,
          ktore jako dorosli maja kompleksy z powodu tego co kiedys ktos powiedzial. Po co
          dodatkowo dokladac problemow ?

          W USA bylby pozew, milion dolarow odszkodowania i po sprawie. Zadne biuro by tak
          nie postapilow.

          W PL nie bedzie nic, przez takie myslenie jak ty zaprezentowales.
        • Gość: gość Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M IP: 87.254.79.* 15.07.10, 00:41
          ty jednak jesteś głupi i wszystko widzisz przez pryzmat pieniędzy...smutne
          doprawdy życie wiedziesz...jakie straty poniosła dziewczynka????ano takie ze nie
          pojechała na kolonię ze swoimi bliskimi koleżankami a jeśli nic ci to nie mówi
          to wiedz iż dla 12 latki to jest wielka strata...i ona teraz będzie się dopiero
          czuła odrzucona,do tego koleżanki przyjadą z masą wspomnień z których głupie
          peeezdy z biura turystycznego po prostu ją okradły...i wierz mi prosty człowieku
          w wieku lat kilkunastu pieniądze mają znikome znaczenie,zaś możliwość wspólnego
          wyjazdu,zabaw i przyjemności są wartościami samymi w sobie...no ale co ty o tym
          wiesz,pewnie nic...w końcu kasa przesłania tobie cała resztę"zbędnych pierdół"
      • Gość: podły drań Feministki robią sobie teraz właśnie patelnię - do IP: 80.48.2.* 14.07.10, 23:15
        tego się jedynie nadają.
      • Gość: m Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M IP: *.chelmnet.pl 14.07.10, 23:42
        kolejna nawiedzona pinda. Łatwo się pisze krytyczne opinie zza biurka, co? a
        widziałaś chociaż jedno dziecko z aspregerem? ja mam takie w rodzinie. Jest
        dużym problem upilnować osobę z takim schorzeniem. dla mnie to nie jest dziwne
        że opiekunki się wystraszyły. Ale dla takich NAWIEDZONYCH jak ty wszystko jest
        łatwe.

        jeśli jesteś taka fajna i tolerancyjna i w ogóle, idź się zapisz na jakiś
        wolontariat dziecko, tam się będziesz mogła sprawdzić.
        • unhappy Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M 15.07.10, 00:52
          Gość portalu: m napisał(a):

          > kolejna nawiedzona pinda. Łatwo się pisze krytyczne opinie zza biurka, co? a
          > widziałaś chociaż jedno dziecko z aspregerem? ja mam takie w rodzinie. Jest
          > dużym problem upilnować osobę z takim schorzeniem.

          Nie ma żadnego w warunkach kolonijnych. Pamiętaj, że na kolonii dzieci są pod
          okiem praktycznie 24 godziny na dobę.

          > dla mnie to nie jest dziwne
          > że opiekunki się wystraszyły.

          Ależ to jest bardzo dziwne. Niedouczone paniusie, które po tym artykule mogą
          swoje dyplomy spuścić w kiblu :)
        • Gość: asia_i_p Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.10, 06:46
          To musi być dalsza rodzina, bo inaczej byś wiedział, że to Asperger, a nie
          Aspreger. Wiedziałbyś też, że to zaburzenie rozwojowe, a nie schorzenie i że
          stopień zaburzenia może się różnić u poszczególnych dzieci z diagnozą.
      • Gość: M. Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M IP: *.dhcp.insightbb.com 15.07.10, 00:05
        W "krajach cywilizowanych" przede wszystkim przestrzega sie prawa i
        procedur. Jesli firma nie ma opiekunow przeszkolonych w zakresie
        pedagogiki specjalnej, nie ma zatwierdzonego specjalnego programu
        kolonii, itp, nie moze przyjmowac dzieci wymagajacych specjalnej
        opieki.
        Bo gdyby cos sie stalo, to wtedy dopiero firma musiala by zaplacic
        "gigantyczne odszkodowanie".
        Nie zmienia to faktu, ze takie kolonie integracyjne to byl by bardzo
        fajny pomysl.

        Pozdrawiam
      • pennies Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M 15.07.10, 00:38
        I gdzie są feministki?! Dziecko i matka są dyskryminowane, nie mogą liczyć na
        > pomoc urzędów państwowych (Kuratorium, Rzecznik Praw Dziecka) - przeciwko
        > takiemu traktowaniu kobiet trzeba protestować. Ale nie, na tym się kariery
        > politycznej nie zrobi, po co się tym zajmować?

        Opanuj się trochę i pomyśl. Nie zaszkodzi ci.

        Pokaż mi feministkę, która na feminizmie zrobiła polityczną karierę, to cię ozłocę. I nie, feministka to nie zawód i żadnych obowiązków wobec prywatnych ludzi, których problemy dopiero co opisała jakaś gazeta, nie ma. Po prostu.

        Głos feministki miałby szansę się pojawić, gdyby dziennikarz się o to postarał (zapytał o opinię) albo gdyby matka dziewczyny o wsparcie jakieś organizacje kobiece poprosiła. Nie zrobiła tego? Ojej. A te biedne feministki nie dostały wiadomości od Boga na ten temat i nie wiedziały o całej sytuacji? Tym gorzej dla nich! Nie?
      • Gość: cyt Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M IP: *.chello.pl 15.07.10, 01:33
        a skąd wiesz, jaka była treść umowy??
        może umowa przewidywała klauzulę umożliwiającą rozwiązanie umowy, w przypadku gdy rodzice zataili istotne informacje odnośnie zdrowia dziecka?
        • unhappy Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M 15.07.10, 01:53
          Gość portalu: cyt napisał(a):

          > a skąd wiesz, jaka była treść umowy??
          > może umowa przewidywała klauzulę umożliwiającą rozwiązanie umowy, w przypadku g
          > dy rodzice zataili istotne informacje odnośnie zdrowia dziecka?

          Uff... to na szczęście nie dotyczy dyskutowanego przypadku. Dwa tygodnie przed
          wyjazdem mama dziewczynki poinformowała wychowawczynię.
      • Gość: ggg Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M IP: *.e-wro.net.pl 15.07.10, 01:50
        pfg napisał:
        > I gdzie są feministki?! Dziecko i matka są dyskryminowane, nie mogą liczyć na
        > pomoc urzędów państwowych (Kuratorium, Rzecznik Praw Dziecka) - przeciwko
        > takiemu traktowaniu kobiet trzeba protestować.

        Coś Ci się popyrtało. Gdzie tu dyskryminacja ze względu na płeć? Skąd
        przekonanie, że mężczyźnie z takim dzieckiem by nie odmówiono? Może wezwać
        filatelistów i cyklistów na pomoc - w końcu może dziecko zbierało znaczki i
        jeździło na rowerze.
    • brave48 To raczej ta kadra nie nadaje się na kolonie! 14.07.10, 09:39
      kompletny brak wczucia się i zainteresowania, wystarczyło
      skonsultować i sprawdzić ...
      tzw. 'panie wychowawczynie' wykazały się czystym biurokratycznym
      podejściem - to opinia lekarza i rodziców powinna decydować!
      • Gość: janciowodnik Re: To raczej ta kadra nie nadaje się na kolonie! IP: *.adsl.inetia.pl 14.07.10, 10:22
        Ktoś napisał,że wychowawczynie miały wyższe wykształcenie w związku
        z tym wiedziałyby jak zaopiekować sie chorym dzieckiem. Ciekawy
        sposób rozumowania. Więc każdy z wyższym wykształcenem powinien
        również umieć zaprojektować dom i naprawic samochód. Mają wyższe
        wykształcenie, ale nie medyczne, a takie tylko lub gwarantuje
        prawidłową opiekę nad trochę nawet chorym dzieckiem.
        Poza tym nie wiadomo jak mówią przepisy prawne. Tzn. czy w razie
        czego biuro nie byłoby mimo wszystko odpowiedzialne. Tak bardzo
        często jest jeśli chodzi o odpowiedzialność wobec prawa. Wszystko
        albo nic.
        Czy widzieliscie kiedys chorego, który dostał ataku padaczki ?
        decydują chwile o jego życiu, jęsli ktoś wie jak prawidłowo
        zareagować. Za mało w artykule jest o tym czym faktycznie
        charakteryzuje sie zespół Aspergera i co sie z tym wiąże. Dlatego
        bez przesady z tym współczuciem. Sam miałem przypadek podobny u
        znajomych. Obóz wędrowny dla nastolatków. Organizator przestrzegał
        przed uczestnictwem w nim syna znajomych chorego na cukrzycę. Z
        początku byli oburzeni. ale późniek po rozmowie z lekarzam sami
        zrezygnowali. Trasa była bardzo ciężka. doszli do wniosku, że na tym
        obozie wakacje sie nie kończą. Życzę, żeby dla Milenki tez nie
        skończyły się na tym jednym wyjeździe. Trzeba może jeszcze trochę
        poszukać.
        • Gość: major Re: To raczej ta kadra nie nadaje się na kolonie! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.07.10, 13:17
          >Ktoś napisał,że wychowawczynie miały wyższe wykształcenie w związku
          > z tym wiedziałyby jak zaopiekować sie chorym dzieckiem

          wykrztałcenie pedagogiczne....kochany janciu
          i opinie że dziecko może uczestniczyc w "normalnych" a nie wymaga
          specjalnych zajęciach jest opinia wydawana przez specjalistów i w
          związku z tym panie opiekunki nie miały prawa odmówić (wyżej
          czytałem że niby mogły odmówic zgodnie z prawem to tym "ludziów"
          zapraszam do lektury). Na miejscu mamy Milenki poszedłbym z tym do
          sądu tak zeby oprócz utraty renomy biuro też poczuło troche po
          kieszeni swoja indolencję.
        • Gość: Jacobsen Re: To raczej ta kadra nie nadaje się na kolonie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.10, 23:42
          Pozytywną opinię o dziewczynce w karcie kolonijnej napisali też jej
          wychowawczyni i pediatra.


          Pozytywną, to znaczy Milenka jest na tyle ZDROWA, by nie "odstawać".
        • unhappy Re: To raczej ta kadra nie nadaje się na kolonie! 15.07.10, 00:54
          Gość portalu: janciowodnik napisał(a):

          > Ktoś napisał,że wychowawczynie miały wyższe wykształcenie w związku
          > z tym wiedziałyby jak zaopiekować sie chorym dzieckiem. Ciekawy
          > sposób rozumowania. Więc każdy z wyższym wykształcenem powinien
          > również umieć zaprojektować dom i naprawic samochód. Mają wyższe
          > wykształcenie, ale nie medyczne, a takie tylko lub gwarantuje
          > prawidłową opiekę nad trochę nawet chorym dzieckiem.

          Bzdura do kwadratu. Abstrahujesz od układu odniesienia. Dziecko z zespołem
          Aspergera (to coś o niebo łagodniejszego z praktyki pedagogicznej od dziecka z
          ADHD) nie wymaga ŻADNEJ specjalnej opieki. Tylko świadomości wychowawcy, że może
          inaczej reagować. Wystarczą 3,4 zdania informacji, żeby wychowawca (normalny a
          nie jakaś lafirynda z kupionym na bazarze dyplomem) nie miał żadnego problemu z
          takim dzieckiem.
      • Gość: M Re: To raczej ta kadra nie nadaje się na kolonie! IP: *.absystems.pl 14.07.10, 11:02
        jak kadra? chyba 'kadra;, przeciez te panie to z lapanki w
        wiekszosci - zrobi jedna z druga jakas ksiazeczke przewodnika czy
        cos i jedzie na kolonie jako opiekun - dorobic - sciemnianie a nie
        kadra, przeciez z zadna z nich nie poradzilaby sobie zeby skaleczony
        palec dziecku opatrzyc, czego wymagac wiec, zakrzyczaly matke, biuro
        sie poddalo presji i tyle, szkoda tylko, ze prawnikow tyle w
        krakowie, a zaden nie pozwie biura..straciliby renome na zawsze
    • Gość: Vieslaw Zespół Aspergera to całościowe zaburzenie rozwoju. IP: *.bph.pl 14.07.10, 10:14
      Zespół Aspergera to całościowe zaburzenie rozwoju mieszczące się w spektrum
      autyzmu. Zaburzenie to obejmuje przede wszystkim upośledzenie umiejętności
      społecznych, trudności w akceptowaniu zmian, ograniczoną elastyczność myślenia
      przy braku upośledzenia umysłowego oraz szczególnie pochłaniające, obsesyjne
      zainteresowania, natomiast rozwój mowy oraz rozwój poznawczy przebiega
      bardziej prawidłowo w porównaniu do autyzmu dziecięcego.
      Dzieci z ZA nie należy izolować od społeczeństwa, a tym samym nie może być tak
      że zdrowe dzieci są wychowywane w izolacji od chorych/niepełnosprawnych
      dzieci. One są, istnieją. Najlepiej widać w przedszkolach integracyjnych, jak
      wspaniale zachowują się dzieci w stosunku do dzieci z deficytami.
      zaciszeautyzmu.pl
    • Gość: kitkat Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla Mil... IP: *.compnet.pl 14.07.10, 10:24
      Ja mam wątpliwości czy należy dziewczynkę określać 'chorą', bo dla mnie ona
      chora nie jest...
      W Szwecji osoby z tym zespołem są wręcz motywowane do podjęcia nauki w
      zwykłych szkołach, ubiegania się o stanowiska w zwykłych firmach, a także mogą
      liczyć na wsparcie państwa.
      Z doświadczenia wiem, że przebywanie na zajęciach czy też w czasie wolnym z
      osobą z zespołem Aspergera nierzadko jest przyjemniejsze i bardziej
      rozwijające niż z niektórymi 'normalnymi' nastolatkami.

      Nie oskarżałabym też kobiety o to, że nie poleciała z tą kwestią od razu do
      biura, bo jej pierwszą drogą kontaktu jest wychowawca dziecka i do niego też
      się zwróciła. Dziewczynka jak można przeczytać nie przyjmuje leków, nie jest
      pod opieką psychiatry. Zespół ten objawia się u niej większą nieśmiałością,
      gorszym przeżywaniem porażek... Dla mnie taki opis pasuje do wielu dzieci,
      niekoniecznie ze zdiagnozowaną dysfunkcją.
      To było ewidentne pójście na łatwiznę ze strony biura.

      Współczuję dziecku.

      • Gość: Vieslaw Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M IP: 109.243.190.* 14.07.10, 10:39
        zgadzam się w pełni, ale współczuć musimy sobie, że nasz kraj nie wypracował
        jeszcze standardów opieki i leczenia dzieci z autyzmem i Zespołem Aspergera.
        Dzieci są, ale co z nimi robić? ciekawy jestem jak się mają do w/w zachowania
        standardy UE.

        Karta Praw Osób z Autyzmem została uchwalona na IV Międzynarodowym Kongresie
        Autyzm-Europa w Hadze w dniu 12 maja 1992 roku,
        podpisana i zatwierdzona przez Parlament Europejski 9 maja 1996 roku.

        pkt 12. PRAWO do uczestniczenia i korzystania z dóbr kulturalnych, możliwości
        uczestniczenia w różnych formach
        działalności rozrywkowej, wypoczynku i sportu.

        13. PRAWO do korzystania z tych samych udogodnień, usług, a także możliwości
        aktywnej współpracy i działania
        w społeczeństwie.

        pełny tekst karty na
        zaciszeautyzmu.pl
    • Gość: janciowodnik Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla Mil... IP: *.adsl.inetia.pl 14.07.10, 10:52
      Polecam poniższy fragment artykułu. Są jaednak tacy, kórzy nie
      widzieli problemu.

      >Chciała koniecznie wysłać córkę na kolonię do Łukęcina, bo jechały
      na nią jej dwie dobre koleżanki. Podkreśla też, że w ubiegłym roku
      dziewczynka była na normalnej kolonii, organizowanej przez parafię,
      i świetnie sobie radziła.<
    • the_rapist Taka ciekawostka. 14.07.10, 11:05
      Na lagodna forme Zespolu Aspergera cierpial sam Albert Einstein. Nie tylko nie zaszkodzilo mu to w karierze naukowca, ale byc moze pomoglo myslec niebanalnie i ogarnac umyslem co, czego nie udalo sie nikomu innemu.

      Po raz kolejny niewinne dziecko cierpi wskutek strachu, glupoty i braku odpowiedzialnosci doroslych - matki, wychowawczyn, pani z biura podrozy. Szkoda.
    • Gość: marcin Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla Mil... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.07.10, 11:42
      Wolny kraj, co nie jest zabronione jest dozwolone.Dla mnie biuro
      podroży jest nieprofesjonalne. Wolny kraj, ja tam dzwonie i
      grzecznie powiem co o tym mysle. Wolny kraj, wiecie Obywatele gdzie
      szukac namiarow na biuro, moze Wam sie tez ich postawa nie podoba.
      Wolny kraj, wyrazcie swoje niezadowolenie...
      • povilas74 Galeon 14.07.10, 13:38
        Mam kilka haseł reklamowych dla biura podróży Galeon, tak dbałego o
        swą renomę. Możecie Państwo z nich nieodpłatnie korzystać. Mają
        kilka zalet, wśród nich jedna niebagatelna: są prawdziwe.
        Z nami nie zatoniesz! Nie wypływamy na głęboką wodę.
        Galeon: Minimalizm, asekuranctwo, amatorszczyzna.
        Jedź z nami! My zostawimy cię w potrzebie.
        Naszym celem jest nasza wygoda.
        W razie potrzeby służe następnymi. W Waszym przypadku to nic
        trudnego.
        PS. Milence życzę pogody. Następne wakacje będą lepsze.
        PS2. Rodzicom Milenki sugeruję namysł nad pozwem. W świetle
        informacji o istnieniu opinii lekarskiej stwierdzającej brak
        przeciwskazań do wyjazdu córki, decyzja biura podróży wydaje mi się
        podręcznikowym przykładem zabronionej dyskryminacji. Gdybyście
        puścili Galeon z torbami, przysłużylibyście się społeczeństwu.
        • Gość: Elzbieta Re: Galeon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.12, 21:01
          Dziękuję za wspaniałą obsługę i profesjonalizm w załatwianiu mnie oraz mojej rodziny.Pani Kierownik tego biura jest osobą niezwykle kontaktową i wywiązująca się z obiecanych propozycji, moje dzieci są zachwycone obsługą wychowawczyń i czekają do wakacji na następny wypoczynek organizowany przez to biuro.POLECAM TO BIURO INNYM Z CZYSTYM SUMIENIEM.Elzbieta
        • Gość: Marta i Monika Re: Galeon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.12, 14:03
          Dziękuję biuru Galeon za bardzo miły i świetnie zorganizowany wypoczynek dla naszych dzieci. Z utęsknieniem czekamy na następny wyjazd i jednocześnie serdecznie i z czystym sumieniem polecamy biuro "GALEON" w Krakowie innym
    • Gość: Aspie Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla Mil... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.10, 13:21
      Zespół Aspergera to nie choroba. To zaburzenie rozwoju. Często związane z
      ponadprzeciętną inteligencją abstrakcyjną. Pisząc po ludzku zupełnie
      podstawowym problemem jest ślepota umysłu. Znaczy - nie wiem co myślą inni,
      albo zakładam że inni wiedzą to co ja. Czasem nie mówię czegoś bo wydaje się
      tak oczywiste że wszyscy powinni to wiedzieć.
      Można z tym żyć i to nieźle. Można nawet być nauczycielem akademickim. Trzeba
      tylko świadomie sprawdzać czy studenci rozumieją. Nie ma się wyczucia takiego
      - nie czuje się czy studenci rozumieją czy się nie mówi oczywistości. Ale
      starczy im powiedzieć żeby się nie bali tylko mówili co myślą. I jest ok.
      Problemem bywa nadmierna szczerość. Nie zawsze - ale w zespole Aspergera bywa
      często. Słabo się wyczuwa konwencje społeczne - i często łamie - bo się nie
      czuje jak się powinno zachować. Ale jak już się wie to nie ma problemu.
      Generalnie z tym jest tak że człowiek z zespołem Aspergera nie odcina się na
      tle grupy jak się nauczy zasad i reguł panujących w grupie. "Normalni" albo
      jak wolę "neurotypowi" ludzie to czują instynktownie - ja muszę się tego
      świadomie uczyć, i później świadomie stosować. Znaczy nie emocje a umysł graja
      główną rolę.
      Co więcej w większości słabo rozumiem jakieś bardziej złożone emocje i w
      zasadzie nie wiem jaki jest stan emocjonalny rozmówcy. Jestem skazany na
      obserwację zewnętrznych oznak emocji. Ale tego się można nauczyć.
      Założę się że większość ludzi jakby mnie spotkała to by stwierdziła "jakiś
      dziwny ten typ". Ale nikt by nie uznał za nienormalnego.
      • Gość: gość Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M IP: *.chello.pl 14.07.10, 14:59
        Ja się podpiszę pod pozwaniem biura. Cieszę się że gazeta opisała sprawę, biuro
        pożałuję za rok kiedy drastycznie zmniejszy się ilość chętnych i reputacja się
        pogorszy. A Panie wychowawczynie zapraszam na spotkanie z moim synem, też
        Asperger, tyle że po terapii prawie tego nie widać, a ci którzy nie znali go
        wcześniej może określą go jako "dziwny", może jako "samotnik" czasem zignorują
        męczące rozmowy na jeden temat. Jestem jednak pewna że będzie źródłem mniejszych
        problemów od 12latków nie znających granic i zasad współżycia w społeczeństwie.
        Smutno Milenko że nie pojechałaś.
    • Gość: alicja Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla Mil... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.10, 15:58
      A ja myslę ze to nie jest niczyja wina. mame Mileny rozumiem , bo dziecko sie
      cieszyło i pewnie teraz bardzo przezywa, ale rozumiem również biuro. Gdybym to
      ja, jako włascieilka biura miala podjąć taką decyzję tez bym się mocno
      zastanowiła. Nie jestem lekarzem, nie wiem co takiemu dziecku moze sie stac,
      jakiej wymaga opieki. Jedzie x dzieci i wychowawca ma obowiązek poswiecac im
      tyle samo czasu. Zawiodły tu procedury , a raczej ich brak- dla takich własnie
      dzieci powinno się zorganizowac nie specjalne kolonie ale np jedna
      nauczycielke ekstra, która zna sie na takich zaburzeniach. Mysle ze nie ma co
      wieszac psów na jednych czy drugich ale ten przykład wykorzystac pozytywnie
      aby ułatwićw szystkim - dzieciom i biurom podrozy wakacja i kolonie, znalezc
      rozwiazanie prawne
    • Gość: Azor Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla Mil... IP: *.ists.pl 14.07.10, 16:11
      Popieram biuro podróży w pełnej rozciągłości !!! Biuro jest przedsiebiorstwem prywatnym, nic mu nie mozna narzucić !!! Mama Milenki zachowała się nieprofesjonalnie ukrywając chorobę córki. Na co ona liczyła? Na odszkodowanie z biura w przypadku braku odpowiedniej opieki? Przecież POKĄTNE informowanie JEDNEJ z wychowawczyń nie rozwiązuje problemu (zwłaszcza, ze odbyło się to już długo po zgłoszeniu dziecka na kolonie) !!! Czy nie lepiej było zabrać cała dokumentację Mileny, przedstawić ją dyrektorce biura podróży i wspólnie podjąć decyzję o wyjeździe??? A tak, matka narobiła nadzieji chorej córce, być może doprowadziła do pogorszenia jej stanu zdrowia psychicznego i jeszcze zwala wine na innych. Typowa polska naleciałość - kombinatorstwo i hasło: wszyscy winni tylko nie ja! Mam nadzieję, że rzecznik praw dziecka właściwie oceni sytuację ...
      • Gość: art ad. troszczący sie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.10, 16:38
        z każdym rokiem dla takich dzieci będzie gorzej, to co napisałem wyżej o równych
        i równiejszych, nawet głupi widzą coraz wyrażniej [np. lekarze leczeni bez
        kolejek itd.-ostatnio było o tym głośno], dlatego szukanie sprawiedliwości w
        sądach, najbardziej sie odbije na dziecku, olać to, znależć inne wczasy i
        patrzeć, żeby dziewczynka jak najlepiej się rozwijała, a jak jest taka
        możliwość-emigrować do Szwecji, tam nawet [jeszcze] za karme dla kotów państwo
        zwraca kase, a co do mnie, niestety zjezdziłem pół świata, ale niestety nie
        byłem robolem, bo honor mi nie pozwala na bycie " murzynem" [przepraszam
        czarnych braci].
      • Gość: private Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M IP: 216.245.202.* 14.07.10, 23:44
        > Popieram biuro podróży w pełnej rozciągłości !!! Biuro jest
        > przedsiebiorstwem prywatnym, nic mu nie mozna narzucić !!!

        Co to jest za bzdura, że przedsiębiorstwu prywatnemu rzekomo nic nie można
        narzucić?!!!! Ani podobno nie można mu narzucić jak ma traktować ludzi ani kogo
        obsługiwać. Co to jest przedsiębiorstwo przywatne?

        Święta krowa czy jakieś niepodległe państwo niezwiązane żadnymi traktatami?

        Czy przedsiębiorstwa prywatne podlegają jakimś innym prawom niż
        państwowe?

        Przdsiębiorstwu prywatnemu można narzucic przede wszystkim
        stosowanie każdego obowiązujące prawa, które go dotyczy.

        Jeśli takie przedsiębiorstwo działa w przestrzeni publicznej to można mu
        narzucić, przede wszystkim, stosowanie i dostosowanie się
        do praw obowiązujących w tej przestrzeni.
      • Gość: asia_i_p Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.10, 06:51
        A żeby się pan nie zdziwił. Nie można legalnie w Polsce zakazać wstępu do
        prywatnego sklepu kobietom, mężczyznom, katolikom, protestantom, Żydom albo
        Niemcom. Ani nie można legalnie odmówić sprzedania wycieczki wyżej wymienionym.
        Prawo zabrania dyskryminacji i żadne "wolnoć Tomku w swoim domku" tutaj nie działa.
    • Gość: dario Akurat znam sprawę z pierwszej ręki! To nie takie IP: *.mas.abpl.pl 14.07.10, 16:44
      Akurat znam sprawę z pierwszej ręki! To nie takie jak Wam się wydaję. Po
      pierwsze skoro ta choroba to nic, to dlaczego ta Pani to ukrywała. Po drugie
      nie wiecie co znaczy być wychowawca na takiej koloni. To nie leżakowanie, ale
      dyspozycyjność 24h/dobę. Wiem to z autopsji. Są takie zajęte dni, że nie ma
      nawet kiedy zadzwonić. Po drugie na początku zarobek za 1 tyg to ok 500 zł.
      Nie każdy musi wiedzieć jak zajmować się dzieckiem z tą przypadłością.
      • ruda.ja Re: Akurat znam sprawę z pierwszej ręki! To nie t 14.07.10, 18:43
        taaa i biedni wychowawcy jeszcze sobie muszą opłacać jedzenie i pobyt
        co?
        nie bądź żałosny anonimie...
        • Gość: Pudliszek Re: Akurat znam sprawę z pierwszej ręki! To nie t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.10, 20:25
          Moja córka ma autyzm (dla niezorientowanych: Zespół Aspergera w ostrzejszej formie, maksymalnie upraszczając definicję tej "przypadłości"). Nawet, gdyby stan mojej córki poprawił się na tyle, żeby mogła bez problemu jeździć na kolonie z dziećmi zdrowymi, absolutnie nie wyobrażam sobie, aby fakt niepełnosprawności dziecka zatajać przed organizatorem wycieczki. To naprawdę duża nieodpowiedzialność! Trzeba wziąć pod uwagę, że to organizator, a nie wychowawczyni ponosi odpowiedzialność prawną w przypadku, gdyby dziecku stała się jakakolwiek krzywda. Biuro podróży ma prawo odmówić przyjęcia dziecka na kolonie, bo nie posiada odpowiednio wykwalifikowanej kadry do sprawowania opieki nad dzieckiem z Zespołem Aspergera i nie tyle że nie może, ale nawet NIE MA PRAWA do przejęcia na siebie takiej odpowiedzialności. A nawet, gdyby biuro zgodziłoby się zabrać Milenkę na kolonie, mieliby pełne prawo zażądania od matki tysięcy zaświadczeń od różnych specjalistów, a nie tylko od lekarza, że nie ma żadnych przeciwwskazań, aby dziewczynka jechała na kolonie z dziećmi zdrowymi, bez fachowej opieki ze strony specjalistów. Rację ma Alicja: nie ma wypracowanych procedur postępowania w takich wypadkach. Proszę zresztą spojrzeć, jakie warunki trzeba spełnić, aby niepełnosprawne dziecko mogło brać udział w zajęciach z Hipoterapii:
          Sama karta z zaświadczeniami nie wystarcza: zbiera się specjalna komisja, która decyduje o tym, czy dziecko może uczestniczyć w zajęciach.
          • Gość: dario Re: Akurat znam sprawę z pierwszej ręki! To nie t IP: *.mas.abpl.pl 14.07.10, 23:09
            Dziękuje Pudliszek za rzeczową odpowiedź. Może część krzykaczy, która zawsze
            szuka ofiar, przejrzy na oczy. Tak się składa, że to biuro właśnie odmówiło, bo
            NIE DOSTAŁO żadnych stosownych dokumentów. Zrobiło to nie ze strachu, ale z
            odpowiedzialności za dziecko. Pozdrawiam.
            • Gość: paralog Re: Akurat znam sprawę z pierwszej ręki! To nie t IP: 216.245.202.* 14.07.10, 23:35
              I teraz wszyscy, którzy nie są 100% zdrowi i nie mają IQ>120, krótkowidze,
              dalekowidze, mańkuci, lekko kulejący, jąkający się,
              z krótszą ręką, sżóstym palcem a nawet zdrowi (bo czy tacy w ogóle
              istnieją?) będą otrzebowali zaświadczeń od 100 specjalistów,
              parapsychologów i wróżek by moć gdziekolwiek pojechać. Najlepiej
              niech wszyscy siedzą w domach to nic im się na pewno nie stanie.

              To jest dyskryminacja, a jesli ktoś nie chce być o nią posądzony
              powinien być odpowiednio przygotowany.

              Są odpowiednie formuły prawne, które mogłyby ich zabezpieczyć
              gdyby się o nie postarali. Nie muszą brać odpowiedzialności
              za wszystko na świecie.

              Taki wychowawca i organizator kolonii chce brać pieniądze ale
              chce się asekurować i odpowiedzialność za wszystko co może się
              stać chce zwalić na innych.
          • ruda.ja Re: Akurat znam sprawę z pierwszej ręki! To nie t 15.07.10, 14:14
            Proszę zresztą spojrzeć, jakie warunki trzeba spełnić, aby niepe
            > łnosprawne dziecko mogło brać udział w zajęciach z
            Hipoterapii
            :
            > Sama karta z zaświadczeniami nie wystarcza: zbiera się specjalna
            komisja, która
            > decyduje o tym, czy dziecko może uczestniczyć w zajęciach.

            Nie generalizuj, nie we wszystkich ośrodkach hipoterapii wymagana
            jest ocena specjalnej komisji, wręcz rzadko się to zdarza.
            Oczywiście, błędem było nie poinformowanie także organizatora (a
            jedynie wychowawczyni). Jednak organizator mógł rozwiązać problem
            inaczej, prawda? Śmiem napisać w bardziej cywilizowany sposób.
            Zażądać dodatkowych zaświadczeń itp...
            • madziulec Re: Akurat znam sprawę z pierwszej ręki! To nie t 15.07.10, 14:35
              Niepelnosprawne a niepelnosprawne.

              sa dzieci, ktore nie maja dloni, sa dzieci lezace stale w lozku, nie
              mogace sie obejsc bez respiratora.
              sa tez taki, ktore maja tylko (albo az) wade ukladu moczowego.

              kazde z nich jest dzieckiem niepelnosprawnym.

              Dobrze miec swiadomosc, ze mijamy na ulicy kogos, kto moze byc
              niepelnosprawny
        • Gość: dario Re: Akurat znam sprawę z pierwszej ręki! To nie t IP: *.mas.abpl.pl 14.07.10, 23:05
          Nie nazywaj mnie żałosnym, bo chyba brak Ci argumentów. Nie dopłacają, ale to
          nie jest wypoczynek. Śpią po 4h, bo z reguły do 24 trzeba się użerać z
          gimnazjalistami, później po północy przygotowywać plan zajęć i zabawy na drugi
          dzień. Myśli, że na przykład czas przeznaczony na plaże, to błogie leżakowanie?!
          Nie, to pilnowanie dzieciaków. Człowieku, najpierw jedź, zobacz i wtedy gadaj.
          • Gość: fraszka Re: Akurat znam sprawę z pierwszej ręki! To nie t IP: *.jeleniagora.vectranet.pl 14.07.10, 23:19
            Nie strzęp języka Dario bo nie warto. Tu na forum wszyscy są specjalistami od
            wszystkiego, a szczekać im nie zabronisz:( Szkoda palców na odpisywanie:/
          • Gość: pepe nieodpowiedzialna matka IP: 85.222.87.* 14.07.10, 23:20
            i w dodatku się mści
          • marzannasz Re: Akurat znam sprawę z pierwszej ręki! To nie t 14.07.10, 23:32
            Zgadzam sie z Toba w 100%. Zyjemy w czasach ze za
            zwykle "pierdniecie" w niedozwolonym miejscu lub krzywe spojrzenie
            na druga osobe mozna zaplacic mandat. Cokolwiek by sie tej
            dziewczynce stalo - biuro podrozy i wychowawcy musieliby odpowiadac,
            zyjemy w bardzo absurdalnych czasach poprawnosci politycznej, gdzie
            producenci zegarkow recznych na ulotce umieszczaja info " nie
            wkladac do mikrofali", sprzedawcy kawy na papierowym kubku
            umieszczaja napis " uwaga gorace- grozi popazeniem", a na zajeciach
            z pierwszej pomocy w przypadku ataku padaczki odsunac mozna tylko
            niebezpieczne rzeczy od chorego, ale o wkladaniu np. widelca do
            gardla zeby sie chory jezykiem nie zadlawil lub go nie przegryzl -
            to juz mowy nie ma - bo jak tlumaczyla mi Pani Consultantka, gdyby
            chory zostal zraniony tym widelcem w czasie udzielania pierwszej
            pomocy moglby Cie potem o to oskarzyc - wiele osob jedzie na takich
            przekretach - witajcie na Zachodzie!!!!
          • marzannasz Re: Akurat znam sprawę z pierwszej ręki! To nie t 14.07.10, 23:39
            Zyjemy w czasach ze za
            zwykle "pierdniecie" w niedozwolonym miejscu lub krzywe spojrzenie
            na druga osobe mozna zaplacic mandat. Cokolwiek by sie tej
            dziewczynce stalo - biuro podrozy i wychowawcy musieliby odpowiadac,
            zyjemy w bardzo absurdalnych czasach poprawnosci politycznej, gdzie
            producenci zegarkow recznych na ulotce umieszczaja info " nie
            wkladac do mikrofali", sprzedawcy kawy na papierowym kubku
            umieszczaja napis " uwaga gorace- grozi popazeniem", a na zajeciach
            z pierwszej pomocy w przypadku ataku padaczki odsunac mozna tylko
            niebezpieczne rzeczy od chorego, ale o wkladaniu np. widelca do
            gardla zeby sie chory jezykiem nie zadlawil lub go nie przegryzl -
            to juz mowy nie ma - bo jak tlumaczyla mi Pani Consultantka, gdyby
            chory zostal zraniony tym widelcem w czasie udzielania pierwszej
            pomocy moglby Cie potem o to oskarzyc - wiele osob jedzie na takich
            przekretach - witajcie na Zachodzie!!!!
            • Gość: zoska Re: Akurat znam sprawę z pierwszej ręki! To nie t IP: *.adsl.inetia.pl 14.07.10, 23:55
              Kto normalny wklada do gadla widelec komus, kto ma wlasnie atak epilepsji?

              Jestes durna!
          • Gość: brzzana kilka uwag IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.10, 02:04
            Po 1. aby zostać wychowawcą kolonijnym wystarczy mieć ukończone 18 lat i odbyć
            3dniowy kurs traktujący o podstawowych zasadach bhp. Jakim cudem takie osoby
            maja mieć kwalifikacje z opieki nad niepełnosprawnymi dziećmi?
            Po 2. wysyłając dziecko na kolonie rodzic wypełnia część karty kolonijnej gdzie
            jest rubryczka o chorobach, ewentualnych lekach i rodzic ma obowiązek wypełnić
            to zgodnie z prawda a nie powiadamiać ustnie jedną z opiekunek.
            Po 3. miałam kiedyś dziecko z ADHD- bardzo sympatyczny i inteligentny chłopczyk-
            ALE nie zmienia to faktu, że dezorganizował mi prace z cała grupą i do dziś się
            dziwie jak ja, wtedy 20latka nie mająca nic wspólnego z pedagogika, dawałam rade
            opanować sytuację kiedy np. zaczynał rzucać we wszystkich kamieniami.
            Po 4. praca wychowawcy to żaden urlop czy wypoczynek!za 500 zł jest się przez 24
            godziny na dobę odpowiedzialnym PRAWNIE za grupę dzieci. dwa tygodnie to 336h
            licząc to cudowne darmowe jedzenie i noclegi powiedzmy ok. 1000 zł +500 zł
            pensji to jest około 4,5 zeta za godzinę- kuszący zarobek prawda? nie dziwię się
            opiekunom, którzy nie chcą brać na siebie ryzyka kiedy w grę wchodzi choroba.
          • ruda.ja Re: Akurat znam sprawę z pierwszej ręki! To nie t 15.07.10, 14:10
            A skąd wiesz, że nie jeżdżę?
            I powtarzam jest to najtańszy sposób na wypoczynek. Plan zajęć nie
            rozśmieszaj mnie jeszcze bardziej. A jeśli ktoś sobie nie radzi z
            młodzieżą to może powinien myć kible, hę??

            Jak łatwo się jest anonimową wyrocznią.
            i rzeczywiście jak napisano poniżej szkoda strzępić języka, bo z
            głupotą się nie dyskutuje..
            • Gość: dario Re: Akurat znam sprawę z pierwszej ręki! To nie t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.10, 16:33
              To może się umówimy i pogadamy? Skoro najtańsza forma wypoczynku, to śmiało
              jedź. Ja piszę o faktach, bo WIEM JAK JEST. Tak, trzeba dzieciakom zaplanować
              dzień, zabawy, itp. W dzień nie ma to czasu, bo trzeba z nimi być cały czas,
              szczególnie jak się ma dzieci 1-5 klasy. Za 500 zł za 2 tyg. Zapraszam, możesz
              zostać wychowawcą. Przecież to lekka praca. A tekst o kiblu to sobie zostaw dla
              znajomych, a jak nie to spotkajmy się.
          • dominikjandomin Re: Akurat znam sprawę z pierwszej ręki! To nie t 15.07.10, 15:15
            Gość portalu: dario napisał(a):

            > Nie nazywaj mnie żałosnym, bo chyba brak Ci argumentów. Nie
            dopłacają, ale to
            > nie jest wypoczynek. Śpią po 4h, bo z reguły do 24 trzeba się
            użerać z
            > gimnazjalistami,

            Dziwne... Jakoś nigdy nie miałem takich problemów...

            >później po północy przygotowywać plan zajęć i zabawy na drugi
            > dzień.

            No tak... Myśmy zawsze jechali z gotowym, nie trzeba w nocy
            siedzieć... nie leniliby się, to by spali dłużej...
      • Gość: zofia Re: Akurat znam sprawę z pierwszej ręki! To nie t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.10, 23:29
        nie każdy MUSI być wychowawcą na kolonii. JEst to praca a nie przymus, a
        pracę/zawód się jednak samodzielnie wybiera. A że ktoś źle wybrał i mu nie
        pasuje.... moze czas zmienic zawód?
        • Gość: Antoni Re: Akurat znam sprawę z pierwszej ręki! To nie t IP: *.chello.pl 15.07.10, 00:57
          No to znajdź naprawdę dobrze wykwalifikowaną osobę za takie pieniądze,
          życzę powodzenia. Nie podoba się kandydatka do pracy? Ale za drzwiami
          nie czeka 100 lepszych...
      • Gość: bozhena Re: Akurat znam sprawę z pierwszej ręki! To nie t IP: 213.108.152.* 14.07.10, 23:42
        Pani Sprawiedliwa!!!! Statystyki są bezlitosne. Zmienisz zdanie
        kiedy niepełnosprawnością zostanie dotknięty ktoś bliski. Cięzko
        wtedy przyjąć, że ten świat go nie chce.
      • Gość: kle Re: Akurat znam sprawę z pierwszej ręki! To nie t IP: 188.33.231.* 15.07.10, 08:03
        na koloniach to wychowawcy chulają, a skoro mówisz, ze im mało płacą, to
        dlaczego sie wprost bija o to wychowawstwo; nikt zwykły tam nie jedzie, wszyscy
        po znajomości to sa wychowawcy
      • dominikjandomin Re: Akurat znam sprawę z pierwszej ręki! To nie t 15.07.10, 15:12
        Gość portalu: dario napisał(a):

        > Po drugie na początku zarobek za 1 tyg to ok 500 zł.

        2 tys za miesiąc. Nie tak źle... biorąc pod uwagę wymagane
        kwalifikacje: matura i 36h kursu...
        • Gość: dario Re: Akurat znam sprawę z pierwszej ręki! To nie t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.10, 16:36
          Moja pomyłka, początek to 500 zł za 2 tyg, no dokładnie 13 dni.
    • Gość: . Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla Mil... IP: 195.205.194.* 14.07.10, 23:19

      A dlaczego to mamuśka Milenki nie planuje "wypoczynku" opiekując się własnym
      JEDNYM dzieckiem ??


      Brawo dla tego biura, jest odpowiedzialne za wszystkie dzieci, bo im także tym
      zdrowym należy się uwaga i opieka wychowawców!
    • Gość: ojciec borowik [...] IP: *.vlan396.dengo.lubman.net.pl 14.07.10, 23:21
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Komentarz aha IP: 149.226.255.* 15.07.10, 00:44
        To jest podly komentarz. Podly, wstretny i niegodny. Mam nadzieje ze
        mama Milenki tego nie przeczyta. A jesli niestety tak, to prosze sie
        nie przejmowac. Zakladam ze autor tego komentarza cierpi na powazne
        zaburzenia natury psychiatrycznej. Zeby wciagac taki mkotyw o
        dyskusji nad dyskryminacja 12 letniego dziecka?! Wolnosc slowa to
        jedno. Brak hamulcow spolecznych to drugie.
    • Gość: w Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla Mil... IP: 62.50.239.* 14.07.10, 23:22
      galeon@galeon.krakow.pl

      Wyslalem maila i rowniez polecam co sadzicie o tym biurze podrozy. Niech baby
      zobacza ile ludzi ich krytykuje!
    • Gość: r Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla Mil... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.10, 23:31
      Smutna historia, ale biuro podróży miało prawo tak postąpić. Nie
      dajcie się napuszczać dziennikarzom.

      Są kolonie dla dzieci zdrowych i dla dzieci specjalnej troski
      (jakkolwiek to zwał)

      Zespół Aspergera nie jest jakimś bardzo poważnym zaburzeniem. Ot
      kujon i odludek, żyjący w świecie swych zainteresowań, często nie
      lubiany przez rówieśników. Kiedyś nigdy nie nazwano by tego chorobą.

      Ale teraz czasy się zmieniły (czy na lepsze to inna sprawa). Jest
      zaświadczenie z pieczątką i podejrzewam że są w prawie unijnym
      specjalne procedury jak z tymi sziećmi postępować i ceryfikaty
      potrzebne by się nimi zajmować.

      Kobiety się dowiedziały "za pięć dwunasta" że dostaną do opieki
      PSYCHICZNIE CHORE dziecko (bo pewnie taka była ich wiedza) i się
      przestraszyły.

      Jakby tej dziewczynce coś się stało, wypadek, albo nawet zajście w
      ciąże (ma 12 lat, a co :) ) to one by za to odpowiadały, prawnie i
      finansowo.

      A skoro matka tak drążyła sprawę tego Aspergera, to rzeczywiście
      widać można się było spodziewać jakichś problemów.
      • unhappy Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M 15.07.10, 00:58
        Gość portalu: r napisał(a):

        > Kobiety się dowiedziały "za pięć dwunasta" że dostaną do opieki
        > PSYCHICZNIE CHORE dziecko (bo pewnie taka była ich wiedza) i się
        > przestraszyły.

        Dżizas. Jak można być tak oderwanym od rzeczywistości. Zanim napiszesz coś tak
        kretyńskiego sprawdź O CZYM piszesz.
        • Gość: PP Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M IP: *.bozeknet.one.pl 15.07.10, 20:25
          wyluzuj
          dziecko ma diagnozę? ma, a inne nie mają.
          więc wg "przepisów" ono jest nienormalne, reszta normalna.
          jeśli milenka była by tylko "nieśmiała" to mama nie postarałaby się o diagnozę AS.
          tak na marginesie: diagnoza AS w tak młodym wieku to jest dość podejrzana sprawa
    • Gość: HansKloss Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla Mil... IP: *.home.aster.pl 14.07.10, 23:32
      Byłem w Łukęcinie ponad 20 lat temu! Trochę fajnie, trochę strasznie. Ale
      miałem wtedy ok. 7 lat. Podobało mi się, że wychowawcy nie pozwalali być
      niemiłym dla dziewczynek, ale nie podobały mi się wtedy wspólne prysznice.
    • zwyczajny_zjadacz_chleba Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla Mil... 14.07.10, 23:35
      Jak zwykle, są równi i równiesi. Tylko dlaczego kosztem dziecka?
      I to mają być wychowawczynie?

      Nadają się do pasania krów. A i w to wątpię.
    • Gość: hanna69 Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla Mil... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.07.10, 23:36
      A ja si e tym paniom nie dziwię, że Milenki nie wzięły.
      • Gość: hanna69 Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.07.10, 23:45
        Mamuśka bagatelizuje schorzenie córki, by osiągnąć cel - wysłać na
        kolonie. Gdyby miała inny cel - wysępić kasę z opieki społecznej -
        to by przeginała w drugą stronę.
        • unhappy Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M 15.07.10, 00:59
          Gość portalu: hanna69 napisał(a):

          > Mamuśka bagatelizuje schorzenie córki, by osiągnąć cel - wysłać na
          > kolonie. Gdyby miała inny cel - wysępić kasę z opieki społecznej -
          > to by przeginała w drugą stronę.

          Tu nie ma co bagatelizować. Akurat to zaburzenie nie sprawia żadnych kłopotów
          wychowawczych z którymi nawet mierny (a nie te żałosne przypadki z artykułu)
          pedagog poradzi sobie z palcem w nosie.
          • Gość: dario Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.10, 09:18
            Mierny to Ty jesteś człowieku, skoro osądzasz coś, co tylko przeczytałeś w
            jednym artykule. Matka nie przedstawiła dokumentów, a ma taki obowiązkiem. Takie
            jest prawo. Zrozum człowieku. Gdyby się coś stało, to byś krzyczał, że jak mogły
            ją wziąć.
            • unhappy Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M 15.07.10, 10:47
              Gość portalu: dario napisał(a):

              > Mierny to Ty jesteś człowieku, skoro osądzasz coś, co tylko przeczytałeś w
              > jednym artykule. Matka nie przedstawiła dokumentów, a ma taki obowiązkiem. Taki
              > e
              > jest prawo.

              Jakie prawo co ty wypisujesz. Matka DWA TYGODNIE przed wyjazdem poinformowała
              wychowawczynię o sytuacji. Pomijam już wysyłanie karty kolonijnej poleconym bo w
              przypadku tego przypadku zespołu Apsergera było to całkowicie zbędne.

              > Zrozum człowieku. Gdyby się coś stało, to byś krzyczał, że jak mogł
              > y
              > ją wziąć.

              Dużo wiesz oczywiście o tym co bym zrobił, gdyby ciocia miała wąsy :D
    • dbs2004 szpunar wyslac jako opiekunke 14.07.10, 23:38
      razem z tymi paniami z poradni psychologicznej.
      Na pewno będzie super.
    • r_mol A ja bym nie chgciał żeby nienormalne dziecko 14.07.10, 23:41
      trafiło na tę samą kolonię co normalne dzieciaki.
      • Gość: hanna69 Re: A ja bym nie chgciał żeby nienormalne dziecko IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.07.10, 23:48
        Zgadzam się z Tobą. Są szkoły integracyjne, to i kolonie takie
        powinny być. Jak ktoś się chce integrować z chorymi i psychicznie
        zaburzonymi, to niech na takie jeżdzi.
        • Gość: www Re: A ja bym nie chgciał żeby nienormalne dziecko IP: *.105-92.cust.bluewin.ch 15.07.10, 00:05
          Hanan cale spoleczenstwo ma sie integrowac. TO normalni ludzie i musimy obok
          nich zyc.

          To jest straszne, ze ktos taki jak ty moze sie rozmnozyc i przekazac swoje geny,
          ale spoleczenstwo musi niestety z tym ryzykiem zyc.

          Ale ty musisz tolerowac innych.... Nie ma kogos takiego jak normalny czlowiek.
        • Gość: athomek Re: A ja bym nie chgciał żeby nienormalne dziecko IP: *.237.spine.pl 15.07.10, 00:26
          przeczytaj tekst - nie ma wyjazdow integracyjnych.
          • unhappy Re: A ja bym nie chgciał żeby nienormalne dziecko 15.07.10, 01:01
            Gość portalu: athomek napisał(a):

            > przeczytaj tekst - nie ma wyjazdow integracyjnych.

            W przypadku zespołu Aspergera nie ma najmniejszego sensu organizować wyjazdu
            integracyjnego.
      • Gość: Paweł Re: A ja bym nie chgciał żeby nienormalne dziecko IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.07.10, 00:06
        Co to znaczy „nienormalne”?
        Każdy ma takie czy inne odchylenia od średniej i jeśli nie są one niebezpieczne
        dla innych dzieci, to czemu miałby nie jechać?
        Może wyeliminować też rudych, piegowatych, leworęcznych, z wadami wzroku?
        Nerwowych, płaczliwych, agresywnych?
        Zbyt silnych i za słabych, nie będących etnicznymi Polakami...

        Ech...
        • Gość: PP Re: A ja bym nie chgciał żeby nienormalne dziecko IP: *.bozeknet.one.pl 15.07.10, 20:17
          Skoro nie jest "nienormalne" to po co mu diagnoza?
          • d.o.s.i.a Re: A ja bym nie chgciał żeby nienormalne dziecko 15.07.10, 21:21
            A po co diagnoza daltonistom?
            • Gość: PP Re: A ja bym nie chgciał żeby nienormalne dziecko IP: *.bozeknet.one.pl 15.07.10, 21:30
              bo daltonizm to kalectwo?
              bo można na to pozyskać jakieś zasiłki?
              bo pracodawca jeśli zatrudni daltonistę(z diagnozą) to może dostać nawet
              kilkadziesiąt tysięcy bezzwrotnej pożyczki na "utworzenia miejsca pracy dla
              osoby niepełnosprawnej"?
              • d.o.s.i.a Re: A ja bym nie chgciał żeby nienormalne dziecko 15.07.10, 22:41
                > bo daltonizm to kalectwo?

                Takie samo "kalectwo" jak Asperger.

                > kilkadziesiąt tysięcy bezzwrotnej pożyczki na "utworzenia miejsca pracy dla
                > osoby niepełnosprawnej"?

                Taka sama zapewne jak za zatrudnienie Aspergerowca. Musze chyba jutro wyslac
                pismo do kadr, zeby firma odebrala sobie pozyczke, w koncu mnie zatrudnili.
                • Gość: PP Re: A ja bym nie chgciał żeby nienormalne dziecko IP: *.bozeknet.one.pl 15.07.10, 23:11
                  za późno
                  skoro już jesteś zatrudniona to nie przysługuje
                  no chyba że stracisz pracę
                  tak z ciekawości: z którego roku masz diagnozę i przez kogo wydaną?
                  • d.o.s.i.a Re: A ja bym nie chgciał żeby nienormalne dziecko 16.07.10, 00:21
                    > skoro już jesteś zatrudniona to nie przysługuje
                    > no chyba że stracisz pracę

                    Ale dlaczego? Dlaczego. Jestem inwalidka. Nalezy mi sie!!!


                    > tak z ciekawości: z którego roku masz diagnozę i przez kogo wydaną?

                    A jakie to ma znaczenie?
                    • Gość: PP Re: A ja bym nie chgciał żeby nienormalne dziecko IP: *.bozeknet.one.pl 16.07.10, 08:57
                      ma takie znaczenie, że to ściema że masz AS (i diagnozę)
                      masz raczej n.z.o.
                      (pl.wikipedia.org/wiki/Narcystyczne_zaburzenie_osobowo%C5%9Bci)
                      • d.o.s.i.a Re: A ja bym nie chgciał żeby nienormalne dziecko 16.07.10, 09:54
                        > ma takie znaczenie, że to ściema że masz AS (i diagnozę)
                        > masz raczej n.z.o.
                        > (

                        A co? Nie pasuje Ci na inwalidke na rencie zusowskiej? :D :D :D
                        Oj czlowieku, czlowieku. Pewnie nawet nie wiesz ilu Aspergerowcow
                        znasz/spotkales tylko do glowy Ci nie przyszlo, ze to "inwalidzi" :D.
                        • Gość: PP Re: A ja bym nie chgciał żeby nienormalne dziecko IP: *.bozeknet.one.pl 16.07.10, 10:19
                          nie, nie jesteś inwalidą
                          zwykły narcyz jesteś

                          Kryteria diagnostyczne DSM-IV
                          * pretensjonalne poczucie własnego znaczenia (np. wyolbrzymianie osiągnięć i
                          talentów, oczekiwanie bycia uznanym za lepszego bez współmiernych osiągnięć)
                          * zaabsorbowanie fantazjami o nieograniczonych sukcesach, władzy,
                          błyskotliwości, pięknie lub idealnej miłości
                          * wiara, że jest się kimś "szczególnym" oraz wyjątkowym i że można być w
                          pełni zrozumianym tylko przez innych "szczególnych" ludzi
                          * przekonanie, że powinno się zadawać jedynie z ludźmi czy instytucjami o
                          szczególnym bądź wysokim statusie
                          * wymaganie nadmiernego podziwu
                          * poczucie wyjątkowych uprawnień (entitlement), czyli wygórowane oczekiwania
                          co do szczególnie przychylnego traktowania lub automatycznego podporządkowania
                          się przez innych narzucanym im oczekiwaniom
                          * eksploatowanie innych, czyli wykorzystywanie ich do osiągnięcia swych celów
                          * brak empatii: niechęć do honorowania lub utożsamiania się z uczuciami i
                          potrzebami innych
                          * częsta zazdrość o innych lub przekonanie, że inni są zazdrośni o nas lub
                          zazdroszczą nam
                          * okazywanie arogancji i wyniosłych zachowań lub postaw
                          • d.o.s.i.a Re: A ja bym nie chgciał żeby nienormalne dziecko 16.07.10, 11:01
                            Pudlo...
                            • Gość: PP Re: A ja bym nie chgciał żeby nienormalne dziecko IP: *.bozeknet.one.pl 16.07.10, 12:37
                              być może,nikt za darmo i przez internet nie będę Cię przecież diagnozował, prawda?
      • Gość: paula Re: A ja bym nie chgciał żeby nienormalne dziecko IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.07.10, 00:14
        NIENORMALNA to jest taka osoba jak TY - piszac coś takiego!!!!
        świadczy to tylko o Twoim poziomie! Dziecko chore czy nawet
        upośledzone NIE jest NIENORMALNE!!!!! i ma prawo tak jak kazdy inny
        kożystać z dobrodziejstw świata i nikt nie ma prawa zamykać go w 4
        ścianach! zanim cos napsizesz najpierw pomysl!
        • Gość: duśka Re: A ja bym nie chgciał żeby nienormalne dziecko IP: *.adsl.inetia.pl 15.07.10, 06:42
          Coś mi twoje poglądy pachną nazizmem - zazwyczaj ludzie mający wiele problemów z
          samym sobą są krytycznie nastawieni do słabszych .
      • Gość: lrs Re: A ja bym nie chgciał żeby nienormalne dziecko IP: *.adsl.inetia.pl 15.07.10, 00:21
        nienormalni to są tacy ludzie jak TY!
      • Gość: y.y Re: A ja bym nie chgciał żeby nienormalne dziecko IP: *.warszawa.vectranet.pl 15.07.10, 00:32
        r_mol napisał:

        > trafiło na tę samą kolonię co normalne dzieciaki.

        To świetnie, szkoda tylko, że nie doczytałeś ze zrozumieniem, że ta dziewczynka
        nie jest nienormalna, więc o czym za przeproszeniem nam tu w ogóle opowiadasz?...
      • unhappy Re: A ja bym nie chgciał żeby nienormalne dziecko 15.07.10, 01:00
        r_mol napisał:

        > trafiło na tę samą kolonię co normalne dzieciaki.

        Jak definiujesz "nienormalne"?
      • Gość: szok Re: A ja bym nie chgciał żeby nienormalne dziecko IP: *.hsd1.wv.comcast.net 15.07.10, 03:07
        a ja bym nie chciala nawet siedziec obok kogos takiego jak r_mol.
        Jesli nie wiesz co to jest choroba Aspergera to milcz. Sam jestes nienormalny.
      • Gość: gość Re: A ja bym nie chgciał żeby nienormalne dziecko IP: *.ostrowiec-sw.vectranet.pl 15.07.10, 07:02
        Nienormalny to człowieku Ty chyba jesteś !W jakim kraju my żyjemy???!!!
      • Gość: Mario Re: A ja bym nie chgciał żeby nienormalne dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.10, 07:16
        Może to nieco chamskie z mojej strony, i tak naprawdę nie życzę Ci
        tego, ale w tym momencie chciałbym, by Ci się takie urodziło
      • Gość: Nauczycielka Re: A ja bym nie chgciał żeby nienormalne dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.10, 13:56
        Dziecko z zespołem Aspergera to normalne dziecko, co to w ogóle za pojęcie "nienormalne dziecko"???? Oburzająca ciemnota wychowawców i nie tylko :-(
      • julia_t Re: A ja bym nie chgciał żeby nienormalne dziecko 15.07.10, 15:18
        sam jestes nienormalny... burak.
      • malgosia403 Re: A ja bym nie chgciał żeby nienormalne dziecko 15.07.10, 23:45
        Ty idioto! Sam się lecz z debilizmu
      • Gość: asia Re: A ja bym nie chgciał żeby nienormalne dziecko IP: *.toron.pl 20.07.10, 09:16
        Wiesz, dziwię się "r_mol" Twojej wypowiedzi. Masz dostęp do internetu i
        twierdzisz, że dziecko z Aspergerem jest nienormalne? Najpierw poczytaj trochę,
        a potem wydawaj takie opinie. A dobrze by było, gdybyś spotkał kiedyś takie
        dziecko i się zdziwił. Swoją inteligencją zmiażdzyłoby Ciebie, mimo, że jest
        tylko dzieckiem.
        Następnym razem pomyśl, poczytaj i pisz!
      • Gość: autor Re: A ja bym nie chgciał żeby nienormalne dziecko IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 12.08.10, 15:16
        sam jestes nienormalny
      • Gość: Mała Re: A ja bym nie chgciał żeby nienormalne dziecko IP: *.adsl.inetia.pl 03.10.10, 17:03
        Najpierw dowiedz się dokładnie co to jest Zespół Aspergera i sam autyzm,a potem twórz chore teorie o nienormalności!!!Mam Córkę z autyzmem atypowym-bardzo spokojne dziecko,z wysokim ilorazem inteligencji.Autyzm nie w każdym przypadku oznacza upośledzenie umysłowe.Niech ludzie wyjdą z ciemnogrodu i czegoś się najpierw dowiedzą o danej chorobie,poznają,a dopiero potem niech się wypowiadają.NAJWIĘKSZĄ NIENORMALNOŚCIĄ JEST NORMALNY CZŁOWIEK DYSKRYMINUJĄCY INNEGO CZŁOWIEKA.
    • grzegorz.kasprzyk Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M 14.07.10, 23:42
      Nie ma co się dziwić reakcji tych "wychowawczyń" skoro opiekunowie kolonijni są
      brani z łapanki i wysyłani z podopiecznymi po kilkudniowych kursach
      przygotowawczych. Ci ludzie mają takie przygotowanie pedagogiczne jak pierwszy
      lepszy przechodzień zaczepiony na ulicy. Z zawodu jestem pedagogiem i mogę tylko
      stwierdzić, że zaistniała sytuacja nie powinna mieć miejsca. Naszym obowiązkiem
      jest podejmować działania integrujące dzieci i młodzież a nie alienowanie ich
      wśród rówieśników. Gdybym jechał na kolonie z podopiecznymi wziąłbym to dziecko
      ze sobą. Byłoby jednak rozsądnie aby rodzice nie zatajali informacji o chorobach
      swoich pociech a wychowawcy reagowali na te informacje odpowiedzialnie i bez paniki.
      • bozorn Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M 15.07.10, 01:12
        Całkowicie zgadzam się z Pana wypowiedzią. Jeśli organizatorzy wypoczynku nie
        zastanowią się, kogo zatrudniają, takie będą efekty. Z autopsji - siostrzenica
        po antybiotyku, (angina). Wyjazd za tydzień. Wizyta u lekarza, opinia - nie ma
        przeciwwskazań, by dziecko nie pojechało. Jest na tyle dobrze, ale do końca
        pobrać antybiotyk, nie korzystać od razu z kąpieli, unikać słońca. Później nie
        ma żadnych uwag... Siostra prosi, by córka zgłosiła jednak wychowawcy, pomimo,
        że już wszystko ok.(bierze ostatnie tabletki antybiotyku). Nie chodziło o
        specjalną opiekę bynajmniej. Siostra uważała, że wychowawca powinien wiedzieć.
        Siostrzenica zgłasza wychowawczyni, że bierze ostanie tabletki antybiotyku, ale
        już jest dobrze. Usłyszała od "opiekunki"-twój problem. Bardzo jej było przykro.
        Zgłaszać? Po dwóch dniach siedzenia na terenie ośrodka zaczyna się "coś" dziać:(
        Zatrudniona panienka chyba się zapomniała, że podjęła się opieki, nie pojechała
        na prywatne wczasy. Na pewno nie była to nauczycielka. Kolejne zachowania o
        których informowała siostrzenica to potwierdzają. Kolonie organizowane przez
        b.znane Biuro. Siostrzenicy odechciało się kolonii. B.żalowała, że pojechala.
    • Gość: efir Podpirka - zwolnić z hukiem IP: *.acn.waw.pl 14.07.10, 23:43
      Za głupotę i niekompetencję. A potem sprawdzić, czy baba sama nie ma jakichś dyskwalifikujących przypadłości (innych, niż głupota).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka