Gość: lavinka z nielogu Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla Mil... IP: *.warszawa.mm.pl 15.07.10, 04:16 Po ym artykule coraz więcej rodziców będzie ukrywać choroby swoich dzieci i wcale im się nie dziwię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.10, 06:21 A ja sie nie dziwie moje dziecko ma padaczke i postaram sie aby nawet o wyjezdzie na kolonie nie zamarzyla ma prawie 8 lat i w szkole we wszystkim robia klopot pomimo iz padaczka jest "tylko na papierze"poniewaz dziecko jest bez napadow kilka lat na kazda wycieczke do teatru czy innych miejsc jest klopot a raz na jakis czas dostaje zapytanie czy ja aby jestem pewna ze dziecko powinno chodzic do normalnej szkoly bo jest chore a oni nie maja specjalistow...szkoda ze nawet psycholog mowi ze ta szkola jak najbardziej i niema przeciwwskazan a specjalna by tylko dziecko zniszczyla. Sa dzieci pomimo swoich chorob NORMALNE wiec niewiem czemu tak wiele jest dyskryminacji wsrod innych ludzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wychowawca Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M IP: *.adsl.inetia.pl 15.07.10, 07:33 Ja bym Pana/Pani dziecko na kolonie zabrał, jeśli tylko byłbym dokładnie poinformowany i poinstruowany. Poinformowałbym też całą grupę, żeby wiedziała, że musi być uczulona, żeby współkoloniści, w razie czego, ułożyli dziecko w bezpiecznej pozycji i szybko biegli po wychowawcę. Gdyby zaś Pan/Pani zataił(a) chorobę dziecka przed biurem i kadrą, mogłoby się to, w razie ataku, którego wykluczyć przecież nie można, skończyć tragicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
busio Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla Mil... 15.07.10, 06:32 witam byłem wychowawcą na koloni , na którą rodzice posłali syna z chorobą serca nie wpisując tego do karty; chłopak miał 13 lat i mniemam , że był świadom swojej choroby...pewnego dnia został znaleziony w kolonijenj ubikacji niestety bez znaku życia...serce nie wytrzymało obciążenia-plaża, słońce, sport , zabawy kolonijne...ja wiem , że rodzice chcieli dla syna dobrze ale tym ruchem mu zaszkodzili...sprawa w sądzie, prokuratura, przesłuchania, rodzice obciążyli wszystkim kadre kolonijną...przegrali sprawe ale to co my wychowawcy przeszliśmy po tej koloni to nikomu nie życze...ja wiem , że nie powinno się ograniczać dzieciom z chorobami dostępu do normalnego życia ale niestety na koloniach ciężko o indywidualne traktowanie każdego dziecka...chociaż ja jestem zdania , że to lekarz i tylko in powinien decydować, czy dziecko może jechać ( na karcie kolonijnej jest miejsce na taką opinie) i na nim spoczywa cała odpowiedzialność Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ddd Naprawdę trudno o bardziej kretyńskie porównanie IP: 62.29.172.* 18.04.11, 12:07 Zespół Aspregera tro uposledzenie funkcji społecznych - celowa jest przede wszystkim rozmowa z wychowawcą. Temu dziecku żden wysiłek fizyczny nie szkodzi bardziej niż innym. Poza tym gdzie tu było niby to ukrywanie ??? Najważniejsze dla takich dzieci to przede wszystkim przebywanie w grupie normalnych rówieśników. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nick Nauczyciele traktuja takie kolonie jak urlop - IP: 188.33.231.* 15.07.10, 07:11 - tyle, że ktoś im go płaci, i nie chca mieć duzo pracy, potem leżą , opalają sie, flirtuja, plotkuja, a młodziez i dzieci same musza sie zająć sobą na plaży i w osrodku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wychowawca Re: Nauczyciele traktuja takie kolonie jak urlop IP: *.adsl.inetia.pl 15.07.10, 09:04 Proszę pojechać kiedyś na porządne kolonie z wychowawcami z prawdziwego zdarzenia, to się Pan(i) przekona, jaki to urlop. Nie mówię, że praca jest nieprzyjemna, ale jest jej dużo. Na pewno więcej niż 8 godzin w biurze. I odpowiedzialność większa niż za 13 spinaczy, dziurkacz i 2 zszywacze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: R Ojciec dziecka ze spektrum autyzmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.10, 07:55 Jestem ojcem dziecka ze zdiagnozowanymi łagodnymi zaburzeniami rozwoju spektrum autyzmu (Aspergera można zdiagnozować dopiero u starszych dzieci). Nie wiem jak będzie, kiedy moje dziecko osiągnie wiek Milenki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dario Re: Ojciec dziecka ze spektrum autyzmu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.10, 09:39 Cieszę, że inni rodzice, którym przede wszystkim zależy na dobru dziecka, a nie robieniu afery wypowiadają się w ten sposób. Gratulacje dla Ojca za nakreślenie problemu. Tak więc wszyscy KRZYKACZE, gotowi ukamienować każdego przeczytajcie ten jak i inne rzeczowe komentarze kogoś kto zna problem. Powtarzam biuro podjęło taką decyzję, bo sprawa wyszła przed samym wyjazdem i w trosce o wszystkie dzieci i Milenkę. Gdyby dziecku coś stało, to wybuchłaby afera, że jak to biuro nie miała odpowiednich opinii i papierów i wzięło takie dziecko? Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Ojciec dziecka ze spektrum autyzmu 15.07.10, 09:50 Prosze panstwa, sto piecdziesiat wpisow, a jeszcze zaden z panstwa popierajacych biuro podrozy nie wysilil sie intelektem i nie podal przykladu co tez takiego moglo sie stac temu dziecku. Ciagle czytam tylko "a gdyby sie cos stalo", "a moglo sie cos stac". Tylko w dalszym ciagu nie wiem CO TO TAKIEGO. Pomyslmy: mogla sie przewrocic i stluc kolano, albo nabic sobie guza. No tak, wszyscy wiemy, ze takie wypadki nie zdarzaja sie dzieciom "normalnym"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qu Re: Ojciec dziecka ze spektrum autyzmu IP: *.ifj.edu.pl 15.07.10, 10:42 Prosze panstwa, sto piecdziesiat wpisow, a jeszcze zaden z panstwa popierajacyc > h > biuro podrozy nie wysilil sie intelektem i nie podal przykladu co tez takiego > moglo sie stac temu dziecku. > > Ciagle czytam tylko "a gdyby sie cos stalo", "a moglo sie cos stac". Tylko w > dalszym ciagu nie wiem CO TO TAKIEGO. Pomyslmy: mogla sie przewrocic i stluc > kolano, albo nabic sobie guza. No tak, wszyscy wiemy, ze takie wypadki nie > zdarzaja sie dzieciom "normalnym"... Tylko sądząc po reakcji matki na odmowę wzięcia Milenki na kolonię - pewnie od razu zrobiłaby na całą Europę aferę, że przecież jej córka ma zespół Aspergera, a opiekunki nie dopilnowały i np. nabiła sobie guza lub skręciła nogę. A poza tym - ja też dowiadując się o chorobie dziecka (jakiejkolwiek przewlekłej) w ostatniej chwili przed wyjazdem, nie podjęłabym się opieki nad nim. A poza tym - jaką macie gwarancję, że matka nie zataiła innych istotnych chorób? Gdyby poinformowała biuro, to albo znalezionoby opiekunki, które podjęłyby się tego zadania (jak ta jedna poinformowana w prywatnej rozmowie) lub przynajmniej pozostałe miałyby czas na poszukanie informacji o ZA i jak sobie radzić z małą w sytuacjach kryzysowych... Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Ojciec dziecka ze spektrum autyzmu 15.07.10, 12:41 > Tylko sądząc po reakcji matki na odmowę wzięcia Milenki na kolonię A jakaz to reakcja? Zdumienie histerycznym zachowaniem wychowaczyn, ktore boja sie tego "AZPERGERA" jak diabel swieconej wody, bo pojecia nie maja co to takiego. Rozumiem, ze Twoim zdaniem miala siedziec cicho tak? Wbij sobie do glowy: Asperger to nie jest choroba. To jest zaburzenie. Czy niesmiale dziecko wg Ciebie to dziecko chore? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PP Re: Ojciec dziecka ze spektrum autyzmu IP: *.bozeknet.one.pl 15.07.10, 21:10 to zależy czy ma diagnozę jeśli ma to jest "chore" takie są przepisy dla przykładu: diagnoza AS wystarczy by pobierać rentę inwalidzką Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Ojciec dziecka ze spektrum autyzmu 15.07.10, 21:25 > dla przykładu: diagnoza AS wystarczy by pobierać rentę inwalidzką Wow. Pacz Pan. 33 lata i nie wiedzialam, ze jestem inwalidka. Jak myslisz wyplaca mi rente 33 lata wstecz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PP Re: Ojciec dziecka ze spektrum autyzmu IP: *.bozeknet.one.pl 15.07.10, 21:47 wstecz nie da rady dopiero od złożenia papierów, jak chcesz to skontaktuję Cię z osobami które biorą rentę na AS to Ci pomogą Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Ojciec dziecka ze spektrum autyzmu 15.07.10, 22:44 > wstecz nie da rady > dopiero od złożenia papierów, jak chcesz to skontaktuję Cię z osobami które > biorą rentę na AS to Ci pomogą Dziekuje, inwalidka sie nie czuje. Cos mi mowi, ze Ty przy mnie to intelektualny inwalida. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PP Re: Ojciec dziecka ze spektrum autyzmu IP: *.bozeknet.one.pl 15.07.10, 23:09 to się zdecyduj w wypowiedzi obok piszesz "to lecę po pieniążki" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dario Re: Ojciec dziecka ze spektrum autyzmu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.10, 10:59 Ja nikogo nie popieram. Jeśli nie wierzysz rzekomo osobom popierającym biuro, to przeczytaj wpisy innych rodziców dzieci z podobnymi problemami. Po drugie, po raz kolejny powtarzam, matka dziewczynki nie przedstawiła odpowiedniej dokumentacji. Nie każdy musi wiedzieć wszystko o każdej chorobie. Nie ma obowiązki takowej posiadać właściciel biura, ani wychowawcy. W szkole takie dzieci posiadają wsparcie wyspecjalizowanej kadry. Mówienie, że dziewczynka nie sprawia problemów nie wystarcza. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Ojciec dziecka ze spektrum autyzmu 15.07.10, 11:24 Gość portalu: dario napisał(a): > Ja nikogo nie popieram. Jeśli nie wierzysz rzekomo osobom popierającym biuro, t > o > przeczytaj wpisy innych rodziców dzieci z podobnymi problemami. Po drugie, po > raz kolejny powtarzam, matka dziewczynki nie przedstawiła odpowiedniej > dokumentacji. Nie każdy musi wiedzieć wszystko o każdej chorobie. Nie ma > obowiązki takowej posiadać właściciel biura, ani wychowawcy. W szkole takie > dzieci posiadają wsparcie wyspecjalizowanej kadry. Mówienie, że dziewczynka nie > sprawia problemów nie wystarcza. Dwa tygodnie to mało żeby się zorientować, że to dziecko nie wymaga opieki żadnej specjalistycznej kadry? Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Ojciec dziecka ze spektrum autyzmu 15.07.10, 12:33 > przeczytaj wpisy innych rodziców dzieci z podobnymi problemami. Po drugie, po > raz kolejny powtarzam, matka dziewczynki nie przedstawiła odpowiedniej > dokumentacji. Nie każdy musi wiedzieć wszystko o każdej chorobie. Zespol Aspergera to nie jest choroba. To jest ZABURZENIE, objawiajace sie tylko i wylacznie specyficznymi cechami charakteru osoby nim dotknietej. Zaburzenie nie wymagajace zadnej specjalnej troski, zadnych specjalnych umiejetnosci, zadnej specjalnej uwagi, dekumentacji, lekow, zabiegow ani nawet wiedzy. Takie dzieci nie sprawiaja wiekszych problemow wychowawczych, niz kaze inne "normalne" dziecko. Nawet nie masz pojecia ile wokol Ciebie osob z tym zaburzeniem, bo ich po prostu nie widzisz. Osob, ktore same czesto nie wiedza, ze je maja. Tymczasem Wy w kolko piszecie o jakiejs dokumentacji choroby, jakby osoba taka byla albo niebezpieczna, albo wymagala jakichs specjalnych interwencji, albo cos jej wieczenie grozilo ("a jak sie cos stanie"). Bzdura. Nic sie nie stanie. > Mówienie, że dziewczynka nie > sprawia problemów nie wystarcza. A co chcesz konkretnie wiedziec? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PP Re: Ojciec dziecka ze spektrum autyzmu IP: *.bozeknet.one.pl 15.07.10, 21:12 diagnoza AS wystarcza do uzyskania renty inwalidzkiej proszę więc nie kłamać że to problem tylko kosmetyczny Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Ojciec dziecka ze spektrum autyzmu 15.07.10, 21:26 > diagnoza AS wystarcza do uzyskania renty inwalidzkiej Podobnie jak daltonizm, zapewne. Bosz. Co za bzdury! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PP Re: Ojciec dziecka ze spektrum autyzmu IP: *.bozeknet.one.pl 15.07.10, 21:46 zdziwiona? na daltonizm to nie wiem na diagnozę AS dają II grupę inwalidzką Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Ojciec dziecka ze spektrum autyzmu 15.07.10, 22:43 > na diagnozę AS dają II grupę inwalidzką Lece jutro po pieniazki, skoro daja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PP Re: Ojciec dziecka ze spektrum autyzmu IP: *.bozeknet.one.pl 15.07.10, 22:50 nie musisz lecieć, przysyłają pocztą ale najpierw musisz złożyć "papiery" do komisji zusowskiej jeden problem: rozpatrywanie trwa trochę dłuzej niż jeden dzień Odpowiedz Link Zgłoś
ppinc Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla Mil... 15.07.10, 08:47 kiepska sprawa.... ściągnij darmową grę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mt Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M IP: *.dhcp-docsis.net.tomkow.pl 15.07.10, 10:04 a ja się nie dziwię juz czytając te wszystkie komentarze, że po diagnozie synka usłyszałam od psychologa "tylko niech nic Pani nie mówi w szkole" wtedy byłam oburzona, teraz już wiem, że miał rację. Nawet nie zdajecie sobie sprawy ile osób z ZA/ autyzmem wysokofunkcjonującym żyje wokół Was (wg różnych danych od 1:150 do 1 :100 - pomyślcie ile razy statystycznie w ciągu dnia ich spotykacie nie mając o tym pojecia) , ilu z nich nie ma diagnozy i o tym nie wie, a ilu ją ukrywa, ilu jest Waszymi przyjaciółmi, znajomymi, sąsiadami, współpracownikami, nauczycielami - uchodza co najwyżej czasem za osoby nieco ekscentryczne czy dziwne... W moim mieście znam kilkoro dzieci chodzących do zwykłych szkół ze spektrum autyzmu, nikt nie wie, nikt się nie skarży, sprawiają mniej kłopotów niż dzieci z ADHD czy nawet tzw "normalne" - pewnie, że tak nie powinno być, że tak długo jak będziemy ukrywać diagnozy naszych dzieci będziemy mieć wykrzywione wyobrażenie tego zaburzenia, ale jak nagle wszystko się zmienia gdy otwarcie mówimy o problemach naszego dziecka widać przy tym artykule, albo przy artykule w "przekroju" jakiś czas temu - o uczniach z ZA w naszych szkołach... A i jeszcze odnośnie różnicy ZA i autyzm - osoby z tymi zaburzeniami mogą funkcjonować na tym samym poziomie (tak samo dobrze lub tak samo źle) najważniejsze dla procesu diagnostycznego jest wiek wystąpienia pierwszych objawów (w autyzmie do 3 roku życia). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PP Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M IP: *.bozeknet.one.pl 15.07.10, 21:16 skoro nie ma problemu do do czego potrzebna jest diagnoza? i dlaczego na diagnozę AS można dostać rentę inwalidzką? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hanna69 Kolonie są dla zdrowych dzieci IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.07.10, 11:19 Oczywiście pojęcie "zdrowych" jest względne, bo jak dzieciak ma nerwicę albo anoreksję, to zdrowy nie jest. W przypadku Milenki wina jest MATKI, bo poinformowała w ostatniej chwili, bagatelizując chorobę córki!!!!! Jakby miała iść po zapomogę, to by szybciutko dokumentację choroby dostarczyła. Tak to jest z takimi. NIKOGO NIE DYSKRYMINUJĘ! Uczę dziecko szacunku dla odmienności i chorych osób, jasne, że żyć trzeba z nimi. Nie wiadomo, co nam się przytrafi. ZGODA. Jednak, wysyłając moje dziecko na kolonie, nie życzę sobie, by miało w grupie dzieci chore(a informacje o tym jego rodzice bagatelizują, bo chcą, by dziecko pojechało i żyło "normalnie" wsród innych). TO NIE JEST W PORZĄDKU. Mam prawo wiedzieć jako matka! Matka Milenki postąpiła obrzydliwie i trudno się dziwić, że potem jest takie nastawienie innych do ludzi chorych. Współczuję im, ale otarłam się o te problemy i wiem, jacy to ludzie. Z roszczeniami, pretensjami do całego świata!!!!!!!! Nie mam nic przeciwko temu, by moje dziecko bawiło się z Milenką prywatnie, bo wiem wtedy, sama mam kontrolę, mogę na bieżąco z moim dzieckiem rozmawiać. KOLONIE TO JEDNAK INNA SYTUACJA! Nie pieprzcie więc bzdur o nietolerancji i nie podniecajcie się tak. Samarytanie się znaleźli!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Kolonie są dla zdrowych dzieci 15.07.10, 11:44 Gość portalu: hanna69 napisał(a): > Oczywiście pojęcie "zdrowych" jest względne, bo jak dzieciak ma > nerwicę albo anoreksję, to zdrowy nie jest. > W przypadku Milenki wina jest MATKI, bo poinformowała w ostatniej > chwili, bagatelizując chorobę córki!!!!! Czytanie ze zrozumieniem podobno nie boli. Poinformowała DWA TYGODNIE przed wyjazdem. To jest w ostatniej chwili??? Resztę ciachnąłem bo byś takich bzdur nie pisała po przeczytaniu ze zrozumieniem artykułu. Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec Re: Kolonie są dla zdrowych dzieci 15.07.10, 12:23 Takich bzdur dawno nie czytalam. Mam w domu syna z Zespolem aspergera. Jest znacznie spokojniejszy od swoich rowiesnikow, bo bardziej od gry w pilke, walk na miecze i ganiania z pistoletami, nie wspominajac o biciu sie (ma 6 lat) ciekawi go encyklopedi ai poznawanie ukwialow, czarnych dziur i tajemnic chemii. Nie jest dzieckiem nadpobudliwym, NIGDY w swoim zyciu nie wyskoczyl na ulice, zawsze gzrecznie staje przed przejsciem (bez wzgledu na to z kim idzie). Dzieci moich kolezanek i znajomych tak nie postepuja i to one maja klopoty. Moje dziecko otwiera drzwi i mowi: panie przodem. Dzieci moich kolezanek nigdy tak nie postepuja. owszem, moje dziecko potrzebuje pomocy. Sa bowiem rzeczy, ktore sprawiaja mu trudnosc. Nalezy do nich pisanie, rysowanie. ma mniej cierpliwosci niz inne dzieci. Nie umie nawiazywac przyjazni. Umie plywac, jezdzic rowerem, jest bardzo sprawny, sprawniejszy niz jego rowiesnicy (bo musial byc rehabilitowany). Buduje piekne zdania, jest inteligentny na poziomie 11-12 latka. Nie jest psychicznie chory. Nie robi glupich rzeczy, Ni epomalowal mi nigdy scian, nie niszczyl swoich zabawek. Porownajcie swoje dziecko z moim. I teraz powiedzcie szczerze - jakim dzieckiem wolalaby sie zaopiekowac niania??? Moim, czy waszym rowrzeszczanym i malo poslusznym??? I rzucajacym sie w hipermarkecie na podloge z histeria? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: R. Re: Kolonie są dla zdrowych dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.10, 13:22 > Moim, czy waszym rowrzeszczanym i malo > poslusznym??? I rzucajacym sie w hipermarkecie na podloge z histeria? Jak już przychodzi do chwalenia się dziećmi, to może się właśnie porównałaś z moim? SA nie ma wiele różnych objawów. R. Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec Re: Kolonie są dla zdrowych dzieci 15.07.10, 13:45 Nie chwale sie. Bo nie o chwalenie tu chodzi. a akceptacja wlasnego dziecka to milowy krok. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Kolonie są dla zdrowych dzieci 15.07.10, 12:48 Jednak, wysyłając moje dziecko na kolonie, nie życzę sobie, by miało > w grupie dzieci chore(a informacje o tym jego rodzice bagatelizują, > bo chcą, by dziecko pojechało i żyło "normalnie" wsród innych). TO > NIE JEST W PORZĄDKU. Mam prawo wiedzieć jako matka! > Matka Milenki postąpiła obrzydliwie i trudno się dziwić, że potem > jest takie nastawienie innych do ludzi chorych. Współczuję im, ale > otarłam się o te problemy i wiem, jacy to ludzie. Z roszczeniami, > pretensjami do całego świata!!!!!!!! Ty za to jestes skonczona debilka i to dopiero jest problem dla Twoich dzieci miec taka matke. Nie zyczysz sobie miec w grupie chorych dzieci? A ja sobie nie zycze miec w grupie dzieci matek debilek - bo to wieksza skaza niz jakakolwiek choroba. I co Ty na to? > NIKOGO NIE DYSKRYMINUJĘ! Uczę dziecko szacunku dla odmienności i > chorych osób, jasne, że żyć trzeba z nimi. :D :D Tak, Twoj caly wpis swiadczy o tym jaki masz szacunek do kogokolwiek. W dodatku idiotka, ktora nie umie czytac. Bo przeciez kazdy kto umie doczytalby, ze matka poinformowala o "chorobie" corki dwa tygodnie przed wyjazdem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zażenowana Re: Kolonie są dla zdrowych dzieci IP: *.aster.pl 17.03.11, 22:46 Czytając posta hanna69 jakoś trudno mi uwierzyć, że uczy swoje dziecko szacunku dla odmienności, bo parę linijek niżej pisze, cyt "Jednak, wysyłając moje dziecko na kolonie, nie życzę sobie, by miało w grupie dzieci chore". Na dodatek mamy tu do czynienia z kolejną osobą cierpiącą z powodu dotacji, które otrzymuje się w związku z niepełnosprawnością dzieci. Trzeba tu tę kwotę wymienić - żeby była jasność. Ta zawrotna suma to 153 zł zasiłku pielęgnacyjnego miesięcznie. Btw ciekawe ile kasy sama wyciągnęła od pomocy społecznej, skoro tak dobrze zna zakres pomocy tego urzędu :>. Współczuć kobiecie głupoty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skubidu Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla Mil... IP: 89.191.147.* 15.07.10, 12:27 Tak sie takich spraw nie zalatwi.Jesli ma sie na pierwszym miejscu dobro i zdrowie corki to gdy wysyła sie dziecko same informuje sie WSZYSTKICH SWIETYCH ze dziecko ma chorobe taka a taka!!!Ciekawe kto odpowiadałby za to gdyby sie cos dziewczynce stało podczas tych kolonii.Bo ja przewiduje taka wersje ze najpierw biuro stracilo by koncesje,na finanse nasłana by byla skarbowka a wychowawczynie i organizatorow scigałby prokurator lacznie z zastosowaniem tymczasowego aresztowania za 'niedopelnienie obowiazkow'.Takie mamy polskie realia Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec to NIE choroba!!!!!!! 15.07.10, 12:30 Moze ktos wreszcie zada sobie trud i przeczyta chocby w wiki: pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_Aspergera Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: R. Re: to NIE choroba!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.10, 13:14 Pewnie dlatego w Wikipedii znajduje się kategorii "Zespoły chorobowe"... A może mają przenieść do kategorii "Zespoły niechorobowe"??? A specyfiki których moje dziecko przyjmuje w terapii swojej nie-choroby absolutnie nie nazywać broń Boże "lekarstwami"? Jakoś specjaliści którzy nam robili wstępne rozpoznania bynajmniej nie szczędzili drastycznych opisów do czego może doprowadzić bagatelizowanie objawów i nie podjęcie terapii. Ludzie wiedzą o SA (spektrum autyzmu) mało, a to co wiedzą pochodzi z filmów typu "Rain Man" i Doktora House'a, ale histeryczne "odczarowywanie" Aspergera, ADHD i innych lżejszych zaburzeń z SA że to absolutnie nie choroba do niczego dobrego nie prowadzi a już najmniej do zwiększenia świadomości w społeczeństwie. Pozwala się tylko poczuć lepiej, jako ktoś moralnie wyżej stojący od niedouczonej masy. A gdyby ktoś usłyszał, że ktoś choruje na jakiś zesłpół Foobara czy coś innego, to pierwsza zupełnie naturalna myśl, to czy aby nie zaraźliwe. R. Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec Re: to NIE choroba!!!!!!! 15.07.10, 13:20 No i widac, ze nie masz pojecia. Rain Man bowiem to nie ZA, a sawant. (polecam ktorkie opracowanie chocby w wiki pl.wikipedia.org/wiki/Sawant) Czyli piszesz by pisac, czy piszesz, by cos usprawiedliwic??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: R. Re: to NIE choroba!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.10, 13:46 > No i widac, ze nie masz pojecia. > Rain Man bowiem to nie ZA, a sawant. No i widać, ze nie czytasz uważnie. Wróć i przeczytaj, w jakim kontekście przywołałem "Rain Man". R. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: to NIE choroba!!!!!!! 15.07.10, 13:25 Gość portalu: R. napisał(a): > Pewnie dlatego w Wikipedii znajduje się kategorii "Zespoły chorobowe"... > > A może mają przenieść do kategorii "Zespoły niechorobowe"??? A specyfiki któryc > h > moje dziecko przyjmuje w terapii swojej nie-choroby absolutnie nie nazywać broń > Boże "lekarstwami"? Cytat z artykułu: Nie chodzi do neurologa, psychiatry, nie zażywa lekarstw. > A gdyby ktoś usłyszał, że ktoś choruje na jakiś zesłpół > Foobara czy coś innego, to pierwsza zupełnie naturalna myśl, to czy aby nie > zaraźliwe. To, że społeczeństwo w swej masie jest przeraźliwie niedouczone to wiadomo. Ale wychowawca kolonijny chyba powinien mieć jakieś kwalifikacje prawda? Kolejny cytat: - Ostatnie spotkanie kadry przed wyjazdem. Patrzę, a jedna z wychowawczyń odbija na ksero książkę o Zespole Aspergera. Pytam, po co, a ona na to, że pojedzie z nami jedno takie dziecko - opowiada. - Zaczęłyśmy czytać te skserowane kartki na wyrywki. Trzy pozostałe panie, które miały opiekować się dziećmi, podjęły decyzję, że dziecko się na wyjazd nie nadaje. Rozumiesz? Te trzy pozostałe panie... kto to był? Na pewno nie wychowawcy kolonijni :) Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec Re: to NIE choroba!!!!!!! 15.07.10, 13:47 unhappy napisał: > Gość portalu: R. napisał(a): > > > Pewnie dlatego w Wikipedii znajduje się kategorii "Zespoły chorobowe"... > > > > A może mają przenieść do kategorii "Zespoły niechorobowe"??? A specyfiki > któryc > > h > > moje dziecko przyjmuje w terapii swojej nie-choroby absolutnie nie nazywa > ć broń > > Boże "lekarstwami"? Wiekszosc specyfikow, ktore przyjmuje dzieci z ZA i autyzmem to super drogie suplementy (terapia kosztuje kolo 800 PLN miesiecnzie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: R. Re: to NIE choroba!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.10, 13:54 > Rozumiesz? Te trzy pozostałe panie... kto to był? Na pewno nie wychowawcy > kolonijni :) W wychowawca kolonijny to zawód czy funkcja? Skoro "miały się opiekować" i należały do "kadry"... Tak czy owak: banalny przykład wadliwej komunikacji wewnątrzorganizacyjnej, która potrafi rozłożyć projekty znacznie większe i kosztowniejsze niż wyjazd kolojnijny. Największą winą obarczyłbym tutaj właśnie tą najlepiej poinformowaną i oczytaną na temat Aspergera panią, która z podejściem "Damy radę" radośnie funduje przedsięwzięciu kryzys na ostatnim etapie realizacji. R. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PP Re: to NIE choroba!!!!!!! IP: *.bozeknet.one.pl 15.07.10, 21:19 może i nie choroba ale mając diagnozę AS dostaje się rentę inwalidzką Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: to NIE choroba!!!!!!! 15.07.10, 21:28 Facet. Co Ty pie...sz czlowieku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PP Re: to NIE choroba!!!!!!! IP: *.bozeknet.one.pl 15.07.10, 21:49 twoje zdziwienie jest równie śmieszne jak zdziwienie pewnego bohatera pewnej sztuki gdy dowiedział się, że całe życie mówi prozą ;) Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M 15.07.10, 12:44 Gość portalu: skubidu napisał(a): > Tak sie takich spraw nie zalatwi.Jesli ma sie na pierwszym miejscu > dobro i zdrowie corki to gdy wysyła sie dziecko same informuje sie > WSZYSTKICH SWIETYCH ze dziecko ma chorobe taka a taka!!! To co piszesz nie dotyczy zespołu Aspergera. > Ciekawe kto > odpowiadałby za to gdyby sie cos dziewczynce stało podczas tych > kolonii.Bo ja przewiduje taka wersje ze najpierw biuro stracilo by > koncesje,na finanse nasłana by byla skarbowka a wychowawczynie i > organizatorow scigałby prokurator lacznie z zastosowaniem > tymczasowego aresztowania za 'niedopelnienie obowiazkow'.Takie mamy > polskie realia Zadam pytanie takie samo jak d.o.s.i.a. CO mogłoby się stać charakterystycznego akurat dla zespołu Aspergera? Odpowiem. NIC. I nie potrzeby informowania wszystkich świętych a WYŁĄCZNIE wychowawczynię dziecka. To ona podejmuje decyzję i ewentualnie konsultuje się z fachowcami. To oczywiście NIE DOTYCZY zespołu Aspergera bo to zaburzenie nie wymaga ŻADNEJ specjalnej troski. Ale do tego trzeba być kimś więcej niż niedoukiem i pseudowychowawcą z łapanki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PP Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M IP: *.bozeknet.one.pl 15.07.10, 22:40 nieważne co by się stało ważne że stałoby się dziecku z diagnozą nie jest prawdą, jakoby osoby z AS nie wymagały "specjalnej troski" gdyby nie wymagały toby nie przyznawano (w Polsce) renty inwalidzkiej II grupy z powodu AS Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M 15.07.10, 22:44 Facet. Pierdolisz o tej rencie tak, ze az oczy bola. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PP Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M IP: *.bozeknet.one.pl 16.07.10, 08:48 i po co opowiadać że się wie wszystko o AS? że się ma AS? ty po prosty jesteś niedoinformowana i niewychowana Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M 15.07.10, 12:52 Przysiegam, ze wysyp idiotow na forum. Co jeden to lepszy. > Tak sie takich spraw nie zalatwi.Jesli ma sie na pierwszym miejscu > dobro i zdrowie corki to gdy wysyła sie dziecko same informuje sie > WSZYSTKICH SWIETYCH ze dziecko ma chorobe taka a taka!!! Po pierwsze to nie choroba, po drugie nie ma obowiazku informowac o tym, ze dziecko jest niesmiale, po drugie matka poinformowala z wlasnej woli i przeslala dokumentacje (moim zdaniem zupelnie niepotrzebnie) DWA TYGODNIE przed wyjazdem. Ciekawe kto > odpowiadałby za to gdyby sie cos dziewczynce stało podczas tych > kolonii. No PROSZE PROSZE JA PROOOOOSZE!!!!! Niech ktos WRESZCIE napisze CO TAKIEGO sie tej biednej Milence mialo stac na tych koloniach, co ma zwiazek z jej "choroba". Bo ja juz noc nie spie wymyslajac scenariusze! Swoja droga, jakie GLUPIE spoleczenstwo mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M 15.07.10, 13:04 d.o.s.i.a napisała: > No PROSZE PROSZE JA PROOOOOSZE!!!!! Niech ktos WRESZCIE napisze CO > TAKIEGO sie tej biednej Milence mialo stac na tych koloniach, co ma > zwiazek z jej "choroba". Bo ja juz noc nie spie wymyslajac > scenariusze! > > Swoja droga, jakie GLUPIE spoleczenstwo mamy. To nie wiesz????;) Zespol aspergera jest mocno zarazliwy. Dlatego Milenka (i iles innych dzieci) gdyby pojechala na wakacje ze "zdrowymi" dziecmi moglaby je zarazic i przestalyby byc normalnymi dziecmi. O ile oczywiscie wiemy, co okreslamy wdziecznym pojeciem "normalnosc" ;P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hanna69 Ha! Ha! Ha! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.07.10, 15:53 Zapewniam Was, że gdyby nawet Milenka stłukłaby sobie kolanko, to jej mamuśka napisałaby skargę na Biuro Podróży, wychowawców i kogo się da, powołując się na to, że jej córka ma taką chorobę. Gdyby okazało się, że trudno byłoby jej się akurat odnaleźć w grupie rówieśników, to miałaby pretensję, że wychowawcy nieudolni i niedouczeni. Ha! Ha! Ha! Za 700 zł żaden wysoko wykwalifikowany pedagog z doświadczeniem zawodowym nie będzie jeżdził na kolonie użerać się z dzieciakami. Jakby było to dobrze opłacane, to sobie możecie wtedy chcieć mieć wyszkoloną kadrę kolonijną, a nawet z kwalifikacjami do opieki nad "zaburzonymi" uczestnikami. Jeżdżą głównie studentki, by praktykę zaliczyć albo młode, samotne panie. To jest 80% kadry, a wyjątki(jak jeden z uczestników tej dyskusji) tylko potwierdzają tę regułę. Tym bardziej na kolonie powinny jeździć DZIECI ZDROWE, bez "zespołów chorobowych". Nic się nie zmieni, dopóki będą tak marne pensje dla wychowawców kolonijnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dario Re: Ha! Ha! Ha! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.10, 16:55 700....Moja znajoma, nauczycielka, z kilkuletnim stażem, z dobrą opinią, lubiana przez dzieciaki pojechała w tym roku i dostanie....500 zł za 2 tyg, no dokładnie 550zł. Nie narzeka aż tak bardzo, bo lubi pracować z dzieciakami, ale podjęła by taką samą decyzję, co one. Trzeba mieć odwagę powiedzieć w pełnej odpowiedzialności, że za coś się biorę, bo mogę nie podołać. ONE NIE MIAŁY OBOWIĄZKU JEJ BRAĆ W SYTUACJI GDY NIE MIAŁY PEŁNEJ INFORMACJI. Tu nie chodzi o dyskryminowanie osób z problemami, ale właśnie wzięcie za nich odpowiedzialności. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Ha! Ha! Ha! 15.07.10, 17:26 Dario. Gdyby matka nie wyszla przed szereg i nikomu nic o "chorobie" nie powiedziala, to daje sobie reke uciac, a nawet dwie, ze Panie wychowawczynie nawet nie spostrzeglyby, ze mialy na kolonii "chore" dziecko. Dzieci z Aspergerem jest cholernie duzo. Nie kazde jest nawet zdiagnozowane. Wiekszosc uchodzi co najwyzej za ekscentrykow, albo gaduly. I JEZDZA NA KOLONIE! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dario Re: Ha! Ha! Ha! IP: *.mas.abpl.pl 15.07.10, 19:55 d.o.s.i.a zgadza się. Jednak pozostałe otrzymały taką wiadomość dzień przed, bo oficjalnie dokumentów nie było. Nie zrobiły to z wygodnictwa, ale z braku informacji o postępie choroby(zaburzenia) u dziewczynki. Nawet gdyby o tej chorobie nie miały wiedzy, to nie nikt nie może mieć o to pretensje. Wszyscy nagle tacy mądrzy, a zaglądają do wikipedii. Jeśli matce zależało, to dlaczego nie przedstawiła pełnej dokumentacji? To nie chodzi o dyskryminacje, tak robią rodzice chorych dzieciaków. Ja wiem to nie z gazety, która wierz ma albo niepełne informacje, albo celowo je przekręca. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Ha! Ha! Ha! 15.07.10, 21:20 > d.o.s.i.a zgadza się. Jednak pozostałe otrzymały taką wiadomość dzień przed, bo > oficjalnie dokumentów nie było. Chcesz powiedziec, ze do opieki nad jednym dzieckiem potrzebne byly az cztery opiekunki i to nie wystarczylo? Nie wystarczyla ta jedna, ktora zostala poinformowana i z dzieckiem sie nawet spotkala? Ciekawe, coz to za straszne zaburzenie ten Asperger... > Wszyscy nagle tacy mądrzy, a zaglądają do wikipedii. Ale w czym madrzy. W tym, ze Asperger nie wymaga nadzwyczajnych srodkow ostroznosci? Ze zwyczajny czlowiek nawet nie rozpozna tego zaburzenia? W tym, ze panie nie wiedzac "z czym to sie je" przygotowaly sie na jakies dziecko z piekla rodem, podczas gdy prawdopodobnie nie zauwazylyby nawet tego zaburzenia w ogole? Czy jezeli uslyszalyby, ze jedzie z nimi dziecko daltonista, to rowniez zazadalyby "dokumentacji" choroby, bo daltonizm to choroba? > Jeśli matce zależało, to dlaczego > nie przedstawiła pełnej dokumentacji? Dokumentacji czego? Ze dziewczynka nie jest wielbladem? --------- A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak jest patetycznie i lekko mrocznawo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dario Re: Ha! Ha! Ha! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.10, 08:40 Kto powiedział, że potrzebne był cztery opiekunki. Na tą kolonię pojechało coś ok 45 dzieciaków. Do tego 3 wychowawczynie i jedna kierowniczka. Tak, każdy rodzic ma obowiązek przedstawić rzetelnie wypełnioną kartę. Poza tym jak pisze, nie każdy ma obowiązek znać tą chorobę/dolegliwość. Akurat mam sam pewną dolegliwość, która w znacznym stopniu utrudnia życie i nie mam do nikogo pretensji jeśli mówi: przykro ale możesz sobie nie poradzić z tym czy owym. Mimo, że nie jest rzadka, to nie spotkałem nikogo, kto by posiadał jakąś rzetelną wiedzę na jej temat. Co chwila pada na forum od mądralińskich zarzut, że jakie to one nie wyedukowane, że nie wiedziały, co to za choroba/dolegliwość. Śmieszne. Większość lekarzy nic by więcej nie powiedziało poza tym co jest w jakiejś regułce. Inna kwestia, że biuro podróży to nie jakaś instytucja charytatywna, żeby musiała dopłacać do dodatkowej opieki. Co gdyby się zgłosiło 50% dzieciaków z różnymi poważnymi dolegliwościami? Siedzicie wygodnie przed komputerem i chłoniecie wszystko, co Wam gazeta podsunie i tylko czekacie jak hieny by znaleźć winnego. Nawet się nie zastanowicie, że może dziennikarz ma (A TAK JEST W TYM PRZYPADKU) niepełne lub sfałszowane informacje. Łatwo opluć kogoś, napisać, żeby podać biuro do sądu, a to że tam pracują ludzie, że dzieciaki są zadowolone z ich koloni, to nieważne. Pretensjonalność i skrajna poprawność polityczna zgubi nas wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PP Re: Ha! Ha! Ha! IP: *.bozeknet.one.pl 15.07.10, 21:25 jeśli są niezdiagnozowane, to nic nie wiadomo o tym czy mają AS czy nie jesli mama by zataiła, a Milenka sobie złamała nóżkę to nie było by problemu gorzej jeśli organizator wiedziałby o dolegliwości, wtedy sądy, odszkodowania etc. etc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PP Re: Ha! Ha! Ha! IP: *.bozeknet.one.pl 15.07.10, 21:51 to jeszcze zwymyślaj od faszystów i moherów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: O, proszę... Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla Mil... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.07.10, 16:11 tak tu się wielu domaga Wikipedii. Oto rzeczowniki stosowane dla określenia tej "choroby"(tej nazwy wielu nie akceptuje na tym forum): UPOŚLEDZENIE, ZABURZENIE, ODMIANA AUTYZMU. Znamienny jest PROBLEM Z NAWIĄZYWANIEM KONTAKTÓW SPOŁECZNYCH. W sam raz na kolonie!!!!! Może mama Milenki zapierać się i twierdzić sobie, że Milenka będzie sobie tylko cichutko w kąciku siedziała, ale to przecież nie o to chodzi. Gdybym miała w ten sposób upośledzone dziecko, to bym się bała je na kolonie (takie jak organizowane są w Polsce ) puścić. Ha! Ha! Mam zdrowe dzieci, a ich na kolonie nie posyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
hanna69 Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M 15.07.10, 16:24 Gość portalu: O, proszę... napisał(a): > tak tu się wielu domaga Wikipedii. > Oto rzeczowniki stosowane dla określenia tej "choroby"(tej nazwy > wielu nie akceptuje na tym forum): > UPOŚLEDZENIE, ZABURZENIE, ODMIANA AUTYZMU. > Znamienny jest PROBLEM Z NAWIĄZYWANIEM KONTAKTÓW SPOŁECZNYCH. > W sam raz na kolonie!!!!! > Może mama Milenki zapierać się i twierdzić sobie, że Milenka będzie > sobie tylko cichutko w kąciku siedziała, ale to przecież nie o to > chodzi. > Gdybym miała w ten sposób upośledzone dziecko, to bym się bała je > na kolonie (takie jak organizowane są w Polsce ) puścić. > Ha! Ha! Mam zdrowe dzieci, a ich na kolonie nie posyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M 15.07.10, 17:21 Czlowieku. Mam Aspergera i jakos udalo mi sie przezyc zycie bez urazow, na kolonie jezdzilam, osiagnelam sukces w zyciu zawodowym i nikt nigdy nie nazwalby mnie uposledzona. Glupi jestes i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PP Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M IP: *.bozeknet.one.pl 15.07.10, 21:26 a masz diagnozę? jeśli masz to możesz starać się o zasiłki i rentę inwalidzką Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M 15.07.10, 18:43 Nie posylasz???? I masz rok w rok 2 miesiace wakacji wolne i 2 tygodnie ferii??? Stac Cie???? Mnie nie. Odpowiedz Link Zgłoś
hanna69 Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M 16.07.10, 00:27 Niektórych stać, innych nie. Jak świat światem tak było. Nie to jest tu istotne. To, że kogoś nie stać na zapewnienie opieki choremu dziecku, to nie znaczy, że ma je "wpychać" na siłę na kolonie i wmawiać otoczeniu, że właściwie to chore nie jest, cichutko posiedzi w kąciku i nie będzie z nim problemu. Co to w ogóle za stawianie sprawy? Co to za matka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hanna69 podsumowanie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.07.10, 16:20 Te wychowawczynie to rozsądne i odpowiedzialne kobiety. Nie czują się na siłach zajmować dzieckiem upośledzonym i już. Nie mają obowiązku znać tego schorzenia i nie muszą mieć kompetencji, by się dziewczynką zajmować. I niech nikt nie pisze, że nie jest to UPOŚLEDZENIE, bo jest (sprawdziłam w Wikipedii). Chociaż nie towarzyszy temu schorzeniu niedorozwój umysłowy, ale jest to upośledzenie. Głównie funkcji społecznych. Tak prawi Wikipedia. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: podsumowanie 15.07.10, 17:23 Chociaż nie towarzyszy temu schorzeniu > niedorozwój umysłowy, ale jest to upośledzenie. Głównie funkcji > społecznych. Tak prawi Wikipedia. OK. Przeczytalas. A teraz powiedz nam co z tego ZROZUMIALAS. Widzialas kiedys na oczy czlowieka z Aspergerem? --------- A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak jest patetycznie i lekko mrocznawo. Odpowiedz Link Zgłoś
hanna69 Re: podsumowanie 16.07.10, 00:42 No bez jaj. Język Wikipedii nie jest aż tak skomplikowany, by nie zrozumieć zawartych tam treści. Widziałam albo nie. Co to ma do rzeczy? Ja nie jestem wychowawcą kolonijnym. Raz jeszcze podkreślam, że za pięćset złotych za turnus (bo tyle dostaje podobno wychowawca kolonijny) nie można wymagać, że do pracy stawią się wybitni specjaliści. Nawet nie wybitni. Specjaliści z doświadczeniem, co widzieli niejednego z tym schorzeniem i niejednemu pomogli. Nie ma co psów wieszać na tych wychowawczyniach. Można by rzec, że dobrej woli im zabrakło. Być może to i lepiej. Czasem jest tak, że z takiej dobrej woli wynika samo zło. To jest na zasadzie uda się albo nie uda. Jak się nie uda, to robi się dopiero prawdziwy zamęt. Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec Re: podsumowanie 15.07.10, 18:44 Z prezydenta sie smiejecie, ze wiedze opiera na wikipedii. Jak wy opieracie to jest ok. Jesli wasza wiedz aopierac sie bedzie na wiki to daleko nei zajdziecie. Odpowiedz Link Zgłoś
hanna69 Re: podsumowanie 16.07.10, 00:14 A co? Wikipedia kłamie na temat tej choroby? Coś nie tak? Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: podsumowanie 16.07.10, 00:22 > A co? Wikipedia kłamie na temat tej choroby? Coś nie tak? Nie Wikipedia nie klamie. Tylko Ty nie zrozumialas co przeczytalas. Odpowiedz Link Zgłoś
hanna69 Re: podsumowanie 16.07.10, 00:48 Niech Ci będzie. Ty zapewne wiesz najlepiej. To nie jest upośledzenie ani odmiana autyzmu. Wikipedia kłamie. Einstein też to miał. W ogóle to sami geniusze to mają. Niech będzie. Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: podsumowanie 16.07.10, 01:40 > Niech Ci będzie. Ty zapewne wiesz najlepiej. Owszem, zyje z tym od 33 lat. To nie jest > upośledzenie ani odmiana autyzmu. Co rozumiesz przez uposledzenie? Trudnosci w nawiazywaniu kontaktow z ludzmi to wg Ciebie uposledzenie? A moze ponadprzecietne zdolnosci intelektualne nazywasz uposledzeniem? Bo wiekszosc Aspergerowcow wlasnie takimi sie charakteryzuje. Autyzm z kolei ma bardzo szerokie spektrum. Aspergerowcy znajduja sie mniej wiecej w miejscu wysoko fukcjonujacych autystykow. > Wikipedia kłamie. Einstein też to > miał. Najprawdopodobniej. Nie pasuje Ci do obrazka uposledzonego inwalidy wymagajacego specjalnej opieki, ktory masz w glowie? > W ogóle to sami geniusze to mają. Niech będzie. Aspergerowcy to w przewazajacej liczbnie ponadprzecietni intelektualnie ludzie. Jezeli to nazywasz uposledzeniem to mysl sobie tak dalej. > Dobranoc. Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PP Re: podsumowanie IP: *.bozeknet.one.pl 16.07.10, 08:31 AS nie ma nic wspólnego z "ponadprzeciętną inteligencją" takie plotki rozpowszechniają osoby, które potrzebują się dowartościować i które (błędnie) uważają że mają AS Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: podsumowanie 16.07.10, 09:48 > AS nie ma nic wspólnego z "ponadprzeciętną inteligencją" Aha. No to panu juz dziekujemy. Bo widze, ze coraz wiecej kwiatkow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PP Re: podsumowanie IP: *.bozeknet.one.pl 16.07.10, 10:32 rozumiem, że dysponujesz jakimiś konkretnymi danymi na ten temat Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hanna69 Dosiu IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.07.10, 10:46 Niepotrzebnie się tak gorączkujesz! Mam wrażenie, że rzeczownik "upośledzenie" jest jakoś negatywnie nacechowany! Chyba osoby ciepriące na "upośledzenia" są po prostu przewrażliwione na tym punkcie. Niepotrzebnie się tym przejmujecie. To tylko nazwa. Tak to się nazywa w książkach. Ja słowa "upośledzenie" nie odczytuję negatywnie. To się przeciętnemu człowiekowi kojarzy z obrazkiem nieszczęśnika z rozwartą buzią i cieknącą śliną i może stąd taka niechęć i przewrażliwienie na punkcie tego słowa. Przecież to jasne, że różne są stopnie upośledzeń. Niektóre niezauważalne dla otoczenia, a i pewnie dla samego dotkniętego przypadłością nie mają wielkiego znaczenia. Inne z kolei widoczne gołym okiem i utrudniające funkcjonowanie. Niepotrzebnie się tak gorączkujesz. Mam wrażenie, że naprawdę jesteś przewrażliwiona. Niepotrzebnie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Dosiu 16.07.10, 11:21 Alez oczywiscie. Nazwanie kogos uposledzonym wcale, ale to wcale nie jest negatywnie nacechowane! Nie byl nacechowany negatywnie ani tyci tyci Twoj pierwszy post, w ktorym piszesz, ze "alez ja jestem tolerancyjna, ale nie zycze sobie, zeby moje dziecko jezdzilo z chorymi na kolonie". Przeczytaj sobei jeszcze raz Twojego pierwszego posta i to z jakim obrzydzeniem i zareagowalas na historie Milenki. Uposledzony, ach, to tylko takie male slowko, niepotrzebnie sie przejmujemy, to tylko nazwa. Czy Ty kobieto w ogole czytasz co piszesz??! Wykazalas sie w tym watku kompletna niewiedza na temat istoty syndromu Aspergera i tego jak wygladaja/zachowuja sie ludzie z tym zaburzeniem. Nazwalas ich uposledzonymi, mimo, ze tak naprawde w zyciu nie rozpoznalabys Aspergerowca. Po czesci dla tego, ze pewnie jestes zbyt glupia, zeby to zrobic. Napisalas obrzydliwego posta o tym jak to jestes tolerancyjna i uczysz swoje dzieci tolerancji (Boze chron nas przed taka nauka!), o tym jak nie zyczysz sobie, zeby chorzy przebywali z normalnymi. Zbudowalas sobie w glowie obrazek wlasnie nienormalnego, uposledzonego Aspergerowca, wymagajacego specjalnej opieki, a teraz odwracasz kota ogonem mowiac "alez ja nic takiego nie powiedzialam, a wlasciwie to nawet strzelilam komplement, nie ma sie co denerwowac". Mam dla Ciebie rade. Nastepnym razem, zanim wypowiesz jedno slowo za duzo, uzupelnij najpierw wiedze, poczytaj, zastanow sie i ZROZUM o czym czytasz. Odpowiedz Link Zgłoś
hanna69 Re: Dosiu 16.07.10, 11:31 Niczego w głowie sobie nie zbudowałam na temat tego schorzenia, czy upośledzenia, czy jak to tam chcesz nazywać. Jeżeli jest to sklasyfikowane jako jednostka chorobowa, zespół zaburzeń, upośledzenie funkcji społecznych, to na tym się opieram. Ktoś to przede mną zrobił i to byli lekarze i fachowcy. ja już niczego nie muszę w głowie budować, bo fakty są faktami. W dalszym ciągu twierdzę, że takie dziecko nie powinno być na koloniach z uwagi na specyfikę prowadzonych tam zajęć. Kolonie krótko trwają, wychowawca nie ma wiedzy ani takiego doświadczenia w pracy z dziećmi chorymi. Wychowawca nie chce i nie może brać na siebie takiej odpowiedzialności. Jeżeli to dla Ciebie dyskryminacja, jeżeli tak to odbierasz, to trudno. Nikt Ci na to nic nie poradzi. Sama musisz sobie z tym poradzić. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Dosiu 16.07.10, 11:52 > Niczego w głowie sobie nie zbudowałam na temat tego schorzenia, czy > upośledzenia, czy jak to tam chcesz nazywać. Jeżeli jest to > sklasyfikowane jako jednostka chorobowa, zespół zaburzeń, > upośledzenie funkcji społecznych, to na tym się opieram. Ktoś to > przede mną zrobił i to byli lekarze i fachowcy. ja już niczego nie > muszę w głowie budować, bo fakty są faktami. Opierasz sie na definicji, a nie masz pojecia jak wyglada to w praktyce i z "czym sie to je". Nawet nie starasz sie zrozumiec co to ZNACZY, bo wbilas sobie do glowy "uposledzenie funkcji spolecznych" i w tym momencie wylaczasz myslenie. Niesmialosc to tez uposledzenie funcji spolecznych. > W dalszym ciągu twierdzę, że takie dziecko nie powinno być na > koloniach z uwagi na specyfikę prowadzonych tam zajęć. No, ale dlaczego? Powiedz konkretnie w czym to zaburzenie przeszkadza? Takich dzieci jezdza na kolonie setki, jak nie tysiace i nic im sie nie dzieje. > krótko trwają, wychowawca nie ma wiedzy ani takiego doświadczenia w > pracy z dziećmi chorymi. Alez wlasnie Ci tlumacze, ze wychowawca nawet by sie nie pokapowal, ze ma w grupie takie dziecko! A nawet jesli, to takie dziecko nie wymaga innego traktowania jak inne. Ja nie wiem jak to latwiej wyjasnic. Takim dzieckiem nie trzeba sie jakos specjalnie zajmowac. Odpowiedz Link Zgłoś
hanna69 Re: Dosiu 16.07.10, 12:25 Oczywiście, że nie wiem, jak to w praktyce wygląda.Wcale nie twierdzę, że jest inaczej. Jest jenak Milenka chora, upośledzona, czy tam zaburzona w jakimś stopniu. Kolonie nie są przyjaznym miejscem dla takiego dziecka. Przyjmują ludzie postawę - nic nie mówić, udawać, że wszystko ok, jakoś to będzie. I na ogół "jakoś jest". Wyobraźmy sobie, że taki dzieciak wpadnie do wody, chłopak ją nago sfotografuje i na You Tube wrzuci itp. Takie rzeczy dzieją się na koloniach nagminnie. Z reguły "jakoś to jest". Jednak jak coś ujrzy światło dzienne i się aferka robi, to pierwsze pytanie prokuratora będzie o chorobę Milenki. Wtedy robi się dym i wtedy mamuśka jej już szybko dokumenty dostarcza i z wychowawczyń potwory zrobi chętnie. Takie są realia. To pierwsza sprawa. Druga to kwestia podejścia rodziców. Dziwię się takiemu bagatelizowaniu sprawy. Ja bym się bała nawet o zdrowe dziecko na koloniach w naszym kraju. Tak, jak wspomniałam. Pensje są tam dla opiekunów małe i jeżdżą osoby przypadkowe. Różne rzeczy się dzieją. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Dosiu 16.07.10, 13:15 > Oczywiście, że nie wiem, jak to w praktyce wygląda.Wcale nie > twierdzę, że jest inaczej. I ciesze sie, ze wreszcie przebija sie do Ciebie mysl, ze takie dziecko w praktyce moze wygladac zupelnie normalnie. > Jest jenak Milenka chora, upośledzona, czy tam zaburzona w jakimś > stopniu. Kolonie nie są przyjaznym miejscem dla takiego dziecka. Dlaczego? Jechala tam z dwoma kolezankami, z ktorymi na codzien przebywa i bawi sie! Tysiace takich dzieci jezdzi na kolonie i zyje. > Wyobraźmy sobie, że taki dzieciak wpadnie do wody, chłopak ją nago > sfotografuje i na You Tube wrzuci itp. Takie rzeczy dzieją się na > koloniach nagminnie. No wlasnie, wyobrazmy sobie. Co wtedy? > Wtedy robi się dym i wtedy mamuśka jej już > szybko dokumenty dostarcza i z wychowawczyń potwory zrobi chętnie. No, jezeli dzieciak bez nadzoru wpada do wody, albo zostaje fotografowany nago, to ja bym zrobila dym bez wzgledu na to jaki to dzieciak. Nie sadzisz? > To pierwsza sprawa. Druga to kwestia podejścia rodziców. Dziwię się > takiemu bagatelizowaniu sprawy. Ja sie dziwie, ze matka w ogole uprzedzila wychowawcow. Gdyby tego nie zrobila nikt by nawet sie nie zorientowal, ze z Milenka jest "cos nie tak". Ja bym się bała nawet o zdrowe > dziecko na koloniach w naszym kraju. A to swoja droga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PP Re: Dosiu IP: *.bozeknet.one.pl 16.07.10, 13:40 też jestem zdania, ze powinna zataić skoro jednak rozmawiała z wychowawcą to znaczy że miała wątpliwości pytanie jakie może chciała mieć tzw. dupochron, żeby móc powiedzieć "a nie mówiłam" albo dziecko nie wymaga specjalnej troski i nie robimy halo albo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Re: Dosiu IP: *.adsl.inetia.pl 16.07.10, 13:47 dokladnie! zgadzam sie w 100% albo uwazala ze problemu nie ma, albo ze jest- niech sie okresli Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Dosiu 16.07.10, 14:05 > dokladnie! > zgadzam sie w 100% > albo uwazala ze problemu nie ma, albo ze jest- niech sie okresli A jakby powiedziala o alergii dziecka na truskawki, albo o tym, ze dziecko nie umie plywac, to tez by jej kazali przyniesc dokumentacje medyczna i udowadniac, ze dziecko sie nadaje na kolonie? To chyba normalne, ze rodzic informuje o pewnych rzeczach, prawda? Niestety, w tym przypadku nastapila klasyczna sytuacja wylania dziecka z kapiela... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pomyślcie odrobinę Re: podsumowanie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.07.10, 11:08 Pytasz, czy trudności w nawiązywaniu kontaktów z ludźmi to według mnie upośledzenie. To zależy. Jak ktoś jest po prostu nieśmiały, nieobyty towarzysko, straszliwie zakompleksiony to nie jest to upośledzenie. Tu jest przyczyna środowiskowa, więc nie ma upośledzenia z medycznego punktu widzenia. Jeżeli ktoś nie nawiązuje kontaktów społecznych, bo w ogóle nie jest do tego zdolny, to jest to upośledzenie. Znam dzieci i dorosłych z autyzmem i nie ma wątpliwości, że są upośledzeni. To jest upośledzenie widoczne gołym okiem. Co nie znaczy, że ci ludzie są gorsi. Są po prostu inni. Inni nie znaczy gorsi! Mam wrażenie, że żyją sobie autystycy szczęśliwie, a ich rodzice mają pretensje do całego świata i do zdrowych ludzi. To jest bardzo głupia postawa. Sami dzielicie świat na chorych i zdrowych! Innym zarzucacie brak tolerancji, a sami macie problem z tolerancją wobes siebie samych. Stąd to przewrażliwienie. Stąd też ta sytuacja z Milenką. Jej matka ewidentnie do takich należy - przewrażliwiona, rozgoryczona i roszczeniowa. Kurczę, ja poślę córkę do szkoły baletowej, a jak jej nie przyjmą, bo jej powiedzą, że ma krzywe nogi, to skargę do rzecznika praw dziecka napiszę. Ludzie, zastanówcie się trochę!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: podsumowanie 16.07.10, 11:46 > Jeżeli ktoś nie nawiązuje kontaktów społecznych, bo w ogóle nie jest do tego zdolny, to jest to upośledzenie. Znam dzieci i dorosłych z > autyzmem i nie ma wątpliwości, że są upośledzeni. Tylko Tobie umyka fakt, ze Asperger to nie autyzm. Aspergerowcom trudniej nawiazywac kontakty spoleczne, bo nie rozumieja czasem jak sie zachowac, co powiedziec, nie rozumieja subtelnosci zachowan ludzkich, czasem palna gafe. Wydaja sie dziwni. Ale z czasem ucza sie oni tych zachowan spolecznych i dzieki temu NORMALNIE fukcjonuja jako dorosli. Ja wiem jak sie zachowac w roznych sytuacjach, bo sie tego zwyczajnie nauczylam. Wiem, ze na spotkaniu biznesowym mam podac reke i przywitac sie z usmiechem i zagaic o pogodzie. Zanim cos "chlapne" to sie nad tym sto razy zastanowie, a i tak czasem wzbudzam konsternacje swoimi komentarzami ni z gruszki ni z pietruszki. Cos co normalnemu czlowiekowi przychodzi w miare latwo, u mnie jest elementem pewnej kalkulacji i analizy. Trudno mi utrzymac kontakt wzrokowy, pesze sie wtedy i panikuje. I to wszystko! Czy uwazasz, ze jestem uposledzona i nie powinnam byla jezdzic na kolonie? Aspergerowcy ta zdolnoscia adaptacji roznia sie od autystykow, ktorzy najczesciej w ogole nie sa zainteresowani rozwijaniem zdolnosci spolecznych. Niektorzy uwazaja Aspergerowcow za tzw. wysoko funcjonujacych autystykow (choc wskazuja na to, ze Aspergerowcow nie charakteryzuje uposledzenie mowy). Aspergerowiec dla przecietnego czlowieka bedzie sie wydawal conajwyzej dziwakiem (malo to dziwakow?), ale nie uposledzonym czlowiekiem! Stąd też ta sytuacja z Milenką. Jej matka ewidentnie do takich > należy - przewrażliwiona, rozgoryczona i roszczeniowa. Z tym sie w pewnym sensie zgodze. Zamiast traktowac corke jak normalna osobe, to sama robi z niej ofiare, zalatwiajac jakies dokumentacje, uprzedzajac wychowawczynie itp. Odpowiedz Link Zgłoś
hanna69 Re: podsumowanie 16.07.10, 12:39 A czy ja mówię, że to to samo co autyzm??? Podawałam tylko przykład, bo pytałaś, co jest dla mnie upośledzeniem. Nie jestem specjalistką w tym zakresie. W sprawie kolonii wypowiedziałam się powyżej, bo to chyba jest właściwy temat, a nie wnikanie w tajniki tego schorzenia. Nie przejmuj się tym wszystkim za bardzo, żyj sobie szczęśliwie! Nie musisz mieć kompleksów z powodu tych problemów, które opisujesz, zdystansuj się do opinii innych, a wtedy inni będą też ciebie cenić bardzo wysoko. Ja już muszę kończyć, bo się pakuję na wyjazd. Do usłyszenia może kiedyś! Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: podsumowanie 16.07.10, 13:18 > Nie przejmuj się tym wszystkim za bardzo, żyj sobie szczęśliwie! Nie > musisz mieć kompleksów z powodu tych problemów, które opisujesz, > zdystansuj się do opinii innych, a wtedy inni będą też ciebie cenić > bardzo wysoko. Alez ja sie nie przejmuje. Zbyt wiele w zyciu osiagnelam, zeby przejmowac sie ludzmi, ktorzy nie rozumieja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PP Re: podsumowanie IP: *.bozeknet.one.pl 16.07.10, 13:36 * pretensjonalne poczucie własnego znaczenia (np. wyolbrzymianie osiągnięć i talentów, oczekiwanie bycia uznanym za lepszego bez współmiernych osiągnięć) * zaabsorbowanie fantazjami o nieograniczonych sukcesach, władzy, błyskotliwości, pięknie lub idealnej miłości * wiara, że jest się kimś "szczególnym" oraz wyjątkowym i że można być w pełni zrozumianym tylko przez innych "szczególnych" ludzi * przekonanie, że powinno się zadawać jedynie z ludźmi czy instytucjami o szczególnym bądź wysokim statusie * wymaganie nadmiernego podziwu * poczucie wyjątkowych uprawnień (entitlement), czyli wygórowane oczekiwania co do szczególnie przychylnego traktowania lub automatycznego podporządkowania się przez innych narzucanym im oczekiwaniom * eksploatowanie innych, czyli wykorzystywanie ich do osiągnięcia swych celów * brak empatii: niechęć do honorowania lub utożsamiania się z uczuciami i potrzebami innych * częsta zazdrość o innych lub przekonanie, że inni są zazdrośni o nas lub zazdroszczą nam * okazywanie arogancji i wyniosłych zachowań lub postaw (DSM-IV 301.81) ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla Mil... IP: *.adsl.inetia.pl 16.07.10, 13:28 ale głupia matka!! To ona zrobila dziecku krzywde a nie biuro podrozy! Oni ustataja swoje zasady i maja do tego pełne prawo. Gdyby uczciwie informowala o problemie dziecka- nie byloby calego zamieszania i na pewno znalazloby sie jakies biuro z odpowiednio wykwalifikowana kadra! Znam aspergerowcow i sa to fajne dzieciaczki ale trzeba umiec z nimi postepowac- wtedy nie ma zadnych problemow, jesli sie nie wie jak- wtedy moga pojawic sie nawet powazne. Dziwie sie "mamuni", że chciała narażac swoje dziecko na takie ryzyko! Odpowiedz Link Zgłoś
miacasa Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M 16.07.10, 17:54 Dziwie sie "mamuni", że > chciała narażac swoje dziecko na takie ryzyko! A ja się nie dziwię, na kolonie pojechały PRZYJACIÓŁKI jej córki a dla aspiego przyjaciel to najcenniejszy terapeuta i źródło ogromnej satysfakcji z życia. Dziewczynki z zespołem aspergera funkcjonują zupełnie inaczej niż chłopcy, dotyka je muśnięcie, które objawia się głównie lekkim problemem z odczytywaniem kodów społecznych. Przeczytałam artykuł i większość wpisów i wiem już, że ZATAJĘ diagnozę mojej córki gdyby chciała no kolonię pojechać. Wolę by uznano ją za rozkapryszoną egoistkę niż uniemożliwiono jej wyjazd "bo jest nienormalna". A i dla jasności, żadnych zasiłków i orzekania o niepełnosprawności jej nie fundujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla Mil... IP: *.centertel.pl 17.07.10, 20:44 mam wrażenie ze niektórym formułowiczom się nudzi i nie mają ciekawych planów na wakacje, a szkoda, bo pogoda dopisuje.jestem pedagogiem, sama jeżdzę na kolonię jako wychowawca i kierownik więc co nieco o tym wiem. prześledziłam cały wątek i nasuwa mi się kilka poniższych pytań. Ton artykułu od razu wskazuje na jednostronne potraktowanie sprawy. skąd pewność, że wszystkie zwawrte informacje są prawdziwe? rozumiem pracę dziennikarza (który szuka sensacji) ale czy ten artykuł był autoryzowany przez kogoś z biura czy wychowawców? relacja z rozmów - czy one przebiegały tak dosłownie - tego nie wiemy. druga sprawa to "potwierdzenie wysłania karty kolonijnej" - czy to nie podejrzane, że Karta kolonijna zostaje wysłana do biura pocztą? Kto z was załatwia listownie takie sprawy? ja zawsze otrzymując od rodzica kartę od razu ją czytam, wnikliwie zadję pytania, dotyczące zawartych w nich treści np jak rodzic pisze mi ze dziecko ma astmę, to pytam jak ona się objawia, co u dziecka jest "normalne" a co może nas zaniepokoić. To bardzo ważne informacje, bo astma u każdego może przebiegać inaczej (faktem jest że rodzice w obawie przed nie przyjęciem dziecka na kolonię zatajają bardzo istotne fakty szczególnie dotyczące zdrowia CO ZA NIEODPOWIEDZIALNOŚĆ!)nawet jeśli matka wysłała coś listem poleconym i ma na to potwierdzenie, to co to za dowód? skąd wiadomo czy nie nadała pustej koperty, albo z jakimkolwiek innym dokumentem. to dla mnie żaden dowód. jeśli biuro otrzymało kartę kolonijną (nawet pocztą)to jaki miałoby cel w tym aby mówić ze nie otrzymało. jak zrozumiałam w karcie i tak nie było informacji na temat zespołu aspergera. kolejna sprawa to kwalifikacje wychowawców kolonijnych. o tym kto może jechać na kolonię z dziećmi decyduje rozporządzenie. i wym rozporządzeniu (ostatnie z marca 2010 r)jest też napisane że należy zapewnić dziecku opiekę i bezpieczeństwo... itd. są napisane obowiązki wychowawców i kierownika. dla chętnych polecam zapoznanie się z dokładnymi przepisami. żadne biuro podróży nie może zatrudnić kogoś z ulicy. osoba musi mieć ukończony kurs wychowawców kolonijnych LUB być czynnym nauczycielem. zresztą taki wyjazd jest zgłaszany do kuratorium oświaty. najczęściej na kolonie jadą (jak już pisali poprzednicy) studenci pedagogiki i to wcale nie jest złe, ale dużo nauczycieli także w taki sposób spędza wakacje. ja na przykład jeżdżę na kolonię bo uwielbiam pracę z dziećmi i jest to dla mnie przyjemna praca. nie znaczy to ze leniuchuję i puszczam dzieci samopas! Im więcej informacji uda mi się uzyskać o dziecku tym lepiej mogę dopasować proponowane aktywności do jego możliwości i zainteresowań. papiery muszę mieć kompletnę - to jest podstawa! nie może brakować żadnego podpisu, daty czy tym bardziej KARTY KOLONIJNEJ. to w interesie matki jest dostarczenie kompletu dokumentów wymaganych przez biuro, aby jej dziecko zostało przyjęte na kolonię i to jest jej problem a nie biura, że karty brak (swoją drogą wiadomo jak poczta polska funkcjonuje, więc może przesyłka jest w dodze) zastanawia mnie jescze jedno - skąd matka wiedziała kto będzie wychowawcą i jak się z wychowawcą skontaktowała informując, przekazując książkę o zespole aspergera. Ja organizując kolonię i zatrudniając wychowawców dokonuję podziału wychowanków na grupy wiekowe i w zależności od temperamentu wychowawców oraz ich kwalifikacji przydzielam dzieci do poszczególnych grup (chodzi mi o to że podział nie jest przypadkowy). jeśli jedna z pań wychowawczyń miała kwalifikacje (pedagog specjalny) to nic nie stałoby na przeszkodzie aby dziwczynkę umieścić u niej w grupie, tym bardziej ze mama właśnie z nią się kontaktowała. (ale skoro biuro nie miało takich informacji to nie wiadomo czy nie dokonało juz innych podziałów)natomiast takich rzeczy nie robi się w ostatniej chwili. ja w ostatniej chwili tez bym sie na to nie zdecydowała. biorąc odpowiedzialność za życie i zdrowie dziecka - nie można sobie pozwolic na takie przedstawienie sprawy. zdaję sobie sprawę z tego że nie każde dziecko z zespołem aspergera tak samo funkcjonuje. jak funkcjonuje Milenka - nie wiemy, a w słowa matki, która poróbuje najpierw to zataić już potem bym nie wieżyła. ja na miejscu matki zrobiłabym tak: szukając kolonii dla dziecka umówiłabym się z kierownikiem kolonii lub biura na rozmowę, w której nakreśliłabym poroblem, zapytałabym czy mają odpowiednio wykwalifikowaną kadrę i wówczas podejmowałabym decyzję o ewentualnym wyjeździe dziecka, a tak to matka zrobiła dziecku krzywdę bo wszystko odwróciło sie przeciwko dziecku. ja osobiście nie zabrałabym Milenki ze sobą, dowiadując się o sprawie na odprawie! co innego gdyby to było wcześniej ustalone, omówione, musiałabym się szczególnie przygotować a przede wszystkim poznać dziecko i jego trudności. takie jest moje zdanie. przestrzegam was: zgłaszajcie problemy swoich dzieci - to bardzo ważne! potem skutki mogą być opłakane. jeśli ktoś nie decyduje się na zabranie waszego dziecka na kolonię - to na pewno nie z wygodnictwa, ale pewnie nie czuje się na siłach, być może nie będzie w stanie zapewnić waszemu dziecku należytej opieki! Poszukajcie gdzie indziej, na pewno znajdziecie, ale nie możecie zatajać prawdy - to wielka nieodpowiedzialność. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość z Pomorza Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla Mil... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.10, 13:07 Witam Państwa biorąych udział w wydawaniu opini w spraie jak wyżej.Jestem osoba , ktora wielokrotnie zawodowo miała do czynienia z chorymi dziecmi ...rowniez zajmuje sie pomoca wyjazdu dzieci na kolonie..jak i strona prawna organizowania takich wypoczynkow ..Prosze mi uwierzć , ze matka dziewczynki zachowała sie karygodnie..nigdy nie ustala sie opieki nad chorym dzieckiem z wychowawca bo i tak za taka postawe "niby zgody i sprawowania opieki" odpowiada kierownik biura...prosze panstwa to nie jest zadna dyskryminacja tylko wielka odpowiedzialnosc kierownika biura za opieke nad chorym dzieckiem..Biura nie maja na kolonii lekarza na co dzien ,pielegniarka i lekarz sa dochodzace na wezwania ..wiec prosze mi odpowiedziec jak Pani wychowawczyni moze opiekowac sie wszystkimi dziecmi jesli jedno z nich wymaga opieki osobistej,po za tym inni rodzice mieliby pretensje o brak opieki nalezytej i poswiecenie czasu dla kazdego z ich dziecka....nie mozna wyrazic zgody na opieke matce , ktora osobiscie pofatygowała sie do wychowawcy ( nie wiem czy w domu czy jak) jesli biuro o tym nie wie, powinna byc przedstawiona przez matke opinia lekarza o stanie zdrowia, dzieci z takim czy innym schorzeniem powinny miec indywidualna opieke aby nie stało sie tak jak z dzieckiem w Zakopanem gdy podczas ataku padaczki utopiło sie w basenie.Proponuje mamie Milenki aby zdecydowała sie na wyjazd z nia nad morze i była pod matki opieka ....przeciez mozna zorganizowaz bezpieczny wyjazd z rodzicami i ich dziecmi o podobnych schorzeniach , w grupie aby był zachowany kontakt z dziecmi ...przeciez sa utworzone grupy samopomocowe wzajemnego wspierania z takimi problemami zdrowotnymi....uwazam , ze byłoby to lepsze i nie obciazałoby rodzicow finansowo jesli mieliby wynajac indywidualna opieke nad dziekiem na kolonii.Matka Milenki postapła nie rozważnie nie podała informacji o chorobie dziecka narazajac je przez to na stres wynikły z jej zachawania a biuro ponosi odpowiedzialnosc za opieke i nie powinna sie obrazac (sorki z całym szacunkiem dla jej postawy) na decyzje kierownika biura, karygodna jest rowniez postawa wychowawcy , ktora za plecami biura wyraza chec opieki nad chorym dzieckiem!!! nawet gdyby mama Milenki chciałaby to jej wynagrodzic.Uwazam , ze Pani ta w moim biurze nie miałaby miejsca pracy za taka postawe. Nawet przeprosiny by nie pomogły bo jest to igranie z uczuciami dziecka i brak lojalnosci w stosunku do pracodawcy.Z powazaniem dla wszystkich zaintersowanych w sprawie...podpisał sie ....pedagog z dodatkowym wykształceniem prawniczym. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M 20.07.10, 00:20 Gość portalu: gość z Pomorza napisał(a): > Witam Państwa biorąych udział w wydawaniu opini w spraie jak wyżej.Jestem > osoba , ktora wielokrotnie zawodowo miała do czynienia z chorymi dziecmi > ...rowniez zajmuje sie pomoca wyjazdu dzieci na kolonie..jak i strona prawna > organizowania takich wypoczynkow ..Prosze mi uwierzć , ze matka dziewczynki > zachowała sie karygodnie..nigdy nie ustala sie opieki nad chorym dzieckiem z > wychowawca bo i tak za taka postawe "niby zgody i sprawowania opieki" > odpowiada kierownik biura... ZAWSZE NALEŻY SKONSULTOWAĆ SIĘ Z WYCHOWAWCĄ. ZAWSZE. Prawnik i pedagog i pisze bzdury. Szkoda. To od wychowawcy należy podjęcie dalszych kroków. Jeżeli matka dziecka powie mi, że dziecko jest dyslektykiem to nie pojedzie? A jak powie mi, że jest chore na syndrom Tourett'a to też z definicji OUT? Pierwszy kontakt dla rodzica pod względem opieki nad dzieckiem to WYCHOWAWCA pedagogoprawniku :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość z Pomorza Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.10, 14:21 Witam kłótliwą poprzedniczkę ...nie zabierałbym głosu na Pani miejscu bo można się ośmieszyć!!!nie mam ochoty na czytanie bzdur z powazaniem Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M 21.07.10, 14:47 Gość portalu: gość z Pomorza napisał(a): > Witam kłótliwą poprzedniczkę ... Ja też witam kłótliwą poprzedniczkę. Ja mogę być najwyżej kłótliwym poprzednikiem :D > nie zabierałbym głosu na Pani miejscu bo można > się ośmieszyć!!!nie mam ochoty na czytanie bzdur z powazaniem Ale pokazanie GDZIE wypisuje bzdury już cię przerosło? Ośmieszam się? Gdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość z Pomorza Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.10, 08:49 Z uwagi na brak Pana logicznego myślenia w tej sprawie Panie unhappy .......nie jest Pan dla mnie stroną do dyskusji...pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M 22.07.10, 09:03 Gość portalu: gość z Pomorza napisał(a): > Z uwagi na brak Pana logicznego myślenia w tej sprawie Panie unhappy ....... A gdzie ten brak? > ni > e > jest Pan dla mnie stroną do dyskusji...pozdrawiam. Pozdrawiam :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Złóżcie wypowiedzenia z pracy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.10, 10:36 Krew mi sie zagotowała po przeczytaniu artykułu! Komu powierza się nasze dzieci w takich jak te placówkach? kim sa tępe babiszony biorące kasę za opiekę nad naszymi dziećmi??. Wygląda mi na to,że są po zawodówkach bo brak im wyobrazni w tak prostych sprawach. Dobrze Milenko dla Ciebie,że nie pojechałaś. Bycie w takim towarzystwie nic pozytywnego nie wróży. Mam,nadzieję ze kobiety wyciągną wnioski i albo zrezygnuja z prowadzenia biura albo się dokształcą,czego im a przede wszytskim dzieciom zyczę. Anna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość e Szczecina Re: Złóżcie wypowiedzenia z pracy!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.10, 11:11 Anno doucz sie sama i poczytaj , ktore biuro podrozy wezmie na siebie taka odpowiedzalnosc....idiotyzmy piszesz i mysle , ze przemawia przez ciebie brak rozsadku i faktycznej wiedzy...powiedz czy Ty zdecydowałabys siue poswiecic jednemu dziecku na koloni a co z innymi z tej grupy!!!???przeciez to sa dzieci pod opieka jednej osoby....oczy na około dłowy....kobieto nie pisz bzdur bo sie osmieszasz ...ja tylko wspołczuje dziecku takiej matki nazwisko i inne dane dzuiecka dała do publicznej wiadomosci nie liczac sie z konsekwencjami jak dziecko to odbierze ...wstyd mi za te matke....no i zatajenie prawdy o chorobie dziecka...pomysl babo głupia ....tu potrzebna jest indywidualna opieka...szoook co ty wypisujesz ...zegnam] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dario Re: Złóżcie wypowiedzenia z pracy!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.10, 13:25 Za tego babiszona i dalsze, to ja bym na ich miejscu podał Cie do sądu za zniewagę. Doucz się i przeczytaj dokładnie artykuł i komentarze rozsądnych ludzi. Właśnie wykazały się wyobraźnią. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Złóżcie wypowiedzenia z pracy!!!!!!!!!!!!!!!! 20.07.10, 00:17 Gość portalu: dario napisał(a): > Za tego babiszona i dalsze, to ja bym na ich miejscu podał Cie do sądu za > zniewagę. I byś przegrał. Może owe babiszony są jednak mądrzejsze od ciebie :D > Doucz się i przeczytaj dokładnie artykuł i komentarze rozsądnych > ludzi. Właśnie wykazały się wyobraźnią. Wykazały się nieuctwem i wygodnictwem. Trudno to pomylić z wyobraźnią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dario Re: Złóżcie wypowiedzenia z pracy!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.10, 12:54 Obrażasz człowieku ludzi, a znasz przypadek tylko z gazety. Ja nie muszę dokładnie czytać artykuł, bo znam osobiście ten przypadek. Z choroby dziecka robi się teraz sensację, a najbardziej skrzywdziła ją własna matka. Dowiadując się dzień wcześniej o Milence nie mając żadnej innej wiedzy, nie można było brać odpowiedzialności. Sam fakt, że część osób, które nie jeżdżą w roli opiekuna, a nie są na tej konkretnej koloni zarzucają komuś wygodnictwo. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Złóżcie wypowiedzenia z pracy!!!!!!!!!!!!!!!! 20.07.10, 13:03 Gość portalu: dario napisał(a): > Obrażasz człowieku ludzi, a znasz przypadek tylko z gazety. I tylko na tym się opieram bo nie mam innych informacji. I nie będę sobie niczego dopowiadał. > Ja nie muszę > dokładnie czytać artykuł, bo znam osobiście ten przypadek. Z choroby dziecka > robi się teraz sensację, a najbardziej skrzywdziła ją własna matka. Dowiadując > się dzień wcześniej o Milence nie mając żadnej innej wiedzy, nie można było bra > ć > odpowiedzialności. To niestety nie znasz tego przypadku bo to co piszesz jest SPRZECZNE z informacjami z artykułu. Tak więc nie zmyślaj, że znasz ten przypadek :D > Sam fakt, że część osób, które nie jeżdżą w roli opiekuna, a nie są na tej > konkretnej koloni zarzucają komuś wygodnictwo. Wygodnictwo i NIEUCTWO. Tym właśnie wykazały się owe panie opiekunki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dario Re: Złóżcie wypowiedzenia z pracy!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.10, 13:17 Samo przyznałeś, że znasz tylko z gazety, ja znam, bo wiem co było w dokumentacji i co kto wiedział przed wyjazdem. Znam dokładnie całą sytuacje i ręczę, że w artykuł jest wybiórczy. Pani dziennikarka nie raczyła nawet porozmawiać z kim trzeba i pytać o zgodę o autoryzację. Łatwo jest grać na uczuciach w kwestii skrzywdzonych dzieci, jednak trudniej dociec prawdy i naprawdę pomóc dzieciakowi. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Złóżcie wypowiedzenia z pracy!!!!!!!!!!!!!!!! 20.07.10, 14:09 Gość portalu: dario napisał(a): > Samo przyznałeś, że znasz tylko z gazety, ja znam, bo wiem co było w > dokumentacji i co kto wiedział przed wyjazdem. Jasne. Internetowe anonimy są bardzo wiarygodne :) > Znam dokładnie całą sytuacje i > ręczę, że w artykuł jest wybiórczy. Pani dziennikarka nie raczyła nawet > porozmawiać z kim trzeba i pytać o zgodę o autoryzację. Acha - to trzeba rozmawiać z kim trzeba? A z kim konkretnie? Kłamstwem jest, że DWA TYGODNIE przed wyjazdem wychowawczyni dziewczynki spotkała się z nią? > Łatwo jest grać na > uczuciach w kwestii skrzywdzonych dzieci, jednak trudniej dociec prawdy i > naprawdę pomóc dzieciakowi. Naprawdę pomóc dzieciakowi? To wystarczyło nie być żałosnym ignorantem i wziąć dzieciaka na kolonie. Teraz chcecie dzieciakowi pomagać? Teraz to się będziecie gęsto tłumaczyć :) Odpowiedz Link Zgłoś
zaciszeautyzmu.pl Renomy firmy nie buduje się dyskryminując dzieci.. 20.07.10, 12:22 Wyrażamy nasze głębokie oburzenie sposobem, w jaki biuro podróży Galeon potraktowało Milenkę, dziecko z zespołem Aspergera, uniemożliwiając jej udział w kolonii, mimo pozytywnych opinii pedagoga i lekarza zaświadczających, że dziewczynka może uczestniczyć w wyjeździe. Zarówno kierownictwo biura, jak i większość kadry wychowawczej wykazały się całkowitym brakiem wiedzy, czym jest zespół Aspergera. Najbardziej bulwersujący jest fakt, że osoby te same nie dysponując wiedzą na temat tego zaburzenia zignorowały opinię specjalistów świadczącą, że Milena może uczestniczyć w wyjeździe. Co więcej, zignorowały opinię wychowawczyni deklarującej, że podejmuje się opieki nad dzieckiem. Biuro podróży Galeon z góry wykluczyło Milenę ze społeczności zdrowych dzieci, nie dając jej szansy na wyjazd z rówieśnikami. Biuro Galeon motywuje decyzję wykluczenia Mileny faktem, iż matka nie poinformowała organizatora o zaburzeniu dziecka. Informujemy, że na mocy ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (tekst jedn.: Dz. U. z 2002 r. Nr 101, poz. 926 z późn. zm.) dane o stanie zdrowia zaliczane są do tzw. danych wrażliwych, czyli szczególnie chronionych. W przypadku pozytywnych opinii specjalistów matka dziecka nie miała obowiązku informowania organizatora wyjazdu o tym, że jej córka cierpi na zespół Aspergera. Działanie biura podróży Galeon było więc nie tylko nieetyczne, ale również niezgodne z prawem. Na świecie zespół Aspergera i wysokofunkcjonujący autyzm postrzegane są coraz częściej nie jako choroby, lecz jako inny styl myślenia, a regularne kontakty z rówieśnikami są jak dotąd najskuteczniejszą znaną formą terapii dla dzieci z tym zaburzeniem. Dzieci z zespołem Aspergera mają trudności w kontaktach z rówieśnikami, nie zawsze prawidłowo odczytują mowę ciała, mają swoje zainteresowania, o których dużo mówią, jednak żadne z tych zachowań nie zagraża ani im samym, ani otoczeniu. Dziecko z zespołem Aspergera poddane odpowiedniej terapii (a do takich dzieci należy Milenka) prawidłowo funkcjonuje w społeczeństwie i jest przygotowane do tego, aby bezpiecznie uczestniczyć w wyjazdach z rówieśnikami. Wykluczenie Milenki z kolonii jest aktem dyskryminacji ze względu na niepełnosprawność, nad którym nasze Stowarzyszenie nie przejdzie obojętnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dario Re: Renomy firmy nie buduje się dyskryminując dzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.10, 13:03 Z całym szacunkiem dla zasług zaciszeautyzmu.pl, jednak w swoim piśmie mijacie się z prawdą. Czerpiecie informacje głównie z gazety. Przyjrzyjcie się sprawie i może poczekajcie na przyjazd koloni, by porozmawiać z kim trzeba, a nie wydawać wyroki na lewo i prawo, bo sami stając w obronie jednych, krzywdzicie drugich. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Renomy firmy nie buduje się dyskryminując dzi 20.07.10, 14:17 Gość portalu: dario napisał(a): > Z całym szacunkiem dla zasług zaciszeautyzmu.pl, jednak w swoim piśmie mijacie > się z prawdą. Czerpiecie informacje głównie z gazety. Przyjrzyjcie się sprawie > i > może poczekajcie na przyjazd koloni, by porozmawiać z kim trzeba, a nie wydawać > wyroki na lewo i prawo, bo sami stając w obronie jednych, krzywdzicie drugich. Czy kłamstwem jest, że wychowawczyni dziewczynki spotkała się z nią DWA TYGODNIE przed wyjazdem grupy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magnolia Re: Renomy firmy nie buduje się dyskryminując dzi IP: *.chello.pl 20.07.10, 17:51 Witam :) Wypowiem się jako rodzic dziecka - autysty wysoko funkcjonującego. Jest to problem pokrewny i podobny do ZA ( oczywiście zdaję sobie sprawę z różnic). Moim zdaniem Mama Milenki podeszła do sprawy trochę bez sensu i nieodpowiedzialnie. Rozmowa z wychowawczynią jest potrzebna, ale to za mało! Bo ona nie jest osobą decyzyjną w tej sprawie. Owszem, matka coś wysłała pocztą do biura, nikt nie wie co to było i gdzie trafiło... może jeszcze na poczcie leży - akurat tak poczta nasza działa. Ja w podobnej sytuacji chciałabym mieć pewność, że oddaję dziecko w dobre ręce. A jeśli organizator mi powie, że nie zapewni dziecku odpowiedniego poziomu opieki - to dziękuję i szukam gdzie indziej. Galeon ma doświadczenie w organizacji wyjazdów integracyjnych. Być może gdyby była odpowiednio wcześniej wymiana informacji i jasno przedstawiona sprawa, rzeczy potoczyłyby się inaczej. Może byłby to wyjazd z tym biurem, a może z innym, ofert nie brakuje tylko trzeba szukać wcześniej, a nie w ostatniej chwili. A tak... tylko szkoda dziecka. Niestety, są rodzice którym się wydaje, że jak tupną nogą i machną zaświadczeniem o niepełnosprawności, to wszystko im się należy, z ominięciem obowiązujących procedur i bez oglądania się na innych. I krzyczy się o dyskryminacji, kiedy to samemu trzeba było najpierw dopilnować pewnych spraw ... Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Renomy firmy nie buduje się dyskryminując dzi 20.07.10, 20:52 Gość portalu: magnolia napisał(a): > Witam :) > Wypowiem się jako rodzic dziecka - autysty wysoko funkcjonującego. Jest to > problem pokrewny i podobny do ZA ( oczywiście zdaję sobie sprawę z różnic). Może jednak nie bardzo. Dziecko z SA nie sprawia żadnych specjalnych kłopotów wychowawczych na kolonii i cała "instrukcja obsługi" zawiera się w 3,4 zdaniach. > Moim zdaniem Mama Milenki podeszła do sprawy trochę bez sensu i > nieodpowiedzialnie. Rozmowa z wychowawczynią jest potrzebna, ale to za mało! Nie. To jest absolutnie wystarczająco. > Bo > ona nie jest osobą decyzyjną w tej sprawie. Otóż JEST! Bo to ona ma kompetencje właściwe do oceny czy może opiekować się takim dzieckiem. > Owszem, matka coś wysłała pocztą do > biura, nikt nie wie co to było i gdzie trafiło... może jeszcze na poczcie leży > - > akurat tak poczta nasza działa. To nie ma najmniejszego znaczenia w tej sprawie. Wychowawczyni dziewczynki dwa tygodnie wcześniej spotkała się z małą. Jeśli nie czuła się na siłach albo wiedzy mogła się nie zgodzić. Zgodziła się ale niestety nieuctwo, asekuranctwo i wygodnictwo pozostałego personelu były silniejsze. > Ja w podobnej sytuacji chciałabym mieć pewność, > że oddaję dziecko w dobre ręce. A jeśli organizator mi powie, że nie zapewni > dziecku odpowiedniego poziomu opieki - to dziękuję i szukam gdzie indziej. Uwaga. Nie dotyczy omawianego przypadku. > Galeon ma doświadczenie w organizacji wyjazdów integracyjnych. Być może gdyby > była odpowiednio wcześniej wymiana informacji i jasno przedstawiona sprawa, > rzeczy potoczyłyby się inaczej. Może byłby to wyjazd z tym biurem, a może z > innym, ofert nie brakuje tylko trzeba szukać wcześniej, a nie w ostatniej > chwili. A tak... tylko szkoda dziecka. Szkoda dziecka, któremu krzywdę wyrządziły asekuranckie i wygodnickie paniusie NIE BĘDĄCE wychowawczynią dziewczynki. > Niestety, są rodzice którym się wydaje, że jak tupną nogą i machną > zaświadczeniem o niepełnosprawności, to wszystko im się należy, z ominięciem > obowiązujących procedur i bez oglądania się na innych. Niestety - piszesz nie na temat. Po co? Różnym ludziom różne rzeczy się wydają. I co z tego? > I krzyczy się o > dyskryminacji, kiedy to samemu trzeba było najpierw dopilnować pewnych spraw .. Znowu - weź ty przeczytaj ten artykuł bo piszesz kompletnie nie na temat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dario Re: Renomy firmy nie buduje się dyskryminując dzi IP: *.mas.abpl.pl 20.07.10, 21:31 unhappy Tobie odbiło zupełnie. Nie docierają do Ciebie żadne argumenty. Jesteś zakochany w Gazecie Wybiórczej, bo nic poza artykułem nie wiesz i nie słyszałeś. Już kolejna z kolei matka dziecka problemami pisze, że rozumie sytuację, a Ty dyżurnie obalasz wszystkie wpisy tym, że ktoś nie przeczytał artykułu. Weź człowieku na wstrzymanie. Po powrocie z koloni, może spotkasz się z personelem i zobaczysz dokumentację, to przejrzysz na oczy. Paniusią to sobie nazwij swoje znajome, a nie lecz kompleksów na necie. Gdybym nie znał sytuacji, to pewnie bym też gadał tak jak Ty, ale po raz kolejny Ci pisze, w artykule jest niekompletna informacja. Znalazłem również 5 wpisów rodziców dzieci z podobnymi problemami, które rozumieją sytuację, a Ty wkoło swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Renomy firmy nie buduje się dyskryminując dzi 20.07.10, 22:08 Gość portalu: dario napisał(a): > unhappy Tobie odbiło zupełnie. Nie docierają do Ciebie żadne argumenty. Jesteś > zakochany w Gazecie Wybiórczej, bo nic poza artykułem nie wiesz i nie słyszałeś > . Zadałem pytanie: czy kłamstwem jest, że wychowawczyni dziecka spotkała się z dziewczynką DWA TYGODNIE przed wyjazdem? Czy mi odbiło? Wątpię - póki co ŻADNE sesowne argumenty na obronę wygodnickich opiekunek nie padły :) > Już kolejna z kolei matka dziecka problemami pisze, że rozumie sytuację, a Ty > dyżurnie obalasz wszystkie wpisy tym, że ktoś nie przeczytał artykułu. No bo jak nie przeczytał i sypie bzdurami stojącymi w jawnej sprzeczności z tym co jest w artykule, to mam po głowie pogłaskać czy co? > Weź > człowieku na wstrzymanie. Dlaczego? Może ty weź na wstrzymanie. > Po powrocie z koloni, może spotkasz się z personelem > i > zobaczysz dokumentację, to przejrzysz na oczy. > Paniusią to sobie nazwij swoje > znajome, a nie lecz kompleksów na necie. A to byli faceci przebrani za kobiety? Ciekawe kolonie. > Gdybym nie znał sytuacji, to pewnie by > m > też gadał tak jak Ty, ale po raz kolejny Ci pisze, w artykule jest niekompletna > informacja. Znalazłem również 5 wpisów rodziców dzieci z podobnymi problemami, > które rozumieją sytuację, a Ty wkoło swoje. Czy kłamstwem jest, że wychowawczyni dziecka spotkała się z dziewczynką DWA TYGODNIE przed wyjazdem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość z Pomorza Re: Renomy firmy nie buduje się dyskryminując dzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.10, 14:48 Witaj DARIO !!!tej osobie nie wytłumaczysz ...saczy jadem nie wiedzac co mowi....trzeba znac sie na tego typu pracy , aby moc dyskutowac. WSTYD MI za taka niewiedze i opluwanie innych.zegnam Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Renomy firmy nie buduje się dyskryminując dzi 21.07.10, 15:03 Gość portalu: gość z Pomorza napisał(a): > Witaj DARIO !!!tej osobie nie wytłumaczysz ...saczy jadem nie wiedzac co > mowi....trzeba znac sie na tego typu pracy , aby moc dyskutowac. Gdybyś czytała co pisałem w tym wątku to byś się nie zacięła na obronie tego czego obronić się nie da :) > WSTYD MI za > taka niewiedze i opluwanie innych.zegnam Powinno ci być wstyd za wypisywanie bzdur :) Odpowiedz Link Zgłoś
zaciszeautyzmu.pl Re: Renomy firmy nie buduje się dyskryminując dzi 21.07.10, 10:52 Szanowny Dario. Tak się składa że rozmawialiśmy z mamą Mileny - opowiedziała całą sytuację ze szczegółami i włos się jeży na głowie, co tam się działo. Całe zdarzenie znamy więc nie tylko z artykułu, ale z pierwszej ręki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość z Pomorza Re: Renomy firmy nie buduje się dyskryminując dzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.10, 15:01 Witam , az szlag mnie trafia , ze zna Pani informacje z pierwszej reki....a czy Pani wie jaka jest prawda????jak mozna być tak stronniczą????a cczy wzięła Pani pod uwage , ze madal ma 2 stony!!!chyba , ze bardzo zalezy Pani na plotkowaniu i zatajeniu prawdy.Kazdy broni sie jak moze trzeba wysłuchac i widziedc dokumenty z obu zrodeł!!!!opluwanie to najlepsza metroda aby kogos zniszczyć!!!wstyd....znam te sprawe z obu zrodeł...i niestety matka jest nieodpowiedzialna i zadna zemsty nie baczac jaka krzywde wyrzadza wstyd mi za nia. Zegnam Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Renomy firmy nie buduje się dyskryminując dzi 21.07.10, 18:09 Gość portalu: gość z Pomorza napisał(a): > ...i niestety matka jest nieodpowiedzialna i za > dna zemsty nie baczac jaka krzywde wyrzadza wstyd mi za nia. Dlaczego pani opluwa matkę dziewczynki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość z Pomorza Re: Renomy firmy nie buduje się dyskryminując dzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.10, 09:02 Panie unhappy coś bardzo sie Pan zaangazował w te sprawe nie mając wiedzy i nie znając dokładnie faktów....bez zadnego obiektywizmu normalnie saczy Pan jad i nudzi sie dlatego wypisuje Pan głupstwa!....nigdy nie narażałbym dziecka imienia na forum i łamach gazet.....iść po trupach bez rozwaznego myslenia .....biorącvpod uwage tylko i wyłacznie swoją rację?????to tak postępuje matka i uczciwy człowiek....nie bede wiecej z Panem dyskutował nie jest Pan dla mnie partnerem w rozmowie tak stronniczej.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dario Re: Renomy firmy nie buduje się dyskryminując dzi IP: *.mas.abpl.pl 21.07.10, 15:33 Do zaciszeautyzmu.pl. Rozumiem, że Państwo mają tylko relację jednej strony? Może warto poczekać na powrót koloni i wtedy ustalić fakty. Przecież widać nagonkę na osoby, których nie ma, a które rzetelnie opiekują się dziećmi. Wysłaliście Państwo informację do społeczeństwa o nagannej postawie biura i wychowawczyń, a uważam, że uczciwość nakazuje wysłuchanie dwóch stron. Mama Milenki była na zebraniu przed wyjazdem? Skąd Państwo wiecie jak przebiegało zebranie, jaką informacją dysponowały wychowawczynie? Może jednak chciały ją wziąć tylko były inne okoliczności? Zakładacie od razu złą wolę całego personelu. Proszę spojrzeć jaka jest nagonka na te osoby, a może na co dzień są rzetelnymi pedagogami, zaangażowanymi w pracę z dziećmi. Może faktycznie padło NIE z troski o Milenkę? Łatwo kogoś oskarżyć, a później trudno to odkręcić. Dobrze Państwo wiecie jak odpowiedzialna i trudna jest praca z młodzieżą, często za niewielkie pieniądze. Brońmy więc dzieci, a jednocześnie dbajmy o pedagogów i nie wydawajmy wyroków zbyt pochopnie. Odpowiedz Link Zgłoś
zaciszeautyzmu.pl Re: Renomy firmy nie buduje się dyskryminując dzi 21.07.10, 16:46 Relację ze strony BP Galeon, poznamy na najbliższym dwustronnym spotkaniu Odpowiedz Link Zgłoś
zaciszeautyzmu.pl Re: Renomy firmy nie buduje się dyskryminując dzi 21.07.10, 16:55 Relacje drugiej strony, BP Galeon, poznamy na najbliższym dwustronnym spotkaniu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bożena Re: Renomy firmy nie buduje się dyskryminując dzi IP: *.net.autocom.pl 21.07.10, 22:54 rozsądny głos, a tak swoją drogą, wyobraźmy sobie, że chodzi o dziecko z adhd, co wtedy? Jakie są procedury? Albo jakie powinny być? Metod pracy z adhdowcem (nie mylić z chuliganem) nie da się ot tak nauczyć ... A te dzieci są bardzo problematyczne, choć często urocze i inteligentne, jednocześnie dezorganizują pracę grupy i wpływają na relacje w jej obrębie, wymagają ciągłej, bezustannej opieki... Znam dzieci z różnymi dysfunkcjami, w tym z aspergerem i z adhd - są bardzo specyficzne, nie każdy nauczyciel ma w ogóle styczność z nimi w swojej pracy zawodowej, albo bardzo rzadko, nie wszystko da się nauczyć z książek, teoria to nie wszystko. Więc też uważam, że nie należy ferować wyroków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K Re: Renomy firmy nie buduje się dyskryminując dzi IP: *.chello.pl 22.07.10, 22:18 " Trudności w akceptowaniu zmian Ludzie tacy najlepiej się czują, żyjąc w uporządkowanym otoczeniu z ustalonymi schematami. Próba zmiany tego stanu rzeczy wywołuje zwykle silną frustrację i może w skrajnych przypadkach prowadzić nawet do zachowań agresywnych. Występują też problemy w ocenie stopnia ważności wykonywanych czynności oraz w ocenie czasu potrzebnego na wykonanie danej czynności, zbytnie koncentrowanie się na jednej czynności i niemożność zmiany obiektu koncentracji (nieelastyczność). Ponadto ludzie ci odczuwają silną potrzebę skończenia raz rozpoczętego zadania, próba przerwania czynności objawia się silnym stresem i próbami uzasadniania "na siłę" powodu wykonywania tej czynności. Człowiek pochłonięty taką obsesyjną czynnością systematycznie zaniedbuje inne." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość z Pomorza Re: do wszystkich... potwierdzam opinie gosciaK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.10, 07:44 Witam Cie gosciu K....no własnie i cała w tym rzecz oczywiscie , ze masz racje.....moze wreszcie co nie ktore osoby to przeczytaja i dotrze do nich fakt indywidualnosci takiego dziecka pod kazdym wzgledem........szkoda mi Milenki ale sa organizowane wyjazdy integracyjne ....zdaje sie , ze rowniez i Biuro Galeon je organizuje .....gdzieś przeczytałem , ze bardzo jest chwalone za super organizacje....dzieci były ponoć zachwycone....i to jest to.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: do wszystkich... potwierdzam opinie gosciaK 23.07.10, 09:12 Gość portalu: gość z Pomorza napisał(a): > Witam Cie gosciu K....no własnie i cała w tym rzecz oczywiscie , ze masz > racje.....moze wreszcie co nie ktore osoby to przeczytaja i dotrze do nich fakt > indywidualnosci takiego dziecka pod kazdym wzgledem........ Co absolutnie nie przeszkadza udziałowi takiego dziecka w normalnym, zwykłym, nie integracyjnym wyjeździe. Pod warunkiem oczywiście, że organizator nie zatrudni wygodnickich i niedouczonych opiekunów. > szkoda mi Milenki al > e > sa organizowane wyjazdy integracyjne > ....zdaje sie , ze rowniez i Biuro Galeon > je organizuje .....gdzieś przeczytałem , ze bardzo jest chwalone za super > organizacje.... Jeśli organizacja i opiekunowi są tak fachowi jak w przypadku kolonii na którą nie mogła pojechać Milenka to ja bym od tego biura trzymał się z daleka. > dzieci były ponoć zachwycone....i to jest to.pozdrawiam Tak, znam z artykułu jedno, zachwycone sposobem w jaki Galeon traktuje dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
agulha Audiatur et altera part 13.08.10, 01:57 Starorzymska zasada. Żeby wyrobić sobie rzetelne zdanie na jakiś temat, trzeba porozmawiać z OBIEMA stronami konfliktu. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Audiatur et altera part 13.08.10, 16:13 agulha napisała: > Starorzymska zasada. Żeby wyrobić sobie rzetelne zdanie na jakiś temat, trzeba > porozmawiać z OBIEMA stronami konfliktu. To nie sąd :) Informacje przedstawione przez dziennikarkę spokojnie pozwalają sobie wyrobić zdanie o "jakości" materiału ludzkiego przedstawionego w artykule. Czy dziennikarka kłamała? Minęła się z prawdą? Nie (założenie). I nie wymagaj od każdego wyrabiającego sobie zdanie wysłuchiwania obydwu stron konfliktu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dario Re: Audiatur et altera part IP: *.187.244.2.ip.abpl.pl 14.08.10, 23:15 W taki razie ja zakładam, że unhappy jesteś bądź stronniczą matką Milenki, bądź jej znajomą, bo systematycznie siedzisz na forum i negujesz każdy rzeczowy wpis, który ma neutralne lub przeciwne zdanie niż wyrok wydany przez GW. Tym wpisem, że nie chcesz wysłuchać drugiej strony, udowadniasz kim jesteś. Jeśli tak łatwo chłoniesz wszystko co mówią i piszą dziennikarze, to tym bardziej przemawia na twoja niekorzyść. A tak przy okazji nieciekawi cie jak sprawa się potoczyła? Mówiłem, że jak się okaże, że w artykule nie pokazano całej prawdy, to nikt nic nie sprostuje. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Audiatur et altera part 15.08.10, 10:06 Gość portalu: dario napisał(a): > W taki razie ja zakładam, że unhappy jesteś bądź stronniczą matką Milenki, bądź > jej znajomą, bo systematycznie siedzisz na forum i negujesz każdy rzeczowy wpis > , > który ma neutralne lub przeciwne zdanie niż wyrok wydany przez GW. Dla ciebie nierzeczowy jest każdy wpis, który ci się nie podoba. > Tym wpisem, > że nie chcesz wysłuchać drugiej strony, udowadniasz kim jesteś. Nie pisz bzdur. Nie będę osobiście wysłuchiwał dwóch stron - zrobiła to za mnie dziennikarka. > Jeśli tak łatwo > chłoniesz wszystko co mówią i piszą dziennikarze, to tym bardziej przemawia na > twoja niekorzyść. Jeśli dziennikarz nie pisze jawnych bzdur to tak właściwie o co ci chodzi? Nie pasuje ci artykuł? To nie moja wina :D > A tak przy okazji nieciekawi cie jak sprawa się potoczyła? Jeżeli dziennikarka nie miała racji (kłamała) to może się potoczyć tylko w jeden sposób - żądaniem sprostowania i pozwem. > Mówiłem, że jak się okaże, że w artykule nie pokazano całej prawdy, to nikt nic > nie sprostuje. Będzie pozew czy jednak niedouczone paniusie z biura GALEON miały w d*pie dziewczynkę bo wolały mieć spokój? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość z Pomorza Re: Renomy firmy nie buduje się dyskryminując dzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.10, 09:04 Witam szanowne stowarzyszenie!!!!widze , ze nie macie pojecia o odpowiedzialnosci za wziecie chorego dziecka na kolonie a tym bardziej zatajenie faktu przez matke o jego chorobie.....wychowawca na takiej koloni nie moze zajmowac sie jednym indywidualnie dzieckiem...czy Wy cos myslicie logicznie!!!!!!wiem , ze ponoc owe biuro organizuje rowniez wypoczynki dla dzieci niepełnosprawnych ponoc dzieciaki były super zadowolone i opinie rodzicow były b. pozytywne ..szkoda mi b. Milenki mozena taki wypoczynek ja zapisac!!!!....wyczytałem rowniez , ze biuro owe otrzymało nagrode "ODYSA"....nie daje sie takiego wyroznienia "byle komu".....po prosze o rozwage w temacie i nie wydawanie krzywdzacej i stronniczej opini.....ja to u SIEBIE podałbym do sadu za takie pomowienia!!!!! Trzeba zapoznac sie z faktami z z obu stron....radze uwazac z wydawaniem "wyrokow". pozdrawiam!!!!! z szacunkiem...gość z Pomorza Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Renomy firmy nie buduje się dyskryminując dzi 23.07.10, 09:58 Gość portalu: gość z Pomorza napisał(a): > Witam szanowne stowarzyszenie!!!!widze , ze nie macie pojecia o > odpowiedzialnosci za wziecie chorego dziecka na kolonie a tym bardziej zatajeni > e > faktu przez matke o jego chorobie..... Piszesz kompletne nonsensy. Choroba owego dziecka w żaden sposób nie wpływa na jego pobyt na kolonii. Pod warunkiem, że wychowawca zostanie poinformowany. A wychowawczyni ZOSTAŁA POINFORMOWANA. > wychowawca na takiej koloni nie moze > zajmowac sie jednym indywidualnie dzieckiem...czy Wy cos myslicie > logicznie!!!!!! To ty masz problem z myśleniem logicznym. Wychowawca podejmując decyzję czy może wziąć takie dziecko na kolonie uwzględnia okoliczności. Od tego jest wychowawcą. > wiem , ze ponoc owe biuro organizuje rowniez wypoczynki dla > dzieci niepełnosprawnych ponoc dzieciaki były super zadowolone i opinie rodzico > w > były b. pozytywne Jeśli owo biuro organizuje wypoczynek tak jak zorganizowało Milence to dzięki ale piszesz bajeczki :D > ..szkoda mi b. Milenki mozena taki wypoczynek ja > zapisac!!!!....wyczytałem rowniez , ze biuro owe otrzymało nagrode > "ODYSA".... To nagroda branżowa? A wiesz chociaż w jakiej kategorii ta nagroda została przyznana? Bo chyba nie w kategorii "organizowanie wypoczynku dzieciom" :D > nie daje sie takiego wyroznienia "byle komu"..... Ta, jasne. Nagrody branżowe... proszę cię :D > po prosze o rozwage > w temacie i nie wydawanie krzywdzacej i stronniczej opini.....ja to u SIEBIE > podałbym do sadu za takie pomowienia!!!!! Jasne. I dlatego opluwasz mamę dziewczynki? W twojej logice ona też powinna cię podać do sądu. > Trzeba zapoznac sie z faktami z z ob > u > stron....radze uwazac z wydawaniem "wyrokow". pozdrawiam!!!!! z > szacunkiem...gość z Pomorza To raczej ty uważaj bo sianie bzdur szkodzi :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dario Re: Renomy firmy nie buduje się dyskryminując dzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.10, 13:09 Unhappy z całym szacunkiem do Twojej gorliwości, daj już spokój. Przeginasz, obrażasz ludzi. Kolonia wróciła, dzieci zadowolone zarówno z pobytu jak i z opieki wychowawców. Wymagana karta kolonijna nie została dostarczona do biura, a wychowawcy podjęli decyzje, bo nic o dziecku nie wiedzieli. Wyjdź do ludzi, a nie siedź tyle przed komputerem. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Renomy firmy nie buduje się dyskryminując dzi 23.07.10, 13:44 Gość portalu: dario napisał(a): > Unhappy z całym szacunkiem do Twojej gorliwości, daj już spokój. Nie dario, to ty daj spokój. > Przeginasz, > obrażasz ludzi. Wydaje mi się, że sposób w jaki Galeon zorganizował kolonie dziewczynce z artykułu zasługuje na napiętnowanie. Nieuctwo i lenistwo nie powinny być chronione. > Kolonia wróciła, dzieci zadowolone zarówno z pobytu jak i z > opieki wychowawców. Czy Milenka jest również zadowolona z pobytu? > Wymagana karta kolonijna nie została dostarczona do biura, > a > wychowawcy podjęli decyzje, bo nic o dziecku nie wiedzieli. Czy kłamstwem jest, że wychowawczyni Milenki spotkała się z dziewczynką DWA TYGODNIE przed wyjazdem grupy? > Wyjdź do ludzi, a > nie siedź tyle przed komputerem. A skąd ty wiesz ile ja siedzę przed komputerem? Jesteś jasnowidzem? > Pozdrawiam. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość z Pomorza Re: Renomy firmy nie buduje się dyskryminując IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.10, 14:15 ufff.....pieniaczu i Palikocie jeden nie bede sie znizał do Pana poziomu....ZENADA!!!!!Jest Pan chory z nienawisci....a to trzeba leczyć!!!!i jeszcze coś hmhmhm z szacunkiem.... bo nie wie Pan z kim pisze....nie jestem pańskim kolega i BRON BOZE NIM BYC!!!!przynajmniej upewniłem sie kto jest pod tym loginem i juz nie mam watpliwosci.....załosne!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Renomy firmy nie buduje się dyskryminując 23.07.10, 14:35 Gość portalu: gość z Pomorza napisał(a): > ufff.....pieniaczu i Palikocie jeden nie bede sie znizał do Pana > poziomu.... Acha... rozumiem. Kali kraść krowy dobrze, Kalemu kraść źle. Okey :D > ZENADA!!!!!Jest Pan chory z nienawisci....a to trzeba leczyć!!!!i > jeszcze coś hmhmhm z szacunkiem.... bo nie wie Pan z kim pisze....nie jestem > pańskim kolega i BRON BOZE NIM BYC!!!!przynajmniej upewniłem sie kto jest pod > tym loginem i juz nie mam watpliwosci.....załosne!!!! Zważywszy na twoje zachowanie to pewnie masz coś wspólnego z biurem Galeon. Może to i lepiej, że Galeon nie chciał wziąć dziewczynki na kolonie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość z Pmorza Re: Renomy firmy nie buduje się dyskryminując IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.10, 15:39 Panie unhappy ta konwersacja przeradza sie w cos chorego.....wszystkich Pan obraza !!!nie wazne czy znam to biuro,czy korzystałem z usług czy nie.....( na Pomorzu tez je mamy i wystarczy)..a tak faktycznie to nie ciagne ich strony tylko boli mnie Pana stronniczość i te klapki na oczach..Jest mi tez zal Milenki ale nie mozna zachowywac sie w taki sposob!!!to karygodne przeciez to widac , ze jest Pan zaborczy i nie przyjmuje do swojej swiadomosci nic innego , a sa dwie strony medalu ,trzeba je poznac a nie tylko kierowac sie tym co redaktor napisała, Ona tez moze miec powazne problemy za prawdopodobnie brak autoryzacji!! .Juz przyjechały dzieciaki oraz wychowawczynie ..odbedzie sie rozmowa wyjasniajaca jak zapewnia stowarzyszenie i okaze sie jak to jest!!!!z powazaniem i bez "odbioru".Szkoda , ze nie mozna z Panem porozmawiac zwykle po ludzku. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Renomy firmy nie buduje się dyskryminując 23.07.10, 15:55 Gość portalu: gość z Pmorza napisał(a): > Panie unhappy ta konwersacja przeradza sie w cos chorego..... To czemu ją kontynuujesz? > wszystkich Pan > obraza !!! Chyba mamy różne definicje obrazy. > nie wazne czy znam to biuro,czy korzystałem z usług czy nie.....( na > Pomorzu tez je mamy i wystarczy)..a tak faktycznie to nie ciagne ich strony > tylko boli mnie Pana stronniczość i te klapki na oczach.. Gdybyś miał coś do mnie osobiście to pisałbyś na maila, lekarzu ludzkich dusz :D > Jest mi tez zal Milenk > i > ale nie mozna zachowywac sie w taki sposob!!! A pewnie, że nie można. Nie wziąć dzieciaka na kolonie bo ma syndrom Aspergera? Przecież to chore. > to karygodne przeciez to widac , > ze jest Pan zaborczy i nie przyjmuje do swojej swiadomosci nic innego Czy mam ci po raz piąty czy szósty zadać to samo pytanie? Dobrze. Czy kłamstwem jest, że DWA TYGODNIE przed wyjazdem wychowawczyni spotkała się z dziewczynką? > , a sa > dwie strony medalu ,trzeba je poznac a nie tylko kierowac sie tym co redaktor > napisała, Patrz pytanie wyżej. > Ona tez moze miec powazne problemy za prawdopodobnie brak > autoryzacji!! Sprawa jest na tyle bulwersująca, że konsekwencje naprawdę powinny być daleko idące, żeby żadne więcej biuro nie pozwoliło sobie na takie traktowanie dzieci. > .Juz przyjechały dzieciaki oraz wychowawczynie ..odbedzie sie > rozmowa wyjasniajaca jak zapewnia stowarzyszenie i okaze sie jak to jest!!!!z Czekam z niecierpliwością. Mam nadzieję, że stowarzyszenie nie odpuści. > powazaniem i bez "odbioru".Szkoda , ze nie mozna z Panem porozmawiac zwykle po > ludzku. Szkoda, że biuro nie chciało zachować się wobec Milenki po ludzku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dario Re: Renomy firmy nie buduje się dyskryminując IP: *.mas.abpl.pl 23.07.10, 19:53 Unhappy napisałeś: "Wydaje mi się, że sposób w jaki Galeon zorganizował kolonie dziewczynce z artykułu zasługuje na napiętnowanie. Nieuctwo i lenistwo nie powinny być chronione." Sam przyznałeś, że wiesz, tyle co z artykułu. Ja powtarzam na forum, że sprawa nie została obiektywnie przedstawiona. Obrażasz wychowawczynie. Przypuśćmy, że masz rację, że biuro zawaliło, to dlaczego kamieniujesz wszystkie wychowawczynie? Może było głosowanie, może to szefostwo biura podjęło taką decyzję? Łato usiąść przed komputerem, przeczytać jakiś artykuł, który żeruje na krzywdzie dziecka i osądzać ludzie o których się nie wiem. Jeśli wyjdzie, że matka Milenki nie dopełniła formalności i rację miało biuro przeprosisz tych na których plułeś? Jeśli nie, to gotów jestem Ci powiedzieć w twarz, że jesteś tchórzem. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Renomy firmy nie buduje się dyskryminując 23.07.10, 21:52 Gość portalu: dario napisał(a): > Unhappy napisałeś: > "Wydaje mi się, że sposób w jaki Galeon zorganizował kolonie dziewczynce z > artykułu zasługuje na napiętnowanie. Nieuctwo i lenistwo nie powinny być chroni > one." > Sam przyznałeś, że wiesz, tyle co z artykułu. Dokładnie tak. Nie zamierzam gdybać. > Ja powtarzam na forum, że sprawa > nie została obiektywnie przedstawiona. Ale ty, jako internetowy anonim nie wystarczysz :) > Obrażasz wychowawczynie. > Przypuśćmy, że > masz rację, że biuro zawaliło, to dlaczego kamieniujesz wszystkie wychowawczyni > e? - Ostatnie spotkanie kadry przed wyjazdem. Patrzę, a jedna z wychowawczyń odbija na ksero książkę o Zespole Aspergera. Pytam, po co, a ona na to, że pojedzie z nami jedno takie dziecko - opowiada. - Zaczęłyśmy czytać te skserowane kartki na wyrywki. Trzy pozostałe panie, które miały opiekować się dziećmi, podjęły decyzję, że dziecko się na wyjazd nie nadaje. > Może było głosowanie, może to szefostwo biura podjęło taką decyzję? > Łato usiąść przed komputerem, przeczytać jakiś artykuł, który żeruje na > krzywdzie dziecka i osądzać ludzie o których się nie wiem. Artykuł nie żeruje na krzywdzie dziecka tylko piętnuje nieuctwo i wygodnictwo tych, którzy podjęli taką a nie inną decyzję. > Jeśli wyjdzie, że > matka Milenki nie dopełniła formalności i rację miało biuro przeprosisz tych na > których plułeś? Czyżby kłamstwem było to, że wychowawczyni Mileny DWA TYGODNIE przed wyjazdem spotkała się z nią? Popatrz na cytat wyżej i zastanów się co było powodem nie wzięcia dziewczynki na kolonie. Teraz biuro będzie lawirować i zrzucać winę na formalności? > Jeśli nie, to gotów jestem Ci powiedzieć w twarz, że jesteś > tchórzem. Zapewniam cię, że w przeciwieństwie do Galeonu ja umiem przyznać się do błędu :) Natomiast jak teraz będą szły jakieś wkręty o formalnościach, zamiast przyznania się: tak, daliśmy d*py, przepraszamy to... cóż. Jeśli nagrody branżowe mogą zastąpić klientów to super :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dario Re: Renomy firmy nie buduje się dyskryminując IP: *.mas.abpl.pl 24.07.10, 22:32 Kłamstwo: "Trzy pozostałe panie, które miały opiekować się dziećmi, podjęły decyzję, że dziecko się na wyjazd nie nadaje." Są na to dowody, gazeta i matka przegrałyby w sądzie. Tyle w temacie. Biuro bierze odpowiedzialność za powierzone mu dzieci i wszystkie formalności muszą być dopełnione, bo w razie problemów odpowiada za wszystko. Jeśli matce zależało, to mogła przywieść papiery nawet na zebranie. Nie ma co dalej z Tobą dyskutować. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Renomy firmy nie buduje się dyskryminując 24.07.10, 23:08 Gość portalu: dario napisał(a): > Kłamstwo: "Trzy pozostałe panie, które miały opiekować się > dziećmi, podjęły decyzję, że dziecko się na wyjazd nie nadaje." Równie dobrze jak autorka artykułu ty możesz kłamać prawda? > Są na to dowody, gazeta i matka przegrałyby w sądzie. O, na pewno są na to dowody. Póki co jest jak jest a obrona biura to internetowy anonim piszący o jakiś dowodach. > Tyle w temacie. Biuro > bierze odpowiedzialność za powierzone mu dzieci i wszystkie formalności muszą > być dopełnione, bo w razie problemów odpowiada za wszystko. Nie odpowiada za wszystko tylko za to czemu mogło zapobiec. To tak jak z dyżurami w szkole - też zdarzają się wypadki. > Jeśli matce > zależało, to mogła przywieść papiery nawet na zebranie. Nie ma co dalej z Tobą > dyskutować. Po kiego miała przynosić na zebranie jak wysłała pocztą? Miała zrobić włam do sortowni i zabrać przesyłkę. Popadasz w śmieszność kolego. Ale to z tobą nie ma co dalej dyskutować bo masz selektywny wzrok ale pozwolę sobie na jeszcze jeden raz: Czy kłamstwem jest, że DWA TYGODNIE przed wyjazdem wychowawczyni Mileny spotkała się z dziewczynką? Gdyby biuru ZALEŻAŁO na tym, żeby dziewczynka wyjechała to by wyjechała. A zamiast tego: A kierowniczka poinformowała mnie, że biuro długo pracowało na swoją renomę i przez Milenkę nie może jej stracić. No to Milenka nie pojechała i biuro nie straciło renomy. Życzę mu za to, żeby straciło klientów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dario Re: Renomy firmy nie buduje się dyskryminując IP: *.mas.abpl.pl 24.07.10, 23:49 Nie mam nic wspólnego z biurem, ani nie mam interesu w jego obronie, przez przypadek znam fakty. Denerwuje mnie po prostu naiwna wiara we wszystko co piszą w artykułach i totalna ignorancja z twojej strony od samego początku. Jestem tak samo anonimowy jak ty. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Renomy firmy nie buduje się dyskryminując 25.07.10, 00:00 Gość portalu: dario napisał(a): > Nie mam nic wspólnego z biurem, ani nie mam interesu w jego obronie, przez > przypadek znam fakty. Oczywiście :) > Denerwuje mnie po prostu naiwna wiara we wszystko co pisz > ą > w artykułach A mnie denerwuje anonim, który twierdzi, że kłamie dostępny z imienia i nazwiska autor artykułu. No ale co ja poradzę? > i totalna ignorancja z twojej strony od samego początku. Ignorancja? Jesteś pewien, że znasz znaczenie tego słowa? > Jestem ta > k > samo anonimowy jak ty. Ale moja anonimowość nie ma tu nic do rzeczy bo nie usiłuję przemycać informacji dostępnych "z innych źródeł". Opieram się wyłącznie na dostępnych mi informacjach z których wynika, że pracownicy biura to leniwi ignoranci a kierowniczka zamiast dobra dziecka myśli o renomie biura. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
jaszczurus Re: Renomy firmy nie buduje się dyskryminując 27.07.10, 13:08 A cały ubaw polega na tym, że Zespół Aspergera nie jest niczym przerażającym z czym wychowawczynie sobie nie poradzą :) Ale skoro kilka bab dostało pracę po znajomości po to by gdzieś pojechać i się nachlać na czyjś koszt to nic dziwnego, że im się nie chciało...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.10, 18:23 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dario Re: Renomy firmy nie buduje się dyskryminując IP: *.mas.abpl.pl 02.08.10, 16:08 Jaszczuras głupiś, kolejny tchórz któremu internet pozwala leczyć kompleksy. Za takie osądy to albo w mordę albo sąd. Nie wiesz, nie pisz. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Renomy firmy nie buduje się dyskryminując 03.08.10, 12:34 Gość portalu: dario napisał(a): > Jaszczuras głupiś, kolejny tchórz któremu internet pozwala leczyć kompleksy. Za > takie osądy to albo w mordę albo sąd. Nie wiesz, nie pisz. Jego informacje są dokładnie TAK SAMO prawdziwe jak twoje :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niemaco Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla Mil... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.10, 16:54 .... a starzy tylko ze starymi, a chorzy na raka tylko z chorymi na raka, blondyni z blondynami, a mali tylko z karłami itd itd Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elzbieta Podziękowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.12, 20:53 Dziękuję za wspaniałą obsługę , profesjonalizm w załatwianiu mnie oraz mojej rodziny.Pani Kierownik tego biura jest osobą nie zwykle kontaktową i wywiązująca się z obiecanych propozycji, moje dzieci są zachwycone obsługą wychowawczyń i czekają do wakacji na następny wypoczynek organizowany przez to biuro.POLECAM TO BIURO INNYM Z CZYSTYM SUMIENIEM.Elzbieta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aspergerka Ja mam zespół aspergera IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.12, 21:13 Ja mam zespół aspergera i naprawdę nie rozumiem w czym problem. Przebywanie z innymi pomaga, uczy pewnych umiejętności, których aspi nie mają. Ja wiele się zachowań podglądnęłam od innych dzieci i tak się powoli uczę jak funkcjonować w społeczeństwie. Gdyby nie to, byłabym nadal taka jak kilka lat temu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maria ,Anna Więcek podziękowanie IP: *.play-internet.pl 12.02.13, 20:43 Chciałyśmy złożyć podziękowanie na ręce kierownika Biura Galeon w Krakowie dla Pani Barbary za wspaniale zorganizowaną pielgrzymkę i za przemiłą fachową obsługę .Pani Basia jest wspaniałą osobą rozumiejącą problemy i potrzeby drugiego człowieka w tym osób niepełnosprawnych. Pani Barbara dołożyła wszelkich starań aby pielgrzymka przebiegała w odpowiednim nastroju i bez niespodzianek. Życzymy Pani Barbarze i całemu biurze"Galeon" dużo zdrowia i zadowolenia z pracy.Jednocześnie z utęsknieniem czekamy na następny wyjazd zorganizowany przez biuro "Galeon" w Krakowie i polecamy go innym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: Wychowawczynie zdecydowały: kolonia nie dla M IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.13, 09:03 Po 1. aby zostać wychowawcą kolonijnym wystarczy mieć ukończone 18 lat i odbyć 3dniowy kurs traktujący o podstawowych zasadach bhp. Jakim cudem takie osoby maja mieć kwalifikacje z opieki nad niepełnosprawnymi dziećmi? Po 2. wysyłając dziecko na kolonie rodzic wypełnia część karty kolonijnej gdzie jest rubryczka o chorobach, ewentualnych lekach i rodzic ma obowiązek wypełnić to zgodnie z prawda a nie powiadamiać ustnie jedną z opiekunek. Po 3. miałam kiedyś dziecko z ADHD- bardzo sympatyczny i inteligentny chłopczyk- ALE nie zmienia to faktu, że dezorganizował mi prace z cała grupą i do dziś się dziwie jak ja, wtedy 20latka nie mająca nic wspólnego z pedagogika, dawałam rade opanować sytuację kiedy np. zaczynał rzucać we wszystkich kamieniami. Po 4. praca wychowawcy to żaden urlop czy wypoczynek!za 500 zł jest się przez 24 godziny na dobę odpowiedzialnym PRAWNIE za grupę dzieci. dwa tygodnie to 336h licząc to cudowne darmowe jedzenie i noclegi powiedzmy ok. 1000 zł +500 zł pensji to jest około 4,5 zeta za godzinę- kuszący zarobek prawda? nie dziwię się opiekunom, którzy nie chcą brać na siebie ryzyka kiedy w grę wchodzi choroba. Odpowiedz Link Zgłoś