Dodaj do ulubionych

Krakowski Rynek wciąż głównie biesiadny

IP: *.scansafe.net 20.07.10, 07:27
eh, ten majchrowski, majchrowski..
mam wrazenie ze za jego rzadów nasze miasto podupadło, chyba pod
kazdym wzgledem,( oczywiscie blyskawiczna budowa torowiska do szkoly
i dalej do plaszowa jest na plus)
mam nadzieje ze pan Prof, juz wiecej tego urzedu piastowac nie
bedzie, szkoda by sie marnował lepiej mu wychodzi rozwijanie KSW-
przepraszam AK

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: imd wszystko na sprzedaż IP: 82.177.125.* 20.07.10, 07:59
      Oczekiwanie, że "miasto" tonące w długach zrezygnuje z szybkiej kasy
      za imprezy w Rynku jest nierealistyczne. Ludzie z magistratu zabrali
      nam miasto i sobie je sprzedają, dzierżawią, podnajmują: "Masz kasę,
      chcesz kawałek Krakowa? zapłać!". Balon pod Wawelem, w podobnej
      lokalizacji tzw. plaża, no i imprezy w Rynku są tylko jaskrawymi
      dowodami tej polityki. A i jeszcze inna sprawa: chcesz zaistnieć
      jako tzw. artysta? uwal gniota przed kościołem śś Piotra i Pawła,
      pod Pomnikiem Grunwaldzkim, na Placu Mariackim. Żałosny i wtórny
      festwial pod patronatem przydenta uspokaja sumienia: jest miejsce na
      nowoczesną sztukę. Gdzie? no na Starym Mieście, bo nie w Bieżanowie
      przecież. Panie Majchrowski: wszystko na sprzedaż, no nie?
    • Gość: el Re: Krakowski Rynek wciąż głównie biesiadny IP: *.um.krakow.pl 20.07.10, 08:09
      wszędzie na imprezach ze względów bezpieczeństwa stosuje się
      plastikowe kubki na piwo, to taki standard zapobiegliwych przed
      fantazjami młodych dymiarzy
      • Gość: lil Re: Krakowski Rynek wciąż głównie biesiadny IP: *.ip.netia.com.pl 20.07.10, 13:20
        "szanowny" panie z um, tylko dlaczego na Rynku?
    • Gość: ooo Wczoraj przechodziłem przez odpust na rynku... IP: 93.159.26.* 20.07.10, 08:11
      Faktycznie, przyglądając się świeżym okiem temu, co mamy na rynku,
      zauważyć można: walające się worki ze śmieciami (chyba z budowy),
      jeden nawet rozdarty z gołębiami rozwlekającymi resztki jedzena; budy
      odpustowe śmierdzące dymem grila, biesiadników z piwkiem w
      plastikowych kuflach; żula siedzącego za budami i popijającego piwko
      z puszki. Idąc jeszcze dalej mamy śmierdzące konie, następnie zielone
      budy z kwiatami i wielce gustownymi parasolami RMFu, a dalej to obok
      rusztowań i (tymczasowych) bud robotników zmieścił się jeszcze
      kawiarnio-grzyb :-). Wizualna kakofonia jak na dobrym wiejskim
      odpuście, tylko na większą skalę. Wstyd mi, że władze miasta próbują
      się tłumaczyć, zamiast wreszcie raz i na zawsze rozwiązać problem bud
      odpustowych na rynku! Przykładów, jak można to zrobić gustownie bez
      rezygnowania z handlu jest wiele - choćby Wrocław.
    • Gość: anty-krakauer Krakowski Rynek wciąż głównie biesiadny IP: *.chello.pl 20.07.10, 08:35
      Niestety Kraków zasadniczo stać na bycie miastem cool-kulinarnym.
      Kazimierz też to pokazuje. To kierunek rozwoju w ogóle tego miasta.
      Nie ma co się dziwić, tutaj zasadniczo jest taka tencencja, że do
      Krakowa przyjeżdża się po wypoczynek i to ten z najniższej półki -
      czyli biesiada z kiełbaską i przytupem. A ponoć to miasto takie
      królewskie. Tylko gdzie?
      • Gość: ttt Re: Krakowski Rynek wciąż głównie biesiadny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.10, 10:08
        nie rozumiem za bardzo o co chodzi. przeciez to miato to wiocha, wiec jak ma
        niby wygladac impreza. w moim biurze sa dwie osoby z krakowa reszta jest ze wsi
        i z miasteczek (jakies 25 osob). sasiadow mam moze 3 krakowian, reszta ze wsi co
        bywa uciazliwe bo niektorym wydaje sie ze dalej mieszkaja w chalupie itd.
        inaczej nie bedzie bo ci ludzie inaczej nie umieja i nie chca.
      • Gość: waclaw13 Re: Krakowski Rynek wciąż głównie biesiadny IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.07.10, 16:09
        Królewski i stołeczny to był Wawel, a nie Kraków.
    • Gość: Cashmir Krakowski Rynek wciąż głównie biesiadny IP: *.ghnet.pl 20.07.10, 11:14
      Za kazdym razem gdy przejezdzam rowerem przez rynek to mam wrazenie ze
      znalazlem sie co najmniej na innym kontynencie - ostatni raz podobne odczucia
      mialem wizytujac souki w Marakeszu...- tylko tam sa jeszcze kobry - kto wie
      moze u nas sie wkrotce pojawia :) :P

      Z tonu artykulu widze ze powoli jestescie takze zmeczeni ta sytuacja - mysle
      ze rzeczywiscie bedziemy zmuszeni rozliczyc prezydencka ekipe juz w
      najblizszych wyborach. Trzymam kciuki i licze ze kiedys Rynek Glowny bedzie
      tak spokojny jak Plac Szczepanski lub Maly Rynek.

    • garnek_z_neolitu Nie ma sie czego wstydzic 20.07.10, 12:07
      Krakow jest (i byl) miastem prowincjonalnym. Taki jego charakter i nalezy to
      wykorzystac a nie zwalczac. Ile jeszcze jest miast na swiecie z infrastruktura
      duzych miast a z prowincjonalna atmosfera gdzie kazdy o kazdym wszystko wie, a
      na Rynku (oprocz turystów) sami znajomi, nawet zule sie nie zmieniaja.

      Wielu turystom to sie wlasnie podoba. Chca pustego miasta z wizytowka w centrum
      to sobie pojada do Niemiec, chca miasta na pograniczu kultur (wschodniej i
      zachodniej) to se pojada do Polski.
      • Gość: polak bzdury opowiadasz IP: *.dip.t-dialin.net 20.07.10, 12:29
        No ale to takie Polskie, wszystko usprawiedliwiac zamaist zmieniac na lepsze.

        Krakow to obecnie zeszmaciala prostytutka, masz forse, to bierz mnie. A
        Majchrowski i jego ekipa to sutenerzy w pelnej krasie.
        • garnek_z_neolitu Re: bzdury opowiadasz 20.07.10, 14:19
          Gdyby to lepsze bylo lepsze to by sie samo zmienilo.

          Nie wiem gdzie ty widzisz usprawieliwianie i wyskakujesz z jakimis rasistowskimi
          tekstami.

          Ja nie usprawiedliwiam tylko pisze ze to co jest to nasz atut, a my sie tego
          wstydzimy.
    • Gość: Qwerty Re: Krakowski Rynek wciąż głównie biesiadny IP: *.filg.uj.edu.pl 20.07.10, 15:18
      Większość Krakusów lubi taki Rynek.
      Niestety!
      Gazeto, edukuj mieszkańców jak powinien on wyglądać.
      • Gość: jan skąd wiesz? IP: 77.236.28.* 20.07.10, 22:01
        na jakiej podstawie mówisz ,ze większość Krakusów lubi taki Rynek? Ja nie lubię
        i nie słyszałam,żeby ktoś lubił.Nie lubię, bo jest okropnie zapaskudzony, jak tu
        już ktoś napisał, zbyt dużą ilością ogródków, końmi śmierdzącymi, karocami bez
        sensu, no i śmierdzącymi grillami.
        Ze nie wspomnę o głowie!Mam nadzieję,że głowa zniknie razem z prezydentem, bo
        zgadzam się, chyba Kraków trochę podupadł.
        • Gość: ? Re: skąd wiesz? IP: 77.236.16.* 20.07.10, 22:06
          ku..., jest zajebiście

          piwo, kiełbasa i lachony w białych kozakach

          i basiki dają po garach

          przyjebać wam kujony??
        • Gość: niestety Re: skąd wiesz? IP: *.bj.uj.edu.pl 20.08.10, 13:19
          Mitoraj to już szczególnie pasuje do tego całego jarmarku
    • kored Krakowski Rynek wciąż głównie biesiadny 22.07.10, 16:55
      Ogólny syf i brzydota miast odziedziczone po komunie zamiast znikać,
      nabierają nowego, kapitalistyczno-plastkowego blichtru wprost z
      odpustu, z przyzwoleniem i poparciem urzędników. A może oni mają po
      prostu taki gust??
    • wyspianska1982 Re: Krakowski Rynek wciąż głównie biesiadny 20.08.10, 12:57
      :) w pełni sie zgadzam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka