Dodaj do ulubionych

Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca

IP: *.chello.pl 17.08.10, 06:27
Właściciele psów są nieodpowiedzialni. Mieszkam na oś. Lipska i wiele razy
spotkałem się z sytuacją, kiedy to psy biegają bez smyczy i kagańca.
Rottweilery czy amstaffy. A właściciel "pieska" z papieroskiem, w dresiku,
uradowany, bo ma groźnego psa.
Obserwuj wątek
    • stasieczek5 Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca 17.08.10, 06:29
      Historia, jak idiotka, powtarza sie mechanicznie...
      Czy dla właścicieli psów jest rzeczą tak ciężka zakładanie psom
      kagańców ? Przcież prowadzenie psa na smyczy nie daje gwarancji, że
      pies nie ukąsi (pogryzie) obcej osoby przechodzącej obok niego.
      • Gość: bob Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: *.chello.pl 17.08.10, 07:49
        Historia, jak idiotka, powtarza sie mechanicznie...
        Czy dla właścicieli dzieci jest rzeczą tak ciężka pilnowanie gdzie dzieci łażą?
        Przecież samo posiadanie dziecka nie gwarantuje, że nie pobiegnie ono do obcego
        psa by dać się pogryźć.
        • Gość: Helmut Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: *.89.98.101.static.crowley.pl 17.08.10, 08:07
          Dzieci mają to do siebie że podbiegają do psów a psy to do siebie że
          gryzą. Wcale nie trzeba być geniuszem by zaobserwować tą
          prawidłowość. Niestety chyba nie ma kagańców dla dzieci ani np.
          smyczy za to są kagańce dla psów i smycze. Dzieci raczej psów nie
          gryzą.
          Po psie to się źle goi...
          • bluehare Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca 23.08.10, 21:39
            dzieci nie mają smyczy, ale mają rodziców. tymczasem nieodpowiedzialni
            rodzice często pozwalają głaskać swoim pociechom obce zwierzęta (w tym
            również koni na płycie Rynku!) bez pytania o zgodę właściciela,
            przyjmując, że zwierze uzna dziecko za tak kochane, że na pewno nie
            zrobi mu krzywdy. pies był na smyczy, zgodnie z przepisami. do rodziców
            należy obowiązek dopilnowania dziecka, aby do obcych zwierząt się nie
            zbliżało. gdyby pies miał kaganiec i był na smyczy i podrapałby dziecko
            to co, kazalibyście nakładać psom skarpetki?
            • best-bubu Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca 23.08.10, 22:19
              pies był na smyczy, zgodnie z przepisami. do rodziców
              > należy obowiązek dopilnowania dziecka, aby do obcych zwierząt się nie
              > zbliżało. gdyby pies miał kaganiec i był na smyczy i podrapałby dziecko
              > to co, kazalibyście nakładać psom skarpetki?

              Czyli teoretycznie każdy właściciel agresywnego psa po zapięciu go na smyczy
              mógłby zawiązać sobie oczy i chodzić gdzie uważa .... niech się dzieje wola
              nieba a jeżeli ktoś swojego dziecka nie nauczy ze przed psami trzeba wiać gdzie
              pieprz rośnie to niech teraz ma dziecko w szpitalu.

              > gdyby pies miał kaganiec i był na smyczy i podrapałby dziecko
              > to co, kazalibyście nakładać psom skarpetki
              Brońcie agresywne psy przed kagańcem bo później czekają je skarpetki :D
              A swoją drogą dlaczego właściciel miałby pozwalać psu gryźć, czy skakać na
              kogokolwiek?...... nie masz delikatnego wrażenia że jest to raczej
              niewskazane.... czy ty może jak sąsiad z windy... skoro ktoś nie przewidział że
              on może kilka pięter niżej wsiąść to niech ma teraz nogi podrapane... niech
              piesio się bawi...luuuzik nie czepiać się.... to tylko nadpobudliwy piesek z
              głupim właścicielem.
              • best-bubu Pytanie do obrońców właścicielki psa 23.08.10, 23:53
                Do tych co tak zaciekle bronią niewinności właścicielki psa.
                Wyobraźmy sobie taką sytuację:
                Dziecko chodzi z rodzicem
                Właściciel puszcza psa na terenie wybiegu dla psów z innymi dobrze znanymi
                pieskami(gdzie teoretycznie dzieci wchodzić nie powinny bo jest zakaz)wchodzi do
                domu i zerka na niego przez okno
                Dziecko z rodzicem wchodzi do wybiegu dla psów, piesek podbiega do dziecka,
                dziecko bierze patyczek i wbija go pieskowi w oko. Kiedy krew zaczyna tryskać
                rodzic próbuje odczepić dziecko od zakrwawionego pieska, właścicielka pieska
                przybiega i udaje się rozdzielić dziecko od pieska.
                Czy w takiej sytuacji winny jest rodzic bo niedopilnował dziecka o skłonnościach
                sadystycznych i wprowadził gdzie nie powinien czy jedynie właściciel bo zostawił
                pieska na chwilę bez nadzoru wiec sam się prosił?
                • best-bubu Re: Pytanie do obrońców właścicielki psa 24.08.10, 00:11
                  Dodam jeszcze że (wymyślony) rodzic nadal chodzi z dzieckiem o skłonnościach
                  sadystycznych z patyczkiem w reku do wybiegu dla psów gdzie oczywiście
                  obowiązuje zakaz wprowadzania dzieci. Właściciele psów boją się o bezpieczeństwo
                  swoich pupili ale rodzic ma to gdzieś i dziecku patyczka zabrać nie zamierza.
                  Jak ocenilibyście zachowanie tego rodzica?
      • Gość: Mirka Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: *.chello.pl 17.08.10, 11:18
        Polecam wszystkim wrednym szczekaczom założyć kagańce, a nie PSOM w
        upały. Trzeba pilnować dzieci i już!!! Żal mi tego dzieciaka, ale to
        jest wina jego rodziców oni są winni cierpienia swojego dziecka!!!!
        • haldeman79 Co z regulaminem osiedla? 17.08.10, 12:08
          Gość portalu: Mirka napisał(a):

          > Polecam wszystkim wrednym szczekaczom założyć kagańce, a nie PSOM w
          > upały. Trzeba pilnować dzieci i już!!! Żal mi tego dzieciaka, ale to
          > jest wina jego rodziców oni są winni cierpienia swojego dziecka!!!!

          Z tekstu wynika, że istnieje tam zakaz wyprowadzania psów, jeżeli to prawda to
          winna jest właścicielka czworonoga.
        • stasieczek5 Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca 17.08.10, 13:57
          Ho, ho, ho - Pani Mirko,
          Aleś się Pani rozpisała.
          Puszczajmy w upały psy bez kagańców - bo gorąco. Niech w tym czasie
          LUDZIE siedzą w domach bo pies sie musi wygonić. Samopoczucie pieska
          ważniejsze niż bezpieczeństwo ludzi. Używając słownictwa naszego
          małego, dzielnego przywódcy - J. Kaczyńskiego można stwierdzić,
          że "Pomysł jest niesłychany".
          I tylko w tym przypadku nasz przywódca ma rację.
          PS
          Czy Pani z pieskiem (bez kagańca) - w upał - nie chodziła z odkrytą
          głową po słoneczku ? Bo, cos jakby, malutki udar...
        • Gość: wika Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: *.236.spine.pl 17.08.10, 15:31
          Uważam, że wina jest po obu stronach. Obojętne, vczy upał czy nie,
          pies i to tej wielkości i rasy (choć i kundel może pogryźć) powinien
          mieć założony kaganiec.
          A mamuśka pogryzionego dziecka, powinna dostać po tyłku , ze 100
          batów. Za co? Za pozostawienie dziecka samego (siostra pewnie
          niewiele starsza) i za to, że nie uczy dzieciaka, że nie wolno
          podchodzić do obcych psów i innych zwierząt, nie głaskać, nie
          dotykać.
          Teraz dzieciak będzie miał traumę pewnie na długie lata.
        • Gość: do mądrej Mirki Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: *.adsl.inetia.pl 17.08.10, 19:53
          życzę ci, aby jakiś rozkapryszony kundel bez kagańca poharatał ci
          twarz, "miłośniczko psów".

          Winna jest ewidentnie właścicielka psa:

          pies bez kagańca i smyczy, na terenie gdzie psów nie
          wolno "wyprowadzać"

          dzieci nie są święte, ale idioci wyprowadzający duże psy bez kagańca
          widząc dziecko w okolicy powinni baczniej przytrzymać swojego pupila

          kiedy miasto zacznie wreszcie egzekwować 500 zł mandatu dla
          właścicieli kundli zasrywających Kraków
          • Gość: tra lal Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: *.elblag.vectranet.pl 17.08.10, 20:00
            W tym przypadku pies był pod opieką właściciela i na smyczy. A dziecko było nie
            upilnowane. CO miała kobieta PSA puścić i dzieciaka odciągac od zwierzaka? Z
            psem też trzeba do domu ze spaceru wrócić.
            Moim zdaniem wina rodziców. Chodź sam mam i dzieci i psa, teraz stanę po stronie
            właścicielki psa. Dzieci to skarby- trzeba ich pilnować, a nie obserwować z okna.
          • bluehare czytałeś/aś artykuł 23.08.10, 21:41
            czy tylko tytuł?
        • Gość: Daniel Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: 178.56.71.* 18.08.10, 21:08

          Co do dzieci 99% dzieci w takim miejscu przebywją same bez
          opieki -(tylko tego sie nie mówi) zresztą poto jest tak
          skonstrułowane tego typu osiedle by rodzice widzieli je przez
          okno
          czy też jak w tym przypadku balkon (niski parter) w koncu maja plac
          przed oknami, chyba taki cel był takiej budowli wiec co tu kogo
          obwiniać.
      • Gość: pc Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: 91.192.165.* 18.08.10, 05:48
        Czy tak ciężko rodzicom nauczyć dziecko, by nie podchodziło i nie głaskało
        obcych psów
        i innych zwierząt? Głaskać, to można sobie swojego pieska.
        Dzieci akurat są takie sprytne, że nawet między rzemykami/drucikami kagańca
        potrafią włożyć palce do pyska psa.

        Zawsze, ale to zawsze, gdy ktoś zostanie ugryziony przez czyjegoś psa, to wina
        tego psa i właściciela. Nigdy, nie zdarza się, żeby osoba poszkodowana przyznała
        się, że sama podeszła do psa i wyciągnęła w jego kierunku rękę i że to jej wina
        tak właściwie.

        A nie każdy pies lubi być głaskany przez obce osoby. I nie musi lubić. Tak jak
        ludzie - nie każdy lubi, gdy mu się obca osoba rzuca na kark i spoufala. Psy,
        tak jak ludzie, mają różne charaktery i usposobienia. Niektórym gburom się
        wydaje nawet, że pies nawet kopany i bity powinien merdać z zadowolenia ogonem :/

        Tak jak uczy się dzieci, żeby nie przechodziły przez jezdnię na czerwonym, tak
        powinno się uczyć jak mają się zachowywać przy psach. Niestety, w większości
        rodzice sami tego nie wiedzą i zachęcają wprost dzieci mówiąc: popatrz
        jaki ładny piesek, chcesz pogłaskać?

        To nie tylko chodzi o psy, bo o koty i inne zwierzaki także. Rodzice np robią
        "kuci, kuci" do świnek morskich, szynszyli, papug itp, a potem w razie czego,
        to: "ała, dziabnęła mnie bestia" i wina zwierzaka.

        Podobnie dzieci powinny wiedzieć, żeby niczego nie brać od nieznajomych
        ludzi i najlepiej nie podchodzić do nich na podwórkach czy w sklepach.
        Tego też dzieci często nie wiedzą.

        Reasumując, bardzo często, to RODZICE SĄ NIEODPOWIEDZIALNYMI IDIOTAMI.

        PS: Ale czegóż się spodziewać po matkach palących i pijących alkohol w trakcie
        ciąży. Czy też kupujących chipsy i colę 2-letnim szkrabom.
      • Gość: a Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: *.b-ras3.chf.cork.eircom.net 11.09.10, 22:56
        tak jasne bo ja będę zakłądać kaganiec psu tylko dlatego że matka nie nauczyła dzieciaka ze do psów się nie podchodzi (!!) mamusia mogła sobie śmiało podziękować.. owszem jesli pies nie miał ani kagańca ani smyczy to właściciel równiez zawinił i powinien ponieść tego konsekwencje ... to nie ulega jakiej kolwiek wątpliwości, ale ja jako właściciel psa który akurat kocha wszystkich w okół nigdy nie założe mu kagańca, a ludzie którzy cmokają, gwidzą, podkładają ręce do mojego psa sami sobie groźą.. po jaką cholerę obcy ludzie nagadują do obcego psa?? wyjaśni mi to ktoś? :o

        miałam raz w życiu super sytuację kiedy to ok 4 letnie dziecko podeszło do mnie i do mojej suki (stafford) i zapytało czy może psa pogłaskać (!) a kto go tego nauczył? MAMA która stała obok i obserwowała dziecko.. jak się okazało dzieciak miał obycie z psami bo takiego samego ma w domu.. wystarczy przekazać dzieciom dobre informacje.. ale co my mamy przekazywać jak dorosły pcha mi łapy pod pysk mojego psa ... :/
    • Gość: Maro Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: *.chello.pl 17.08.10, 06:54
      Skrajna głupota i brak odpowiedzialności rodziców, którzy pozostawili bez opieki małe dziecko. To ono podeszło lub podbiegło do prawidłowo (!) prowadzonego psa i go sprowokowało, a nie odwrotnie! Rasy nie uznane za niebezpieczne nie muszą nosić kagańca jeśli są na smyczy. Takie są przepisy. Ludzie! Co z wami?
      • Gość: el Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: *.um.krakow.pl 17.08.10, 08:33
        prawo trzeba zmienić - wszystkie psy muszą mieć kaganiec,
        no chyba żeby gadać umiały i podlegały takim samym prawom jak ludzie
        • Gość: jolka Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.10, 14:03
          Praw nie trzeba zaostrzać- wystarczy respektować. Sytuacje gdy groźne rasy
          prowadzane są np. po Plantach bez kagańców nie należą do rzadkości.Dość
          wspomnieć, że właścicielka dwóch amstafów, z których jeden pogryzł w restauracji
          małą Włoszkę, do dziś wyprowadza psa bez kagańca i nie ma na to siły. Ściga się
          za to z dobrym skutkiem babcie wyprowadzające trzynastoletnie ledwo powłóczące
          nogami małe kundelki za to, że nie ciągną je na smyczy.
        • Gość: wasabi Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: 91.192.165.* 18.08.10, 06:09
          Widzisz, a może by tak ludziom też nakazać noszenie kaftanów bezpieczeństwa w
          miejscu publicznym? Gdyby porównać, to kto dokonuje większej ilości napadów na
          przechodniów, kioskarzy, banki itp? I to napadów z bronią - ciętą, kłutą, palną,
          obuchową. Bo wydaje mi się, że w tej statystyce prowadzą ludzie. Głupi argument?

          Lub na przykład, skąd mam wiedzieć, że przechodzący obok mnie człowiek nie
          trzyma w kieszeni noża kuchennego, którym zaraz mnie dźgnie pod żebro? Też głupi
          argument?

          Bo ja myślę, że tak samo mądry/głupi jak twój. Z autamotu każdy człowiek
          powinien nosić kaftan bezpieczeństwa lub kajdanki.

          Poza tym co to za, kur.., argument, że psy nie umieją gadać? Niemowlaki też nie
          umieją gadać, i w dodatku nie rozumieją co się do nich mówi. A taki niemowlak
          potrafi się zesr... w publicznym miejscu i narobić szkód. Też mają wychodzić w
          kagańcu na zewnątrz? są też (głucho)niemi nie potrafiący mówić.

          Wspaniały, iście genialny masz wyznacznik tego, czy komuś należą się jakieś
          prawa i szacunek, czy nie.

          Pewnie mamusia z tatusiem nie nauczyli cię tego, że zwierzę też ma uczucia i
          NIE JEST RZECZĄ
          . Opiekowałeś się w ogóle kiedyś jakimś zwierzakiem? A może
          byłeś tak "delikatny", że udało ci się zgnieść "przypadkowo" swojego chomika?
          Albo zapomniałeś "ukochanej" rybce dać jedzenie i pewnego dnia tak dziwnie
          zaczęłą pływać do góry brzuchem? Bo dla mnie, jeśli mam być szczery, wyglądasz
          na zakompleksionego frustrata. Jednego z tych, którzy oceniają rzeczywistość
          przez dziurkę od klucza. Hehe, a może piesek, gdy miałeś 5 latek, skoczył na
          ciebie i cię przewrócił i od tej pory uważasz, że psy to ZUO? Mimo, że tak
          naprawdę nic ci nie stało poza tym, że porobiłeś w gacie...
      • stasieczek5 Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca 17.08.10, 08:36
        Maro,
        czy Ciebie psy pokąsały ?!
        To co, ja mam sie ubierać w zbroję rycerską bo pies na smyczy, bez
        kagańca może mnie ugryźć ?
        Co ma do rzeczy "rasa łagodna" czy "niebezpieczna". Każdy pies ( jak
        to u zwierząt ) gryzie kiedy chce. Bez względu na rasę. Sprawa
        sprowadza sie, praktycznie, do jednego: czy potrafię sie przed nim
        ustrzec lub obronić.
        Wniosek: psy MUSZĄ mieć założony kaganiec. Smycz jest po to aby
        właściciel nie musiał za nim gonić (jak ucieknie).
      • Gość: ZZ Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: 195.205.24.* 17.08.10, 09:10
        pies jest niebezpieczny jak nabity rewolwer ... jego właściciel nie powinien z
        nim przebywać w strefach publicznych, lecz wyprowadzać go do odpowiednich parków
        lub odpowiednio przeznaczonych terenów podmiejskich. nie wypracowaliśmy jeszcze
        takiej kultury...
        • Gość: zz Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: 195.205.24.* 17.08.10, 09:13
          parków i stref podmiejskich dla psów nie ma, ale za to będą za nasze podatki
          dwa stadiony miejskie ... pewnie w większości dla właścicieli ras agresywnych
          ... ot polityka naszego samo(nie)rządu oraz (nie)rządu
        • Gość: kaja Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: *.cbp.dhs.gov 17.08.10, 20:09
          "pies jest niebezpieczny jak nabity rewolwer ... jego właściciel nie
          powinien z
          nim przebywać w strefach publicznych, lecz wyprowadzać go do
          odpowiednich parków
          lub odpowiednio przeznaczonych terenów podmiejskich. nie
          wypracowaliśmy jeszcze
          takiej kultury..."

          Cza piramidalna bzdura; dobrze zsocjalizowany, ulozony pies nie
          gryzie ot tak, no chyba, ze sie czegos przestraszy, np. nagle
          podbiegajacego, piszczacego dziecka. Ciesze sie, ze mieszkam w
          kraju, w ktorym psy nie musza chodzic w kagancach, a dzieci
          uprzejmie pytaja czy moga poglaskac mojego psa. To jest wlasnie
          kultura, do ktorej w Polsce jeszcze dlugo nie dorosniecie.
      • Gość: ewa Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.08.10, 14:57
        a co tylko te uznane za niebezpieczne gryzą.Tu chodzi o wielkość psa
        również bo co może ci zrobić taki mopsik nic ale duży mieszaniec
        tak.Więć lepiej założyć kaganiec dla czystego sumienia i nie pytac
        pieska czy się zgadza.reakcje dzieci i zwierząt są
        nieprzewidywalne . ciekawe czy jak by to twoje dziecko pogryzł ten
        pies to też byś pier... o przepisach
        • Gość: Maro Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: *.chello.pl 17.08.10, 17:12
          Mojego dziecka nie pogryzłby żaden pies, bo ja nie puszczam dziecka
          samopas, jak jakiś popapraniec! Nigdy nie chodzi o psa, zawsze o ludzi.
          Myśl kobieto! MYŚL! Choć raz w życiu.
          • Gość: ewa Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.08.10, 18:30
            a ja doniosłam całkiem inne wrażenie po twoim wpisie.czy pewny
            jesteś że nie ma ludzi dla których pies jest ważniejszy niż
            człowiek .Więc nie ja mam myśleć jak radzisz mi raz życiu tylko ty .
    • Gość: EWa Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.10, 06:56
      sama miałam owczarka i wiem jakim problemem są dzieci,
      rodzice nie tłumaczą im że nie należy podchodzić do obcych psów!
      Ja swojemu synkowi powtarzam na okrągło - że możesz głaskać swojego psa i on
      ci nic nie zrobi ale do obcych psów nie należy się zbliżać nawet jeśli wygląda
      najfajniej na świecie. Pies nawet w kagańcu może zrobić krzywdę dziecku. Winę
      za powyższe zdarzenie ponoszą rodzice, że nie pilnowali dziecka, ani że nie
      nauczyli go postępowania ze zwierzętami.
      Pies z historii powyżej był na smyczy! Nie można za wszystko winić właścicieli
      psów, zwłaszcza że pies nie biegał luzem tylko był pod opieką właściciela, a
      dzieci są na tyle nieobliczalne że potrafią podbiec a właściciel psa nie
      zawsze jest w stanie tak szybko zareagować.
      Ja sama chodząc na spacer z psem miałam takie sytuacje, że pieszy widząc że
      idę z psem, specjalnie przechodził blisko psa prawie się o niego ocierając i
      jeszcze miał pretensje że pies go przestraszył bo szczekną.
      Nie można generalizować że zawsze winni są właściciele psów, tak jak nie można
      generalizować że zawsze winnymi wypadków są kierowcy tirów, każda sprawa jest inna
      • Gość: ? Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: *.tktelekom.pl 17.08.10, 07:14
        piesi specjalnie przechodzą blisko psa ob. Ewy
        by go zdenerwować....

        :-)

        ręce opadają,

        szkoda że nie wiem kto to Ewa
        jakby tak przeszedł/przeszła blisko koło mnie
        to bym się zdenerwował i przyjebał....
        • Gość: EWa Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.10, 07:42
          chyba masz problem z czytaniem ze zrozumieniem....
      • Gość: wanda Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.10, 07:21
        Od kiedy dziecko pięcioletnie może przebywać bez opieki. Mamusia i babusia patrzyły z okna . Trzeba nie mieć wyobraźni żeby takie dziecko zostawiać samo.Przecież to chore ze sie oskarża właścicielkę za to że jakiś biedne niedopilnowane dziecko do niego podeszło. Dlaczego mamusia zostawiając synka samego nie ma do siebie pretensji. A jakby jakiś zboczeniec do niego poszedł to co.Artykuł tendencyjny. Nie ma nic o winie babusi i mamusi .Przeciez widziały ze ta pani chodziła z psem ,czyzby chodziło o odszkodowanie.
      • gieekaa Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca 17.08.10, 08:00
        Gość portalu: EWa napisał(a):


        > Ja sama chodząc na spacer z psem miałam takie sytuacje, że pieszy widząc że
        > idę z psem, specjalnie przechodził blisko psa prawie się o niego ocierając i
        > jeszcze miał pretensje że pies go przestraszył bo szczekną.

        Jak długą masz smycz na tego pieska? Bo na 2 m chodniku, jeśli piesek jest na metrowej smyczy, trudno się o niego nie "ocierać".
    • Gość: Maćiuś Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: *.cityconnect.pl 17.08.10, 07:27
      Zapraszam na Żabiniec, tutaj rasy niebezpieczne biegają samopas bez kagańców, a
      łysi właściciele mają serdecznie gdzieś Straż miejską, która z kolei reaguje na
      jakieś 5% zgłoszeń.
      Chociaż w tym przypadku myślę, że to właścicielka ma rację, a rodzice powinni
      zostać ukarani za pozostawienie pięcioletniego dziecka bez opieki - obserwowanie
      przez okno to nie jest opieka.
    • Gość: nh Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.10, 07:29
      Drogi tato Mateusza ,wsółczuje dziecku ze ma takich nieodpowiedzialnych rodziców. Dzieci nie moga zostawać bez opieki, szukacie winnych.Pies jest tylko psem, nie moze wiedzieć ze ten maluch chciał go pogłaskać.
    • gieekaa Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca 17.08.10, 07:53
      Dlaczego w miastach dwie kasty są nietykalne? Rowerzyści i właściciele psów. Od
      kilku lat właściciele powinni sprzątać po swoich pupilkach a te jak srały tak
      srają na trawniki. Powinny być prowadzane na smyczy a co chwile widać jak jakiś
      piesek biega sobie samopas. Dlaczego Straż Miejska nie wystawia mandatów?
      Przecież zbiłaby na tym fortunę. Policja potrafi zrobić akcję wyłapującą
      pijanych kierowców czy małolatów pod wpływem narkotyków a SM tylko zakłada
      blokady. Zrobić akcję "Psi tydzień". Właściciele kundelków raz dwa nauczyliby
      się przestrzegać prawa.
      • Gość: nina Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.10, 11:55
        Mam psa i po nim sprzątam. I tak samo jak Ciebie trafia mnie kiedy co krok
        trafiam na śmierdzącego klocka. Ale doskonale wiem, że żadna służba się z tym
        nie upora, bo to psy drobnych pijaczków, którzy nie zapłacą, bo nie mają czym.
        Jedyny sposób, zabronić posiadania zwierząt takim ludziom i egzekwować go, a psy
        sterylizować.
        • szuwary4 Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca 17.08.10, 12:01
          Masz sto procent racji.
        • haldeman79 Zapraszam na Błonia 17.08.10, 12:06
          Ale doskonale wiem, że żadna służba się z tym nie upora, bo to psy drobnych
          pijaczków, którzy nie zapłacą, bo nie mają czym.


          Zobaczysz jak dobrze ubrani jegomoście sprzątają po swoich rasowych pupilkach.
    • bierfreund Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca 17.08.10, 08:03
      ale to sie czyta... buzia, malec, jap.erdole...
      od razu widac, ze to jakac tepa cizia wypocila.

      zeby bylo obiektywnie to trzeba bylo napisac, ze psinka byla fuj...
      • Gość: yeah_bunny Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.10, 08:57
        Pewnie jest z forum dla "staraczek" o dzidzię, fasolkę... itp
    • Gość: jataman Nie ma osiedla Halszki, jest ulica Halszki!!! IP: *.um.krakow.pl 17.08.10, 08:10
      Rzetelność dziennikarska :)
    • Gość: et Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: *.chello.pl 17.08.10, 08:54
      Im ktoś bardziej głupszy, tym ma większego psa.
    • yeah_bunny Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca 17.08.10, 09:01
      3 sprawy:
      po pierwsze - nie zostawia sie piecioletniego dziecka bez opieki, a
      babcia w oknie to nie Chuck Norris i nie uchroni dziecka przed
      niebezpieczenstwem
      po drugie - rodzice nauczcie wreszcie dzieci, ze nie podchodzi sie
      do obcego psa, nalezy zapytac wlasciciela czy mozna poglaskac, takie
      proste a jakos nikt tego nie robi!!!
      po trzecie - jezeli wlascicielka psa nie ma pewnosci ze pies jest
      stabilny emocjonalnie i zaznajomiony z doroslymi i dziecmi to
      powinna go prowadzic na krotkiej smyczy lub w kagancu
      tyle w temacie
      • Gość: a. Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: *.chello.pl 17.08.10, 16:54
        masz rację.

        kiedyś bachor zaszedł[po cichu!] od tyłu mnie i koleżankę by pogłaskać mojego
        psa z którym byłyśmy na spacerze.mój pies ma wprawdzie mordkę ładną i
        sympatyczną,ale to nie jest pies do głaskania przez obcych na ulicy.nie lubi
        tego i może upie...ć-ale zjechałam babcię bachora...
        a gdybym nie zauważyła tego dziecka a ono by podeszło i próbowało go
        pogłaskać?mój pies by je na pewno upie...ł,bo obcych dzieci nie lubi.
        i to że bachorowi się zachciało pieska głaskać ja i mój pies mielibyśmy
        przesrane.bo dziecko głupie i rodzice też bo nie nauczyli że do psa się bez
        spytania właściciela nie podchodzi.paranoja.
        • Gość: krk Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: *.chello.pl 17.08.10, 20:14
          Słownictwo jakiego używasz świadczy tylko o tobie i twoim wychowaniu.
          Gdyby tobie podobny pies trzymał mordę zakutą w kaganiec nic by się
          dziecku nie stało.
          • Gość: ... Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: *.elblag.vectranet.pl 17.08.10, 20:34
            Nie dzieciak mógł by miec połamane kości twarzoczaszki,a to dla tego, że pies
            uderzając kagańcem w kość może ją uszkodzić! W metalowym kagańcu oczywiście, bo
            innego większość ludzi nie uznaje. A reszta kagańców jest bardzo łatwa do
            zdjęcia z pyska.
      • Gość: gość Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: *.centertel.pl 03.10.10, 23:18
        Czytaj wszystkie wiadomości.
        Po pierwsze nie sami.
        Po drugie plac zabaw jest tak specjalnie blisko okien metr dwa od chustawek.
        Po trzecie teren palcu zabaw to sr.... dla psów to teren dla dzieci.
        Po czwarte to nie pierwszy raz kiedy ten pies pograyz dziennie przebywa tam ok kilkunastu dzieci na placu zabaw a większość zeby nie powiedzieć ze wszyskie bez teoretycznie bez opieki.
    • Gość: gość Rodzice zostawili dziecko bez opieki ? IP: 212.124.109.* 17.08.10, 09:07
      Rodzice odpowiedzą karnie za brak nadzoru nad dzieckiem do lat 7. Dziecko mógł
      potrącić samochód, uderzyć rower, pogryźć pies, napaść pedofil. Gratuluję
      inteligencji


      Ustawa Kodeks wykroczeń (Dz.U. 2007 nr 109 poz. 756)
      Art. 89.
      Kto, mając obowiązek opieki lub nadzoru nad małoletnim do lat 7, dopuszcza do
      przebywania małoletniego na drodze publicznej lub na torach pojazdu
      szynowego,podlega karze grzywny albo karze nagany.
      Art. 106.
      Kto, mając obowiązek opieki lub nadzoru nad małoletnim do lat 7 albo nad inną
      osobą niezdolną rozpoznać lub obronić się przed niebezpieczeństwem, dopuszcza
      dojej przebywania w okolicznościach niebezpiecznych dla zdrowia człowieka,
      podlega karze grzywny albo karze nagany.
      • Gość: ? Re: Rodzice zostawili dziecko bez opieki ? IP: *.tktelekom.pl 17.08.10, 09:11
        zabawa w piaskownicy na ogrodzonym osiedlu

        to niebezpieczne okoliczności ??? :-)
        • yeah_bunny Re: Rodzice zostawili dziecko bez opieki ? 17.08.10, 12:21
          Proponuję przejechac się na ULICĘ Halszki, sam/sama się
          przekonasz... jak wyglada ten "ogrodzony teren dla dzieci"
          • Gość: gość Re: Rodzice zostawili dziecko bez opieki ? IP: *.chello.pl 19.08.10, 20:49
            "Proponuję przejechac się na ULICĘ Halszki, sam/sama się
            przekonasz... jak wyglada ten "ogrodzony teren dla dzieci"

            Właśnie! Artykuł sugeruje, że to ogrodzone (w domyśle-luksusowe?)
            osiedle tymczasem to bloki TBS przy naprawdę ruchliwej ulicy -tym
            bardziej matka powinna pilnować dzieci
            • Gość: miś uszatek Re: Rodzice zostawili dziecko bez opieki ? IP: *.nplay.net.pl 19.08.10, 21:07
              > Właśnie! Artykuł sugeruje, że to ogrodzone (w domyśle-luksusowe?)
              > osiedle tymczasem to bloki TBS przy naprawdę ruchliwej ulicy -tym
              > bardziej matka powinna pilnować dzieci

              Dziecko nie wpadło pod samochód ale zostało pogryzione przez psa "pilnowanego"
              przez osobę dorosłą. Dziecko próbowało przejść prawdopodobnie najkrótszą trasą
              między placem zabaw a domem do który miało o rzut beretem od placu. Fakt
              pilnowania przez rodziców nie gwarantowałby braku tego ataku skoro pies rzucił
              się tylko dlatego że ktoś do niego podszedł.
              Czy naprawdę uważacie że właściciel psa nie mógł zapobiec tej tragedii a skoro
              dziecka nie zawołał to ma "czyste rączki"?

      • Gość: Dziadek 4 wnuków Re: Rodzice zostawili dziecko bez opieki ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.10, 10:44
        Nafaszerowany paragrafami kretyn, prawdopodobnie własciciel jakiegoś
        wypasionego 4-noga. Dzieci na placu zabaw przeszkadzają kochanemu
        pieskowi w załatwianu potrzeb fizjologicznych.
    • Gość: k Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: 83.142.188.* 17.08.10, 09:51
      Jak byłam w wieku tego dziecka, to miałam głęboko zakodowane, że jak widzę
      psa, to najpierw pytam właściciela czy mogę pogłaskać i dopiero jak się zgodzi
      startuję się z łapami do zwierzaka. To rodzice powinni odpowiedzieć za art.
      160 par. 2 k.k., a nie właścicielka psa.
      Do wiadomości wszystkich kagańcowych fetyszystów, duży pies w metalowym
      kagańcu jest dla dziecka równie niebezpieczny, jak bez. Wystarczy, że weźmie
      zamach i dziecko nie ma połowy twarzy.
      I tylko dziecka szkoda, nie jego wina, że idioci go spłodzili.
      • gibon301 Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca 17.08.10, 10:17
        niestety w dzisiejszych czasach rodzice mają coraz mniej wyobraźni...a cierpią
        na tym dzieci.jako właścicielka psów od dziecka niejednokrotnie zwracałam
        nawiedzonym mamusiom uwagę aby pilnowały dzieci i zabierały je od psa - obecnie
        dzieci nagminnie startują do psa z łapami bez względu na to czy pies ma
        kaganiec, czy go nie ma, czy wygląda jak natapirowany pudelek czy wściekła
        bestia, a mamuśki nawet okiem nie mrugną i same nie wpadną na to, że często
        stwarzają bardzo niebezpieczne sytuacje. w tej sytuacji, zakładając, że fakty są
        jak wyżej opisane, uważam, że rodzice powinni zostać surowo ukarani.
        i żeby nie było że jestem nawiedzoną posiadaczką psa - też mam dziecko :)
        • Gość: a Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: 93.159.143.* 17.08.10, 10:36
          nie wiem dlaczego rodzice nie tłumaczą dzieciom, że nie można podchodzić bez
          pytania do obcych psów. mnie przytrafiła się kiedyś taka sytuacja, że rozpędzony
          dzieciak biegł z łapami do mojego (na smyczy) psa i piszczał. jak w tej sytuacji
          miał się czuć mój pies- dla niego to czysty atak. mój narzeczony złapał dziecko
          i zaprowadził do mamy, która nawet nie raczyła przeprosić tylko stwierdziła, że
          pies ma mieć kaganiec. w tej sytuacji musiałam jej powiedzieć, żeby sama sobie
          założyła kaganiec i trzymała dziecko na smyczy
          • Gość: Dziadek 4 wnuków Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.10, 10:51
            Szanownej pani należy założyć czym prędzej kaftan bezpieczeństwa, a
            jej psa należy uśpić bo jego psychika została wypaczona.
            • Gość: ? Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: *.tktelekom.pl 17.08.10, 10:59
              ku..., co was trole pojebało????

              ja rozumiem sobie potrolować nie zaszkodzi...

              Ale w tym przypadku: dzieciak pogryziony
              przez psiura, poważnie - pogryziona twarz /30 ran/

              a wy sobie jaja robicie, że to wina rodziców...
              • szuwary4 Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca 17.08.10, 11:39
                Bo to gościu jest wina rodziców. Jak nie nauczysz swego dziecka , ze
                nalezy przechodzić przez jezdnie na zielonym swietle, to co?
                kierowca winny, kiedy dziecko wtragnie na jezdnię na czerwonym i
                auto go potrąci?. Znam wypadek, kiedy dziecko zostalo pogryzione w
                obecności tatusia, bo nie zareagował kiedy dzieciak wkładał rączkę
                przez oczka siatki ogrodzeniowej a po posesji biegał owczarek, no i
                za ktoryms razem, malec nie zdązyl w porę cofnąć ręki. CUDZYCH PSÓW
                SIĘ NIE ZACZEPIA. Dziecku pięcioletniemu rodzice powinni to wbić w
                głowę, jak również to, że nie przyjmuje się poczęstunków od obcych
                osób i nigdzie z nimi nie idzie. Zwłaszcza wtedy powinni to zrobić,
                jesli chcą opiekę (?) nad nim sprawować zerkając przez okno.
              • Gość: k Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: 83.142.188.* 17.08.10, 11:43
                A przepraszam, czyja? Czy ta kobieta zmusiła to dziecko żeby pchało się z łapami
                do jej psa? Czy to rodzice nie wytłumaczyli dziecku, że nie powinno? Pięciolatek
                jest na tyle kumaty żeby zrozumieć, że nie wolno.
              • Gość: ANNA Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: *.chello.pl 01.09.10, 12:13
                A CZYJA WINA,PSA ŻE NIEPILNOWANY DZIECIAK GO ZAATAKOWAŁ PRZECIEŻ TO SSAK WIĘC
                SIĘ BRONIŁ
                • best-bubu Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca 01.09.10, 13:38
                  Gość portalu: ANNA napisał(a):

                  > A CZYJA WINA,PSA ŻE NIEPILNOWANY DZIECIAK GO ZAATAKOWAŁ PRZECIEŻ TO SSAK WIĘC
                  > SIĘ BRONIŁ

                  Zaatakował?.... hm a pozatym wszyscy zdrowi? Od kiedy podejście do psa to atak?
                  Skoro pani nie wiedziała że jest na terenie z zakazem, nie widziała że pies jest
                  agresywny (chociaż wie czego nie lubi... czyżby pies powiedział jej o tym przy
                  herbatce i ciasteczkach czy np ugryzł), nie widziała że podchodzi dziecko, nie
                  widziała potrzeby lub nie zdążyła powstrzymać psa ani udzielić pomocy dziecku to
                  wątpię czy widziała z jakim zamiarem dziecko podchodzi (wg niej przytulić psa...
                  czego ten nie lubi) Pani nie ma kontroli nad sobą i swoim psem ale jest
                  przekonana że wie co dziecko CHCIAŁO zrobić....no sorry ale albo jesteś wybitnie
                  głupia albo mam wątpliwą przyjemność dyskusji z właścicielką agresywnego psa
            • Gość: a Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: 93.159.143.* 17.08.10, 11:19
              brakuje w tych wypowiedziach rozsądku. wielu z piszących zakłada, że każdy pies
              jest potencjalnym mordercą, a wielu, że rodzice zawsze są winni. to chyba nie
              jest tak. mój pies nie ma zwichrowanej psychiki, po prostu nie lubi kiedy ktoś
              chce go głaskać i tarmosić z zaskoczenia. dzieci często wykonują gwałtowne
              ruchy, które potrafią przestraszyc psa, zagrożony po prostu się broni. nie jest
              łatwo wytłumaczyc psu żeby nie bał się dziecka ładującego mu palec do oka albo
              ciągnacego go za ucho. ale można spróbowac wytłumaczyć dziecku, że pies to nie
              zabawka tylko zywe stworzenie, któremu nalezy się odrobina szacunku. opisałam
              jeden z przypadków, które mi się przytrafiły. spotykam też normalnych rodziców,
              którzy wraz z dziećmi podchodzą i pytają czy mogą pogłaskać psa, zwykle wtedy
              proszę dziecko, żeby pokazało psu ręce do obwąchania i wszystko jest okej. pies
              nie lubi być zaskakiwany.
              • szuwary4 Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca 17.08.10, 11:58
                Jeszcze jedno: kiedy jest upał, pies chcąc się schłodzic oddycha z
                otwartym pyskiem. Trzeba się zatem liczyć z tym, ze właściciel
                nawet wychodząc na spacer z psem w kagańcu, może uznać w jakiejs
                chwili, że ten kaganiec trzeba zwierzakowi choć na chwilę zdjąć i
                moze byc taka sytuacja, ze groźny pies jest tylko na smyczy. Wobec
                psów i kierowców trzeba kierować się zasadą ograniczonego zaufania,
                bo jedno i drugie tzn. pies i auto - potrafi zachować się
                nieoczekiwanie nawet dla własciciela
                • Gość: Olaf Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: *.89.98.101.static.crowley.pl 17.08.10, 12:04
                  Plac zabaw powinien być wolny od zagrożeń w postaci psów. To chyba
                  jasne?
                  Ku twojemu zaskoczeniu - jeżeli dziecko wtargnie na jezdnię na
                  czerwonym i auto go potrąci to i tak będzie wina kierowcy. Kierowca
                  odpowiada na zasadzie ryzyka a dziecko jako małoletni nie ponosi
                  odpowiedzialności. Takie prawo.
                  Nie wiem czy zawsze udaje się tak zmusztrować dziecko żeby stało i
                  nie ruszało się bo każdy ruch może doprowadzić do wypadku. Dzieci
                  mają to do siebie ze poznają świat i jak widzą jakieś zwierzę to
                  niektóre na pewno spróbują je zaczepić. Dlaczego wymagasz od dziecka
                  żeby zachowywało się jak dorosły? Lepiej wymagać od właścicieli psów
                  żeby zakładali zwierzętom kaganiec a dzieciom zapewnić swobodę na
                  placach zabaw.
                  Poza tym, przecież to miasto! Po cholerę tutaj tyle zwierzyny! Na
                  wsi to co innego.
                  Jak miałem 5 czy 6 lat to też ugryzł mnie pies na placu zabaw. Wtedy
                  ludzie z NH mieli zwyczaj puszczać swoje kundle luzem bez nadzoru. I
                  co z tego że mi rodzice tłumaczyli a sam miałem spore doświadczenie
                  ze zwierzętami? Mieli jeszcze za mną chodzić i opędzać kundle kijem?
                  Jakbym miał dziecko to na pewno uczyłbym je żeby nie dotykało psów
                  bo psy roznoszą różne bakterie i pasożyty np. wściekliznę i nawet
                  polizanie przez psa może się źle skończyć.
                  • Gość: a Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: 93.159.143.* 17.08.10, 12:39
                    plac zabaw tak. nikt tu nie mówi o wpuszczaniu psa bez smyczy i kagańca między
                    dzieci tylko o dzieciach podbiegających do psów i zaczepiających je... nie
                    wymagam od dziecka nie wiadomo czego, raczej od rodziców. wszyscy lubią psy
                    kiedy pływają na krze na morzu, albo kiedy ratują pogrzebanych w ruinach po
                    trzęsieniu ziemi, ale kiedy któryś z nich szczeknie w mieście to zaraz :
                    kaganiec, uśpić, zakazać. z psami jest ten kłopot, że nie potrafią się obronić
                    bo szczekają ciszej niż ludzie. mam psa, sprzątam po nim gdy nabrudzi,
                    wyprowadzam go do parku i szerokim łukiem omijam plac zabaw ale nie zamierzam
                    chodzić kanałami i zakładać mu kaganiec dlatego, że ktoś nie ma za grosz
                    rozsądku. odrobina dobrej woli ze strony psiarzy i tych co psów nie lubią
                    wystarczy. wszyscy są tacy cholernie eko ale nikt nie wpadnie na pomysł żeby
                    uczyć swoje dzieci zachowania w stosunku do roślin i zwierząt. A dzieciaka mi
                    żal i to nie podlega dyskusji
              • Gość: Maciuś Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: *.cityconnect.pl 17.08.10, 12:12
                Gość portalu: a napisał(a):

                > mój pies nie ma zwichrowanej psychiki, po prostu nie lubi kiedy ktoś
                > chce go głaskać i tarmosić z zaskoczenia. dzieci często wykonują gwałtowne
                > ruchy, które potrafią przestraszyc psa, zagrożony po prostu się broni.

                Otóż to, ja jako dorosły człowiek też nienawidzę, kiedy dziecko wkłada mi
                obślinioną rękę do oka plując na mnie przeżutą bułką - też mam ochotę gryźć.
                Dzieci, które nie są w stanie zrozumieć zagrożeń nie wolno zostawiać samopas, a
                jednocześnie uczyć rozsądku, problem w tym, że rodzice są cudownie beztroscy, a
                za tę ich beztroskę płacą dzieci.
    • Gość: spokój Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: 89.174.215.* 17.08.10, 11:49
      1 - uczmy dzieci, że nie każdy pies je lubi i nie każdy pies lubi
      głaskanie obcego. Dlatego bardzo ważne jest wdrukowanie dziecku
      pytania: CZY MOGĘ POGŁASKAĆ PSA?
      2 - jak uzyska zgodę - głaszcze, ale jak?
      uczmy dzieci, że energiczne wyciąganie ręki nad głowę psa i
      głaskanie po głowie absolutnie nie jest dla psa miłe i odczytywane
      pokojowo. Trzeba spokojnie pozwolić rękę psu obwąchać, a potem
      równie spokojnie pogłaskać po łopatce lub pod brodą
      Niestety nie każdy dorosły zna te zasady
      3 - spacerując z psem nieprzyzwyczajonym do dzieci, miejmy oczy
      naokoło głowy - musimy bronić psa przed dziećmi, a dzieci przed psem
      Dlatego winni są i rodzice i właścicielka psa i dziecko-ono najmniej.
    • Gość: AGA Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.10, 12:20
      Matka skarzy wlascicielke psa???!!! A sama jak sie dzieckiem
      zajmowala? "pzrez okno"??!!! Niestety trzeba uczyc dziecko od
      malego ze do psow ,a zawlaszcza obcych sie nie podchodzi!!!!!
      Zawalila matka. A idiotyczny przepis ze nie wolno po osiedlu lazic
      z psem? Jak tam mieszka babka to tam lazi. Niestety ale spychanie na
      kogos innego winy za to ze sie nie ma czasu dziecka wychowac i nim
      zajac nie jest rozwiazaniem.
    • Gość: arcyklecha Rozwydrzone bachory IP: 77.236.0.* 17.08.10, 12:39
      Chyba nie ma wśród was nikogo, komu życia nie zatruwa jakiś
      rozwydrzony bachor jakiejś "kochającej mamusi" from hell (chamskiej
      tlenionej w pasemka blondyny) i jakiegoś opiekuńczego tatusia
      (zwykle łysego buraka laweciarza). Zwróć takiemu g.ówniarzowi uwagę
      a zobaczysz do czego zdolne jest polskie chamstwo.

      Mam na osiedlu takiego uciążliwego dla sąsiadów rozwydrzonego bąka,
      którego rodzice jeszcze zachęcają do działania ludziom na nerwy i
      wspierają. Panią z pieskiem zapraszam do mnie na spacery.
    • Gość: owczarek Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.10, 12:39
      Trzeba w końcu pilnować bachorów...rodzice nie uczą dzieci obejścia ze zwierzętami, takie są skutki i to nie wina psa. Pies bez powodu nie atakuje.
    • Gość: mieszkaniec Sam czasami wyrzucam zatrutą karmę na trawnik IP: *.multi-play.net.pl 17.08.10, 14:14
      aby się pozbyć tych pasożytów. Nie ma gorszych ludzi niż psiarze.
    • gaissa Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca 17.08.10, 14:31
      Jest w tej sprawie (niewątpliwie tragicznej dla pogryzionego dziecka) kilka
      zastanawiających kwestii:
      - rodzice zostawili 5-latka na podwórku bez dozoru? I pyszczą o odszkodowanie?
      Chyba sami powinni beknąć za brak odpowiedniej opieki nad dzieckiem.
      - nawet jeśli na osiedlu grodzonym (plaga współczesnych miast) jest zakaz
      wyprowadzania psów, to jak właściciele czworonogów mają się przedostawać z nimi
      za bramę w celu ich wyprowadzenia? Fruwając?
      - owszem, właścicielkę psa można winić, że pozwoliła dziecku podejść tak blisko
      do psa. Własciciel jest odpowiedzialny za swoje zwierze i tyle. Ale czynienie
      jej zarzutów, że owczarka prowadziła tylko na smyczy, jest moim zdaniem
      niepoważne. To nie jest pies rasy niebezpiecznej.
      Moim zdaniem winne są obie strony: właścicielka psa (brak reakcji) i rodzice
      dziecka (brak opieki). Natomiast darcie ryjów o odszkodowanie w momencie, kiedy
      nie chciało się dziecka pilnować, jest po prostu kuriozalne.
      • gaissa Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca 17.08.10, 14:32
        I na potrzeby tych, którzy nie umieją dyskutować inaczej, jak przez wycieczki
        personalne: nie, nie mam psa.
      • Gość: emila Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: *.chello.pl 17.08.10, 15:48
        To nie jest luksusowe, ogrodzone osiedle, to bloki TBS przy bardzo
        ruchliwej ulicy a Mateusz często - by nie napisać "zawsze"- był
        przed blokiem sam (lub z niewiele starszą siostrą). Rodzice są znani
        opiece społecznej
        • gaissa Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca 17.08.10, 17:22
          Gość portalu: emila napisał(a):

          > To nie jest luksusowe, ogrodzone osiedle, to bloki TBS przy bardzo
          > ruchliwej ulicy a Mateusz często - by nie napisać "zawsze"- był
          > przed blokiem sam (lub z niewiele starszą siostrą). Rodzice są znani
          > opiece społecznej

          To by wiele tłumaczyło (zwłaszcza żądanie odszkodowania). Biedny maluch :(
        • Gość: Daniel Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: 178.56.71.* 18.08.10, 21:11
          Nie stety taka jest prawda psy bez granic chodzą a własciciele nie
          zdają sobie z tego sprawy.
          Co do dzieci 99% dzieci w takim miejscu przebywją same bez
          opieki -(tylko tego sie nie mówi) zresztą poto jest tak
          skonstrułowane tego typu osiedle by rodzice widzieli je przez okno
          czy też jak w tym przypadku balkon (niski parter) w koncu maja plac
          przed oknami, chyba taki cel był takiej budowli wiec co tu kogo
          obwiniać.
        • Gość: Daniel Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: 178.56.71.* 18.08.10, 21:21
          Mateusz i kilka naście innych dzieci by nie napisać wiecej co widac
          co dziennie zresztą chyba wszyscy o tym wiedzą taka jest
          rzeczywistość i konstrukcja osiedli tbs.
          Nie zapomnijmy o przepisie TBS :
          § 14
          Lokatorzy posiadający w lokalach zwierzęta powinni im zapewnić
          odpowiednią opiekę, przestrzegać przepisów sanitarno-porządkowych
          oraz usuwać zanieczyszczenia spowodowane przez nie na klatkach
          schodowych lub w innych pomieszczeniach służących do wspólnego
          użytku mieszkańców jak również naprawiać szkody wyrządzone przez
          zwierzęta w zieleni nieruchomości oraz usuwać odchody fizjologiczne.
          Psy należy wyprowadzać na smyczy i w kagańcu poza teren osiedli.
          Zabrania się wprowadzania psów do piaskownic, na teren placów
          zabaw lub boisk.
          Niedozwolone jest karmienie ptaków na balkonach i parapetach
          okiennych.
          przepis mówi za siebie ze nie doszło by do takiego zdarzenia na
          placu zabaw.
      • Gość: moloko Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: *.ghnet.pl 17.08.10, 19:13
        Rozumiem ze Ty jak mialas/miales 5 lat i siedziales z rowniesnikami w
        piaskownicy i jak was bylo np 10... to na murku piaskownicy siedzialo 10
        mam/ojcow... i wszyscy byliscie pilnowani w kazdej najkrotszej chwili waszej
        bytnosci poza progiem domu.... ? Rozumiem ze tak wlasnie bylo... hm... wspolczuje..
      • Gość: do gaissy Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: *.adsl.inetia.pl 17.08.10, 20:00
        kundel nie staje się niebezpiecznym dlatego, że jakiś urzędnik tak
        zadekretował. Każdemu nawet najłagosniejszemu kundlowi kiedyś
        odbije. Czasem skończy się na poszarpanych spodniach, czasem na
        poszarpanej twarzy.

        A i tak 60 proc. "waścicieli" gdy im się już kundel znudzi wywozi za
        miasto i porzuca.

        To nie kundle należy leczyć i kagańcować, ale ich właścicieli
        • gaissa Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca 17.08.10, 22:31
          Gość portalu: do gaissy napisał(a):

          > kundel nie staje się niebezpiecznym dlatego, że jakiś urzędnik tak
          > zadekretował. Każdemu nawet najłagosniejszemu kundlowi kiedyś
          > odbije. Czasem skończy się na poszarpanych spodniach, czasem na
          > poszarpanej twarzy.
          >
          > A i tak 60 proc. "waścicieli" gdy im się już kundel znudzi wywozi za
          > miasto i porzuca.
          >
          > To nie kundle należy leczyć i kagańcować, ale ich właścicieli

          A czy ja napisałam cokolwiek, że pies jest zawsze obliczalny? Czy napisałam, że
          właścicielka jest bez winy? Trudna sztuka czytania ze zrozumieniem się kłania.
      • czarny-obserwator Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca 05.09.10, 13:06
        masz calkowita racje!!!!!!!!
        wiem co to miec psa. mam doga niemieckiego i .... jamnika.
      • Gość: Marek Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: *.centertel.pl 05.09.10, 20:41
        Z tego co wiadomo to plac zabaw jest tak skonstrułowany by rodzice widzieli ich z okien czy
        balkonów miedzy blokami jest pare metrów i tam miesci sie plac a mieszkanie rodziców było na
        niskim parterze gdzie z balkonu wychdzi sie na trawnik, w końcu okna na parterze wychodzą na
        plac zabaw metr od atrakcji umieszczonych na placu.
        A właścicielka psa ma od tego chodnik a nie plac zabaw ktury jest zupełnie jej nie podrodze.
        Trzeba zaznaczyć że niekture komentaże są idiotyczne bo jesli ktoś nie zna szczegułów to może
        napisać bzdury takie jak poniżej.
    • the_rapist To w koncu twarz czy buzie? 17.08.10, 14:33
      Osmielam sie postawic teze, ze w tym (i w wielu innych) przypadku nie fakt obecnosci dzieci bez opieki na placu zabaw byl problemem. Problemem zapewne tez nie byla obecnosc psa, fakt braku smyczy czy kaganca. Olbrzymim problemem w Polsce jest relacja wlasciciel - pies. Istnieje powiedzenie, ze psy upodabniaja sie do swoich wlascicieli. Jest w tym sporo prawdy, wszak pies to zwierze stadne, a wlasciciel to nikt inny jak "samiec alfa", on daje jesc, on zapewnia cieple miejsce do spania. Sedno problemu tkwi w fakcie, ze wiekszosc polskich wlascicieli psow to delikatnie mowiac ludzie ze sporymi problemami psychicznymi. Z pelna premedytacja lub nie trenuja oni swoje zwierzeta, aby staly sie nie przymierzajac mordercami. Pies nasladuje zachowanie swojego pana "samca alfa" rowniez w aspekcie bezinteresownej agresji wobec otoczenia. I o ile wyglada to komicznie w przypadku ratlerka szczekajacego na kazdy kwiatek, to kiedy pies jest sporych rozmiarow moze skonczyc sie tak jak w artykule powyzej. Oczywiscie sa rasy mniej i bardziej agresywne, ale smiem twierdzic, ze ok. 80% agresji to efekt ulozenia psa, a nie jego genow. Moim zdaniem wlascicielka psa powinna byc przebadana przez psychiatre i prawdopodobnie raz na zawsze pozbawiona prawa do posiadania tego typu zwierzecia.
      • gaissa Re: To w koncu twarz czy buzie? 17.08.10, 14:38
        A to swoją drogą.
    • Gość: ewa do obrońców czworonogów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.08.10, 14:46
      czytałam te wszystkie posty i nie wiem czy piszący wiedzą o co
      chodzi .Pies pogryzł twarz dziecku ,które było bez opieki dorosłego
      ale ja pytam czy ta pani właścicielka owczarka niemieckiego nie
      widziała że dziecko się zbliża do psa .Dlaczego tak duży pies na
      spacerze nie ma kagańca ? i nie piszcie że pewnie był łagodny jak
      baranek ,bo reakcja zwierzęcia jest nie do przewidzenia.Mam nadzieje
      że chłopczyk nie będzie oszpecony.Mam małego szpica i wyprowadzam go
      na smyczy bo po co ma komuś porki potargać .
      • gaissa Re: do obrońców czworonogów 17.08.10, 15:00
        A wyprowadzasz go w kagańcu? Zresztą ktoś wyżej pisał, że pies w kagańcu też
        stwarza zagrożenie, wystarczy, że mocno uderzy dziecko tym kagańcem w twarz.
        Większym problemem niż brak kagańca u tego owczarka był moim zdaniem brak
        reakcji właścicielki i brak dozoru ze strony rodziców.
        • Gość: andrzej Re: do obrońców czworonogów IP: *.128.35.39.static.crowley.pl 17.08.10, 15:13
          Niektórym ludziom po prostu brak wyobraźni..... Tak jak napisała Ewa
          mały pies może najwyżej komuś portki poszarpać, albo niegroźnie
          ugryźć, a pies wielkości owczarka, pomimo to że nie jest wpisany na
          listę ras niebezpiecznych może dotkilwie pogryźć nawet dorosłą
          osobę. Prawdę mówiąć sam przechodząc koło dużego psa bez kagańca
          staram się odjeść poza zasięg smyczy. A swoją drogą, czy
          właścicielka psa nie widziała że dziecko zbliża sie do psa?
          • Gość: mika Re: do obrońców czworonogów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.10, 18:12
            mały pies może co najwyżej portki potargać? widzę, że nie wiele wiesz o psach...
            popatrz na takie np. teriery niemiecki - też malutkie a groźne i w polowaniach
            na dziki sobie radzą i potrafią krzywdę im zrobić...
        • Gość: ewa Re: do obrońców czworonogów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.08.10, 15:58
          oczywiście że bez kagańca.Ma tak maleńki pyszczek że wystarczy
          gumka recepturka .mam ten luksus że mam ogród a jak wychodzę za
          ogrodzenie to ją biorę na ręce żeby mi się pod nogami nie plątała,
    • Gość: gosc Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.10, 16:06
      Rodzice odpowiadaja za wypadek, nie pies. Oni zostawili dzieci same na polu i nie nauczyli ze do obcych psow sie nie podchodzi. Pies tylko bronil swojej wlaścicielki, ktora tez nie do konca dobrze postapila, bo nie powinna pozwolic zblizyc sie dzieciom do swojego psa, ale prowadzila go zgodnie z obowiazujacymi przepisami.
      Stwierdzenie: "Nasze wewnętrzne przepisy zabraniają spacerowania z psem po trawniku na osiedlu" jest idiotyczne, bo gdzie pies ma spacerowac i zalatwiac potrzeby, na klatkach schodowych, parkingach, ulicach? Najlepiej niech siedza w domach i zlatwaja sie do WC! Skoro administrator osiedla wprowadzil taki regulamin, to powinien zapewnic wybieg dla czworonogow tzw. spacerniak.
      • Gość: ola Re: Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca IP: 89.174.106.* 17.08.10, 17:07
        jestem właścicielką psa i wielokrotnie spotkałam się z sytuacją kiedy trzymając
        psa na smyczy przy nodze musiałam wołać na drugą stronę trawnika do rodziców
        dziecka żeby je zatrzymali bo pies może ugryźć i to nie dlatego że jest
        agresywny, tylko dlatego że dzieci chcą go obejmować i głaskać, a pies się boi
        obcych i nie chce być dotykany, tak jak większość ludzi nie lubi być targany i
        macany przez obcych, a jego naturalną obroną jest gryzienie w takiej sytuacji,
        gdyż mówić nie umie. Ja pilnuję swojego psa, trzymam go na smyczy i nie pozwalam
        by rzucał się na ludzi, tak też rodzice powinni pilnować swoich dzieci by nie
        podbiegały do obcych zwierząt i nie próbowały ich głaskać, bo może stać się
        nieszczęście. W Polsce nie ma obowiązku nakładać kagańców psom na smyczy, jest
        za to obowiązek pilnowania własnych dzieci, jeśli są za małe by rozpoznać
        sytuację, która im zagraża. Wiem że nie zawsze i nie wszędzie da się ochronić
        dziecko, ale zostawianie pięciolatka samego na podwórku jest
        nieodpowiedzialnością. Zachowajmy rozsądek i spróbujmy żyć w zgodzie, niech
        każdy pilnuje swojej odpowiedzialności i zapamiętajmy, że to dziecko podeszło do
        psa na smyczy, a nie pies napadł na dziecko. Pies, tak jak i dziecko nie rozumie
        sytuacji, reaguje instynktownie, z tym że pies był trzymany na smyczy przez
        właściciela, a dziecko nie zostało zatrzymane przez rodzica.
    • saliko Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca 17.08.10, 19:01
      Ja akurat mieszkam na Kurdwanowie i mam dwa małe pieski, z których jeden jest
      nieuleczalnie wrzaskliwy ( nie pomógł nawet profesjonalny, b.drogi trening!) -
      chodzi na smyczy a drugi ,też malutki, w kagańcu.I jeśli tylko mój piesek
      zaczyna szczekać, wielkim łukiem omijam dzieci, zwłaszcza małe.Nie tylko
      unikam pogryzienia, ale i straszenia maluchów.
      I też mam problem z dużymi psami i to nie zależy od ich rasy a wielkości.
      Uważam, że pies ma mieć kaganiec, bo ma prawo z jakiegoś powodu się wściec,
      nie mówiąc o ostatnich upałach, które psy źle znoszą.Może mieć guza na mózgu (
      wcale nie rzadki przypadek), padaczkę, skręt kiszek, pszczoła czy komar ugryzą
      go w nos, może się przestraszyć i w obronie zaatakować.
      Smycz nie załatwia wszystkiego, rozjuszonego psa eteryczna pani czy
      stetryczały staruszek po prostu nie utrzyma w garści,jeśli ten wpadnie w
      furię.Po Kurdwanowie chodzi 40 kilowa pani z dwoma olbrzymimi psami, oba bez
      kagańca.
      Dziecko można uczyć, że do psa się nie podchodzi ale jemu coś strzeli do
      główki i podejdzie.
      Pies i dziecko mają prawo nawzajem być dla siebie niebezpieczni,bo są z natury
      nieobliczalni,sprawą ludzi jest nie dopuścić do spotkania.
      Ostatnio straż na Kurdwanowie psiarzom odpuściła, a szkoda.
    • Gość: HANIA Pies na smyczy i dziecko na smyczy IP: 195.150.86.* 17.08.10, 19:12
      i tyle w temacie!
      • Gość: neli_ Re: Pies na smyczy i dziecko na smyczy IP: *.elblag.vectranet.pl 17.08.10, 19:26

        Popieram w 100% !
    • Gość: neli_ Szkoda dziecka- płaci za głupotę rodziców. IP: *.elblag.vectranet.pl 17.08.10, 19:25
      Dzieciak miał mnóstwo szczęścia, że pies był na smyczy. Nie ukrywajmy, ile na
      podwórkach, nawet tych "ogrodzonych" osiedlowych, lata bezpańskich psów. Są
      nieszczepione, niczyje. Gdyby mały podszedł do takiego psa, ten mógł by go
      zranić o wiele bardziej dotkliwie i zanim rodzice wybiegli by z cichego
      spokojnego domku, już mogli by zamówić synkowi trumienkę, a pies zdązył by
      sobie odbiec daleko mają to wszystko pod ogonem.
      Trochę pomyślunku!
      I co to za głupie przeświadczenie, że mały pies nie zrobi dużo złego? Pracuje
      z psami na codzien i nie raz przychodzili do mnie ludzi, bo York pogryzła
      dziecko tak, że to ma 40 szwów! Pies to pies, mały czy duży, gdy się
      wystraszy, lub coś mu nie podpasuje, będzie się bronił. A Dziecko powinno być
      pod stałą opieką rodziców! To nie prywatne podwórko, a osiedle, na które
      zawsze może wpaść bezdomny pies, który Może zrobić dużo złego.
      Gdzie wtedy będą rodzice?
      • Gość: do neli Re: Szkoda dziecka- płaci za głupotę rodziców. IP: *.adsl.inetia.pl 17.08.10, 19:55
        bezpańskie kundle w cywilizowanych państwach odławia hycel vel rakarz
        • Gość: neli_ Re: Szkoda dziecka- płaci za głupotę rodziców. IP: *.elblag.vectranet.pl 17.08.10, 21:02

          Gdyby nie głupota człowieka - tych bezpańskich kundli by nie było. Pracuję w
          schornisku, wiem, że wyłowienie wszystkich psów jest niemożliwe.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka