Dodaj do ulubionych

Harcerskie namioty po dziesięciu dniach znikają...

IP: *.multimo.pl 24.08.10, 23:27
Nie wiem w jakim stanie będą Błonia, ale nie niedzielę byłam na kopcu
Piłsudskiego i na zwrócenie kilku harcerzom że ścieżka jest tam i po niej się
wchodzi na kopiec a nie po trawie, Usłyszałam ..wiem i dalej włazili po trawie.
Obserwuj wątek
    • Gość: JACEK SUPER IP: 77.236.0.* 24.08.10, 23:52
      dobrze wiedziec, ze tyle ludzi wierzy w idee harcerstwa, zycze Wam
      kolejnych stu lat i nie przejmujcie się takimi głosami jak komentarz
      tej kobiety nade mną:)
      najlepszego!
      • Gość: Obserwator Re: SUPER IP: *.chello.pl 25.08.10, 00:39
        Widać nie zetknąłeś się z tym towarzystwem na chodniku, w tramwaju, nie
        wspominam o Kopcu swojego idola, o czym powyżej. Dla mnie to była paranoja.
        Kurde zniknie Wawel kiedyś, 3 wieżę Mariackiemu dobudują, a konserwatorzy
        zabytków będą łby trzymali w piasku! Brawo!
    • seven Re: Harcerskie namioty po dziesięciu dniach znika 25.08.10, 00:41
      nareszcie. krzyż na drogę.
    • megakopulator Harcerskie namioty po dziesięciu dniach znikają... 25.08.10, 07:27
      Kto zapłaci za zniszczone tereny? Po każdej imprezie coraz więcej dziur w asfalcie na ściężce rowerowej, a remontu nie widać. Poza tym po liczbie pijanych dzieciaków wnioskuję, że ci tzw. "harcerze" mieli w plecakach wiecej alkoholu niż jedzenia.
      • Gość: Kwark Re: Harcerskie namioty po dziesięciu dniach znika IP: *.89.98.101.static.crowley.pl 25.08.10, 08:13
        Bo to byli skauci piwni.

        Błonia pewnie będą zmasakrowane bardziej jak po jakiejkolwiek innej
        imprezie. Tragedia. A konserwator zabytków gdzie?
    • Gość: Jaccord Bardzo dobrze że już pojechali... IP: *.ghnet.pl 25.08.10, 08:21
      ...pożytku z tego żadnego, poodgradzali się od świata 2m płotem, toi
      toie wystawili, ścieżki poblokowali tak że się w weekend nie dało
      rowerem przejechać/przejść pieszo/na rolkach pojeździć, Błonia
      zadeptali... Ja się cieszę na ten wyjazd...
      Doniezobaczenia!
    • Gość: kecaj Prywatna impreza na terenach miejskich, dość tego! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.08.10, 09:15
      Ci, którzy chwalą zlot harcerzy, albo nie byli w tym czasie na Błoniach,
      albo mają w pogardzie mieszkańców. Błonia należą do wszystkich, tymczasem
      przez prawie dwa tygodnie zamknięto je na prywatną imprezę. Ryk
      szwendających się watah młodzieży, wycie dobiegające ze sceny, zadeptane
      Błonia, zamknięte ścieżki rowerowe... A wszystko w atmosferze
      przypominającej manewry wojskowe - odgrodzili się płotami, żebyśmy nie
      widzieli ich głębiokiego patriotyzmu, wstydzili się czegoś? Bo smród
      dolatujący z toitoi nie został nam oszczędzony. Tak ma wyglądać użytkowanie
      wspólnej przestrzeni? Ja się na to nie zgadzam.
    • Gość: go niech znikają... IP: *.adsl.inetia.pl 25.08.10, 10:20
      to było totalne przegięcie - smród toytoyowy, w nocy ryki, zastawione ścieżki,
      rozjechana trawa... Naprawdę nie jesteśmy w stanie uszanować wspólnej
      przestrzeni?
    • Gość: Senior harcerski Dno, dnem, dno poganiało - refleksje IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.08.10, 10:20
      Dno, dnem, dno poganiało. To nie dziesięć dni a ponad dwa tygodnie.
      Nareszcie Krakowscy harcerze pokazali na co ich „stać”.
      W ostatnim numerze gadzinówki władze Zlotowe i Harcerskie z GK ZHP
      dali przykład
      niezabardzo pozytywny. Dziwne, że jakoś wspólnego zdjęcia nie
      zrobili z redakcją Skauta Krakowskiego – ich Gazetą codziennej , i
      nie opublikowali w ostatnim numerze Skauta. Jest to przykład
      popierania złych nawyków i praktyk.
      1. Od pobicia reportera przez osobnika w harcerskim mundurze na
      rynku Głównym.
      2. Wydawania gadzinówki i pseudo nieudane radio internetowe przez
      pseudo zespół
      antytalentów dziennikarskich w dodatku importowanych z Gminy
      Staszów. Tak jakby
      w Krakowie w odległości zaledwie 600 m nie było słynnej na
      cały świat Uczelni AGH. A
      o dziennikarzach harcerskich uczących się w Krakowie
      zapomniano. Jak też o tych co
      tworzyli w Krakowie harcerskie dziennikarstwo.
      3. A powołanie na Szefa Biura Prasowego i Red. Naczelnego
      gadzinówki harcerski
      sepleniącej osoby i z brakiem pojęcia co to jest biuro prasowe
      i PR to osobny temat.
      4. Tzw. gniazdo krakowskie zamiast estetyki harcerskiej były kosze
      na śmieci lub gra w
      karty. Kiedy inne Chorągwie pokazały co harcerskie to
      Krakowscy harcerze nie potrafili
      nawet zrobić estetycznej bramy . Miał być smok ale był smog.
      5. W białym namiocie co tam nie miało być, a po prawej
      krakowskiej stronie był tradycyjnie
      bałagan. Dopiero pod koniec był kolejny sklepik.
      6. Po lewej stronie była Gł. Recepcja i faktycznie bardzo dobrze
      rządził Krakowianin dh pwd
      Wiktor Maj. Ekipa tego druha była mobilna i myślała logicznie.
      Widać było obok niektóry
      wydawnictw materiały promocyjne jakie przekazał Dep. Promocji
      Turystyki Urzędu
      Marszałkowskiego w Krakowie, Krakowskie Biuro Festiwalowe,
      Biuro Promocji Turystyki
      Miasta Krakowa.
      7. Ale niestety działacze z GK ZHP i sam Komendant Zlotu zapomniał
      dopilnować, że
      Centralna Recepcja powinna posiadać wywieszoną informacją kto
      jest kim na tym Zlocie.
      To znaczy kto jest z GK ZHP Komendantem Zlotu i Rzecznikiem
      Prasowym. Informatory
      po Zlocie można było znaleźć w koszu na śmieci.
      8. Najlepiej wykazywał się harcerski handel. Handlowano na tym
      zlocie jak w jakimś
      hipermarkecie. Natomiast było b. dobre wyżywienia pod
      patronatem harcerskiego
      Hostelu z ul. Emaus w Krakowie
      9. Biura Prasowe Krakowskie to wielka pomyłka i aż 3 km od zlotu,
      a miało być w białym
      namiocie. Biura Prasowe GKZHP co prawda było lepsze jak też
      ich codzienna gazeta
      Skaut Krakowski ale też posiadało wiele wad. A było dlatego
      lepsze bo miało kilku
      zawodowych dziennikarzy w tym też z TV Polsat. oraz blisko
      przy al. F. Focha zaledwie
      100 m od obozu. Ale też miało potknięcie. Brak było baneru
      Województwa Małopolskiego
      na Zlotowym Majdanie.
      10. Dość często pachniał ten zlot kampanią przedwyborczą pewnego
      znanego działacza
      samorządowego z Krakowa. Cały czas brak było władz Samorządu
      Województwa
      Małopolskiego np. Przew. Sejmiku , Małopolskiego Urzedu
      Marszałkowskiego, MOT ,
      KIT itp. Ale za to wszędzie można było potknąć się na
      przedstawicieli kleru .
      11. Jest nadzieja , że tak władze Głównej Kwatery ZHP w Warszawie
      przedstawią dokładne
      rozliczenie i sprawozdanie z tego Zlotu. Jest też nadzieja, że
      Komendant Krakowskiej
      Chorągwi przedstawi takie rozliczenie wraz z poniesionymi
      zbędnymi kosztami jakie
      podatnicy krakowscy i małopolscy ponieśli na działanie
      Staszowa w Krakowie. Jak też
      kto wydał zezwolenie na posąg harcerski przy ul. Karmelickiej
      31i kto go finansował.
      Nie tylko moja ocena tego Zlot w skali szkolnej to zaledwie na – 4
      ( minus cztery ).
      To co zaplanowano i wykonano z tzw. stałej architektury wykonano
      prawie 99 % dzięki
      Dh Chrzanowskiemu, który bezinteresownie poświęcił swój czas oraz
      Firmie budowlanej
      z Michałowic, która udostępniła odpowiednie elementy do budowy
      różnych obozowych budowli.
      Brakowało informacji o działaczach lat osiemdziesiątych lat
      Solidarnościowych. Brak było informacji o wydawanym w tamtym okresie
      miesięczniku Harcerz Rzeczpospolitej , który do dnia dzisiejszego
      się ukazuje. Ja rozumie , że obecny najważniejszy krakowski harcerz
      w tamtym okresie głównie zajmował handlem harcerskim, a druh od
      historii z powodu wieku po prostu zapomniał. A sprawa Małych
      Słowianek to osobny temat to kolejna kompromitacja gadzinówki.
      Najbardziej z Krakowskiego Harcerstwa był widoczny i spełniał
      elementy dobrej roboty był Harcerski Hufiec – Podkrakowski.
      Najbardziej operatywni na polu Zlotowym byli między innymi : rodzina
      harcerska druhowieństwo Królów i oczywiście Piotrek Żugaj. Wspaniale
      zdawał realizacje działań zespół z Hostelu Krakowskiej Chorągwi ZHP
      z ul. Emaus. Duży wkład pracy dała dh hm Halina Włóka poprzedni
      członek zespołu Filmoteki Harcerskiej Harcfilm Kraków a obecnie
      instruktor Hufca Podkrakowskiego. Choć wystawa wydawnictw
      Harcerskich w Bibliotece Jagiellońskiej była dość skromna ale dzięki
      operatywności dh Halinki i jej zespołu było duże zainteresowanie
      zwiedzających do ostatnich godzin.
      Natomiast brak było o historii filmu harcerskiego. A informacja o
      zespole Małe Słowianki w gadzinówce to kolejna kompromitacja super
      biura prasowego z Krakowa.
      Natomiast niestety dla czołowego szefa krakowskiego harcerstwa
      należy się żółta kartka między innymi za wzywanie na dywanik
      niezależnego dziennikarza jak za komuny sekretarz PZPR na godzinę
      13.oo – bo za komuny o tej godzinie otwierano sklepy monopolowe
      Informacja ta oparta jest na posiadanych dokumentach, obserwacji i
      rozmowach z odjeżdżającymi Uczestnikami Zlotu w tym też z kilkoma
      osobami z Rady Naczelnej ZHP.
      Czuwaj !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka