Gość: osia
IP: *.chello.pl
25.09.10, 11:15
zabawne są te historie z różnymi nazwami tej samej rzeczy w rożnych regionach - mieszkam juz 17 lat w Krakowie gdy pewnego razu moja mama pochodząca ze Śląska chciała kupić taki przyrząd kuchenny zwany mątewką zapytała się czy mają ferlok (tak na to mówi się na Śląsku) mama była pewna, że ją zrozumieją, musiała dokładnie opisywać o co jej chodzi niby tak niedaleko ze Śląska do Kraka :) a są zabawne różnice - mnie osobiście koledzy w pracy poprawiali, że idę na pole :) a nie na dwór :). pozdrawiam serdecznie