Gość: krakauer
IP: *.chello.pl
05.10.10, 00:44
Ciekawa sprawa - czyżby prawdą były pogłoski jaskółek krakowskich świerkających że to pan "kręcik kręcikuje" w papierach i sypie na kumpla - poprzednika skąd innąd czcigodnego ministra obecnie>?
Bo wiecie to się samo nie zrobiło jakoś przez ponad rok nikomu ten przetarg nie przeszkadzał.
Rozumiem że pan miller poda się do dymisji jutro rano (wtorek) - ale powstaje pytanie które chce publicznie zadać - dlaczego ten stan - dziwnego przyzwolenia na naruszenie świętej litery prawa tolerował pan Stanisław Kracik ? Co takiego się musiało stać że dopiero po roku prokuratura zbada sprawę - czemu sam nie zgłosił tego doniesienia do prokuratury ? Panie Wojewodo proszę się wytłumaczyć - czy pan przez rok próbował tuszować sprawę i się nie udało ? czy trzymał przyschniętą i pozwolił odgrzać ? przecież jest pan poważnym człowiekiem Panie stanisławie - rządy się zmieniają wojewodowie odchodzą - a pan zawsze z nami zostanie ... no żeby nie było jak Burmistrz Staszek i HArcmistrz Wojtek ... w Polityce ... przecież Pan Panie wojewodo Kracik ma potężne doświadczenia w zgłaszaniu do prokuratury ... ciekaw jestem w ile minut gazeta skasuje mój post ... ale prawda wyjdzie na wierzch