Dodaj do ulubionych

Fałszywy mit o manewrze, który ocalił Kraków

    • Gość: tego-chcielibyście Kraków mógł wyglądać jak Elbląg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.11, 16:11
      po wyzwoleniu - czyli morze ruin ze Starego Miasta, które przed wojną było ładniejsze niż Gdańsk.
    • drakaina Odkłamywanie - tak, ale uczciwie 15.01.11, 16:24
      Powodzenie starań o normalizację stosunków polsko-rosyjskich wymaga odkłamania historii.


      Pełna zgoda, tylko że mam wrażenie, że chwilowo szale przechylają się równie radykalnie na drugą stronę. Teraz będzie mowa wyłącznie o gwałtach dokonywanych przez Rosjan, a ja z opowieści dziadków, w których mieszkaniu zakwaterowano w 1945 r. podoficera Armii Czerwonej, wiem, że był to zwykły chłopak, który starszej siostrze mojej mamy śpiewał dumki, grając na harmoszce - być może w nadziei, że ona go zechce i on zostanie w Krakowie. Pomagał w domu. Był bardzo nieszczęśliwy, kiedy musiał wyjeżdżać. Myślę, że takich było wielu, ale w prawicowym nurcie "odkłamywania" wszyscy staną się bandytami i gwałcicielami.

      --
      Scribere necesse est
    • Gość: zz Fałszywy mit o manewrze, który ocalił Kraków IP: 46.112.146.* 15.01.11, 16:25
      A ja czekam teraz na "odkrycie", że Warszawę spaliły wojska sowieckie 17.01.1945r w odwecie za Powstanie Warszawskie. Historycy IPN DO DZIEŁA!!!
      • Gość: hr Uszaszowski O tym nie mozna jeszcze dzis pisac... IP: *.VIC.netspace.net.au 15.01.11, 16:58
        moze za kilka lat.
    • Gość: leszek.st37 Fałszywy mit o manewrze, który ocalił Kraków IP: *.dynamic.chello.pl 15.01.11, 16:26
      Po latach, jak nie będzie świadków II Wojny, w podręcznikach dla szkół, napisane będzie o manewrze jakim nas wyzwolili amerykanie.Przyszli od Krzeszowic.
    • Gość: kacap_z_moskwy Fałszywy mit o manewrze, który ocalił Kraków IP: 188.123.241.* 15.01.11, 16:27
      Falszem jest samo istnenie Armii Czerwonej i jej zwyczestwa nad faszystami. Brawo propagandowcy.
    • polazrski Re: Fałszywy mit o manewrze, który ocalił Kraków 15.01.11, 16:29
      Jak bylo tak bylo, ale niszczyc pomnik Koniewa to juz lekka przesada. Wyzwolil Krakow, czy nie? W Pradze czeskiej, gdzie kwestia wyzwolenia miasta tez jest pelna kontrowersji, pomnik Koniewa stoi i Praga sie z tego powodu nie wali.
    • otwieracz_1912 Koniunktura polityczna a artykuły historyczne 15.01.11, 16:29
      A nie jest to trochę tak, że rewizja historii odbywa się ponieważ jesteśmy w UE a Niemcy są naszym wspaniałym sojusznikiem (nasze dwa państwa są ponoć lokomotywą współczesnej Europy) i trzeba ich wybielić, umniejszyć zło jakie wyrządzili.
      ZSRR podczas wojny mogłoby się nie patyczkować i zdobyć miasto uderzając pełną parą (bombardowani lotnicze, artyleria itd.) jednak Kraków ocalał bez większych strat. Umożliwiono Niemcom wycofanie się z miasta, dzięki czemu walki w Krakowie były mniej zacięte i nie trzeba było zmagać się o każdy budynek. Dużo łatwiej byłoby zdobyć Kraków robiąc z niego pustynię gruzów, która pochowała by także niemieckich żołnierzy.
      Abstrahując od tematu wyzwalania Krakowa, zawsze mnie to zastanawia dlaczego prawdziwi patrioci nie rozumieją, negują, nie przyjmują do wiadomości realiów geopolityki.
    • otwieracz_1912 Koniuntura polityczna a artykuły historyczne 15.01.11, 16:42
      A nie jest to trochę tak, że rewizja historii odbywa się ponieważ jesteśmy w UE a Niemcy są naszym wspaniałym sojusznikiem (nasze dwa państwa są ponoć lokomotywą współczesnej Europy) i trzeba ich wybielić, umniejszyć zło jakie wyrządzili.
      ZSRR podczas wojny mogłoby się nie patyczkować i zdobyć miasto uderzając pełną parą (bombardowani lotnicze, artyleria itd.) jednak Kraków ocalał bez większych strat. Umożliwiono Niemcom wycofanie się z miasta, dzięki czemu walki w Krakowie były mniej zacięte i nie trzeba było zmagać się o każdy budynek. Dużo łatwiej byłoby zdobyć Kraków robiąc z niego pustynię gruzów, która pochowała by także niemieckich żołnierzy.
      Abstrahując od tematu wyzwalania Krakowa, zawsze mnie to zastanawia dlaczego prawdziwi patrioci nie rozumieją, negują, nie przyjmują do wiadomości realiów geopolityki.
    • Gość: komuch Fałszywy mit o manewrze, który ocalił Kraków IP: *.walbrzych.vectranet.pl 15.01.11, 16:51
      Są mity nasze, słuszne i wasze, nie słuszne. Nasz mit o o wstawiennictwie u mitycznego j... zasługuje na wyświęcenie, bo przecież celebryta wychwalany każdego dnia z ambony w micie o synu. Inny nasz chrześcijanin, chory z nienawiści do chrześcijan innego obrządku, typowy przykład katolika, Polaka patrioty, bredzi o strzale w tył głowy, w imię miłości bliźniego i zgody. Strzał w tył głowy ,jakie piękne, patriotyczne słowa miłości. Odnośnie wyświęcenia celebryty, zwykły człowiek w takiej sytuacji nazywany jest przez lekarzy znachorem, choć wiele, olbrzymia większość lekarzy działa jak znachorzy, przypisując leki na zasadzie: a nóż tym razem pomogą, choć często szkodzą. Wszystko w imię mamony i lepszego samochodu, z brednią o dobrze pacjenta. Niech żyje nasz mit i słowa "prawda", "obiektywizm" w ustach pana k i pana m, oraz całego pisowskiego towarzystwa.
    • poszum Potega Armii Czerwonej byla mocno przesadzona 15.01.11, 16:56
      podczas PRL. A takze nawet na Zachodzie, dlatego ze dojscie Armii Czerwonej do Berlina na calym szerokim froncie od Balkanow az po Baltyk bez watpienia wygladalo na mapie czy w mediach dosc spektakularnie.

      Propagandysci komunistyczni we wszelakich krajach wschodnich i zachodnich koncentrowali sie na tym fakcie bez skrupulow i, wykorzystujac prawdziwe i wyimaginowane odczucia na temat tego pochodu na zachod, tworzyli niewyobrazalne wrecz mity na temat potegi Armii Czerwonej. W rzeczywistosci jak wiemy zolnierze sowieccy byli czesto glodni, obdarci, nosili karabiny na sznurkach, itd.

      Tak naprawde, byc moze najwiekszym wkladem w sukces Armii Czerwonej byl sprzet wojenny dostarczany sowietom przez Amerykanow w ramach umowy lend-lease i transportowany konwojami morskimi do Murmanska. W czasach PRL praktycznie nie mowilo sie w mediach o broni i zywnosci amerykanskiej w Armii Czerwonej, np nie widywalo sie jej w ogole w filmach wojennych jak np "Czterej panceni i pies".

      Kiedy czyta sie historykow zachodnich, jak brytyjski Davis albo amerykanski Rothschild, to doczytamy sie ze pomoc ta byla bardzo znaczna, i zapewne bez niej wynik wojny na wschodzie byc moze bylby dosc inny. I tak, o ile sobie przypominam dostawy amerykanskiej zywnosci dla Armii Czerwonej siegaly praktycznie 100% sowieckich potrzeb jako ze praktycznie wszystkie tereny nadajace sie pod uprawe rolna w ZSRR ogarniete byly dzialaniami wojennymi albo okupowane, a i sprzed wojny nie bylo zapasow jako ze komunizm dosc skutecznie zrujnowal rosyjskie rolnictwo. Slynne pomiedzy zolnierzami sowieckimi byly potrawy jak "jajca Roosevelta" czyli sproszkowane jajka przysylane z USA, albo tuszonka czyli wieprzowina w puszkach. A czy wyobrazacie sobie jak daleko zajsc moze armia ktora nie posiada wcale swoich zapasow zywnosci ? Raczej niedaleko, na pewno nie do Berlina.

      Podobnie znaczne byly dostawy srodkow transportu, jak ciezarowki az do 75% potrzeb (i znowu pojawia sie pytanie jak daleko moze zajsc armia nieposiadajaca wlasnych ciezarowek), samolotow (nie pamietam liczby), i innej broni.

      USA probowaly pokonac Hitlera wlasnym sprzetem, ktorego mieli pod dostatkiem w latach 1941-45 ale probowali szczedzic wlasna populacje. Robili to dlatego ze pierwsza wojna swiatowa byla bardzo krwawa na zachodzie ( a mniej na wschodzie), gdzie zginely miliony zolnierzy, i probowali uniknac powtorzenia sie tego scenariusza. Do tego celu chcieli uzyc wlasnego sprzetu, ale rosyjskich a nie swoich zolnierzy. Stalin, mocno przestraszony atakim Hitlera, nie mial wiele przeciwko temu zwlaszcza, ze nigdy nie liczyl sie z zyciem ludzkim. Dlatego w czasie drugiej wojny tak bardzo bazowano na sowieckim zolnierzu, i dlatego tak wielu ich zginelo. Ale,gdyby nie pomoc amerykanska w sprzecie to nie wiadomo czy sowieci doszliby nawet do Krakowa.
      • Gość: hr Uszaszowski Re: Potega Armii Czerwonej byla mocno przesadzona IP: *.VIC.netspace.net.au 15.01.11, 17:19
        W KAZDEJ WOJNIE liczy sie przede wszystkim zolnierz,A TYCH w Armii Czerwonej nie brakowalo.
        • Gość: 59 latek Re: Potega Armii Czerwonej byla mocno przesadzona IP: *.range86-184.btcentralplus.com 17.01.11, 06:35
          to prawda, wojska niemieckie wcale nie cofały sie pod naporem radzieckiej armi tylko wracali do utesknionej ojczyzny wysofujac sie na z gory upatrzone pozycje. armia paulusa została w rosji tylko i wyłacznie z uwagi na piekno tamtejszego kraju i zdrowotne własciwosci stalingradzkiego klimatu.
      • Gość: dla ciebie komuch Re: Potega Armii Czerwonej byla mocno przesadzona IP: *.walbrzych.vectranet.pl 15.01.11, 17:21
        Da ciebie też liczą się mity, nie fakty. Nie wiem, ale może ty mnie oświecisz. Ile konwojów wysłała Ameryka i ile ich dotarło do Rosji. Jaki był tonaż Amerykańskich konwojów dla Rosi i ile ton sprzętu Niemcy zniszczyli Rosjanom. Moim zdaniem myślisz jak Napoleon i Hitler. Nie wiem czy słyszałeś, choćby o czymś takim jak t-34, czy katiusza. Po prostu, po pisowsku nie doceniasz przeciwnika, wierząc w Polskie mity, na własny temat.
        • poszum woda na moj mlyn 15.01.11, 18:21
          dzieki komuchu za twoj post o T-34 czy katiuszy.

          W moim poscie nie opisywalem jakosci uzbrojenia Armii Czerwonej, na czym ty sie koncentrujesz. Wiem, ze bronie jakie uzywala bywaly zle, i dobre. Chociaz jest oczywiste dla badaczy drugiej wojny swiatowej ze jedne z tych lepszych to byly bez watpienia T-34, katiusze.

          Jednakowuz, jesli sprawdzisz na czym byly wozone katiusze, to sprawa sie troche komplikuje. Jako, ze okazuje sie ze byly one wozone prawie wylacznie nie amerykanskich ciezarowkach, na tych wlasnie o ktorych pisalem w moim poscie. Jesli popatrzysz sobie na anglojezyczna wikipedia pod haslem katyusha, jest tam ponizej taka tabelka, ktora obrazuje na czym jezdzily katiusze. No, i co sie okazuje ? Posrod wielu ciezarowek na ktorych byly wozone, jest tylko jeden sowiecki model, z cala reszta jest amerykanska.
          en.wikipedia.org/wiki/Katyusha_rocket_launcher
          A teraz, komuchu, napisz mi jakim cudem te katiusze mialyby dostarczyc pociski na pozycje niemieckie gdyby nie te amerykanskie ciezarowki. Tylko, prosze, komuchu, bez inwektyw, i merytorycznie, moze z jakims konkretnym linkiem czy czyms takim.

          No, i jak juz pisalem, ruskie zdechlyby z glodu zanim doszlyby do Berlina, gdyby nie te jajca Roosevelta.

          Straty USA w czasie wojny to 300,000 zolnierzy, straty ZSRR 20 000 000 ludzi.

          Produkcja przemyslowa USA jako procent swiatowej produkcji przemyslowej w 1945 to cos okolo 95%. A ty, komuchu, z czym do ludzi z tymi swoimi katiuszami na amerykanskich ciezarowkach ? Ruscy zolnierze chodzili w lapciach, z pepeszami na sznurkach, kradli wszystkim "czasy".

          I, nie, nigdy na PiS nie glosowalem. Na forum GW znajdziesz wiele moich postow, gdzie PiS wysmiewalem.
          • Gość: dla ciebie .... Re: woda na moj mlyn IP: *.walbrzych.vectranet.pl 15.01.11, 23:05
            Jeżeli już każesz mi podpierać się źródłami , to najpierw odpowiedz, odpowiedz lub skieruj do źródła odnośnie pytania z pierwszej części mojego wpisu. Ten twój sznurek i Wikipedia, zbyt traci mi mordowaniem i jedzeniem dzieci, zawsze przypisywane pokonanym przez zwycięzców. Jesteś na sznurku propagandy, mistrzowskiej propagandy. Dla mnie to Niemcy przegrali w Rosji, bo byli brutalniejsi niż oni, często nie swoimi rękami, za bardzo gardzili Rosjanami, co i u ciebie wyczuwam. A to już specjalność pisowskiej duszy. Nie wiem czy czytałeś, lub słyszałeś o tej pomocy, która była zdekompletowana, ponieważ część statków była zatapiana. Ruscy mi zwisają kalafiorem, nie znoszę obłudy i pogardzaniem innych. Niestety to barbarzyńcy, w oczach bogatszych, zawsze zwyciężali w historii. Kim byli angielscy piraci dla Hiszpanów? Wzbogacili się na podbojach i mordach, najpierw u siebie na wyspach i teraz bredzą o swojej wyższości i elitarności. Konwoje to dla mnie, nalewanie łyżeczką wody do wanny, cieknącej wanny. Odnośnie katiusz, to ich konstrukcja była tak prosta, że do ich transportu wystarczyły zaprzęgi konne. Oczywiście na filmie lepiej wygląda ona na ciężarówce, ale filmy dokumentalne pokazują katiusze stojące na ziemi, całymi bateriami. Więc tych parę amerykańskich ciężarówek, można wpisać do Wikipedii. Wierzysz w cuda, nawet takie, że jeden nazywany jest znachorem, inny zaś jest wyświęcany za niby uzdrowienie. Dla mnie cudem była by nieśmiertelność w wieku średnim, nie zaś kilkuletnie dłuższe życie. Takich cudów, lekarz na świecie dokonują codziennie.
            • poszum Nie rozumiem 16.01.11, 00:04
              Najpierw piszesz ze Niemcy przegrali w Rosji bo byli bardziej brutalni, bo bardziej gardzili Rosjanami, itd. Potem piszesz, ze to barbarzyncy zawsze zwyciezali w historii. O co ci chodzi ? To barbarzyncy zawsze wygrywali, czy przegrywali, zdecyduj sie.

              Nie wiem jak ci pomoc. Rozpisujesz sie o katiuszach, jakby to byl osmy cud swiata. Ale skutecznych broni w czasie drugiej wojny bylo cale mnostwo, po wszystkich stronach frontow. Amerykanie takze mieli podobna bron, ktora uzywali w marynarce na Pacyfiku, i uzywali jej do ostrzeliwania atakowanych namocnien nabrzeznych. Jedyna roznica polega na tym ze potrafili dostarczyc te swoje rakiety swoim wlasnym sumptem, bez uciekania sie do masowej pomocy innego kraju, po to zeby potem strugac wielkie supermocarstwo.

              Zaprzegi konne do katiusz, jak piszesz. No, byc moze. Ale raczej chyba w pierwszej wojnie swiatowej, bo w drugiej to Niemcy by te konie ruskim szybko przerobili na kotlety.

              Ale o czym my dyskutujemy ? Jak juz pisalem w 1945 USA mialy 95% procent produkcji przemyslowej. Rosja nigdy nie wyszla powyzej moze 3%, czy cos takiego.

              Poza tym, jak piszesz, nie wierzysz w przytaczane linki. To jak ja mam wierzyc w stworzone w twojej glowie argumenty, skoro ty nie wierzysz w ogolnie przyjete definicje encyklopedyczne ?
          • Gość: historyk Re: woda na moj mlyn IP: *.proxnet.pl 16.01.11, 21:09
            Gratuluję nieznajomości historii. Wystarczy tylko troszkę poczytać jest mnóstwo najprzeróżniejszych opracowań. Jesteś nieobiektywny i zupełnie brak Ci tolerancji. Używanie takiego słownictwa nie przystoi człowiekowi na poziomie.
      • forumgw Re: Potega Armii Czerwonej byla mocno przesadzona 16.01.11, 18:54
        @ poszum - dzieki za ciekawy post!

        w 2000r bylem w czeczenii i pare razy moglem stolowac sie w kantynie oficerskiej. w menu byl chleb, herbata i takie zimne osci z resztkami miesa, czyli ryba. zaznaczam, ze byla to kantyna oficerska.

        oni chyba tak juz zawsze bede mieli, ze armia ma sie wyzywic sama.

        nb. bardzo lubie rosje i rosjan

      • Gość: Antoniszczak Probabiblstyka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.11, 21:54
        ("jakby ciocia miała wąsy to by wujkiem była...") to jest słaba metoda naukowa.
        Było tak, jak było, a nie jak być mogło.
        Gdyby mogło być inaczej, to by było.
    • Gość: histerycy Fałszywy mit o manewrze, który ocalił Kraków IP: *.walbrzych.vectranet.pl 15.01.11, 16:58
      Jeszcze trochę i ci histerycy, będą obalać mit jakoby była jakaś II wojna i do tego światowa.
    • poszum W Sandomierzu istnieje mit o pulkowniku Skopenko, 15.01.11, 17:08
      ktory bedac bohaterskim oficerem Armii Czerwonej swoja niedoscigniona inteligencja ocalil miasto od zniszczenia przez niecnych nazistow. Takze polecalbym aby historycy przyjrzeli sie temu mitowi nieco blizej.

      Jak pamietam nauczali o owym pulkowniku w szkolach PRLowskich. A nawet mozna doszukac sie historii o jego wyczynach na internecie jesli sie dobrze poszuka www.nationmaster.com /encyclopedia/Sandomierz
    • Gość: historyk Re: Fałszywy mit o manewrze, który ocalił Kraków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.11, 17:08
      Oczywiście ruscy powinni pozwolić "bohaterskim" żołnierzom AK strzelać sobie w plecy podczas wyzwalania Polski a wyłapanych bandytów powinni odznaczać za dzielność i patriotyzm a nie rozstrzeliwać. Historia jest taka jaki jest kierunek politcznego wiatru a historycy piszą tak, jak im płacą .
      • jack_flash Re: Fałszywy mit o manewrze, który ocalił Kraków 15.01.11, 17:27
        Glownie w plecy ruskim, strzelali z oddzialow zaporowych NKWD.
        nie dawno ujawniono wiele materialow z archiwum KPSS/WKPB, daje to obraz polityki ZSRR w koncowych latach wojny,wobec Polski, jako sojusznika, a pozniej satelity komunistycznego.dzialalnosci partyzanki AL, ujawniajacych sie AK-owcow
      • Gość: sir Galahad Kiedy Kraków będzie wreszcie normalnym miastem? IP: *.jeleniagora.vectranet.pl 15.01.11, 17:27
        Kiedy zawali się piwnica pod Baranami? Kiedy znana krakowska artystka ze znanej krakowskiej rodziny zakończy karierę artystyczną?

        Ludzie jak można wypisywać całkiem serio, że stacja telewizyjna nie ma ma prawa nadawać jakiegoś tam filmu, bo zdaniem pana to piszącego jest to "historical fiction" i jeszcze twierdzić, że jest się "rycerzem wolności"... Nie chce mi się analizować bazy źródłowej co do tego tekstu powyżej. Mam pewne przypuszczenie, że idzie za nim przede wszystkim głębokie przekonanie autora tekstu i jego emocje historiozoficzne. Nieważne. Niech historycy to badają i opisują w monografiach. Ale do diabła, niech nie wraca cenzura, która polega na tym jakie refleksje i jakie filmy historyczne są "słuszne" a jakie "niesłuszne". W różnych okresach PRLu przecież to WŁAŚNIE TAK WYGLĄDAŁO (ale nie zawsze było obligatoryjne). Komuś sie marzy powrót instytucji filmu "półkownika". Ot "wolność". PRL robił niezłe kino wojenne dość często. Między innymi po to są kanały filmowe i dvd, żeby widz miał wybór... A jeśli "historical fiction" rozumiane jako mieszanina fikcji i faktów plus z natury rzeczy subiektywna narracja to co zakazać takich filmów jak "Waleczne Serce" czy "Ja, Klaudiusz"? A może "Królestwo Niebieskie" wycofać z półek? To chore. Nie mylcie polityki historycznej z historią jako nauką. No i nie mieszajcie kultury popularnej w kombatanckie spory.
      • Gość: hr Uszaszowski Re: Fałszywy mit o manewrze, który ocalił Kraków IP: *.VIC.netspace.net.au 15.01.11, 17:27
        Jakby nie rozbrajali AK- owcow, nikt by do Rosjan nie strzelal.Taka jest prawda.
    • Gość: Igis Fałszywy mit o manewrze, który ocalił Kraków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.11, 17:22
      Bardzo ciekawy artykuł. Nie wiedziałam o tym. Wyrazy szacunku dla Autora.
    • Gość: Przemo Fałszywy mit o manewrze, który ocalił Kraków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.11, 17:54
      Widzicie, Krakusy , jak to warszawiaki wam propagandę sieja ? ;)

      a tak poważnie- nic nowego się nie dowiaduje z tego artykułu. Kto wie to wie, większość przeczyta i zapomni.
    • Gość: Maciej Wysocki Tak jest, mit!!! Kraków, Auschwitz też - wyzwalał IP: *.dynamic.chello.pl 15.01.11, 17:55
      dziadek Baracka Obamy i US Army!!!
      Ot, tak dla zmylenia hitlerowców, jankesi przebrali sie w ruskie mundury...
      Szkoda, że potem jakoś tak nie "wyzwolili" Polski do końca i nie zrobili z niej 51-ego stanu najpotężniejszego, najpiękniejszego do zesrania się kraju swiata!
      • Gość: Artur Niziński Re: Tak jest, mit!!! Kraków, Auschwitz też - wyzw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.11, 19:20
        Gość portalu: Maciej Wysocki napisał(a):
        Ot, tak dla zmylenia hitlerowców, jankesi przebrali sie w ruskie mundury...
        > Szkoda, że potem jakoś tak nie "wyzwolili" Polski do końca i nie zrobili z niej
        > 51-ego stanu najpotężniejszego, najpiękniejszego do zesrania się kraju swiata!

        Bez "wyzwalania" Polska sama na własne życzenie stała się 51 stanem tego najpiękniejszego do zesrania się kraju swiata!.
        • Gość: agentura Re: Tak jest, mit!!! Kraków, Auschwitz też - wyzw IP: 77.236.26.* 16.01.11, 07:20
          Gdyby wyzwalali nas amerykańscy półanalfabeci to Kraków wyglądałby po wyzwoleniu tak jak dziś wygląda Faludża.
    • littoral Sprawa nie w micie, a w samej sprawie 15.01.11, 18:01
      Problem polega nie na tym, że prawdę należy wprowadzać do ludzkich głów i odczuć nie czołgiem propagandy historycznej, a drogą spokojnego wykładu. Każda prawda, choć sprzeczna z drugą, bo tylko jedna jest prawdą, ma swoich historyków i trzeba mądrze umieć przekonać opinię, że ci jedni mają rację, a ci drudzy mniej lub wcale. Artykuł, który przeczytałem, jest artykułem w swej konstrukcji "nerwowym", np. niepotrzebnie wspierającym się Katyniem. Zresztą dziś Katyń, Smoleńsk - to już, o dramacie, źle działa na wyobraźnię wielu odbiorców zmęczonych propagandą katastrofy prezydenckiego tupolewa. Wystarczy skupić się na Krakowie, na możliwych do jasnego udokumentowania faktach i podawać je jak najspokojniej. Chcemy, by nowa prawda zamieniła starą o Krakowie ? Poprośmy o esej historyczny Normana Daviesa. To jest na polu historycznym jeden z naszych bohaterów narodowych. On powie, i jemu odbiorcy uwierzą mocniej niż różnym sympozjom z udziałem "nerwowych" naukowców, którzy ubolewają, że mówią, a opinia ich nie słucha. Niech mówią spokojniej. Niech nie mówią o oszustwie. Niech mówią o prawdzie. Niech uczą odbiorców prawdy, a nie wbijają, jak to oni mają rację, a tamci oszukują. Tamtych zostawcie. Sami zanikną. Może mój wpis jest specyficzny, ale odnosi się do sposobu przekazu, a nie prawdy jako takiej.
    • Gość: y4 to nie Koniew tylko marszalek J K IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 15.01.11, 18:12
      zdobyl Kraków manewrem okrazajacym i pozostawil cenne trofea.
    • Gość: Elche ŁAŁŁŁ, zupełnie jakby nieWybiórcza, która walkę z IP: 46.113.217.* 15.01.11, 18:16
      mitami z czasów PRL uznaje za niemodną i niesmaczną.
    • Gość: Normalny Fałszywy mit o manewrze, który ocalił Kraków IP: *.icpnet.pl 15.01.11, 18:17
      Fałszywa jest w ogóle teza o agresji i okupacji hitlerowskiej. Wojna rozpoczęła się 17 września 1939 zdradzieckim atakiem Sowietów, którzy przyłączyli do ZSRR tereny aż do Odry, na których rozpętali bezprecedensowy terror, mordując reakcję, Żydów i arystokrację w obozach, zwanych propagandowo "niemieckimi". Dopiero stanowcza reakcja III Rzeszy doprowadziła do uwolnienia Polski od czerwonego terroru. Wojna zakończyła się kapitulacją Sowietów w 1945 i pokojowymi konferencjami Roosevelta, Churchilla i Hitlera. Nieprawdaż?
    • rabbinhood timing jest najważniejszy 15.01.11, 18:23
      nie bez powodu wybrano ten właśnie moment do zaprezentowania tych rewelacji. Z powodu takiego koniunkturalizmu trudno pracę historyków i postawę gazety uznać za obiektywną i pozbawioną wątków politycznych. Czyżby każda propaganda potrzebowała własnej wersji historii?
      • Gość: Europejczyk Re: timing jest najważniejszy IP: *.dynamic.chello.pl 16.01.11, 20:09
        Odezwał się kolejny rosyjski agent.
    • Gość: emeryt 189 Fałszywy mit o manewrze, który ocalił Kraków IP: *.toya.net.pl 15.01.11, 18:25
      To co teraz ustalono wim od 20 lat,to wyłącznie zasługa AK która tak wymanewrowała Ruskich,że ci przeszli obok i nawet nie wiedzieli,że omojają miasto.
    • Gość: 3r ten dźwig co unosi pomnik Koniewa to się jeszcze IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 15.01.11, 18:25
      przyda dla jednego jegomościa.
    • kochamrydzyka Fałszywy mit. To relikwie sw. Stanislawa uratowal 15.01.11, 18:35
      Wroga propaganda po obu stronach. To relikwie sw. Stanislawa (biskupa oskarzanego jako zdrajce) uratowaly Krakow.
      Torunski dyrektor tadeusz i niejaki dziwisz moga to potwierdzic.
      • Gość: zdziwiony Re: Fałszywy mit. To relikwie sw. Stanislawa ura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.11, 20:01
        To z Lechem na Wawelu nawet atomówka nam nie straszna?
    • kochamrydzyka Fałszywy mit o AK 15.01.11, 18:59
      Z opowiesci kolegi z ktorym mieszkalem w hotelu robotniczym a ktory odsiedzial wyrok 3-ch lat za skok z bronia w reku na (zdzierce proboszcza) z banda AK. Banda otrzymywala forse z Londynu na walke z nowa wladza. bron mieli zdobywac sami. Jednak walka ze sluzbami bezpieczenstwa i wojskiem nie byla im na reke. Latwiej bylo rabowac towary i zywnosc a magazyny czy stogi ze zbozem podpalac.
      Bonda z ktora wpadl na Lubelszczyznie w 1956-m roku byla jedna z wiekszych i ostatnich zlikwidowana w PRLu.
      • Gość: gugcia0 z tego co opowiadal mi dziadek, w czasie wojny IP: *.dynamic.chello.pl 15.01.11, 19:26
        jeden z glownych dowodcow oporu z ramienia Londynu,czlowiek swietnie w tych sprawach poinformowany,mial wywiadowcow w szeregach niemieckich,polskich pracownikow pracujacych na polecenie Niemcow,oficerow obserwacyjnych podziemia mowiacych plynnie po niemiecku,itd,fakty co do konca wojny w Krakowie sa zblizone do tego co pisza w tym artykule.Niemcy od lata 1944 masowo odsylali urzednikow,wojska byly leczone w szpitalach Krakowa i odsylane na Slask lub w inne miejsca bliskie d.granicy III Rzeszy,zaminowano sporo bydynkow w miescie ale nie zabytkow,tylko te wazne dla wojska aby utrudnic dzialanie Rosjan.Ruch oporu znal sporo z tych zaminowan,wlasnie siatka dziadka informowala o tym,czesc zaminowan unieszkodliwiono w ostatnich godzinach pobytu Niemcow.Armia Czerwona miala informacje od swojej agentury o szybkim wychodzeniu Niemcow z miasta i nie miala ochoty tracic sil i srodkow na malo istotne miasto,ktore i tak bylo juz prawie puste.17 i 18 stycznia byly sporadyczne walki na bron maszynowa i to tylko tam,gdzie Niemcy nie zdazyli uciec i oslaniali wycofanie sie resztek wojska.Slynne opowiesci o specjalnym traktowaniu zabytkow to raczej mit dobrze sie komponujacy z faktycznym,cudownym wrecz losem Krakowa w calej II wojnie,gdzie miasto praktycznie nic nie ucierpialo w wojnie,w ktorej spalono i zburzono pol Europy albo i wiecej jak pol.Jezeli juz o mitach mowa to moze raczej ten czakram nam pomaga od stuleci,prosze zauwazyc jak omijaly nas inne zawieruchy w historii,jak milo zylismy pod CK zaborem,jak powodzie dobijaja czasem korony mostow na 50 cm i nie zalewaja miasta,lagodny jest tu klimat,omijaja nas wszelkie katastrofy dziejowe i pogodowe.Sklaniam sie ku mysleniu,ze tekst ma sporo racji,a szczescie nas swoja droga nigdy nie zawodzi.Moze i ten Koniew i ten 18.1.45 to pewnego rodzaju czakramowe cuda albo czysty fart,ktorego nam nie brakuje od 1000 lat.
      • Gość: niekochamrydzyka Re: Fałszywy mit o AK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.11, 19:41
        kochamrydzyka napisał:
        > Z opowiesci kolegi z ktorym mieszkalem w hotelu robotniczym a ktory odsiedzial
        > wyrok 3-ch lat za skok z bronia w reku na (zdzierce proboszcza) z banda AK. Ban
        > da otrzymywala forse z Londynu na walke z nowa wladza. bron mieli zdobywac sami
        > . Jednak walka ze sluzbami bezpieczenstwa i wojskiem nie byla im na reke. Latwi
        > ej bylo rabowac towary i zywnosc a magazyny czy stogi ze zbozem podpalac.
        > Bonda z ktora wpadl na Lubelszczyznie w 1956-m roku byla jedna z wiekszych i os
        > tatnich zlikwidowana w PRLu.

        Dlatego teraz w "wolnej Polsce" tacy uznani są za bohaterów i stawia się im pomniki za heroiczną walkę z "okupantem" po 1945 r. To "najlepsi synowie Narodu", wzorzec dla młodego pokolenia nie znającego historii i dlatego historię ustanawia się dla nich nową.
        Tak lekko odbiegając od tematu, zawsze interesowało mnie, dlaczego ci "waleczni" tak lubili krzyżyki, ryngrafy na szyji, medaliki i lubili strzelać przy kapliczkach?. Czyżby potrzebowali pomocy Bożej?. Teraz posłowie prawicowi też jakoś bez bełkotania "tak mi dopomóż Bóg" nie są w stanie samodzielnie i opierając się na zaufaniu do siebie złożyć ślubowania poselskiego. Upłynęło ponad 65 lat a prawica bez Boga nawet wys... się nie potrafi. To jakaś skaza genetyczna, czy co?.
        • Gość: kaszalotka za to chłopaki (i dziewczyny) z UB to cymesik IP: *.dynamic.chello.pl 15.01.11, 22:31
          ale z kim ja rozmawiam
          zapewne kolega tak jak dzielna ania k.
          również z rodziny patologicznej?
          • Gość: sandwich1 Re: za to chłopaki (i dziewczyny) z UB to cymesik IP: *.dynamic.chello.pl 16.01.11, 13:09
            No pewnie!

            Np. taki Kuraś "Ogień" w UB pracował :-)))
            • Gość: Oszołom Re: za to chłopaki (i dziewczyny) z UB to cymesik IP: *.aster.pl 16.01.11, 19:15
              > Np. taki Kuraś "Ogień" w UB pracował :-)))

              A jeden z Jego kolegów z resortu (jakiś Wałach czy Wnęter) to mu nawet oryginalny pamietnik po śmierci napisał...

              BTW, "Warszyc" też miał swoje wtyczki w UB.
      • Gość: Oszołom Re: Fałszywy mit o AK IP: *.aster.pl 16.01.11, 19:11
        > mieszkalem w hotelu robotniczym

        Klasa robotnicza nie jest już przewodnią siłą narodu. Daremne żale, próżny trud :)

        > z banda AK.

        Bandy to były tzw. GL-AL. Mieszkałem w akademiku i wiem to z opowieści kolegi.

        > otrzymywala forse z Londynu

        Możesz podać numer przelewu i nazwę banku?

        Mieliście taką szansę na zdobycie wykształcenia, nawet punkty za pochodzenie były na studiach. Zmarnowałeś tę szansę.

        > stogi ze zbozem podpalac.

        Podpalali tylko te stogi, co były niesłuszne klasowo. Naucz się myśleć dialektycznie - trzeba było pomieszkać w akademiku a nie hotelu ...robotniczym :). BTW, dialektyka podpowiada mi, że ten "hotel" to były koszary ZOMO.
        • Gość: podatnik Re: Fałszywy mit o AK IP: *.uznam.net.pl 17.01.11, 05:24
          Gość portalu: Oszołom napisał(a):

          > > mieszkalem w hotelu robotniczym
          >
          > Klasa robotnicza nie jest już przewodnią siłą narodu. Daremne żale, próżny trud (...)

          Zgadza się, ale nie wiem z czego tak się cieszysz. Powrót faudalizmu znaczy dla Polski tylko pogłębiające się zacofanie, wyautowanie naszego kraju na następne dziesięciolecia. Upadła polska nauka, niszczeje infrastruktura, błyszczą tylko kościoły. Jak w I RP. To zdecydowanie powód do płaczu, nie radości.
      • Gość: inż. Mamoń Re: Fałszywy mit o AK IP: *.nplay.net.pl 17.01.11, 08:21
        Niezgłębione są zakamarki ludzkiego umysłu. Właściwie tak prymitywna prowokacja nie zasługuje na jakąkolwiek ripostę. Jednak ponieważ po necie serfuje mnóstwo młodych i niedouczonych, to należy im wyjaśnić, że pojawiają się czasami w necie takie dziwne jak ty formy życia, które psują powietrze wydzielając ze swych trzewi wyłącznie beki i pierdy, Jakżeby zresztą inaczej jeśli w głowie zamiast mózgu mają fekalia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka