Gość: Miś Polarny
IP: *.um.krakow.pl
30.04.04, 07:41
Pamiętam jak swego czasu panowie Rokosz - Kuczyński i Lassota toczyli boje,
nienawidzili się wręcz. Kiedy w kadencji samorządu 1994-98 Lassota był
prezydentem Rokosz był nieprzejednanym, najzacieklejszym z jego licznych
jego wrogów. A teraz proszę , ramię przy ramieniu w jednej partii czy
komitecie. W naszej polityce absolutnie wszystko jest możliwe... .