big_gadu 15.04.11, 07:13 Jest słynna nazwa Szlichtyngowa na drodze z Poznania na Zielona Góre, a reszty nie ma opisów ! Tak samo z Augustowa - tablica Dolna Grupa ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
stasieczek5 Dlaczego Chyżne, a nie Zakopane? Zagadki drogow... 15.04.11, 07:27 Kilka propozycji : Zamiast określenia "OBWODNICA" pisać "AUTOSTRADA" - obwodnica nic nie mówi obcokrajowcom a i znajacym język polski nie określa CZEGO albo JAKIEJ "obwodnicy" dotyczy. Z takich ciekawostek (podobnie jak Chyżne zamiast Zakopanego) to na Jasnogórskiej kierunek "Bytom" zamiast Olkusz, Katowice, Wrocław itp. Przy Chyżnem proponuję dopisać BRATYSŁAWA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Silesia surely Re: Dlaczego Chyżne, a nie Zakopane? Zagadki drog IP: 77.236.26.* 16.04.11, 23:25 Przy wyjeździe na południe z Krakowa pisać "kierunek na: kraina SLOVAKIA", a przy wyjeździe z Krakowa na zachód pisać "kierunek na: kraina Ślunsk" ... Odpowiedz Link Zgłoś
bleku666 Dlaczego Chyżne, a nie Zakopane? Zagadki drogow... 15.04.11, 07:33 oho, "eksperci" pożal sie boże, nie potraficie znaków drogowych czytać, biedaki? nie dziwi mnie to patrząc na wasz mizerny poziom intelektualny prezentowany w artykułopodobnych wypocinach, które tu sa publikowane. Jak zwykle ciotki z GW znalzły sobie wydumany problem i teraz będa z nim walczyć :D mam dla was wyjasnenie - te znaki specjalnie sa mylące, żeby zmylić kiboli - utrudnic im znalezeinie stadionu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor Re: Dlaczego Chyżne, a nie Zakopane? Zagadki drog IP: *.energo.krakow.pl 15.04.11, 10:56 a ciebie coś pewnie boli, prawda? nie podoba się poziom portalu, ale na nim siedzisz i wylewasz żale? dziennikarzu z powołania - ależ masz wybór, nie męcz innych, odpocznij, poczytaj coś innego, wiosna idzie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
bleku666 Re: Dlaczego Chyżne, a nie Zakopane? Zagadki drog 15.04.11, 11:45 Wielce Szanowny Panie Autorze, Rzeczywiście, boli mnie żenująco kiepski poziom pisaniny uprawianej od dłuższego czasu w krakowskiej gazecie i nie przejdę nad tym do porządku dziennego, poniewaz Pan i Panu podobni pismacy szargacie dobre imię (a włąsciwe to juz wam sie udało zszargać) gazety, która kiedyś dostarczała obiektywnych i istotnych informacji a teraz koncentruje sie na promocji taxi wawel, życiu gwiazd i problemach, których nie ma. Czytałem wyborczą, jeszcze w czasach, kiedy Pan i Pańscy koledzy sikali w pieluchy i nie zamierzam przestać li tylko dlatego, ze częśc autorów jest poniżej poziomu. Szczęśliwie mądrzejsi od Pana wywalczyli w tym kraju wolnośc słowa i każdy ma prawo do krytyki. Nawet jeżeli jest ona niezgodna z linią przyjęta gazetę. Przykre jest to, że Pan tego nie rozumie. I proszę mnie nie obrażać porównaniami do dziennikarzy, poniewaz nie mam w zwyczaju wypowiadac sie tak jak dziennikarze na temety, o których nie mam pojęcia. Na koniec, proponuje żeby sę Pan ode mnie odpie...ł i zachował sowje propozycje co do spędzania prezez mnie wolnego czasu dla mnie. Nie potrzebuje porad od osoby, która nie potrafi nawet poruszać sie po drogach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GB Dlaczego Chyżne, a nie Zakopane? Zagadki drogow... IP: 2.99.212.* 15.04.11, 07:47 Zawsze gdy jestem w Polsce wkorza mnie wlasnie ten problem. Chyzne a nie Zakopane, albo Bratislava. Zgorzelec a nie Dresden lub Berlin. Albo znowu jakas Korczowa a nie Lviv. Drogi sie nie koncza na polskiej granicy. Domyslam sie ze wiekszosc samochodow nie jedzie docelowo do Zgorzelca i Korczowej tylko gdzies dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
dokto A jak jest w GB? 15.04.11, 08:02 Z Londynu wyjeżdża się na Paris czy Dover? Wśród kilku europejskich systemów znakowania najbardziej leży mi austriacki jako najbardziej user-friendly;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GB Re: A jak jest w GB? IP: 2.99.212.* 15.04.11, 08:15 UK nie jest panstwem tranzytowym i jest wyspa, dlatego tez bardziej pasuje nazwa portu. Tak samo jak bardziej pasuje na drogowskazie np. Swinoujscie niz Stockholm. W Dover musisz sie zatrzymac aby wyjechac z UK, w Chyznem i Zgorzelcu nie - o istnieniu Dover musisz wiedziec jadac dalej, a o Chyznem nie. Natomias kiedy juz jestes we Francji to znajdziesz drogowskazy do Frankfurtu, Berlina, Pragi. W centralnych Niemczech masz juz drogowskazy z Budapesztem, Wroclawiem i Warszawa. Jadac z Krakowa na zachod o kierunku na Berlin dowiadujesz sie dopiero jakies 100km przed granica - caly czas pisze Zgorzelec lub jakas inna dziura. To mialo sens 20 lat temu kiedy sie stalo na granicy kilka godzin - teraz tych granic nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakus Re: A jak jest w GB? IP: *.dynamic.chello.pl 15.04.11, 09:41 zgadza się, oznakowanie "do granicy" jest dziwaczne - jakis Jurgów zamiast Poprad. Zamiast Warszawa proponuję dawać Janki albo Grójec. Zresztą nieźle już się udaje z tymi Mysłowicami zamiast Katowic. Dzielnice też da się świetnie oznakować, to nie jest kwestia kosztów jak zawsze się wytłumaczy ZIKiT tylko odrobiny chęci i kompetencji - tych tam zawsze najbardziej brakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
rock73 Re: A jak jest w GB? 15.04.11, 10:21 Gość portalu: krakus napisał(a): > Zresztą nieźle już się udaje z tymi Mysłowicami zamiast Katowic. To akurat jest dobrze. Gdyby w tym miejscu napisać Katowice, byłoby mnóstwo komentarzy, że drogowskaz kieruje do Katowic najgorszą z możliwych dróg - mam na myśli DW780. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aron Re: A jak jest w GB? IP: *.play-internet.pl 15.04.11, 13:52 przy nazwie Chyzne wystarczy namalowac SK w kółku i sprawa załatwiona Odpowiedz Link Zgłoś
dokto Re: A jak jest w GB? 15.04.11, 12:22 Gość portalu: GB napisał(a): > UK nie jest panstwem tranzytowym i jest wyspa, Człowiek uczy się całe życie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Drogowskaz Re: Dlaczego Chyżne, a nie Zakopane? Zagadki drog IP: 77.236.26.* 18.04.11, 00:26 Ciekawe według jakich kryteriów powinno się w polskich miastach ustalać tablice kierunków "dalekobieżnych"? Dlaczego przy drodze na wschód od Krakowa należy pisać" kierunek "Lviv", a nie na przykład "kierunek: Kijev" lub "kierunek: Georgia" czy "kierunek: Mongolia" (Tatarstan)? Chyba z miejscowych znaków statystycznie najwięcej korzystają miejscowi kierowcy, a dopiero potem zagraniczni. Jak komuś brakuje "kierunków dalekobieżnych" z Krakowa, to niech się uda pod Wawel na skrzyżowanie ulic Podzamcze i Bernardyńskiej i ujrzy wspaniały DROGOWSKAZ z nazwami takich miast partnerskich Krakowa jak: Norymberga, Orlean, Florencja, Edynburg, Rochester (USA), Kurytyba i inne (wraz z podanymi w kilometrach odległościami od Krakowa). Wszystko jest, tylko trzeba patrzeć! Odpowiedz Link Zgłoś
zgr-edo to Chyżne zawsze mnie irytowało 15.04.11, 07:47 co do kierunkowego oznaczenia położenia dzielnic, jest ich za dużo aby to ogarnąć. Kraków powinien być podzielony na cztery rejony, Krowodrza, Śródmieście , Nowa Huta i Podgórze . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GB Re: to Chyżne zawsze mnie irytowało IP: 2.99.212.* 15.04.11, 07:58 Masz racje. Mysle ze oprocz oznakowan kilku wybranych dzielnic powinny byc tez osobne brazowe tablice z atrakcjami turystycznymi: Wawel, Kazimierz, Rynek Glowny, itd. Ktos z poza Krakowa nie koniecznie musi wiedziec w jakiej dzielnicy znajduje sie np. Wawel. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: to Chyżne zawsze mnie irytowało IP: *.wil.pk.edu.pl 15.04.11, 10:10 Z Chyżnem to prosta sprawa. Droga nr 7 kończy się włąsnie w Chyżnem - tam też jest przejście graniczne. A Zakopane to taka sama miejscowość jak np Rabka.... A Pan ekspert, ktory się wypowiadał na ten temat w artykule to niesamowity ignorat. Daltego dobrze długo nie będzie skoro "fachowiec" nie wie... I niech się nie dziwi, że mu mur krzywo postawili.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GB Re: to Chyżne zawsze mnie irytowało IP: 2.99.212.* 15.04.11, 11:14 Ale oprocz urzednikow kogo to obchodzi ze droga krajowa 7 sie akurat tam konczy? Przeciez nie musisz wysiadac z auta i sie przesiadac na osla! Tylko jedziesz dalej. I szanse sa ze wiekszosc ludzi tylko przejezdza przez Chyzne, a nie zatrzymuje sie tam. To tak samo jakby nie uwzglednic Krakowa na tablicach na A4 bo sie w nim ta droga nie konczy. Czy urzednicy w Polsce juz naprawde przestali myslec? Czy nie jezdza nigdzie sami autami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Reksio Dlaczego Chyżne, a nie Zakopane? Zagadki drogow... IP: *.89.98.101.static.crowley.pl 15.04.11, 08:13 Kto by się w ogóle kierował drogowskazami? Jakie drogi takie drogowskazy. Jednak nie widzę sensu zmian - lepiej by się ktoś postarał żeby te drogowskazy stały w odpowiednich miejscach nazwy miejscowości to sprawa drugorzędna - przecież podawane są numery dróg !!! I jedzie się po numerze dróg. Druga sprawa Kraków jest malutki więc nie ma sensu rozbijać go na dzielnice. Po co mi drogowskazy na Kazimierz hahahahahahahaha. Jak ktoś nie umie korzystać z GPS to tym bardziej z drogowskazów. Wtedy lepiej niech zapyta kogoś... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doswiadczony kiero To polska specjalność (...) IP: *.nsystem.pl 15.04.11, 08:35 Takich absurdów jest setki, jak nie tysiące. Moje przykłady: 1. W Myślenicach na wiadukcie jest oznakowanie 957 Łapczyca, zamiast Łapczyca Bochnia Gdy skręcimy już w lewo pod wiaduktem to następny znak jest już na Bochnię. Kierowca dostaje szału, bo skręcał na Łapczycę, a nagle jedzie na Bochnię i jeśli jedzie 1 pierwszy raz to nie wie czy dobrze pojechał ... 2. Rozjazd Zakopianki w Głogoczowie. Znak prosto DK 7 Chyżne, w prawo DK 52 Bielsko-Biała. Niby w porządku, ale czy tak trudno zrozumieć, że 90% ruchu tranzytowego nie idzie na Chyżne, tylko na Zakopane ??? Nie mogłoby by np. tak: DK 7 Chyżne Zakopane, DK 52 Wadowice Bielsko-Biała 3. Koniec autostrady w Szarowie, kierowca jechał drogą A4 w kierunku Rzeszów Korczowa Dojeżdża do końca autostrady i nagle ma znaki : w lewo 75 Kraków Północ w prawo 75 Brzesko Rzeszów. Powinno być tak: w lewo DK 75 Niepołomice Kraków Nowa Huta, w prawo DK 75 Brzesko Nowy Sącz A4 Rzeszów Korczowa(!) nie już będzie ta Korczowa, zamiast Lwowa. 4. Również idiotyczne jest oznakowanie nowej drogi S-7 na Rybitwach. Dojeżdżając na autostradę mamy znaki prosto Rzeszów, w prawo Katowice. Niby okej, ale dla kogoś kto nie zna drogi lepsze by było np. prosto Tarnów Rzeszów, w prawo Kraków Pn Katowice Balice Zakopane 5. A coś z Krakowa? Proszę bardzo na ul. Zawiłej przed skrzyzowaniem z Zakopianką jest zielony znak ktory kieruje w lewo na Rzeszow !!! Czyli kaze pchac sie do centrum miasta w kierunku Matecznego, zamiast w prawo w kierunku autostrady ! Wiem, ze nie ma bezposredniego wjazdu z ul. Zakopianskiej na Rzeszow (!!!), ale chyba lepiej aby kierowca sobie nawrocil za autostrada na swiatlach i wjechal na autostrade, niz pchal sie do centrum ... 6. Wspomniane rondo ofiar katynia znaki 94 Bytom, niby okej, ale nie lepiej 94 Olkusz Bytom ? Prawda jest taka, ze drogi w Polsce sa fatalnie oznakowane, nie tylko w Krakowie. Absurd jest najczesciej taki, ze najpierw znaki kieruja na miejscowosc X, a za chwile na miejscowosc Y. Niby numer drogi ten sam, ale dla kogos kto malo jezdzi jest to mylace i nigdy nie zrozumiem dlaczego ktos tak stawia te znaki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: q Re: To polska specjalność (...) IP: *.play-internet.pl 15.04.11, 08:57 Przy Zawiłej Rzeszów wskazuje w stronę centrum bo węzeł opatkowicki nie ma skrętu z centrum na wschód. Z tego co pamiętam, bo nigdy w tym kierunku nie jeżdżę. Odpowiedz Link Zgłoś
xezaq Re: To polska specjalność (...) 15.04.11, 09:16 Gość portalu: q napisał(a): > Przy Zawiłej Rzeszów wskazuje w stronę centrum bo węzeł opatkowicki nie ma skrę > tu z centrum na wschód. Z tego co pamiętam, bo nigdy w tym kierunku nie jeżdżę. Ja czasem jeżdżę - najlepiej pojechać PROSTO, do ul. Turowicza, potem w prawo do węzła autostradowego i tam już jest wjazd na A4 wschód. To najszybsze, najkrótsze i najlepsze rozwiązanie - nie pchać się do ronda M. bo to kawał drogi i w kierunku centrum, oraz nie trzeba zawracać, jak proponował kolega wyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
kr_kr Re: To polska specjalność (...) 15.04.11, 09:56 > Ja czasem jeżdżę - najlepiej pojechać PROSTO, do ul. Turowicza, potem w prawo d > o węzła autostradowego i tam już jest wjazd na A4 wschód. To najszybsze, najkró > tsze i najlepsze rozwiązanie - nie pchać się do ronda M. bo to kawał drogi i w > kierunku centrum, oraz nie trzeba zawracać, jak proponował kolega wyżej. Znaki kierunkowe nie są jedynie dla osobówek, ale są dla wszystkich. Za mało ciężarówek i autobusów już teraz utyka przed wiaduktem pomiędzy Jugowicką a Podmokłą, więc chcesz ich tam więcej skierować? Odpowiedz Link Zgłoś
timbwolf3 Re: To polska specjalność (...) 15.04.11, 09:37 Dorzuce jeszcze jedna obserwacje - jadac Opolska od Ronda Ofiar Katynia w kierunku 'Sandomierz Warszawa' i chcac dojechac do Olkusza nalezy sie kierowac na Wolbrom, pierwszy znak Olkusz pojawia sie dopiero za Zielonkami Odpowiedz Link Zgłoś
rock73 Re: To polska specjalność (...) 15.04.11, 10:26 Do Olkusza przez Wolbrom? Przecież jest prosta droga bezpośrednia. Jadąc w kierunku "Sandomierz, Warszawa" trzeba zawrócić. Odpowiedz Link Zgłoś
kr_kr Re: To polska specjalność (...) 15.04.11, 09:53 Gość portalu: doswiadczony kiero napisał(a): > 2. Rozjazd Zakopianki w Głogoczowie. Znak prosto DK 7 Chyżne, w prawo DK 52 Bie > lsko-Biała. Niby w porządku, ale czy tak trudno zrozumieć, że 90% ruchu tranzyt > owego nie idzie na Chyżne, tylko na Zakopane ??? Nie mogłoby by np. tak: > DK 7 Chyżne Zakopane, DK 52 Wadowice Bielsko-Biała Mogłoby być. Ale skoro tak, to lepiej żeby było DK7 Chyżne Rabka Zakopane Nowy Targ Krościenko Szczawnica / DK 52 Wadowice Kalwaria Zebrzydowska Kęty Andrychów Bielsko Biała (...) > Powinno być tak: > w lewo DK 75 Niepołomice Kraków Nowa Huta, w prawo DK 75 Brzesko Nowy Sącz A4 R > zeszów Korczowa(!) nie już będzie ta Korczowa, zamiast Lwowa. Cóż za litania nazw ... > lepsze by było np. prosto Tarnów Rzeszów, w prawo Kraków Pn Katowice Balice Zakopane Prosto powinno być Tarnów Rzeszów Krynica Lesko Ustrzyki Górne. Bo niby dlaczego nie? > 5. A coś z Krakowa? Proszę bardzo na ul. Zawiłej przed skrzyzowaniem z Zakopian > ką jest zielony znak ktory kieruje w lewo na Rzeszow !!! Czyli kaze pchac sie d > o centrum miasta w kierunku Matecznego, zamiast w prawo w kierunku autostrady ! > Wiem, ze nie ma bezposredniego wjazdu z ul. Zakopianskiej na Rzeszow (!!!), al > e chyba lepiej aby kierowca sobie nawrocil za autostrada na swiatlach i wjechal > na autostrade, niz pchal sie do centrum ... Namawiasz do zawracania w miejscu, gdzie tego robić nie wolno? A ... rozumiem. Przepis dotyczący sygnalizatora S-3 nie jest Ci znany. > Prawda jest taka, ze drogi w Polsce sa fatalnie oznakowane, nie tylko w Krakowie. Prawda jest taka, że w ostatnich latach oznakowanie dróg w Polsce zdecydowanie się poprawiło. > Absurd jest najczesciej taki, ze najpierw znaki kieruja na miejscowosc X, a > za chwile na miejscowosc Y. Absurdami jest najczęściej oczekiwanie, aby na znakach obok których przejeżdża się z dość dużą prędkością wymieniać długą litanię nazw miejscowości dobranych na zasadzie "bo ja uważam, że tak powinno być". > Niby numer drogi ten sam, ale dla kogos kto malo jezdzi jest to mylace Bo w Polsce mało kto patrzy na znaki a jeszcze mniej potrafi prawidłowo odczytać mapę. > i nigdy nie zrozumiem dlaczego ktos tak stawia te znaki. Polecam Rozp.Min.infr. z 3 lipca 2003r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach - załącznik 1, rozdział 6. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: To polska specjalność (...) IP: *.wil.pk.edu.pl 15.04.11, 10:17 odpowiem na ad 2: bo kierowca jadać z jakąś prędkością musi zdązyć przeczytać. Znaki to nie książka teleadresowa. Sytem może nie jest najlepszy ale Chyżne leży na ttrasie drogi nr 7 a Zakopane nie. Poza tym czym jest Zakopane??? Dlaczego nie np Rabka, Nowy Targ??? a może Białka Tatrzańska ;)??? ad 5. Po drogach poruszają się również TIR-y.... już widzę zadowlonego kierowce takiego pojazdu zawracającego gdzieś na Zakopiance..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doświadczony kiero Re: To polska specjalność (...) IP: *.nsystem.pl 17.04.11, 10:00 kr_kr widać nie zrozumiałeś mojego postu. Napiszę więc dla Ciebie w 2-ch zdaniach, żebyś miał prościej. Oczywiście, że oznakowanie jest do "wiochy", gdzie kończy się droga, czyli jak droga kończy się w "Biertowicach" to będzie znak na Biertowice. Zgoda, ale czemu nie można poniżej "wiochy", gdzie kończy się droga dać nazwę miejscowości, gdzie jedzie lub przejeżdża 80% ruchu ? .... Zresztą coraz więcej takich tablic już jest, ale wciąż za mało. Odpowiedz Link Zgłoś
kr_kr Re: To polska specjalność (...) 18.04.11, 12:07 Gość portalu: doświadczony kiero napisał(a): > kr_kr widać nie zrozumiałeś mojego postu. Napiszę więc dla Ciebie w 2-ch > zdaniach, żebyś miał prościej. Ależ zrozumiałem. Nie umiesz posługiwać się mapą, nie wiesz do czego służą numery dróg - więc musisz mieć na znaku dłuuuugą litanię nazw miejscowości do których potencjalnie ewentualnie mógłbyś dojechać. > Oczywiście, że oznakowanie jest do "wiochy", gdzie kończy się droga, czyli jak > droga kończy się w "Biertowicach" to będzie znak na Biertowice. Zgoda, ale czem > u nie można poniżej "wiochy", gdzie kończy się droga dać nazwę miejscowości, gd > zie jedzie lub przejeżdża 80% ruchu ? .... Bo zasady oznakowania nie opierają się na czyimś widzimisię, ale na przepisach które Ci podałem w poprzednim poście. Ale jak widzę lekcji nie odrobiłeś i z nimi się nie zapoznałeś ... choć patrząc na to, że nawet nie umiałeś odpowiedzieć na mój post pod moim postem to mam poważne wątpliwości, czy nie mając podanego rozporządzenia na tacy umiałbyś je w internecie znaleźć. > Zresztą coraz więcej takich tablic już jest, ale wciąż za mało. Patrząc na Twoje oczekiwania wpisywania na tablicach kierunkowych czterech miejscowości to mam poważne wątpliwości, czy Ty aby rozróżniasz tablice kierunkowe (na których mogą być max dwie nazwy) z kilometrażowymi (gdzie rzeczywiście jest wymieniana "litania" miejscowości). Pomijam już nawet fakt, że podpisując się "doświadczony kierowca" sugerujesz kierowanie znakami w miejsca, gdzie przejechanie zgodnie z Twoją sugestią wymaga złamania przepisów ruchu drogowego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doswiadczony kiero Re: To polska specjalność (...) IP: *.nsystem.pl 19.04.11, 09:44 kr_kr nie machaj mi tu przed oczami jakimiś rozporządzeniami, bo g.... mnie one obchodzą. Doskonale wiem, że tablica prowadzi do miejscowości, gdzie kończy się droga, choć nie zawsze - często prowadzi do najbliższej "ważnej" miejscowości. Jeśli DK 7 kończy się w Chyżnem to tam będzie tablica. Ja to wiem. Ale dlaczego w Libertowie można dać kierunek DK7 Chyżne Zakopane, ale już w Głogoczowie przy rozjeździe na Bielsko nie można ??? Ty kompletnie nie rozumiesz o czym ja piszę, chodzi o to aby ułatwiać ludziom życie, a nie utrudniać. A co do twojego zarzutu, że nie umiem korzystać z mapy czy numerów dróg to nie trafiłeś. Akurat drogi Małopolski znam jak własną kieszeń (robię na nich jakieś 60.000 rocznie) i jeżdżę wszędzie na pamięć. Poruszam się też z CB radiem i często słyszę jak ludzie pytają jak można dojechać i gdzie trzeba skręcić. Dam Ci jeszcze inny przykład tym razem z woj. mazowieckiego. Jedziemy drogą wojewódzką nr 691 za miejscowością Pionki. Chcemy dojechać do Dęblina. Dojeżdżamy do drogi krajowej nr 79 relacji Warszawa-Sandomierz, oprócz tego kierunku jest znak 691 Bąkowiec Dęblin w prawo. Za 100 m jest znak 691 Bąkowiec w lewo. Niby okej, ale dlaczego nie pisze jak 100 m wcześniej Bąkowiec Dęblin ??? Ktoś kto nie zna drogi, nie jedzie z GPS itp pojedzie prosto, bo pomyśli, że na Dęblin będzie odbicie dalej a tutaj jest tylko na Bąkowiec. Dokładnie kiedyś tak pojechał kierowca z którym rozmawiałem przez CB i jechał za mną jakieś 2-3 km, pogubił drogę i klął na potęgę na matoła, który nie ułatwi ludziom życia, tylko utrudni. A skoro by już chcieli sztywno trzymać się Twojego rozporządzenia to znaki powinny być tylko 691 Opactwo, bo tam kończy się droga (...) Uwierz mi, jest masa kierowców, którzy nie patrzą tak jak ja, czy Ty na numer drogi i tym się kierują, gro kierowców jedzie po tablicach kierunkowych i zamiast utrudniać im życie, bo i tak jadą po dziurawych i fatalnych drogach to należy ułatwiać stawiając czytelne i jasne dla każdego tablice. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doświadczony kiero Re: To polska specjalność (...) IP: *.nsystem.pl 19.04.11, 09:51 dodam jeszcze, że prawie ideałem oznakowania jest OBWODNICA KRAKOWA gdzie podane są praktycznie wszystkie kierunki i sam zobacz jadąc od południa na północ masz oznakowane : Katowice Kraków Pn Chyżne Zakopane Można ??? Można. Dużo wysiłku ? Nie. Ułatwia ludziom życie ? Ułatwia. Zgodne z prawem? Zgodne. Tyle ode mnie. Dzięki mimo wszystko za merytoryczną dyskusję. Odpowiedz Link Zgłoś
kr_kr Re: To polska specjalność (...) 19.04.11, 11:19 > dodam jeszcze, że prawie ideałem oznakowania jest OBWODNICA KRAKOWA gdzie > podane są praktycznie wszystkie kierunki i sam zobacz jadąc od południa na północ > masz oznakowane : Katowice Kraków Pn Chyżne Zakopane Czy Ty chociaż wiesz, w którą stronę są kierunki geograficzne? Ponadto obwodnica jest o tyle specyficzną drogą, że przebiegają nią dwie drogi krajowe, a co za tym idzie obydwie muszą być oznakowane. I znaki zawierają maksymalną dopuszczalną ilość informacji, to znaczy najwyżej po dwie nazwy dla każdej z dróg - ustalone i umieszczone zgodnie z "Rozporządzeniem...". Odpowiedz Link Zgłoś
kr_kr Re: To polska specjalność (...) 19.04.11, 11:02 > kr_kr nie machaj mi tu przed oczami jakimiś rozporządzeniami, bo g.... m > nie one obchodzą. Nieznajomość prawa nie zwalnia zarówno z obowiązku jego przestrzegania, jak i nie upoważnia do oczekiwania stosowania rozwiązań z nim sprzecznych. > Ale dlaczego w Libertowie można dać kierunek DK7 Chyżne Zakopane, > ale już w Głogoczowie przy rozjeździe na Bielsko nie można ??? Właśnie udowodniłeś, że nawet zwykłych przepisów Prawa o Ruchu Drogowym nie znasz - skoro nie rozróżniasz znaku E-14 (taki stoi w Libertowie) od grupy znaków od E-1 do E-4 (w Głogoczowie masz E-3). > A co do twojego zarzutu, że nie umiem korzystać z mapy czy numerów dróg to nie > trafiłeś. Akurat drogi Małopolski znam jak własną kieszeń (robię na nich jakieś > 60.000 rocznie) i jeżdżę wszędzie na pamięć. Pokonywanie dużej ilości kilometrów (nie będę pisał ile ja jeżdżę - ale te 60 tys rocznie jakoś nie robi na mnie wrażenia) nie jest równoznaczne z umiejętnością posługiwania się mapą. W dalszej części zresztą pokazałeś jak (nie)umiesz się nią posłużyć. A jeżdżenie "wszędzie na pamięć" to ostatnia rzecz, jaką można się chwalić - taki jeden kiedyś nie dość że wymusił mi pierwszeństwo, to jeszcze na kolejnym skrzyżowaniu zamierzał mi wykład zrobić że to ja wyjechałem pod prąd z jednokierunkowej. Oczywiście znaku o zmianie organizacji nie zobaczył - bo po co ma patrzyć na znaki, on doskonale wie co i gdzie. > Dam Ci jeszcze inny przykład tym razem z woj. mazowieckiego. Jedziemy drogą woj > ewódzką nr 691 za miejscowością Pionki. Chcemy dojechać do Dęblina. Dojeżdżamy > do drogi krajowej nr 79 relacji Warszawa-Sandomierz, oprócz tego kierunku jest > znak 691 Bąkowiec Dęblin w prawo. Za 100 m jest znak 691 Bąkowiec > w lewo (...) > A skoro by już chcieli sztywno trzymać się Twojego rozporządzenia to znaki powi > nny być tylko 691 Opactwo, bo tam kończy się droga (...) Szybki rzut oka na mapę ... drugą mapę (bo ta pierwsza może nieprawdę podaje) ... niemożliwe, przecież "doświadczony kierowca" nie może się aż tak mylić - biorę więc trzecią mapę i ... no cóż, wszystkie są zgodne: od [79] w kierunku Dęblina nie ma [691] - owszem, można jechać przez Bąkowiec ale [782]. Tym bardziej więc do Opactwa nie może dochodzić [691]. Zresztą [782] też do niego nie dochodzi. Ale to pewnie ja nie umiem posłużyć się mapą :D Więcej pytań nie mam :D Odpowiedz Link Zgłoś
kr_kr Ok, zwracam honor: 19.04.11, 12:03 kr_kr napisał: > Szybki rzut oka na mapę ... drugą mapę (bo ta pierwsza może nieprawdę podaje) . > .. niemożliwe, przecież "doświadczony kierowca" nie może się aż tak mylić - bio > rę więc trzecią mapę i ... no cóż, wszystkie są zgodne: od [79] w kierunku Dębl > ina nie ma [691] - owszem, można jechać przez Bąkowiec ale [782]. W grudniu 2008 roku nastąpiła zmiana numeracji dróg w tym rejonie, skutkiem czego 691 została wydłużona do Opactwa (dawnymi [782] i [822]). Widać żadna z trzech map (w tym nawigacyjna dostępna w internecie) "nie zauważyła" tej zmiany. Żeby było ciekawiej nie wie też tego nawet czwarta mapa zawarta na stronach GDDKiA ...a to już jest zdecydowanie niepoważne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doświadczony kiero Re: Ok, zwracam honor: IP: *.nsystem.pl 19.04.11, 13:42 Różnica między mną a tobą kolego kr_kr jest taka, że ty patrzysz na oznakowanie z perspektywy prawa, rozporządzeń, z perspektywy biurokratycznego bezdusznego urzędnika, który myśli, że zjadł wszystkie rozumy, pojął wszystkie mądrości świata i to co wymyślił jest wręcz święte i genialne i nic lepszego nie można zrobić. Ba! Nawet dyskusja o tym to świętokradztwo! Ja patrzę z perspektywy milionów kierowców, którzy nie dosyć, że poruszają się po polskich dziurawych drogach to jeszcze muszą czytać tablice, które ułożył jakiś biurokrata-urzędas twojego pokroju, skutkiem czego większość kierowców w ogóle nie patrzy na znaki, bo albo są źle ułożone albo jest ich 20 w jednym miejscu. A może ty pracujesz przy oznakowaniu dróg skro jesteś taki mądry ??? To jest mój ostatni post, bo dyskusja robi się jałowa, żeby nie powiedzieć zaczyna przypominać walenie głową w mur. Czao Odpowiedz Link Zgłoś
kr_kr Re: Ok, zwracam honor: 19.04.11, 14:17 > Różnica między mną a tobą kolego kr_kr jest taka Różnica między nami jest taka, że Ty uważasz, że znaki "Zakopane" powinny pojawić się już w Jankach pod Warszawą - no bo czym niby różni się to oczekiwanie od pretensji, że w Krakowie droga krajowa nr 7 oznakowana jest zgodnie ze swoim przebiegiem? Trochę już jeżdżę po Polsce i po Europie i jakoś nigdzie nie widziałem takich litanii jak Ty chcesz na znakach KIERUNKOWYCH umieścić. I o ile muszę przyznać że na początku lat dziewięćdziesiątych oznakowanie w Polsce było tragiczne (porównując do innych krajów), to obecnie nie odbiega już od tego, co jest zagranicą. > Ba! Nawet dyskusja o tym to świętokradztwo! Ależ można dyskutować. Tylko że do dyskusji trzeba coś więcej niż "nie wiem jak wyjechać na Zakopane z Krakowa". > Ja patrzę z perspektywy milionów kierowców, Nie no, zgoda - przyjmuję do wiadomości, że umiejący czytać mapy są zdecydowaną mniejszością. > drogach to jeszcze muszą czytać tablice, (...) Biorąc pod uwagę wtórny analfabetyzm i z GuPieSowanie to to może być poważne wyzwanie :D > skutkiem czego większość kierowców w ogóle nie patrzy na znaki > , bo albo są źle ułożone albo jest ich 20 w jednym miejscu. A Ty chcesz, żeby ich było jeszcze więcej. Nie widzisz w tym sprzeczności? > A może ty pracujesz przy oznakowaniu dróg skro jesteś taki mądry ??? Nie, nie pracuję. Za to wiem, gdzie zgłaszać złe oznakowanie tak, żeby nie robić z siebie wielkiego bojownika i odkrywcy, ale uzyskać efekt w postaci jego zmiany. To naprawdę nie wymaga więcej poświęcenia niż sklecenie kilku akapitów do mediów, a daje zdecydowanie lepsze efekty. > To jest mój ostatni post, bo > dyskusja robi się jałowa, żeby nie powiedzieć zaczyna przypominać walenie głową > w mur. Czao No robi się jałowa ... bo z jednej strony masz logikę i przepisy, a z drugiej oczekiwanie prowadzenia za rączkę jak przedszkolaka. I niczym nie umotywowane stwierdzenia w stylu "80% ruchu tam jedzie". PS. Co do Biertowic miałeś rację: powinna jeszcze być dopisana Kalwaria Zebrzydowska i/lub Bielsko Biała. Bo tak przecież idzie większość ruchu z Myślenic przez Sułkowice w tamtym kierunku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryża małpa Re: Dlaczego Chyżne, a nie Zakopane? Zagadki drog IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.11, 08:41 Zgadazam sie całkowicie. Kilka razy wjeżdżałąm do Krakowa od strony Sandomierza i za każdym razem, gdzies w okolicy Nowej Huty gubiłam sie i jeździłam w kółko albo wyrzucało mnie gdzieś gdzie nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
the.resistance Re: Dlaczego Chyżne, a nie Zakopane? Zagadki drog 15.04.11, 08:58 Całe zło oznakowania zaczyna się od niejasnego podziału administracyjnego miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Drogownik Dlaczego Chyżne, a nie Zakopane? Zagadki drogow... IP: 89.174.81.* 15.04.11, 09:58 Ogólnie widzę potrzebę ujednolicenia i poprawy oznakowania drogowskazowego. Jest duże pole do popisu a zagadnienie to temat rzeka :) Po pierwsze można by zmieniać uznaniowo oznakowanie drogowskazowe ale lepiej zacząć od zmian systemowych. np. zmienić Dz.U.2003.220.2181 Warunki techniczne dla znaków i sygnałów drogowych ... Ten normatyw narzuca właśnie oznakowanie DK7 Chyżne a nie DK7 Zakopane. Oczywiście zarządca drogi może wnieść swoje propozycje, co czasem widać. Po drugie z z takich szczegółowych rozwiązań widziałem w Szwajcarii znaki kierujące na Genewę z niebieskim i zielonym tłem (bez numerów dróg). W pierwszym przypadku to droga ogólnodostępna, w drugim autostrada (tak, kolory są odwrotnie niż w Polsce). Proste i czytelne. Drugie rozwiązanie znak "Toutes directions" ("Wszystkie kierunki") zamiast wielkiej tablicy z setką nazw miejscowości. I po trzecie primo, ultimo, zachęcam do zwracania uwagi na numer drogi i kierunek (i miejscowości przez które jedziemy) oraz korzystania z map papierowych a nie uwsteczniających urządzeń GPS. Oznakowanie nie jest doskonałe, ale dla myślącego człowieka to żaden problem znaleźć drogę (chyba). Pozdrawiam życząc dużo zdrowego rozsądku. Odpowiedz Link Zgłoś
kr_kr Re: Dlaczego Chyżne, a nie Zakopane? Zagadki drog 15.04.11, 10:16 Z ciekawych rozwiązań w Niemczech lata temu widziałem oznakowania tranzytowe kierujące na docelowe drogi. Dojeżdżając np. do większego miasta był oczywiście oznakowany numer drogi, którą jechaliśmy, ale obok niego przed węzłami znajdowały się oznaczenia kierujące na wszystkie, lub większość dróg z tego miasta wychodzących. Różniły się tym, że numer drogi po której jechaliśmy (lub na którą był to bezpośredni zjazd) były standardowe, natomiast numery dróg do których można było w ten sposób dojechać ujęte były w obrys linią przerywaną. U nas taki obrys oznacza o ile dobrze kojarzę drogi z ograniczeniem nośności. Odpowiedz Link Zgłoś
dokto Popieram 15.04.11, 12:20 > I po trzecie primo, ultimo, zachęcam do zwracania uwagi na numer drogi i kierun > ek (i miejscowości przez które jedziemy) oraz korzystania z map papierowych a n > ie uwsteczniających urządzeń GPS. Oznakowanie nie jest doskonałe, ale dla myślą > cego człowieka to żaden problem znaleźć drogę (chyba). Nie wiem jak się jeździ z GPSem ale atlas/mapa papierowa to dla mnie ciągle podstawa no i patrzenie się na numery dróg. Podawanie nazw miejscowości na naszych znakach jest, jak ktoś już tu wcześniej napisał, mocno stresujące. Zwracanie uwagi przede wszystkim na numery pozwala uniknąć takich stresów:) Odpowiedz Link Zgłoś
gw75 Dlaczego Chyżne, a nie Zakopane? Zagadki drogow... 15.04.11, 10:28 Tak oznakowane są wszystkie drogi w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dzygit Dlaczego Chyżne, a nie Zakopane? Zagadki drogow... IP: *.181.88.26.nat.umts.dynamic.eranet.pl 15.04.11, 10:34 Tak kretyńskiego oznakowania ( kretyńskiego to trzeba nazwac po imieniu) jak w Polsce niema w żadnym innym kraju europejskim. Wszedzie drogowskazy pokazuja droge do miasta, tylko w Polsce do jakiś Psich Wólek, bo tam akurat naszym wspaniałym drogowcom kończy sie droga. I dlatego z Berlina jedziemy do Szczecina, ale ze Szczecina juz do Kołbaskowa, z Lipska jedziemy do Zgorzelca i Wrocławia, ale odwrotnie do Jędrzychowic. Paranoja. Polska rzeczywistość. Odpowiedz Link Zgłoś
rock73 Dlaczego Chyżne, a nie Zakopane? Zagadki drogow... 15.04.11, 10:36 ZIKiT działa bardzo źle, co widać w wypowiedziach pracowników. Pan Piotr Hamarnik zapytany o czytelność tablic ostrzegających o strefie płatnego parkowania odpowiada, że opłaty są pobierane wszędzie, nawet w Londynie, i dotyczą wszystkich. Zupełnie nie na temat, bo pytanie dotyczyło czytelności oznakowania, a nie zasadności pobierania opłat. Pan Michał Pyclik wyjaśnia, że nie ma dodatkowych oznaczeń, bo one by kosztowały. Bez przesady, ile kosztuje znak drogowy, czyli kawałek blachy malowany, przez osoby skazane przez sąd na prace społeczne? 10 zł, 100? Chyba nie 1000, bo za 1000 można kupić stary samochód, z którego wycięłoby się blachę na kilka drogowskazów. Czy na taki wydatek nie stać ZIKiT-u, który obraca milionami? Bardziej podejrzewam, że ZIKiT postanowił nic nie robić, a cały wysiłek skoncentrować na tym jak uzasadnić swoje nieróbstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kr Re: Dlaczego Chyżne, a nie Zakopane? Zagadki drog IP: 62.233.182.* 15.04.11, 21:48 [i]Nie ma powodu, by u nas było inaczej. Jeśli więc notujemy nieopłacony postój samochodu zagranicznego turysty, przesyłamy mu informację o konieczności zapłaty - nie kryje Piotr Hamarnik z biura prasowego Wysyłamy info na przykład do GB czy F i od razu turysta reaguje na polski język i przysyła złotóweczki w kopercie do Krakowa do pana Hamernika.Jak nie przyśle to komornik z UM Krakowa jedzie do Londynu lub Berlina (...) baju baju i żyli długo i szczęsliwie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jędrek Re: Dlaczego Chyżne, a nie Zakopane? Zagadki drog IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.11, 08:42 To, że Zikit mało co robi to wiadomo od dawna. Zikit to państwowy moloch, któremu jak się czegoś nie zgłosi to dany problem nie istnieje. Przejeżdżając przez Kraków każdego dnia tylko 12km co chwilę potrafię dostrzec dziurę, urwany znak - często są to główne ciągi miasta. Jak im tego nie zgłosisz to dziura przeważnie będzie pół roku (lub latami) niezałatana. Nie ma tygodnia żebym nie spotkał auta z oznaczeniami zikit-u. Jadą tą samą drogą co ja ale problemu nie widzą. Z mojego punktu widzenia w zikicie działa zasada "jak najmniej widzieć usterek, to czego nie wydamy na naprawy będziemy mieć na premię". I tak właśnie działa większość państwowych firm w tym państwie. Dziury nie da się załatać raz a porządnie, będą jeździć co 2 tygodnie 10x do tej samej dziury, ob albo nie dolali asfaltu, bo albo "załatali" w formie krowiego placka, jadą do jednej konkretnej dziury, a 20 metrów dalej już nie widzą dziury, bo jej w papierach nie mieli, a co tam za 3 dni znowu przyjadą do tej 20m dalej. I nikogo to nie obchodzi. Będzie brakować kasy to się podciągnie akcyzę na paliwo i dalej będzie odwalana wszechobecna lipa za pieniądze niczyje. Będą pozorne oszczędności w skali roku ale nie dziesięciolecia. Naprawić coś raz a porządnie za 3x większe pieniądze i zapomnieć na 10 lat, lepiej w ich głupim rozumowaniu naprawiać byle jak i 20x w przeciągu 3 lat poprawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość podwawelskie kaźmirz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.11, 11:31 ciekawe gdzie by sie na kaźmirzu zatrzymał raz a dwa tak blisko a gość jechał ałtem. po co nózki przyrosły? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sławek Re: Dlaczego Chyżne, a nie Zakopane? Zagadki drog IP: 77.236.26.* 15.04.11, 11:50 ale do Klasztoru sw Faustyny znajdziecie napisy na wszystkich ulicach I to nienormalnie wielkie Bo miasto się stara Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Dlaczego Chyżne, a nie Zakopane? Zagadki drogow... IP: *.c193.msk.pl 15.04.11, 12:40 Drogowskazy kierują na Chyżne, bo tam prowadzi droga krajowa nr 7 (na Słowację). Niedouczeni dziennikarze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GB Re: Dlaczego Chyżne, a nie Zakopane? Zagadki drog IP: 2.99.212.* 15.04.11, 13:34 W takim razie na A4 w kierunku wschodnim trzeba zastapic napis Rzeszow napisem Szarowa, bo tam sie konczy A4. Odpowiedz Link Zgłoś
dokto Strefa - nie robić z cudzoziemców idiotów 15.04.11, 12:50 albo marsjan, którzy bez własnej woli znaleźli się w Krakowie. Jak ktoś dzisiaj planuje wyjazd gdziekolwiek samochodem, nawet do Zakopanego, to naturalnym jest że się interesuje jak i gdzie będzie mógł zaparkować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Louis Zagadki drogow... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.11, 12:52 Jak zagadki to zagadki. Kto wie gdzie w Krakowie jest Sidzina? A kto domyśli się że to zjazd z autostrady na Skawinę (i Podgórze też) A jak nazywa się węzeł autostrady w Kokotowie?. Oczywiście Bieżanów, tylko jak stamtąd dojechać do Bieżanowa? A może by tak, ważni urzędnicy, którzy tak chętnie mówią, że oznakowanie jest zgodne z przepisami, zaczęli stosować oznakowanie poziome. Można na jezdni napisać który pas jest odpowiedni dla danego kierunku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e Re: Zagadki drogow... IP: *.play-internet.pl 15.04.11, 13:29 Oznakowanie poziome to świetny pomysł! Wszystkie większe skrzyżowania i zjazdy autostradowe powinny mieć podpisane pasy. To bardzo pomaga jadącym pierwszy raz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no i co z tego? Dlaczego Chyżne, a nie Zakopane? Zagadki drogow... IP: *.ip.netia.com.pl 15.04.11, 14:13 15 lat temu bylismy z rodzicami na wczasach samochodem we wloszech. moj ojciec chcial obrac kierunek na jakies tam miast. i mial problem bo wszystkie znaki kierowaly na triest. na upartego jechal dalej zamiast skrecic na ten triest. efekt byl taki ze miejscowy musial mu wytlumaczyc zeby jechal na triest. dopiero wtedy pojechal prawidlowo... podobne oznakowania sa na calym swiecie polecam czechy i francje... a tak poza tym to po co drogi maja numery? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GB Re: Dlaczego Chyżne, a nie Zakopane? Zagadki drog IP: 2.99.212.* 15.04.11, 14:50 >... podobne oznakowania sa na calym swiecie polecam czechy i francje... Albo Albanie, lub Chiny. W Polnocnej Koreii pewnie jeszcze gorzej. A we Francji powinni zdjac znak w Dunkerque z kierunkiem na Berlin, Frankfurt, Bruksele i Amsterdam. Po co kopiowac Niemcy, Szwjacarie, Holandie lub Austrie? Lepiej wogole nie wychodzic rano z lozka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aron Re: Dlaczego Chyżne, a nie Zakopane? Zagadki drog IP: *.paradowski.pl 15.04.11, 18:48 oznakowanie dróg na miasta leżące za granicą kraju oznacza że dany kraj rości sobie pretensje terytorialne do sąsiadów. Np. niemcy mają w Berlinie drogowskazy na Stettin, Posen, Breslau itp. itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: md13 Dlatego Chyżne a nie Zakopane IP: 62.233.160.* 15.04.11, 14:51 Że jest znak na główną drogę, którą jest 7 E77, a ona biegnie do granicy ze Słowacją w Chyżnem, a nie do Zakopanego. Na skrzyżowaniu z dk 47 w Rabce droga na Zakopane jest oznakowana wyraźnie. Jak ktoś nie potrafi ogarnąć nawet tyle, to niech nie wsiada za kółko, bo na 99% stanowi zagrożenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wegfh Dolny Kubin (SK) zamiast Chyżnego IP: *.multi-play.net.pl 15.04.11, 19:42 Powinniśmy na znakach pisać pierwsze duże miasto za granicą, a nie ostatnią wieś przed granicą. I do tego śmieszą mnie dwa znaczki przypominające oznaczenie kraju np: (PL) (SK) - jak sens ma tam znaczek PL? Przecież wiadomo, że jesteśmy w Polsce. Np. zamiast "Chyżne (PL)(SK)" powinno być "Dolny Kubin (SK)" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aro Re: Dolny Kubin (SK) zamiast Chyżnego IP: *.paradowski.pl 15.04.11, 22:51 Słowacy oznakowują tak i.sme.sk/cdata/5/56/5691635/svidnik2_res.jpg Rzeszów ( pierwsza wieś za granicą) - Vysny Komarnik ( ostatnia wieś przed granicą) tyle że to są koszty bo więcej farby niż sam Vysny Komarnik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakus Tak, tylko gdzie ten znak się znajduje? IP: *.adsl.inetia.pl 16.04.11, 07:29 > Słowacy oznakowują tak Rzeszów ( pierwsza wieś za granicą) > - Vysny Komarnik ( ostatnia wieś przed granicą) Nie wystarczy na głupa wrzucić zdjęcia, trzeba sobie zadać pytanie, gdzie się ten znak znajduje. 19 km przed granicą. A nie 100-300km jak chcieliby niektórzy w Polsce. Dla porównania: odległość z Chyżnego do skrzyżowania z [47] w Rabce wynosi 34,5km Odpowiedz Link Zgłoś
peter.hound Dlaczego Chyżne, a nie Zakopane? Zagadki drogow... 19.04.11, 10:06 Czytam ten artykuł, później komentarze.. i zastanawiam się czy tylko ja mam zwyczaj przygotowywania się do podróży po obcym mieście. Pan Krzysztof z artykułu nie pofatygował się nawet, żeby zapytać córkę jak przejeżdża się przez most.. Jadąc ostatnio do Pragi, w której nie byłem kilka lat przeglądałem mapę na tyle dokładnie, że mogłem się poruszać po mieście bez oglądania znaków i nie zginąłem. W dodatku zobaczyłem wszystko co chciałem, znalazłem nocleg w okolicy, która mnie interesowała, itp. Za rączkę prowadzili mnie rodzice jak miałem 5 lat. Ostatecznie śmieszą mnie komentarze mieszkających w Krakowie, że sami nie wiedzą jak gdzie dojechać, bo drogi są źle oznakowane. Znam osobę, która mieszkając tu 5 lat nie znała miasta poza Rynkiem i trasą z domu na uczelnię. Jak dla mnie, porażka. Odpowiedz Link Zgłoś
kuraszewicz Macie GPS z opcją ręcznego wyboru trasy? 22.04.11, 20:41 Więc psia mać, jaki macie problem? A numery dróg umiecie czytać? O żesz! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: posesjant Dlaczego Chyżne, a nie Zakopane? Zagadki drogow... IP: 149.156.55.* 09.05.11, 09:43 odpowiadam do tytułu: ano dlatego, że droga do Zako to droga do d..py, a Chyżne to szlak. Dla kogos, kto jeździ dalej niż cień własnego komina ta sprawa jest oczywista. Odpowiedz Link Zgłoś