Gość: moje zauroczenie
IP: *.ec.pl / *.olsznet.ec.pl
15.05.04, 11:50
Kazimierz, to moja miłość moje młodzieńcze zauroczenie. Odkrywałam go w
czasach mojej młodości. Rejs statkiem po Wiśle, zamek w Janowcu,ostatni w
ludowej ojczyźnie właściciel zamku , pan Kozłowski,nawiedzana komnata, "Dom
Dziennikarza" a w nim "Piekiełko" ,obok dom naszej pisarki Kuncewiczowej.
I czereśnie w jej ogrodzie, kradliśmy a było na szpaki. Poznanie ówczesnych
wielkich tamtejszego swiata i Kmicik , pierwszy po wojnie lektor polskiej
kroniki filmowej , jego niezapomniany głos. Czerwiec i te pachnące miodowo
żółto zielone roślinki na skarpach w podejściu do "Domu Dziennikarza". Dawno
nie byłam w Kazimierzu , czy został taki jak w moich wspomnieniach?