Gość: Odmieniec
IP: 5.2.* / *.chello.pl
01.06.04, 11:48
Od razu zastrzegam, że nie jest moim celem wywoływanie żadnych animozji,
wybuchów złości, obniżania czyjejś wartości. Po prostu prośba o
ustosunkowanie się do tego co napiszę. A chodzi mi o to, że spotykam się w
Krakowie z chamstwem, agresją, zadufaniem, pychą i jak to tam jeszcze nazwać.
Nie wiem, czy ja mam szczęście spotykać tylko takich ludzi? A może jest to
cecha narodowa mieszkańców Krakowa?
Pozdrawiam