Dodaj do ulubionych

Kosztowny próbny egzamin w gimnazjach

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.11, 08:37
Typowo nasze, polskie. Nam ciągle jest źle - źle bo jest próbny egzamin, źle by było gdyby go nie było. Pani Dyrektor, droga Gabrysiu, trybunie nasz ludowy, najpierw się zastanów (choć) chwile, a potem się wypowiadaj. Pamiętaj, że Twoje słowa będą zapamiętane na zawsze w necie. Głupio by było potem się z nich wycofywać, albo "z przyczyn obiektywnych" zmieniać zdanie o 180 stopni.
Obserwuj wątek
    • Gość: Stefan Gimnazja są dla wszystkich uczniów IP: *.aster.pl 09.12.11, 08:42
      CKE wydając zalecenia jak przeprowadzić próbny egzamin najwyraźniej zapomniała, że w gimnazjach są jeszcze uczniowie klas pierwszych i drugich. Gdyby gimnazja zastosowały się ściśle do zaleceń CKE należałoby dwa pierwsze roczniki wysłać w tych trzech dniach do domu. Czy naprawdę o to chodzi w edukacji naszych dzieci?

      Niech CKE zacznie myśleć, a nie tylko wymyślać coraz nowsze "ólepszenia".
      • Gość: do Stefana Re: Gimnazja są dla wszystkich uczniów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.11, 09:32
        Drogi Stefanie,
        Egzamin próbny nie jest obowiązkowy - to po pierwsze. Po drugie - to smutne, że muszą być wyznaczane zespoły w szkołach do pilnowania - drodzy nauczyciele może więcej samoodpowiedzialności i przede wszystkim zdrowego rozsądku. Znam szkoły, w których nie było zespołów, trwały lekcje dla młodszych roczników - była zachowana praca samodzielna, a młodsi koledzy nie przeszkadzali w pisaniu starszym. Czy nie możemy stać się choć na chwile bardziej moralni - nie ściągać, nie szukać haczyków, dojść, nie kombinować?! To przecież samym uczniom powinno zależeć na rzetelności i samodzielności sprawdzenia się. Może jestem trochę naiwny i prostolinijny, ale mam nadzieje, że nie jestem sam i ... ciągle, po kilkunastu latach pracy w szkołach, wierzę w młodzież i ludzi.
        • Gość: Stefan Re: Gimnazja są dla wszystkich uczniów IP: *.aster.pl 09.12.11, 09:47
          Chyba mnie nie zrozumiałeś. Zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości jeśli chodzi o więcej wiary w uczniów i ogólną uczciwość. Też znam kilka szkół gdzie dyrektorzy przeprowadzili próbne egzaminy i prowadzili normalne lekcje. Chwała im za to. Ale robiąc to NIE zastosowali się do zaleceń CKE.

          A mój post był apelem do CKE, żeby zaczęło myśleć. To myślenie również oznacza większe zaufanie. Im więcej zaufania okażemy, tym więcej będzie osób godnych zaufania. Im bardziej będziemy traktować ludzi jak cwaniaków, tym więcej cwaniactwa będzie. Wypowiedź, że przeprowadzenie egzaminu przez niektóre gimnazja wcześniej niż CKE zalecało mogła doprowadzić do przecieków uważam za skandaliczną.
    • Gość: Gabriela Olszowska Mam zdanie IP: *.gazeta.pl 09.12.11, 10:09
      i go nie zmienię.

      Dziękuję za przestrogę o wiecznej pamięci netu - nie wstydzę się tego, co powiedziałam pod swoim nazwiskiem - koszt próby to 1500 zł. To dużo. Budżety puste. U nas najpierw się robi, a potem myśli. Hipokryzja nalezy nazwać mówienie, ze próba była nieobowiazkowa , niby tak, to typowo polskie (wicie/rozumicie), dla mnie człowieka odpowiedzialnego była obowiązkowa. I tyle.

      CKE - instytucja pełna dziecinnych pomyłek, za które student oblałby niejeden egzmian. Tego też się nie wstydzę powiedziec publicznie. Vide, arkusz z języka polskiego z ubiegłego roku na maturze, pytanie pierwsze! Każda odpowiedź była poprawna. Człowiek albo milczy, albo się śmieje. To może jednak zacząć mówić, że Królowa Śniegu w futrze... - to w futrze jednak przydawka, co?

      A może w zad. 4 z tegorocznej próby są 2 zaimki w celowniku?
      Może mi jeszcze, Gosciu, powiesz, że w zdaniu 4 Mnie nie oszukasz jest celownik, jak sugeruje pytanie? O tempora, o mores!

      I jeszcze jedno - nie mówię za nikogo, mówię za siebie. Chcesz, by Olga Szpunar miała głębsze pojęcie - to rozmawiaj. Odwaga jakby skarlała.
      • wojciech_rzehak Re: Mam zdanie 09.12.11, 12:22
        Gabrysiu, byłaś uprzejma napisać: "Vide, arkusz z języka polskiego z ubiegłego roku na maturze, pytanie pierwsze! Każda odpowiedź była poprawna...". Aż zadrżałem i sprawdziłem: w ubiegłym roku szkolnym łatwość zadania 1 na maturze z języka polskiego wynosiła 0.62, natomiast rok wcześniej - 0.76... Wynika z tego, że w maju 2011 tylko dwóch na trzech maturzystów udzieliło poprawnej odpowiedzi na pytanie pierwsze... Albo mamy gigantyczną aferę na skalę afery Rywina, albo coś pomyliłaś........
        Pozostaję w ukłonach,
        WR
        • Gość: Gabriela Olszowska Dzien Dobry, Wojtku, IP: *.gazeta.pl 09.12.11, 12:58
          Na pytanie dotyczące funkcji językowych winno się udzielić każdej z 4 zaproponowanych odpowiedzi, chyba przeraża już mnie to, że jeszcze można było obliczyc poprawność w procentach.
          • wojciech_rzehak kurczę, to my chyba o różnych maturach rozmawiamy 09.12.11, 13:43
            ...bo opisanego przez Ciebie przypadku nie było od 2005 roku ;) W 2011, 2010, 2009 i chyba 2008 zadania pierwsze były zadaniami otwartymi, więc nie proponowały żadnych odpowiedzi...
            pozdrawiam nieustająco,
            WR
            • Gość: gabriela olszowska Re: kurczę, to my chyba o różnych maturach IP: *.gazeta.pl 09.12.11, 16:40
              - no, nie wiem. Moja progenitura zdawała w maju roku 2011, to pokazała mi zadanie, na które mozna było odpowiedzieć zgodnie z wiedzą i stanem nauki twierdząco na wszystkie 4 odpowiedzi. Mógł pomylić arkusze z tego wniosek - to prawda, mógł wskazać to zadanie jako pierwsze, a miało inną numerację.

              Jestem zadowolona z kierunku zmian egzaminu z języka polskiego - arkusz z polskim osobno jest cenny, ćwiczenia ciekawe, rozprawka bardzo otwarta.

              Sprawy finansów - trudne jak zwykle, trzeba było sporych nakładów i ekwilibrystyki, by dzieciakom i sobie pomóc jako dyrektorowi ds. organizacji.

              Próba bezcenna, jeżeli chodzi o popularyzację formuły, ale 1500 kopii to ogromny wysiłek, którego oczywiście nie żałuję, jednak mogło się wydarzyc wszystko.

    • Gość: pauza Kosztowny próbny egzamin w gimnazjach IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.11, 19:51
      Pracownicy CKE biora super pensje , teraz wezma super nagrody na koniec roku. Moze te pieniadze oddadza szkolom za kserowanie ich durnych wypocin tzw testów. CKE chce probnych egzaminow ( bo musi sie wykazac, ze cos robia) niech da srodki na jego przeprowadzenie( ksero, papier, spinacze) Dlaczego szkola ma placic?? lepiej wydac te pieniadze na wazniejsze cele szkolne.
    • Gość: Nina Ktoś tu kłamie IP: *.multi-play.net.pl 09.12.11, 20:50
      Ktoś tu kłamie. Z artykułu wynika, że w jednej szkole każdy uczeń dostał 70 stron, a w drugiej 80 - skąd taka różnica. Inna sprawa, że skandalem jest iż część dzieciaków nie miała egzaminu próbnego ze względu na koszty. Dramat!!!!1
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka