Dodaj do ulubionych

Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dzieci

    • Gość: :)) a to, jak mówią psiarze to już zgroza: IP: *.aster.pl 31.12.11, 23:31
      sunia
      psica
      pańcia/pańcio


      to jacyś debile. Jak można tak mówić? No ale skoro potrafią "rozmawiać" ze swoimi pupilkami, to nic dziwnego. Kretyństwo rozpowszechnione w całej Polsce.
      • Gość: pyra w Krakowie Re: Dosiego roku życzy Krakowianom IP: *.izacom.pl 31.12.11, 23:56
        poznaniak od trzech lat pracujacy i podziwiający kulture Krakowa, wszystkiego co najlepsze!!!!!Poznań i Kraków dwa najbardziej polskie miasta!!!
    • Gość: iko Stuhr: do rusinka IP: *.dynamic.chello.pl 01.01.12, 00:36
      "To, że są ludzie, którzy wstydzą się regionalizmów, uważam za jakieś dziwactwo. Cała ta afera, że nie są nam potrzebne, jest aferką inteligencką." no i co rusinek
    • Gość: doremi Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dzieci IP: *.static-net.stream.pl 01.01.12, 14:50

      BE-JOKU
      a nie ba-joku
      • Gość: okej Re: Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dz IP: *.77.classcom.pl 01.01.12, 16:42
        A czytacie Wy KSIĄŻKI? A dokąd wychodzą bohaterowie literaccy?
        Dla ułatwienia - na polko to oni nie wychodzą...

        Jeśli założymy, że język literacki jest jakąś normą polszczyzny, to "dwór" się zdecydowanie do tej normy zalicza, a pole nie. Ciekawe, że jakoś Was nie obraża, że targanie rajtek to regionalizm, a o pole takie kruszenie kopii.
    • bosman_plama Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dzieci 01.01.12, 16:46
      Widać, że Stuhr nie musi dodawać sobie wartości snobowaniem się.
    • Gość: wiadomo-kto Regionalizmy- zakamuflowana opcja austro-węgierska IP: *.acn.waw.pl 01.01.12, 17:55
    • Gość: baxter "Najsztub pyta" IP: *.146.2.23.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 01.01.12, 18:14
      Zawsze podobał mi się ten tytuł ;)
    • Gość: hub Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.12, 18:31
      regionalizmów nie używam ale słyszałem warszawiaków używających - np wychodzą "na dwór", po prostu wykształciuchy
    • miglanc6060 Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dzieci 01.01.12, 18:53
      Po przeczytaniu Pana wypowiedzi poczułem się szczęśliwy . To piękne że są jeszcze w Krakowie tacy ludzie jak Pan. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!
    • starkol Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dzieci 01.01.12, 19:10
      Miałem, przed laty, kolegę tzw. "krakusa".Od ponad 30-stu lat pamiętam,
      że lubił pójść się "ukąpać".Nie pamiętam już jego twarzy, ani jak się nazywał,
      zostało mi jedynie to,że on jeden chodził się "ukąpać",podczas gdy wszyscy inni
      wykąpać.
      • Gość: wz Stuhr i seksmisja IP: *.free.aero2.net.pl 01.01.12, 20:57
        W Seksmisji jest taka scena, kiedy Maksiu błaga, aby pozwolono im opuścić bazę słowami:" pozwólcie nam wyjść na dwór". Czy ktoś zastanawiał się, jak niedorzeczna byłaby ta scena, gdyby zaczął prosić:" pozwólcie nam wyjść na pole"?
        • Gość: burro Re: Stuhr i seksmisja IP: 85.222.116.* 01.01.12, 22:08
          całkiem dobrze by brzmiało. Czego sięczepiasz? Lepiej idź na pole
        • Gość: ;) Re: Stuhr i seksmisja IP: 88.220.76.* 02.01.12, 11:05
          brzmiałoby tak samo a może i lepiej
        • Gość: rk Re: Stuhr i seksmisja IP: *.dynamic.chello.pl 02.01.12, 22:44
          Niedorzeczna? Dla mnie "na pole" brzmiałoby dużo bardziej naturalnie. Poza tym zupełnie nie rozumiem tego nawiązania do "Seksmisji" – czego ono ma dowodzić? Że niby jak przychodzi co do czego to pan Stuhr wstydzi się regionalizmów? Przecież to nie on pisał dialogi, jako aktor po prostu zagrał to co mu dali. Dlatego nie widzę zbyt wiele sensu w Twojej wypowiedzi.
    • Gość: bober@ Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dzieci IP: 31.61.111.* 01.01.12, 21:23
      Kilka lat temu spotkałem Pana Jurka S. w Chicago w jednym z marketów. Przypadkiem to następiło ze przeprowadzilismy doś długą rozmowe. To jest wspaniały człowiek a rozmowa z nim to wielka przyjemność. Panie Jurku z okazji nowego roku wszystkiego najlepszego oraz dużo zdrówka. Jak Bóg da to moze jeszcze kiedys sie spotkamy i porozmawiamy.
    • Gość: podlas Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dzieci IP: *.bb.online.no 01.01.12, 23:24
      Zapraszam do Norwegii. Tutaj w kazdej miejscowosci mowi sie innym dialektem. I to w kazdych warunkach; radio, TV. Osoby pooularne, politycy, celebryci itd oficjalnie nie wstydza sie tego. A trzeba pamietac ze roznice w slownictwie, regionalizmach sa ogromne. I mozna z tym zyc. A poza tym zawsze wiadomo z jakiej okolicy osobnik pochodzi. Czasem to smieszne gdy maly Somalijczyk, czy inny imigrant zasuwa w dialekcie. Ale tutaj nie slucha sie jak mowisz lecz co masz do powiedzenia. I to jest najistotniejsze w calej tej sprawie.
      • pasik Re: Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dz 02.01.12, 00:42
        popieram
        witam z Wlkp
        swego czasu w Ojcowie koniecznie chciałam kupić kawiorkę (a)..kobieta dziwnie na mnie popatrzyła bo tam wekę. Jadę do Kłodzka a tam nie sprzedają weki tylko batony ( wtedy śmiech powstrzymuję)
        W górach muszę uważać żeby nie spytać się czy zbierają jagody bo przecież tam borówka.
        Od lat dyskutujemy z mężem nad wyższością temperówki od ostrzytka.
        Czy po polu/dworze kejtry biegają?
        Proszę żeby zamknął gulik, my zakluczamy drzwi, zapalamy i gasimy światło....a czasem spotykamy ślumpę ( ostatni mój słowny nabytek)
        Uwielbiam regionalizmy, staram się dzieciom przekazywać moją wątłą wiedzę bo każde kolejne pokolenie wie coraz mniej.
        Wczoraj dziewczynki szkoliłam że przy okazji wróżek mogą też słodko nazywać się petronelkami lub bożymi krówkami.
    • Gość: d Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dzieci IP: *.dip.t-dialin.net 02.01.12, 03:30
      Jak ktoś z domu na pole wychodzi to chyba w szałasie na polu mieszka. Z normalnego domu wychodzi się na podwórze (na dwór, Hinterhof), pole to jest dopiero za stodołą.

      Flizy to też żaden regionalizm tylko zwykły germanizm z Wiednia.
      • grubymisiek1 Re: Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dz 02.01.12, 09:40
        Gość portalu: d napisał(a):

        > Jak ktoś z domu na pole wychodzi to chyba w szałasie na polu mieszka. Z normaln
        > ego domu wychodzi się na podwórze (na dwór, Hinterhof), pole to jest dopiero za
        > stodołą.
        >
        > Flizy to też żaden regionalizm tylko zwykły germanizm z Wiednia.
        Idze idze bajoku.
      • Gość: do ociężałego Re: Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dz IP: 88.220.76.* 02.01.12, 11:10
        z szałasu można wyjść w pole lub do pola
        "na pole" jest bardzo ładne i naturalniejsze w wymowie niż "na dwór"
        ale co kto woli, i robić z siebie kretyna na forum nie trzeba
    • zet467 Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dzieci 02.01.12, 11:03
      Dobrze, że regionalizmy są i trzymają się mocno. Stoi na nimi powikłana polska historia, niosą wielki ładunek emocjonalny. Nich warszawiacy mówią "na dwór", krakowiacy "na pole". Komu to szkodzi. Jakie kompleksy próbują zwalczyć przeciwnicy regionalizmów.
      Są tacy, jak pan Rusinek, którzy z języka chcieliby zrobić jednorodny, inteligencki krochmal, ale to się nie uda. Język żyje, zmienia się. Używamy regionalizmów bezwiednie, są częścią nas, znaczą że jesteśmy "stąd" i jesteśmy "jacyś". Język preferowany przez pana Rusinka to jak jedzenie bez przepraw, bez soli i pieprzu, taka językowa "stołówka zakładowa". Nich inni jedzą to coś, doprawiając inteligenckim sznytem, a my , warszawiacy, krakowiacy, poznaniacy, lwowiacy/wrocławianie zostańmy sobą. Pan Stuhr ani mi brat, ani swat, ale dzięki takim ludziom i ich przywiązaniu do tradycji, również tej lokalnej, życie i język są smaczniejsze.
    • Gość: Ola Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dzieci IP: *.adsl.inetia.pl 02.01.12, 22:37
      Nie pochodzę z Krakowa, od dziecka "wychodzę na dwór", jednak w ciągu kilkunastu lat mieszkania tu zdążyłam przyzwyczaić się do regionalizmów. Mimo to wciąż nie mogę się pogodzić z tym, że gdy wchodzę do sklepu, np. z odzieżą, ekspedientka pyta uprzejmie: "Może pani w czymś POMÓŻ? ". No i do tego "zamkłam", "wypchłam" itp......Brrrr......
      • Gość: Ulka Re: Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dz IP: *.dynamic.chello.pl 04.01.12, 20:00
        Akurat te przyklady ktore podjaesz, to nie regionalizmy malopolskie, tylko przyklad wiejskiej mowy...
        • foka Re: Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dz 18.01.12, 11:27
          Zgadza się,tak mówią ludzie ze wsi,którzy przyjeżdżają do Krakowa,np:do pracy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka