Gość: CM
IP: *.telnet.krakow.pl
20.01.12, 10:21
Kiedy czytam tę przygodę, to mam nieodparte wrażenie, że autorka ją zmyśliła, albo niezbyt dobrze ją pamięta i pouzupełniała braki swoimi wyobrażeniami tego jak to mogło wyglądać DrugA Sprawa, nawet jeśli stanęła w tej kolejce, to wygląda na to, że chciała tylko tych facetów powk**wiać, bo dość szybko odpuściła.
Te kasy są po to, żeby z nich korzystały matki z dziećmi, a nie po to, żeby były uprzejmie przepuszczane przez facetów.