Dodaj do ulubionych

Rowerem do Nowej Huty? Będzie trudno

IP: *.centertel.pl 06.03.12, 05:37
Jedz rowerem al Pokoju i po problemie.
Obserwuj wątek
    • Gość: krakus2 Re: Rowerem do Nowej Huty? Będzie trudno IP: *.ghnet.pl 06.03.12, 05:51
      jezdze na rowerze kilkadziesiat lat - teksty w stylu "po kostce zle sie jezdzi" po prostu rozwalaja mi cycki. kolejny banal w stylu "chcemy asfalt na giewoncie" - zal mi was "rowerzysci niedzielni".
      • Gość: gosc Re: Rowerem do Nowej Huty? Będzie trudno IP: *.dynamic.chello.pl 06.03.12, 07:32
        W przypadku roweru różnica wielka nie jest, w przypadku rolek - ogromna. Tak, wiem, ścieżki rowerowe są przeznaczone dla rowerzystów, nie dla rolkarzy, ale ja osobiście nie znam wielu miejsc gdzie można pojeździć na rolkach nie wykorzystując ścieżek rowerowych...
      • Gość: henio Re: Rowerem do Nowej Huty? Będzie trudno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.12, 08:04
        krakus2: po prostu przyzwyczaiłeś się do polskiego dziadostwa. Myślisz prawie jak moja (już świętej pamięci) prababcia, która kiedyś stwierdziła, że woda z kranu to luksus niewarty zachodu.

        Tymczasem asfalt na ścieżkach rowerowych ma same zalety, w szczególności taki walcowany, a nie tylko przyklepywany łopatą. Może jedynie producenci kostki będą musieli zmienić trochę profil.
        • Gość: Jeremy Re: Rowerem do Nowej Huty? Będzie trudno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.12, 08:23
          Tak naprawdę wystarczy, aby kostka nie miała ścinanych rantów i już się zupełnie inaczej (komfortowo) jeździ. Co więcej, jest ona też dopuszczalna jako materiał na drogi rowerowe z punktu widzenia przepisów zarówno polskich, jak i zaleceń UE. Nawet na Rondzie OK jest w kilku miejscach takowa - tyle że na (uwaga) chodniku pieszych, a nie na ścieżkach :} Tak więc argument wykonawców ścieżek, że "musi być kostka, bo się czasem trzeba dostać do kabli i nie będziemy pruć asfaltu" jest chybiony. Niech będzie kostka, tylko położona z głową.

          btw. we Wrocławiu przy okazji kilku remontów ulic udało się wpaść na genialny pomysł - nie trzeba zamawiać specjalnej kostki, wystarczy położyć zwyczajną do góry nogami. Sprawdza się świetnie, zaręczam. Może warto więc ruszyć głową?
          • Gość: pi Re: Rowerem do Nowej Huty? Będzie trudno IP: *.dynamic.chello.pl 06.03.12, 09:13
            kostka dla górali może i dobra, na szosówkę to tragedia,
            a krakusowi2 bardzo współczuję, że cycyki go bolą, a mózg niestety nie...
          • Gość: rowerzysta Jeremy bredzi IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.03.12, 11:54
            Podaj chłopinko "zalecenie" UE dla kostk (data, sygnara, organ który wydał). W sprawie Wrocławia też kłamiesz. Główkę może sobie połóż do góry nogami, może jakiś efekt będzie. W sprawie nawierzchni dróg dla rowerów prezydent Krakowa wydał zarządzenie nr 2103/2004 i tego się mądrale z ZIKIT mają psi obowiązek trzymać.

            Wiosna kurde, wariaci zaczynają całozimowymi przemyśleniami dzielić się ze światem. Jeremy tego przykładem.
      • Gość: krakusie2 Re: Rowerem do Nowej Huty? Będzie trudno IP: *.nsystem.pl 06.03.12, 22:26
        Twoja opinia świadczy tylko o tym, że na rowerze nie jeździsz zbyt dużo.

        Może gdybyś jeździł to odczułbyś różnicę między kostką (czy inną kiepska nawierzchnią) a asfaltem.
        Gorsza nawierzchnia to większe opory i mniej wygodna jazda. A co za tym idzie zasięg roweru się zmniejsza lub grono osób zainteresowanych dojazdem się zmniejsza.

        A jeśli chcemy zachęcać do tego środka komunikacji (nie wnikam już w powody) to infrastrukturę powinniśmy budować wygodną.
    • Gość: Jeremy Re: Rowerem do Nowej Huty? Będzie trudno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.12, 08:25
      Pozostaje al. Pokoju od południa i Bora-Komorowskiego od północy. Nie ma co dramatyzować, al. JP2 to nie jedyna trasa rowerowa z Huty do Centrum. I wcale nie najwygodniejsza, bo w pewnym momencie zmusza do zjechania wprost pod pędzące na oślep samochody i to zmusza w taki sposób, że aż się dziwię, że jeszcze nie było tam śmiertelnego wypadku.
      • eminey Czytasz Ty czasem? 06.03.12, 12:05
        Czy tylko piszesz, co do glowy przyjdzie?

        "Cykliści dojeżdżający z Nowej Huty do centrum Krakowa, a codziennie korzysta z tej trasy 3,5 tysiąca osób, mogliby wybrać drogę na przykład przez aleję Pokoju. Tyle że i tam ZIKiT planuje inwestycję rowerową - budowę odcinka od ul. Świtezianki do Kordylewskiego, potem ścieżkę od ronda Dywizjonu 308 do Ogrodu Doświadczeń i po drugiej stronie ul. Widok (okolice salonu samochodowego). Za kilka miesięcy rowerzystom może nie być w tej części Krakowa łatwo. Wprawdzie inwestycja na odcinku rondo Mogilskie - plac Centralny rozpocznie się w drugiej połowie roku, a przy alei Pokoju powinna się zakończyć do 30 czerwca, mogą tu wystąpić opóźnienia."


        I jeszcze cos. Jazda mogilska jest niebezpieczna, a Bora-Komorowskiego tak?
        No chyba, ze chodzi o jazde chodnikiem wzdluz B-K, no to tak...
      • Gość: rowerzysta Jeremy bredzi po raz wtóry IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.03.12, 12:06
        Zajmijmy się przez moment przypadkiem Jeremiego, bo to typowy ignorant wiosenny.

        1) trasa przez Mogilską jest najkrótsza łącząca Rynek z Pl. Centralnym (8 km).
        2) trasy alternatywne albo są znacznie dłuższe (ok. 20%), albo wymagają jazdy z Rynku ul. Dietla i Grzegórzecką, między autami. Słabo. Trasa przez Bora Komorowskiego to już w ogóle hardkor, nie dość że najdłuższa to jeszcze przez największe możliwe przewyższenia.
        3) trasy alternatywne które Jeremy proponuje to jazda albo jw. przez Dietla i Grzegórzecką, blokując samochody, albo przez Brodowicza, Olszyny i Pilotów.
        4) na żadnej proponowanej trasie alternatywnej nie ma dróg dla rowerów, są dziurawe i koślawe chodniki, albo wściekle ruchliwe jezdnie
        5) Jeremi jest albo tak głupi, albo takim manipulantem że pisze o konieczności "wpadnięcia na jezdnię" na Mogilskiej. Właśnie chodzi o to, że tam powinna powstać droga dla rowerów, która jest w planach, żeby nawet ktoś tak niepozbierany jak Jeremi nie musiał "wpadać".

        Odcinek o który jest największa awantura, Rondo Mogilskie - most na Białusze - skrzyżowanie z Meissnera - jest bardzo ważny i nie do zastąpienia NICZYM. A jak już tam powstanie droga rowerowa, to można będzie z niej skręcić w jezdnię Kosynierów, albo kawałek dalej w Lema (już są drogi dla rowerów) na południe, albo w Meissnera na północ, albo pojechać istniejącą drogą rowerową do Huty. Wydawać by się mogło, że takie to oczywiste, ale w mieście 100 tys. studnentów znajdzie się debil, który będzie proponował jechać po "odwróconej kostce" trasą jak nie przymierzając z Krakowa do Tarnowa przez Szczecin, i uważa to za inteligentne.
    • Gość: gosc Rowerem do Nowej Huty? Będzie trudno IP: *.dynamic.chello.pl 06.03.12, 09:26
      jak sie rowerzysta nie podoba to nie robic przebudowy, samochody tez beda mialy utrudnienia nie mowiac o dziesiatkach tysiecy pasazerow mpk, hyla juz raz powiedzialem ci , ze nie jestescie najważniejsi , najpierw piesi , samochody, ................a pózniej wy.
      • eminey Re: Rowerem do Nowej Huty? Będzie trudno 06.03.12, 12:06
        Dlaczego samochody sa przed rowerami?

        No i bonusowo pytanie: skoro piesi sa wazniejsi, niz samochody, to dlaczego na inwestycje dla tych pierwszych wydaje sie mniej?
    • Gość: Albin Rowerem do Nowej Huty? Będzie trudno IP: 193.193.69.* 06.03.12, 09:40
      Na Al. Pokoju będzie budowana ścieżka tylko od ul. Świtezianki do ul. Kordylewskiego. Na pozostałe odcinki przetarg został unieważniony i nie będą robione w tym roku. Można również jadąc z Nowej Huty w okolicy Plazy na Dąbiu koło Kościoła zjechać na ścieżkę która jest nad Wisłą i bulwarami dojechać do centrum.
      • eminey Re: Rowerem do Nowej Huty? Będzie trudno 06.03.12, 12:10
        Wcale ale to wcale nie nadklada sie drogi, prawda? :)


        (Jadac z AWFu pod UEK przez bulawry prawie dwukrotnie...)
    • pendrek_wyrzutek Przeciwnicy jazdy na rowerach zapominają o czymś 06.03.12, 10:30
      gosc: " nie jestescie najważniejsi , najpierw piesi , samochody, ................a pózniej wy."

      Rowery ODCIĄŻAJĄ ruch uliczny. Rower zajmuje mniej miejsca niż samochód.

      Jeśli tysiącom rowerzystów utrudni się dojazd to będą jechać samochodami
      i tramwajami zwiekszając zatłoczenie. Wtedy też będa "ważniejsi".
      • eizoo Re: Przeciwnicy jazdy na rowerach zapominają o cz 06.03.12, 13:22
        pendrek_wyrzutek napisał:

        > Rowery ODCIĄŻAJĄ ruch uliczny. Rower zajmuje mniej miejsca niż samochód.

        Zima jakoś nie odciążały - odrobina śniegu i ekooszołomy wymiękają.
        • eminey Re: Przeciwnicy jazdy na rowerach zapominają o cz 06.03.12, 17:08
          Pokaz mi prosze ktora sciezka rowerowa byla odsniezona.

          Bo na wiekszosci zalegal snieg z chodnikow i drog.
          • Gość: ? Re: Przeciwnicy jazdy na rowerach zapominają o cz IP: 77.236.16.* 06.03.12, 23:19
            z jezdni, emineju...

            racz odróżniać drogę, chodnik, jezdnię, drogę dla rowerów tak na początek
            swej kariery rzeczoznawcy rowerowego...
            • eminey Re: Przeciwnicy jazdy na rowerach zapominają o cz 07.03.12, 17:00
              Doskonale zdaje sobie sprawe z roznicy miedzy nimi, ale poniewaz nie rozmawiamy na forum specjalistycznym stosuje nazwenistwo zwyczajowe.
              Jesli poza trollowaniem sa jeszcze jakies uwagi, to chetnie odpowiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka