Dodaj do ulubionych

Korki w mieście tworzą samochody, nie piesi!

IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.12, 16:48
Korki w mieście tworzą też "eLki". To co się dzieje na Nowohuckiej i Alei Pokoju przez instruktorów kierujących (niczemu niewinnych) kursantów w te rejony, woła o pomstę do nieba.
Obserwuj wątek
    • Gość: jkh Re: Korki w mieście tworzą samochody, nie piesi! IP: 193.201.137.* 09.03.12, 16:57
      bezeduuuuuura...
      akurat al pokoju to bardzo odpowiednie miejsce do nauki.
    • Gość: rafal Re: Korki w mieście tworzą samochody, nie piesi! IP: *.net.autocom.pl 09.03.12, 16:58
      Bardzo dobrze napisane.
      Ale niestety przyjezdni z okolicznych wiosek nie zrozumieją tego.
      Im się należą estakady, wielopasmowe wlotówki, darmowe parkowanie na trawnikach.
      Bo oni przecież MUSZĄ.
      To nic że przy okazji demolują miasto.
      • Gość: kr Re: Korki w mieście tworzą samochody, nie piesi! IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.12, 17:48
        Tak właśnie jest. Oprócz oszolomów w blaszanych rumakach (wystarczy popatrzec kto rano jedzie do pracy oczywiście po jednej osobie w samochodzie - młode panienki, poprostu młodziez...) winna jest jeszcze policja, która nie reaguje na łamanie przpisów przez kierowców. Oni sa najwazniejsi - wjazd na pasy dla pieszych, jazda na zakazie np. skrzyzowanie Al. Słowackiego z KArmelicką i Pl. Inwalidów.
        Może w końcu Majchrowski i Jego Spółka przejrza na oczy!!! NAjwyższy czas
      • Gość: AK Re: Korki w mieście tworzą samochody, nie piesi! IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.12, 22:18
        oj, pieprzenie kotka za pomocą młotka. nałatwiej jest oceniać i krytykować. owszem, jestem uczulona na "KRA" i inne "Kxx", ale bez przesady.
      • Gość: Luks Re: Korki w mieście tworzą samochody, nie piesi! IP: 89.174.214.* 10.03.12, 18:00
        Ale zaraz! Co ja mam na osiołku do pracy jechać? Mam potwierdzać stereotyp, że mieszkaniec wsi, to powinien na socjalu siedzieć, w polu motyką grzebąć i na ziemniach cały czas jechac? A ciekawy, czy ktoś policzył ile mieszkaniec wsi zostawi w Krakowie pieniędzy: kupując obiad, tankując robiąc zakupy itp. A może ktoś by pomyślał o takim skonstruowaniu parkingów pod miastem, żeby były z komunikacją miejską połączone. Krakusy jak zwykle tylko sobie myślą.
      • Gość: kwiek Bardzo radyklana wypowiedz autora listu... IP: *.play-internet.pl 21.03.12, 22:08
        ale będąca prawidłową odpowiedzią na równie agresywne żądania kierowców (coś ala miasta dla aut!!). Jeżeli ktoś wcześniej napisał że przeszkadzają mu piesi w mieście to jest mentalnie w afryce i tam powinien się udac! Miasto jest DLA pieszych tym bardziej jeżeli jest ich więcej niż aut. A jak nie pasuje to zapraszamy na Kaukaz. W europie jest cywilizacja czyli każdemu wedle zasług: pieszy, rower, metro, autobus i auto wiozące jednego kierowcę na szarym końcu. Piesi przeszkadzają w mieście samochodom buahahahah!! No paranoja i dowód absolutnego braku dojrzałości społecznej. Jednak nasze społęczenstwo jest sto lat za anglikami, holendrami, niemcami, skandynawami cała prawda o wiesniakach wychodzi w takich listach.
    • Gość: krakós Re: Korki w mieście tworzą samochody, nie piesi! IP: 193.201.137.* 09.03.12, 17:04
      Akurat złośliwość w stosunku do J. Plewy nie jest uzasadniona. Ma on rację: w tym miejscu powinny być światła.
    • Gość: rowerzysta List. Korki w mieście tworzą samochody, nie piesi! IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.12, 17:04
      bo trzeba sie nauczyc ruszać spod swiateł "zderzak w zderzak" a nie odkładać przez 5 sekund telefon od ucha, aby wrzucić jedynkę, gdy włączy sie zielone!
      poza tym karać mandatami min. 300PLN za wjazd na skrzyżowanie, gdy nie ma miejsca za nim i blokuje taki tępak pół skrzyzowania.
      • Gość: M Re: List. Korki w mieście tworzą samochody, nie p IP: *.multi-play.net.pl 09.03.12, 21:30
        Z tymi komorkami to masz racje szlak mnie trafia jak widze taka babe, (też jestem babą i nie gadam jako kierowca przez telefon),co nie moze ruszyć bo gada, albo chlop jadacy 20 na godzine tamujacy ruch bo taki zagadany
        • Gość: AK Re: List. Korki w mieście tworzą samochody, nie p IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.12, 22:23
          nie tylko to. jadą 2/h bo ledwie wystają zza kierownicy. jadą bo się czują niepewnie, zwalniają na zielonym, niemal zatrzymują się w miejscu, żeby wykonać skręt. Tego jest mnóstwo. to jest kompletny brak wyszkolenia. jest 50, jade 50, jest 90, jade 90, a nie 40. nie zwalniam przed zielonym bo a nuż zaraz bedzie czerwone (mam na myśli zwalnianie do stopu włacznie (!!! byłam świadkiem), bo zwolnić generalnie odrobinę trzeba, w zależności od odległości).
          Ruszanie z 15m opóźnieniem tworzy korki. Hamowanie 100m przed światłami tworzy korki. M.in.
      • Gość: AK Re: List. Korki w mieście tworzą samochody, nie p IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.12, 22:19
        Amen.
    • Gość: '.@# List. Korki w mieście tworzą samochody, nie piesi! IP: *.play-internet.pl 09.03.12, 17:06
      Wreszcie jakaś sensowna wypowiedź w tym temacie. Niektórym Polakom wydaje się że jazda wszędzie i zawsze samochodem im "się należy" tylko z tego powodu, że go kupili. Kolejnym podstawowym prawem Polaka jest samochód zaparkować - oczywiście nie tam gdzie można, tylko tam gdzie mu wygodnie. Każdorazowy wjazd do miasta powinien być płatny, centrum Krakowa w ogóle wyłączone z ruchu, a tzw. włodarze miasta surowo rozliczani z jakości i dostępności usług publicznej komunikacji oraz ścieżek rowerowych. Wiele problemów by to rozwiązało.
      • Gość: Bartosz Klimek Re: List. Korki w mieście tworzą samochody, nie p IP: *.deltavista.pl 12.03.12, 13:02
        Nie można żądać opłaty za wjazd do Krakowa, bo przebiegają przezeń drogi krajowe (94, 7) i na pewnych kierunkach nie da się przejechać tranzytem wyłącznie IV obwodnicą. Dopóki nie będzie pełnego ringu, opłata taka jest bezprawna.
        • tymon99 Re: List. Korki w mieście tworzą samochody, nie p 04.04.12, 19:47
          a kto powiedział, że drogi krajowe muszą być bezpłatne?
    • Gość: mrozek List. Korki w mieście tworzą samochody, nie piesi! IP: *.sferanet.pl 09.03.12, 17:19
      No wreszcie głos rozsądku. Tych wcześniejszych wypocin pseudokierowców, co to narzekali, że korki tworzą piesi i debile kierowcy, co przepuszczają pieszych na przejściu, nie dało się czytać.
      • Gość: fak(t) Na pewno osiołku? IP: *.compower.pl 09.03.12, 17:38
        Popatrz sobie jak przełażą debile przez jednie na rondzie Matecznym, przy Bagateli itd.
        • Gość: VS Re: Na pewno osiołku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.12, 01:44
          To jest rondo MATECZNEGO a nie "Mateczne".
      • Gość: M Re: List. Korki w mieście tworzą samochody, nie p IP: *.multi-play.net.pl 09.03.12, 21:34
        Debile piesi tez sa i nie da sie zaprzeczyc, że czasem zachowuja sie jak swiete krowy
    • Gość: x Kolejny z "pomysłem" IP: *.home.aster.pl 09.03.12, 17:21
      Tak Drogi Autorze, zamknijmy drogę tranzytową (jaką jest Czarnowiejska) i problem magicznie zniknie. Auta chcące się dostać np. na Armii Krajowej, Głowackiego w cudowny sposób ominą Czarnowiejską (i nie powodując korków na innych ulicach).
      Druga sprawa, co do wspomnianej ulicy Reymonta. O tej godzinie korek przed skrzyżowaniami z głównymi drogami masz praktycznie wszędzie. Porównajmy Czarnowiejską i Reymonta chociażby wczoraj, w okolicach godziny 11. Na Czarnowiejskiej korek momentami sięgał ulicy Miechowskiej, na Reymonta przed Alejami raptem kilka aut. Znikąd się to nie bierze.
      • Gość: abc Re: Kolejny z "pomysłem" IP: *.net.autocom.pl 09.03.12, 17:26
        Słyszałeś o czymś takim jak autobus ?
        Nie ma obowiązku wsiadania do samochodu i wożenia nim powietrza.
        • Gość: henio Re: Kolejny z "pomysłem" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.12, 17:53
          Autobusy w Krakowie jeżdżą co pół godziny i nie jest konkurencją dla auta na sporej części tras.

          Autor komentowanego listu ma rację: komunikacja publiczna w Krakowie jest niedoinwestowana i tkwi dalej w socjalizmie.
          • Gość: Bartek Re: Kolejny z "pomysłem" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.12, 21:25
            Jest niedoinwestowana bo inwestuje się w estakady, ekrany i stadiony.
          • Gość: M Re: Kolejny z "pomysłem" IP: *.multi-play.net.pl 09.03.12, 21:32
            A i tak jest jedna z lepszych w Polsce. Niestety niektorzy sie tak czy inaczej nie przesiada do komunikacji a inni maja fatalne polaczenia wiec tez ciezko
        • Gość: greg0.75 Re: Kolejny z "pomysłem" IP: *.ceramika.agh.edu.pl 23.03.12, 13:50
          > Słyszałeś o czymś takim jak autobus ?

          Znaczy, autobus komunikacji miejskiej? Ano widziałem. Podjażdża takie co jakiś czas na przystanek, otwiera drzwi i pokazuje szereg ciasno sprasowanych tyłków za tymi drzwiami.
          Znaczy, może i fajne dla amatrów free hugs ale jako środek transportu się nie sprawdza...
          • Gość: Bastian Re: Kolejny z "pomysłem" IP: *.internettv.atman.pl 27.03.12, 13:21
            Jeżeli się nie sprawdza, to co robią ci ludzie w środku? :>
      • Gość: raj Re: Kolejny z "pomysłem" IP: *.motorola-solutions.com 09.03.12, 17:28
        > zamknijmy drogę tranzytową (jaką jest Czarnowiejska) i problem magicznie zniknie

        Trzeba przede wszystkim zadać pytanie, co za idiota zrobił z Czarnowiejskiej, która jest ulicą - z punktu widzenia parametrów architektonicznych - typowo lokalną, drogę tranzytową? Ta ulica nigdy nie powinna stac sie drogą tranzytową, to przede wszystkim. To już lepiej nadaje się do tego Królewska/Bronowicka (i pisze to niejako przeciw własnemu interesowi, bo przy Bronowickiej mieszkam, więc groziłby mi cały czas potok samochodów pod oknami).
        Przez takie "genialne" projektowanie też zwiekszają sie korki w mieście.
        Ale oczywiście to nie zmienia faktu, ze podstawowa przyczyna to - nadmiar samochodów - i to jest święta prawda.
        Polecam przyjrzenie się tej prezentacji: rethinktheauto.org/ i wyciągnięcie wniosków...
      • Gość: aaak Re: Kolejny z "pomysłem" IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.12, 21:25
        Styl pisania tego "z pomysłem" podejrzanie sugeruje, że to jakiś cyklista. A jak cyklista, to czy przypadkiem także nie mason? Warto by sprawę zgłebić.
      • Gość: GKS Re: Kolejny z "pomysłem" IP: *.187.236.207.ip.abpl.pl 10.03.12, 08:41
        Przecież nie chodzi o te konkretne rozwiązania. Cała dyskysja w GW skupia się na rozwiązaniu drobnych kwestii tu i tam, w nadziei, że to rozwiąże problem korków. Nie rozwiąże. Rozwiązaniem jest tylko mniej samochodów. Rozumiesz?
        • Gość: darek Re: Kolejny z "pomysłem" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.12, 09:10
          Dokładnie, tylko każdy z tych małych kroczków prowadzących do odkorkowania, musi iść w stronę poprawy jakości komunikacji publicznej i ścieżek rowerowych oraz uprzywilejowania pieszych, a nie samochodów. Spychanie ludzi pod ziemię, wznoszenie estakad i tworzenie możliwości szybszej jazdy powoduje coraz gorszy zamiast coraz lepszego skutek - im wygodniej będzie się jeździć, tym więcej i więcej i jeszcze więcej samochodów się namnoży. Z takiego miasta to tylko kwestia czasu aż ludzie będą uciekać.
    • Gość: pete Metoda kija bez marchewki IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.12, 17:43

      na zachodzie ludzie nie muszą mieć samochodu, by poruszać się po mieście
      bo mają sprawną komunikacje zbiorową metro i kolej podmiejską czynną
      całą dobę. w krakówku tego nie ma a pod wieczór autobusy potrafią jeździć raz na godzinę
      po 22 trzeba zapomnieć o powrocie MPK nie mówiąc o weekendach.

      komunikacja musi być CAŁODOBOWA i przepustowa a nie policzona na jakoś to będzie.
      • Gość: c2u Re: Metoda kija bez marchewki IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.12, 18:06
        Ja bym się chętnie przesiadł na komunikację zbiorową, gdyby była przewidywalna. Ostatnio pojechałem do pracy autobusem, Sprawdziłem sobie godziny odjazdów w wyszukiwarce MPK, zakupiłem bilet i pełen dobrych chęci udałem się na przystanek. Oczywiście już pierwszy autobus przyjechał spóźniony, więc na przesiadkę nie zdążyłem i w efekcie musiałem dokasować bilet, bo w planowanych 30 min się nie zmieściłem. W drodze powrotnej już podjeżdżałem po dwa, trzy przystanki tym co akurat przyjechało, bo "moje" autobusy zaginęły w akcji. Dodam, że przed "reformą" komunikacji miałem dojazd jednym autobusem. Nowy system "przesiadkowy" jest kompletnie niefunkcjonalny, ponieważ aby działał, komunikacja musi jeździć punktualnie jak w zegarku. Finał był taki, że droga, którą samochodem pomimo korków pokonuje w 20-25 min, zajęła mi ponad godzinę i kosztowała mnie chyba z 7 PLN. Oczywiście to jest błędne koło, bo autobusy nie jeżdżą zgodnie z rozkładem, ponieważ stoją w korkach. Zatem dopóki komunikacja nie będzie poruszać się po wydzielonych bus-pasach / torowiskach, to będę "woził powietrze" samochodem.
        • Gość: behemot Re: Metoda kija bez marchewki IP: *.aster.pl 09.03.12, 18:29
          Dodam, że przed "reformą" komunikacji miałem dojazd jednym autobusem.

          Jaką reformą? Żadnej reformy nie było. Cięcia finansowe to nie reforma.

          Zatem dopóki komunikacja nie będzie poruszać się po w
          > ydzielonych bus-pasach / torowiskach, to będę "woził powietrze" samochodem.

          A gdzie te wydzielone torowiska i bus pasy się umieści? Bo jak mniemam rozwiązanie pt.jeden z pasów na dwupasmówkach bez ceregieli przerabiamy na bus-pas, a takie ulice takie jak Karmelicka, Piłsudskiego, Stradomska/Krakowska,Podzamcze, Basztowa zamykamy dla ruchu indywidualnego, które z dnia na dzień oznaczałyby skokową poprawę funkcjonowania zbiorkomu zupełnie nie wchodzą w grę.
          • Gość: c2u Re: Metoda kija bez marchewki IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.12, 20:02
            > Dodam, że przed "reformą" komunikacji miałem dojazd jednym autobusem.
            >
            > Jaką reformą? Żadnej reformy nie było. Cięcia finansowe to nie reforma.

            Stąd cudzysłów

            > A gdzie te wydzielone torowiska i bus pasy się umieści? Bo jak mniemam rozwiąza
            > nie pt.jeden z pasów na dwupasmówkach bez ceregieli przerabiamy na bus-pas, a t
            > akie ulice takie jak Karmelicka, Piłsudskiego, Stradomska/Krakowska,Podzamcze,
            > Basztowa zamykamy dla ruchu indywidualnego, które z dnia na dzień oznaczałyby s
            > kokową poprawę funkcjonowania zbiorkomu zupełnie nie wchodzą w grę.

            Myślę o puszczeniu autobusów po torowiskach tam, gdzie to tylko możliwe (naturalnie trzeba by je było przystosować - zrobić nawierzchnię) - np. Kapelanka, cała Dietla. Dziwię się zresztą, że takie rozwiązania nie są wdrożone już na etapie budowy nowych linii tramwajowych (Ruczaj, Płaszów)
            • Gość: behemot Re: Metoda kija bez marchewki IP: *.aster.pl 09.03.12, 20:09
              A po co ci autobus na trasie tramwaju? Skoro jest tramwaj w wydzielonym torowisku to jedź tramwajem.
              • Gość: pete Re: Metoda kija bez marchewki IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.12, 20:45

                żeby odciążyć ulicę i na maxa wykorzystać ograniczoną przestrzeń :p
              • aarvedui Re: Metoda kija bez marchewki 09.03.12, 21:36
                Gość portalu: behemot napisał(a):

                > A po co ci autobus na trasie tramwaju? Skoro jest tramwaj w wydzielonym torowis
                > ku to jedź tramwajem.

                żeby kiedy zepsuje się tramwaj całą komunikację szlag trafił i było na co narzekać ;>
      • Gość: behemot Re: Metoda kija bez marchewki IP: *.aster.pl 09.03.12, 18:22
        Cóż, w każdym mieście (jak zresztą w większości organizacji, czy to firma czy samorząd) środki finansowe są ograniczone. Nie ważne czy w Polsce, w Holandii czy w Indiach. Dlatego właśnie w miastach tworzy się strategie, które powinny wyznaczać priorytety wydatkowania - możliwie efektywnego - tychże środków. I Kraków teoretycznie takie strategie ma. Mają one priorytetyzować transport publiczny, którym wciąż porusza się WIĘKSZA liczba osób niż indywidualnym, i który generuje znacznie mniejsze koszty zewnętrzne. Tyle w teorii.
        W praktyce w Krakowie inwestycyjny priorytet ma wciąż transport indywidualny. Każdej linii tramwajowej (z tą w tunelu włącznie) towarzyszy znacząca rozbudowa równoległej trasy drogowej. Powstają kolejne estakady. To wszystko kosztuje. Kosztuje nie tylko budowa ale i utrzymanie wielopasmowych tras i wielopoziomowych skrzyżowań - kosztuje tym więcej im bardziej skomplikowany układ drogowy. Przy czym z mitycznych podatków-od-kierowców (tj. w paliwie) do kasy miasta nie trafia NIC.
        Transport zbiorowy i indywidualny są wobec siebie konkurencyjne, także w aspekcie finansowym. Jeśli "władza" buduje jedno, nie buduje drugiego, środków na wszystko nigdy nie wystarczy. Jeśli wspiera (wbrew ekonomicznej logice) transport indywidualny, to mieszkańcy taki wybierają - ergo konieczne są kolejne inwestycje w transport indywidualny, ergo -brak środków na zbiorowy, który podupada. Ergo...mieszkańcy wybierają indywidualny. Proces obserwowany i opisany w wielu zachodnich miastach, który zahamowano dopiero drastycznie zmieniając priorytety transportowe. A w Krakowie wciąż pokutuje przekonanie, że "trzeba dać alternatywę" w postaci wielopasmowej, bezkolizyjnej drogi obok linii tramwajowej oraz darmowego (najlepiej podziemnego) parkingu. Tylko broń Boże nikt przy tej drodze mieszkać nie chce.
      • teczowa-szmata Właśnie, sam chętnie 09.03.12, 19:47
        przesiądę się na komunikację zbiorową gdzie czas przemieszczania będzie porównywalny z dojazdem samochodem. A takie cuda to tylko w Erze której już nie ma.
    • Gość: marek List. Korki w mieście tworzą samochody, nie piesi! IP: 213.134.163.* 09.03.12, 18:15
      Wreszcie głos rozsądku! Ja mieszkam na Prokocimiu, pracuję w okolicy dworca i nie wyobrażam sobie jeżdżenia samochodem do pracy. Najpierw godzina w korku, potem pół godziny na szukanie parkingu... Tramwajem jadę 25 minut, a i zawsze mogę coś poczytać albo po prostu sobie w zamyśleniu popatrzeć przez okno. No i nie płacę za benzynę 6zł/l. Nie wiem, może w innych dzielnicach jest gorzej, ale akurat Prokocim-Bieżanów są świetne pod względem organizacji komunikacji miejskiej - tramwaje co kilka minut, we wszystkich kierunkach... Naprawdę, trzeba być chyba nienormalnym, żeby w takiej sytuacji pakować się do miasta autem...
      • Gość: AK Re: List. Korki w mieście tworzą samochody, nie p IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.12, 22:30
        W tej sytuacji podejrzewam, że większość wybrała by tę alternatywę. Niestety, gdzie indziej tak uroczo nie ma.
    • filakia List. Korki w mieście tworzą samochody, nie piesi! 09.03.12, 18:19
      Liczby 444 i 555 mogą być szokujące, ale przecież Berlin, Paryż i Londyn mają doskonale funkcjonujące metro, którego w Krakowie nie ma, a w Warszawie jest śmiechu warte.

      Gdybym wiedziała, że mam gdzie zaparkować w centrum, chętnie bym zawsze jeździła samochodem, bo wolę to, niż czekanie, aż nadjedzie spóźniony tramwaj lub przepełniony do granic możliwości autobus (do którego często nie jestem w stanie wejść). Oczywiście, że samochód jest wygodniejszy, ale nic mi po nim w mieście, gdzie nie ma parkingów.
      • Gość: r_xxx Re: List. Korki w mieście tworzą samochody, nie p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.12, 21:23
        I bardzo dobrze. Parkingów ma nie być, albo mają kosztować krocie.
        Miasto dla ludzi, rowerów i komunikacji publicznej. Bez kładek, estakad, przejść podziemnych.
        • Gość: AK Re: List. Korki w mieście tworzą samochody, nie p IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.12, 22:33
          Acha, czyli podejście Kali ukraść - dobrze, Kalemu ukraść - źle. Jak parkingi mają być nieopłacalne, żeby aut nie było - dobrez. Jak samochody chcą estakady i pieszych chcą walnąć pod ziemię, żeby ich nie było - źle. A może by tak złoty środek i trochę kompromisu obustronnie?
    • Gość: Krakus A co to takiego ATW?? IP: 77.236.5.* 09.03.12, 18:37
      Ma coś wspólnego z ABW??
      Bo i Czarnowiejska i Reymonta dochodzą do Alei Mickiewicza...
      • Gość: abc Re: A co to takiego ATW?? IP: *.net.autocom.pl 09.03.12, 18:47
        Aleje Trzech Wieszczów
      • Gość: wini ATW IP: 195.150.224.* 09.03.12, 18:57
        Aleje Trzech Wieszczów.
        Dość popularnie używana nazwa, chyba że ktoś jest nowy w mieście ...
        • Gość: ? Re: ATW IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.12, 21:13
          tak język się zmienia:

          ATW i 29aleja

          to takie skróty myślowe debilnej młodzieży na studiach w Akademii Krakowskiej
          tudzież innych szkołach...
          • Gość: wini Re: ATW IP: 195.150.224.* 09.03.12, 21:35
            > tak język się zmienia:
            >
            > ATW i 29aleja
            >
            > to takie skróty myślowe debilnej młodzieży na studiach w Akademii Krakowskiej
            > tudzież innych szkołach...

            Nie - ATW to skrót używany wśród osób zainteresowanych infrastrukturą. np. na skyscraptercity.com
    • Gość: balusz List. Korki w mieście tworzą samochody, nie piesi! IP: *.ists.pl 09.03.12, 18:57
      Pan Grzegorz Marek, kolejny socjalista, dzisiaj powie nam co jest dla nas najlepsze, np. zakaz wjazdu do centrum.
      List niezwykle tendencyjny, i manipulacyjny danymi. Aglomeracja Paryża to około 10 mln ludzi !!! A pan wyciągając wycinek danych, wmawia nam że na statycznego mieszkańca mamy blisko dwa razy więcej samochodów niż w stolicy mody. Bzdura.
      Najwyraźniej w tym mieście nie był i nie widział jakie tam są korki. Chcesz to jedziesz metrem, rowerem, chcesz stać w korku to stój.
      No i to błyskotliwe spostrzeżenie że to auta tworzą korki. No dosłownie demon intelektu. Anty Nobla mu.
      • Gość: wini Blausz kontratakuje! IP: 195.150.224.* 09.03.12, 19:08
        nasz etatowy przeciwnik rowerów i komunikacji miejskiej znowu w akcji! Szkoda że jak zwykle bez formy...

        > No i to błyskotliwe spostrzeżenie że to auta tworzą korki. No dosłownie demon i
        > ntelektu. Anty Nobla mu.

        Pan Plewa twierdzi że piesi. blausz twierdzi że rowery. Pan Marek w odróżnieniu do tych "błyskotliwych" myśli ma rację

        > List niezwykle tendencyjny, i manipulacyjny danymi.

        Wiadomo że obiektywne by było wtedy gdyby się okazało że problemem jest wszystko inne niż samochody osobowe
        • Gość: pompon Re: Blausz kontratakuje! IP: *.bredband.comhem.se 09.03.12, 22:16
          > nasz etatowy przeciwnik rowerów i komunikacji miejskiej znowu w akcji! Szkoda ż
          > e jak zwykle bez formy...
          balszu to matoł jakich mało, należy go ignorować.

          > Pan Plewa twierdzi że piesi. blausz twierdzi że rowery. Pan Marek w odróżnieniu
          > do tych "błyskotliwych" myśli ma rację
          Bez radykalnych kroków niestety nic się nie zmieni. A narazie władze miasta nie dorosły do decyzji, które problem rozwiążą (ograniczenie ruchu, większy priorytet dla komunikacji publicznej, wydzielanie pasów dla tramwajów czy autobusów).
          Budowanie estakad, 3 pasmowych jezdni, czy parkingów w centrum przekonuje kierowców, że jest lepiej (choć wcale nie jest) i zachęca do wsiadania do samochodów.
          Efektem jest większy hałas, smród i trudniejszy dojazd komunikacją miejską.
    • Gość: Janek List. Korki w mieście tworzą samochody, nie piesi! IP: 62.233.209.* 09.03.12, 19:29
      "Zamknijmy Czarnowiejską od ATW do Miechowskiej/Kijowskiej." ABSURD !! Najłatwiej zamknąć a samochody będą się teleportować. Czarnowiejska jest ciągiem komunikacyjnym prowadzącym z ATW do ronda Ofiar Katynia. Dzięki niej ludzie mogą się z centrum dostać na Azory oraz wiele innych połączeń obsługuje. A tak dla porównania komunikacji miejskiej i auta. samochodem z Bronowic na podgórze (bez korków) jedzie się do 10 minut, tramwajem około 30 minut. Więc pomyślcie co czasem piszecie...
    • teczowa-szmata Proszę wziąć inne miasta 09.03.12, 19:38
      jako przykłady Dla porównania, w Berlinie było ich 285, Paryżu 250 (!) a Londynie 317., w tych miastach mają metro.
      • Gość: wini Proszę wziąć inne miasta - proszę bardzo IP: 195.150.224.* 09.03.12, 19:45
        > jako przykłady Dla porównania, w Berlinie było ich 285, Paryżu 250 (!) a Lon
        > dynie 317.
        , w tych miastach mają metro.

        W Warszawie nie mają metra, tak? Nieważne :

        Hamburg : 319.2
        Monachium : 351.2
        Barcelona : 381.3
        Budapeszt : 350.4
        Amsterdam : 252.7
        Rotterdam : 301.3
        Wieden : 392.4
        Sztokholm : 369.8
        Göteborg : 349.1
        Liverpool : 282.9
        Manchester : 255.5
        Oslo : 378.4
        Zürich : 389.3
        • teczowa-szmata pewnie tam brak korków ;-) 09.03.12, 19:54
          PS Budapeszt, trafiłeś kulą w płot ;-)
          metro-stacja.com/budapest.php
          • Gość: M Re: pewnie tam brak korków ;-) IP: *.multi-play.net.pl 09.03.12, 21:26
            Nasze korki w porównaniu do tych w Budapeszcie to pikuś.
        • Gość: henio Re: Proszę wziąć inne miasta - proszę bardzo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.12, 22:31
          W Oslo jest pre-metro które w dość szeroko rozumianym centrum jest pod ziemią:
          pl.wikipedia.org/wiki/Metro_w_Oslo
          Takie rozwiązanie byłoby stosowne nawet w biednym i zadłużonym Krakowie.
        • Gość: AK Re: Proszę wziąć inne miasta - proszę bardzo IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.12, 22:38
          "W Warszawie nie mają metra, tak?"

          BUAHAHAHHAHAHAHAHA, piękne XD tak, no, jedna linia to zaiste metro z prawdziwego zdarzenia, umożliwiające poruszanie się po blisko 2-milionowym mieście bez potrzeby samochodu.
      • Gość: paw Re: Proszę wziąć inne miasta IP: *.ghnet.pl 12.03.12, 08:12
        Moskwa i NY też ma metro, ogromne, wręcz gigantyczne -a korki jak diabli. Czy jest to sprawka szatana czy tylko przypadek prze Pana?
        • Gość: Paweł Re: Proszę wziąć inne miasta IP: *.nsystem.pl 12.03.12, 13:18
          Oj tam, oj tam. To na pewno są wyjątki ;)
          A serio to radzę się przejechać (oczywiście samochodem) po Los Angeles. Około 10 autostrad północ-południe oraz wschód zachód. Wymarzone miasto do statystycznego zmotoryzowanego Polaka. Miałem tę wątpliwą przyjemność jeżdżenia tam samochodem i powiem tyle, Los Angeles jest przykładem, gdzie Bóg powiedział do człowieka: 'Synu, nie idź tą drogą' :)
    • Gość: Gość222 List. Korki w mieście tworzą samochody, nie piesi! IP: *.connected.pl 09.03.12, 19:51
      A mi się nie chce stać w zatłoczonym tramwaju, czy autobusie gdzie nie ma miejsca na to by ręką ruszyć, przy okazji pilnować tego by nikt mi do torebki swojej łapy za moim portfelem nie włożył i wąchać tych, którzy nie sympatyzują z mydłem oraz obserwować chamskich panów w wieku średnim co nie mają na tyle kultury by kobiecie w ciąży miejsce ustąpić. Mam prawo jeździć samochodem, gdzie mi się podoba, po to są samochody i po to są ulice. Nawet jak stoję w piątkowym korku, w samochodzie siedzę tyle samo czasu co jadąc tramwajem, więc nie widzę powodu dla którego miałabym stać w tramwaju gdy mogę wygodnie siedzieć w towarzystwie, które mi odpowiada albo i bez towarzystwa i czuć się komfortowo. Za ten komfort płacę podatek, choćby podczas tankowania.
      • teczowa-szmata bardzo dobra 09.03.12, 19:56
        odpowiedź
      • Gość: behemot Re: List. Korki w mieście tworzą samochody, nie p IP: *.aster.pl 09.03.12, 19:59
        Mam prawo lądować prywatnym helikopterem gdzie mi się żywnie podoba. W końcu po to są helikoptery. Za ten komfort płacę podatki itd.
        Stanowczo żądam lądowiska na Rynku!
        • Gość: x Re: List. Korki w mieście tworzą samochody, nie p IP: *.home.aster.pl 09.03.12, 20:32
          Poproś jeszcze o pełen dostęp do morza spod domu.
        • Gość: AK Re: List. Korki w mieście tworzą samochody, nie p IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.12, 22:40
          no to troche głupawa analogia :P
          • Gość: behemot Re: List. Korki w mieście tworzą samochody, nie p IP: *.aster.pl 09.03.12, 23:11
            Kotuś, głupawe to jest stwierdzenie "mam samochód to mam prawo nim jeździć gdzie chcę i jak chcę".
            • Gość: AK Re: List. Korki w mieście tworzą samochody, nie p IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.12, 23:16
              nie. mogę nim jeździć gdzie mi wolno :P ale drogi są i opłaty za ich korzystanie (no, przyjmijmy) są. A lądowisk nie ma :P Podejrzewam też, że nie masz helikoptera ;)
              • Gość: behemot Re: List. Korki w mieście tworzą samochody, nie p IP: *.aster.pl 09.03.12, 23:20
                To tak jak helikopterem, nie? Latasz tam gdzie wolno. Albo z pieszymi. Chodzą tam gdzie im wolno. Czyli przejściami naziemnymi, które ty chcesz likwidować.
                Ty żądasz jeździć samochodem i parkować gdzie sobie życzysz, ktoś żąda lądować helikopterem. opłat za korzystanie z dróg gminnych nie ma - w żadnej formie. Więc dlaczego niby mielibyśmy to przyjmować?
                • Gość: AK Re: List. Korki w mieście tworzą samochody, nie p IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.12, 23:35
                  Eh, no nie. Od początku - napisałam, że analogia jest głupawa, bo Ty napisałeś, że możesz w takim razie latać gdzie ci się żywnie podoba oraz "mam samochód to mam prawo nim jeździć gdzie chcę i jak chcę". A jest różnica między tam gdzie "mogę" a tam gdzie mi się "żywnie podoba"
                  Tylko o to mi chodziło :)

                  Nie chcę też likwidować przejść. Sugeruję jedynie, że przejścia podziemne i kładki mogłyby być dobrym rozwiązaniem. Nie piszę że wszędzie.

                  Nie mam też roszczeń ani żądań by parkować i jeździć "gdzie sobie życzę". Ale tam gdzie mi wolno, chciałabym móc (nie chodzi mi o dostępność miejsca i pustych parkingów, tylko o to, że ktoś chce mi zabrać wjazd tam, gdzie w tej chwili przepisowo i spokojnie wjechać mogę).
                  • Gość: behemot Re: List. Korki w mieście tworzą samochody, nie p IP: *.aster.pl 09.03.12, 23:42
                    Może dlaporządku przytoczę co była łaskawa stwierdzić osoba podpisująca się nickiem "Gość: Gość222" - i do czego sie odniosłem

                    Mam prawo jeździć samochodem, gdzie mi się podoba, po to są samochody i po to są ulice.

                    To chyba dość...jasne postawienie sprawy, nieprawdaż? I owszem, sprowadzające się do tego, że owa osoba sobie "rości" i "ma żądania".
                    • Gość: AK Re: List. Korki w mieście tworzą samochody, nie p IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.12, 23:53
                      nom, ale odniosła się jednak do jazdy po ulicach, a nie po chodnikach i trawnikach, w kontekście ewentualnych ograniczeń. No ale to już jest wiercenie tematu bez sensu. Wszystkim się i tak nie dogodzi i będę stać przy założeniu, że cokolwiek się robi trzeba to robić z głową. Nie pojadę samochodem do sklepu, który jest przystanek dalej, ale pojadę jeśli czeka mnie x-dziesiąt km do objechania.
      • Gość: henio Re: List. Korki w mieście tworzą samochody, nie p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.12, 22:36
        Podatek i akcyza od paliwa idzie do budżetu całego państwa, który jednak nie trafia do miejskiej kasy. Innymi słowy, proszę bardzo korzystać z auta na drogach międzymiastowych zarządzanych przez GDKiA.

        W żadnym wypadku nie bronię jakości krakowskiej komunikacji - jest ona bardzo nierównomierna, mówiąc delikatnie. Uważam, że miasto powinno skoncentrować się na swoich zasadniczych zadaniach takich jak przedszkola, szkoły, drogi i komunikacja miejska, zamiast wydawać znaczącą część budżetu na rozrywkę w postaci stadionów i "promocję" w postaci KBF.
      • Gość: Panda 34 Re: List. Korki w mieście tworzą samochody, nie p IP: *.gemini.net.pl 09.03.12, 23:24
        To nie płacz potem, że stoisz w korku :)

        Ostatnio na zebraniu mojej wspólnoty mieszkaniowej padł pomysł aby ścigać dewelopera, który zgodnie z "ofertą" (chodziło de facto o wizualizację ze strony internetowej) w tym i tym miejscu powinien stworzyć miejsca parkingowe. Pomijając fakt, że przy braku jakichkolwiek ustaleń dot. tej materii w akcie notarialnym można mu naskoczyć a dwa, że praktycznie połowa wynajmowanych mieszkań jest zasiedlana przez brać studencką tudzież pracujących singli, gdzie na 4 osoby 2 lub 3 z nich jeździ samochodem więc siłą rzeczy jest to niemożliwe aby wszyscy mogli zaparkować koło bloku :)
        No cóż, "nielekko się żyje pod butem dobrobytu", hehe
      • Gość: Smok Re: List. Korki w mieście tworzą samochody, nie p IP: *.play-internet.pl 12.03.12, 08:49
        I jak sobie pomyślę, że tacy ludzie stoją w korkach, to czuję ulgę na sercu:)
    • Gość: styki List. Korki w mieście tworzą samochody, nie piesi! IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.12, 20:33
      Większość samochodów poruszających się po mieście wozi tylko kierowców. Lenistwo , egoizm , patrzenie nie dalej niż koniec własnego nosa i arogancja tych kierowców jest źródłem korkowych sukcesów . A tramwajem , autobusem , rowerem lub na piechotę - królowie dróg - nie łaska ?
      • Gość: Paweł Re: List. Korki w mieście tworzą samochody, nie p IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.12, 20:52
        A powiedz mi. Do kiedy (to znaczy do jakiego stanu liczbowego) mamy zmniejszać ilość aut na drodze ? Czy jak ruch będzie płynny, ponieważ (załóżmy) 70% kierowców przesiądzie się na komunikacje miejską, to kto ma być tymi 30 % ????
        Kto ma wtedy jeździć, własnym autem gdzie mu się podoba, słuchać muzyki jakiej chce, nie wąchać zapachów niemytych pasażerów, itd. Bo zakładam, że te Wasze dyskusje zmierzające do zlikwidowania korków nie mają prowadzić do tego, że zlikwidujemy prywatne auta...
        W mieście takim jak Kraków, będą korki i trzeba się z tym pogodzić.
        A nam, mieszkańcom, pieszym, kierowcom, rowerzystom, kurierom, taksówkarzom, busiarzom, itd. brakuje jednej rzeczy:
        u p r z e j m o ś c i
        • Gość: ? Re: List. Korki w mieście tworzą samochody, nie p IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.12, 21:20
          widzę jedno rozwiązanie:

          buspasy wszędzie gdzie się da czy nie da...

          i ograniczenie ruchu w centrum

          i wydzielone tory

          i egzekwowanie obowiązujących zasad parkowania

          a ci z wyczulonym węchem i dopasowaną pupą do siedzenia
          realizujcie swoje prawo do komunikacji indywidualnej
          proszę bardzo, stójcie sobie w korkach i jeździjcie w kółko/zapłaćcie za parking
          na Groblach....albo szukajcie po pracy autka odholowanego na parking mam
          nadzieję że gdzieś w okolicach Pleszowa....
        • aarvedui system rotacyjny stosowany w wielu miastach 09.03.12, 21:56
          kto kiedy może samochodem ? - odpowiedź - w wielu miastach tzw. zachodnich jest stosowany system rotacyjny.

          np. samochody o rejestracjach parzystych mogą jeździć w dni parzyste, a nieparzyste - reszta, Niedziela wolna dla wszystkich.
          co miesiąc zmiana.

          da się to zrobić i z powodzeniem to funkcjonuje obniżając ilość samochodów na raz.
          a jak się ktoś nie dostosuje - mandat.

          poza tym taryfikator mandatów powinien zostać zmieniony .
          powinny być opłaty "X % od przychodu, minimum YYY zł".

          jeśli nowobogackie buraki zaczną płacić za blokowanie skrzyżowania albo miejsc po kilka-kilkanaście tysięcy złotych, to im dotrze w końcu do pustych łbów, że należy szanować resztę użytkowników miasta.
          • Gość: x Re: system rotacyjny stosowany w wielu miastach IP: *.home.aster.pl 09.03.12, 22:31
            W jednym aucie mam numer nieparzysty, w drugim parzysty. W sam raz!
        • Gość: AK Re: List. Korki w mieście tworzą samochody, nie p IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.12, 22:42
          O to to właśnie.
    • Gość: gość List. Korki w mieście tworzą samochody, nie piesi! IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.12, 21:34
      Fajnie! jakbym miał jechać od siebie z olszy do huty syna do niani odstawić i później do łagiewnik, to jechałbym ponad 2h!!! autem jade 30 min!! sam sobie autorze jeździj tym zapyziałym śmierdzącym zatłoczonym MPK~!!!!!! ja dziękuję, wiadam w auto zapodaje muzę jaką chce i nie muszę słuchać pie...nia sfrustrowanyk pasażerów AMEN
      • Gość: zgodabuduje Re: List. Korki w mieście tworzą samochody, nie p IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.12, 21:50
        I zupełnie się z Tobą zgadzam, kierowcy chcą jeździć samochodem, ich wola. Ale niech jako naturalną konsekwencję biorą, że będą powodować korki. I najważniejsze, niech nie wysuwają głupich pomysłów spychania pieszych do przejść podziemnych lub na jakieś kładki. Tak jak kierowca jedzie autem bo tak chce jechać, tak samo pieszy przechodzi przez drogę, bo chce sobie przejść.
        • Gość: gość Re: List. Korki w mieście tworzą samochody, nie p IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.12, 22:08
          Jasne! ja nie miałem na myśli spychania pieszych gdziekolwiek!!! Zawsze jak to tylko jest możlie (czyli jak się nie zamulę lub nie zuważę, bo jak wiadomo znak na znaki przysłanięty znakiem) przepuszczam pieszych, rowery. motory itp. dlatego nic mnie tak nie złości jak stoję na podporządkowanej jak buc dopóki wszyscy nie przejadą! nikt Cię nie póści bo statystyczny polak to dupek który nie widzi więcej jak koniec własnego nosa!!! z chęcią bym jeździł mpk gdyby to było jakkolwiek zorganizowane! i nie chodzi o przejechanie dwóch przystanków, tylko całego miasta!!!! a i tak najlepszy jest rower i jak tylko dzieciak pójdzie do przedszkola to wracam na dwa kółka i mam wszystko w D.
        • Gość: AK Re: List. Korki w mieście tworzą samochody, nie p IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.12, 22:48
          tru, ale niech przechodzi bezpiecznie i z głową i w wyznaczonych do tego miejscach, bo tak jak auta z parkowaniem gdzie trzeba, piesi mają problem ze znalezieniem przejść, zielonych świateł oraz własnych ruchomych kręgów szyjnych i otwartych oczu.

          Pisałam, ale powtórzę. Jestem i pieszym i kierowcą (w trzech rodzajach), uważam że kłądki i przejscia to dobry pomysł - bezpieczny i szybki i dla pieszych ktorzy nie musza czekać na zielone i pchać się byle gdzie lub przebiegać na czerwonym, i dla aut. Wilk syty owca cała. Przykład - przejście pod dworcem, i pod alejami przy jubilacie. takie tragiczne?
          • Gość: behemot Re: List. Korki w mieście tworzą samochody, nie p IP: *.aster.pl 09.03.12, 23:08
            > Pisałam, ale powtórzę. Jestem i pieszym i kierowcą (w trzech rodzajach), uważam
            > że kłądki i przejscia to dobry pomysł - bezpieczny i szybki i dla pieszych

            Ty też będziesz kiedyś stara. I przejście kilku schodów czy pochylni oraz zwiększenie dystansu (a przejścia pod-nadziemne niemal zawsze go zwiększają) będzie dla ciebie problemem.
            O przejściu pod Jubilatem masz wyżej.
            a tak to się robi "na świecie"
            www.youtube.com/watch?v=pwmK5NWQSWk
      • Gość: Ms A Re: List. Korki w mieście tworzą samochody, nie p IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.12, 23:40
        Właśnie. Takie bzdury mogą wypisywać osoby, które poruszają się do i z pracy. Kropka.
        Jeśli musisz po drodze załatwić milion spraw, od odwożenia dzieci zaczynając, a na specyfice pracy kończąc, jest to nie do wykonania.

        Po pierwsze, nie będę z niemowlakiem tłuc się zatłoczonym porannym autobusem! W dodatku musiałabym się później przesiadać, zatem na wszystko poświęcę ok 1,5 zamiast 30-35 min! (zmierzone)

        Po drugie, moja specyfika pracy polega po części na pracy u klienta. W grudniu miałam wypadek i musiałam 3 tygodnie polegać na mpk. Był to koszmar i nie byłam w stanie wykonać nawet połowy pracy, którą wykonuję normalnie.

        Komunikacja publiczna nie jest żadną realną alternatywą i bez sensu są apele o wprowadzenie zakazu ruchu samochodów w centrum. Te apele są kierowane przez osoby prowadzące wygodny i mało aktywny tryb życia.

        Jeśli pojawi się metro lub wydajny, solidny i punktualny system autobusowo-tramwajowy, takie pomysły mogłyby mieć rację bytu.
        • jop Re: List. Korki w mieście tworzą samochody, nie p 10.03.12, 16:45
          10/10.

          Komunikacja zbiorowa w Krakowie w jej obecnym kształcie jest dobra dla bezdzietnych singli przemieszczających się wyłącznie na trasie dom-praca albo dom-uczelnia, i to jeszcze mających to szczęście, że załatwiają to jednym połączeniem. Jak byłam szczylem mieszkającym u rodziców, w odległości 3 minut od przystanku, i jeździłam najpierw 6 przystanków na uczelnię, a potem 5 przystanków do pracy, a po powrocie dostawałam pod nos obiad i nie musiałam taszczyć do domu toreb z proszkiem do prania, samochód mi na wuja pana był potrzebny.

          Samodzielność i prowadzenie własnego domu jakby zmienia optykę - ale żeby to zrozumieć trzeba wyjść mentalnie z poziomu studenta, któremu do życia wystarczy przyniesiona w plecaczku chińska zupka, puszka browca i paczka chipsów.

          Jakąkolwiek alternatywą dla samochodu może być dopiero rozwinięta sieć metra - bo przemieszczanie nim jest na tyle istotnie szybsze od samochodu (kumpela jeździ do pracy przez prawie cały Wiedeń, z przesiadką - 20-25 minut), że opłaca się zrezygnować z komfortu na rzecz oszczędności czasu. We wszystkich innych wariantach jest dłużej albo podobnie i znacznie mniej komfortowo.
    • Gość: AK Re: Korki w mieście tworzą samochody, nie piesi! IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.12, 22:14
      hah, tylko ze nikt nie powiedział, że to wina tylko pieszych. oczywiscie ze jest aut za dużo. ale nie rozumiem dlaczego piesi tak się oburzają, że chce się ich wpędzić na przejścia nad i podziemne. Złe jest przejscie pod alejami przy jubilacie? złe nadziemne na prokocimiu?
      tymczasem przejscia jak na pawiej czy na alejach przy placu inwalidów są zalewane przez pieszych. Na pawiej samochody stoją bo tłum ludzi leci na autobus lub do galerii. żeby się jeszcze oglądali jak przechodzą (przypominam, że pieszy ma pierszeństwo na pasach, ale ma sie upewnić o możliwości przejścia. a nawet jak wejdzie przepis o konieczności przepuszczania pieszch zbliżających sie do przejscia, nie bedzie to znaczyło, że mają włazić jak popadnie). A na alejach co? pasy tuż za skrętem, niezsynchronizowane, więc piesi lecą byle tylko zdążyć przejść. Ni to zdrowe ni bezpieczne.
      Dlatego uważam że przejscia nad i podziemne są dobrym rozwiązaniem - jak na całym świecie - bezpiecznym i korzystnym dla obu stron, bez czekania na światła, bez pchania się pod samochody. Więc o co te fochy?

      Co do zbędnej sygnalizacji, nie wiem kim jesteś i nie wiem dlaczego uważasz, że to sygnał dla 120/h. Brak sygnalizacji na niektórych skrzyżowaniach ułatwia życie - przykład - Pawia/Lubicz/Basztowa/Westerplatte. Nie licząc Westerplatte z powodu tramwajów, korki wręcz zniknęły w porównaniu z tym co było. Zresztą, każdy ma obowiązek znać zachowanie na X równorzednych. Nie rozumiem też dlaczego piesi nie mają obowiązku nauki kodeksu drogowego, skoro ich to też w dużej mierze dotyczy. To samo rowerzyści. Łamią przepisy, że aż słabo sie robi, do tego uważają, że mają rację.

      Jeśli chodzi o tramwaje to akurat czesto powodują korki podjeżdżając na przystanek jak samochody mają zielone (po czym nie zjadą ze skrzyżowania i czekają przez czerwone i w ten sposób 2 zmiany świateł schodzą). a jak jedzie tramwaj za tramwajem to jest jeszcze lepiej. Nie rozsądniej poczekać na czerwone i wtedy podjechać?

      Ktoś powiedział w poprzednim ruchowym artykule, że miasto jest dla ludzi. No, tak. Ale też tych w samochodach i tych w tramwajach i tych na wózkach inwalidzkich (inna kwestia). Korków nie tworzą osobówki. Korki tworzy kiepska organizacja ruchu, brak myślenia, brak sprawności i wszechobecne chamstwo "nie puszczę cię" i "a wepcham się".

      Też jak ktoś wspomniał, to nie jest w dużej mierze ruch DO centrum tylko PRZEZ centrum, bo innej drogi nie ma.

      Niech nikt mnie źle nie zrozumie. Nie twierdzę, że piesi to zło, a kierowcy dobro. Jestem i tym i tym, do tego jeszcze rowerzystą i motocyklistą. I kuźwa będę bronic przekonania, że winni są wszyscy, bo cholera trzeba myśleć i poruszać się sprawnie i z głową, w każdy sposób.

      List swoją drogą jest bardzo utopijny i roszczeniowy. Ja się zgadzam z ograniczeniem ruchu aut. Bardzo się zgadzam. Ale na dziś nie ma żadnych rozwiązań, natomiast idę o zakład, że jak zwykle będzie metoda kija, ktoś posłucha listów tych biednych pieszych, zabronią wjeżdżać, nałożą podatki, tylko że nikt nie zaproponuje żadnej alternatywy. A bo po co. Po co Park&Ride, po co sprawna, punktualna i pojemna komunikacja. Nie wiem jak autor listu sobie to w tej chwili wyobraża. Nawet jak te 470/1000 samochodów nadal zostanie na drogach to i tak jest się ciężko wbić w autobus.

      W sprawie ostatniego akapitu polecam poprzedni artykuł i komentarze pod nim krakow.gazeta.pl/krakow/1,35821,11310057,Jak_usprawnic_ruch_na_Czarnowiejskiej_i_Pradnickiej.html - w których ktoś zauwazył, że Czarnowiejska stanowi połączenie tranzytowe i zamknięcie jej jest awykonalne na dziś dzień. Bardzo podoba mi się komentarz z teleportem :P
      • Gość: behemot Re: Korki w mieście tworzą samochody, nie piesi! IP: *.aster.pl 09.03.12, 23:03
        Złe jest przejscie pod alejami przy jub
        > ilacie? złe nadziemne na prokocimiu?

        Z przystanku tramwajowego na Kosciuszki pod Jubilat - odległość po dawnym przejściu naziemnym = ok 70 m. Odległość przez przejście podziemne = ponad 300 m plus schody. Czyli odległość dojścia wydłużyła się ponad czterokrotnie.
        Pomiędzy wylotem Smoleńsk a rondem Grunwaldzkim NIE MA przejścia dostosowanego dla niepełnosprawnych. Jeszcze jakieś pytania?

        > Dlatego uważam że przejscia nad i podziemne są dobrym rozwiązaniem - jak na cał
        > ym świecie -
        którym? Chyba tzw. Trzecim. Bo w Europie przejścia podziemne się likwiduje. Pozostają jedynie jako dojście do przystanków metra. OPRÓCZ, a nie zamiast naziemnych.

        Korków nie tworzą osobówki. Korki tworzy kiepska organizacja
        > ruchu, brak myślenia, brak sprawności i wszechobecne chamstwo "nie puszczę cię
        > " i "a wepcham się".
        To jest tzw. myślenie magiczne. Ulice mają określoną przepustowość i żadna "uprzejmość" tej przepustowości znacząco nie zwiększy. Korki tworzy zbyt duża liczba samochodów w stosunku do układu drogowego. Którego w śródmieściu Krakowa nie da się zmienić.

        tylko że nikt nie zaprop
        > onuje żadnej alternatywy.

        Ależ alternatywa - w postaci bezwzględnego priorytetu dla komunikacji zbiorowej - jest non stop proponowana. Czy to wina pieszych, że miasto woli budowa trzypoziomowe ronda i estakady? Dwupasmówkę na Ruczaj (a de facto do Skawiny) pompująca ruch do Kapelanki?
        • Gość: AK Re: Korki w mieście tworzą samochody, nie piesi! IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.12, 23:12
          No ale widzisz - teraz mamy sytuację w której samochody CHCĄ gładkiej jazdy bez pasów, a piesi CHCĄ drogi po ziemi najlepiej na przestrzał. Kraków jest za ciasny na idealne rozwiązania, nie mamy metra, mamy olbrzymi ruch związany z uczelniami, mamy pasy wręcz na zakrętach gdzie skręcające auto blokuje cały pas, nigdy nie dogodzi się każdemu, ale gdzie się da mozna sprobować, albo zrobić dobrze pieszym, albo zrobić dobrze samochodom, nosz kurde.
          • Gość: behemot Re: Korki w mieście tworzą samochody, nie piesi! IP: *.aster.pl 09.03.12, 23:23
            albo zrobić dobrz
            > e pieszym, albo zrobić dobrze samochodom, nosz kurde.

            Rachunek ekonomiczny wskazuje, że należy robić dobrze pieszym. I jak wspominałem powyżej - cały cywilizowany świat to uskutecznia.
            • Gość: AK Re: Korki w mieście tworzą samochody, nie piesi! IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.12, 23:43
              Hmm, pewnie znowu wywołam wojnę, ale poza niektórymi miejscami które rzeczywiście są kiepskie, nie uważam, by piesi w krakowie mieli jakoś bardzo źle. Nie widuję ich czających się na przejście, ani nie widzę wielkich grup, których nikt nie chce puścić.

              Zresztą, jak mówiłam, znam bardzo dobrze każdy punkt widzenia i nie bronię kierowców, ale pieszych też nie szczególnie.

              A w kwestii mojej przyszłej starości - umówmy się, że jednak to miasto/kraj nie ułatwia starszym niczego i nigdzie, od opłat, po krzywe chodniki na których sobie można złamać nogę. Także nie jestem w stanie traktować przejść jako znaczącego utrudnienia dla sielankowego dotąd życia emerytów. Jasne że zależy gdzie i zależy jak. Pod mogilskim rozwiązanie jest fajne. są ścieżki, są zjazdy i windy i schody. Przejdzie babuleńka, przejdzie matka z dzieckiem i rowerzysta.
              A pomijając wszystko i tak nawet tam przebiegają na czerwonym.
              • Gość: behemot Re: Korki w mieście tworzą samochody, nie piesi! IP: *.aster.pl 09.03.12, 23:53
                > Zresztą, jak mówiłam, znam bardzo dobrze każdy punkt widzenia

                Nie, nie znasz. Widać to doskonale w większości postów. Jeszcze raz: polecam dokładne przetestowanie przejścia pod Jubilatem. I trochę wyobraźni. Bo jednak stara będziesz i być może wówczas nieco mniej niefrasobliwie będziesz oceniać skalę utrudnień.

                nie uważam, by piesi w krakowie mieli jakoś bardzo źle. Nie wid
                > uję ich czających się na przejście, ani nie widzę wielkich grup, których nikt n
                > ie chce puścić.

                No litości. To chyba pieszą jesteś tylko na Rynku. No może jeszcze pod Bagatelą. Bo już choćby na Długiej to chyba w życiu nie byłaś (pieszo).
                • Gość: AK Re: Korki w mieście tworzą samochody, nie piesi! IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.12, 23:57
                  W ten sposób patrząc to nikt nie zna, bo każdy łazi i jeździ innymi ścieżkami. Trudno też o jakąkolwiek obiektywność w tym temacie.
                  • eminey Re: Korki w mieście tworzą samochody, nie piesi! 11.03.12, 13:30
                    To podaj konkretny przyklad.
                    Chetnie Ci udowodnimy, ze swiat to widzisz tylko zza szyby auta.

                    Bo starasz sie kreowac na bezstronnego i obiektywnego, a caly czas proponujesz rozwiazania bardzo niekorzystne dla pieszych.
                    (A jak juz dasz jakis przyklad, to najgorszy z mozliwych - vide przejscie kolo Jubilata)
                  • Gość: yasuki Re: Korki w mieście tworzą samochody, nie piesi! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.12, 19:22
                    polecam skorzystanie z przejścia podziemnego z punktu widzenia osoby niepełnosprawnej. Najpierw jazda w dół po równi pochyłej, później podjazd wymagający łap jak u kulturysty. Naprawdę super sprawa te przejścia pod i na ziemne.
              • eminey Ty na mogilskim to chyba nie byles 11.03.12, 13:28
                > Pod mogilskim rozwiązanie jest fajne. są ścieżki, są zjazdy i windy
                > i schody. Przejdzie babuleńka, przejdzie matka z dzieckiem i rowerzysta.

                Inaczej bys takich bzdur nie pisal.
                Windy nie wiem, czy kiedykolwiek byly na chodzie. Schody ruchome sa zardzewiale i...od pol roku nie widzialem, zeby dzialaly.
                Sciezki rowerowe sa. Niestety nie w kazda strone, wiec pytanie, jak ma jechac rowerzysta, ktory chce sie dostac na mogilska albo lubicz?

                Zawsze mozna zejsc schodami. Niestety sa dosc duze, wiec ktos z chorymi kolanami nie ma szans.
                Teoretycznie babunia moglaby zejsc po sciezce rowerowej. Niestety albo ich nie ma (przystanek r. mogilskie na lubicz) albo sa dosc daleko (przystanek r.mogilskie na beliny prazmowskiego).

                Jest jeszcze jedna sprawa. Zeby przesiasc sie z autobusu na tramwaj (albo odwrotnie) czasem trzeba pokonac ponad 300 metrow (sic!). Dla osoby chorej i starej ogromna wygoda.
                Ot, krakowski system przesiadkowy :)


                Jako PS
                Miasto jest tak bardzo przyjazne mieszkancom, ze zeby sie dostac z ogrodu botanicznego do sadu trzeba isc albo przez rondo mogilskie, albo przez grzegorzeckie - bo w poprzek al. powstania warszawskiego sie nie przejdzie.

                No ale tak to jest, jak musi wielki wezel samochodowy powstac, a nieszczesni piesi i poruszajacy sie mpk przeszkadzaja i...generuja korki :)
    • Gość: AK Re: Korki w mieście tworzą samochody, nie piesi! IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.12, 22:17
      nie rozumiem instruktorów i egzaminatorów którzy wypuszczają na miasto ludzi, którzy ledwie ruszają i którym jakimś cudem auto nie gaśnie na każdym postoju. Nosz przecież tacy kierowcy są niewydolni, a nie ma już warunków na doszkalania się samemu przez praktykę >_>
    • Gość: st List. Korki w mieście tworzą samochody, nie piesi! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.12, 22:30
      Autor ma częściowo racje. Prezydent rzeczywiście daje ciała jeśli chodzi o przekonywanie do transportu publicznego. Zamiast ROK mógłby powstać na przykład tramwaj na Azory. Ludzie z tej dzielnicy na pewno docenili by bardziej gdyby mogli codziennie w tym samym czasie dostać się do Rynku niż fakt że korki zostały przeniesione z ROK parę kilometrów dalej. Jacek robi to celowo, bo tramwaje trzeba utrzymywać a za linie płacić(60% kosztów funkcjonowania MPK pokrywa miasto a nie bilety), a ludzie po wybudowaniu tramwaju wcale nie chcą rezygnować z linii autobusowych. Swoją drogą korek o którym mowa przy Czarnowiejskiej jest spowodowany właśnie ukończeniem ROK. Korki które wcześniej były przed ROK są teraz na Opolskiej, Armii Krajowej i Czarnowiejskiej.
      Z drugiej strony więcej przejść podziemnych naprawdę by się przydało, podobnie jak więcej ścieżek rowerowych i tramwajów.
      • Gość: AK Re: List. Korki w mieście tworzą samochody, nie p IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.12, 22:53
        co to rok?
        • Gość: x Re: List. Korki w mieście tworzą samochody, nie p IP: *.home.aster.pl 09.03.12, 22:57
          Jednostka czasu.
          • Gość: AK Re: List. Korki w mieście tworzą samochody, nie p IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.12, 23:13
            ha-ha :P
        • Gość: abc Re: List. Korki w mieście tworzą samochody, nie p IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.12, 23:29
          Rondo Ofiar Katynia
          • Gość: ? Re: List. Korki w mieście tworzą samochody, nie p IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.12, 23:53
            w slangu debili tych od ATW i 29alei :-)
        • Gość: yasuki Re: List. Korki w mieście tworzą samochody, nie p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.12, 19:27
          Rondo Ofiar Katynia ?
    • Gość: krak List. Korki w mieście tworzą samochody, nie piesi! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.12, 09:51
      podnoście ceny biletów komunikacji miejskiej to wszystcy za wyjątkiem niedołężnych przesiądą się do samochodów
      • Gość: x Re: List. Korki w mieście tworzą samochody, nie p IP: *.home.aster.pl 10.03.12, 10:18
        Tu nawet nie chodzi o ceny. Gdyby komunikacją jeździło się sprawnie i wygodnie to ludzie by ją wybierali mimo wszystko. Tylko jak ktoś chce gdzieś pojechać i ma dwie opcje:
        1) autem, 15 minut jazdy, prawie od drzwi do drzwi
        2) komunikacją publiczną, 5min na przystanek + 15 minut oczekiwania na pojazd + 15 minut jazdy + 10 minut oczekiwania na autobus przesiadkowy + przejazd kolejnym pojazdem....
        To wybór jest raczej oczywisty. Pomijając wieczny tłok w pojazdach MPK które potrafią być pełne poza godzinami szczytu i to już 2-3 przystanki od pętli.
        • Gość: JakubG Re: List. Korki w mieście tworzą samochody, nie p IP: *.ket.agh.edu.pl 20.03.12, 10:39
          Skoro to tylko 15 min jazdy od drzwi do drzwi, tzn że korków nie ma, więc kierowcy nie powinni się złościć. Prawda ? :) Pozdrawiam rowerowo.
    • julo57 List. Korki w mieście tworzą samochody, nie piesi! 10.03.12, 18:29
      Pozdrawiam autora tego tekstu. Nic dodać, nic ująć. W Toruniu na 200 000 mieszkańców jest zarejestrowanych 110 000 samochodów. Też fajnie. Napisałem do GW toruńskiej podobny tekst sprowokowany artykułem z tezą, że "drogowcy (budujący i remontujący ulice) korkują miasto". Napisałem wtedy, że to "kanapkowozy korkują miasto" i że niektórzy gdyby mogli wjechaliby (do sklepu, do szkoły, do kościoła) po schodach". No i narobiło się na forum. Pewnie w Krakowie, tak jak u nas w 8 na 10 samochodów jedzie kierowca i jego kanapki. Ale macie lepiej rozwiniętą komunikację zbiorową, więc się cieszcie.
    • Gość: MP Sprawę powinno się załatwić czystą ekonomią... IP: *.ghnet.pl 10.03.12, 22:41
      ... czyli pobierając "congestion charge" - opłatę za każdy wjazd do centrum miasta (czyli mniej więcej w obrębie Alei Trzech Wieszczów + Kazimierz i Stare Podgórze) oraz na wybrane najbardziej korkujące się trasy - oraz mocno rozszerzając strefę płatnego parkowania. Można się przyjrzeć, jak z problemem dają sobie radę Londyn i Singapur (zwłaszcza to drugie miasto z powodzeniem). Do tego warto się zastanowić nad zakazem wjazdu w godzinach szczytu na ulice, na których w korkach stoją tramwaje (np. Kalwaryjska). Inaczej za parę lat w tym mieście już kompletnie nie będzie się dało żyć, wszyscy się udusimy w korkach i spalinach.
      • Gość: JarMark Re: Sprawę powinno się załatwić czystą ekonomią.. IP: *.60.citypartner.pl 10.03.12, 23:43
        @ MP

        (...) oraz mocno rozszerzając strefę płatnego parkowania.

        Masz rację! Dokładnie - dodam, iż jest to jeden z najlepszych sposobów na ograniczenie i ruchu i niepotrzebnych podróży (tych wynikających z czystego egoizmu / wygodnictwa, ponieważ można wjechać i zaparkować za darmo" )

        (...)
        Inaczej za parę lat w tym mieście już kompletnie nie będzie się dało żyć, wszyscy się udusimy w korkach i spalinach.

        @ MP
        Nie za parę lat!!
        Już obecnie nie da się w naszym mieście normalnie żyć :((
        "Święty bożek" czyli samochód rozlazł się wszędzie gdzie się da, "zabija" przestrzeń, kradnie czas, dusi miasto hałasem, spalinami, syfem już od kilku lat.
        Jest źle i najwyższa pora zacząć przestać się "modlić" do tego złotego (czytaj: blaszanego) cielca.
        Ale niestety - "wiara" w samochód jest bardzo silna w naszym społeczeństwie.

        Cieszy jednak fakt, że coraz więcej obywateli widzi i czuje, że masowa motoryzacja to szaleństwo i patologia miasta...
    • Gość: Bronio List. Korki w mieście tworzą samochody, nie piesi! IP: *.cable.net-inotel.pl 11.03.12, 16:08


      >bo trzeba sie nauczyc ruszać spod swiateł "zderzak w zderzak" a nie odkładać przez 5 sekund telefon od ucha, aby wrzucić jedynkę, gdy włączy sie zielone!

      >poza tym karać mandatami min. 300PLN za wjazd na skrzyżowanie, gdy nie ma miejsca za nim i blokuje taki tępak pół skrzyzowania.

      Oczywiście z telefonem racja. Ktoś taki po prostu lekceważy innych użytkowników drogi, ale poza tym to jak się dobrze zastanowić to;
      -zalecenie zawarte w pierwszym Twoim zdaniu może być i często jest (poza niebezpieczeństwem kolizji) przyczyną tego co w drugim Twoim zdaniu i co chcesz karać mandatem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka