kocinos
10.04.12, 16:00
Mam przypadek wyłudzenia od osoby starszej podpisu na umowie skutkującej powstaniem kredytu do spłacenia. Wprawdzie to teściowa, ale w końcu też człowiek ...
Sprawę odkręciliśmy, ale i tak kosztowało to bajońską kwotę 12 zł z tytułu (sic) odsetek od "wciśniętego" kredytu.;(
Czort z kasą, ale dla zasady napisaliśmy do UOKiK. Tak myślę, może kogoś z mediów zainteresuje taki proceder, bo mam nieodparte wrażenie, że nie jest to przypadek jednostkowy, a na dodatek sporo starszych osób "budzi się z ręką w ...", bo nie potrafią w porę odkręcić takich machlojek.
Więc - jest ktoś, kto ma ochotę się w tym "pobabrać"?