Dodaj do ulubionych

Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnasty...

IP: *.deltavista.pl 26.06.12, 12:56
Jestem za dopuszczeniem przejeżdżania przez pasy na rowerze, tak samo jak za dopuszczeniem jazdy na rowerze po chodniku tam, gdzie jest wystarczająco szeroko. Oczywiście wszystko przy założeniu, że rowerzysta jest w takiej sytuacji "gościem" i jedzie bardzo powoli.

Natomiast nie zgadzam się ze zrównywaniem wyznaczonego przejazdu rowerowego z przejściem dla pieszych. Obecnie rowerzysta ma na przejeździe rowerowym _pierwszeństwo_ przed samochodami, co oznacza, że kierowca powinien obserwować, czy nie nadjeżdża rower. W przypadku zwykłego przejścia nie musi tego robić. Zatem zachowanie zarówno kierowcy, jak i rowerzysty w obydwu tych przypadkach jest inne.

Moim zdaniem przejazdy rowerowe powinny być oznaczone znakami pionowymi "Ustąp pierwszeństwa" (widziałem takie np. we Włoszech). Przejazdu rowerowego łatwo nie zauważyć z perspektywy kierowcy.
Obserwuj wątek
    • Gość: rowerzysta/kierowc Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnasty... IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.12, 13:00
      No tak, po co zsiadać, to takie męczące, lepiej wjechać rozpędzonym rowerem wprost pod koła, jak to czynią nagminnie cykliści w naszym pięknym mieście zarówno na ścieżkach obok pasów, jak i na zwykłych pasach.
      • Gość: lokals Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.12, 14:28
        Nagminnie to kierowcy z nadmierną prędkością wpadają na pasy, wymuszając pierwszeństwo i stwarzając poważne niebezpieczeństwo. Analogicznie należałoby wprowadzić nakaz zatrzymywania się i wysiadania z auta przed każdą zebrą. Nikt jednak tego nie postuluje, bo najlepiej zrobić z rowerzysty winnego za załe zło. Ten chory przepis jest dzieckiem
        Ten przepis w praktyce oznacza, że odmawia się ludziom prawa do poruszania się w sposób ciągły pojazdem, który najmniej szkodzi zarówno kierującemu, jak wszystkim innym. To, że w państwie, gdzie infrastruktura rowerowa jest w powijakach, a na jezdniach rządzi Azja, ten przepis to po prostu szykana. Typowo polskie tępienie drobiazgów z całą stanowczością przy jednoczesnej tol Jego zwolennikom można tylko współczuć - ograniczeń w myśleniu albo nienawistnego podejścia do ludzi.
        • Gość: 666 Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.12, 14:38
          Rowerem możesz poruszać się po jezdni, chodniku w niektórych przypadkach i po ścieżkach rowerowych. Czyli korzystasz z ciągów dla samochodów, częściowo tych dla pieszych i tych typowo dla rowerów. Żaden inny użytkownik ruchu nie ma takiej swobody. I jeszcze narzekasz "że odmawia się ludziom prawa do poruszania się w sposób ciągły pojazdem, który najmniej szkodzi zarówno kierującemu, jak wszystkim innym". Tylko, że większość choćby słabszych od Ciebie na rowerze pieszych nie podziela opinii, że rower najmniej wszystkim szkodzi.
          • Gość: lokals Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.12, 17:21
            Nie chodzi o to, kto niby ma od ciebie lepiej, tylko o sprawiedliwe podejście prawodawcy do kierowców różnych pojazdów. W analogicznych przypadkach jednej grupie okazuje się wyrozumiałość i czasem łapie tych, którzy stwarzają zagrożenie, a drugiej nakazuje się przerywanie jazdy bez względu na okoliczności.
            Liczba kategorii dróg dostępnych dla rowerzysty to jeszcze nie swoboda. Mogę też zjechać po
            schodach, a piesi to pewnie mają najlepiej bo mogą jeszcze pełzać kanałami. Kiedy jadę samochodem, to nie muszę pokonywać progów na skrzyżowaniu, jezdnie nie urywają się nagle, zakręty nie mają promienia 2 metrów i nie muszę wysiadać z auta i włazić na trawnik za krawężnikiem z lewej strony, żeby dostać zielone światło przy jeździe na wprost.
            • Gość: 666 Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.12, 17:41
              Tak tak, światła dla ruchu każdego pojazdu są bez sensu. Bo przecież zatrzymują bez względu na okoliczności. Dajmy na to jadę Alejami przez skrzyżowanie z Karmelicką i mam pusto to sobie przejadę, co z tego, że nie zdążę zauważyć, że właśnie z za rogu na chodniku wyskoczy mi rower, przecież lepiej będzie jak nie będą nas ograniczać światła..

              "Kiedy jadę samochodem, to nie muszę pokonywać progów na skrzyżowaniu,"
              a jak jedziesz rowerem zgodnie z przepisami to musisz?

              "jezdnie nie urywają się nagle"
              Jezdnia się nie urywa, podobnie jak droga rowerowa też nie. Tyle, że doprowadza do jezdni na której musisz włączyć się do ruchu. Tak tak samochodu też mają skrzyżowania i dojazdy na których muszą się włączyć

              "zakręty nie mają promienia 2 metrów"
              no rower jet trochę bardziej zwrotny i krótszy od samochodu, wiec jezdnia jest dostosowana do innego pojazdu. No i na tej zasadzie ciężarówki też mogą narzekać.

              " i nie muszę wysiadać z auta i włazić na trawnik za krawężnikiem z lewej strony, żeby dostać zielone światło przy jeździe na wprost"
              a tu o co chodzi?
              • Gość: henio Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.12, 18:46
                > "Kiedy jadę samochodem, to nie muszę pokonywać progów na skrzyżowaniu,"
                > a jak jedziesz rowerem zgodnie z przepisami to musisz?

                Bardzo często niestety tak jest. Nawet ścieżki rowerowe mają progi, nie mówiąc już o chodnikach, po których można legalnie poruszać się rowerem przy spełnieniu pewnych warunków.

                > "jezdnie nie urywają się nagle"
                > Jezdnia się nie urywa, podobnie jak droga rowerowa też nie.


                Chyba jeździsz po drogach rowerowych w innym mieście, albo mamy inną definicję słowa "nagle". Droga rowerowa na wałach Wisły w kierunku Tyńca kończy się przy torze wioślarskim - dalej jest tylko żwirowy ugór. 600 metrów ścieżki rowerowej/ciągu rowerowo-pieszego wzdłuż Winnickiej jest jeszcze lepszą paranoją. Co ma zrobić rowerzysta skręcający z Kapelanki w Brożka? Jak włączyć się do ruchu jadąc legalnie chodnikiem wzdłuż Zakopiańskiej na łączeniu z Wadowicką? Proponuję przesiąść się na rower i zobaczyć jak to wygląda naprawdę. Odnoszę wrażenie, że wypowiadasz się na temat o którym nie masz pojęcia.

                > " i nie muszę wysiadać z auta i włazić na trawnik za krawężnikiem z lewej strony, żeby dostać zielone światło przy jeździe na wprost"
                > a tu o co chodzi?


                Chodzi o przyciski wyzwalające zielone światło dla rowerzystów, do niedawna intensywnie promowane przez ZIKiT.
                • Gość: rowerzystokierowca ch*j z tego ze zsiadłem, jak kierowcy=debile IP: *.dynamic.chello.pl 27.06.12, 10:47
                  sytuacja z wczoraj
                  samochody jadą w tym miejscu ciągle, nie ma swiatel
                  moznaby czekac godzine na jakas luke

                  przed pasami zsiadlem z roweru, stoje ja i 2 pieszych
                  auto z lewej zatrzymuje sie jak w cywilizowanym kraju, wchodzimy na pasy
                  auto z prawej ani mysli, przejezdzajac nam po butach nieomalze

                  jestem kierowca więc oceniam z 100% pewnoscia, że odleglosc i predkosc mial taka, ze mogl sie zatrzymac bez ostrego hamowania i nas puscic, ja w takiej sytuacji zatrzymuje sie i puszczam pieszych


                  polskie przepisy sa z czasow komuny, gdy samochodami jezdzili tylko partyjni dygnitarze z czestotliwoscia 1 samochod na godzine
                  niestety ruch w miastach jest obecnie taki ze bez swiatel mozesz czekac przed pasami godzine i zaden sku...syn nie pomysli zeby przepuscic pieszych

                  szybkoprzejezdajacy przez pasy rowerzysta (rozsądny!) ma wieksze szanse bezkolizyjnie zmiescic sie w luce, niz wolniejszy pieszy dluzej przebywajacy na pasach
              • Gość: Sowa Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: 94.42.92.* 29.06.12, 13:14
                A o to chodzi po popaprańcu, ciemny gamoniu, który nie docenia zalet roweru, że trzeba siąść z roweru i wcisnąć przycisk do zmiany świateł, który jest źle usytuowany!
                • Gość: 666 Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.dynamic.chello.pl 29.06.12, 14:21
                  Ale się popisałeś kulturą, brawo. I masz pretensje do całego świata o to, zamiast do urzędników. Poza tym jakoś jeżdżąc na rowerze tego nie zauważyłam, ale może po prostu po innych przejściach jeździłam i nie twierdze, że w niektórych przypadkach może być źle usytuowany. Urzędnicy niestety popełniają więcej takich błędów, jak choćby studzienki kanalizacyjne umieszczone właśnie w miejscu, gdzie na jezdni przeważnie znajdują się koła samochodu, a nie ma środku pasa ruchu. Cóż, bywa.
                  • bumcykcykhopsiup Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas 29.06.12, 18:54
                    sprawa techniczna.
                    studzienki musza byc po bokach drogi, bo droga zawsze jest tak profilowana, zeby woda nie splywala na boki (coby mniej kaluz na ulicach bylo). tak samo jak. np pasy startowe albo boiska pilkarskie. czyste wzgledy praktyczne.
                    • bumcykcykhopsiup Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas 29.06.12, 18:56
                      poprawka:
                      zeby woda splywala zamiast nie splywala :)
                  • Gość: feelmat Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.12, 21:53
                    studzienki sa pozapadane, bo jezdza po nich przeladowane TIRy, ktorych wagi nikt nie kontroluje. W takich Niemczech jadac po studzience nie czujesz nic - i to najczesciej nie dlatego, ze droga jest lepiej zrobiona, tylko dlatego, ze w Niemczech jak jest zakaz jazdy pojazdow powyzej 12ton to w takim miejscu pojazdow 50 tonowych nie uswiadczysz. A w Polsce - zgodnie z ogolnie przyjetym niepisanym zwyczajem - przepisy sa tylko dla frajerow...
          • Gość: Stefan Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: 93.83.45.* 26.06.12, 23:05
            Brawo!

            Nareszcie rozsądny komentarz.

            Precz z roweroteroryzmem!
          • misself Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas 27.06.12, 08:43
            Gość portalu: 666 napisał(a):

            > Rowerem możesz poruszać się po jezdni, chodniku w niektórych przypadkach i po ś
            > cieżkach rowerowych.

            Teoretycznie. W praktyce to jest tak, jak gdyby na autostradzie zdjąć wszystkie ograniczenia prędkości (więc teoretycznie możesz sobie gazować), ale zdjąć asfalt w niektórych miejscach, wprowadzić progi zwalniające oraz przejścia dla żab i łosi, przed którymi trzeba zwolnić, żeby nie przejechać zwierzaka. Efekt jest taki, że w teorii mógłbyś jechać nawet 200 km/h, ale w rzeczywistości musisz ciągle zwalniać, żeby się nie zabić.

            Mnie te przerwy w ciągach pieszo-rowerowych utrudniają życie. Mimo że prawie zawsze zsiadam z roweru i przeprowadzam go przez przejście. Prawie, bo ten przepis jest dla bezpieczeństwa pieszych i kierowców, i mojego w konsekwencji. Często zdarza mi się, że na przejściu nie ma nikogo, a samochody mają czerwone - w takiej sytuacji jadę, bo niby dlaczego nie? Zdarza się również, że nie ma w ogóle samochodów (zwykle w nocy) - wtedy często przechodzę lub przejeżdżam na czerwonym.

            Moim zdaniem zakaz przejeżdżania przez przejście, tak jak przechodzenia na czerwonym świetle, powinien zostać okraszony zdankiem "za wyjątkiem sytuacji, w których nic nie jedzie". Bo w tych przypadkach to kompletnie nieuzasadnione, więc po co hołubić martwe przepisy?
            • Gość: 666 Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.dynamic.chello.pl 27.06.12, 09:26
              Ale walka o połączenie ciągów rowerowych to zupełnie inna sprawa niż to co jest w artykule, czyli udowadnianie, że przepis jest zły poprzez jego łamanie i chamstwo w stosunku do innych użytkowników.

              Co do okradzenia przepisów wyjątkami, to przy wysokiej kulturze jazdy z każdej strony może tak być, ale nie przy naszej. Dlaczego? Bo daje to prawo do spekulowania w razie wypadku i trudności w ustaleniu winowajcy. Przykład: wieczorem 2 rowery bez oświetlenia (to dlatego, że to nagminnie łamany przepis, jakby te kilkanaście na lampkę było nie do przeskoczenia, a to totalny brak rozsądku i dbania o swoje bezpieczeństwo): jeden przez pasy na czerwonym, drugi po jezdni i się nie zauważą w porę.

              Tak samo można by mówić o uwielbianym przez rowerzystów stawaniu przed zieloną strzałką (choć nie wiem skąd to powoływanie się na niego bo tyle samo rowerzystów na jezdni go nie przestrzega co samochodów) jest nierozsądny, bo często zatrzymanie się przed po prostu nie daje odpowiedniej widoczności, bo wystarczy, że na pasie obok stoi bus, który zatrzymał się trochę za linią. A jednak nikt nie mówi, żeby przepis znieść.

              Inna sprawa, że przy wysokiej kulturze jazdy po prostu nie byłoby spięć kierowcy-rowerzyści. Dlaczego? Bo np. jakby wszyscy rowerzyści przejeżdżali przez przejście i/lub na czerwonym jak nic nie jedzie to kierowcy by tego nie widzieli. A taki widok jest niestety nagminny :/
              • Gość: Sowa 1000 kg IP: 94.42.92.* 29.06.12, 13:23
                Słuchaj gamoniu. Kierowca jedzie w obudowanej blachą kapsule. Rowerzysta nie. To zawsze rowerzysta potencjalnie cierpi, gdy dojdzie do wypadku. Więc gamoniu, to że rozpędzasz swoje 1000 kg blachy, nie upoważnia cię, że możesz tratować rowerzystów jadących niezgodnie z przepisami, trąbić na nich, zajeżdżać im drogę, itp. Twoje auto stanowi potencjalne zagrożenie, więc uważaj jak jeździsz, gamoniu!
                • Gość: KKRKK Re: 1000 kg IP: *.telnet.krakow.pl 04.07.12, 10:31
                  Zamknij ryj gamoniowata Sowo i wracaj do lasu. Tam cię żadna blacha nie pogoni (a szkoda).
                • Gość: qweerty Re: 1000 kg IP: *.compower.pl 04.07.12, 12:44
                  zawsze wtedy zastanawiam się skad bierze sie w Was przekonanie że jednak mimo wszystko jesteście twardsi od tej blachy
          • Gość: K. Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.warszawa.vectranet.pl 28.06.12, 16:44
            Tak, a pieszy może iść wzdłuż drogi oraz wpycha się na ścieżkę rowerową (kompletnie nie patrząc czy nie wchodzi pod koła). Ale jedynie rowerzyści są tak uprzywilejowani.
            • Gość: 666 Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.dynamic.chello.pl 28.06.12, 16:52
              Nie, pieszy także nie powinien wchodzić na ścieżkę rowerową tak jak rower nie powinien jechać po chodniku w większości przypadków w mieście i po przejściu dla pieszych. I to w żaden sposób nie zmienia sensu mojej wypowiedzi
        • Gość: waclaw 13 Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.multi-play.net.pl 26.06.12, 14:43
          Można się "ciągle" poruszać po jezdni. Poruszanie się po jezdni jest co prawda stresujące i niebezpieczne dla kierowców samochodów też, więc może chodnikiem w tempie pieszego zezwolić autem.
          • 0harmony Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas 26.06.12, 17:03
            Samochody dość często wjeżdżają na chodniki przy parkowaniu z prędkością która przekracza szybkość poruszania się pieszych.

            Dodatkowo często zdarza się im zajmować tak znaczną część chodnika, że poruszanie na piechotę jest znacznie utrudnione.

            Może wszyscy uczestnicy dróg i chodników przyglądnęli się błędom, które sami robią i wykroczeniom, które popełniają.

            No to kto jest bez winy, by dalej rzucać te kamienie?
        • Gość: fred flintstone Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.ip.netia.com.pl 26.06.12, 16:19
          Jakby zdarzyło ci się jako kierowcy - jak mi - że rowerzysta wpadł z prędkością 30 km/h, nadjeżdżając pod kątem od tyłu, to byś się przekonał, że nie ma szans takiego gościa zobaczyć. Ja stałem przed pasami i zacząłem ruszać nie mając o rowerzyście pojęcia - na szczęście nic wielkiego się nie stało. Nie radzę, żeby zdarzyło ci się podobnie. btw: jestem i kierowcą i rowerzystą...
          • Gość: lokals Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.12, 17:00
            Wierzę ci. Z pewnością jednak potrafisz odróżnić to, co zrobił ci ten delikwent od samego faktu przejeżdżania po pasach. Stąd analogia do zachowań kierowców - wielu wymusza pierwszeństwo, ale nikt z tego tytułu nie domaga się wysiadania z auta przed każdą zebrą.
          • madejp Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas 27.06.12, 04:00
            Ręce opadają jak się czyta takie wypowiedzi.... Masz zakaz a jednak gościu Ci wyjechał. I co Ci ten zakaz dał? Ci co mają szaleć na rowerach już szaleją, a przez taki zakaz cierpią zwykli ludzie, co szanują przepisy, nawet nierozsądne. Uwierz, że wariaci na rowerach to jest mniejszość i im żadne przepisy nie przeszkadzają. A normalni ludzie, którym zmiana przepisu ułatwi życie, nie będą Ci wyskakiwać 30 km/h. To dalej będzie zakazane.

            P.S. Mnie się zdarzyło w ulewnym deszczu ładnie zsiąść z roweru, ładnie poczekać na zielone światło, a potem uciekać z przejścia dla pieszych przed kierowcą, który na swoim czerwonym świetle pełnym gazem przez to przejście przejechał. I jakie przepis na to, waszym zdaniem, pomoże?
        • Gość: Ben Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.salbis.petroinform.com 26.06.12, 18:48
          Nie, nie i jeszcze raz nie. To jest myślenie tylko z perspektywy rowerzysty. Tak się składa, że jestem i rowerzystą (często) i pieszym (najczęściej) i kierowcą (rzadko, tylko na długie trasy). Na pasach staram się przepuszczać pieszych. Zawsze robię to w chwili, gdy pieszy jest albo na wysepce, albo na pasach (czasami zdarza się, że ktoś za mną zatrąbi). Niestety mam wrażenie, że lobby rowerowe jest najsilniejsze i najgłośniejsze. Tymczasem uważam, że najbardziej uprzywilejowani powinni być piesi. A najczęściej jest tak, że rowerzyści na pasach mają w nosie prawa pieszych i niejednokrotnie przemykają przez nie tak, że trzeba uważać, żeby szanowny rowerzysta nie wjechał w Ciebie. Do tego kierowcy aut, którzy szczególnie w przypadku tak zwanych zielonych strzałek wjeżdżają na przejścia i mają pieszych w nosie.

          Rowerzyści świetnie krzyczą, są bardzo cool i nowocześni, potrafią wymyślać coraz to nowe przywileje w imię modernizacji naszego kraju. Ale to tylko moda. Nie wykluczone, że za 10 lat Europa nie będzie już tak rowerzystom przychylna, bo nagle Ci dzisiejsi cykliści dorosną i przesiądą się do wypasionych bryk. Wtedy zmieni się ich optyka i zniknie zamiłowanie do dwóch kółek.

          W sumie jestem już zmęczony tą nieustanną inwazją rowerzystów i przekonywaniem na siłę, że rower jest lepszy. Ja mogę powiedzieć, że najlepiej jest spacerować, ale mieszkam w centrum, wszędzie mam blisko. Rowerem jeżdżę rekreacyjnie i dla przyjemności. Ale zdaję sobie sprawę, że drogi są dla wszystkich i dla rowerzystów i dla pieszych i dla kierowców. I nie zgadzam się z takim owczym pędem, co to teraz nakazuje być trendy i lansować rowery. Tym bardziej, że poruszałem się po Krakowie rowerem zanim wybudowano pierwsze rowerowe ścieżki.

          I jeszcze jedno. Zgadzam się z moim przedmówcą co do przepisu, że kierowca zawsze musi ustąpić rowerzyście. Niestety będąc gościnnie w Warszawie skręcałem w jedną z bocznych ulic. Nie jechałem szybko, bo pasy, bo skręt itp. Wzdłuż drogi była alejka dla pieszych, zadrzewiona i lekko przysłonięta. Nagle na jezdnię w czasie mojego skrętu wpadł w pełnym pędzie rowerzysta. Niestety mimo, że dojeżdżając do skrzyżowania rozglądałem się na boki (ale nie aż hen daleko) nie zauważyłem go. Moja wina. Na szczęście nie jechałem szybko więc zahamowałem, a rowerzysta minął auto o kilkadziesiąt centymetrów nawet się nie oglądając. Jednak nawet gdybym jechał z prędkością 5 km na godzinę, to gdyby we mnie uderzył byłoby krucho. Powtórzę raz jeszcze moja wina. W świetle obowiązujących przepisów. Czy mogłem jechać wolniej? raczej nie. Mogłem się zatrzymać. Tym bardziej, że widoczność była ograniczona. Teraz staram się tak czynić, ale za każdym razem mam dusze na ramieniu, czy nie wyskoczy mi jakiś szalony cyklista. Może ten przepis jest słuszny, ale mnie do końca nie przekonuje, aczkolwiek nie umiem wskazać w tym wypadku właściwego rozwiązania.

          A co do przejeżdżania/przechodzenia na rowerze na pasach to ja przechodzę i jakoś nie mam poczucia utraty płynności ruchu. Wszak jak jest czerwone niezależnie czy jadę, czy idę muszę się zatrzymać. Podobnie z przejściem dla pieszych. Zanim wejdę na ulicę dobrze się uważnie rozglądnąć i czasami zatrzymać. I nie ma o to pretensji, że czasami muszę przepuścić auta i że traci na tym płynność mojej wycieczki.

          Drogi są dla wszystkich. Dobrze także by wszyscy o tym pamiętali.
          • Gość: henio Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.12, 22:07
            > Ale to tylko moda.

            W Polsce - może tak. W takich krajach jak Holandia, Dania i spora część Szwecji - to wieloletnia tradycja. Warto pozwiedzać świat i zobaczyć, jak to robią inni.
            • Gość: miro Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.dynamic.lte.plus.pl 26.06.12, 23:19
              No właśnie: warto pozwiedzać świat. Tam można spokojnie iść sobie chodnikiem, bez obaw, że najedzie Cię rowerzysta. W Polsce nagminnie rowerzyści łamią przepisy.
              • Gość: Stefan Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: 93.83.45.* 26.06.12, 23:24
                Brawo!

                Przypomina mi się przypowieść o źdźble i belce w oku.
              • Gość: K. Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.warszawa.vectranet.pl 28.06.12, 16:53
                Tak, pieszy kopiący w przednie koło roweru poruszającego się po ścieżce rowerowej nie łamie przepisów.
      • ilanek Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas 26.06.12, 19:02
        Moim zdaniem rowerzysta po prostu powinien mieć obowiązek zatrzymania się przed wjechaniem na drogę. Podobnie jak samochód ma obowiązek zatrzymania się "na zielonej strzałce".
        • Gość: bumcykcykhopsiup Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: 2.24.252.* 28.06.12, 19:12
          zgadza sie. zatrzymania, nie zsiadania.
        • Gość: Sowa Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: 94.42.92.* 29.06.12, 13:28
          A słyszałeś o takim przepisie, że rowerzysta powinien jechać na drodze metr od krawężnika, a wyprzedzający go samochód mijać go w odległości metra? Czy któryś z zasranych kierowców stosuje się do tego? Czy widzieliście kiedyś taki samochód ładnie wyprzedzający rowerzystę? 2 m - to już jest odległość, która zmusza do zjazdu na drugi pas! Zazwyczaj jednak taki bęcwał jeden z drugim (może ty też do nich się zalicza) co najwyżej przytula się do środka jezdni, a to za mało!
          • Gość: 666 Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.dynamic.chello.pl 29.06.12, 14:21
            Show me ten przepis, że rowerzysta powinien jechać metr od krawężnika.
          • Gość: Dżejson Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.telnet.krakow.pl 04.07.12, 11:11
            Żaden z kierowców nie jest takim tępym kretynem jak Ty, debilu.
    • Gość: poli Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: 193.201.137.* 26.06.12, 13:30
      Nieprawda. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa! Pierwszeństwo wynika z geometrii skrzyżowania i oznakowania.
    • Gość: 666 Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnasty... IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.12, 13:42
      "Sugestia autorki artykułu, dotycząca wymalowania jednego dodatkowego pasa wzdłuż przejścia - jest też bardzo dobra - w ten sposób jednym prostym zabiegiem tworzymy ciąg rowerowy."

      Ciąg rowerowy między czym? plantami, a chodnikiem, po którym nie można jeździć? Nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś zjeżdżając z plant prawidłowo włączył się do ruchu po jezdni, więc po co Ci przejazd?
      • Gość: ... Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.xdsl.centertel.pl 26.06.12, 14:02
        Nie wiesz o czym mowa to nie komentuj...
        Po drugiej stronie zaczyna się kontra-pas dla rowerów na ul. Smoleńsk więc niezbyt logiczne jest że nie wytyczono tam także przejazdu dla rowerów. Chyba tylko po to aby kiesę miastu nabić!
        • Gość: 666 Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.12, 14:11
          jak się nauczysz prawidłowo włączać do ruchu to nie będziesz miał problemu i nie będziesz musiał przejeżdżać po przejściu i nie będą Ci potrzebne przejazdy w takich miejscach. Różnica jest taka, że włączając się do ruchu musisz ustąpić pierwszeństwa innym uczestnikom, a Ty byś chciał mieć to pierwszeństwo i być świętą krową.
          • 0harmony Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas 26.06.12, 17:06
            Nie wiesz o czym mówisz.

            Do tego kontrapasu dojeżdzą się z Plant...
            • Gość: 666 Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.12, 17:11
              Tak, włączasz się w prawo i zawracasz tuż za wysepką i zaraz znów w prawo... ależ to skomplikowane! Nie da się!
              • Gość: ... Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.xdsl.centertel.pl 26.06.12, 19:53
                Tam jest linia ciągła. Jakieś kilkadziesiąt metrów...

                A jeśli chodzi o to co próbujesz mi wmówić że zależy mi na pierwszeństwie to się mylisz:
                jest co najmniej pomyłką że rower na przejeździe ma pierwszeństwo. Zawsze czy na rowerze czy pieszo zatrzymuję się przed przejściem/przejazdem - jestem także kierowcą i takie "święte krowy" lezące przez jezdnię bez nawet zerknięcia czy nic nie nadjeżdża strasznie mnie wku...ją
                • Gość: Poli Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.12, 20:30
                  ROWER NIE MA NA PRZEJEŹDZIE PIERWSZEŃSTWA!!!

                  Pokaż mi przepis, który mówi inaczej!
                  • Gość: kierowca Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: 93.83.45.* 26.06.12, 23:15
                    Niestety po ostanich nowelizacjach, jeżeli droga dla rowerów przecina jezdnię dla samochodów, to rower na drodze dla rowerów ma pierwszeństwo. Większość kierowców tego nie wie, a Ty jesteś tego najlepszym przykładem.
                    • Gość: do kierowcy Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.12, 01:12
                      niestety, nie masz racji.

                      Cyklista ma pierwszeństwo WYŁĄCZNIE na przejeździe rowerowym (oznakowanym małymi kwadracikami), a nie na przejściu dla pieszych (oznakowanym ciągłymi liniami lub zebrą). Chyba ze pokonuje je jak pieszy - czyli PRZEPROWADZA ROWER. Ale dla terrorowerzystów zdjęcie szanownej d.u.p.y z siodełka to "zbędna gimnastyka". Tylko pogratulować. Tyle, że te nie znające przepisów matołki, a za nimi równie inteligentne dziennikarzełki wmawiają wszystkim że to to samo. A to nie to samo. Nie tak dawno kretyn na rowerze na skrzyżowaniu Stella Sawicvkiego z JP II wpadł pędem na mnie idącego po przejściu (mimo, że debil miał OBOK przejazd rowerowy, ale chciał sobie skrócić drogę). Miał jednak pecha, że swoje ważę i jego pedałoped doznał drobnego uszczerbku. Ale gdyby zamiast mnie była jakaś staruszka lub dziecko - szkoda myśleć.

                      Cała ta dyskusja jest kretyńska, podobnie zresztą jak debilna jest sonda nawołująca do łamania przepisów. Dlaczego PORD ma obowiązywać wyłacznie kierowców i pieszych a idiotów na rowerach nie?

                      Dlaczego zniesiono kartę rowerową? Byc może gdyby taki jeden z drugim MUSIAŁ zdać podstawowe przepisy, to by je poznał.

                      A dlaczego GW nie robi podobnych akcji o wydźwięku "jeździmy buspasem jak jest na nich miejsce" czy "przejeżdżamy przerz skrzyżowanie na czerwonym jeśli nic nie jedzie" (dla kierowców) czy "idziemy środkiem jezdni gdy ruch jest mały" lub "wbiegamy bez patrzenia na ulicę a wszyscy muszą stanąć w miejscu" (dla pieszych) . Skoro nawołujecie publicznie do łamania przepisów - to róbcie to dla wszystkich, a nie tylko dla 0,5 proc. uczestników ruchu drogowego, który wrzeszczy jaby ich było 99,5%
                      • Gość: poli Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: 193.201.137.* 27.06.12, 09:12
                        Jeszcze raz: rowerzysta nie ma z zasady pierwszeństwa na przejeździe rowerowym.

                        W przypadku przejazdów rowerowych obowiązują normalne zasady pierwszeństwa, takie jak dla klasycznego skrzyżowania: albo regulują je znaki, a jeśli nie, to obowiązuje zasada prawej ręki.

                        Chyba, że mamy do czynienia ze zmianą kierunku jazdy przez prowadzącego samochód — np. przy wyjeżdżaniu z ulicy podporządkowanej lub wjeżdżaniu w nią — wtedy też należy przepuścić rowerzystę, jeśli ten porusza się „na wprost”, tj. kontynuuje jazdę tą samą drogą.

                        Zmiany przepisów po prostu zminiły charakter dróg dla rowerów oraz przejazdów rowerowych. Dawniej były one traktowane trochę podobnie jak chodnik, dzisiaj ja specjalnego rodzaju jezdnia. I co do zasady — dobrze. Tylko, że sposób w jaki to jest zapisane w PoRD jest tragicznie zagmatwany, w zasadzie cały ten dział nadaje się do przepisania.
                        • tannat Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas 27.06.12, 18:02
                          > Jeszcze raz: rowerzysta nie ma z zasady pierwszeństwa na przejeździe rowerowym.
                          >


                          JESZCZE RAZ: Rowerzysta ma Z ZASADY PIERWSZEŃSTWO na przejeździe rowerowym. Żadna prawa ręka...


                          Art. 27.
                          1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerzystów, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerowi znajdującemu się na przejeździe.
                          • Gość: poli Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: 193.201.137.* 27.06.12, 19:27
                            NA przejeździe! Ale nie, gdy rowerzysta się do niego zbliża!
                            Doczytaj kolego przepisy, bo głupoty opowiadasz.
                            • tannat Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas 27.06.12, 19:34
                              > NA przejeździe! Ale nie, gdy rowerzysta się do niego zbliża!
                              > Doczytaj kolego przepisy, bo głupoty opowiadasz.

                              A jak wyobrażasz sobie ustępowanie pierwszeństwa jak nie NA przejździe? Za przejazdem, przed przejazdem, obok przejazdu? :) Pomyśl. Mówiłem o tym, że nie obowiązuje żadna zasada prawej ręki.

                              Pociągowi też się ustępuje na przejeździe :)
                              • Gość: poli Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: 193.201.137.* 27.06.12, 19:47
                                Znów odeślę cię do PoRD.

                                Jeśli rowerzysta znajduje się już NA przejeździe, to wtedy ma pierwszeństwo, tzn. kierowca nie może np. przed nim śmignąć. Analogicznie jak z pieszymi:

                                Art. 26. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu.

                                Natomiast porównanie z tramwajem jest bardzo dobre, ponieważ PoRD zupełnie inaczej opisuje tę kwestię:

                                Art. 25. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do skrzyżowania, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pojazdowi nadjeżdżającemu z prawej strony, a jeżeli skręca w lewo - także jadącemu z kierunku przeciwnego na wprost lub skręcającemu w prawo.

                                2. Przepisu ust. 1 nie stosuje się do pojazdu szynowego, który ma pierwszeństwo w stosunku do innych pojazdów, bez względu na to, z której strony nadjeżdża.

                                Jak widzisz PoRD wyraźnie rozróżnia uczestników ruchu, którzy zbliżają się do skrzyżowania (lub miejsca przecinania się kierunków ruchu poza skrzyżowaniem) od tych, którzy już znajdują się na skrzyżowaniu (j.w.).

                                • tannat Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas 27.06.12, 19:55
                                  Nadal nie widzę zasady prawej ręki na przejeździe rowerowym
                                  • Gość: poli Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.dynamic.chello.pl 27.06.12, 21:23
                                    To może inaczej. A widzisz zasadę prawej ręki na skrzyżowaniu dróg równorzędnych? Potrafisz wskazać przepis, z którego ta zasada wynika?
                                    • tannat Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas 28.06.12, 00:02
                                      Nie - przyznam, że nie potrafię tego logicznie wyprowadzić z przepisów
                                      • Gość: poli Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.dynamic.chello.pl 28.06.12, 00:07
                                        Już cytowałem w tym wątku odpowiedni przepis:

                                        „Art. 25. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do skrzyżowania, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pojazdowi nadjeżdżającemu z prawej strony, a jeżeli skręca w lewo - także jadącemu z kierunku przeciwnego na wprost lub skręcającemu w prawo.”

                                        — To jest zasada „prawej ręki”. Obowiązuje wszystkich. Nigdzie nie napisano, że nie obowiązuje rowerzystów. I teraz nawet jeśli uznamy, że DDR z jezdnią nie tworzą skrzyżowania, to:

                                        „3. Przepisy ust. 1 i 2 stosuje się również w razie przecinania się kierunków ruchu poza skrzyżowaniem.”

                                        I tyle.
                                        • tannat Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas 28.06.12, 00:33
                                          No dobrze. Oczywiście. Ale rozumiem, że chodzi o sytuację "o ile znaki nie wskazują inaczej".

                                          Wg kodeksu rower też jest pojazdem, ale czy znaki poziome (przerywana linia oznaczająca przejazd) nie narzucają tu tego "ustąpienia NA przejeździe"?
                                          • Gość: poli Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.play-internet.pl 28.06.12, 22:27
                                            No tak, przejazd występuje wtedy, kiedy wymalowana jest tak przerywana linia. I jeśli rowerzysta wjedzie na przejazd, to ma pierwszeństwo. Ale to nie oznacza, że zanim wjedzie na przejazd też ma pierwszeństwo. Żaden przepis tego pierwszeństwa (ogólnego) nie daje. A na przykład pojazdom szynowym przepisy bardzo wyraźnie dają pierwszeństwo.

                                            Co więcej istnieje przepis, analogiczny jak dla rowerzystów, nadający pierwszeństwo pieszym „NA przejściu”, ale nikt nie zakłada, że pieszy może sobie wejść na przejście kiedy chce i kierowcy mają się zawsze zatrzymać.
                                            • tannat Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas 28.06.12, 23:27
                                              No to już rozumiem z tym pierwszeństwem ogólnym i bezwzględnym. No cóż. Powinienem był wcześniej już wiedzieć, lecz lepiej późno niż...
                                            • Gość: ... Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.xdsl.centertel.pl 29.06.12, 00:47
                                              A nie dzieje się tak z pieszymi? Włażą pod koła nie patrząc nawet "bo mają pierwszeństwo" a kierowcy hamują z piskiem. Już tak się do tego pierwszeństwa przyzwyczaili (piesi) że nawet przechodząc w miejscach bez oznakowanego przejścia dla pieszych również nie patrzą tylko "lezą"...
                                              • Gość: poli Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.play-internet.pl 29.06.12, 06:59
                                                Nie wiem czy włażą, być może tak jest. Ale rozmawiamy przecież o przepisach, a nie praktyce ich stosowania.
                                            • Gość: krakus Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: 192.195.106.* 13.12.12, 13:40
                                              odpowiadam bardzo późno, bo dopiero dziś wpadłem na wątek:

                                              Skrzyżowanie DDR i jezdni NIE JEST skrzyżowaniem dróg równorzędnych. To skrzyżowanie z drogą z pierwszeństwem - czyli: DDR, gdzie przejazd rowerowy jest jej naturalną kontynuacją. Zasada prawej reki tutaj nie obowiązuje
                                          • Gość: Sowa Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: 94.42.92.* 29.06.12, 13:33
                                            Panie tannat, wyjdźmy od tego, że niezależnie od przepisów, rowerzysta ma zawsze pierwszeństwo względem samochodów. Kierowca samochodu rozpędza bowiem tonę stali, która przy zetknięciu z rowerzystą zawsze wygrywa. Więc zamknij ryja!
                                            • Gość: 666 Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.dynamic.chello.pl 29.06.12, 14:23
                                              O kulturka znowu. I znowu jesteś w błędzie.
                                            • Gość: Texas Ranger Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.telnet.krakow.pl 04.07.12, 11:32
                                              Wypier.dalaj jeb.ana sowo i nie kompromituj się tutaj już.
                                      • Gość: qweerty Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.compower.pl 04.07.12, 13:01
                                        zasada prawej ręki wynika wprost z art. 25 cyt. wyżej - ustąpić pierwszństwa pojazdowi nadjeżdżającemu z prawej strony, nawet jeśli to jest rower (skrzyżowanie równorzędne), tutaj dyskusja dotyczy jazdy po przejściu dla pieszych a tego zabraniają przepisy jakiemukolwiek pojazdowi
                          • Gość: poli Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: 193.201.137.* 27.06.12, 19:40
                            A prawa ręka oczywiście obowiązuje:

                            Art. 25. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do skrzyżowania, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pojazdowi nadjeżdżającemu z prawej strony, a jeżeli skręca w lewo - także jadącemu z kierunku przeciwnego na wprost lub skręcającemu w prawo.
                            (...)
                            3. Przepisy ust. 1 i 2 stosuje się również w razie przecinania się kierunków ruchu poza skrzyżowaniem.

                            Nigdzie nie ma zapisu, dającemu rowerzyście pierwszeństwo z zasady, czy to zbliżającemu się do skrzyżowania, czy do przejazdu rowerowego, czy na przecięciu jezdni z DDR (które niektórzy też klasyfikują jako skrzyżowanie — dyskusje są długie i bezowocne).

                            Podsumowując, PoRD jest po nowelizacji zagmatwany i jak widać wiele jego zapisów trzeba zapisać od nowa, jaśniej i w bardziej uporządkowany sposób.
                    • Gość: poli Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: 193.201.137.* 27.06.12, 09:06
                      Nieprawda. Podaj przepis!
                • Gość: Stefan Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: 93.83.45.* 26.06.12, 23:13
                  Masz rację. A większość rowerzystów uważa, że pierwszeństwo zwalnia z "szczególnej ostrożności". I tu chyba jest sedno problemu.
    • Gość: aaa Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnasty... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.12, 13:42
      "Na ścieżce rowerowej równoległej do pasów nie trzeba zsiadać, na pasach tak... a przeciętny kierowca pojazdu mechanicznego nie bardzo rozróżnia te dwa przypadki."
      to chyba nie powinien jednak być kierowcą skoro nie rozróżnia tak podstawowej rzeczy.
    • Gość: waclaw 13 Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.multi-play.net.pl 26.06.12, 14:10
      Ja nie chcę być przeganiany z chodnika czy przejścia dla pieszych przez rowerzystów ocierających się na centymetry o moje ramię. Tłumaczenie że jadą powoli jest bez sensu. Jak tak, to można prowadzić rower a nie wozić d..pę (częsty argument rowerzystów co do kierowców z dodatkiem "tłustą"). Jeżeli rowerzyści uważają (i słusznie), że rower daje kondycję to co za problem zdjąć d..pę z siodełka i przespacerować się te kilka metrów.
      • Gość: poli Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: 193.201.137.* 26.06.12, 14:27
        Wychodzi na to, że dupa rowerzysty jest o tyle lepsza, że przynajmniej nie jest tłusta :)
        • Gość: waclaw 13 Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.multi-play.net.pl 26.06.12, 14:37
          Ale może być.
          Góral przed wielu wielu laty zobaczył pierwszy rower w Zakopanem i skomentował: "To się nie przyjmie bo co prawda dupa siedzi, ale nogi dalej chodzą".
    • Gość: bolek Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnasty... IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.12, 15:00
      Najpierw to przydałoby się wyegzekwować znajomość JAKICHKOLWIEK przepisów ruchu drogowego, bo jak do tej pory to cyklistom się wydaje, że mają tylko prawa i żadnych obowiązków. Wszystko im dać, bo im się należy, bo są dyskryminowani: przez kierowców na jezdniach, przez pieszych na chodnikach, przez urzędników, bo im nie chcą budować ścieżek, przez policjantów, bo im wlepiają mandaty itp... I tu ma pierwszeństwo, tam ma pierwszeństwo, wolno mu po chodniku, jezdni, ścieżce rowerowej, a większość tych pojazdów nie powinno być dopuszczonych do ruchu, bo nie mają wymaganego oświetlenia i dzwonków (tak, ustawa NAKAZUJE mieć dzwonek). Czemu samochody muszą mieć co roku badanie techniczne i podbity dowód i ubezpieczenie a rowery nie? Bo co, bo jak rower wjedzie w człowieka to mu "tylko" nogi połamie, a samochód może zabić?
      • Gość: mia Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.12, 17:13
        Zgadzam się w całej rozciągłości. Wieczne narzekanie na wszystkich innych uczestników ruchu i ani trochę ostrożności ze swojej strony. Osobiście miałam już trzy sytuacje, kiedy rozpędzony rowerzysta o mało co nie wjechał we mnie na pasach, a raz nawet na przystanku autobusowym - nie uznał za stosowne zwrócić uwagi na wysiadających z autobusu pasażerów... A teraz jeszcze by chcieli przejeżdżać po przejściu dla pieszych, które co do zasady są "dwukierunkowe". Może w ogóle pozwólmy też kierowcom samochodów przejeżdżać po przejściach dla pieszych na czerwonym świetle - przecież o ile "zachowają ostrożność", na pewno piesi zdążą uskoczyć...
    • Gość: gg Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnasty... IP: *.tktelekom.pl 26.06.12, 15:02
      Mi osobiście nie przeszkadzali by rowerzyści na pasach gdyby był wymóg zatrzymania się przed pasami i przejazdu z prędkością pieszego to wtedy mogą sobie jeździć, jest czas na reakcję i zauważenie rowerzysty.
      Pytanie jeszcze skąd i dokąd jadą bo najczęściej chodzi o niedozwoloną jazdę po chodniku ale to już inny problem.

      • Gość: wojciech.dembinski Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.12, 17:51
        gg, i o to właśnie chodzi: wystarczy wymóg zatrzymania roweru przed pasami i sprawa załatwiona. Skąd dokąd? W naszych warunkach często nie ma innego wyjścia niż jazda po chodniku. Weźmy na przykład ul. Grzegórzecką. Samochody mają tylko jeden pas, wygrodzony separatorem, więc nie ma jak wyminąć jadącego ulicą rowerzystę, który w ten sposób blokuje ruch i tworzy korek - nawet jadąc dość szybko jest wolniejszy od samochodów. W takim miejscu już lepiej jechać po chodniku pamiętając tylko że należy to robić wolno i ustępować pierwszeństwa pieszym - na chodniku rowerzysta jest gościem.
        • Gość: wini Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: 195.150.224.* 27.06.12, 03:12
          Weźmy na przykład ul. Grzegórzecką. Samochody mają tylko
          > jeden pas, wygrodzony separatorem, więc nie ma jak wyminąć jadącego ulicą rower
          > zystę, który w ten sposób blokuje ruch i tworzy korek - nawet jadąc dość szybko
          > jest wolniejszy od samochodów. W takim miejscu już lepiej jechać po chodniku p
          > amiętając tylko że należy to robić wolno i ustępować pierwszeństwa pieszym - na
          > chodniku rowerzysta jest gościem.

          OK, jesteś idiotą. I piszę to jako całoroczny rowerzysta. CHODNIK_JEST_DLA_PIESZYCH. Jak samochody pojadą chwilę 25km/h zamiast 40 to nic kierowcą się nie stanie, a chodnik na grzegórzeckiej jest WĄSKI. Jak się boisz jeździć po asfalcie to NIE WSIADAJ NA ROWER, bo potem tacy jak ja muszą się tłumaczyć za idiotów i idiotki jeżdżące po chodnikach na krupniczej (!!!) na Piłsudskiego ... właściwie wszędzie. W dodatku zazwyczaj ci spoko-eko-siosenno-letni-chodniowi rowerzyści nie umieją jeżdzić po kontrapasach i traktują je jak dwukierunkowe ddry i robią totalny syf.

          NAtoamist wymienione w artykule miejsce jest o tyle specyficznie (tzn. nie pdp między chodznikiem a chodnikiem, ale między plantami - GDZIE WONO JECHAĆ ORWEREM i kontrapasem na smoleńsu) że dawno powinien być tam przejazd. A to że SM łapie tam ludzi to zwykłe sku...syństwo. W tym miejscu pozdrawiam komendanta Anioła- jak chce dbać o bezpieczeństwo to niech się zajmą samochodami na srzyżowaniach i przejściach dla pieszych.
    • big_gadu Zrobić porządek w kodeksie drogym ! 26.06.12, 15:21
      Najpierw trzeba zrobić porządek w kodeksie drogowym,

      i dopiero wtedy działać !
      • Gość: olo Re: Zrobić porządek w kodeksie drogym ! IP: *.171.141.84.static.cdpnetia.pl 26.06.12, 15:54
        Najpierw trzeba się stosować do obowiązującego prawa i działać na rzecz jego zmiany!

        Póki co rowerzyści totalnie olewają czerwone światło na skrzyżowaniu (jada dalej po chodniku albo zupełnie ignorują czerwone), lawirują między samochodami, jeżdżą po chodnikach, trawnikach, przejściach, wysepkach i gdzie się tylko da, wymalowane znaki na jezdni ignorują w dowolnej konfiguracji drogi/chodnika/skrzyzowania, wymuszają pierwszeństwo na przejściach dla pieszych i nagminnie - co można np. zauważyć w rowerowej masie krytycznej - jeżdzą bez jakiegokolwiek oświetlenia po zapadnięciu zmroku. I mają do wszystkich pretensje... Oczywiście przy porównaniach statystycznych większość dyskutantów przywołuje mniejszą śmiertelność wywołaną przez rowerzystów ale jeżeli odniesiemy ilość olewających zasady rowerzystów do ilości rowerów i dpowiedni kierowców do samochodów to obawiam się, że cykliści będą mieli znaczną przewagę.
        Zatem - nie tędy droga do zmian.
        • misself Re: Zrobić porządek w kodeksie drogym ! 27.06.12, 08:52
          Gość portalu: olo napisał(a):

          > Póki co rowerzyści totalnie olewają czerwone światło na skrzyżowaniu (jada dale
          > j po chodniku albo zupełnie ignorują czerwone)

          Rozumiem, że chodzi Ci o sytuację, w której rowerzysta jedzie po jezdni, wymija z prawej stojące na czerwonym samochody, po czym skręca w prawo lub w lewo wjeżdżając na chodnik? Zazdrość to straszna rzecz ;-) To co powinien zrobić w takiej sytuacji? Poczekać na zielone? Ale wtedy wjedzie w ciąg pieszo-rowerowy, który ma czerwone - i też będzie je musiał, ach jej, "zupełnie zignorować".
          Wykonując manewr, który opisałam, rowerzysta nie stwarza zagrożenia ani nie łamie przepisów, więc czep się czegoś innego.

          > lawirują między samochodami,

          Dokształć się. Przepisy pozwalają na wymijanie stojących bądź jadących wolno pojazdów z obu stron. Jak pisałam, zazdrość to straszna rzecz. Proponuję się przesiąść na rower i jestem ciekawa, czy będziesz potulnie czekać w ogonku samochodów zamiast zrobić coś, na co pozwala Ci prawo i gabaryty, czyli przemknąć się w korku do przodu.

          > nagminnie - co mo
          > żna np. zauważyć w rowerowej masie krytycznej - jeżdzą bez jakiegokolwiek oświe
          > tlenia po zapadnięciu zmroku.

          Czy masa nie jest czasem po południu, a nie po zapadnięciu zmroku..? Ja lampek nie przypinam na dzień, chyba że jest mgła/deszcz/pochmurno (wtedy je nawet włączam!). Samochody muszą jeździć cały rok na światłach, niezależnie od pogody - rowery nie.
          • Gość: Kris Re: Zrobić porządek w kodeksie drogym ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.12, 09:18
            > Rozumiem, że chodzi Ci o sytuację, w której rowerzysta jedzie po jezdni, wymija
            > z prawej stojące na czerwonym samochody, po czym skręca w prawo lub w lewo wje
            > żdżając na chodnik? Zazdrość to straszna rzecz ;-) To co powinien zrobić w taki
            > ej sytuacji? Poczekać na zielone? Ale wtedy wjedzie w ciąg pieszo-rowerowy, któ
            > ry ma czerwone - i też będzie je musiał, ach jej, "zupełnie zignorować".
            > Wykonując manewr, który opisałam, rowerzysta nie stwarza zagrożenia ani nie łam
            > ie przepisów, więc czep się czegoś innego.

            Co powinien zrobić? Oczywiście tak jak wszyscy uczestnicy ruchu poczekać zgodnie z przepisami na zielone światło a co rowerzyści to są jak kasta świń z Orwella? Wszyscy są równi ale niektórzy równiejsi? Pokaż mi cwaniaczku przepis który pozwala Ci wjeżdżać dowolnie na chodnik przy czerwonym świetle na jezdni jeśli nie rozpoczyna się tam droga rowerowa. I właśnie dlatego nosicie miano rowerowych terrorystów.
            • ponury_swiniarz Re: Zrobić porządek w kodeksie drogym ! 27.06.12, 11:34
              Z perspektywy kierowcy wolalbys zeby rower wskoczyl na chodnik i szybko przejechal czy zeby ustawil sie przed toba poczekal na zielone i ruszyl razem z toba, zmuszajac cie do wolniejszego startu a potem zachowania szczegolnej ostroznosci przy wymijaniu? Ja jak jezdze (samochodem czy rowerem) wole miec w miare wolna droge i nie wkurzam sie na manewry innych, ktore ulatwiaja mi jazde.

              Zazdrosc jest naprawde rzecza strasznie utrudniajaca zycie codzienne. Natomiast pokaz mi przepis zabraniajacy wykonywania tych manewrow, bo jak nie masz czegos zakazanego znaczy ze jest dozwolone.
              • Gość: Kris Re: Zrobić porządek w kodeksie drogym ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.12, 13:06
                Poczytaj sobie troszkę przepisy a później chrzań coś o zazdrości. Jeśli zjeżdża z ulicy na chodnik na wysokości przejścia to znaczy że złamał przepis o zakazie przejeżdżania pop przejściu dla pieszych i dodatkowo nieuprawniona jazda po chodniku. Są tylko wyjątkowe szczegółowo wymienione przypadki w których rowerzyści mogą poruszać się chodnikiem i na pewno takim przypadkiem nie jest konieczność odczekania swojego na czerwonym świetle. Święte krowy się znalazły a jak tylko zwrócić im uwagę na ewidentne łamanie przepisów to zaraz słoma z butów wychodzi często gorsza niż u kierowców.
                • ponury_swiniarz Re: Zrobić porządek w kodeksie drogym ! 27.06.12, 13:56
                  Czyli wolisz, zeby rowerzysta stal i blokowal ci ruch?

                  Nie ma przepisu zabraniajacegu zjazdu na chodnik. Moge wjechac na chodnik zeby na przyklad sprawdzic rower, zawiazac buta, wysmarkac nos, podrapac sie po tylku czy pogadac przez komorke jak wiesniak. Nie moge tego zrobic na drodze bo bede stwarzal zagrozenie. Nie ma przepisu zabaniajacego mi potem wlaczy sie z chodnika do ruchu drogowego, i nie ma przepisu nakazujacego mi wlaczyc sie do ruchu dokladnie w tym miejscu w ktorym zjechalem z jezdni. Tak wiec reasumujac - moge zjechac na chodnik, zatrzymac sie, posmyrac sie po jajkach a potem wlaczyc sie do ruchu po drugiej stronie swiatel. Ale jak chcesz to moge jezdzic przed toba 20 km/h zgodnie z przepisami, utrudniajac ci poruszanie sie po drodze. Tylko podaj namiary, zebym mogl to robic.
                  • Gość: Kris Re: Zrobić porządek w kodeksie drogym ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.12, 15:21
                    Aha ale jak jest korek na stradomiu gdzie rower nie ma miejsca przejechać pomiędzy autami to oczywiście nie poczeka grzecznie ze wszystkimi tylko myk i już jest na torowisku gdzie mu nie wolno i to jest ok tak? ale jak kierowcy sa zirytowani że muszą się ciągnąć za rowerzystą 10 km/h na grzegórzeckiej to zaraz chór cyklistów krzyczy że o co im chodzi. To jest właśnie filozofia Kalego.
                    • ponury_swiniarz Re: Zrobić porządek w kodeksie drogym ! 27.06.12, 15:43
                      Nie rozmawiamy o torowisku tylko o chodniku i przejsciach dla pieszych.

                      Rowerzysta na oddzielonym torowisku to problem motorniczych a nie twoj. Rozumiem jednak ze wolisz sie wlec za rowerzysta niz zeby przejechal obok ciebie torowiskiem.

                      Co cie tak deneruja rozwiazania, ktore rozladowuja ruch i dzieki temu ulatwiaja ci troche jazde? Przeciez jak rowerzysta przemknie bokiem (zgodnie lub niezgodnie z przepisami) to masz do z glowy i nie musisz sie za nim wlec.

                      No coz, widac kazdy Polak musi miec wroga i to najlepiej blisko siebie, zeby mial na kogo narzekac i klac. Mentalnosc Kargula i Pawlaka... albo psa ogrodnika. Sam nie przejedzie i drugiemu nie da.
    • Gość: ktośtam Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnasty... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.12, 16:13
      Jazda po chodniku- TAK ale to rowerzysta ma uważać na pieszych a nie odwrotnie
      Przejeżdżane po przejściu dla pieszych, STANOWCZE NIE ...
      Poje... was ludzie... ? chcecie żeby ilość wypadku wzrosła w tempie geometrycznym ! Bój się Boga... jak czytam co tu ludzie wypisują to się nóż w kieszeni otwiera !

      "Zgadzając się w całości z autorką artykułu (list Czytelniczki: Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowerem - red.), stawiam postulat dotyczący niemądrego przepisu, nakazującego zsiadanie z rowerów na pasach dla pieszych."
      Jak niemądrego... !? Och... człowieku ?
      Jak mam wypatrzeć rower jadąc 30-60 km/h a rower wpada na pasy z prędkością ok 20-30 km h? przelicz sobie ile to metrów na sekundę ! Myślcie kur... ! Po prostu DRAMAT !

      Jakby każdy dojeżdżał do przejścia i odpychając się nogą przejeżdżał wolno było by OK, ale spójrzmy prawdzie w oczy.... ilu z nas by tak robiło !? 10-30 %?
      OGARNIJCIE SIĘ LUDZIE !
      • 0harmony Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas 26.06.12, 17:15
        Masz racje, trzeba myśleć.

        Czy zatem naprawdę uważasz, że wszyscy rowerzyści to samobójcy, których tylko marzą by wpaść z maksymalną prędkością na przejście dla pieszych, roztrącić przechodniów, a następnie zderzyć się ze skręcającym samochodem?

        Zdecydowanej większości rowerzystów (jakieś 99.99%) zależy, by przeżyć i o ile mogą czasami ignorować głupie przepisy, to jednak znaczna cżęść z nich kieruje się instynktem przetrwania i uważa co robi podczas jazdy.

        I wcale nie wszyscy z nich są morderczymi zabójcami pieszych złośliwie wlokących się po chodnikach...

        Jest jasnym, że pieszy na chodniku ma bezwzględne pierwszeństwo. Trzeba dostosować prędkość, by nie stwarzać dla niego zagrożenia, a także by go nie straszyć.

        Byłoby jednak miło, gdyby pieszy zachowywał się adekwatnie na ścieżce rowerowej.
        • Gość: ktośtam Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.12, 20:41
          Też jestem rowerzystom :) Widzę co sie dzieje na mieście (fakt nie jeździłem już prawie rok dalej niż kilka km...) ale codziennie śmigam motocyklem, samochodem... i to co obserwuję to jest masakra... jedzie gość rowerem ulicom i nagle pod kontem 90 stopni skręca i przejeżdża po pasach.... nic tylko idiota... ale takich w krk coraz więcej !
          Co do pieszych na ścieżce rowerowej... zawsze lubiłem ich straszyć i przepędzać :) bo niedość że mamy mało ścieżek to jeszcze piesi sie po nich szwendają... raz zagranicą szedłem może 10 m ścieżką i taki opier... dostałem od 2 rowerzystów i jednego przechodnia że byłem w szoku.... ale tu jest POLSKA ;/
    • wicehrabia.julian Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas 26.06.12, 16:17
      czy istnieje granica roszczeń rowerowej hałastry?
    • Gość: dzaga41 Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnasty... IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.12, 16:19
      Po ci ta dyskusja .Będą przejeżdżać czy będzie wolno czy nie będzie.Rowerzyści to jakies święte krowy w Krakowie.Absolutnie bezkarni w każdej sytuacji.
    • sprawazlewa Skndalem jest zakaz jazdy rowerem po autostradzie! 26.06.12, 16:55
      "Zgadzając się w całości z autorką artykułu (list Czytelniczki: Dlaczego po Krakowie nie warto jeździć rowerem - red.), stawiam postulat dotyczący niemądrego przepisu, " zakazującego jazdy rowerem po autostradzie. Niedopuszczalnym jest, żeby w demokratycznym kraju pozbawić grupę ludzi ich słusznego prawa do swobodnego poruszania siępo wszystkich możliwych drogach ścieżkach, łąkach, chodnikach i pzrejściach. Wyłączenie autostrady i pasa startowego jest po prostu skandalem tak oczywistym jak oczywista oczywistość.

      Więcej... krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,12015004,Zsiadanie_z_rowerow_na_pasach___zbedna_gimnastyka.html#ixzz1yuXktLp0
      • 0harmony Re: Skndalem jest zakaz jazdy rowerem po autostra 26.06.12, 17:20
        Oczywiście!

        A kierowcom nie można zakazywać skracania sobie drogi przez chodniki, oraz zajmowania całej ich powierzchni na parkowanie.

        Chodniki są przecież najlepszymi parkingami, jak sama nazwa wskazuje.

        Nie można także ograniczać słusznych praw kierowców jakimiś śmiesznymi, nikomu niepotrzebnymi światłami, liniami ciągłymi, zakazami wyprzedzania i innymi bzdurami.

        Zresztą kierowcy już dawno wzieli swoje sprawy w swoje ręce i nie przejmują się takimi błahostkami.
        • Gość: pilot bombowca Precz z dyskryminacją małych samolotów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.12, 19:06
          Oczywiście! I nie wolno zabraniać pilotom małych bombowców latać wolno nad ulicami i parkami i lądować na parkingach przed hipermarketami.
      • Gość: Ala Re: Skndalem jest zakaz jazdy rowerem po autostra IP: *.ghnet.pl 26.06.12, 17:48
        Skandalem jest niewybudowanie wzdłuż nowych autostrad ścieżek rowerowych. Koszt autostrady podniosłoby to nieznacznie, a pozwoliłoby na komunikację rowerową miedzy miastami. Bezpieczną dla samochodów i rowerzystów (ścieżka oddzielona pasem krzewów od właściwiej autostrady, jedna nitka w jedną stronę, druga w drugą, zjazdy co kilka kilometrów do mijanych miast i wsi). Jest bardzo dużo osób dla których przejechanie 100 kilometrów nie stanowi problemu i które bardzo chętnie skorzystałyby z dobrej drogi. Nawet za jakąś groszową opłatą.
        • Gość: Furmanki górą Re: Skndalem jest zakaz jazdy rowerem po autostra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.12, 19:10
          Skandalem jest niewybudowanie wzdłuż nowych autostrad ścieżek dla pieszych. Koszt autostrady podniosłoby to nieznacznie, a pozwoliłoby na komunikacjępieszą między miastami. Bezpieczną dla samochodów i rowerzystów oraz [ieszych (ścieżkai oddzielone pasem krzewów od właściwiej autostrady), jedna nitka w jedną stronę, druga w drugą, zjazdy co kilka kilometrów do mijanych miast i wsi). Jest bardzo dużo osób dla których przejście 100 kilometrów nie stanowi problemu i które bardzo chętnie skorzystałyby z dobrego chodnika. Nawet za jakąś groszową opłatą. Oczywiście jeszcze jeden pas dla dorożek,furmanek i wozów drabiniastych.
          • tannat Re: Skndalem jest zakaz jazdy rowerem po autostra 26.06.12, 21:32
            Na prawdę tak Cię to śmieszy? Tak Cię boli, że są osoby, które mogłyby bezpiecznie przejechać 100 km na rowerze? Albo okoliczni mieszkańcy do miejscowości oddalonej o X km?
            • Gość: 666 Re: Skndalem jest zakaz jazdy rowerem po autostra IP: *.dynamic.chello.pl 27.06.12, 09:58
              No jasne tylko przekonaj do tego tych, co budują autostrady. Bo to niestety spore koszty typu oddzielenie od pasa jezdni dla samochodów i zjazdy do miejscowości po drodze (+prawdopodobnie bramki w siatce, bo jak wiesz autostrady są ogrodzone, aby zwierzęta na nie nie wpadały i o ile rzadkie zjazdy/wjazdy dla samochodów są robione tak, że nie mają większego znaczenia o tyle częste zjazdy dla rowerów mogłyby na to wpłynąć). To się tak wydaje, ale dwustronna droga dla rowerów to koszt jak 1-2 pasów dla samochodów, więc musiałoby się to opłacać inwestorowi, a tym samym być płatnym przejazdem. I tu mi powiesz, że jasne to zapłacisz, bo i tak Ci będzie wygodnie. Tylko ilu rowerzystów dziennie tam przejedzie (w porównaniu z ilością samochodów?) i ilu z nich faktycznie zapłaci a nie zjedzie na ostatnim zjeździe przed bramkami i resztę sobie objedzie innymi drogami?
              Ale spoko próbuj przekonać inwestorów, nie mam nic przeciwko :)
              • tannat Re: Skndalem jest zakaz jazdy rowerem po autostra 27.06.12, 17:19
                Jeżeli nie wybuduje się takich ścieżek, to na pewno nikt nimi nie pojeździ - to jasne.

                Czasami się jednak buduje. Na przykład:

                uh2l.blogs.com/.a/6a00d8341c876453ef0133f526feff970b-popup
                maps.google.com/maps/ms?ie=UTF8&oe=UTF8&msa=0&msid=103726305198704564778.00047b86bfe5b50c0c521
                Oczywiście nie na każdym odcinku mają sens takie ścieżki. Koszty? Koszty? No... w porównaniu do autostrady to chyba niezbyt dużo, co? Zwłaszcza, że nawierzchnia nie musi być tak przygotowana jak pod 18 tonowe ciężarówki. To tylko moje marzenia przecież. Nie obwiniaj mnie za nie :)
                • Gość: 666 Re: Skndalem jest zakaz jazdy rowerem po autostra IP: *.dynamic.chello.pl 27.06.12, 19:31
                  Nie obwiniam i serio życzę powodzenia, pewnie też bym co jakiś czas skorzystała. I w pełni popieram zarówno takie inicjatywy jak i budowę nowych ścieżek rowerowych.
                  Ja tylko nie popieram braku rozsądku i upierania się, rowerzystów, że łamanie wybranych przepisów jest ok bo im się wydaje, że nie stwarza to zagrożenia.
      • Gość: Bogusia Re: Skndalem jest zakaz jazdy rowerem po autostra IP: *.42.99.250.rybnet.pl 30.09.12, 09:25
        W pełni się zgadzam! Wczoraj zostałam upomniana przez "patrol autostrady", że łamię prawo. Na tym szczęśliwie się (mam nadzieję) zakończyło. Nie wiedziałam, przyznaję się ze skruchą, biję mocno w piersi, iż istnieje zakaz wjeżdżania rowerem na autostradę oraz drogę ekspresową. Też wydaje mi się to absurdalne i dyskryminujące. Brakuje ścieżek rowerowych, tzw. drogi trzeciorzędne są na ogół w opłakanym stanie, zwłaszcza poza miastem. Nie wspomnę już o bezpieczeństwie na takich drogach, braku poboczy, o kulturze zmotoryzowanych itp. Strach się bać! Co innego na autostradzie, ekspresówce, gdzie mamy do czynienia z drogami "lepszej kategorii", są pobocza, jeździ się bezpieczniej, wygodniej, szybciej dociera do wyznaczonego celu... Nie wspomnę już o tym, że nie każdego stać na własne auto, na paliwo... No ale "nie dla psa kiełbasa"! Rowerzyści? To przecież niższy gatunek użytkowników dróg!!! Nie płacą za benzynę, nie produkują spalin, nie napełniają kasy podatkami... No to łajać ich ile wlezie! Wymyślać mandaty, kary za to że są...że ośmielają się jeździć ekologicznie. Drogę ekspresową często przemierzałam jako cyklistka, nieraz widywałam innych - też widać nieświadmomych zakazu - rowerzystów, w tym nawet dzieci (pod opieką dorosłych, ma się rozumieć). Nikt nigdy nie zwrócił mi uwagi, nie trąbił. Dopiero wczoraj na nowo wybudowanej autostradzie, a przejechałam kawałek. No i natknęłam się na patrol, moje szczęście że nie policyjny!!! Pozdrawiam wszystkich rowerzystów! Nie dajmy się i walczmy wspólnie o równouprawnienie.
        • wwojtek9 Re: Skndalem jest zakaz jazdy samochodem po DDR 30.09.12, 17:14
          Gość portalu: Bogusia napisał(a):

          Nie wiedziałam, p
          > rzyznaję się ze skruchą, biję mocno w piersi, iż istnieje zakaz wjeżdżania rowe
          > rem na autostradę oraz drogę ekspresową. Też wydaje mi się to absurdalne i dysk
          > ryminujące. . No ale "nie dla psa kiełbasa"! Pozdrawiam wszystkich rowerzystów! Nie dajmy się i
          > walczmy wspólnie o równouprawnienie.
          Równouprawnienie? JW! Ten tekst jest świetnym przykłądem do czego prowadzi likwidacja kart rowerowych! Po drogach poruszają się osoby o ww. wiedzy na temat zasad ruchu drogowego - tekst jest tak infantylny, że polemizować nie będę - autorka przezentuje kompletna ignorancję w połączeniu z rewolucyjnym zapałem - takiej roweroekooszołomki to jeszcze nie spotkałem...
    • Gość: ksionc probostrz Znieść wszystkie przepisy IP: *.play-internet.pl 26.06.12, 16:57
      po co pedaliści mają się za3mywać, niech samochody się za3mują; przecież wiadomo nie od dziś, że łatwiej zatrzymać kilkutonowy pojazd mechaniczny niż welocyped;

      po co się zatrzymywać, po co zsiadać z welocypedu, hulajnogi, deskorolki; po co w ogóle jakieś znaki drogowe, światła - jak już muszą zostać to niech obowiązują wszystkich z wyjątkiem pedalistów; dla tych ostatnich znieść wszelkie przepisy i ograniczenia.

      to są skutki, do których prowadzi ciągłe uleganie fanaberiom terrowerzystów: nie ma granicy absurdu i zdziecinnienia; nie długo wprowadzą przymus pedałowania i wciskania w dupę siodełka, nawet we własnym domu.
    • ponury_sceptyk Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnasty... 26.06.12, 17:00
      Kiedy ludzie i wladze miasta wreszcie zrozumieja, ze samochody w obszarze miejskim nie maja zadnej przyszlosci? Jetesmy pod tym wzgledem lata swietlne za zachodem europy. I nei mam na mysli infrastruktury, tylko sposob myslenia. Sam nie jezdze po Krakowie rowerem, zwyczajnie nie chce ryzykowac zycia, ale nie moge patrzec na chamstwo, zacietrzewienie i szal w oczach wiekszosci kierowcow samochodow. Ogarnijcie sie troszke.
      • Gość: 666 Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.12, 17:15
        Ja też nie mogę patrzeć na chamstwo rowerzystów, którzy jadą pod prąd na ulicy bez kontrpasa i jak się im zwróci uwagę to zwyzywają, albo potrącą i spierdzielają bez nawet przepraszam. Ale sory to uprzywilejowana grupa i przecież nie można od nich wymagać nic.. im się tylko należy. Pod tym względem także jesteśmy lata świetlne od Europy. Rowerzyści "ogarnijcie się troszkę".
        • Gość: :/ Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: 31.187.12.* 26.06.12, 18:34
          nistety, potwierdzasz teze kolegi wyzej. w zachodniej europie rowerzysta jest swieta krowa. i ma to swoje uzasadnienie - jest mniejszym obciazniem dla miasta, srodowiska, innych ludzi itp. Zdajesz sobie sprawe ze np w Belgii niektorzy pracodawcy placa wiecej pracownikom, ktorzy dojezdzaja do pracy rowerem? A taka chociazby Bruksela nie ma wcale swietnie zorganizowanej sieci drog rowerowych. Jest lepiej niz w Polsce ale nie idealnie. Mimo tego kierowcy samochodow szanuja to ze ktos wsiadl na rower i dzieki temu zmniejszyl emisje spalin, korki itp. Pomysl ile kosztuje Ciebie zwrocenie uwagi na 5ciu rowerzystow, a poem pomysl co by bylo gdybys zamiast nich mial przed soba 5 samochodow. prosta kalkulacja. Ja za kolkiem ZAWSZE ustepuje rowerzystom. niewazne czy jezdza po pasach, srodkiem drogi, itp. Ale co ja bede tlumacyl..
          • Gość: 666 Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.dynamic.chello.pl 27.06.12, 10:46
            Proszę Cię, ekologia tu jest obok, a nie jest powodem przesiadania się na rower w większości przypadków. Na rower przesiadają się ludzie którzy mają w miarę rozsądną trasę z punktu A do B i nie chcą się kisić w komunikacji miejskiej ani stać w korkach w samochodzie, a na piechotę to trochę za daleko (pomijam tych co się przesiadają z powodu mody).
            Co do obciążenia dla innych ludzi to po komentarzach nie masz racji (i to wcale nie wina poruszania się na rowerze samego w sobie tylko tego jak to robi większość rowerzystów).
            I nie mam nic przeciwko, żeby pracodawca jak chce płacił więcej za korzystanie z roweru, to jego kasa i wolna wola, nic mi do tego.
            I wole niestety 5 samochodów, bo są bardziej przewidywalne. Swoją drogą ciekawe co woli pieszy na chodniku i przejściu 5 pieszych czy 5 rowerzystów?
            I żeby nie było rower na środku drogi mi nie przeszkadza o ile nie paraliżuje go to, że jadę za nim i że podjadę za nim jak nie mam warunków do wyprzedzania (niestety sporo rowerzystów się wtedy spina i głupio zachowuje, no ale cóż tak jak L-ki się uczą jazdy tak samo i rowerzyści też się muszą uczyć). Natomiast rowerzyście jadącemu po pasach nie ustępuje (to wcale nie znaczy, że wjadę na niego jak już jest na środku drogi tylko, że jak widzę że chce przejechać przez przejście, a nie zszedł z roweru to go nie puszczę bo zgodnie z przepisami nie ma pierwszeństwa. Proste. Jak chce przejechać niech czeka, aż przejadą wszystkie samochody. Za to tych co zeszli z roweru zawsze puszczam. I z tego co widzę większość kierowców tak robi.

            Nie ma powodu, żeby rowerzysta miał być świętą krową. Bo niby, że słabszy jest? Tą kategorią to pieszy powinien nią być. A czy rowerzyści chcą, żeby piesi byli świętymi krowami i chodzili im po ścieżkach rowerowych i żeby w strefie zamieszkania bezwzględnie egzekwowano ograniczenie do 20km/h także dla rowerów? Pewnie nie. Czy piesi tego by chcieli? Pewnie tak.
            Ale wystarczy, że będziemy się wzajemnie szanować i nikt nie będzie potrzebował uprawnień świętej krowy.

            A jeżeli mówimy o opanowaniu miasta przez rowery bez znajomości przepisów to dążymy do Azji raczej, a wątpię, żeby ktokolwiek chciał się poruszać po ulicach tak jak tam...
    • Gość: vvv Zsiadłe mleko IP: *.ists.pl 26.06.12, 17:07
      nikt mu nie każe a ono zsiada
      się
    • Gość: balusz Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnasty... IP: *.ists.pl 26.06.12, 17:14
      W całej rozciągłości nie zgadzam się z tezami zawartymi w liście.
      Dodatkowo rowerzyści powinni również schodzić na ścieżce dla rowerów. Kierowca nie ma szans, zobaczenia rowerzysty za pleców. Ten przepis jest nie logiczny i niebezpieczny dla samych rowerzystów.
      Jak najszybciej go cofnąć !!!!
      • Gość: kb Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.12, 17:31
        W całej rozciągłości nie zgadzam się z tezami zawartymi w liście.
        > Dodatkowo rowerzyści powinni również schodzić na ścieżce dla rowerów. Kierowca
        > nie ma szans, zobaczenia rowerzysty za pleców.

        Większość sobie jakoś radzi - od momentu gdy rowerzysta ma w wielu przypadkach pierwszeństwo kierowcy zaczęli jeździć lepiej, tzn. ustępują zgodnie z ustawą. Kto nie potrafi ma problem, bo po pierwsze raczej nie powinien mieć prawa jazdy, po drugie będzie miał spory kłopot w przypadku kolizji (a kolizja z rowerzystą często musi mieć swój finał w sądzie).

        > Jak najszybciej go cofnąć !!!!

        to się nigdy nie zmieni, a przejazdów rowerowych będzie przybywać, więc.. przyzwyczajaj się :)
    • Gość: wojciech.dembinski Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnasty... IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.12, 17:38
      Popieram w całej rozciągłości, bardzo dobry pomysł.
    • Gość: 666 Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnasty... IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.12, 17:49
      Podsumowanie jest jedno. Gdyby rowerzyści poruszali się ZGODNIE Z PRZEPISAMI i ROZSĄDNIE pewnie większość osób by poparła ich prośby. Ale jak chcą wywalczyć coś jeżdżąc tak, jakby rozsądku im zupełnie brakowało, zachowując się chamsko wobec każdego innego uczestnika ruchu i udowadniając na siłę, że przepisy są źle poprzez jazdę niezgodnie z nimi (ale tylko z tymi które im nie pasują, za to od innych wymagając bezwzględnego przestrzegania wszystkich, które oni chcą) to jest jak jest. Sami jesteście sobie winni.
      • Gość: wojciech.dembinski Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.12, 17:59
        Zrozum, że w całej Zachodniej Europie ludzi zachęca się do przesiadania się na rowery bo samochody nie mieszczą się na ulicach. Rower jest tam pojazdem mającym priorytet. U nas też tak będzie za kilka lat dlatego lepiej się przyzwyczaj - a nie pisz, że rowerzyści mają o coś "prosić". Prawdą jest, że wielu z nich łamie przepisy, co obserwuję jeżdżąc i autem i rowerem, ale idąc Twoim tokiem rozumowania można zakazać poruszania się samochodem w wielu miejscach bo wielu kierowców jeździ chamsko i łamie przepisy.
        • Gość: Zenek rowerman Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.12, 22:57
          Ale przyznajmy, zdecydowana mniejszość kierowców przejeżdża na czerwonym świetle (wg zasady "bo nic nie jedzie"), a jazda na chama pod prąd zdarza się bardzo, bardzo rzadko.

          A u nas, rowerzystów - co drugi przejeżdża na czerwonym (bo przecież nic nie jedzie), choć zielone jest za 10 sek. Masa ludzi jeździ też pod prąd: zobacz na dowolnym przejeździe rowerowym, z jednej i z drugiej strony rowerzyści ustawiają się na całej szerokości i jadą potem na czołówkę. Co to szkodzi prawidłowo stanąć w kolejce?

          Spychanie pieszych? Zapraszam na Grunwaldzkie, gdzie powstaje centrum kongresowe. W związku z budową zlikwidowano tam krótki odcinek drogi rowerowej. Tam jest wąski chodnik przeznaczony tylko dla pieszych. Nie wolno tam rowerom jechać! I co? Prawie wszyscy jadą między ludźmi albo po trawie, jakby im korona z głowy spadła, gdyby te 15 metrów poprowadzili rower.

          Tego typu zachowań jest mnóstwo. I to nie ma nic wspólnego z promowaniem roweru jako podstawowego środka komunikacji. Nie zyskamy poparcia, ani sympatii taką jazdą!
          • Gość: wini Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: 195.150.224.* 27.06.12, 03:22
            > Spychanie pieszych? Zapraszam na Grunwaldzkie, gdzie powstaje centrum kongresow
            > e. W związku z budową zlikwidowano tam krótki odcinek drogi rowerowej. Tam jest
            > wąski chodnik przeznaczony tylko dla pieszych. Nie wolno tam rowerom jechać! I
            > co? Prawie wszyscy jadą między ludźmi albo po trawie, jakby im korona z głowy
            > spadła, gdyby te 15 metrów poprowadzili rower.

            15m? Może od razu 1metr? Tam jest prawie 100 metrowy odcinek GŁÓWNEJ TRASY ROWEROWEJ ZE STUDIUM który nagle zniknął. To tak jakby ci zamknęli 100metrów Alej i rób co chcesz człowieku.
            W dodatku gdybyś znał przepisy wiedziałbyś (no ale skąd masz wiedzieć) że znaki tam ustawione (c13a) są ustawione w taki sposób że NIE-O-BO-WIĄ-ZU-JĄ. Bo w zikicie są idioci nie umiejący prawidlowo oznakować ulicy :D
            Sam tam jeżdżę zgodnie z przepisami (w jedną stronę po drguej stronie ulicy , w drugą po jezdni) ale nie pie...tu o winie rowerzystów, bo to jest pokaz tego jak urzędnicy w krk traktują rowerzysów- zamkniemy im jedną z NAJWAŻNIEJSZYCH dróg rowerowych na odcinku 100m i nich sobie radzą. W Holandii w takim przypadku by zamknięto prawy pas na jezdni i tam wprowadzono ruch rowerowy, ale u nas nie- trzeba pokazać że rowerzyści są źli bo się nie TELePORTUJĄ. A wg. zikitu powinin.
            • Gość: lol Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.dynamic.chello.pl 27.06.12, 08:37
              100 metrów to przy średnim tempie 1,5 minuty, faktycznie mega zaoszczędzony czas
            • Gość: Zenek rowerman Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.dynamic.chello.pl 27.06.12, 11:29
              Dobra, niech będzie, że zamknięto 100m, ale przyznasz, że w pewnym miejscu chodnik robi się tak wąski, że ledwie mieści się jeden rower. To to miejsce miałem przede wszystkim na myśli, bo to bardzo niebezpieczne miejsce. Rower nie ma prawa tam jechać!

              "W dodatku gdybyś znał przepisy wiedziałbyś (no ale skąd masz wiedzieć)"
              Dlaczego mnie obrażasz? Nie wzmocni to twoich argumentów.
        • Gość: 666 Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.dynamic.chello.pl 27.06.12, 08:32
          Zrozum, że do rowerzystów w Europie nie macie się co porównywać, bo kultury jazdy Wam brakuje. I jak na razie u nas rower ma taki sam status jak inni uczestnicy ruchu, a pojazdami uprzywilejowanymi są karetki na sygnale, policja, komunikacja zbiorowa itp. i jak na razie wcale się nie zapowiada, żeby miało się to szybko zmienić. I jak na razie to Ty się musisz przyzwyczaić, że jak będziesz łamał obowiązujące przepisy to dostaniesz mandat (tak jak każdy inny użytkownik ruchu może go dostać). I nie dziw się wtedy i nie pisz gorzkich żalów do gazety. I tyle.
        • Gość: 666 Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.dynamic.chello.pl 27.06.12, 08:46
          Dodam jeszcze tylko jedno. Wczorajsza sytuacja. Na ok. piętnastu spotkanych rowerzystów jeden miał światełko ( a były już pozapalane latarnie miejskie, co więcej nawet gościowi w pełnym stroju kolarskim widocznie zabrakło kilkunastu złotych na nawet najtańsze światełko) i jedna rowerzystka, która prowadziła rower po chodniku. Reszta na chama bez, nie mówiąc o gościu który skręcił na zakazie skrętu, jeździe pod prąd, przejeżdżaniu przez przejazd co prawda, ale nawet bez zwolnienia i oglądnięcia się czy coś jedzie (oczywiście bez światełka i odblasków), przejeżdżaniu na przejściu dla pieszych bez przejazdu itp. Czyli zdecydowana większość popełniła jakieś wykroczenie. Jakby tylu kierowców samochodów jeździło tak jak spotkani rowerzyści to niewiele osób by na ulice wychodziło.
    • Gość: gość portalu rower IP: *.interia.pl 26.06.12, 18:04
      Czy autorką tego listu nie jest przypadkiem ta kobieta w ciąży, która uważa, że jazda na rowerze z brzuchem pod nosem jest czymś najbardziej naturalnym na świecie ??
    • Gość: Leppiej Zenujacy poziom dyskusji IP: *.cust.telecolumbus.net 26.06.12, 19:07
      W kolejnosci popelnianych bledow:
      1. Argumentacja ad absurdum (pozwolmy rowerzystom jezdzic po autostradach, hahaha)
      2. Kwantyfikatory ogolne oparte na pojedynczych obserwacjach (cyklista wyjechal mi znienacka na pasy -> wszyscy cyklisci wyjezdzaja znienacka na pasy)
      3. Argumentacja ad personam oparta na projekcji wlasnych sadow (... co prawda rozmawiamy o ogolnym problemie przejezdzania przez pasy, ale Ty moj oponencie na pewno rozjezdzasz tez staruszki na chodniku i nie masz swiatel po zmroku)

      Ludzie, czego was uczyli w szkolach? Jak wam nie wstyd z taka podstawa poznawcza brac udzial w wyborach? Pytania retoryczne skierowane do tych, ktorzy rozpoznaja sie w powyzszych trzech punktach.
      • Gość: ? Re: Zenujacy poziom dyskusji IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.12, 19:50
        ciekawe
        znikła moja uwaga że to nie jakaś dyskryminacja rowerzystów
        tylko wszystkim pojazdom nie wolno jeździć po przejściu dla pieszych wzdłuż :-)

        i wniosek o uznanie za wypowiedź gwiazdorską tego:
        "Na ścieżce rowerowej równoległej do pasów nie trzeba zsiadać, na pasach tak..."


        ciekawe :-)
      • sprawazlewa A gdzie konstruktywne wnioski? 26.06.12, 20:15
        " Nie ma nic gorszego , nad ludzi , którzy niewiele co postąpili w nauce poza wstępne wiadomości , a już nabrali o sobie przekonanie , że są uczonymi "M. Fabiusz Kwintalion
    • regruw Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnasty... 26.06.12, 20:35
      A ja bym chciał nie musieć zatrzymywać się przed zieloną strzałka (sygnalizator S-2) jeśli przejade powoli i bezpiecznie. A co!
      I jeździć buspasem jeśli nie ma autobusów. A jak!
      I zjeżdżać z ronda wewnętrznym pasem. Bo po co się gimnastykować z wcześniejszą zmianą pasa?
      Na dobrą sprawe autem też powinienem móc sobie śmignąć chodnikiem jeśli ustąpie pieszym i akurat mi tak wygodnie. Bo czemu nie? I jeszcze niech mi tam przejazd namalują najlepiej...
      Mam jeszcze wiele innych pomysłów aby usprawnić ruch samochodów :)
      • Gość: Zenek r. Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.12, 21:23
        "A ja bym chciał nie musieć zatrzymywać się przed zieloną strzałka (sygnalizator
        > S-2) jeśli przejade powoli i bezpiecznie."

        Prawie nikt tak nie robi (vide Kobierzyńska) i jak akurat nie ma akcji telewizyjno-policyjnej to włos ci z głowy nie spadnie. Dobrze o tym wiesz. Jeśli zawsze (a nie, gdy jest ci wygodnie) zatrzymujesz się przed
        S-2, to jesteś tym 0,003% kierowców, którzy szanują ten przepis.

        "I jeździć buspasem jeśli nie ma autobusów. A jak!"
        A nie jeździcie (wy, kierowcy)? No weź stań sobie obok AGH i oglądnij przez 60 minut realną jazdę realnych kierowców.

        "I zjeżdżać z ronda wewnętrznym pasem."

        Zapraszamy na rondo obok dworca PKS. Realni kierowcy, przy akceptacji policji, prują tam jak im się podoba. To samo na 776 do Proszowic.

        O jeździe po chodniku wypowiem się kiedyś, gdy wrzucę wreszcie do sieci filmiki, które kręcę regularnie w pewnych miejscach, gdzie kierowcy masowo i regularnie jeżdżą po chodniku. Inaczej ktoś oskarży mnie, że nie mam dowodów.
        • regruw Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas 26.06.12, 23:07
          I właśnie dlatego wymieniłem właśnie takie wykroczenia. Bo kierowcy łamią te przepisy tak samo nagminnie jak rowerzyści ten o przeprowadzaniu roweru przez przejęcie i zakaz (zazwyczaj) jazdy po chodniku. I jakoś kierowcy samochodów nie pisza do gazety aby znieśc te przepisy, bo ich zdaniem są "głupie". Rowerzysta jeżdżąc po przejściu i chodnikach stwarza nie mniejsze zagrożenie dla pieszych niż samochód nie zatrzymujący się całkowicie przed zieloną strzałką.

          Żeby nie było. Ostatnio czesto jeżdżę po Krakowie rowerem i jakoś nie stwarza mi większych trudności przestrzeganie przepisów. Może dlatego, że w odróżnieniu od wiekszości cyklistów te przepisy znam...
          • Gość: Zenek r. Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.12, 23:13
            Jak najbardziej popieram to, że przepisowa jazda rowerem po Krakowie jest możliwa (choć bywa irytująco uciążliwa, gdy np. ddr kończy się nagle w krzakach). Po prostu trzeba się nauczyć czasami zsiadać z roweru i go prowadzić.
          • lukasz.kosinski Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas 26.06.12, 23:34
            Rzeczywiscie, rowerzysta jadac po pasach moze kogos zabic. Ma Pan absolutna racje, rowerzysta stwarza dokladnie takie same zagrozenie jak kierowca prowadzaca wazacy ponad tone pojazd. Ze tez nikt wczesniej mnie tak nie oswiecil.
            • Gość: Gość Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.tktelekom.pl 27.06.12, 08:14
              Powiedz to mojej siostrze która przez takiego debila na psach co to był rozpędzony i nie chciało mu się zejść na rowerze od 2 lat jeździ na wózku...
              • Gość: Michal Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.ghnet.pl 27.06.12, 10:56
                Przeciez jasne jest, ze trzeba jechac wolno. Tak samo, gdy jedzie sie po chodniku, trzeba jechac wolno (przepisy pozwalaja czesto jezdzic po chodnikach, np. z dziecmi do 7 lat).
                Ale nie ma sensu popadac w skrajnosci i nakazywac przejsc przez pasy z rowerem, gdy mozna nim przejechac z ta sama predkoscia.
                • Gość: poli Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.dynamic.chello.pl 27.06.12, 21:27
                  Tak faktycznie, to przepisy raczej dosyć rzadko pozwalają jeździć po chodniku. Przypadki są raptem trzy i poza drogami przelotowymi nieczęsto dadzą się zastosować.
      • Gość: Lewek Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.12, 10:24
        Słusznie. I piszę to jako pieszy. Pozwólmy wszystkim na wszystko. Po co ma być jak w Danii? Niech będzie jak w Egipcie.
      • Gość: ccd Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.dynamic.chello.pl 02.07.12, 20:28
        @regruw

        doskonale napisane.

        Z tymi świętymi krowami na dwóch kółkach coś trzeba zrobić.
        Proponuję obowiązkowe OC i podatek drogowy. Wtedy może będzie ich mniej....

        ps. dziś znowu o mały figiel nie przejechałam takiego patafiana, który stwierdził, że zdąży przejechać po pasach na czerwonym tuż przed moim zderzakiem......


    • Gość: Zenon rowerman Niekonsekwencja IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.12, 21:14
      A ja chciałem zwrócić uwagę, że panuje szalona niekonsekwencja w egzekwowaniu przepisów. Oto wlepia się mandaty za jazdę po pasach i chodniku, bez względu na okoliczności (np. puste przejście, pusty chodnik). Ponoć w imię bezpieczeństwa pieszych.

      Okey, niech będzie. Ale czemu nikt nie ściga np. rowerzystów szalejących pod prąd po Rynku Głównym? Przecież tam są znaki, wskazują dopuszczalny kierunek jazdy, ograniczają prędkość do 20km/h itd. A wszyscy to mają gdzieś, na czele z SM i policją. O regularnym ignorowaniu i przez kierowców, i przez rowerzystów skrzyżowań równorzędnych już pisałem. Każdy jedzie jak mu wygodnie.

      Dla mnie to skrajna niekonsekwencja. Jeśli karać rowerzystów to przede wszystkim tam, gdzie stanowią największe realne zagrożenie: tam, gdzie dochodzi do potrąceń (planty), gdzie rowerzyści wymuszają pierwszeństwo na pieszych (rondo Grunwaldzkie obok budowy).

      Jakaś gradacja w karaniu musi być, bo inaczej przypomina to pokazową łapankę, a nie zapewnianie porządku.
      • lukasz.kosinski Re: Niekonsekwencja 26.06.12, 23:52
        Jest Pan pewien, ze tak trzeba jezdzic po rynku w Krakowie?
        Prosze przyjrzec sie, jaki jest znak obok znaku C-12 (moze uzyc Pan street view).
        Innymi slowy, znak C-12 tyczy sie TYLKO samochodow.

        Pozdrowienia
        • Gość: luc Re: Niekonsekwencja IP: *.dynamic.chello.pl 27.06.12, 08:59
          Znak D-40 ogranicza prędkość także rowerów, tyle, że macie go gdzieś
          • Gość: lukasz Re: Niekonsekwencja IP: *.ghnet.pl 27.06.12, 10:54
            A co ma predkosc do jazdy pod prad?
          • Gość: Lukasz K Re: Niekonsekwencja IP: *.ghnet.pl 27.06.12, 11:01
            Mialem na mysli jazde pod prad - jest ona na rynku dozwolona.
            Inna sprawa, ze rzeczywiscie, niektorzy jezdza za szybko:)
          • indywidualismus Re: Niekonsekwencja 28.06.12, 10:51
            Gość portalu: luc napisał(a):

            > Znak D-40 ogranicza prędkość także rowerów, tyle, że macie go gdzieś

            Nie wiem w jaki sposób znaki miałyby ograniczać prędkość rowerów, jeśli większość z nich NIE POSIADA licznika/ prędkościomierza i żadne przepisy tego NIE WYMAGAJĄ ???
        • Gość: Zenon rowerman Re: Niekonsekwencja IP: *.dynamic.chello.pl 27.06.12, 11:21
          Patrzę właśnie przez StreetView na skrzyżowanie Rynek Główny/Szewska. Wjeżdżając na Rynek mam po prawej stronie C12 i A7, na kolejnym słupie informacje o strefie oraz poziomo łamany znak C13/C16.
          Jadąc na rowerze od strony Bagateli dostaję informację: wjeżdżasz na rondo, masz ustąpić pierwszeństwa tym na rondzie oraz nie masz wyznaczonego pasa dla rowerów, tylko dzielisz przestrzeń z pieszymi, którzy mają tutaj pierwszeństwo przed tobą.

    • Gość: Mateo Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnasty... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.12, 22:27
      może zacznijmy od początku. skoro chcesz korzystać z przejść dla pieszych domyślam się, że jedziesz chodnikiem. jakim prawem?
      a jeśli nawet korzystasz z chodnika zgodnie z przepisami to pamiętaj, że jako rowerzysta jesteś tam gościem! rower jest pojazdem, a dla pojazdów przeznaczona jest jezdnia.
      • Gość: Z Re: Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnas IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.12, 22:37
        "rower jest pojazdem, a dla pojazdów przeznaczona jest jezdnia. "

        No widzisz, a członkowie elitarnego klubu kierowców "Jedź bezpiecznie" bez żadnych zahamowań piszą na swoim forum, że rower jest na jezdni intruzem (choć "legalnym"), utrudnia jazdę i rowery powinny zniknąć z jezdni. Skoro tak twierdzą elitarni kierowcy, to co myślą zwykli?

        Ja się z tobą zgadzam: rowery na jezdnie, ale jednocześnie coś trzeba zrobić z kierowcami, którzy nie akceptują prawa i nie mają zamiaru traktować rowerzystów jako pełnoprawnych pojazdów. Policja problemu nie widzi.
    • Gość: sa Zsiadanie z rowerów na pasach - zbędna gimnasty... IP: *.multi-play.net.pl 26.06.12, 22:33
      Widać od razu, że artykuł pisany przez leniwego rowerzystę, dla którego odróżnienie przejścia dla pieszych od przejazdu rowerowego będzie nie lada wyczynem, jeśli tylko mu się to kiedyś uda.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka